Dodaj do ulubionych

Do Augusta i Aowcow- pytanie

15.10.06, 20:37
Myslalewm po Twoim wczorajszym poscie nt tego niesławnego ( sławnego)
mielenia swoich grzechów i samobiczowania w kontekscie bezsilnosci.

i wyszla mi sprzecznosc.w sensie logicznym.

No bo skoro w 1 kroku uznaje swoja bezsilnosc i brak kontroli nad zyciem (
jak rozumiem- calkowity) no to w takim razie nie moge sie biczowac za rzeczy,
ktore robilem w cghorobie i nad ktorymi nie mialem kontroli. To nie ja tylko
choroba.
A jezeli sie jednak biczuje, to zakladam, ze jednak jakos tam panowalem i
mialem wpływ.

Założenie wyjściowe: czlowiek chory nie odpowiada za swoje czyny i nie mogą
one byc rozpatrywane w kategoriach moralnosci czy grzechu.

Nie jest niemoralny marsz nagiej niedorozwiniętej dziewczyny przez miasto.
Nie jest grzechem kradziez przez schizofrenika
Nie jest złem, gdy chory na Alzhaimera spali dom.

Więc albo jedno albo drugie.

Proszę o wyjasnienie, bo nie jestem az tak pyszny i nie uwazam, ze oto
zlamalem idee AA tylko może czegos nie wiem, nie rozumiem.
thnkx
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 15.10.06, 21:07
      wolny32 napisał:

      > Myslalewm po Twoim wczorajszym poscie nt tego niesławnego ( sławnego)
      > mielenia swoich grzechów i samobiczowania w kontekscie bezsilnosci.
      .......itd.....
      ____________________________________________________________________.
      Zanim otrzymasz odpowiedz ode mnie, wyjasnij mi prosze, (byly aowcu),
      co miales na mysli mowiac o grzechach i samobiczowaniu sie w AA!?
      (takich pojec nie dane mi bylo do tej pory uslyszec w AA) :-((
      Nastepnie (byly aowcu), nie wymagaj od alkoholika, ktory chodzi na Mityngi AA
      regularnie, odpowiedzi terapeutyczno-psychologicznych, ze szkolki Freudowskiej,
      gdyz, jak sam Dr. Bob powiedzial do Billa; "...ten Program ma pozostac dalej
      prosty..." I takim on jest.
      Chcesz nie pic, wiec rob cos z tym!
      Nie wiesz jak? - Masz Program 12 Krokow!
      Nie chcesz - przyjdz, jak zechcesz. Przyjmiemy Cie z radoscia! ;-))
      A tymczasem do widzenia:
      A...
    • wojtech451 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie - A ja moge? 15.10.06, 21:12
      Znowu zaczynasz?
      A ponoć additect1 zszedł z tego padołu? A zresztą...
      Czy wg. Ciebie wszystko musi być albo białe albo czarne (cyt:> Więc albo jedno
      albo drugie>)?
      Znając założenia AA, będąc po kuracji zamkniętej gdzie namawiano nas do
      kontynuacji właśnie w AA i będąc jednocześnie istotą myślącą wybrałem własną
      drogę. Oparłem się na tym co mi odpowiadało z AA tzn.
      - jest siła wyższa (jakkolwiek ją pojmujemy)
      w momentach zwątpienia wiara jest jedyną szansą na przezwyciężenie własnymch
      słabości (wiele przypadków w historii, życiu, np. powiedzenie wiara czyni cuda,
      przenosi góry, itp)
      - jestem bezsilny wobec alkoholu,
      próbowałem na różne sposoby przestać pić, zmniejszałem dawki, wyznaczałem dni
      lub pory dnia w których nie piję, przechodziłem na słabsze trunki - nie pomogło
      więc wniosek jak wyżej.
      - jest to choroba
      na pewno tak tyle, że bardzo specyficzna w odbiorze przez społeczeństwo i
      prawo, przykład z Alzhaimerem a spowodowanie wypadku po pijanemu! W pierwszym
      można spodziewać się umorzenia sprawy w drugim alkohol jest okolicznością
      obciążajacą a więc ##
      - nigdy nie mogę napić sie do końca,
      wielu rzeczy w życiu nie zrobiłem i nie zrobię z różnych przyczyn. Wielu potraw
      nie jadłem i nie piłem wielu napojów więc jeżeli tego jednego ŚWIADOMIE sobie
      odmówię to chyba przeżyję. Wiem zresztą że C2H5OH czyni ze mnie człeka
      nieodpowiedzialnego, nie zasługującego na szacunek i poważanie oraz uczucie
      najbliższych. Aż tyle miałbym poświęcić dla chwili chemicznej ułudy? Skoro
      jestem istotą inteligentną byłoby to działanie przynamniej debilne.
      Reasumując:
      Nie biczuję sie, był to niechlubny rozdiał w moim życiu i myslę, że zamknięty.
      Podszedłem do tego jak do rozwodu. Mój związek był toksyczny, destrukcyjny,
      udało mi się go rozwiązać i nie ma najmniejszego sensu do niego wracać.
      A co do bezsilności jeszcze to kiedyś pacholęciem będąc lubił mi dołożyć
      starszy chłopak z sąsiedztwa. Ponieważ nie mogłem mu dorównać po prostu go
      nauczyłem się omijać. Dzisiaj on wyciąa rękę po złotówkę a ja mam satysfakcję
      jak mu ją dam - zamiast w ryj.
      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie - A ja moge? 15.10.06, 21:19
        Dziekuje Ci "Wojtech451" za to Twoje TRZEZWE podzielenie sie z nami Twoim
        doswiadczeniem i tym jak dajesz sobie rade z Twoja choroba!
        A...
      • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie - A ja moge? 15.10.06, 21:57
        to nie wedlug mnie wszystko jest czarne albo biale.
        ja to samo zarzucam AA.
        a "znowu to samo"- no wlasciie tak, ale w innym sosie.
        a Ty to co, nie ciągle to samo ( i inni?)
        • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie - A ja moge? 16.10.06, 19:25
          wolny32 napisał:
          > a "znowu to samo"- no wlasciie tak, ale w innym sosie.
          > a Ty to co, nie ciągle to samo ( i inni?)
          _____________________________________________________.
          Nie, ja nie jestem "ciagle to samo".
          Ja sie w AA zmieniam... stale rozwijam sie duchowo...!
          (stale trzezwieje!). ;-))
          A...
          Ps. Ci "inni" niech wypowiedza sie za siebie sami! ;-))

    • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 16.10.06, 11:43
      zycie nie jest czarne albo biale
      ale w logice jest czarne i biale.



      Jezeli 1 krok brzmi "przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu i nie
      kierujemy wlasnym zyciem".
      to ja rozumiem go tak: nie kieruje- czyli nie odpowiadam za czyny.
      nie moglem wziac tej odpowiedzialnosci, bo bylem (jestem) bezsilny.
      Konkluzja naturalna 1 kroku to uznanie, ze to nie ja czynilem zło tylko choroba.
      2 i 3 to c.d. pierwszego.

      ale od kroku 4 pojawia się "odwazny obrachunek moralny", "istota naszych
      błędów", zadośćuczynienie itp.
      A więc tu już odpowiadamy za swoje czyny.
      Czyli jezeli odpowiadamy- to znaczy ze kierowalismy zyciem,
      a to jest logicznie wykluczające się z krokiem 1.

      o to mi chodzi.

      mozna odczytac to tak: co prawda nie jestem osobiscie odpowiedzialny za zło- bo
      bylem bezsilny i nie kierowalem
      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 16.10.06, 19:43
        wolny32 napisał:
        > Jezeli 1 krok brzmi "przyznalismy, ze...
        __________________________________________________.
        Ostatni raz sprobuje to Tobie wytlumaczyc Wolny...!
        Alkoholizm uznano za chorobe w 1956 r. i figuruje w rejestrze pod numerem
        statystycznym 303. Jest to choroba w pewnym sensie niezawiniona, ktora rozwija
        sie latami, powodujac w konsekwencji takie zmiany osobowosci (duchowwe), ktore
        prowadza do takich zachowan jak znecanie sie, kradzieze, itp. (mimo, ze kazdy z
        nich chce postepowac zgodnie z tym o czym mowi 12 Krokow AA). Malo kto widzi,
        ze alkoholik po pierwszym pol litrze jedzie samochodem, a dopiero po
        denaturacie idzie pieszo. W AA nie sadzi sie, ani nie ocenia drugich. Kazdy
        mowi o swoich przezyciach i o tym co jemu pomoglo w zatrzymaniu tej choroby.
        Zachowania, o ktore pytasz, sa skutkiem choroby, poniewaz w latach picia
        osobowosc alkoholika "rozpada sie" i jedno co w tej sytuacji mozna zrobic, to
        spowodowac, zeby alkoholik poniosl konsekwencje swoich czynow, przed ktorymi
        trzeba sie bronic! Nie mozna dac sobie zruinowac zycia. Druga czesc Kroku
        Pierwszego wcale nie mowi nam, ze "w calosci" nie potrafilismy kierowac naszym
        zyciem...!
        Nikt nie robi laski, czy on przyjdzie do AA, czy nie!
        AA nie gwarantuje takze NIKOMU, ze on tam, w tej Wspolnocie osiagnie swoja
        trzezwosc!
        Kazdy musi postawic sobie sam diagnoze.
        Nie ma beznadziejnych alkoholikow, sa tylko alkoholicy, ktorzy utracili
        nadzieje, a moga ja odzyskac w AA...
        A...
    • tenjaras Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 16.10.06, 20:55
      alkoholik, który przyznaje się do bezsilności wobec alkoholu, ma w tym procesie
      szanse zrozumienia, dlaczego robił coś, czego robić nie chciał, ale choroba
      alkoholowa nie zdejmuje odpowiedzialności i jeżeli chce się być i zachować
      trzeźwość, należy się z rozliczyć z przeszłością poprzez zadośćuczynienie

      trzeźwość rozumiana jako wewnętrzna równowaga, czystość sumienia, możliwość
      patrzenia w oczy rozmówcy, poczucie pewności siebie jest bardzo ważnym
      czynnikiem do normalnego, zdrowego życia, i poszukiwanym od kiedy ludzkość
      istnieje :-P

      tak ja to rozumiem
      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 17.10.06, 15:39
        tenjaras napisał:

        > alkoholik, który przyznaje się do bezsilności wobec alkoholu, ma w tym
        procesie szanse zrozumienia, dlaczego robił coś, czego robić nie chciał, ale
        choroba alkoholowa nie zdejmuje odpowiedzialności i jeżeli chce się być i
        zachować trzeźwość, należy się z rozliczyć z przeszłością poprzez
        zadośćuczynienie trzeźwość rozumiana jako wewnętrzna równowaga, czystość
        sumienia, możliwość patrzenia w oczy rozmówcy, poczucie pewności siebie jest
        bardzo ważnym czynnikiem do normalnego, zdrowego życia, i poszukiwanym od kiedy
        ludzkość istnieje :-P>
        > tak ja to rozumiem
        ____________________.
        I ja tez! ;-))
        A...
    • free123 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 07:41
      Ideologia AA - jest z gruntu chorym sposobem na radzenie sobie z alkoholizmem.
      Bardziej uczciwi psychologowie, terapeuci wam to powiedzą.
      A już "najfajniejszy" jest wymiar sekciarski AA ;)))))

      Więc Wolny - najlepiej nie myśl, stosuj się głupio do zasad i poleceń - a nuż
      wtedy spłynie na Ciebie oświecenie w postaci wolności od używek wszelakich ;)
      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 09:44
        free123 napisała:
        > Ideologia AA - jest z gruntu chorym sposobem na radzenie sobie z alkoholizmem.
        > Bardziej uczciwi psychologowie, terapeuci wam to powiedzą.
        ____________________________________________________________.
        (Ja, August nie potrzebuje pytac juz nikogo, lecz tylko
        dzielic sie z drugim alkoholikiem). ;-))
        Free123, Na swoj sposob Ty masz tez racje! ;-))
        Od czasu powstania Wspolnoty AA, oprosilo sie tyle szkolek
        terapeutycznych i psychologow, ktorzy zobaczyli, ze te pijoki jednak potrafia
        dac sobie rade ze swoja choroba, wiec wykorzystuja to oni po dzien dzisiejszy.
        Z czegos trzeba zyc...! ;-)) (tych szkolek jest mnostwo... To, ze
        takich "wolnych" one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z mozgu to juz inna
        sprawa. Najwazniejsze, aby nie pic. Wtedy kazda metoda jest dobra jak sie w nia
        WIERZY! ;-)) Ja wierze w Program duchowy AA...!
        A...

        • tranzyt80 one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z mozgu 18.10.06, 10:32
          aaugustw napisał:
          "tych szkolek jest mnostwo... To, ze
          > takich "wolnych" one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z mozgu to juz
          inna
          >
          > sprawa"

          -Dobre!!! :)))
          -a to sie nie podoba AAu z AA ?
          furer tez kiedys przeterapeutyzowal na szybko i na sile SA
          bo mu sie nie podobalo,ze dwie SZKOLKI,dwa programy,rozne kroki w marszu i
          dwa lacza z SW.Zmalpowac mozna zawsze...jeden AAu,jedna SW,jednaAA,
          kolejnosc do wyboru.
          AAu sni Ci sie kiedys totalna wladza AA,to by dopiero bylo ciekawie...:)))
          Gdyby tak Jelzyn lub Ten pijok z usa doznali takiego glebokiego nawiedzenia
          to wszyscy z Ustawy bylibysmy szczesliwi,patrz Korea Polnocna,
          sporobuj moze tam! :)
          Zbierz sily od Sily W. i jedz!Bys mial wiekopomne zadanie,a co najwazniejsze,ze
          wszyscy Cie tam beda rozumiec,jak swoj swojego :)))
          Wsparcie moje i od strony forum masz zapewnione :)))))))
          • aaugustw Re: one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z 18.10.06, 10:55
            tranzyt80 napisał:
            > aaugustw napisał:
            > "tych szkolek jest mnostwo... To, ze
            > > takich "wolnych" one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z mozgu to juz
            inna sprawa">
            > -Dobre!!! :)))
            - - - - - -
            Ja tez tak uwazam! ;-)))
            _______________________.
            Dalej tranzyt80 napisał:
            > -a to sie nie podoba AAu z AA ?
            - - - - - - -
            Cos Ty znowu wymyslil ! ;-)
            _______________________.
            Dalej tranzyt80 napisał:
            > furer tez kiedys przeterapeutyzowal na szybko i na sile SA
            > bo mu sie nie podobalo,ze dwie SZKOLKI,dwa programy,rozne kroki w marszu i
            > dwa lacza z SW.
            - - - - - - -
            To dobrze, czy zle zrobil!? :-\\
            MY w AA nie zajmujemy sie polityka. MY w AA
            staramy sie rozwijac i nie stac w 1945r.
            ("...nie angazuje sie w zadne publiczne polemiki, nie popiera
            ani nie zwalcza zadnych pogladow. Naszym podstawowym celem jest
            trwac w trzezwosci i pomagac innym alkoholikom w jej osiagnieciu.").
            ___________________________________________________________________________.
            Dalej tranzyt80 napisał:
            Zmalpowac mozna zawsze...
            - - - - - - -
            To widac! ;-))
            ________________________.
            Dalej tranzyt80 napisał:
            ...sam pijany - na trzezwo - belkot o Jelzynie, Korei Polnocnej, itd...
            ________________________________________________________________________.
            A... (z AA) ;-))
            • tranzyt80 Re: one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z 18.10.06, 11:10
              aaugustw napisał:
              > To dobrze, czy zle zrobil!? :-\\

              -kto adolf? Oby sie nigdy nie narodzil!!!

              > staramy sie rozwijac i nie stac w 1945r.
              -a kto za przeproszeniem stoi w 1945,oprocz dziesiatek milionow grobow...
              -a jak sie tak w lewo i w prawo kolo siebie spojrzysz,
              to kogo widzisz ?
              -jak Krea nie pasuje,to MY,poszukamy moze inny kraj,choc coraz ciezej...

              • aaugustw Re: one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z 18.10.06, 11:25
                tranzyt80 napisał:
                > -a kto za przeproszeniem stoi w 1945,oprocz dziesiatek milionow grobow...
                > -a jak sie tak w lewo i w prawo kolo siebie spojrzysz,
                > to kogo widzisz ?
                > -jak Krea nie pasuje,to MY,poszukamy moze inny kraj,choc coraz ciezej...
                _________________________________________________________________________.
                Tranzyt80. Wspomniales o grobach, wiec bede powazny!
                (nie wypada plakac na weselu).
                Jak sie rozejrze w lewo i prawo to widze Francje i Polske i...
                dziesiatek milionow grobow... umarlych przedwczesnie alkoholikow, ktorzy
                mogliby dzisiaj jeszcze zyc, gdyby tacy INNI nie robili sobie z tego zabawy.
                Tranzyt80 dysfunkcje mozgu mozna, m.in. poznac po tym, kiedy ktos smieje sie
                nad grobem... (albo z choroby smiertelnej innych...)!
                A...
                • tranzyt80 Re: one przeterapeutyzowuja, robiac im sieczke z 18.10.06, 12:03
                  aaugustw napisał:
                  > Jak sie rozejrze w lewo i prawo to widze Francje i Polske i...

                  -oprocz czlonuchow z AA sami nietrzezwi,obojetnie czy pili,pija,czy beda pic...
                  BEZ AA NIE DA SIE ZYC :))))))))))))))
      • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:37
        Ideologia AA - jest z gruntu chorym sposobem na radzenie sobie z alkoholizmem.
        > Bardziej uczciwi psychologowie, terapeuci wam to powiedzą.
        > A już "najfajniejszy" jest wymiar sekciarski AA ;)))))
        >
        > Więc Wolny - najlepiej nie myśl, stosuj się głupio do zasad i poleceń - a nuż
        > wtedy spłynie na Ciebie oświecenie w postaci wolności od używek wszelakich ;)

        hehehehehe free123 że zacytuję za jednym z Twoich postów "powalasz znajomością
        tematu" :))) mówisz o czymś co wiesz że dzwoniło ale nie za bardzo w którym
        kościele..."uczciwi" terapeuci i "uczciwi" psychologowie mimo upływu czasu nie
        odnaleźli "złotego środka" na żadne z uzależnień więc...tak już poważnie szkoda
        czasu i zdrowia by z Tobą polemizować...dyskutować można z kimś kto
        przynajmniej "dotknął" tematu nie z kimś kto owszem WIE NAJLEPIEJ CO JAK I
        GDZIE JEST ZDROWE Z GRUNTU oraz co ma wymiar sekciarski co nie....
        • myszabrum Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:45
          kylly napisał:

          "uczciwi" terapeuci i "uczciwi" psychologowie mimo upływu czasu nie
          > odnaleźli "złotego środka" na żadne z uzależnień więc...

          Terapeuci nie odnaleźli, i AA też tego środka nie ma. Twierdzenie, że
          AA "pomoże każdemu, kto tego chce" jest wielką zarozumiałością.
          • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:49
            hehehe znalazłaś gdzieś zdanie w którym twierdzę że aa pomaga każdemu ??
            natomiast prawdą jest to że o ile traktujesz aa jako "pomoc" łatwiej jest
            trzeźwieć i tyle...
            • myszabrum Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:54
              Nie twierdzę, Kylly, że Ty konkretnie wypowiedziałes takie zdanie. Taka jest
              jednak ogólna wymowa postów tzw. zaangażowanych aowców.
              • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 11:54
                :))) - powiem tak, znam wielu zaangażowanych aowców :) zwykle są na początku
                swojej drogi...sam to przerabiałem - na zasadzie zbawiania świata na siłę...a
                tak naprawdę jednemu aa odpowiada innemu nie...mi też nie odpowiadało przez
                bardzo długi czas...myślę że dłuższy niż Twoje 90/90 - ale odnalazłem się z tym
                w końcu...pomaptycznie znalazłem grupę w której dobrze się czuję, ludzi na
                których mogę liczyć z którymi mogę porozmawiać na tematy na których nie ma
                sensu poruszać wśród moich "zdrowych" znajomych (hehe mam też paru
                takich :)))...i tyle...
          • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:50
            poza tym nie uważasz że zarozumiałością jest rówież twierdzenie "SAM SOBIE
            PORADZĘ" ??
            • myszabrum Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 10:52
              Ja próbowałam i tak, i tak. Napisałam o tym w poście pt. "Życie" (przyszpilony).
            • janulodz Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 11:11
              Z całym szacunkiem Kylly dla Twojej wiedzy i doświadczenia proszę Cię o odpowiedź, czy jedynym wyjściem z uzależnienia od alkoholu jest bezwzględne poddanie się rygorom AA. Czy wg Ciebie wszystkie inne drogi omijające trzeźwienie wspólnotowe skazane są na niepowodzenie. Pomijam butne oświadczenia "sam sobie poradzę". Biorę pod uwagę metody stosowane przez wiele osób z tego forum. Porównawcze, wybiórcze, połączone. Pomijam również sprawy wiary. Ja wierzę w człowieka. Możesz odpowiedzieć?
              • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 11:38
                hehe podchwytliwe pytanie :)) odpowiedź brzmi NIE :)) - przynajmniej dla
                mnie :) - ale AA jest jednym z elementów które pomagają mi trzeźwieć...jest też
                parę innych...
                z AA jest mi (podkreślam MI :)) jest po prostu łatwiej
                • janulodz Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 11:53
                  Kylly. Dziekuję. Jesteś wielki.;-)))
                  • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:02
                    "Pomijam również sprawy wiary. Ja wierzę w człowieka."
                    hmmm wielki NIE :)) 180 w kapeluszu :)))

                    widzisz dotknęłeś ważnego i cięzkiego dla mnie temat...na dziś nie powiem że
                    jestem człowiekiem głęboko wierzącym...wierzę w siłę wyższą to napewno ale nie
                    umiem nazwać tej swojej siły wyższej...dlatego właśnie oparłem się na razie na
                    ludziach...co niestety bywa i trudne i bolesne...mój znajomy z AA który kiedyś
                    bardzo mi pomógł po 6 latach abstynencji zapił...tyle że to zapicie jest
                    specyficzne bo pije już prawie rok...a ja nie umiem mu pomóc...i jeszcze jedna
                    uwaga...mam okazję uczestniczyć w grupie AA na oddziale detoksykacyjnym -
                    gdzieś chyba już pisałem...tam naprawdę można poczuć ile cierpienia niesie
                    alkoholizm...cierpienia dla alkoholików ale chyba większe dla ich
                    rodzin...jeśli choć jedna z osób uczestniczących w mitingu zastanowi się nad
                    swoim piciem to już dlatego powiem że warto było "zakładać" tę grupę...
                    pozdrawiam
                    • tranzyt80 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:18
                      kylly napisał:
                      > hmmm wielki NIE :)) 180 w kapeluszu :)))
                      -dla Jana wystarczy

                      -dla mnie zostan w kapeluszu,by nie wygladalo z boku,ze patrzysz sie na mnie
                      spode lba...
                    • janulodz Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:41
                      Do czasu, kiedy przestałem pić niewiele widziałem. Teraz dostrzegam, ile grozy niesie uzaleznienie. I jak bezsilny jest człowiek. Mam przyjaciółę alkoholiczkę i kuzyna . Też nie umiem im pomóc. Oni tego nie chcą. Wyrządzją krzywdę (największą sobie), ale tego nie wiedzą. Jeszcze nie byli na żadnym detoksie i w izbie, czy więzieniu. Jak do nich trafić?
                      • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:16
                        wygląda na to że w życiu każdego alkoholika musi się "stać to COŚ" co tak czy
                        inaczej zmusza do zmierzenia się z chorobą...i moim zdaniem mają rację Ci
                        którzy mówią że warto czasem przyśpieszyć ten moment...
                  • tranzyt80 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:12
                    Nowomowa juz wladasz ?
                    W holdach tyz
                    • janulodz Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:49
                      Póżno przyszedłeś na to forum Tranzycie to nie wiesz, że przed rokiem, albo jeszcze wcześniej Kylly był moim antagonistą w poglądach na sposoby leczenia alkoholzmu i toczyliśmy niekończące i często niepokorne spory na temat AA i innych metod leczenia. Po czasie ja trochę spokorniałem, a i Kylly nie trzyma się kurczowo swoich pierwotnych poglądów. Dlatego dla mnie jest wielki. Właśnie w tym kontekscie.
                      • tranzyt80 powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 14:03
                        Plywajac po oceanach Wyzwolony,Wolny Dzieki Sobie i szczesliwy sam
                        podplynales(nie wiem po co?)swoja tratwa do Trojmasztowca"Kylly"z 80-cioma
                        dzialami
                        i mowisz,zblizylismy sie... ?
                        a nastepnie:
                        "...ja troche spokornialem..." ?
                        i zaczalem nazywac Kapt. Trojmasztowca "Kylly" z przedrostkiem WIELKI.
                        (choc nie taki wielki i straszny jak mnie maluja,sam zeznal:).

                        Przeoczylem cos lub sie myle ?
                        Kapt.Trojmasztowca tez nazwal Ciebie Wielki w tej
                        jak"toczyliśmy niekończące i często niepokorne spory "zazartej walce ?

                        • janulodz Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 14:24
                          Po prostu nie zrozumiałeś moich intencji. Szkoda.
                          • tranzyt80 Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 14:33
                            teraz zaskoczylem :)
                            ja walcze jak dawid z goliatem,otwarcie
                            a Ty chciales tak z usmiechem podplynac,
                            syp mala dziurke w burcie
                            machanko na pozegnanko
                            niech plynie
                            na dno same:)
                            • aaugustw Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 15:06
                              tranzyt80 napisał:
                              > teraz zaskoczylem :)
                              > ja walcze jak dawid z goliatem,otwarcie
                              > a Ty chciales tak z usmiechem podplynac,
                              > syp mala dziurke w burcie
                              > machanko na pozegnanko...
                              ____________________________.
                              O Jezu...! :-((
                              A...

                            • janulodz Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 15:33
                              Znowu pudło. Nie ma żadnego dna. Od dna to się dawno odbiłem. A chciałem powiedzieć, że tylko krowa nie zmienia poglądów, no i jeszcze ktoś na tym forum. Kto się pierwszy odezwie na tego bęc :)))
                              • wojtech451 Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 21:37
                                janulodz napisał:

                                >A chciałem powiedzieć, że tylko krowa nie zmienia poglądów...

                                Niestety janu, to już nieaktualne! Ponad 200 sztuk krów nawiało wczoraj z
                                Białorusi do Polski. Niby takie durne a jednak...
                                • janulodz Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 18.10.06, 22:37
                                  No własnie. One zmieniły granice, a nie poglądy. Polskość miały w genach. :)))
                                  • aaugustw Re: powiedzial,plyniemy jak rowni(wbrew naturze:) 19.10.06, 08:52
                                    janulodz napisał:

                                    > No własnie. One zmieniły granice, a nie poglądy. Polskość miały w genach. :)))
                                    __________________________________________________________________________.

                                    Janulodz, bardzo spodobala mi sie ta Twoja wypowiedz, bo zobaczylem w niej
                                    paralele do mojej choroby alkoholowej... --> "przekroczyc granice, bo geny
                                    i tak pozostana niezmienne". - Dziekuje Ci! ;-))
                                    A...
        • free123 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:59
          Zgodzę się błędne określenie - miast uczciwi winno być BARDZIEJ DOŚWIADCZENI.

          A skąd taka pewność że nie tylko nie liznęłam tematu ale się i w NIEGO NIE
          WGRYZŁAM ?

          Symptomatyczne dla uczestników AA - jest myślenie sekciarskie, co przedstawia
          się na tym forum znakomicie.
          I jakiekolwiek dialog - z gruntu jest bezsensowny. Osoby z AA, a im dłużej tym
          gorzej, zawzięcie bronią ideologii nie widząc i nawet nie dopuszczając do
          świadomości - ogromnych jej wad, i ośmielę się - """spustoszenia""" w wymiarze
          mikro ;)))
          Tak jakby miała toczyć się rozmowa nt wiary - Katolika i Świadka Jehowy. Nie
          zrozumiemy się.

          Jasne - jeśli komuś pomoga wiara i w zieloną trawkę, to dobrze. Tylko
          automatycznie za tym, idą koszty które ponosicie - a dla Was, na szczęśćie -
          niewidoczne.
          Pzdr.
          • kylly Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:13
            hehehehe pozwolisz że jednak się uśmiechnę...wgryzłaś się w co ?? pewnie w
            pączka bo nie w temat...to jedno...gdzieś Ty znalazła TYCH BARDZIEJ
            DOŚWIADCZONYCH TERAPEUTÓW ?? co masz wspólnego z alkoholizmem ?? wypowiadasz
            się w temacie którego nie tknełaś...głosisz banialuki i komunały
            hehe ciekawe co powiesz na stwierdzenie że bulimia to żadna chorobą - wystarczy
            przestać się wygłupiać...prawda ??
          • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:16
            nie wiem czy ma sens mowa o kosztach wiary w "zielona trawke",
            jesli w wielu przypadkach cena bylo zycie.

            a co do niezrozumienia sie nawzajem, mysle ze wystarczy akceptacja, i to
            wszystko.
          • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:40
            free123 napisał(a):
            > Symptomatyczne dla uczestników AA - jest myślenie sekciarskie, co przedstawia
            > się na tym forum znakomicie.
            > I jakiekolwiek dialog - z gruntu jest bezsensowny. Osoby z AA, a im dłużej
            tym gorzej...
            ________________________________________________________________________.
            Ile razy bylas na MItyngu AA ?
            Od kogo zalezy Mityng alkoholikow, jakim on bedzie !? ;-))
            Kto i co stoi na przeszkodzie, zebys wymyslil(a) okraglejsze kolo !? ;-))
            A...
            Ps. Do mojego - jeszcze - emocjonalnego poruszenia i bledu! ;-))
            Znam takie powiedzenie:
            "Kto malo pracuje robi malo bledow, kto duzo pracuje robi duzo bledow, kto nic
            z soba nie robi ten zaczyna krytykowac" ;-))
            • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 14:02
              le razy bylas na MItyngu AA ?

              wystarczy pojsc raz i uslyszec "jak to dziala" zapraszam wątek obok- i juz
              człowiek jest "ustawiony". szczególnie taki ( jak np. ja) ze słabą odpornością
              psychiczną i sklonnoscia do przezywania wszystkiego bardzo głęboko.
              ale chyba o to chodzi w tym?
              przeciez gdzies w WLK Ksiedze jest napisane "gdy alkoholik raz uslyszy nasze
              poslanie ziarno zostalo zasiane i do nas wróci".


              > Od kogo zalezy Mityng alkoholikow, jakim on bedzie !? ;-))

              od uczestnikow, od tresci "24 godzin", refleksji codziennych, Wielkiej Księgi,
              krokow i tradycji, opisu czym jest AA, jak to dziala.
              czy się mylę?

              > Kto i co stoi na przeszkodzie, zebys wymyslil(a) okraglejsze kolo !? ;-))
              > A...

              Na przykład Auguscie Ty:):)


              > Ps. Do mojego - jeszcze - emocjonalnego poruszenia i bledu! ;-))
              > Znam takie powiedzenie:
              > "Kto malo pracuje robi malo bledow, kto duzo pracuje robi duzo bledow, kto nic
              > z soba nie robi ten zaczyna krytykowac" ;-))

              tu sie z Toba zgadzam, tylko wedlug mnie to ten kto mysli i analizuje ten
              pracuje i ryzykuje błędy
              a ten kto bierze gotowe i czeka jest nic nie ryzykuje.
              • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 14:10
                > > Od kogo zalezy Mityng alkoholikow, jakim on bedzie !? ;-))
                >
                > od uczestnikow, od tresci "24 godzin", refleksji codziennych, Wielkiej Księgi,
                > krokow i tradycji, opisu czym jest AA, jak to dziala.
                > czy się mylę?


                no chyba ze przyjdzie addi i zacznie opowiadac o systemie spolecno-politycznym
                panujacym w Boliwi
                :)))
    • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 12:49
      czy ty jak addi idziesz do sklepu kupic sobie chleb, to tez tak kurde po
      przyniesieniu do domu zanim zrobisz z niego kanapke tak go analizujesz?
      Sprawdzasz ilosc chleba w chlebie, poddajesz obrobce termicznej, badasz
      zawartosc wody itp?
      jesz albo nie jesz, po co ci ta cala analiza!
      • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:15
        Do rauchen:
        zapytałaś czy tak zawsze analizuję...
        trochę może za dużo, bo to mnie czasem męczy, ale taką mam naturę.
        ale z drugiej strony- Po prostu mysle i jestem przewrazliwiony na punkcie
        nieścisłości i przeinaczeń logicznych.
        Jeżeli Kylly pisze "AA pomaga niektorym innym nie, niektorym jest jest z nim
        latwiej" to jest to zdanie prawdziwe i sluszne- bo obiektywne.
        Natomiast jezeli slysze/ czytam
        "AA pomaga wszystkim/ kto nie trzezwieje z AA na pewno ma defekt/ jest tylkoi
        jedna droga AA/ AA nikomu nie zaszkodzilo/
        to są to zdania nieprawdziwe.
        a to, ze cos jest popularne nie znaczy ze jest dobre.
        Socjalizm realny w swoim czasie ogarnial miliard ludnosci, dziki kapitalizm
        teraz ogarnia kilka miliardow- i co, jest przez to lepszy/


        bo mozesz wierzyc mi lub nie- ale nie tylko tego tematu tyczy sie mój upór i
        podejrzliwosc.

        Gdy slysze nawoływania "podatek liniowy da nam cuda gospodarcze" to tak samo
        się burzę, bo to jest sprawa zlozona, a ze sie udalo w Irlandii to nie znaczy ze
        sie uda w Polsce, to jest glupie przykladanie.
        niestety wiekszosc ekonomistow i dziennikarzy uwierzylo w ten mit.

        A co bylo z gospodarkami krajow Ameryki Lacinskiej?
        Wspaniali ekonomisci i uzdrawiacze zalecili rządom tych krajów swoje recepty, bo
        mialo to dac wspanialy rozwój i powszechna szczęśliwość, a w efekcie gospodarki
        się jedna po drugiej posypały a dzis w połowie krajów lud wybrał populistow (
        Wenezuela, Boliwia, Brazylia- choc ten jest troche bardziej umiarkowany).

        Dlaczego? Bo jakis debil gdzies kiedys rzucil hasło ze wolny rynek bez zadnych
        uregulowan jest wspanialy, potem ktos to rozpropagowal i stalo sie uniwersalna
        recepta.
        Udalo sie w USA (chociaz z tego co wiem to tez tam przez 30 lat tego "rozwoju"
        wzrosly dochody 20% najbogatszych a reszcie spadło) a rzesza krajów innych padła.
        Ale nic to, nadal jeżdża po świecie i głoszą to samo.
        I oczywiscie wszystko zwalili na innych. Ich zalozenia byly dobre ale inni
        spieprzyli.

        Fenomen bolszewikow z PIS i ubeków z samoobrony tak samo wynika z przeklaman,
        mozna sie smiac i plakac ze mamy glupi naród, ale te całe łżeelity i
        wykształciuchy są nie bez winy.
        Idealizowali wszystko po 1989 podobnie jak ci teraz wszystko zanegowali.

        starczy.


        • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:21
          ze co z ta Boliwia i Ameryka Lacinska????
          bo mi sie nie chce tego wszystkiego co napisales czytac

          stresc addi moze to co napisales, prosze cie

          :))))
          • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:43
            rauchen napisała:
            > stresc addi moze to co napisales, prosze cie
            _______________________________________________.
            Ja tez tego nie czytalem! :-((
            A... ;-))

            • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 13:57
              aaugustw napisał:

              > rauchen napisała:
              > > stresc addi moze to co napisales, prosze cie
              > _______________________________________________.
              > Ja tez tego nie czytalem! :-((
              > A... ;-))
              >

              Toś się chłopie pochwalił jak dzieciak z ósmej klasy.


              streszczac nie bede, przeczytanie tego zajmuje 3 minuty, jak komus szkoda czasu
              to jego sprawa.
              moge podac konkluzje- po co to pisalem- zeby pokazac, ze moje drążenie i
              szuaknie sprecznosci nie dotyczy tylko trzezwienia i tak mam z natury,
              • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 14:06
                przeczytanie moze zajmuje 3 minuty,
                sprawdzenie tego co piszesz na temat Boliwi i Ameryki Lacinskiej, czy to
                prawda, zajmuje pewnie ze 3 miesiace.
                Wiec o czym mamy dyskutowac?
                • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 14:16
                  auchen napisała:

                  > przeczytanie moze zajmuje 3 minuty,
                  > sprawdzenie tego co piszesz na temat Boliwi i Ameryki Lacinskiej, czy to
                  > prawda, zajmuje pewnie ze 3 miesiace.
                  > Wiec o czym mamy dyskutowac?

                  Rauchen, zakladasz więc że kłamię?
                  No to dopiero dobre, niezly ze mnie manipulator.
                  wymyśliłem lewą historię Ameryki Lacinskiej zeby uprawomocnic swoje herezje na
                  forum Uz. a tak w ogole to zeby isc i sie napic.
                  w kaftan oszusta i do Tworek!

                  :)
                  • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 14:27
                    ha, a gdzie ja napisalam ze klamiesz i wszystko to co napisales pomiedzy?

                    dziwie sie addi ze sam przechodzisz na system co nie jest biale jest czarne,
                    majac jednoczesnie sam tyle watpliwosci na temat braku obiektywizmu zarowno w
                    programie AA czy tez w pracy terapeutow.
                    • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:04

                      Logika jest czarno biala ale opisuje swiat ktory nie jest czarno bialy.
                      ale to nie dziala w druga strone.



                      no juz łopatologiczny przykład:

                      ktos kiedys napisal, ze alkoholicy to 3% ludnosci

                      z 6 mld mieszkancow swiata daje to 200 milionów

                      W AA jest powiedzmy do 3 milionów.



                      (w Polsce te proporcje są na pewno nieco na korzysc AA.)

                      twierdzenie ze AA zrzeszajace mniej niz 1% alkoholikow jest reprezentantywne,
                      oddaje pełny obraz itp jest zarazem brakiem logiki jak i tworzeniem czarno
                      bialego obrazu swiata ("wszyscy alkoholicy sa tacy sami jak w AA").

                      ja walcze o czarno bialą logikę a zarazem o szarosci pelen swiat.
                      to nie paradoks.


                      p.s. chcialbym zauwazyc, ze moje wnioski neutralne w zaden sposob nie sa wrogie
                      AA, jezeli ktos uwazja je za wrogie no to znaczy ze boi sie prawdy.

                      p.s.2 moznaby sie pokusic o uogolnienia doswiadczen AA na cala wspolnote, ale
                      gdyby to byla próba losowa jak w sondazach OBOP a tak nie jest i to bardzo nie jest.
                      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:13
                        wolny32 napisał:>
                        > Logika jest czarno biala ale opisuje swiat ktory nie jest czarno bialy.
                        > ale to nie dziala w druga strone. no juz łopatologiczny przykład:
                        > ktos kiedys napisal, ze alkoholicy to 3% ludnosci z 6 mld mieszkancow swiata
                        daje to 200 milionów W AA jest powiedzmy do 3 milionów...
                        _______________________________________________________________________.
                        Co Ty chcesz w tej Twojej "lopatologii" przekazac - Nie wiem?
                        W 1939 roku (rok zatrzymania sie w rozwoju Tranzyta) ;-))
                        bylo 100 uczestnikow w AA. W 2006 piszesz 3 miliony. Wg tej logiki w 2073 r.
                        bedzie (wliczajac przyrost ludnosci), juz ok. 10 milionow - no i co z tego !?
                        A...

                        • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:15
                          aaugustw napisał:

                          > wolny32 napisał:>
                          > > Logika jest czarno biala ale opisuje swiat ktory nie jest czarno bialy.
                          > > ale to nie dziala w druga strone. no juz łopatologiczny przykład:
                          > > ktos kiedys napisal, ze alkoholicy to 3% ludnosci z 6 mld mieszkancow swi
                          > ata
                          > daje to 200 milionów W AA jest powiedzmy do 3 milionów...
                          > _______________________________________________________________________.
                          > Co Ty chcesz w tej Twojej "lopatologii" przekazac - Nie wiem?
                          > W 1939 roku (rok zatrzymania sie w rozwoju Tranzyta) ;-))
                          > bylo 100 uczestnikow w AA. W 2006 piszesz 3 miliony. Wg tej logiki w 2073 r.
                          > bedzie (wliczajac przyrost ludnosci), juz ok. 10 milionow - no i co z tego !?
                          > A...
                          >

                          No jak to co z tego?
                          ja nie pisze o rozwoju aa tylko reprezentantywnosci i tyle.
                          nie watpie ze bedzie i 100 milionow w 2076.
                          moze wtedy te 100 milionow to beda niemal wszyscy alkoholicy swiata i wtedy
                          bedziesz mogl z czystym sumieniem uogólniać.

                          Lubię Cię Auguscie, nie wiem dlaczego.
                          • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:20
                            wolny32 napisał:
                            >> Lubię Cię Auguscie, nie wiem dlaczego.
                            ________________________________________.
                            Ja Ciebie tez - dlatego pisze z Toba ! ;-))
                            A poza tym ucze sie tez od Ciebie.
                            Wiedza jest niezbedna dla trzezwosci!
                            Pozeram ja! ;-))
                            Potem, kiedy dusza wypelniona juz bedzie ta wiedza
                            nie trzeba bedzie wogole myslec tylko odczuwac i... dzialac!
                            A...
                    • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:05
                      rauchen napisała:
                      > dziwie sie addi ze sam przechodzisz na system co nie jest biale jest czarne,
                      _____________________________________________________________________________.
                      Bo w alkoholizmie nie ma pojecia "szare", albo sie jest, albo nie alkoholikiem
                      A...
                      • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:06
                        Bo w alkoholizmie nie ma pojecia "szare", albo sie jest, albo nie alkoholikiem
                        >
                        > A...

                        Z twierdzenia, ze nie ma szarosci w DIAGNOZIE wnioskujesz, ze nie ma szarosci w
                        RECEPTACH, a to znowu bląd logiczny:((
                        • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:17
                          wolny32 napisał:
                          > Bo w alkoholizmie nie ma pojecia "szare", albo sie jest, albo nie alkoholikiem
                          > > A...
                          >
                          > Z twierdzenia, ze nie ma szarosci w DIAGNOZIE wnioskujesz, ze nie ma szarosci
                          w RECEPTACH, a to znowu bląd logiczny:((
                          __________________________________________________.
                          Od kiedy w alkoholizmie egzystuje pojecie: RECEPTA?
                          O czym Ty mowisz? Czujesz sie dobrze!? Dlaczego wykrecasz sie z prostego tematu?
                          A...

                          • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 19:51
                            Od kiedy w alkoholizmie egzystuje pojecie: RECEPTA?
                            > O czym Ty mowisz? Czujesz sie dobrze!? Dlaczego wykrecasz sie z prostego tematu
                            > ?


                            ja tylko chcialem oddzielic od siebie dwie rzeczy- to czy jest sie alkoholikiem
                            ( niech beda kryteria WHO)to jedno- i moge sie zgodzic, tu nie ma szarosci-
                            jestes albo nie
                            ale to co sie z tym robi to druga rzecz nie bialo czarna.
                            oczywiscie dla Ciebie jest czarne- wszystko inne i biale- terapia i AA.
                            a ja uwazam ze tu są własnie szarosci.


                            co jest dla mnie dobre?
                            czego mi potrzeba?
                            czego oczekuję?
                            co mi pomoże?
                            czy to co pomogło innym pomoże mnie?
                            czy to naprawdę pomaga?
                            co wybieram?
                            jak chcę żyć?

                            tu nie ma czarnych i bialych odpowiedzi







                            • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 20:39
                              wolny32 napisał:
                              > Od kiedy w alkoholizmie egzystuje pojecie: RECEPTA?
                              > > O czym Ty mowisz? Czujesz sie dobrze!? Dlaczego wykrecasz sie z prostego
                              > tematu?
                              > ja tylko chcialem oddzielic od siebie dwie rzeczy- to czy jest sie
                              alkoholikiem ( niech beda kryteria WHO)to jedno- i moge sie zgodzic, tu nie ma
                              szarosci- jestes albo nie ale to co sie z tym robi to druga rzecz nie bialo
                              czarna....
                              - - - - - - -
                              Potem zadajesz kupe pytan. Czyli nie wiesz jak sobie poradzic, ale poprosic o
                              pomoc i porade jeszcze nie potrafisz. Twoja duma, ktora przeszkadza w
                              trzezwieniu jest zbyt wielka!
                              Sprobuje Tobie opowiedziec ogolnie na Twoje, nizej przytoczone pytania:
                              (Moze Ci pomoze!?)
                              ______________________________________________________________________________.
                              (odpowiem na wszystkie Twoje pytania na raz):
                              > co jest dla mnie dobre?
                              > czego mi potrzeba?
                              > czego oczekuję?
                              > co mi pomoże?
                              > czy to co pomogło innym pomoże mnie?
                              > czy to naprawdę pomaga?
                              > co wybieram?
                              > jak chcę żyć?

                              > tu nie ma czarnych i bialych odpowiedzi
                              - - - - - - - - - - -
                              Nie! - Stanowczo NIE! Tu nie ma juz czarnych i bialych odpowiedzi, ani szarych.
                              Tu pojawiaja sie juz kolory. Pojawia sie muzyka...! ;-))
                              Twoje zycie jest jedna, jedyna, niepowtarzalna muzyka, ktora sam na swym
                              instrumencie zycia wygrywasz. Twoja mama, Twoj tato, rodzenstwo i przyjaciele,
                              wszyscy oni probuja wygrywac na Twoim instrumencie swoje melodie, ale to jest
                              Twoje zycie, za ktore Ty jestes odpowiedzialny. Obojetne przy tym jaka Ty
                              melodie grasz, albo pozwalasz grac, Ty ponosisz nastepstwa...!
                              Zacznij wiec wreszcie sam wygrywac swoja melodie, swojego zycia. A jezeli
                              popelnisz tutaj blad i jakis ton sfalszujesz, pomysl, ze nikt tutaj nie jest
                              bez bledu, oprocz krowy, bo ona nie potrafi grac...! ;-))
                              Ucz sie z Twoich bledow, bo na obcych bledach nikt sie jeszcze nie nauczyl.
                              Twoja melodia bedzie stawac sie coraz ladniejsza i bardziej czysta...!.
                              Ona stanie sie melodia, ktora przyniesie Tobie zdrowie, milosc, harmonie i...
                              przyjaciol! Nawet tych z AA...
                              A... ;-))


                              • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 19.10.06, 16:28

                                > Potem zadajesz kupe pytan. Czyli nie wiesz jak sobie poradzic, ale poprosic o
                                > pomoc i porade jeszcze nie potrafisz. Twoja duma, ktora przeszkadza w
                                > trzezwieniu jest zbyt wielka!


                                Auguscie, mylisz sie, ja wlasnie mialem odwage poprosic o pomoc i to wiecej niz
                                kilka razy i po prostu sie zawiodlem, bo jak tu pisalem 100 razy nie rozwiazano
                                moich faktycznych problemow określając je jako fikcyjne lub jako "preteksty do
                                picia" a z kolei napłodzono mi nowych problemów i dylematów których nigdy nie miałem
                                ( zanim nie "oświecili" mnie terapeuci i AA nie bałes się własnej śmierci z
                                zapicia, padaczek, delirek, psychiatryków, więzienia, pójscia do restauracji, na
                                urodziny, kontaktu z pijanym człowiekiem w autobusie, pomijajc fakt ze nie
                                mialem dylametu jak powiedziec ewentualnej przyszlej dziewczynie prze przysiega
                                malzenska ze bylem "TAM" albo jak nie powiedziec i zyc przez cale malzenstwo w
                                strachu ze sie dowie)
                                teraz musze walczyc ze swoimi "pierwotnymi" problemami- co mi sie juz zaczyna
                                udawac" oraz walczyc z nowymi problemami z czym jest gorzej.

                                aler wierzę w poprawę.



                                ogólnie więc przyznajac uczciwie, że dzięki terapii i AA w ogóle zacząłem się
                                zastanawiać nasd tym co mi dolega, nad duchowoscia, nad celami, nad wlasnymi
                                wadami- to jest duzy plus- ale zrownowazyly go wielkie minusy. jak zapomne o
                                tych minusach to bede wynosil pod niebiosa AA i terapeutow, a ze wierze ze tak
                                bedzie to wierze ze bede wynosil, czekaj Auguscie
                                wcierpliwie:)_________________________________________________________________________.
                                > (odpowiem na wszystkie Twoje pytania na raz):
                                > > co jest dla mnie dobre?
                                > > czego mi potrzeba?
                                > > czego oczekuję?
                                > > co mi pomoże?
                                > > czy to co pomogło innym pomoże mnie?
                                > > czy to naprawdę pomaga?
                                > > co wybieram?
                                > > jak chcę żyć?
                                >
                                > > tu nie ma czarnych i bialych odpowiedzi
                                > - - - - - - - - - - -
                                > Nie! - Stanowczo NIE! Tu nie ma juz czarnych i bialych odpowiedzi, ani szarych
                                > .
                                > Tu pojawiaja sie juz kolory. Pojawia sie muzyka...! ;-))
                                > Twoje zycie jest jedna, jedyna, niepowtarzalna muzyka, ktora sam na swym
                                > instrumencie zycia wygrywasz. Twoja mama, Twoj tato, rodzenstwo i przyjaciele,
                                > wszyscy oni probuja wygrywac na Twoim instrumencie swoje melodie, ale to jest
                                > Twoje zycie, za ktore Ty jestes odpowiedzialny. Obojetne przy tym jaka Ty
                                > melodie grasz, albo pozwalasz grac, Ty ponosisz nastepstwa...!
                                > Zacznij wiec wreszcie sam wygrywac swoja melodie, swojego zycia. A jezeli
                                > popelnisz tutaj blad i jakis ton sfalszujesz, pomysl, ze nikt tutaj nie jest
                                > bez bledu, oprocz krowy, bo ona nie potrafi grac...! ;-))
                                > Ucz sie z Twoich bledow, bo na obcych bledach nikt sie jeszcze nie nauczyl.
                                > Twoja melodia bedzie stawac sie coraz ladniejsza i bardziej czysta...!.
                                > Ona stanie sie melodia, ktora przyniesie Tobie zdrowie, milosc, harmonie i...
                                > przyjaciol! Nawet tych z AA...
                                > A... ;-))
                                >

