06.02.14, 16:32
W leczeniu, tak jak w innych dziedzinach, dokonuje się stały postęp. Idee aktualne 70 lat temu życie weryfikuje i stawia pod znakiem zapytania. Coraz lepiej poznajemy ludzki mózg i prawa nim rządzące. Neuroprzekaźniki są jedną z jego funkcji. Czasem niewielkie modyfikacje mogą zmienić całe życie. I chorych psychicznie i uzależnionych. Coraz częściej naukowcy nie działają w ciemno, mają już narzędzia empiryczne. Coraz mniej psychologia jest "nienaukowa", coraz bardziej badawcza.
Najnowsze dane pokazują, że alkoholizm ma wiele wspólnego z działaniem neuroprzekaźników w mózgu, coraz częściej badania potwierdzają wpływ przekaźników dopaminowych.
A też coraz częściej terapia idzie w kierunku redukcji szkód. W Stanach coraz mniej Minnesoty, coraz więcej rzetelnej wiedzy.
Jestem zwolenniczką terapii ukierunkowanej na cel. I nadal uważam, że każdy alkoholik ma co robić na dobrze prowadzonej terapii. Niezależnie od sposobu leczenia.
I tak oto świat idzie do przodu. Tak jak silnik spalinowy zastąpił parowy, tak też zmienią się metody oddziaływania psychologicznego!
Obserwuj wątek
    • aaugustw Postęp, ale w ktora strone...!? 06.02.14, 19:05
      stuw napisała:
      > W leczeniu, tak jak w innych dziedzinach, dokonuje się stały postęp. Idee aktua
      > lne 70 lat temu życie weryfikuje i stawia pod znakiem zapytania...
      > ... naukowcy nie działają w ciemno...
      > Najnowsze dane pokazują, że alkoholizm ma wiele wspólnego z działaniem neuroprz
      > ekaźników w mózgu...
      > A też coraz częściej terapia idzie w kierunku redukcji szkód....
      > I tak oto świat idzie do przodu. Tak jak silnik spalinowy zastąpił parowy...
      _______________________________________________________________.
      Czyli wniosek z tego taki, ze to co bylo do tej pory w psychologii mozna rozbic
      o "D", skoro wszystko sie zmienilo i dalej sie szuka choc juz nie "w ciemno"...!?
      Madrych slow uzywasz, jak prawdziwy teoretyk, szkoda ze nie masz wymaganego doswiadczenia z alkoholikami inaczej wiedzialabys, ze nie moze byc tu mowy o
      jakichkolwiek pozytywnych odkryciach w tym kierunku... - Przy tym zapominasz
      (a moze i nie wiesz) o jednej malutkiej rzeczy, mianowicie zaprzestanie picia to
      malutka tiptopka, wiec ten twoj wyklad o działaniu neuroprzekaźników w mózgu
      mozna od razu wyrzucic do kosza i pozostawic te badania jako ciekawostka dla
      naukowcow... - Gwarantuje, ze beda mialy nastepne jeszcze pokolenia co badac...!
      Podpowiem ci zatem jak to wyglada w praktyce miedzy alkoholikami, ktorzy nie
      potrzebuja naukowcow do tego, zeby wiedziec jak pracuja neuroprzekazniki, lecz
      ktorych interesuje trzezwosc i nie wracanie do tego pierwszego kieliszka - bez chemii:
      W nalogach, wspolnoty wzajemnej pomocy, ktore sa tak popularne juz na calym swiecie
      (ostatnia Wspolnota AA "zawiazujaca" caly swiat powstala przed ~3 laty w Mongolii)
      maja wysoki wskaznik powrotu chorych do zdrowia... - Wspolnoty te maja o wiele
      wieksze znaczenie, anizeli w innych chorobach i to ma swoje proste, zwyczajne,
      elementarne podloze:
      W prawie kazdej innej chorobie, wzajemna pomoc (samopomoc) jest tylko czescia
      tejze pomocy. To wlasnie w takich chorobach (poza uzaleznieniem) szuka sie tej
      najlepszej metody leczenia medycznego...!
      W nalogu natomiast, wzajemna pomoc (samopomoc) jest ta GLOWNA metoda
      leczenia NIE POPRZEZ MEDYCYNE...!
      Do tej pory nie znaleziono zadnej zawodowej mozliwosci pomocy, zadnego srodka -
      zarowno medycznego jak i psychologicznego, wiec nie spierajmy sie prosze kto tu
      ma wieksza role w przywroceniu do zdrowia chorego alkoholika...!
      (piszac o swojej pracy nie wrzucaj pijoczkow z alkoholikami do jednego worka,
      bo plewy z tego zasiewu tylko wyjda...! :-(
      A...
    • thomi73pl Re: Postęp 06.02.14, 19:40
      stuw napisała:

      Coraz częściej naukowcy nie działają w ciemno, mają już na
      > rzędzia empiryczne. Coraz mniej psychologia jest "nienaukowa", coraz bardziej b
      > adawcza.
      > Najnowsze dane pokazują, że alkoholizm ma wiele wspólnego z działaniem neuroprz
      > ekaźników w mózgu, coraz częściej badania potwierdzają wpływ przekaźników dopam
      > inowych.
    • iskram Re: Postęp 06.02.14, 20:08
      stuw napisała:
      > A też coraz częściej terapia idzie w kierunku redukcji szkód. W Stanach coraz m
      > niej Minnesoty, coraz więcej rzetelnej wiedzy.
      > Jestem zwolenniczką terapii ukierunkowanej na cel. I nadal uważam, że każdy alk
      > oholik ma co robić na dobrze prowadzonej terapii. Niezależnie od sposobu leczen
      > ia.
      > I tak oto świat idzie do przodu. Tak jak silnik spalinowy zastąpił parowy, tak
      > też zmienią się metody oddziaływania psychologicznego!
      >> iskram napisała:
      >> Kochanie my to wszystko wiemy i nic nowego nie przekazujesz , tylko jest tak mentalność zmienia sie poprzez pokolenia ,chcesz człowieka rozłozyc ,ale Go nie złożysz, potrzebny jest wglad i zrozumienie. A Amerykanie dalej lecza na Minnesocie- najlepiej sie sprawdza !
    • alkodarek Re: Postęp 06.02.14, 21:30
      stuw napisała:

      >I tak oto świat idzie do przodu. Tak jak silnik spalinowy zastąpił parowy, tak też zmienią się metody oddziaływania psychologicznego!<

      Dobrze, że już nie istnieje święta inkwizycja, bo za takie podejście niechybnie stos. Jak świat światem istnieją wstecznicy i nikt tego nie zmieni, ale większość chciała zejść z drzewa i oto mamy człowieka.
      • pierzchnia Re: Postęp 06.02.14, 22:18
        Taki postęp, a cukrzycę dalej "leczą" insuliną.Szamani już od dawna wiedzą, że nie tędy droga - AYAHUASCA - mówi to panu coś?
        • alkodarek Re: Postęp 06.02.14, 22:28
          pierzchnia napisał:

          > Taki postęp, a cukrzycę dalej "leczą" insuliną.Szamani już od dawna wiedzą, że nie tędy droga - AYAHUASCA - mówi to panu coś?<

          Nie tylko mówi, ale niejednokrotnie uczestniczyłem w rytuale. Potęga.
          • pierzchnia Re: Postęp 06.02.14, 23:09
            To i szamana mamy na forum?
            • rauchen Re: Postęp 06.02.14, 23:14
              no szamani to sie wpierw pajotlami czy innymi kurkami nakarmia i wizje maja.
              a tak na marginesie - z czego robia ten baclofen?

              :)
            • alkodarek Re: Postęp 06.02.14, 23:32
              Niestety jeszcze nie, ale kto wie... Sporo podróżuję, to moja pasja. Poznaje różne systemy wierzeń, obrzędy i rytuały. Są miejsca na Świecie, gdzie duchy przechadzają się wśród żywych i dla nikogo to nie jest sensacją. Też mnie to spotkało i było niesamowitym przeżyciem, ale przy takim nastawieniu autochtonów po czasie dla mnie też stało się to naturalne. Aby jak najpełniej doznać tego co nas otacza trzeba otworzyć umysł, odrzucić szkiełko i nie ulegać stereotypom wdrukowanym w nasze umysły przez System. Bezkrytyczne przyjmowanie zasad narzuconych przez System czyni z ludzi bezwolne istoty uległe manipulacji władzy, religii i mediów.

              • pierzchnia Re: Postęp 07.02.14, 11:34
                Pamiętam jak kiedyś oglądałem film dokumentalny o pewnej dziewczynie, która wpadła w sidła sekty.
                Pewnego dnia weszła do pokoju, gdzie na ścianach wisiały różne portrety: Buddy, Mahometa, Chrystusa...
                Popatrzyła na te wszystkie obrazy i nagle pomyślała:
                " Tylko On oddał za mnie życie..."
                To ją oswobodziło.
                • aaugustw Re: Postęp 07.02.14, 11:55
                  pierzchnia napisał:
                  > " Tylko On oddał za mnie życie..."
                  > To ją oswobodziło.
                  _____________________________________________________.
                  Wraz z uplywem czasu i zdobywania doswiadczen, coraz bardziej
                  fascynuje mnie ta Postac...!
                  Niesamowite, jak i skad pochodzila ta iscie rewolucyjna i genialna
                  madrosc, wsrod tak ulozonego przez kaplanow od wiekow ortodoksyjnego
                  swiatka Zydowskiego i wszystko to w czasach ich okupacji przez
                  starozytnych Rzymian... - Nie dziwota, ze byl On niewygodny owczesnym
                  kaplanom i ze chcieli Go zabic i doprowadzili do tego dzieki znajomosciom
                  (ziec Zyd, tesc sedzia rzymianskim).
                  Coz; kazda czyniona dobroc byla, jest i bedzie zawsze ukarana...!
                  A...
                • wolfbreslau Re: Postęp 07.02.14, 15:26
                  pierzchnia napisał:

                  > " Tylko On oddał za mnie życie..."
                  obraz ?
              • rar.ely podrózujesz 07.02.14, 12:13
                > Niestety jeszcze nie, ale kto wie... Sporo podróżuję, to moja pasja. Poznaje ró
                > żne systemy wierzeń, obrzędy i rytuały. Są miejsca na Świecie, gdzie duchy prze
                > chadzają się wśród żywych i dla nikogo to nie jest sensacją. Też mnie to spotka
                > ło i było niesamowitym przeżyciem, ale przy takim nastawieniu autochtonów po cz
                > asie dla mnie też stało się to naturalne. Aby jak najpełniej doznać tego co nas
                > otacza trzeba otworzyć umysł, odrzucić szkiełko i nie ulegać stereotypom wdruk
                > owanym w nasze umysły przez System. Bezkrytyczne przyjmowanie zasad narzuconych
                > przez System czyni z ludzi bezwolne istoty uległe manipulacji władzy, religii
                > i mediów.

                to ty glownie we wlasnej glowie jak sie nacpasz tych swoich pigulek no chyba ze z cejrowskim na TV4
                • alkodarek Re: podrózujesz 07.02.14, 14:04
                  rar.ely napisał:

                  >
                  > to ty glownie we wlasnej glowie jak sie nacpasz tych swoich pigulek no chyba ze z cejrowskim na TV4 <

                  Wracaj do piaskownicy i się nie wtrącaj jak dorośli rozmawiają.
                  • rar.ely Re: podrózujesz 07.02.14, 16:40
                    a gdzie ty cpunie dorosły jestes ? narkomani nigdy nie dorastaja
                    • alkodarek Re: podrózujesz 07.02.14, 19:52
                      rar.ely napisał:

                      > a gdzie ty cpunie dorosły jestes ? narkomani nigdy nie dorastaja

                      a ach, i nie zapomnij utulić misia.
          • rar.ely Re: Postęp 07.02.14, 16:42
            alkodarek napisał:

            > pierzchnia napisał:
            >
            > > Taki postęp, a cukrzycę dalej "leczą" insuliną.Szamani już od dawna wiedz
            > ą, że nie tędy droga - AYAHUASCA - mówi to panu coś?<
            >
            > Nie tylko mówi, ale niejednokrotnie uczestniczyłem w rytuale. Potęga.

            jedyny rytual jaki miales to chyba na oddziale psychiatrycznym obchod lekarski :))
            • alkodarek Re: Postęp 07.02.14, 19:51
              rar.ely napisał:

              >
              > jedyny rytual jaki miales to chyba na oddziale psychiatrycznym obchod lekarski
              > :))

              Dzieciątko, paciorek, siusiu i spać.
              • pierzchnia Re: Postęp 07.02.14, 20:13
                Ciekawa jest zbieżność, pewnego fragmentu, Objawienia św.Jana do technologi chipowania.

                " Poruszę teraz bardzo ważny temat, znakowanie ludzi. Otrzymałem wiele przekazów, by dobrze go podać. Pan chce, abyśmy jak najwięcej wiedzieli na ten temat. Patrząc z góry, możemy uznać tę sprawę za drobnostkę, lecz jest to sprawa niezwykłej wagi, sprawa życia i śmierci. Jest mowa w Apokalipsie o znaku Bestii i może się wam nie wydaje, że do tego jeszcze daleko, bo teraz naprawdę zaczyna on funkcjonować. Wytłumaczę to wam za chwilę, teraz jednak chcę przytoczyć fragment z Apokalipsy Św. Jana 13,11-18: - Potem ujrzałem inną Bestię (Antychryst), wychodzącą z ziemi: miała dwa rogi podobne do rogów Baranka, a mówiła jak Smok. I całą władzę pierwszej Bestii (czyli Antypapieża) przed nią wykonuje, i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii, której rana śmiertelna została uleczona. (W jednej wizji ujrzałem Michała Archanioła zadającego śmiertelny cios pierwszej Bestii, a druga Bestia, Antychryst, okazując swą moc, wskrzesiła pierwszą Bestię). I czyni wielkie znaki, tak iż nawet każe ogniowi zstępować z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią (zauważcie, że Bóg pozwolił jej to uczynić), mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła. I dano jej, by duchem obdarzyła obraz Bestii, tak iż nawet przemówił obraz Bestii, i by sprawił, że wszyscy zostaną zabici (czyli my, chrześcijanie), którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii. I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia – imienia Bestii lub liczby jej imienia. Tu jest (potrzebna) mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba ta bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć."
                Będę chciał wytłumaczyć teraz, jak będę mógł, że to się już teraz dzieje. Nadszedł już czas znaku Bestii. Tydzień temu, będąc w Kanadzie, dowiedziałem się o odbywającym się tam badaniu opinii publicznej, w którym pytano moją znajomą, czy przyjęłaby chip na rękę lub czoło. Więc jak widzicie, nie jest to żart, lecz poważna realna sprawa. Dowiedziałem się, że rząd USA zakupił tego roku ogromną ilość tych małych chipów i chce wprowadzić do powszechnego użytku.
                Wytłumaczę teraz, co to jest chip. Jest to urządzenie elektroniczne wielkości ziarnka ryżu, w którego środku znajduje się transponder (odbiornik z nadajnikiem). Niektóre będą miały baterie z litu, powodujące ranę na ręce i czole. Wokół ziemi umieszczone są na niskich orbitach satelity, służące do lokalizacji ludzi. Wysyłane za pośrednictwem satelitów fale wzbudzą reakcję w chipach, które odeślą swe numery identyfikacyjne, także poprzez satelity. W ten sposób każdy posiadacz chipu, będzie odnaleziony, gdziekolwiek się znajdzie. Wielu z was mówi, że nam do tego daleko. Mylicie się. Ten system jest już używany. Zostają już wyposażane zwierzęta domowe przez troszczących się o nie właścicieli, bojących się ich zguby. Wielu ludzi w Hollywood daje wszczepić chip swoim dzieciom, by odnaleźć je w razie zguby lub porwania. Technologia jest już dostępna i funkcjonuje.
                Malutki chip może zmieścić 1600 jednostek informacji o człowieku, także bankowość. Przy kupnie czegokolwiek nie trzeba mieć gotówki, ani czeku, wystarczy pokazać swą rękę przy kasie. Maszyna odczyta informacje z chipu i automatycznie dokona przelewu należności z konta klienta w banku. Będzie to bardzo wygodne, reklama będzie zachęcała do zastosowania chipów, których nie da się zgubić ani ukraść."

                John Leary
                • iskram Re: Postęp 07.02.14, 20:18
                  A może to zatrzyma Aids , przy ozenku dla mężczyzn w członka wszczepić i bedzie swietnie!
                  • pierzchnia Re: Postęp 07.02.14, 20:55
                    Baba nieoświecona - 21 wiek,a ona nie wie, co to prąd elektryczny...
                • thomi73pl Re: Postęp 07.02.14, 21:12
                  Odpowiadasz na:
                  pierzchnia napisał:

                  > Ciekawa jest zbieżność, pewnego fragmentu, Objawienia św.Jana do technologi chi
                  > powania.
                  >
                  > " Poruszę teraz bardzo ważny temat, znakowanie ludzi. Otrzymałem wiele przekazó
                  > w, by dobrze go podać. Pan chce, abyśmy jak najwięcej wiedzieli na ten temat. P
                  > atrząc z góry, możemy uznać tę sprawę za drobnostkę, lecz jest to sprawa niezwy
                  > kłej wagi, sprawa życia i śmierci. Jest mowa w Apokalipsie o znaku Bestii (..)
                  -
                  Rozmawiałem o tym z kumplem jakieś 25 lat temu kiedy uswoadomilismu sobie jak działają karty kredytowe. ., jak mogą dzialac za pomocą paska magnetycznego i w którym kierunku to zmierza. . (Wtedy wchodzily dopiero dyskietki magnetyczne w Polsce).
                  ....
                  I nie uważam tego za jakaś blyskotliwa przewidywalnosc, (choć może wtedy trochę fantazjowalem jednak mocno wierząc , ze postęp będzie wielki i szybki)..

                  W zasadzie wiele pism sprawdza sie dlatego , ze ludzki umysł ma coś takiego jak podswiadome dążenie do zrealizowania nawet najbardziej nieprawdopodobnych, a tez czasem i katastroficznych nawet fatalistycznych wizji.. ; ;niestety..

                  Można do tego tez bardzo naukowe wnioski przypisać. .
                  Pytanie brzmi "ale właściwie dlaczego właśnie tak..".. :)


                  • pierzchnia Re: Postęp 07.02.14, 21:29
                    Ta technologia już istnieje i nie ma jakichkolwiek przeszkód technicznych żeby została wprowadzona.
                    Powód jest zupełnie inny...
                    Dopóki żyje pokolenie Holocaustu i pamięć o nim takie innowacje nie są możliwe.
                    Z drugiej strony trzeba mieć świadomość tego, że gdyby Adolf Hitler znał tę technologię to nikogo o zgodę by się nie pytał - w tamtym czasie znaczono tatuażem.
                    • iskram Re: Postęp 07.02.14, 23:19
                      Dla ciebie pierwszego bym to zastosowała, a to dlatego że mało masz wiedzy o zdrowiu człowieka, a baby poszukaj sobie w nosie ,popieprzeńcu !
                      • pierzchnia Re: Postęp 08.02.14, 05:57
                        Gdybyś Ty miała jakąkolwiek wiedzę, o zdrowiu człowieka. to już dawno temu zamknęła byś się w wariatkowie.
                        • iskram Re: Postęp 08.02.14, 20:56
                          Pozwoliłam zachować to miejsce dla Ciebie.
                          • pierzchnia Re: Postęp 08.02.14, 21:30
                            Obyś mnie tam nie spotkała...
                            • iskram Re: Postęp 09.02.14, 21:00
                              Albo Ty mnie .
                              • pierzchnia Re: Postęp 10.02.14, 11:24
                                No, to byłoby starcie tytanów.
                            • aaugustw W tym postępie nie ma zadnego postępu..! 10.02.14, 11:55
                              pierzchnia napisał:
                              > Obyś mnie tam nie spotkała...
                              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                              iskram napisała:
                              > Albo Ty mnie .
                              _________________________.
                              Tego Wam obydwojgu zycze...! ;-)
                              A...
                    • wolfbreslau Re: Postęp 10.02.14, 12:01
                      pierzchnia napisał:

                      >
                      > Dopóki żyje pokolenie Holocaustu i pamięć o nim takie innowacje nie są możliwe.
                      > Z drugiej strony trzeba mieć świadomość tego, że gdyby Adolf Hitler znał tę tec
                      > hnologię to nikogo o zgodę by się nie pytał - w tamtym czasie znaczono tatuażem
                      > .
                      Holocaust , to zwykły biznes obecnie....taki szyld nawet, niemal znak firmowy. i tyle.
                      z pamiecia i wnioskami z niej plynacymi ma to nic wspólnego.
                      • pierzchnia Re: Postęp 10.02.14, 12:22
                        A Ty, Wolf, jak zawsze na przekór.
                        Pewnych zmian nie przeprowadzisz, bo to się po prostu ludziom w głowie nie mieści.
                        Później zaczną ludzi chipować jak bydło, bo dla nowych pokoleń taka "innowacja" będzie kwestią potrzeby.
                        Lepiej napisz coś o starych motorach - Junaku, Simsonie Awo Sport, motorowerku Żbiku - Kapitanie Żbik
                        • aaugustw Re: Postęp 10.02.14, 12:35
                          pierzchnia napisał (do wolfa):
                          > A Ty, Wolf...
                          > Lepiej napisz coś o starych motorach - Junaku, Simsonie Awo Sport, motorowerku...
                          ___________________________________________________.
                          Doloze tez swoje 5 groszy...
                          "Jak wynika z informacji podanych przez brytyjską gazetę The
                          Telegraph, Unia Europejska ma zamiar zaproponować obowiązek montowania w
                          samochodach specjalnego urządzenia, które umożliwi zdalne zatrzymanie
                          każdego pojazdu. Prawo do takiego zdalnego wyłączenia będzie miała policja.
                          Prace nad prawem zobowiązującym właścicieli aut i ich producentów do
                          takiego stosowania takiego urządzenia, już podobno trwają. Z przecieków
                          wynika, że dezaktywacja samochodu będzie się mogła odbywać na przykład ze
                          specjalnych pomieszczeń, w których analizuje się wskazania rozmieszczonych
                          już prawie wszędzie kamer telewizji przemysłowej. Gdy operator z policji
                          uzna, że ktoś zachowuje się groźnie, albo dostanie takie zlecenie, będzie..."
                          A...
                        • wolfbreslau Re: Postęp 10.02.14, 12:39
                          pierzchnia napisał:

                          > A Ty, Wolf, jak zawsze na przekór.
                          > Pewnych zmian nie przeprowadzisz, bo to się po prostu ludziom w głowie nie mieś
                          > ci.
                          > Później zaczną ludzi chipować jak bydło, bo dla nowych pokoleń taka "innowacja"
                          > będzie kwestią potrzeby.
                          > Lepiej napisz coś o starych motorach - Junaku, Simsonie Awo Sport, motorowerku
                          > Żbiku - Kapitanie Żbik

                          czipowanie ludzi, to kwestia kilku lat. nowe pokolenia same sie pozbawia wolnosci . i oczywiscie beda przekonane, ze wlasnie tej wolnosci bronia.
                          :-)
                          ale to juz nie moja sprawa. ja umre zapewne nieczipowany.
                          i git.
                          • aaugustw Re: Postęp 10.02.14, 12:45
                            wolfbreslau napisał:
                            > ... ja umre zapewne nieczipowany.
                            _____________________________.
                            Jak sie mowi poprawnie; "nieczipowany",
                            czy; "niewyczipowany"...!? ;-)
                            (Wolfie obawiam sie, ze tobie grozi to drugie...!) :-(
                            A...
                          • pierzchnia Zachipowany pampers 10.02.14, 12:50
                            Jednak na tym forum czuje się wolność...
                            Czasem, co prawda, próbują je zachipować, ale pijaki mają kombinerki.
                            • wolfbreslau Re: Zachipowany pampers 10.02.14, 12:52
                              pierzchnia napisał:

                              > Jednak na tym forum czuje się wolność...
                              > Czasem, co prawda, próbują je zachipować, ale pijaki mają kombinerki.

                              najwieksza wolnosc, to bywac na forum....a nie na nim istnieć.
                              hey
                              • aaugustw Re: Zachipowany pampers 10.02.14, 18:00
                                wolfbreslau napisał filozoficznie:
                                > najwieksza wolnosc, to bywac na forum....a nie na nim istnieć.
                                ____________________________________________________.
                                Probuje to rozgryzc, ale nie potrafie, wiec mysle sobie tak, ze aby
                                istniec potrzebuje najpierw byc...!
                                A...
                                Ps. Aby istniec trzezwy, musze byc na Mityngu... - Dzisiaj jade ~50km na Mityng AA.
                                (mowie o sobie...!) ,-)
                                • wolfbreslau Re: Zachipowany pampers 11.02.14, 11:59
                                  aaugustw napisał:

                                  >
                                  > ____________________________________________________.
                                  > Probuje to rozgryzc, ale nie potrafie, wiec mysle sobie tak, ze aby
                                  > istniec potrzebuje najpierw byc...!
                                  >
                                  bywać, Guciu, bywać .....nie być.
                                  to be or not to be....
                                  .a ja pisalem o bywaniu.ja tu bywam.
                                  bywaj Guciu .....fajny te polski język. jego wieloznacznosc jest oszałamiająca. dlatego moze "polska dusza", nijak nie pasuje do aowskiego wzoru.
                                  hey
                                  • aaugustw Re: Zachipowany pampers 11.02.14, 12:40
                                    wolfbreslau napisał:
                                    > ... dlatego moze "polska dusza", nijak nie pasuje do aowskiego wzoru.
                                    ___________________________________________________________.
                                    Dusza nie ma zadnej przynaleznosci panstwowej, narodowosciowej, czy
                                    obywatelskiej... - To czlowiek (o swej mentalnosci) powinien sie starac o to co jej sluzy...!
                                    A...
                                    • wolfbreslau Re: Zachipowany pampers 11.02.14, 12:51
                                      aaugustw napisał:

                                      > wolfbreslau napisał:
                                      > > ... dlatego moze "polska dusza", nijak nie pasuje do aowskiego wzoru.
                                      > ___________________________________________________________.
                                      > Dusza nie ma zadnej przynaleznosci panstwowej, narodowosciowej, czy
                                      > obywatelskiej... - To czlowiek (o swej mentalnosci) powinien sie starac o to co
                                      > jej sluzy...!
                                      > A...

                                      jak zwał, tak zwał....i każdemu służy co innego.
                                      mnie amerykanskie standardy nie służa....germańsko-słowiańskie, owszem :-)
                                      • aaugustw Re: Zachipowany pampers 11.02.14, 13:05
                                        wolfbreslau napisał
                                        > mnie amerykanskie standardy nie służa....germańsko-słowiańskie, owszem :-)
                                        _____________________________________________________________.
                                        I mnie ich mentalnosc nie pasuje, wiec dopasowalem w 100% moja wlasna:
                                        germańsko-słowiańska...!
                                        To znaczy: mojej slowianskiej duszy i jej rozwojowi dopasowalem porzadek,
                                        uczciwosc i wytrwalosc... - Nie zaluje tego, wrecz przeciwnie...! ;-)
                                        A...
    • heine-ken Re: Postęp 06.02.14, 22:51
      "Najnowsze dane pokazują, że alkoholizm ma wiele wspólnego z działaniem neuroprzekaźników w mózgu"

      Troszku mnie to rozbawiło, przepraszam. Tak moi mili, ma "wiele" wspólnego. Na poziomie biologicznym jesteśmy maszyną chemiczną - wszystko co czujemy ma także odzwierciedlenie w biochemii mózgu. Przykro mi, ale na pewnym poziomie szczęście to chemia, miłość to chemia, nawet uzależnienia nie wymagają chemii zewnętrznej - nie brak uzależnionych od mocnych wrażeń, seksu, hazardu. Przykro mi, ale ludźmi nie kieruje jakaś magia, mistyczne moce, jakieś nieujawnione "promieniowanie woli boskiej", ale właśnie nasze chemiczne mózgi.

      Problem z alkoholem jest taki, że o ile inne uzależnienia można porównać do strzałów snajperskich, o tyle alkohol do wrzucenia granatu. Nie mam zamiaru opisywać jak wpływa na zarówno układy dopaminergiczny, serotoninergiczny czy gaba-ergiczny, bo to nie miejsce na takie dyskusje, ale tak, ma "wiele wspólnego". Tak, jak ktoś wypije ćwiartkę zamiast litra, to będzie zdrowszy. Może nie tak zdrowy jak abstynent, ale zdrowszy. Tak, postęp dokonuje się w każdej dziedzinie.

      Nie ma absolutnie żadnej dziedziny, w której by się nie dokonał, tak więc terapeuta, który śmie twierdzić, że fachu nauczył się 30 lat temu i od tego czasu nie zrewidował choćby na jotę swoich poglądów, jest w najlepszym wypadku nieprofesjonalny. Dlatego skręca mnie jak słyszę często: mnie uczono, że to choroba CUD. Abstrahując od tego, że jest to jakiś kompletny frazes i banał, to co z tego, że kogoś tak uczono? Mnie uczono, że Związek Radziecki jest naszym największym przyjacielem i Armia Czerwona była tutaj tylko celem pogonienia Niemców. I co z tego, że mnie tak uczono? Gó....
      • rauchen Re: Postęp 06.02.14, 23:11
        ale mnisi buddyjscy podajacy sie medytacja, godzinam, dniami, czy tam latami moga sobie w jakis sposob nad ta chemia i procesami w mozgu zapanowac.
        ---------------------
        I 
        My Psychiatrist
        • pierzchnia Re: Postęp 06.02.14, 23:22
          Temat niezmiernie ciekawy... , buddyści też chorują.
          Natomiast pozyskanie informacji, z zewnątrz, osiąga się różnymi metodami - wielu ludzi miewa tzw. przebłyski, które pojawiają się, gdy zanika myśl.
        • heine-ken Re: Postęp 06.02.14, 23:23
          Cały czas powtarzam: efekty końcowe mogą być z grubsza takie same, ale farmakoterapia ma ten plus, że działa "od razu". Psychoterapia może wymagać wielu lat.
          • iskram Re: Postęp 06.02.14, 23:30
            Cud- ciało -umysł - dusza , lecz sie , a otrzymasz odpowiedz na cud, czas to życie z ta róznica ze czas działa na twoją korzyść - wgląd i zrozumienie ,a nie twoja racja i baclofen- proste !
          • rauchen Re: Postęp 06.02.14, 23:33
            a widzisz problem pomiedzy zazywaniem baclofenu czy inne tam wynalazki i psychoterapia?
            Jeden z psychiatrow krory o ile dobrze pamietam bierze udzial w badaniu nad baklofenem, powiedzial ze wiekszosc z jego pacjentow ma przepisaywane leki (chodzi o alko), z czego polowa ma przepisywane placebo, i tez pacjentom pomaga. Jak sie pochodzi po obcych forach to mozna poczytac ze baklofen i AA wcale sie nie gryza. A Polakowi to tam zawsze pod gorke
            • iskram Re: Postęp 06.02.14, 23:48
              Osobiscie widziałam ludzi którzy to zażywali - nic z tego nie wyszło - pija i wiesz co nie wiem czy z tego wyjda , maja tak splątane umysły że tylko płakać sie chce , a są to ludzie , co i skorzystali z AA. I mają duze znajomosci wsród terapeutów i nikt nie ma recepty na trzeżwienie .
              • rauchen Re: Postęp 07.02.14, 00:00
                nie widzialam baclofenowcow, widzialam alkoholikow na calej teczy tabletek, i nadal pijacych.
                Problem zalezy na pewno od dawek tego baklofenu - nie wierze zeby taki powyzej 200 zachowywal sie normalnie.
                Co do takich co biora male dawki to skonna jestem bardziej uwierzyc ze ci ludzie sa bardzo na NIE wobec psychoterapii i AA i sama wiara w potege tabletki im pomaga.
                ---------------------
                I 
                My Psychiatrist
              • iskram Re: Postęp 07.02.14, 00:01
                I te wszystkie mądrości mają sie nijak wobec czynnego alkoholizmu - dzieki Bogu że ja to wiem !
            • heine-ken Re: Postęp 07.02.14, 00:00
              Wręcz to postuluję. Farma na szybko, ale kiedy tylko staniesz na nogi, trzeba "się" posprzątać. Pigułka może znacznie zredukować głód czy zaburzenia lękowe, które wymuszały picie, ale, jak kilkukrotnie pisałem, nikogo nie nauczy życia na trzeźwo. Mnie osobiście AA w niczym nie przeszkadza - jest mnóstwo osób, które odzyskały sens życia w Jezusie Chrystusie, Buddzie, a jak to August ostatnio stwierdził AA = Bóg. Po prostu mnie to nie przekonuje, ale wszystkie chwyty dozwolone. Ta antypatia działa w jedną stronę.
              • iskram Re: Postęp 07.02.14, 00:05
                Siła wyzsza jakkolwiek ja pojmujesz - nikt w AA nie kwestionuje twojej wiary , czy ateizmu!
                • iskram Re: Postęp 07.02.14, 00:27
                  Jak dobrze zrozumiałam ,to twierdzisz że wiara jest chwytem ,a ja Ci powiem że wszystkim ,bowiem poczatek rozpoczyna sie w jednej sekundzie i każdy może sobie sam odpowiedziec i podjąć decyzje , w takiej chwili jest sie tylko z Bogiem , a dla Ciebie z siłą Wyższa jakkolwiek ja pojmujesz !
              • aaugustw Re: Postęp 07.02.14, 09:55
                heine-ken napisał (o A...):
                > ... a jak to August ostatnio stwierdził AA = Bóg. Po prostu mnie to nie przekonuje, ale wszystkie chwyty dozwolone...
                _______________________________________________________.
                Nie zakrecaj kijkiem Wisly, kiedy nie masz argumentow i nie mozesz
                sobie juz poradzic...!
                Twoje pisanie przypomina mi ten kawal o rowerze i Woldze, ktora
                ktos tam niby mial wygrac...!
                Po pierwsze to nie ja stwierdzilem AA = Bóg, lecz to slowa z Refleksji AA
                jednego z wielomilionowej rzeszy trzezwych alkoholikow, a ja je tylko
                przytoczylem...
                Po drugie przekreciles te slowa, jak na pokreconego przystalo, mianowicie
                to nie AA = Bóg, lecz Bóg to AA... -
                (widac; on, ten trzezwy, dzieki Sile Wyzszej, dzieki Bogu (czyli AA) zostal
                uratowany...(!?).
                A...
                • heine-ken Re: Postęp 07.02.14, 10:21
                  Auguście, skutecznie wyzwalasz moją wadę w postaci uszczypliwości, będę miał wyrzuty sumienia. Po pierwsze, jeśli zakładasz wątek "to on, ale to także jestem ja", niechybnie sugerujesz, że nie tylko przytaczasz wypowiedź, ale w pełni się z nią identyfikujesz. Po drugie, nawet w podstawówce musieli Cię nauczyć, że A = B czy B = A oznacza dokładnie to samo, zamiana kolejności nic nie zmienia. Także na Twoim poziomie intelektalnym rzeczywiście nic się nie zmienia, wciąż 2+2=4, wciąż Ala ma kota, wciąż C2H5OH. Wiszą mi te nieudolne inwektywy, wisi mi także, czy ktoś nie pije za sprawą Jezusa Chrystusa, AA, czy Latającego Potwora Spaghetti, skoro nie pije. To wcale nie jest tak, że absolutnie każdą wypowiedź na każdy temat musisz zakrzyczeć, wybuczeć i zatupać - nie tego AA od Ciebie oczekuje na tym odpowiedzialnym odcinku propagandowym.
                  • aaugustw Re: Postęp 07.02.14, 10:55
                    heine-ken napisał (do A...):
                    > Auguście, skutecznie wyzwalasz moją wadę w postaci uszczypliwości, będę miał wy
                    > rzuty sumienia...
                    - - - - - - - - - - - -
                    Tak trzymaj...! ;-)
                    __________________________.
                    heine-ken napisał (do A...) dalej:
                    > ... nawet w podstawówce musieli Cię nauczyć, że A = B czy B = A oznacza dokładnie to samo, zamiana kolejności nic nie zmienia....
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Moze i twoje zycie stanelo na podstawowce, moje poszlo troszeczke dalej, no
                    i widze takze trzezwiej, gdyz potrafie juz (w odroznieniu od ciebie) zrozumiec
                    sens tej prostej wypowiedzi trzezwego alkoholika, ktorego wczesniej interesowal
                    tylko swiat nauki, poszukujacego wiedzy absolutnej, ale odcietego emocjonalnie
                    od ludzi, ktory Boga i duchowosc uwazal za pozbawiony znaczenia przedmiot
                    akademickich rozwazan... - Gdybys i ty to potrafil zrozumiec ten tekst, nie pisalbys
                    wtedy takich nonsensow, ze jezeli A=B, to i B musi sie rownac A...!
                    Ty patrzysz na to tylko, jak ten kon z klapami w waskim przedziale wagonu
                    towarowego bez okien...!
                    Dam ci prosty przyklad, moze to zrozumiesz;
                    Jezeli A... = AA, to AA ≠ A... - kapito...!?
                    A...
                    • aaugustw Re: Postęp 07.02.14, 11:40
                      aaugustw napisał do heinekena:
                      > Jezeli A... = AA, to AA ≠ A... - kapito...!?
                      ___________________________________________.
                      Pomyslalem; To moze byc zbyt trudne do zrozumienia,
                      wiec podam prostszy przyklad...
                      Izajasz (on nie byl w AA) napisal, m.in. cyt:
                      "Wstapie na szczyty oblokow, podobny bede do najwyzszego"
                      Tutaj podobnyy, nie jest identyczny (jednakowy)...! - Czujesz to...!?
                      Takich porownan nie wolno sprowadzac tobie do zasad matematycznych
                      z poziomu szkoly podstawowej... (calek i tak nie znasz...!) :-(
                      Albo cos takiego:
                      "kazdy osiol to zwierze" - Ale odwrotnie to nie fzunkcjonuje, ze:
                      "kazde zwierze, to osiol" -
                      (co najwyzej niektory uczestnik FU...!)
                      Ba, nawet drobnopijoczek nie jest rowny drobnopijoczkowi...! :-l
                      A...
                      • heine-ken Re: Postęp 07.02.14, 12:17
                        "Pomyslalem"

                        Może już lepiej nie myśl, uwierz. Jedyna korzyść "rozmowy" z nawiedzonymi wynika z ubawu, że w swoim kompletnym zacietrzewieniu przejdzie im przez usta absolutnie wszystko, np.:

                        "nie pisalbys wtedy takich nonsensow, ze jezeli A=B, to i B musi sie rownac A...! "

                        Nie mamy płaszczyzny porozumienia. Ja sobie pozostanę przy swoich nonsensach, Ty przy cytatach z Biblii i WK. Logika i religia są po prostu niekompatybilne, więc skończmy te wygłupy.
                        • aaugustw To jest trzezwosc (bez chemii zewnetrznej...!) 07.02.14, 13:00
                          heine-ken napisał (do A...):
                          > Może już lepiej nie myśl, uwierz...
                          ___________________________________________________.
                          Przez przypadek trafiles, a dlaczego...? - Zaraz ci to wyjasnie...!
                          Kazda nasza najdrobniejsza mysl przemienia nasze zycie,
                          powodujac to, ze albo bedziemy mieli powodzenie albo pecha,
                          zdrowie albo chorobe, cierpienie albo szczescie... Ale, z drugiej
                          strony nie wszystko zalezy od nas, (wrecz mniej anizeli wiecej).
                          Dlatego kazdy powinien przyjac te zadania ktore narzucone nam sa
                          przez "zycie" (SW, Boga jakkolwiek Go nie kumasz i co o Nim myslisz...).
                          Techniki duchowej kazdy musi (jezeli chce) uczyc sie tak samo, jak
                          chodzenia, jazdy na rowerku, jedzenia, plywania... (takze mowienia).
                          Nie mozemy sobie ot tylko chciec mowic, lecz musimy slowo, po slowie
                          sie uczyc... - Madry potrafi nad swoimi myslami panowac, a glupek
                          (bez pokazywania tu palcem), oni sa opanowani przez swoje mysli...!
                          Lepiej takiemu wtedy wierzyc w cudowny lek, ktorego nie ma...
                          (biedny liczy na totka, glupek mysli, ze jest madry...itd...).
                          A przeciez zycie realne daje nam codziennie wielkie mozliwosci...!
                          Po raz pierwszy zwrocilem uwage na wartosci duchowe, kiedy pojawilem
                          sie w AA... - Tam dopiero zaczela sie moja trzezwiec, w pelnym tego
                          slowa znaczeniu...!!
                          Nie tylko ci alkoholicy tam spotkani i ten ich Program rozwoju duchowego
                          przyczynili sie do mojego trzezwienia, lecz takze literatura duchowa, spoza AA...
                          Acha, mialo byc o mysleniu, wiec zanim podsumuje moja wypowiedz
                          wspomne o najwazniejszym, mianowicie:
                          W takim stosunku, w jakim rosnie nasza inteligencja myslenie nasze
                          staje sie zbyteczne... Doskonaly nie mysli lecz on wie i reaguje spontanicznie...!).
                          Jest to tak zwana; "Mowa serca", czy "jezyk serca"...!
                          Myslenie jest materialem zastepczym dla nie rozwinietej jeszcze inteligencji...!
                          Im wieksza inteligencja, tym mniej musimy myslec... - A wtedy juz przyjmujemy
                          do naszej swiadomosci te rzeczywistosc, ktora ukryta jest za tym blichtrem,
                          za tym swiatlem oslepiajacym nas, za tymi wszystkimi gornolotnymi, "mundrymi",
                          ale pustymi slowami...
                          Tak dlugo dopoki nie bedziesz inteligentnym, skazany jestes na myslenie,
                          W tym miejscu mala uwaga: Do tego potrzebny jest rozum...!
                          Heineken, na twoje pocieszenie dodam: Myslenie jest przecudowna rzecza ale
                          powinnismy zmierzac do opanowania go nie zapominajac, ze ono jest tylko
                          srodkiem zastepczym dla Madrosci i Milosci na rzecz innych...!!
                          A...
                  • iskram Re: Postęp 07.02.14, 12:43
                    Znowu sie wtrace , nie ma nic takiego jak reklama AA, róznimy sie - Ty oczekujesz , a ja dostałam bez oczekiwań, nie oceniaj Aaugusta, bowiem On ma taki czas , ciagle jest w drodze ,a najważniejsze w tym jest że nie pije i robi to dla siebie , moze kiedyś mu podziekujesz że otwiera Ci oczy , ciekawe czy będziesz miał odwage sie do tego przyznać! pozdrawiam :-)))
            • iskram Re: Postęp 07.02.14, 00:32
              .rauchen napisała:
              A Polakowi to tam zawsze pod gorke
      • aaugustw Postęp w chemii...! 07.02.14, 09:50
        heine-ken napisał:
        > ... Nie ma absolutnie żadnej dziedziny, w której by się nie dokonał, tak więc terap
        > euta, który śmie twierdzić, że fachu nauczył się 30 lat temu i od tego czasu ni
        > e zrewidował choćby na jotę swoich poglądów, jest w najlepszym wypadku nieprofe
        > sjonalny. Dlatego skręca mnie jak słyszę często: mnie uczono, że to choroba CUD. Abstrahując od tego, że jest to jakiś kompletny frazes i banał, to co z tego,
        > że kogoś tak uczono? Mnie uczono, że...
        ______________________________________________________.
        Hmm, przed wielu laty uczono mnie, ze alkohol (etylowy) ma wzor
        chemiczny; C2H5OH, ale skoro heineken mowi, ze wszystko sie zmienia,
        wiec musze to sprawdzic...! :-\
        A...
    • wolfbreslau Re: Postęp 07.02.14, 15:45
      stuw napisała:

      >
      > I tak oto świat idzie do przodu. Tak jak silnik spalinowy zastąpił parowy, tak
      > też zmienią się metody oddziaływania psychologicznego!

      ale zasada działanai oweych silników jest ta sama :-)
      a tak przy okazji. silnik / kazdy/ jest wymiernym urzadzeniem, wykonuje konkretna prace.
      psychologia....to błąkanie sie po pustyni w nadziei, ze oaza nie jest mirażem.
      AA z kolei, to droga dla wybranych o pewnych skłonnościach....dla reszty, to strata czasu.
      baclofenowe nowosci?.....to laska ortopedyczna tuż po złamaniu. taki "nibygips"...
      jak mowi stare przyslowie :każden sobie, rzepke skrobie, a nawet i ziemniaka :-)
      • aaugustw Re: Postęp 07.02.14, 16:35
        wolfbreslau napisał:
        > psychologia....to błąkanie sie po pustyni w nadziei, ze oaza nie jest mirażem.
        > AA z kolei, to droga dla wybranych o pewnych skłonnościach....
        _______________________________________________________________.
        Jak mowisz "A", to powiedz i "B"... - Wybrancow o sklonnosciach do alkoholu..!
        A...
        • iskram Re: Postęp 07.02.14, 18:58
          AA - Anonimowi Alkoholicy , nie agencje towarzyskie!
    • wolfbreslau Re: Postęp 11.02.14, 13:08
      postęp:
      juz to chyba pisałem , ale powtórze.
      -skoro kiedys oszukiwałem, kradłem, biłem itp....teraz gdy tego nie robie, jest to postęp i tym samym wyswiadczyłem komuś, lub czemus dobro.oczywiscie jest to postęp wedle mojego subiektywnego oglądu. kilku kumpli sprzed lat, oceniłoby to przeciwnie i wyśmiało mnie.
      -skoro ktos kiedys, dajmy na to nie kradł, nie bił, nie oszukiwał, ale pił ze strachu, nieśmiałości, zbytniej naiwności i tym podobnych...dla niego mówienie prawdy, nieoszukiwanie, nie będa niczym nowym i szczególnie dobrym. będzie to dla niego nadal normalne....ale, być moze powinien komus w koncu przywalić. nawet jesli tylko w myślach, lub w przenośni....i to by było dla niego postepem i dobrem.
      subiektywnie oczywiście.....
      uniwersalizm ludzi ogranicza sie do narodzin i śmierci , plus kilku gatunkowych warunków. cała reszta jest dzięki szczególnym zaletom naszego mózgu/ lub dzuszy jak kto woli, indywidualna. w niczym nie jest uniwersalna. i o tym najczesciej zapominaja rózni uzdrowiciele od AA , po terapie wszelkiej maści.
      oczywiscie , ludzie w jakis tam sposób sa sobie podobni. ale tylko podobni.
      warto o tym myślę pamiętac i nie wrzucac wszystkich do tego samego worka. nawet jesli prywatnie uważamy,ze wiemy lepiej jak innych uszczesliwic.i nawet , gdyby to miała byc prawda, ze wiemy lepiej.
      ale to juz nie nasza sprawa. poza tym , uwazam ,ze nie mamy prawa, dawac innym wskazówki, udzielac rad jak żyć i po co.
    • wolfbreslau Re: Postęp 11.02.14, 13:10
      wystarczy dodac jedną litere do słowa postęp i wyjdzie z tego podstęp.....podstęp ukrytej chęci kreowania innych, podług własnych pomysłów i upodobań.
      i to tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka