Gość: Basia
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.10.04, 14:21
Chcę się dowiedzieć czy jest ktoś, kto ma takie problemy jak ja. Mój były
facet został zmuszony do odbycia terapii odwykowej. Ułatwiałam mu życie
tworząc dom bez alkoholu. Odnalazłam się jako współuzależniona, zmieniłam
sporo. Po 2 miesiącach zaczęłam analizować moje życie, ktoś mi podpowiedział,
że łączył nas alkohol, zaczęłam się zastanawiać i...pojechalam na terapię.
Określiłam się jako alkoholiczka, zaczęłam chodzić na grupy, nawet
poprobowalam z piciem, zeby sprawdzic. Próba wypadła dziwnie: piłam inaczej
niż zawsze: 3 dni przepite, tydzień wykreslony z życiorysu. Ale ja
wytłumaczyłam to tym, ze tak długo nie piłam (ponad rok), że pragnęłam się
upić. Cóz z tego? Nie piję, ale teraz nie wiem, czy ten cały alkoholizm nie
jest moim wymysłem, ucieczką przed odpowiedzialnością za to, że kiedys
narobilam głupstw, chęcią przynależenia do AA, gdzie jest mi dobrze. Wciaz
mam problem z samookresleniem. Wciąż nie wiem gdzie jest moje miejsce.