Dodaj do ulubionych

TABAKA...?!?!?!

10.02.06, 08:27
Witajcie...

Nigdzie nie znalazlam informacji które by mnie satysfakcjonowaly. A pytanie
jest takie: CZY TABAKA POWODUJE UZALEZNIENIE TAKIE JAK PAPIEROSY?Czy jest tak
samo szkodliwa?Czy powowduje takie samo uzaleznienie i , co najgorsze-takie
same skutki zdrowotne?
Moj facet rzucil palenie, ale skads wytrzasnal tabake i "niucha" sobie od
czasu do czasu. Twierdzi ze to nie jest tak szkodliwe jak papierosy. Dla mnie
tyton to tyton, bez wzgledu na postac.Prosze, jesli macie jakies wiesci-
napiszcie.

Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • pamparampa Re: TABAKA...?!?!?! 14.02.06, 17:08
      Wciąga tabakę, bo jest w niej nikotyna. Nie żuje gum Nicorette czy innych wymysłów koncernów farmaceutycznych, ale wciąga tabakę, która jest o wiele mniej szkodliwa od tytoniu palonego. Nie ma dymu, czyli 4 tysięcy szkodliwych substancji, które powstają w trakcie palenia tytoniu.
      Widocznie męczy go głód nikotynowy. Lepsza tabaka niz gumy nikotynowe, bo te ostatnie mają od 2 do 4 miligramów nikotyny w jednej porcji.

      W tabace oprócz substancji aromatyzujących jest jedynie niska dawka nikotyny.
      W całym 10 gramowym opakowaniu tabaki jest maksymalnie 2 miligramy nikotyny (ale i to zależy od siły i jakości tytoniu, który został zmielony). 2 miligramy nikotyny to około 3 czerwonych Marlboro.

      Nie korzystam już z wyrobów nikotynodopalaczowych od kilku miesięcy.
      Po ostatecznym zerwaniu z -paleniem tytoniu- w okresie przejściowym głód nikotynowy obniżałem właśnie tabaką i żuciem tytoniu. Ten okres przejściowy trwał 2 tygodnie. Potem mnóstwo silnej woli i nie krozystam już niczego.

      Wolałem to, niż gumy i plastry, które mają o wiele więcej nikotyny i czasami powodują silniejsze uzlaeżnienie niż to odpapierosowe.
      • lilithv Re: TABAKA...?!?!?! 15.02.06, 13:07
        Dziekuje serdecznie za odpowiedz.Troche mnie Twoje slowa uspokoily, jednak
        niezupelnie, poniewaz zachowanie mojego M.swiadczy o tym, ze mu jednak tak
        zupelnie nie przeszlo. A nie pali papierosow od 2 lat.No, ale coz, lepsze to,
        niz cala reszta tego swinstwa.
        Zycze duzo, duzo zdrowia.I gratuluje zwyciestwa!!
        Dzieki - Pozdrawiam :o))))
        • pamparampa Re: TABAKA...?!?!?! 16.02.06, 18:15
          Nie przeszło mu z powodu przyzwyczajenia do tabacznego rytuału, ale i zależności od nikotyny. Nikotyna podawana pod czytą postacią (gumy, plastry i tabletki nikotynowe) jak i w wersji wyrobu bezdymnego (snus-szwedzki tytoń do żucia, tabaka) jest o wiele mniej szkodliwa niż ta czerpana w obłokach dymu fajki, cygara lub papierosa. Nikotyna również jest rakotwórcza i o tym też zapominać nie można. Jednak w tabacznej porcji jest jej naprawdę niewiele.

          Czasami bym zapalił fajkę z Amphorą lub wciągnął swoją ulubioną niegdyś tabakę anyżkową. Pożułbym też sporwadzany niegdyś z zagranicy tytoń "redman". Ale wiem, że nawet mały krok w stronę starych wspomnień zrodzi ich reaktywację w rzeczywistości, więc się trzymam i nie korzystam.

          A tutaj trochę stron o tabace:
          otabace.pl/prv/
          www.samuelgawith.co.uk/home.htm
          www.sharrowmills.com/
        • pamparampa Re: TABAKA...?!?!?! 16.02.06, 18:22
          Cytacik z wiekopomnego dzieła polskiego;)

          "Robak wsparty na stole wpółgłośno rozprawiał,
          Tłum szlachty go otaczał i uszy nadstawiał,
          I nosy ku księdzowskiej chylił tabakierze;
          Brano z niej, i kichała szlachta jak możdzerze.
          Reverendissime, rzekł kichnąwszy Skołuba,
          To mi tabaka, co to idzie aż do czuba;
          Od czasu jak nos dźwigam (tu głasnął nos długi),
          Takiej nie zażywałem (tu kichnął raz drugi);
          Prawdziwa bernardynka, pewnie z Kowna rodem,
          Miasta sławnego w świecie tabaką i miodem.
          Byłem tam lat już...a Robak przerwał mu: na zdrowie
          Wszystkim Waszmościom, moi Mościwi Panowie!"


          Ode mnie:

          Mniej się kiedyś paliło. Niegdyś tytoń (na przykład) w księstwach niemieckich był na receptę. Tak jak i dzisiaj był też obłożony sporym podatkiem.
          Akcyza dzisiaj szaleje, więc może jak i nasi przodkowie przykład dali: sposobem będzie się podkradać liście tytoniu i ciachać je na małe drobinki;)
          Mniej dymu i smrodu tym samym. Ale ten rytuał jednak wymaga czasu i przestrzeni na kichanie.
          • lilithv Re: TABAKA...?!?!?! 20.02.06, 10:56
            Pamparampa

            naprawde jestem pod wrazeniem-jestes chyba jedyna osoba, ktora mnie tak
            podszkolila w temacie.Moje "blysnac" mojemu Mezczyznie wiadomosciami - pewnie
            mu kopara do ziemi opadnie hihihihi...!!;o)))))Serdecznie Ci dziekuje za info -
            bardzo mi pomogles.
            Pozdrawiam goraco - L.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka