doris712
26.02.06, 09:51
Jestem nowa.Moja historia jest smutna ale nie wiem już co mam zrobić.Alkohol
toważyszył mi zawsze od najmłodszych lat,mam za sobą nieudany związek byłam
ofiarą przemocy i co zrobiłam związałam się z facetem który też mnie leje.Na
początku było wspaniale choć przy nim się rozpiłam jeszcze bardziej,opowiadał
jak on nie cierpi przemocy itd.Już po roku pobił mnie pierwszy
raz,wybaczyłam.Był następny i następny walnął mnie nawet butelką wódki w
głowe a ja za każdym razem wzywałam policję i nic z tym nie robiłam.Mam syna
z pierwszego związku i chorą córeczke z nim.Zauważyłam,że bije mnie tylko
wtedy jak jestem pijana i on też.Gdy jest trzezwy jest
wspaniały,gotuje,pomaga mi we wszystkim i zawsze obiecuje,że więcej pić nie
będzie.Dostawałam dwa razy w miesiącu,złamany nos,siniski,wstrząs mózgu.Przez
moje interwęcie mam sprawe z byłym mężem bo chce mi odebrać syna a ja głupia
w sądzie powiedziałam,że obecny partner jest wspaniały tylko ze mną są
problemy.Zaczęłam się leczyć,szanował to dwa miesiące,pózniej zaczął pić przy
mnie(pije wekendowo) więc nie wytrzymałam i zapiłam.Przestraszyłam się bo
dużo mam do stracenia i wszyłam esperal + terapia.Ostatnio wypiłam 1
listopada ale on znów nie szanuje mojej walki z alkoholizmem,coraz cześciej
pije ja się wściekam on przeprasza,obiecuje i wszystko wraca do
normy.Panicznie się go boje gdy jest pijany ale kocham gdy jest
trzezwy!!!.Wczoraj z pracy przyjechał z kumplem i butelką,wściekłam się
powiedziałam mu,że wychodzę bo mam dość braku szacunku,zostawiłam z nim córkę
aby nie pił i pojechałam.Wróciłam po paru godzinach a on i kolega
nawaleni,kazałam mu się wynosić!!!zamknełam drzwi na dwa zamki,awanturował
się.Groził,że zabierze mi córke bo i tak już syna sąd mi chce zabrać.Boże co
ja mam zrobić?.Jestem załamana.Nie poradzę sobie sama,kocham go!!!.Jak zmusić
by nie pił?.Myślałam aby go zmusić do leczenia ale boję się,że gdyby popił
toby zabił mnie!!!.Pomocy!!!Doradzcie mi coś.Wstał i nie widzi
problemu,wyzywa mnie od szmaty i że mu życie zniszczyłam i wcale nie czuje
winny za bicie mnie i nie widzi w tym nic złego!!!.Napiszcie coś ja to
wydrukuje i mu dam.Kazałam mu się wyprowadzić w ciągu tygodnia.Pozdrawiam