Dodaj do ulubionych

uzaleznilam sie od nauki. .............

IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 23.04.03, 00:19
Caly czas mysle tylko o tym, ze musze sie uczyc. Nie mam czasu na rozrywki, a
jak nawet to wtedy tez mysle - dobra, kiedy bedzie koniec, bo ja musze sie
uczyc.

Oczywiscie nic mi z tego nie wychodzi, z tej nauki, bo jestem przemeczona.
Nie spie po nocach, pije mase ilosci kawy, chodze padnieta. Spocona..(z rak
mi kapie woda) rece mi sie trzesą. Nie potrafie sie usmiechnąć.
Jak sie troche poucze to nie odczuwam z tego zadnej satysfakcji. To tylko
wypelnienie obowiazkow, ktorych i tak jest za duzo. (ale alkoholikowi alkohol
tez nie daje duzej satysfakcji)

Pisze serio.
Teraz wyjechalam na swieta i duzo sie zmienilo - obiecalam sobie ze zero
myslenia o nauce. I caly czas czulam, ze cos musze zrobic, ale przeciez nie
musze, prawda?
Odpoczelam, jak niepamietam kiedy. Ale juz wrocilam, i boje sie ze znow
zaczne o tym myslec - wszedzie, totalnie wszedzie - w parku, w tramwaju, na
stolowce, nawet na swieta zabralam ze soba ksiazki.
A przeciez tak bez odpoczynku na dluga mete sie nie da.
Ja bynajmniej juz nie moge, mam dosyc. Drugi dzien marnuje bezczynnie czas
i mysle - ze jak zaczne to znow sie zacznie....
A ja musze sie uczyc, pomozcie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Annette Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 12:46
      A może Ty po prostu lubisz się uczyć?
      Istotą uzależnienia jest to, że przynosi nam ono szkody, a mimo to nadal
      podejmujemy szkodliwą dla nas aktywność. Im bardziej nam szkodzi, tym bardziej
      oszukujemy się, że nam nie szkodzi, aż nasze myślenie staje się całkowicie
      odrealnione. Czy Twoja nauka pociąga za sobą jakieś negatywne konsekwencje?
      Masz jakieś klopoty z tego, że się uczysz? Tylko zmęczenie, czy coś jeszcze?
      Rozpada Ci się krąg znajomych? Zaniedbujesz posiłki, ralacje rodzinne, higienę
      osobistą? Uzależnienie chemiczne tu w grę nie wchodzi. Może to jednak być
      zachowanie kompulsywne (przymusowe) i jeśli rzeczywiście tak jest - polecam
      wizytę u psychologa. Ale może to po prostu taki Twój sposób na życie? Nie ma
      nic złego w tym, że ktoś lubi się uczyć. Jeśli jednak widzisz w tym problem,
      skontaktuj się ze specjalistą. Jeśli jesteś z Warszawy, polecam Laboratorium
      Psychoedukacji na ulicy Katowickiej.
    • Gość: Annette Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.de.ibm.com 23.04.03, 13:24
      I jeszcze jedno - drżenie rąk, potliwość, bezsenność, to skutki nadmiaru kawy.
      Jest sposób na oszukanie organizmu i pozbycie się kawowego nałogu (wypróbowany
      przeze mnie osobiście): należy pozbyć się z domu zapasu zwykłej kawy i w jej
      miejsce nabyć kawę bezkofeinową i pić tylko taką (ile masz ochotę). Ja po
      pewnym czasie picia bezkofeinówki odkryłam, że kawa już mi nie potrzebna i że
      zaparzenie jej to tyle zachodu, że nie chce mi się iść do kuchni.
      • Gość: maturzystka Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 26.04.03, 22:14
        czy naprawde masz az tak duzo nauki-masz mature,egzaminy na jakies powazne
        studia,czy po prostu jestes bardzo ambitna?
        ja tez sporo sie ucze ale mam za 10 dni mature a wlipcu egzamin na medycyne...
        pije srednio 3,4 kawy dziennie,oczy mnie szczypia,jesztes ciagle spiaca i
        zmeczona,jak wyjde do knajpy to czuje sie winna(no bo ile moglabym sie za ten
        czas nauczyc...)
        rok temu bylam zupelnie inna,praktycznie zero nauki..
        czekam tylko na wakacje bo mam juz dosc!!!
        koncze bo musze jeszcze powtorzyc antyk,sredniowiecze...
        pozdrawiam;)
    • Gość: INKA Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 06:40
      mala ineczko ciesz sie ze nie uzaleznilas sie od np dlubania palcem w dupie,bo
      jak widze od wszystkiego sie mozna uzaleznic.
      • Gość: hepik1 Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.05.03, 05:09
        Bardzo śmieszne,smaczne i eleganckie,
    • Gość: paula Re: uzaleznilam sie od nauki. ............. IP: *.kth.pl / 10.0.2.* 21.05.03, 01:33
      droga calineczko!!ja mam to samo!teraz jest 1:27,a ja wlasnie wypilam 3 dzis
      kawe i zabieram sie do pisania eseju!! problem w tym ze ja kocham sie uczyc,i
      nie chce mi sie spac,bo uwazam to za strate czasu!wiem ze to szkodzi dla
      zdrowia itp,ale coz nie szkodzi?!:))kilka miesiecy temu mialam male
      zalamanie,chyba sie przeuczylam,bo jzu nie moglam patrzec na ksiazki,sam ich
      widok mnie odrzucal,dlatego zroblam sobie mala przerwe!na poczatku bylo trudno
      (wyrzuty sumienia i w ogole),ale z czasem zaczelam byc bardziej wyluzowana,i
      powracala mi ochota na nauke!teraz znow jestem jak w transie i sie ucze i
      ucze,ale nie zapominam o rozrywce,przynajmniej raz na tydzien!sprobuj!!
      pzdr paula

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka