hydrytacja
11.04.12, 20:05
Piję. Nie na umór. chociaż czasami tak. Zazwyczaj systematycznie. Po trochu. Codziennie. Albo prawie codziennie. W celu... bez celu, bo jestem alkoholiczką (testy internetowe tak wykazały - stadium chroniczne). Picie zmusza mnie do rezygnacji z wielu rzeczy. Robiłabym je, gdyby nie picie. Miałam pasje. Już ich nie mam. Alkohol stanął na pierwszym miejscu. Wiem, że to do bani (kolokwialnie mówiąc). Szukam wyjścia. Potrzebuję pomocy.