rozalia64
11.07.14, 19:36
Moja 22-letnia córka jest uzależniona. Kilka miesięcy temu przeszła odwyk, więc można powiedzieć że właściwie to była. Wróciła do rodzinnego domu, zerwała kontakt ze środowiskiem, wraca na przerwane przez narkotyki studia. Wygląda na to, że wszystko powoli powraca do normalności. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie jest to coś co nie będzie miało wpływu na jej dalsze życie. Boję się, że córka znowu zacznie brać. Najbardziej boję się powrotu do heroiny, co jest najgorszym narkomańskim dnem z którego najciężej jest wyjść. Córka nie jest tą samą osobą, którą była. Straciła dawną beztroskę, nie jest już tak radosna jak kiedyś. Stała się bardziej poważna, wydaje mi się że również dojrzała. Chcę zrobić dla niej wszystko co mogę, pomóc najlepiej jak umiem. Problem w tym, że chyba nie potrafię. Nie dogadujemy się najlepiej, zresztą nigdy nie potrafiłyśmy ze sobą rozmawiać. Wiem, że jestem w jakimś stopniu winna temu co się stało. Liczę na wskazówki i doświadczenia osób w podobnej sytuacji.