promocja1000
21.12.06, 11:47
Chciałam przeprosic. Coś mi chyba nie wyszło, bo okazało się, że moje posty
są jak pochwała nietrzeźwości, nawoływanie do picia i cpania i ogólnie, że
robię krecią robotę. Uff.
Może zacznę od tego, że nie było to moją intencją. Nie pochwalam nałogów.
Sama jestem ich ofiarą i cierpię nie mniej niż inni. Może moje problemy mają
trochę bardziej filozoficzny aspekt niż i może przez to nie jestem zbyt
czytelna dla ludzi którzy są bardziej chorzy ode mnie. Jeśli tak, to
przepraszam. Nie chcę nikogo denerwowac, na prawdę.
Ja też zapłaciłam bardzo wysoką cenę za to, że przez wiele lat pogrążałam się
w oparach wódki i innych substancji psychoaktywnych. Rozpadły mi się dwa
małżeństwa, zachorowałam, straciłam prawo do opieki nad dzieckiem.
Post gdzie opisuję historię mojego pierwszego męża nie jest wbrew pozorom
bajeczką dla grzecznych dzieci. Facet przeszedł piekło, w każdej chwili może
umrzec... Też beknął za kilka lat niebytu z heroiną w tle.
Za wszystko trzeba zapłacic. Za każdy wybór ponieśc odpowiedzialnośc. I ja to
wiem!
A teraz do Dzieci:
nie bierzcie dzieciaki bo traficie do paki
zjedzą was paskudne robaki
i finał będzie taki!