Dodaj do ulubionych

do (nie)palących

07.10.04, 15:34
czyli tych co "rzucili", lub "rzucają":)

kto chce zapalić??

Obserwuj wątek
    • Gość: zenek Re: do (nie)palących IP: 195.94.198.* 07.10.04, 17:13
      rzucam :)) mija 48 godzina... i coś bym zapalił....
      poczekam jeszcze chwilkę....

      • ash31 Re: do (nie)palących 08.10.04, 03:03
        Wczoraj po dobrym obiadku mi sie zachcialo :( i dzisiaj tez,bo jechalam
        samochodem i jakos tak nudno bylo bez fajeczki. Nie pale 11 dzien. Czwartego
        dnia dostalam wscieklizny :) ale przeszlo.
        • Gość: palacz47 Re: do (nie)palących IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 06:47
          Chcieć to się troszke chce.Ale po co zaczynać.
          Już prawie 18 miesięcy nie pale i oby tak dalej.
        • theo18 :) 14.10.04, 10:26
          Bo na wscieklizne to sie szczepi :)
        • theo18 Re: do (nie)palących 14.10.04, 10:31
          O tak.....po obiadku musi byc fajeczka .... :)

          A tak szcze mowiac , mam w rodzinie dwa okazy swietnego zdrowia pomimo tego
          ze obydwa pala :)
          Babcie 73 letnia i dziadka 86 letniego , co prawda dziadzio juz troche mniej
          wygadany ale oboje trzymają sie chyba az za dobrze.
          Wiec jak to jest z tym paleniem ?:)
          Zabija czy nie ?:)
        • toani Re: do (nie)palących 01.11.04, 20:35
          w ciągu 14 dni wypaliłam tylko 10 papierosów, jest to duży sukces ale pragnę
          wogóle nic nie palić.Ciężko strasznie.Brak mi tego jak cholera.Co robić jak sie
          chce?
      • Gość: Iron__Mouse Re: do (nie)palących IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 15.10.04, 18:03
        Proponuje sobie głowe podpalic :)
    • Gość: roberta Re: do (nie)palących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 00:31
      ja nie palę prawie rok-minie za parę dni.łapię się na tym że coś bym zapaliła,
      ale gdy przypomnę sobie ten smak w ustach po fajce....dziś zastanawiałam się
      ile czasu zająłby mi powrót do paczki fajek dziennie....
      • hepik1 Re: do (nie)palących 10.10.04, 07:56

        Kiepska wiadomość-nie palę 1 rok i 9 miesięcy.I czasami coś najdzie człowieka,że
        się chce,oj,chce...;)
        • Gość: stachu34 Re: do (nie)palących IP: *.gda.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 08:37
          ...a ja miesiąc i tydzień,w drugim podejściu.
          A powrót do paczki dziennie zająłby Ci...ehhh,szkoda słów.
          • theo18 Ale ja świnia jestem :) 14.10.04, 10:36
            Normalnie to sie stanie moim hobby :)
            Gnebienie rzucajacych palenie a moze raczej nabijanie sie z nich :)
            Bez urazy ludziki ale mam na ten temat niezmiennie poglady i wole sie ich
            trzymac ;))

            Pozdrawiam rzucajacych i życze wytrwałosci , ja jestem za leniwa i za wygodna
            zeby sie pozbywac tego nałogu :)
      • Gość: Renifer_Rudolf Re: do (nie)palących IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 12:06
        Pozytywna emocja: syf w ustach... :))) i ja na tym "jade". Juz ponad pol roku.
        Powrot do "paczki" ? Pierwszego dnia wypale spokojnie okolo 10 do 15 sztuk.
        Reszta, czyli powrot do normy 20-30 papierosow na dobe, to problem nastepnego
        dnia, no moze dwoch. Przerobnilem to juz kiedys ... :( A co bedzie teraz ?
      • ash31 Re: do (nie)palących 10.10.04, 20:41
        Gość portalu: roberta napisał(a):

        dziś zastanawiałam się
        > ile czasu zająłby mi powrót do paczki fajek dziennie....

        Po obserwacji mojego meza ,ktory nie palil juz ponad dwa lata i na wakacjach
        zapalil cygaro .... to tylko pare dni i jestes spowrotem w punkcie wyjscia.
        Zreszta ja jak kazdy palacz czy alkoholik przechodzilam to samo. Po jakims
        czasie niepalenia zawsze sie mysli ,ze mozna to zaczac kontrolowac :))) ,ale
        tego sie nie da zrobic.
        To moj czwarty raz jak proboje rzucic czy dam rade? nie wiem,ale wiem jedno nie
        moge zapalic ani jednego.
        • Gość: Renifer_Rudolf Re: do (nie)palących IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.10.04, 21:26
          Kogo "porazilo" to hobby, ten nie zazna spokoju. Mysle sobie, ze do konca zycia
          bede pamietal, jak cudownym przezyciem moze byc papieros i jak koszmarna
          niewola sa papierosy. Jak pieknie smakuje po jedzeniu i w chwili relaksu, i jak
          bardzo dokucza "popielniczka w ustach", zapachem na dloniach i ubraniu,
          tytoniem w kieszeniach,zakaslanym oddechem i brakiem w najmniej odpowiedniej
          chwili. Absurd ?
          Dla tych, ktorzy nigdy nie zapalili, pewnie tak. Co robicie, zeby wytrwac?
          Przeciez takie zycie, pod haslem " to jest 378 dzien bez papierosa" to sa
          jakies "jaja" ! Tak nie chyba mozna ? Wiec co robicie, ze sobie, zeby nie
          mysles o p-a-p-i-e-r-o-s-a-c-h ! :)
      • Gość: Iron__Theo Re: do (nie)palących IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 21.10.04, 20:00
        W sumie powrot do paczki dziennie ....zajałby ci moze z tydzien ?:)
        Wrocic to nic trudnego :)
    • theo18 A wiecie co ?:) 14.10.04, 10:21
      Ide zapalic :) I niech mnie te fajki nawet zabiją , nie bede sie nawet
      starac rzucac bo nie mam na to czasu , ochoty i nawet pieniedzy mi nie brakuje
      i w umie mam problem zeby znalezc sobie dobry argument do rzucenia bo zdrowie
      to nie jest zbyt przekonywujace , tak czy siak na cos trzeba umrzec a wole na
      zawał czy raka płuc niz pospolicie dac sie wykonczyc Życiu :)
      • Gość: fajka_niepokoju Re: A wiecie co ?:) IP: *.aster.pl 15.10.04, 00:14
        Wiesz, theo18, gratuluję Ci podejścia i dobrego samopoczucia... też tak miałam.
        Sądzę, że nie przeszkadza Ci świadomość rokrocznego puszczania z dymem kilku
        tysięcy złotych (w końcu zarabia się, prawda?), spojrzeń ludzi na przystanku
        rano, gdy kaszlesz zaciągając się rozpaczliwie kolejnym papierosem bo autobus
        nadjeżdża, niemożności wejścia na czwarte piętro bez zadyszki uniemożliwiającej
        przez dwie minuty powiedzenie dzień dobry, zatęchłego smrodu (pomimo
        obsesyjnego, permanentnego wietrzenia) we własnym pokoju, żółtych zębów,
        gorzkiego smaku w ustach po przebudzeniu, obsesyjnego lęku przed roztyciem się,
        żółtych paznokci dłoni w której trzymasz papierosa czy matowej cery. Zapal
        sobie. Ja też sobie zapalę...
        • theo18 Re: A wiecie co ?:) 21.10.04, 08:19
          Przykro mi ale nie mam tych objawow :)

          Ide po fajki a wy sobie rzucajcie :)
      • ash31 Re: A wiecie co ?:) 15.10.04, 03:52
        Jak sie ma 18 lat to mysli sie dokladnie jak ty teraz :)
        Tez mialam to gdzies ,nie mialam zadyszki cere mialam i tak lepsza niz niejedna
        niepalaca kolezanka,i rowniez uwazalam ,ze na cos trzeba umrzec.
        Jak czlowiek potem dorosnie i zmadrzeje wtedy dochodzi do ciebie ,ze nie chcesz
        umierac dlugo i bolesnie na raka pluc,krtani itp. DOjdzie do ciebie jako
        kobiety ,ze nie chcesz sie szybciej zestarzec niz twoje kolezanki,nie bedziesz
        chciala splodzic chorego dziecka,nie bedziesz chciala co rano charac zeby
        oczyscic oskrzela.
        Narazie baw sie dobrze, jako doswiadczony nalogowiec radzilabym ci rzucic jak
        najszybciej poki nie palisz dlugo,ale rob jak chcesz.
        Sproboj nie palic chociaz przez trzy dni i wtedy naprawde poczujesz jak
        smierdza palacze.
        • magtomal Re: A wiecie co ?:) 16.10.04, 15:04
          Jak smierdzą palacze czuje się już w drugim dniu niepalenia...Co nie
          przeszkadza wrócic do nałogu. Ostatnio nie paliłam cały miesiąc i byłam tak z
          siebie dumna, że uznałam, iż taraz to NA PEWNO będę umiała się kontrolować. No
          i znów palę paczkę dziennie, śmierdzę, źle się czuję. Ale na myśl, że znów
          miałabym się tak męczyć odstawiając papierosy, przechodzą mnie ciarki...Jest
          jeden tylko plus mojego palenia: troje moich dzieci to gorący wrogowie tytoniu-
          wygląda na to, że sami nigdy nie zapalą.
          • Gość: deo Re: A wiecie co ?:) IP: *.smrw.lodz.pl 16.10.04, 16:14
            Palacze śmierdza niemiłosiernie i na szczęście się teraz ich tępi niemal na
            każdym kroku .
            Do theo wcześniej zaczęłaś lub zacząłeś więc albo wcześniej rzucisz albo
            wcześniej umrzesz .
            Co to Nas nie palaczy obchodzi bylebys nie zatruwał /a/ powietrza nam nie-
            palaczom .
            i to w zasadzie tyle w tym temacie
            • theo18 :) 21.10.04, 08:22
              Ja ci moge zatruc i powietrze i życie :]
          • ash31 Re: A wiecie co ?:) 16.10.04, 18:44
            Oczywiscie ,ze smrod nie przeszkadza zeby wrocic do nalogu,ale ona jest
            mlodziutka i pewnie chce miec chlopaka jak trafi na niepalacego to raczej z
            milosci beda nici,bo dopiero teraz zdalam sobie sprawe jak to smierdzi innym.
            Hehehee kontrolowanie nalogu nie dzila. Spytaj alkoholika,narkomana innego
            palacza. Ja przerabialam dokladnie to samo. Czlowiekowi wydaje sie ,ze jak
            troche nie pali czy nie pije to moze do tego wrocic i miec nad tym kontrole.
            Niestety ja rowniez bardzo szybko wrocilam do normalnej ilosci wypalanych
            papierosow. To jest moj czwarty raz jak rzucam. Za kazdym razem ciezko bylo
            znowu zaczac,bo wiedzialam co mnie czeka. Narazie sie trzymam ,ale jak zaczne
            znowu palic to nie wiem czy bede jeszcze kiedys probowala rzucic.
            Nie licz rowniez na to ,ze twoje dzieci nie beda palic. MOi rodzice palili cala
            rodzina palila i rowniez nienawidzilismy dymu papierosowego.
            Potem majac 16 lat jak poznawalam chlopaka to palil ,wiekszosc znajomych palila
            wiec co ja zrobilam? Zaczelam palic zeby mi to nie przeszkadzalo i tak juz
            zostalo. Inni rzucili ,rodzice i rodzina nie pali juz od wielu lat,a ja jestem
            tak silnie uzalezniona ,ze nie daje rady rzucic raz a dobrze, zreszta kiedys to
            nawet o tym nie myslalam,bo nie bylam w stanie wytrzymac bez papierosa wiecej
            niz pare godzin.
            • theo18 Mam samych niepalących 21.10.04, 08:23
              Tak sie trafia.

              Jak ktos sobie nie zdaje sprawy ze smierdzi to jego wina , ja robie wszystko
              zeby to innym nie przeszkadzało
        • theo18 Re: A wiecie co ?:) 21.10.04, 08:21
          18 nastke miałam 12 lat temu :)
    • theo18 Złosliwiec 21.10.04, 08:25
      Jak wam idzie rzucanie ?:)
    • Gość: Iron__Mouse Tak dla sprostowania od Theo IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 21.10.04, 20:05
      Tak na marginesie chciałambym przypomniec ze Iron i Theo to jedno :)

      I żeby nikt nie odebrał moich wpisów jako złosliwosci , moze jestem troche
      ironiczna i mam niepowazne podejscie do sprawy ale zasade mam jedną , jesli
      niepalący szanują mnie (palącą) to ja szanuje ich :)


      Pozdrawiam :)
      • Gość: Renifer_Rudolf Re: Tak dla sprostowania od Theo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 23:30
        Wiesz, a ja mam za soba 30 lat palenia po 30 dziennie i kilka nie udanych prob
        ruzcania za soba. Ta jest kolejna , bardzo silnie umotywowana.
        Nie przezkadza mi dym ani widok osob palacych. To jest bez znaczenia. Sa
        natomiast chwile, gdy tak bardzo mi zal, ze nie umialem, nie umie i nie bede
        umial palic dwoch ..no moze trzech :) papierosow na dzien.

        Tyton ma tak piekny zapach, a palenie go mogloby byc uroczym
        rytualem ...mogloby :) Ale nie bedzie, wiem, ze nie umialbym Uszanowac
        Swieta.Jestem na to za slaby.

        Jedyne co mi przeszkadz, to mysli ... licze dni bez papierosa. To jest bez
        sensu ! Cieszy mnie natomiast zapach powietrza, smak jedzenia, Wyczuwalnie
        lepsza forma fizyczna ... I gdyby nie te rachunki w glowie :)))
      • Gość: deo Re: Tak dla sprostowania od Theo IP: 193.151.53.* 23.10.04, 00:11
        Z palaczami wojna !!!

        Żadnego szanowania śmierdzących .
        To oni / palący / musza dostosowac sie do nas niepalących a nie odwrotnie
        i powoli niepalacy zaczynaja to rozumieć stąd coraz więcej na różnych
        forach popłakiwania palaczy i apeli o tolerancje , której nigdy palacy dla nie
        palacych nie mieli i miec nie będą .
        Miejsce palacza na śmietniku - tam sobie palic moga jak chca .

        Tak trzymac !!!!
        • theo18 Re: Tak dla sprostowania od Theo 25.10.04, 15:24
          A niech ci sie mały w drzwiach przytrzasnie .......
          • hepik1 Re: Tak dla sprostowania dla Theo 25.10.04, 19:26
            www.sfast.dk/gif/uhygge/horror025.gif
        • wojtech451 Re: Tak dla sprostowania od Theo 25.10.04, 20:25
          NA POHYBEL - dołożył bym!
          A ja już 20 lat (minęło w marcu) jak roztsałem się z tym nałogiem.
          Niestety, jest też łyżka dziegciu - żona pali (tylko w łazience!), popielniczka
          jedna!
          • hepik1 Re: Tak dla sprostowania od Theo 25.10.04, 21:33
            Jesteś bez serca,Wojtek.A może jeszcze musi dmuchać do piecyka gazowego,co?
            • Gość: palacz47 Re: Tak dla sprostowania od Theo IP: *.itcomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 12:43
              A niech dmucha byle innym nie szkodziła.
              Bo gdy nie pali się dwadzieścia lat to może
              nareście dym przeszkadza.Mnie narazie pachnie.
              I dalej podoba się jak ktoś pali.Dalej lubie
              zapach dymku z papierosa.Ciekawe jak długo jeszcze
              będzie mi podaobało palenie?
              • Gość: deo Re: Tak dla sprostowania od Theo IP: 193.151.53.* 26.10.04, 14:19
                Palacze gatunek na wymarciu tak jak Dinozaury .
                Do niedawna palacze rządzili swiatem a teraz jak sami nie powymierają to reszte
                ogniem i mieczem i najwyżej paru zostawi sie w rezerwatach niczym indianie
                by pokazywac reszcie pożółkłe pomarszczone skóry które kiedyś nosiły zaszczytne
                miano czerwonoskórego i paliły fajke pokoju .

                Rzekłem !!!
              • theo18 Re: Tak dla sprostowania od Theo 05.12.04, 19:51
                Nooooo....jeden w końcu przychylny :)

                Aż miło :)
    • toani Re: do (nie)palących 01.11.04, 20:39
      cały czas chce mi sie palić nie wiem co ze sobą zrobić
      może coś poradzisz
      • Gość: deo Re: do (nie)palących IP: 81.219.167.* 01.11.04, 20:56
        odp. dla jaj wsadź sobie papierosa zapalonego odwrotnym końcem.
        odp . rzeczowa Nie pal . nie pal . nie pal , silna wola ,cwiczenia sportowo -
        duchowe - mocne postanowienie - żuj gume do żucia kup sobie tabex - śpij
        dłużej nie pij alkoholu i trwaj w postanowieniu nie palenia
        pzdr.deo
    • theo18 No i co ?:) 05.12.04, 19:54
      Jak Wam ludziska idzie ?:)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka