Dodaj do ulubionych

Czy to jest już problem?

02.01.06, 10:51
witam,
chciałem Was prosić o pomoc. Od dłuższego czasu piję codziennie. W tyg. 2-4
piwa, weekendami znacznie więcej. Zawsze wydawało mi się, że alkoholizm jest
wtedy gdy bez niego nie będę potrafił życ, a potrafię. Raz na jakiś czas
robię sobie okresy kilkudniowe bez i daję radę, bez jakichś dziwnych objawów.
Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie, ale w życiu zawodowym daję sobie
świetnie radę.
jesli to jednak alkoholizm, to czy istnieje możliwość poradzenia sobie z tym
samemu? jakieś dobre rady? mieliście podobne doświadczenia?
z góry dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • drak62 Re: Czy to jest już problem? 02.01.06, 11:39
      Aby uzyskać diagnozę musiałbyś udać się do psychologa do najbliższej poradni
      odwykowej.
      Trudno powiedzieć czu twoje picie to jesczez tzw. picie szkodliwe czy już
      uzależnienie. Granica nie jest jasno nakreślona w uzależnienie nie wpada się z
      dnia na dzień. Raczej nasiąka sie jak gąbka ,to jest swoisty proces a co gorsza
      nieodwracalny. jezeli chodzi o twoje przerway w piciu to paradoksalnie nie jest
      to dobre pocieszenie. Osoby uzaleznione bardzo często robia sobie przerwy w
      picu i całkiem nieźle funkcjonują. Robienie sobie takich przerw utwierdza ich w
      przekonaniu że kontrolują swoje picie i nie mają problemu z alkoholem (w
      rzeczywistości "tkwią juz po uszy" w chorobie alkoholowej).
      Osoby nieuzależnione nie muszą sobie nic udawadniać i piją tylko wtedy kiedy
      maja ochotę. Jeżeli alkohol służy ci do tego aby często zmieniać sobie nastrój
      (uspokojenie, relaks, zapomnienie) to jest to jeden z mechanizmów uzależnienia.
      • problem Re: Czy to jest już problem? 02.01.06, 11:59
        dzięki za odpowiedź!

        to nie tyle relaks, zapomnienie czy uspokojenie, raczej moment wyhamowania ...
        po cięzkiej pracy, jakichś dodatkowych obowiązkach czas kiedy mogę sobie
        zasiąść i własnie się napić... a weekendami to nieodłączny element zabaw po
        klubach...
        do psychologa chyba łatwo się nie wybiorę. wstydzę się tego problemu, bo na
        zew. wyglądam na człowieka sukcesu, dziecko szczęscia, a tu ten problem.
        Innymi słowy przerwy żeby przetestować czy jest OK to błąd? no bo jeśli osoby
        nieuzaleznione piją kiedy maja na to ochotę, to wydaje mi się, że własnie tak
        jest...
        gubię się w tym i to mnie najbardziej martwi
        • drak62 Re: Czy to jest już problem? 02.01.06, 12:55
          Niestety w społeczeństwie funkcjonuje stereotyp alkoholika który kojarzy się
          z obdartym lumpem mieszkającym nw dworcu.
          Znam bardzo wielu alkoholików którzy odniesli sukces i są osobami majętnymi.
          Alkoholizm nie zna granic społecznych i materialnych. jedni upijaja się
          denaturatem inni markowym koniakiem - natomiast mechanizmy uzależnienia są
          dokładnie takie same.
          Ja też uważam siebie za człowieka sukcesu i jednoczesnie jestem niepijącym
          alkoholikiem. Żaluję tylko jednej rzeczy - zbyt późno zainteresowałem się swoim
          problemem i straciłem mase czasu, pieniędzy zdrowia i relacji rodzinnych.
          Poniżej znajdziesz kryteria które pomoga ci zrozumiec swojá sytuację. Więcej
          informacji znajdziesz na stronie
          alkoholizm.akcjasos.pl/115.php
          F 10.1 : Szkodliwe picie alkoholu
          a) Sposób picia alkoholu niekorzystnie wpływający na zdrowie. Szkodliwe
          działanie może mieć charakter somatyczny (np. marskość wątroby) lub psychiczny
          (np. epizody zespołu depresyjnego wtórne do intensywnego picia alkoholu). Dla
          rozpoznania konieczne jest stwierdzenie aktualnego upośledzenia zdrowia
          somatycznego lub psychicznego osoby pijącej.
          b) Rozpoznanie zespołu uzależnienia od alkoholu wyklucza powyższą diagnozę.

          F 10.2: Zespół uzależnienia od alkoholu
          Ostateczne rozpoznanie uzależnienia wymaga stwierdzenia występowania co
          najmniej trzech z wymienionych poniżej objawów przez jakiś czas w okresie
          poprzedzającego roku.
          a) Silna potrzeba lub przymus picia alkoholu.
          b) Trudności w kontrolowaniu rozpoczęcia lub zakończenia picia lub ilości
          wypijanego alkoholu.
          c) Wystąpienie zespołu abstynencyjnego po odstawieniu lub zmniejszeniu dawki
          alkoholu, przejawiające się charakterystycznymi objawami alkoholowego zespołu
          abstynencyjnego lub przyjmowaniem tej samej (lub bardzo podobnej substancji) w
          celu zmniejszenia nasilenia lub uniknięcia objawów zespołu abstynencyjnego.
          d) Objawy tolerancji, takiej jak zwiększanie dawki alkoholu w celu uzyskania
          efektów, które początkowo były wywołane przez dawki niższe (dobry przykład
          stanowią osoby uzależnione od alkoholu, które są w stanie wypić ilość alkoholu,
          jaka u osób nie przyzwyczajonych mogłaby spowodować utratę przytomności lub
          śmierć).
          e) Narastające zaniedbywanie innych przyjemności lub zainteresowań z powodu
          picia alkoholu; zwiększona ilość czasu poświęcona zdobywaniu alkoholu, jego
          piciu lub odzyskiwaniu równowagi po wypiciu alkoholu.
          f) Kontynuowanie picia pomimo oczywistych dowodów na występowanie szkodliwych
          następstw, takich jak uszkodzenie wątroby na skutek intensywnego picia lub
          obniżenie nastroju następujące po okresach picia dużych ilości alkoholu. Należy
          dołożyć starań w celu ustalenia, czy osoba pijąca jest lub można się
          spodziewać, że będzie, świadoma natury swojego picia i zakresu jego szkodliwych
          skutków.

          Co oznaczają te kryteria?
          (a) Silna potrzeba lub przymus picia alkoholu (tzw. głód alkoholowy) - człowiek
          jest ogarnięty obsesyjnym myśleniem o alkoholu ("Bez alkoholu nie
          wytrzymam", "Muszę się napić, inaczej sobie nie poradzę"), w uczuciach dominuje
          złość, rozdrażnienie, niepokój. Występuje charakterystyczne ssanie w żołądku,
          czczość, bolesne pragnienie.
          (b) Trudności w kontrolowaniu rozpoczęcia lub zakończenia picia bądź ilości
          wypijanego alkoholu - nie dotrzymuje się przyjętych postanowień o nie
          rozpoczynaniu czy ograniczaniu picia, o abstynencji w specyficznych porach czy
          okresach (np. podczas Wielkiego Postu), o tym, że następnym razem nie upiję się
          albo będę pił inaczej. Zawodzą próby trzymania się założonego limitu wypijanego
          alkoholu i czasu zakończenia picia (np. "Na weselu będą pić tylko pięć
          pierwszych kolejek", lub tylko do północy).
          (c) Zespól abstynencyjny po odstawieniu alkoholu lub zmniejszeniu dawki - albo
          występują charakterystyczne objawy, albo spożywa się alkohol dla złagodzenia
          lub uniknięcia tych objawów ("klinowanie"). Zespół abstynencyjny charakteryzuje
          się różnymi dolegliwościami fizycznymi, jak uczucie drżenia wewnętrznego (np. w
          żołądku), ale też drżenie rąk i nawet całego ciała, objawy przypominające
          grypę: ogólne złe samopoczucie, osłabienie, gorączka, bóle mięśniowe i bóle
          głowy. Ponadto kołatanie serca, nadmierna potliwość aż do zlewnych potów,
          suchość w ustach i wzmożone pragnienie, brak apetytu, nudności, wymioty,
          biegunki. Pacjenci skarżą się na silne pobudzenie, lęk, przygnębienie,
          zaburzenia snu.
          (d) Objawy tolerancji - te same dawki alkoholu wywołują coraz słabsze reakcje,
          muszą więc być zwiększane, aby uzyskać dawne efekty. W ciągu wielu lat
          intensywnego picia organizm tak przyzwyczaił się do alkoholu, że osoba jest w
          stanie wypić taką dużą jego ilość, jaka u kogoś nie przyzwyczajonego mogłaby
          spowodować utratę przytomności lub śmierć.
          (e) Narastające zaniedbywanie innych przyjemności lub zainteresowań - coraz
          więcej czasu pochłania zdobywanie alkoholu, jego picie lub odzyskiwanie dobrej
          formy po dużym piciu albo ciągu. Dawne cele życiowe, zainteresowania, pasje
          przestały być ważne i można powiedzieć, że stopniowo alkohol staje się
          centralna sprawą w życiu osoby nadużywającej, która do koncentracji na nim
          przystosowuje całą swoją aktywność kosztem spraw rodzinnych, zawodowych,
          zdrowotnych.
          (f) Kontynuowanie picia pomimo oczywistych dowodów na występowanie szkodliwych
          następstw - pomimo dotkliwych nieraz strat materialnych, uszczerbku na zdrowiu,
          pogorszenia sytuacji w rodzinie do jej rozpadu włącznie, utraty przyjaciół,
          kłopotów w pracy. Nawet tak oczywiste sytuacje, jak spowodowanie wypadku po
          pijanemu czy interwencja policji, nie powodują zaprzestanie picia. (gp)
          • problem Re: Czy to jest już problem? 02.01.06, 20:40
            dziekuję i dziękuję za stronę. Już wiem, faza ostrzegawcza.
            coż trzeba sobie zdać sprawę z zagrożenia i zacząć to kontrolować.
            • drak62 Re: Czy to jest już problem? 03.01.06, 09:10
              problem napisał:

              > dziekuję i dziękuję za stronę. Już wiem, faza ostrzegawcza.
              > coż trzeba sobie zdać sprawę z zagrożenia i zacząć to kontrolować.

              Życzę powodzenia. Gdybym był na twoim miejscu zmniejszyłbym radykalnie ilośc i
              częstość picia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka