addicted11 01.03.07, 23:17 tak myslalem nad roznymi definicjami szczescia. i wlaciwie jedna z nich wbrew pozorom oddaje istote rzeczy. "glupi to ma zawsze szczecie". dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
addicted11 Re: szczescie 01.03.07, 23:57 jak pomysle, ze zyje na bogatym zachodzie to jestem. ale jak sobie przypomne, skad sie to bogactwo zachodu wzielo, to juz mniej. podoba mi sie istota modlitwy o pogode ducha- jednak ciezko mi pogodzic sie z tym, czego nie moge zmienic. blizsze jest mi stwierdzenie "szczescie w nieszczesciu" Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: szczescie 02.03.07, 00:27 dogrose napisała: > A potrafisz odróżnić jedno od drugiego? ze co, ze ja nie potrafie!?!?! :) tego sie czesto nie da odroznic. na tzw chlopski rozum to latwe. ale tylko na chlopki rozum. bo jak stwierdzic, czy potrafie np. wywalczyc wolnoc dla Paletyny? gdyby Martin Luther King potrafil odroznic jedno od drugiego to zapewne czarni w USA do dzis jezdziliby z tylu autobuu. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: szczescie 02.03.07, 11:32 addicted11 napisał (w temacie szczescie): > ...tego sie czesto nie da odroznic. > na tzw chlopski rozum to latwe. > ale tylko na chlopki rozum. > bo jak stwierdzic, czy potrafie np. wywalczyc wolnoc dla Paletyny? > gdyby Martin Luther King potrafil odroznic jedno od drugiego to zapewne czarni w USA do dzis jezdziliby z tylu autobuu. ___________________________________________________. "Szczescie wiecej zalezy od uczuc, anizeli wydarzen" - (J. M. Roland) A... Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: szczescie 02.03.07, 14:10 "Szczescie wiecej zalezy od uczuc, anizeli wydarzen" - (J. M. Roland) > A... ale banal poza tym nie wiem jak sie ma do ~Luthera Kinga. chyba nijak. napisalem, ze podoba mi sie mopd, ale tez ze zarazem jest to ideal, bo tej madrosci z 3 czesci nie mozna posiasc i tyle. to taki ideal. a #ty traktujesz to jak cos oczywistego. p.s. ze nie mozesz nic zmienic z alkoholizmem- tez nie wiesz. wyglada na to, ze alkoholizm trudniej pokonac niz raka z 17 przrrzutami. moze Tobie i tak. Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: szczescie 02.03.07, 11:28 addicted11 napisał: > ...podoba mi sie istota modlitwy o pogode ducha- jednak ciezko mi pogodzic sie z tym, czego nie moge zmienic. _____________________________________________. Ta adoptowana do Wspolnoty AA jako modlitwa - sentencja (aforyzm), teologa Reinholda Niebuhra nie przedstawia dla alkoholikow wiekszych problemow. Zmienic nie moge tego, ze jestem alkoholikiem, wiec poddaje sie temu i nie walcze wiecej...! Reszte moge zmienic (zwlaszcza siebie), jezeli nie dzisiaj to moze juz jutro...! - Musze tylko mocno w to uwierzyc...! A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
addicted11 Re: szczescie 02.03.07, 14:54 aaugustw napisał: > addicted11 napisał: > > ...podoba mi sie istota modlitwy o pogode ducha- jednak ciezko > mi pogodzic sie z tym, czego nie moge zmienic. > _____________________________________________. > Ta adoptowana do Wspolnoty AA jako modlitwa - > sentencja (aforyzm), teologa Reinholda Niebuhra > nie przedstawia dla alkoholikow wiekszych problemow. > Zmienic nie moge tego, ze jestem alkoholikiem, wiec > poddaje sie temu i nie walcze wiecej...! to juz teraz rozumiem calosc miedzy wierszami. modliwmy sie :boze uzycz mi pogody ducha abym pogodzil sie z tym czego nie moge zmienic" a myslimy " z alkoholizmem" czyli w 3 czesci mamy co, odroznic alkoholizm od niealkoholizmu? hehehe neizle# Odpowiedz Link Zgłoś
aaugustw Re: szczescie 03.03.07, 17:17 addicted11 napisał: > tak myslalem nad roznymi definicjami szczescia. > i wlaciwie jedna z nich wbrew pozorom oddaje istote rzeczy. > "glupi to ma zawsze szczecie". > dziekuje ______________________________________________________________. Prosze...! ;-)) Podoba mi sie to powiedzonko, ktore nie byloby takie popularne, gdyby nie zawieralo w sobie zadnego sensu... Przynajmniej dla mnie - alkoholika - bardzo wazny jest ten sens i ta gleboka madrosc ukryta w tych slowach... Caly czas, dopoki probowalem rozwiazac moj problem alkoholowy glowa i na rozum, bylem bardzo nieszczesliwy, bo stale przegrywalem... Dopiero kiedy "slepo" zawierzylem w slowa innych alkoholikow i w ten ich duchowy Program Milosci AA, zaczela sie zmieniac moja swiadomosc. Przestalem wiecej do mojej choroby podchodzic racjonalnie... - Zaczalem wierzyc...! Wiara nie jest przytakiwaniem, ona jest swiadomoscia istnienia Prawdy i urzeczywistnieniem jej. W koncu zdrowienie duchowe jest niczym innym, jak wzrostem swiadomosci. Odkrywaniem wewnetrznej prawdy o sobie. ("Wszystko jest mozliwe u tego, ktory wierzy"). Teraz dopiero zaczalem sie stawac szczesliwym, wolnym czlowiekiem... Dzisiaj widze juz, ze aby byc szczesliwym nie musze uzywac rozumu. A, jezeli takich ludzi nazywa sie glupcami, to wole byc "glupim", bo ten to ma zawsze szczescie...! - (jak przytoczyl nam Addi, byly "Wolny"). A... ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś