Dodaj do ulubionych

takie tam refleksje

31.10.06, 22:42
Moje przedostatnie picie o mało nie skończyło się samobójstwem.Nieplanowanym.
Chlałem ze 2 tygodnie,bylem cały ten czas sam,poza domem.
Obudziłem się w nocy z wielkim bólem.Czułem że coś się zaczyna ze mną
dziać,coś dusiło mnie w środku,coś paliło,cisnienie niesamowite i spłycający
się oddech.
Wiedziałem że zaczynam zdychać,ale jeszcze przeżyję.I nagle zapragnęłem
ulgi,spokoju,zostawienia tego wszystkiego i zasnąć,zasnąć na zawsze.
Wiedziałem że w kuchni,na stole,stoi napoczęta,ale prawie pełna flaszka mojej
ulubionej,nigdy jej nie popijałem,0,7.Decyzja krótka; piję do końca i odjazd z
tego świata.
Nie mogłem jednak wstac z łózka,a co dopiero dowlec się do kuchni...
Lezałem i lżyłem wszystkiemu i wszystkim;Krzyczałem i bluzniłem.NIE MOGŁEM SIĘ
ZABIĆ. Chyba straciłem przytomność,bo ocknęłem się koło południa.Nap......ł
tylko łeb.Żyłem.Pomyślałem o rodzinie i podziękowałem swemu wycieńczonemu
organizmowi że nie pozwolił moim nogom zanieść sie do kuchni,na szafot.
Gdybym wtedy wypił te ok.0,7 litra "kochanki",pewnie dziś nie napisałbym tego
koszmarnego dle mnie wspomnienia.
Tym bardziej się cieszę że dobrnęłem do do tego brzegu który był dla mnie
terapią,bez niej nie dałbym sobie rady.I żyję.Właśnie przyczłapał do mnie nasz
pies i trącił łapą żebym go popieścił,żona się krząta w kuchni a córki wybrały
sie na wieczorne zakupy.
Zdałem sobie sprawę z piękna tej chwili,sytuacji.
Chce mi się żyć,czego i Wam wszystkim serdecznie życzę.
NIgdy nikomu o tym nie opowiadałem.Dzisiaj chciałem WAM.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: takie tam refleksje 31.10.06, 22:47
      Dziekuję, ze jesteś :-)
    • zyg_zyg_zyg Re: takie tam refleksje 01.11.06, 11:04
      dzieki...
      • e4ska Dziekować? za co? 01.11.06, 11:19
        Pytanie... za co właściwe dziękujecie Finowi? Często spotyka się po podobnych
        dramatycznych, szczerych wyznaniach, zamieszczanych na forach uzależnieniowych,
        tego rodzaju podziękowania... rutynowe zapewne, w świetle tego, co pisze się o
        zwyczajach grup terapeutycznych (sterowanych przecież) i spotkaniach w klubach
        AA. Dziękujecie Finowi, bo... podnosi frekwencję na forum, opowiedział ciekawą
        historyjkę, dał przykład... czego? Co znaleźliscie dla siebie, jaki morał, jaka
        nauka... co?
        Pytam poważnie... co poza zdawkowymi frazesami tkwi w podziękowaniu za tę
        właśnie relację, jedyną w swoim rodzaju, indywidualną... za co dziękujecie?

        Wolałabym, żeby nie przylazł tutaj troll ze swoim bełkotem. Was pytam. Za co
        dziekowaliście Finowi?
        • myszabrum Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 11:29
          No właśnie na terapii (i czasem na mitingach) prowadzący po takiej opowieści
          mówi "dziękuję". "Dziękuję, że podzieliłeś się z nami swoją
          opowieścią". "Thanks for sharing".
        • tranzyt80 Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 11:38
          przypomnial mi jak po moim ostatnim dziesiecodniowym cugu,nie mialem sily
          stanac na wlasnych nogach,miesnie w nogach odmowily posluszenstwa,chyba z
          totalnego wyplukania magnezu,nie wiem...
          przypomnial mi jak nie moglem wtedy,trzymajac cokolwiek w reku,zblizyc jej do
          ust,bo zaczynala za kazdym razem bez mojej kontroli tak wymachiwac i okropnie
          trzasc sie,ze...

          za to mu dziekuje!
        • rauchen Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 13:10
          Do sprawdzenia tego, czy makijaz sie nie rozmazal, czy czuprynka ok, czlowiek
          przeglada sie w lustrze.
          Ale zeby przejrzec sie czy tam w srodku z nami ok, potrzebny niestety (lub
          stety) drugi czlowiek, i jego opowiesc, taka jak tu finlandii.
          I dziekuje sie glownie za mozliwosc przejrzenia sie w jego przezyciach i
          zobaczenia siebie samego, tego w srodku.

          I tu faktycznie przychodza refleksje dotyczace samego siebie.
          Kiedy sarkoid napisal ze zapil, ja osobiscie od tamtego momentu analizuje swoj
          ciag, rok temu. I probowalam znalesc odpowiedz, co bedzie jak ja zapije. Ktos
          go zapytal, ze chyba nie zamierza teraz wpasc w ciag. I wzielam to pytanie do
          siebie. I wlasciwie odpowiedzialam sobie w ten sposob, ze u mnie nie bedzie
          takiej mozliwosci, ciag w moim wypadku bedzie na mur beton, nie ma takiej sily.
          I dopiero wczoraj gdzies mnie naszlo, ze przeciez bede mogla probowac,
          chociazby probowac ze sie udaje, a nuz sie uda...
          I tu niezaprzeczalnie bedzie niezbedny jeden czynnik, mianowicie drugi czlowiek.
          • wolny32 Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 20:28
            Cynicznie.

            Dziekuje Ci ze jestes.

            Utozsamiam sie.

            Gdy czytalem czulem lek, niepewnosc, nadzieje, radosc i pogode ducha.
            nastepny prosze.


        • zyg_zyg_zyg Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 20:01
          >Pytanie... za co właściwe dziękujecie Finowi?

          np. za sklonienie do refleksji, ze nawet jak jest dzisiaj źle, to jednak nie aż
          tak źle... za przypomnienie o wartosci chwili ktora jest teraz, za to - dla
          Ciebie, e4sko moze to zabrzmi jak belkot :-) - ze poczulam sie przez niego
          obdarowana (co nie zdarza mi sie wcale tak czesto).

          • aaugustw Re: Dziekować? za co? 01.11.06, 20:12
            Dziekuje Finlandia!!
            Dziekuje Rauchen!
            Dziekuje Zyg_zyg_zyg!
            Dziekuje Tranzytowi!
            - - - - - -
            Dziekuje takze Esce, dzieki niej moglem porownac i zobaczyc
            te roznice, wtedy i dzisiaj...!
            _______________________________________________________.
            A... ;-))
            • aaugustw Re: Dziekować? za co? 02.11.06, 08:37
              aaugustw napisał:

              > Dziekuje Finlandia!!
              > Dziekuje Rauchen!
              > Dziekuje Zyg_zyg_zyg!
              > Dziekuje Tranzytowi!
              > - - - - - -
              > Dziekuje takze Esce, dzieki niej moglem porownac i zobaczyc
              > te roznice, wtedy i dzisiaj...!
              _______________________________________________________________.
              Mialem na uwadze to, ze dzieki takim zwierzeniom (kazdy O SOBIE),
              potrafie zobaczyc siebie. Swoje zmiany... Swoj rozwoj duchowy...
              Roznice miedzy tym kim bylem, a jakim jestem dzisiaj...!
              A...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka