emigrantk_ja
20.01.12, 00:37
Jestem DDa. Kiedys pilam dla towarzystwa, smiechu ze znajomymi. Bylo fajnie i wesolo. Pozniej wyjechalam i pilam bo nie czulam sie szczesliwa w zwiazku. Pozniej pilam bo myslalam,ze mam nowe zycie znajomych. Teraz boje sie przestac pic,zeby nie wrocic do tej osoby jak bylam wczesniej. Bledne kolo.
Genralnie mam plany na zycie. Che byc kims.Zrobic kariere, rozwinac sie. Ale nie chce byc sama bo wiem,ze bez znajomych bede w depresji i nic nie zrobie. Wszyscy moi znajomi pija.Wlacznie z moim szefem. Jedynie moje towarzystkie spotkania to wlasnie po pracy. Nikt ze znajomych nie jest abstynentem. Jesli zaposze kogos do kina czy kawe nie maja czasu a gdy wspomne o drinku wieczorem ida. I dlatego nie moge przestac pic :( Nie chce byc samotnikiem siedzacym w domu ogladajac telewizje czy filmy kiedu wiem,ze znajomi baluja. A ja sama w domu. Nudzi mnie juz upijanie sie. Ale gdy wychodze nie potrafie przestac na jednym drinku i szybko sie upijam. Nigdy nie pije na drugi dzien. Staram sie ograniczyc do raz w tygodniu. Rzucilam nawet palenie. Ale co ma zrobic gdy jedyni znajomi ktorych mam pija? Jestem na obczyznie rodakow nie widuje. A jesli juz to wlasnie spotkania alkoholowe. Probowalam inaczej, zapisalam sie na silownie, zaczelam studia, nowi znajomi, towarzystwo i co? i tez wszyscy pija. A jak nie pija to mieszkaja daleko i niestety nie stac mnie na codzinne odwiedziny.
Wiem,ze ma problem sama w sobie ale chcialabym sobie z nim poradzic , jestem silna osoba moge prztrwac wiele. Ale jednego nie potrafie samotnosci. Skonczy sie to na ogromnej depresji wiem! I zaden psycholog mi nie pomoze. Bo cos oni moga zdzialac gdy ja sama na obczyznie bede filmy ogldac w domu????