monik181
08.12.05, 22:57
No i stało się, mama z psychozą Korsakowa jest od 3 tygodni u mnie w domu.
Śpi razem z 2 dzieci w pokoju o pow. 10m. Robi się coraz bardziej agresywna w
stosunku do moich dzieci, szarpie je i wyzywa. Nigdzie nie mogę nic załatwić
bo "jeszcze czegoś brakuje", "nie to województwo" (mama mieszka w
innym), "trzeba czekać około roku".Nie wiem czy mam ją zawieźć do jej domu i
czekać aż opieka społeczna się zajmie. Mój ojciec cierpi na to samo
schorzenie, jest obecnie u brata. Ojciec jest bez pracy, póki co bez renty,
zero dochodu a kupa długów.Tak pomału myślę , że zawieziemy rodziców do ich
domu, postawimy kastę piwa (o które się dopominają) i będziemy czekać.Nie mog
ę zrozumieć dlaczego moje dzieci mają cierpieć, bo ich dziadkowie swojego
czasu przepijali kupę kasy.