grazkavita
23.10.12, 10:08
Kochani wczoraj kupiłam nową książke , Ojca Duvala i chciałabym żebyście na tym forum pisali o Waszych przeżyciach w AA. Ojciec Duval, śpiewający ksiądz, alkoholik tak opisał swoja pierwszą wizytę." Gasrdło mi sie ścisnęło.Minęlo 10 sekund.I wreszcie się ośmieliłem:Mam tego dość, dość, dość.-Masz czas Lucien.Juz przeszedłeś pierwszy krok naszej metody, która ma ich dwanaście.Przeczytam Ci o nim:"Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu i że przestaliśmy kierowac własnym życiem" Chciałem przestac pić , ale nie mogę. Bo na tym polega choroba Lucien.Ja tak samo nie mogłem.Nikt tu z obecnych nie mógł tego zrobić.Zachowaj odwage , cirpliwości Lucien.
Alkoholik musi doświadczyć, na własnej skórze, że nie wychodzi z tego łatwo i że zabłocone ślady naszych kroków długo jeszcze będą widoczne na posadzce.
Wbijcie sobie do głowy raz na zawsze:AA nie jest towarzystwem łatwych zachet dla chorych Oni nie ukrywaja prawdy pod pięknymi słowami, które by pomniejszały to co jest dramatyczne. Natomiast AA Ww grupie starają się, by każdy poznał prawdę o sobie i radził sobie dzięki otrzymanemu światłu.
Zachęt i przyjaźni miałem wystarczająco poza AA.Natomiast swiatła dla uchwycenia nieuchwytnego związku pomiędzy nieszczęściem , a winem , tego potrzebowałem.
Gdy Pierre odwoził mnie do domu moje zmartwienie ustąpiło.Śmialiśmy się w jego wozie.To nie zdarzyło mi sie od dawna.Tylko tyle , że musiałem poprzestać na tym na ulotnej chwili.