tenjaras
22.02.07, 09:23
ZDROWIE: CO TO JEST?
Z Kroku Drugiego wynika, że kiedy ulegaliśmy nałogowi, to nie dość że nie
panowaliśmy nad swoim życiem, ale nasze zachowanie było wręcz przejawem
swoistej "niepoczytalności". Popularna definicja "obłąkania" mówi, że polega
ono na powtarzaniu w kółko tego samego błędu, z nadzieją że za którymś razem
rezultat będzie inny niż poprzednio. Zgodnie z tą definicją, my, alkoholicy,
zachowywaliśmy się jak "szaleńcy" za każdym razem, gdy sięgaliśmy po pierwszy
kieliszek (łudząc się, że "tym razem" się nie upijemy) albo gdy po pijanemu
prowadziliśmy samochód (łudząc się, że "tym razem" nie zatrzyma nas patrol),
albo gdy zaczynaliśmy pić tuż przed jakimś ważnym spotkaniem (łudząc się,
że "tym razem" zdążymy na czas, trzeźwi, i że na nim nie narozrabiamy) itp.
Definicja ta jest trafna, ale opisuje raczej objawy, a nie przyczynę choroby.
Gdy rządziło nami uzależnienie, nasze życie nie tylko wymykało nam się z rąk,
ale i przypominało obłęd.
Dlaczego robiliśmy wciąż to samo, a zarazem spodziewaliśmy się zmiany?
Dlatego, że jako aktywni alkoholicy woleliśmy fantazje od rzeczywistości.
Nasz świat iluzji, wyobrażeń i urojeń, do którego się tak często
wycofywaliśmy, był swego rodzaju "szaleństwem". Na przykład pomysł, że możemy
wypić tylko jednego drinka nie miał nic wspólnego z rzeczywistością. Było to,
mówiąc bez ogródek, czyste szaleństwo. Każde z nas posiada swoją własną
wersję "obłędu" - nierealistyczne przekonania, które obracały się przeciwko
nam, kiedy rządziły nami uzależnienia lub kompulsje. "Przywrócenie zdrowia",
które opisuje Krok Drugi, polega na wyrwaniu nas ze świata fantazji i
nauczeniu życia w rzeczywistości. Na zastąpieniu starych, nieprawdziwych
przekonań nowymi - zgodnymi z prawda.
Zdrowie oznacza kontakt z rzeczywistością: przeżywanie życia na stawianych
przez nie warunkach.
Życie w świecie fantazji oznacza bycie samotnym. Niby mamy w nim wszystko,
czego pragniemy, ale jesteśmy tam sami jak palec. Nie może być inaczej - nikt
nie jest w stanie na dłużej zagościć w naszym świecie. Możemy tam być
odważni, bogaci i utalentowani, możemy cieszyć się szacunkiem i uznaniem. Ale
zawsze będziemy tam sami. Spotkać się z innymi i zbliżyć do nich można
jedynie na polu rzeczywistości. Wyrwanie się z samotności to opuszczenie
świata fantazji i zamieszkanie w rzeczywistości. Tylko obcowanie z
rzeczywistością daje nam to głębokie, ubogacające poczucie, ze naprawdę
istniejemy i żyjemy pełnią. Na tym polega powrót do "poczytalności" i
uzdrowienie.
Uzależnienie to choroba samotności. Wspólnota koi ją i zastępuje bliskością.
KTO PRZYWRACA NAM ZDROWIE
Zdrowie przywraca nam Siła większa od nas samych. To Ona - a nie my - jest w
tym procesie czynnikiem sprawczym i porządkującym. O naszym powrocie do
zdrowia nie decyduje też współmałżonek, nowy dom, ładniejsze mieszkanie,
droższy samochód ani lepiej płatna praca. Żaden z tych elementów życia nie ma
mocy przywrócenia nam zdrowia. Ma ją, jednakże, Siła Wyższa. Zdrowienie
opiera się na zaakceptowaniu tej prawdy duchowej. Bóg - jakkolwiek pojmujemy
Boga - może przywrócić nam zdrowie, działając w nas, wspólnie z nami i
poprzez nas. Nim jednak będziemy gotowi czynić to, co do nas należy, musimy
wpierw zaufać Sile większej niż my sami i sprzymierzyć się z Nią. Stan ten
osiągamy podczas pracy nad Krokiem Drugim.
Zdrowie przywraca nam nasza Siła Wyższa.
Nie wiadomo dokładnie, dlaczego Bill Wilson napisał, ze Siła większa od nas
samych "może przywrócić nam zdrowie", a nie że je nam przywróci.
Niewykluczone, że chciał w ten sposób zasygnalizować, iż "przywrócenie
zdrowia" nie odbywa się automatycznie. Krok Drugi nie stanowi przecież, że
zdrowie zostanie nam przywrócone, a jedynie ze może się tak stać. Czy to się
faktycznie uda, zależy w równej mierze od nas, jak i od Siły Wyższej. Innymi
słowy, nie mniej ważny od wiary jest nasz wysiłek. Wyzdrowienie nie następuje
bowiem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Musimy wykonać swoją
część, sumiennie pracując nad Dwunastoma Krokami.
PIĘKNO TEGO KROKU
Piękno Kroku Drugiego polega na tym, że powrót do zdrowia, w którego
możliwość mamy uwierzyć, już się rozpoczął. W naszym przypadku zdrowienie to
zaakceptowanie rzeczywistości - przeżywanie życia na stawianych przez nie
warunkach. Dla nas rzeczywistością jest fakt, że nie umiemy w bezpieczny
i "kontrolowany" sposób pić alkoholu. Uznając własną bezsilność w Kroku
Pierwszym, pożegnaliśmy się z "szaloną" myślą, że jesteśmy w stanie pić
dokładnie tak samo, jak osoby nieuzależnione. Toteż proces "przywracania nam
zdrowia" został już rozpoczęty.
Inną wielką prawdą jest dla nas odkrycie, że uzależnienie to choroba duszy,
która wymaga przebudzenia duchowego. I również pod tym względem jesteśmy już
na dobrej drodze. Poddając się w Kroku Pierwszym i uznając istnienie Siły
większej od nas samych w Kroku Drugim, wyruszyliśmy w podróż, która
poprowadzi nas ku przebudzeniu duchowemu. I która przyniesie nam
wyzdrowienie.
Proces "przywracania nam zdrowia" rozpoczyna się już w Kroku Drugim.
Hamilton B.