                                to mi się nawet podoba:)
                                >
                                • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 19.10.06, 21:30
                                  wolny32 napisał:

                                  Auguscie, mylisz sie, ja wlasnie mialem odwage poprosic o pomoc i to wiecej niz
                                  kilka razy i po prostu sie zawiodlem, bo jak tu pisalem 100 razy nie rozwiazano
                                  moich faktycznych problemow...
                                  ______________________________.
                                  Kto niby ma je rozwiazac !?
                                  A...
                                  • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 21.10.06, 11:39
                                    aaugustw napisał:

                                    > wolny32 napisał:
                                    >
                                    > Auguscie, mylisz sie, ja wlasnie mialem odwage poprosic o pomoc i to wiecej
                                    niz kilka razy i po prostu sie zawiodlem, bo jak tu pisalem 100 razy nie
                                    rozwiazano moich faktycznych problemow...
                                    > ______________________________.
                                    > Kto niby ma je rozwiazac !?
                                    > A...
                                    _________________________________.
                                    Nie odpowiedziales mi Wolny!? :-((
                                    A...

                                    • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 21.10.06, 13:43
                                      Ja.
                                      Dla siebie.
                                      Przy okazji inni skorzystają.
                                      • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 21.10.06, 15:32
                                        wolny32 napisał:

                                        > Ja.
                                        > Dla siebie.
                                        > Przy okazji inni skorzystają.
                                        ______________________________.
                                        Dokladnie! - Tak to dziala !!! ;-))
                                        Ale nie SAMEMU ! - moze byc (ale nie musi) w AA...
                                        A... ;-))

                                • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 19.10.06, 21:36
                                  Przepraszam Cie wolny, ale nie doczytalem do tych slow!!!

                                  WOLNY napisal:
                                  > jak zapomne o tych minusach to bede wynosil pod niebiosa AA i terapeutow,
                                  a ze wierze ze tak bedzie to wierze ze bede wynosil, czekaj Auguscie
                                  cierpliwie:)
                                  __________________________________________________________________.
                                  Ja mam cale wieki cierpliwosci dla takich jak TY! ;-))
                                  A... ;-))
                    • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:05

                      (> ha, a gdzie ja napisalam ze klamiesz i wszystko to co napisales pomiedzy?
                      >> dziwie sie addi ze sam przechodzisz na system co nie jest biale jest czarne,
                      > majac jednoczesnie sam tyle watpliwosci na temat braku obiektywizmu zarowno w
                      > programie AA czy tez w pracy terapeutow.


                      no skoro piszesz, ze musialabys sprawdzic czy to co napisalem to prawda- no to
                      zakladasz albo ze klamie celowo, albo ze nie wiem i klamie nieswiadomie.

                      a ja juz Cie podejrzewam ze wierzysz w to pierwsze:)

                      • rauchen Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 17:51
                        nic nie zakladam, zwyczajnie nie wiem.
                        To ze ty probujesz byc taki wszystkowiedzacy, to twoja sprawa.
                        Zajmij sie addi czyms konkretnym i pozostan przy tym, bo ty probujesz byc taki
                        facet do wszystkiego,tu muzyka, tu psychologia, tu satanizm, tu znow stosunki
                        polityczne i spoleczne w skali miedzynarodowej, tu znow systemy polityczne;
                        tylko ze jest takie powiedzenie ze jak cos jest od wszystkiego, to jest do
                        niczego
                        • wolny32 Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 19:24
                          rauchen napisała:

                          > nic nie zakladam, zwyczajnie nie wiem.
                          > To ze ty probujesz byc taki wszystkowiedzacy, to twoja sprawa.
                          > Zajmij sie addi czyms konkretnym i pozostan przy tym, bo ty probujesz byc taki
                          > facet do wszystkiego,tu muzyka, tu psychologia, tu satanizm, tu znow stosunki
                          > polityczne i spoleczne w skali miedzynarodowej, tu znow systemy polityczne;
                          > tylko ze jest takie powiedzenie ze jak cos jest od wszystkiego, to jest do
                          > niczego

                          zgadlas, moja ambicja jest byc człowiekiem renesansu.

                          Tak myslalem nad ta logika, nad moim lekkim hoplem na tym punkcie, i wymyslilem:
                          otoz moj dom rodzinny byl pelen niekonsekwencji i chaosu, niewiele bylo "logiki".
                          moje wlasne zycie bylo malo logiczne, malo jedno wynikalo z drugiego.
                          wspolczesny swiat opiera sie na marketingu i reklamie- czyli sztuce manipulacji

                          w zwiazku z tym jestem przewrazliwiony na tym punkcie.

                          a tak w ogole w temacie logiki- wszystko co do joty na swiecie jest logiczne
                          ale
                          my nie znamy większosci czynników które wplywają na życie i wydarzenia
                          i dobrze
                          bo zycie jest ciekawsze chociaz trudniejsze.

                          dlatego nie lubie twierdzen kategorycznych "biale czarne" i nie lubie
                          przepowiadania przyszlosci
                          mimo ze lubię za bardzo logikę.
                          no i malo kto lubi tu te moje umilowanie logiki, co jest dla mnie kolejnym
                          paradoksem logicznym do rozwiazania.
                          • wolny32 poprawka 18.10.06, 19:37
                            w zwiazku z tym jestem przewrazliwiony na tym punkcie- jasnosci, precyzji,
                            logiki, prawdy "naukowej" , obiektywizmu itd
                            >
                            >jeszcze w temacie logiki- wszystko co do joty na swiecie jest logiczne
                            > ale
                            > nie znamy większosci czynników które wplywają taki a nie inny przebieg wydarzen
                            znamy je doiero "po" a nigdy "przed"
                            tych zmiennych jest za duzo i nie mozna ich niemal nigdy ogarnąć.

                            > i dobrze
                            > bo zycie jest ciekawsze chociaz trudniejsze.
                            swiat "logiczny" bylby przewidywalny i logiczny niemal jak ja sam:)
                            >
                            >jako ze tak uwazam nie lubie twierdzen kategorycznych "biale/ czarne" oraz
                            nie lubie
                            > przepowiadania przyszlosci
                            > mimo ze lubię logikę.
                            a moze dlatego ze lubie logike?

                            > no i malo kto lubi tu te moje umilowanie logiki,

                            co jest dla mnie kolejnym
                            > paradoksem logicznym do rozwiazania.

                  • aaugustw Re: Do Augusta i Aowcow- pytanie 18.10.06, 15:02
                    auchen napisała:
                    > przeczytanie moze zajmuje 3 minuty,
                    > sprawdzenie tego co piszesz na temat Boliwi i Ameryki Lacinskiej, czy to
                    > prawda, zajmuje pewnie ze 3 miesiace.
                    > Wiec o czym mamy dyskutowac?
                    - - - - - - - -
                    (Wolny napisal):
                    Rauchen, zakladasz więc że kłamię?
                    _________________________________.
                    Udowodnisz to sobie sam, jezeli mi
                    odpowiesz na pytanie w:
                    "Auguscie sluchaj i inni tez"... c.b.d.u.
                    A... ;-))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka