amika111
01.01.07, 16:33
Mam przyjaciela. Nie chlopak, bliski kolega. Jest nie pijacym alkoholikeim.
On wczoraj w nocy napil sie szampana. Powiedzial ze nic mu sie nie stanie.
Wypil jedna lampke i co prawa wiecej juz nie ale obawiam sie, ze musze zrobic
jakies kroki. Na terapii mi powiedzieli ze jezeli ktos kto nie pije, zdarzy
mu sie wypic, to jest on dla mnie niebezpieczny i powinnam zerwac z nim
kontakty. Swoja droga w takiej sytuacji to jest tez twarda milosc i jest ona
najlepsza. Postanowilam ze nie bede sie wogole spotykac z nim i rozmawiac
dopuki nie pojdzie do terapeuty na nowa terapie. Czy dobrze robie? Niby nie
powinnam mu mowic co robic, bo jest dorosly, ale powinnam go kochac twarda
miloscia i niech wybiera ja albo alkohol.