slepyleon 04.02.05, 05:36 Myślałem że zdechnę po odwyku papierosowym na ul Hożej w W-wie.Podłączyli mnie do prądu na 15 minut i potem nie wiedziałem jak się nazywam.Jak zapaliłem to rzygałem ale jak zjadłem też rzygałem.Teraz już palę i nie rzygam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hepik1 Re: papierosy- odwyk 04.02.05, 06:32 To masz szczęście.W USA jak swojego czasu podłączali do pradu do pacjenci nie rzygali i nie palili potem.W ogóle już nic nie robili. Odpowiedz Link Zgłoś
slepyleon Re: papierosy- odwyk 04.02.05, 07:45 Więc ci powiem, że dokładnie tak się ku..a czułem, przedemną ściana i prąd leci. Mówię do tej lekarkiu, że chyba jestem na krześle elektrycznym a ona się śmiała. Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: papierosy- odwyk 04.02.05, 08:17 Jednego nie rozumiem-po kiego ,żes tam polazł-jesli po takich cierpieniach od razu zapaliłeś-przeciez zapalić sobie można siadając na krześle w kuchni,fotelu w pokoju albo na ławce w parku? Odpowiedz Link Zgłoś