Dodaj do ulubionych

cos o mitingu online

14.02.07, 20:07
Jakis czas temu trafilem na takowy i sie zalamalem.
To co wypisuja forumowicze przyprawilo mnie o bol glowy,a dobilo mnie to gdy
zaczelem dostawac cudze listy,czasem osobiste.To obrzydliwe.Nigdy nie
zagladnelem do korespondencji np.moich corek,zony i w ogole,a tu cos
takiego,i dzieki temu mialbym trzezwiec?!!!
Zdegustowany postanowilem sie wypisac z tej grupy,ale...
nie tak latwo,bylem jeszcze kilka dni zasypywany natretnymi mailami i tymi
cholernymi listami.
Dopiero dobra osoba pomogla i przerwal sie ten niesmaczny proceder.
A tak na marginesie,ktos kiedys pisal ze AA to sekta itd, ja w tych
kilkunastu dniach czulem ze w takowej sie znalazlem.
I moje zdanie: powinni tego zabronic
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: cos o mitingu online 14.02.07, 20:18
      finlandia07 napisał:
      > To co wypisuja forumowicze przyprawilo mnie o bol glowy,a dobilo mnie to gdy
      > zaczelem dostawac cudze listy...

      > I moje zdanie: powinni tego zabronic
      ________________________________________________________________.
      Zabronic...? - Oni powinni karac i do wiezienia za to wsadzac...!
      (nie wiem o co chodzi, ale oni powinni tak robic, no bo na co taki
      alkoholik jeden z drugim beda sobie online pozwalac...!).
      A...
      Ps. Aha...! - Komputery powinni im wszystkim zabrac...!
      (rozumu dawno juz nie maja). :-((
      Boze, wybacz im, bo nie wiedza co czynia ... ;-))
      • aniolparys Re: cos o mitingu online 14.02.07, 20:21
        aaugustw napisał:

        > Ps. Aha...! - Komputery powinni im wszystkim zabrac...!

        Esce też!!! ;-))
        • aaugustw Re: cos o mitingu online 14.02.07, 20:31
          aniolparys napisał:

          > aaugustw napisał:
          > > Ps. Aha...! - Komputery powinni im wszystkim zabrac...!
          > Esce też!!! ;-))
          __________________________________________________________.
          Przeciez wyraznie pisalem o tych "bredzacych alkoholikach"!
          A...
          Ps. Acha...! - A Wam po co Wam w tej Lodzi komputery...!? -
          Nie wystarczy jazda na rowerku, a potem w domu recznie przepisywac
          na kartke to co zesta tutaj, do tej pory w swoich archiwach
          nagromadzili...?
          • jerzy30 na mityngach AA - nie takie rzeczy mozna 14.02.07, 20:55
            uslyszec - i powiedziec - najbardziej skryte i najbardziej szokujace - ALEA
            obowiazuje tajemnica zachowania informacji - jak na spowiedzi - jak komu takie
            wypowiedzi nie pasuja to jego sprawa - moze nie chodzic
    • tenjaras Re: cos o mitingu online 14.02.07, 23:05
      to teraz wiesz po co zalecenie 90/90?
      pierwsze dziewięćdziesiąt dni, dziewięćdziesiąt mityngów?

      już wiesz dlaczego nie powinno być rekrutacji, ani tym bardziej wstępnego
      motywowania do trzeźwości?

      wiesz, że AA powstało w latach 30 XXw.? znasz sekty z tamtego okresu? znasz
      ówczesną opinię o AA?

      albo rób to co zaleca się trzeźwiejącym alkoholikom, albo nie, ale nie mów, że
      natknąłeś się na coś, czego nie chciałeś, bo jedynie potwierdziłeś swoje
      oczekiwania i nikomu z tym w tą, ani w tamtą - to Twoje życie i Twoje wybory
      • finlandia07 Re: cos o mitingu online 17.02.07, 17:29
        Jaras,ja nic do AA nie mam, a za to online to wlasnie sekta(oczywiscie moim
        zdaniem)to inna sprawa i to chyba zle ze uzywa skrotu AA,
        Ale jesli to im pomaga?...zal mi ich
        I natknelem sie rzeczywiscie na cos czego nie chcialem,na cos co nigdy nie
        przyszlo mi do glowy,i niech mnie ges kopnie jesli tego oczekiwalem.
        poza tym to chyba normalne ze reaguje na cos co wydaje mi sie chore...
    • e4ska Re: cos o mitingu online 14.02.07, 23:39
      Wreszcie się odezwałeś, Finie drogi... w nowych stronach i układach - wyzwanie
      dla alkoholika. Zmiany dobre, ale męczą. skoro piszesz, to już dobrze.

      Ja, rzecz jasna, w mityngach wirtualnych udziału nie biorę, ale wydaje mi się,
      że to dość męczące zajęcie - i... chyba troche bez sensu. Bo po co wyrzucać
      swoje intymności... co to ma do picia albo niepicia?

      Czy masz dostęp do jakiejś mityngowej grupy? Pamietam, że zakladałes swoją ...
      chyba nie mylę, prawda? Jak tam towarzysze w trzeźwieniu? Na którym kroku
      balansujesz?

      Nie wiem, co tam poucza ciebie Jaras, ale jak masz być doskonały w jarasowskim
      stylu, to spasuj nieco... i się nie przejmuj. Lepiej sobie z żoną film
      walentynkowy obejrzeć niż czytać coś, co nas przeraża. Albo wystukać co nieco do
      córek...
      Normalnie - robić to, co się lubi - do niczego się nie zmuszać - najwyżej - do
      roboty:)))


      • baasil Re: cos o mitingu online 15.02.07, 10:36
        a więc wypisując się zeń,zrobiłes to co najlepsze dla Ciebie.takie przecież
        mamy prawo-nie podoba sie- wstaję i wychodzę...bo po cóż tkwić w czymś co mi
        szkodzi.ot i cała mądrość życiowa...
      • aaugustw Re: cos o mitingu online 15.02.07, 16:57
        e4ska napisała:

        > Wreszcie się odezwałeś, Finie drogi...
        _______________________________________.
        Eska, duzo dalbym zeby poznac te szczera
        prawde o Finie, dlaczego w tak krociutkim
        czasie, az tak mocno zrazil sie do innych
        alkoholikow...!?
        A...
        • finlandia07 Re: cos o mitingu online 17.02.07, 17:04
          Hola,hola,mój drogi,nie zrazilem sie do innych alkoholików(to tylko Twoja
          interpretacja,ale czego?)jedynie do sposobu prowadzenia
          rozmów,kontemplacji,przemyslen itd.A najbardziej do niedotrzymywania i
          nierespektowania tajemnicy korespondencji,nie wazne dla jakiego celu,jest to
          dla mnie nie do przyjecia.
          Towarzystwo mi nie odpowiadalo wiec je pozegnalem,tyle zo ono nie chcialo sie
          rozstac ze mna,takie troche natretne,jak podpity koles który chce za wszelka
          cene naciagnac cie na jednego.
          Grupa na która chodzilem i chodze ma sie dobrze,a to co przezylem to jeszcze
          jedno z doswiadczen,oraz kierunkowskaz dla mnie (a raczej nakaz nieporuszania
          sie w owym kierunku)
          Poza tym jestem jak najbardziej zdrowy i trzezwy,coraz szybciej sie ucze
          rozrózniac co jest dla mnie a co nie.Ot i cala prawda o mnie ,za która
          Ty,August,nie musisz dawac wcale duzo,
          A nawiasem mówiac,ciekawski jestes...-)))
          • tenjaras Re: cos o mitingu online 18.02.07, 16:19
            mam wrażenie, że kompletnie nie zrozumiałeś technicznej strony korespondencji
            grupowej

            ciekawe, że nie próbowałeś dociec o co biega, a zareagowałeś natychmiastowym
            odrzuceniem
            • finlandia07 Re: cos o mitingu online 18.02.07, 17:00
              Jaras,my chyba nadajemy na innych czestotliwosciach:Ty(Wy) technicznie,czego
              trzeba dociekac i ja ,bez zrozumienia,kierujac sie ludzkimi,zdrowymi odruchami.
              A skoro sie nie rozumiemy,nie ma sensu dalsza wymiana pilek.
              U mnie PASS.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka