26.10.12, 09:46
witam rok temu zaszyłem się dokładnie 7-września i niestety po półowie roku napiłem się piwka małymi łyczkami i nic mi nie było no ale po tym piwie popłynołem zastanawia mnie to czy wogle to namnie niedziałało czy poprostu zrobili mi rane wdupie pogrzebali i zaszyli czy ktoś z was już tak miał że miejąc wszywke napił się i niemiał żadnych obiawów oprucz kaca. no właśnie niepiłem 6miesiecy i z tą wszywką w dupie chlałem cały czas bo żecz jasna trzabyło nadrobić straty:) ale podjołem decyzje trzy dni temu się wszyłem z powrotem tym razem widziałem jak lekarz wyjmował te małe okrągłe białe tableteczki z ampułeczki no i czułem że coś mi tam robił ale czy tylko grzebał palcem w ranie czy naprawde wsadzał te tabletki tego niewiem ale nieważne dodatkowo chodzie na grupe AA i dochodząca terapia i mam nadzie je ze wytrwam dłużej jak 6-mc tylko napiszcie czy wy tez tak mieliście po zapiciu esperalu ze cnic wam sie nie działo ni a nic!!
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: wszywka 26.10.12, 10:22
      alkop0000 napisał(a):
      > witam rok temu zaszyłem się dokładnie 7-września i niestety po półowie roku nap
      > iłem się piwka małymi łyczkami i nic mi nie było no ale po tym piwie popłynołem
      > zastanawia mnie to czy wogle to namnie niedziałało czy poprostu zrobili mi ran
      > e wdupie pogrzebali i zaszyli czy ktoś z was już tak miał że miejąc wszywke nap
      > ił się i niemiał żadnych obiawów oprucz kaca. no właśnie niepiłem 6miesiecy i z
      > tą wszywką w dupie chlałem cały czas bo żecz jasna trzabyło nadrobić straty:)
      > ale podjołem decyzje trzy dni temu się wszyłem z powrotem tym razem widziałem j
      > ak lekarz wyjmował te małe okrągłe białe tableteczki z ampułeczki no i czułem ż
      > e coś mi tam robił ale czy tylko grzebał palcem w ranie czy naprawde wsadzał te
      > tabletki tego niewiem ale nieważne dodatkowo chodzie na grupe AA i dochodząca
      > terapia i mam nadzie je ze wytrwam dłużej jak 6-mc tylko napiszcie czy wy tez t
      > ak mieliście po zapiciu esperalu ze cnic wam sie nie działo ni a nic!!
      ________________________________________________________.
      Prawie wszyscy, ktorzy sie zaszywaja (do nich i ja nalezalem) tak robia, jak ty... -
      To znaczy; licza na cudowne uzdrowienie i kontrolowany powrot do picia, bo
      mysla jeszcze dupa...!
      Zastanawia mnie tylko jedno; chodzisz na Grupe AA i dochodząca terapia,
      czy tam nigdy tobie tego nie mowili, ze to jest bez sensu...!?
      Ile razy byles na Mityngu AA; raz, dwa...!? Masz sponsora...?
      A...
    • jerzy30 esperal w krajach cywilizowanych 26.10.12, 12:24
      na zachod od Polski, na poludnie, na polnoc i na wschod [za wyjatkiem Bialorusi] jest zabroniony, zakazany.
      Polska ramie w ramie z Bialorusia stosuje ten haniebny proceder.
      Sa tacy lekarze-hieny co zaszywaja.
      A ze sie boja skutkow ubocznych jak delikwent zaszyty pochla [bo chlac pod esperal, anticol mozna spokojnie] to wszywaja zwykle placebo, witaminki.
      Za 600 zeta wszywaja tabletke za 50 groszy. Chlac mozna spokojnie.
      Nawet pod esperal chlac mozna - malymi dawkami mozna go zneutralizowac - droche sie ma drgawek i sie czlek poci mocno - ale idzie wytrzymac.
      Interes sie kreci.
      Choc do AA i na terapie a na te wszywke wypnij wlasny tylek i olej to.
      I nie chlaj a wytrzymasz kilka razy po 6 mies. nawet wiecej.
    • bananarama-live Re: wszywka 26.10.12, 20:43
      A dlaczego nie chcesz pić? Co źle ci ? Pij , jeszcze chyba nie masz dna.
      • aaugustw Re: wszywka 27.10.12, 09:50
        bananarama-live napisał (do 4-zerowego alkop):
        > A dlaczego nie chcesz pić? Co źle ci ? Pij , jeszcze chyba nie masz dna.
        __________________________________________________________.
        Jak to; "on nie chce pic"...? - On chce pic, ale tak jak dawniej - lekko,
        latwo i przyjemnie, a to moze zapewnic mu (jak mysli) ta wszywka,
        ktora juz raz zapil...!
        A...
    • 0ewka Re: wszywka 01.12.12, 11:51
      Witam .Z tego co piszesz to najprawdopodobniej nie byłes zaszysty esperalem. Mój mąz po kilku miesiącach od wszycia wypił kieliszek wódki i po 5 minutach stracił przytomnosc. Także skonsultuj się z lekarzem bo to raczej był tylko straszak.
      • aaugustw Re: wszywka 01.12.12, 13:10
        0ewka napisał(a):
        > Witam .Z tego co piszesz to najprawdopodobniej nie byłes zaszysty esperalem. Mó
        > j mąz po kilku miesiącach od wszycia wypił kieliszek wódki i po 5 minutach stra
        > cił przytomnosc...
        _____________________________.
        Ze strachu...!? - Z napiecia...!?
        Zapicie wszywki nie powoduje utraty przytomnosci...
        A...
        Ps. Jezeli o mnie chodzi mialem dwie wszywki. Obydwie zapite...!!
        Jedna po 11 miesiacach, druga po paru... - Bardzo ostroznie to robilem
        i w cholernym strachu...! :-(
        • bananarama-live Re: wszywka 01.12.12, 14:23
          Nie chcę się mądrzyć,ale zawsze wychodziłem z założenia / jak rzucałem fajki, później alk / że jeżeli nie uda mi się bez wspomagaczy, to wcale mi się nie uda.

          ps jak rzucałem fajki był tylko tabax :-/
          • miskolaj Re: wszywka 01.12.12, 16:29
            jak to w ogóle fazowo brzmi..."zapijałem wszywke w cholernym strachu"...niezmiennie od miesięcy takie zdania rodza we mnie przerażenie...i chyba do końca zycia bedą
            • aaugustw Re: wszywka 02.12.12, 11:48
              miskolaj napisała:
              > jak to w ogóle fazowo brzmi..."zapijałem wszywke w cholernym strachu"...niezmie
              > nnie od miesięcy takie zdania rodza we mnie przerażenie...i chyba do końca zycia bedą
              _______________________________________________________________.
              Oby nie do konca zycia... - I mysle, ze u Ciebie nie bedzie to mialo miejsca...! ;-)
              Niedlugo juz zneutralizujesz ten stan i pozbedziesz sie strachu (leku) nawrotow...
              A...
              • miskolaj Re: wszywka 02.12.12, 12:29
                czy to nie jest dziwne, albo jakies przegiete, ze mineło tylemiesiecy a ja wciaz taka jestem przerazona? może nawet coraz bardziej, konsekwnecje jakby coraz bardziej dla mnie są widoczen, a tym samym mnie coraz bardziej przeraza ta choroba, to co z człowiekiem robi, może fakt, ze ja teraz jestem na terapii dziennej? ze słysze te prace wsyztskie, widze te łzy, te ludzkie tragedie..sama piszę prace, codziennie płaczę, jestem smutna z tego powodu, przygnębiona....sama nie wiem czy to dobry efekt terapeutyczny, czy to jednak niebezpieczna reakcja, może poczatek jakieś depreji, nigdy taka nie byłam chyba - tyle myslaca,płaczaca, przezywająca.....może zbyt poważnie to wszystko traktuje> ? August masz nosa:) czy alkoholizm można potraktowac za bardzo powaznie? czy w 7 miesiacu abstynencji to jest normalne? wciąz nie panuje nad lekiem:(
                • aaugustw Pogoda Ducha, zamiast strachu...! ;-) 02.12.12, 13:30
                  miskolaj napisała:
                  > czy to nie jest dziwne, albo jakies przegiete, ze mineło tylemiesiecy a ja wcia
                  > z taka jestem przerazona? może nawet coraz bardziej, konsekwnecje jakby coraz b
                  > ardziej dla mnie są widoczen, a tym samym mnie coraz bardziej przeraza ta choro
                  > ba, to co z człowiekiem robi...?
                  > .....może zbyt poważnie to wszystko traktuje> ? August masz nosa:)
                  czy alkoholizm można potraktowac za bardzo powaznie? czy w 7 miesiacu
                  abstynencji to jest normalne? wciąz nie panuje nad lekiem:(
                  __________________________________________________.
                  Tak trzymaj...! ;-) To zupelnie normalne i prawidlowe, ze po 7
                  miesiacach abstynencji w ten sposob sie czujesz... - W koncu
                  Ty dopiero poznajesz to wszystko, a potem zaczniesz wprowadzac
                  do swojego zycia ten Program alkoholikow, ktory przyniesie Tobie
                  pogode ducha, wlasnie w efekcie pracy nad tymi Krokami.
                  "Wprowadzajac Kroki w zycie we wszystkim, co robie
                  czyli stosujac zawarte w nich zasady we wszystkich moich
                  poczynaniach odkrywam, ze doznalem przebudzenia...
                  (duchowego - moj przyp.) I przebudzenie to ktorym ciesze
                  się w rezultacie pracy nad Krokami polega na swiadomosci,
                  ze nie jestem juz dłuzej sam." - (urywek z dzisiejszej
                  Codziennej Refleksji AA) .
                  A...
                  Ps. Moj strach pozbylem sie w 2 lub 3 roku...(!?).
                  • miskolaj Re: Pogoda Ducha, zamiast strachu...! ;-) 02.12.12, 14:37
                    dziekuje...dlatego własnie czasem pisze i czytam na takim forum...pogoda ducha to według mnie wynik cięzkiej pracy nad soba i czasu...czasem mam takie momenty, jakby przebłyski tego, jak ona mogłaby wygladać i jakie to musi być piekne uczucie i szczerze powiem, ze zaczynam go pragnąć:) ale wiem, ze to bedzie nagroda ze dobrze wykonaną prace, która ja dopiero zacznam....
                    • aaugustw Re: Pogoda Ducha, zamiast strachu...! ;-) 02.12.12, 15:11
                      miskolaj napisała:
                      > dziekuje...dlatego własnie czasem pisze i czytam na takim forum...pogoda ducha
                      > to według mnie wynik cięzkiej pracy nad soba i czasu...czasem mam takie momenty
                      > , jakby przebłyski tego, jak ona mogłaby wygladać i jakie to musi być piekne uc
                      > zucie i szczerze powiem, ze zaczynam go pragnąć:) ale wiem, ze to bedzie nagrod
                      > a ze dobrze wykonaną prace, która ja dopiero zacznam....
                      _________________________________________________.
                      Kiedy czytam takie wypowiedzi, czyli; tego rodzaju dzielenie
                      sie swoim doswiadczeniem a do tego te wszystkie wypowiedzi
                      uslyszane na niezliczonych Mityngach AA, widze siebie takiego
                      jakim bylem. - Moze dlatego uwazam, ze jestes na dobrej drodze,
                      na ktorej wszystko jest poukladane i sprawdzone przez innych...
                      A ci ktorzy uwazaja ze potrafia to "cos" odnalezc sami uwazajac
                      sie w tle za "mundrzejszych" od innych, to nic innego jak zwykle
                      zapewnianie sobie samemu alibi do dalszego picia...!
                      A...
    • lukasz12312 Re: wszywka 23.07.16, 20:28
      siema za 5 dni konczy mi sie ta jeb.... wszywka czy moge sie napic?
      • deoand Re: wszywka 24.07.16, 10:05
        Możesz - zawsze możesz się napić ale po co ? . Przecież wszywkę robiłeś aby nie pić , to po co chcesz pić z powrotem ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka