Dodaj do ulubionych

alkoholizm

24.04.07, 06:21
To interdyscyplina choroba śmiertelna .Bardzo dużo o niej wiem .Sam na nią
zapadłem . Wstałem i idę .Nie wiem jak długo ale wiem dokąt mam iść.Mam
olbrzymią wiedz o tym zjawisku .Mam zabacząxe sukcesy na tym polu .Pomogę
kazdemu kto tego będzie potrzebował .
Obserwuj wątek
    • tranzyt80 Re: alkoholizm 24.04.07, 07:52
      wszczuka napisał:
      "Sam na nią
      > zapadłem . Wstałem i idę."

      -...ide."?... zapewne na spotkanie AA lub terapeuty i z powrotem ;)
      • tenjaras Re: alkoholizm 24.04.07, 08:06
        tranzyt, kiedy zrozumiesz, że to działa?

        tylko ludzie nie zainteresowani nie wnikają w sprawę, wszyscy, którzy mówią -
        tak, i którzy mówią - nie, są pod wpływem owych terapii i AA

        niektórzy myślą - tam by podpowiedzieli tak, to ja tak zrobię, niektórzy, to ja
        tak nie zrobię, ale baza tego myślenia jest w terapii lub AA

        ważne jest więc znać bazę, a nie mieć pomysł jaka jest, przynajmniej się wtedy
        nie myli ;-P
        • tranzyt80 Re: alkoholizm 24.04.07, 08:37
          zrozum,ze tylko pewien typus alkoholikow pozostaje w
          "uzdrowicielskich sieciach AA",

          i dobrze,ze tak sie staje,

          cala ogromna(moze i mala?) reszta uwalnia sie z nalogu sama i zaczyna zyc
          sama,w miare normalnie,bez tego DOZGONNEGO terapeutycznego wyciagania flakow...

          ostatnio dowiedzialem sie,kolega z "piaskownicy",ktory pil ciagle i ostro,od
          kilku tygodni nie pije,sam przestal,zaczal nawet pracowac,nikt nie wierzy,ale
          tylko ten,kto nie chce,lub nie moze ;))
          • tenjaras Re: alkoholizm 24.04.07, 10:40
            przyjżyj się teraz sobie, do czego wykorzystujesz AA? czy AA sprawdza się w tej
            roli? ja widzę, że doskonale...
            podobnie z terapią
      • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 06:32
        I tak trzymaj kolego przed tobą całeżycie tyle go będzie ile go sam uratujesz.
        pogodnych chwil lat czego tam chcesz
    • addicted11 Re: alkoholizm 24.04.07, 08:50
      Nigdy to mnie nie przestanie zadziwiac.
      Jak dla mlodych ludzi wiarygodna osoba namawiajaca do rzucenia picia moze byc
      osoba, ktora sama napierniczala cale zycie i przestala na starosc.

      Przeciez to na kilometr sciema pachnie, a mlodziez czuje scieme.

      I to na dodatek opowiesci dziwnej tresci o smiertelnej chorobie i waleniu w
      dno, stopien perswazji zero.
      Jak ktos mlody mialby przestac pic to musi zobaczyc ciekawa alternatywe a nie
      opowiesci podstarzalego weterana o delirkach.

      Czy tak trudno zrozumiec, ze dla mlodej osoby to abstrakcja?
      Jak sie ma 20 lat to sie najmniej ze wszystkiego mysli o smierci.

      Wiarygodny moze byc ktos, kto jest w podobnym wieku, nie pije i prowadzi
      ciekawe - z punktu widzenia mlodziezy- zycie, a nie uduchowiony mitoman lub
      nawiedzony prorok.

      Wujkow doradcow wszechwiedzacych to i tak dookola zbyt wielu sie kreci.



      • tranzyt80 Re: alkoholizm 24.04.07, 10:03
        ten szczuka to starej daty "swiety",szczegolnie na finansowe ditki,
        Addi,
        choc pijana pszczolka to tez pszczolka :)))
        ale pijana wesz,to tylko wesz...:(((
        • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 06:30
          starej daty bo to już 17 lat jak nie piję Ty tyle lat żyjesz. Kasa kolego nie
          była i nie jest dla mnie zmartwieniem zonacz www.tig.org.pl
          pogody ducha
          • myszabrum Re: alkoholizm 25.04.07, 08:05
            :))
            • aniolparys Re: alkoholizm 25.04.07, 09:33
              Nie wiem z kogo Mysza się śmiejesz ;-))

              A tak swoją drogą, gdyby nie to, że chyba mu wierzę, że nie pije,
              podejrzewałbym, że mu na wódkę zabrakło. Tak rozpaczliwie pod koniec okresu
              rozliczeń podatkowych zaczął reklamować swoją fundację.
              Ciekawe dla mnie jest też zjawisko występujące czasem wśród starych pijaków.
              Przelicytowują się stażem niepicia, jakby wraz z wiekiem rosła ich wartość.
              Obawiam się, że dotyczy to ludzi, którzy w życiu niczego nie osiągnęli poza tym
              że są alkoholikami.
              • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 12:02
                aniolparys napisał:

                > Nie wiem z kogo Mysza się śmiejesz ;-))
                >
                > A tak swoją drogą, gdyby nie to, że chyba mu wierzę, że nie pije,
                > podejrzewałbym, że mu na wódkę zabrakło. Tak rozpaczliwie pod koniec okresu
                > rozliczeń podatkowych zaczął reklamować swoją fundację.
                > Ciekawe dla mnie jest też zjawisko występujące czasem wśród starych pijaków.
                > Przelicytowują się stażem niepicia, jakby wraz z wiekiem rosła ich wartość.
                > Obawiam się, że dotyczy to ludzi, którzy w życiu niczego nie osiągnęli poza
                tym
                > że są alkoholikami.


                pocalunek judasza: tak samo uwazam:)

                • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 19:24
                  Kolego paru gości może ułożyc bardzo interesujacy życiorys.
                  To że człowiek uzanł że jest alkoholikiem i dzięki temu mógł zatrzymać chrobę
                  to kolego sukces o jaki marzyłem po nocach mając.Mam przykacielu starannie
                  dobrane wykształcenie .I dość dużo sukcesów. Najważniejszy ,ze potrfię każdemu
                  powiedzieć jak nie pić 17 i więcej lat.Życzę koledze najlepszego .Kasy kolego
                  u mnie pod dostakiem .Czzego i Tobie życzę.
                  • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 19:30
                    Aniol masz w koncu kolege na forum:)
                    • aniolparys Re: alkoholizm 25.04.07, 19:34
                      :))) Do Ciebie pił :)))
                • aniolparys Re: alkoholizm 25.04.07, 19:33
                  Masz fajnego nowego kolegę, Addi :-))) Z kasą.
                  • myszabrum Re: alkoholizm 25.04.07, 19:38
                    Kurczę, nikt się nie chce kolegować z takim fajnym facetem przy kasie :))?
                    • aniolparys Re: alkoholizm 25.04.07, 19:43
                      Cała jego kwestia jest jakby wyjęty z filmu Barei bełkot pijaka.
                      Nic tylko zakładać fundacje antyalkoholowe :)))
                      • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 21:59
                        Załóz
                    • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 22:00
                      mylisz się to ja wybieram towarzystwo Tak było zawsze
                  • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 19:48
                    aniolparys napisał:

                    > Masz fajnego nowego kolegę, Addi :-))) Z kasą.


                    Co prawda on sie z Toba zakolegowal, ale jak chcesz odstapic to nie ma sprawy,
                    jak on z kasa to moze byc, bo bez kasy to bym pogonil na 4 wiatry a tak to
                    bedzie mi oplacal wstepy do modnych galerii na wernisaze, abym mogl cmokac z
                    zachwytu nad nowoczesna sztuka.

                    Panie Szczuka, Jarzabek jestem,
                    • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 19:51
                      ten Pan Szczuka to podobie do Augusta sie pojawil- podobny styl, od razu atak
                      na calego, do kazdej wypowiedzi doklejona reklama proszku do trzezwienia, tam
                      AA tu fundacja, modl sie Aniele oby nie zostal bo jak sie domyslasz ja to
                      chetnie z nim popolemizuje:):):
                      • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 21:50
                        nie znam Augusta i chyba nie poznam .Jestem sobą od zawsze i tak zostanie mój
                        styl to mój styl.
                        Kolego nie ma proszku do trzeżwienia ale jest dobre towarzystwo w którym milej
                        trzezwieć.
                        Nie myl pojęć AA obiło mi się o uszy ale formuła mi nie odpowiadała .Fundacja
                        po to by nie łazili za mna i nie prosili o pomoc .Fundacja może pomóc wiekszej
                        liczbie nieszczęsników.Ja nic z tego nie mam .I tak mam więcej niż potrzebuję.
                        Ten Pan przed nazwiskiem to jest coś.
                        • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 21:54
                          wszczuka napisał:

                          > nie znam Augusta i chyba nie poznam .Jestem sobą od zawsze i tak zostanie mój
                          > styl to mój styl.
                          > Kolego nie ma proszku do trzeżwienia ale jest dobre towarzystwo w którym
                          milej
                          > trzezwieć.
                          > Nie myl pojęć AA obiło mi się o uszy ale formuła mi nie odpowiadała .Fundacja
                          > po to by nie łazili za mna i nie prosili o pomoc .Fundacja może pomóc
                          wiekszej
                          > liczbie nieszczęsników.Ja nic z tego nie mam .I tak mam więcej niż potrzebuję.
                          > Ten Pan przed nazwiskiem to jest coś.



                          Co za gosc, coraz bardziej mi sie podoba, zywiol i odmiana, Panie Szczuka,
                          apraszam do dyskusji!
                          Na pocztek prosze o wyjasnienie rozbieznosci miedzy zdaniami :
                          dobre towarzystwo w którym milej trzezwieć.
                          oraz

                          Fundacja po to by nie łazili za mna i nie prosili o pomoc

                          to te dobre towarzystwo ma nie lazic?

                          • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 21:59
                            w dobrym towarzystwie każdy wie co ma robić
                            Można łazić
                            • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 22:22
                              wszczuka napisał:

                              > w dobrym towarzystwie każdy wie co ma robić
                              > Można łazić


                              sorry myslalem ze fundacja jest po to by nie lazili, ale jednak mozna lazic.

                              Ciekawa motywacja do zalozenia fundacji swoja droga.
                              Ochojska pewnie wysyla koce do Czeczenii zeby jej jaki Czeczen nie pukal w okno
                              gdy wypoczywa.
                    • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 21:55
                      Mam nadzieję że bywasz w galeriach i wstydu ni nie przyniesiesz.Panie
                      Jarząbek. Pociagają mnie tylko kobiety .Nawet jak wychodziłem dobrze wstawiony
                      z knajpy to zawsze z kobietą. Czasami z Babcią klozetową ale zawsze to była
                      kobitka. Jesteście Jarząbek zarozumiali nawet nie znacie mojego gustu.
                      • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 22:19
                        wszczuka napisał:

                        > Mam nadzieję że bywasz w galeriach i wstydu ni nie przyniesiesz.Panie
                        > Jarząbek. Pociagają mnie tylko kobiety .Nawet jak wychodziłem dobrze
                        wstawiony
                        >
                        > z knajpy to zawsze z kobietą. Czasami z Babcią klozetową ale zawsze to była
                        > kobitka. Jesteście Jarząbek zarozumiali nawet nie znacie mojego gustu.



                        Homofoba na forum przywialo.
                        • wszczuka Re: alkoholizm 26.04.07, 12:25
                          kogoś musi wywiać
                          • addicted11 Re: alkoholizm 26.04.07, 12:28
                            wszczuka napisał:

                            > kogoś musi wywiać


                            WOW!
                            Piekna zapowiedz, po prostu Mike Tyson!!!

                            bum bum bum, jak ja juz sie ciesze!!!
                            • addicted11 Re: alkoholizm 26.04.07, 12:31
                              Panie Szczuka
                              zostan z nami, zostan z nami!!!


                              Cale hollywood pojawi sie na gali.
                              Kiedy termin?
                              Moze by zaangazowac do wypromowania calego zdarzenia Dona Kinga.
                              www.donking.com/Template_New.aspx?html=new_home.htm&left=1
                              • marek19552 Re: alkoholizm 27.04.07, 05:48
                                Chyba nie .Oni wszyscy na terapi lub przed terapią.
                                My potrzebujemy ludzi dobrze trzezwych.chcemy mieć wpływ na kreowanie polityki
                                w leczeni profilaktyce alkoholowej i tp .Nie chcemy aby skacowani regionakni
                                politycy decydowali o tym o czym nie mają pojącia .W większości oni potrbują
                                pomocy.Może nie?
                                Będziemy na gali z wszczuką
                                Pa .Może Cię zaprosi
                                • tranzyt80 Re: alkoholizm 27.04.07, 08:01
                                  marek19552 napisała:
                                  > Chyba nie .Oni....
                                  My...

                                  -wypilas...?,nie pisz...!

                                  P.S.
                                  marek19552 napisała:
                                  > Pa .Może Cię zaprosi

                                  -wielblada szukasz... ;)?
                                  • marek19552 Re: alkoholizm 27.04.07, 12:07
                                    Ja już mam od 3 lat. Można go otrzymać po 10 latach abstynencji.
                                    To co ,mamy czekać na Ciebie ?
                                    • tranzyt80 Re: alkoholizm 27.04.07, 12:24
                                      aaaaa...co mi tam,Dobrodziejko!;
                                      ten wielblad 10kilowy i szczere zloto... ?

                                      ...to czekajcie...:)))

                                      • marek19552 Re: alkoholizm 27.04.07, 12:28
                                        Czekamy to blisko 2 tony złota
                                        • tranzyt80 Re: alkoholizm 27.04.07, 16:39
                                          2 tony zlota moga lezec i na haldach kopalni wegla :)))
                                          2 tony=2.000.000g to masa twojego stopu ?,jakiej jest proby ;)?
                                          masa stopu = masa złota /próba
                                          masa złota = próba RAZY masa stopu


                                          Próba złota to ułamek, wyrażający stosunek ilości czystego złota do ilości
                                          całego stopu, zapisany z dokładnością do 3 cyfr po przecinku,

                                          P.S.
                                          przynete zalapalem,marek19552,uwazaj,nie pociagaj za mocno,bo sie zerwe...;)
                                          • marek19552 Re: alkoholizm 27.04.07, 18:23
                                            kOLEGO JESTEM SZPECEM OD METALOZNAWSTWA I TO DOBRYM JAK MÓWIĘ DWIE TONY TO DWIE
                                            TONY.KTO BY SIĘ TAM BAWIŁ W GRAMY I CYFRY PO PRZECINKU.
                                            ALKOHOLIK TO OSOBNIK KTÓRY MA MIEĆ WSZYSTKO ,NATYCHMIAST W NAJLEPSZYM
                                            GATUNKU ,W NADMIARZE BO ZAŁUŻYŁ SOBIE NA TO CO MOŻE NIE?
                                            • tranzyt80 Re: alkoholizm 27.04.07, 19:28
                                              marek19552 napisała :
                                              > kOLEGO JESTEM SZPECEM...W NAJLEPSZYM GATUNKU...CO,MOŻE NIE ?


                                              - :))),choc do wierzacyh nie naleze,blisko mi do Tomasza,zanim uwierze musze
                                              dotknac... ;))
                                              • wszczuka Re: alkoholizm 27.04.07, 20:40
                                                Tranzyt80 on mówi prawdę.
                                                Znam gościa
                                                • tranzyt80 Re: alkoholizm 27.04.07, 23:14
                                                  i co dalej ?:)


                                                  • wszczuka Re: alkoholizm 28.04.07, 04:30
                                                    Bardzo cenię sobie Twoje komentarze .Nyślę ze nadajemy na tej samej
                                                    częstotliwości .
                                                    Zapraszamy do naszego towarzystwa . Organizujemy rózne imprezy jezeli zechcesz
                                                    to zaprosimy Cię na taką .Dotkniesz zobaczysz uwierzysz.Tyle nic od Ciebie nie
                                                    chcemy . Napisz czasami do mnie ,do Fundacji.Jest nas naprawdę wielu .
                                                    Ja pracuję nad sobą już 17 lat nie zawsze jestem z siebie zadowolony .Czasami
                                                    zrobię coś tak idiortcznego ,że będąc pijanym nie wpadł bym na tak durny pomysł.
                                                    Dlatego potrzebni mi są moi znajomi ,którzy wybrali stan bez alkoholu .To oni
                                                    są proszkiem na alkoholizm.Trzymaj się . Bądż od czasu do czasu z nami.
                                                  • tranzyt80 Re: alkoholizm 30.04.07, 10:16
                                                    wszczuka napisał:
                                                    Organizujemy rózne imprezy jezeli zechcesz
                                                    > to zaprosimy Cię na taką .

                                                    -Kogo masz na mysli,piszac "zaprosimy"... ?
                                                    To ilu was,do podzialu tego..."zlota" ;)?

                                                    I dokad... :)?

                                                    P.S.
                                                    szczuka pisze:"> Ja pracuję nad sobą już 17 lat..."

                                                    -ok!ok!ok!...i tak trzymaj,jak musisz :)))
                                                    ALLLLE,zapomniales napisac co z tym zotem...;)))?



                                                  • wszczuka Re: alkoholizm 06.05.07, 08:34
                                                    Jest go tyle że napewno się załapiesz.
                                                    No do podziału to jest blisko czterdzieści TA ( trzżwych alkoholików)
                                                    Ty będziesz czterdziesty i pierwszy.
                                                    Pisząc zaprosimy mam na myśli Zacne Towarzystwo skupione wokół Stowarzyszenia
                                                    i Fundacji .Zaprasza Kapityła.
      • janulodz Re: alkoholizm 24.04.07, 11:26
        Największym autorytetem dla młodego alkoholika byłby inny młody alkoholik najlepiej jego rówieśnik z trzydziestoletnim stażem w goleniu grzały, walnięty w dno, najlepiej lider zespołu techno, młody poseł wszechpolski, żonaty z dwojgiem dzieci i po trzech fakultetach, acha jeszcze żeby pisał wiersze i miał przewalone dzieciństwo przez komunę.
        • addicted11 Re: alkoholizm 24.04.07, 19:35
          Janu, kpisz sobie, ja rozumiem Cie, doskonale zdaje sobie sprawe, ze moglem
          urazic Ciebie czy innych, nie jest to moim zadaniem tylko ubocznym efektem.
          nie chodzi mo o to, ze jak ktos pil dlugie lata to ma mniejsze prawa mowic o
          trzezwosci- chodzi o realizm.
          to nie tylko alkohol, to po prostu uniwersalne prawa zycia, to dziala w dwie
          strony, nie powinno wstawiac sie mlodym ludziom klimatow ktorych nie kupia, tak
          samo dziwaczne byloby zachecanie pary emerytow do jechania w trase koncertowa
          za gerogem Michaelem albo Mandaryna.


          I nie chodi o zadne tabu, ze nie wolno robic mlodemu co staremu.

          tu chodzi o to, ze kazdy etap zycia niesie pewne wymagania.

          W terapii i AA zdominowanej przez ludzi starszych lub starych proponuje sie
          mlodziezy styl zycia i myslenie ktore nawet niektorym starym wydaloby sie nie
          do strawienia.

          Nie wiem, moze dla Ciebie to, ze facetowi lat 25 lub babce lat 25 proponuje
          sie sprowadzenie zycia do terapeutyzowania sie i pracy (najlepiej nudnej i
          slabo platnej by uczyc pokory i "realizmu")
          no i przedw wszystkim- spotykania sie z ludzmi dwa pokolenia wyzej, polowa na
          emerytturze uprawia ogrodki dzialkowe, nawijanie o Bogu, smierci, rozrachnkach
          moralnych i sprawach ostatecznych
          oraz w ramach rozrywki potancowki w klubie abstynenta
          to co mlldy czlowiek moze powiedziec-
          ja p i e r d o l e takie rtzezwienie

          jak facet ma 25 lat to chce w tancu poprzytulac jakas rowiesniczke a nie 30 lat
          starsza alkoholiczke ktora bedzie mu do ucha szeptac zaklecia o sile wyzszej i
          dnie przy dzwiekach jakiegos abstynenckiego muzyka smecacego na gitarze o
          smierci.

          Janu, byles mlody, ja i inni tez nie beda dwa razy mlodzi, kiedys bedziemy
          starszy i bedzie pora na inne klimaty, teraz
          live and let live

          oczywiscie zdarzaja sie takie wyjatki jak rauchen, mlode osoby ktore kupia i
          polubia te reumatyczne klimaty, ale wyjatek potwierdza regule, jak nie wierzysz
          to zapytaj swoje dzieci gdzie wolalby spedzic sobotni wieczor- na imprezie z
          mlodzieza czy na smutnych gadkach na mityngu z ludzmi starszymi od ich ojca a
          potem w ramach rozrywki ognisko w lesie z ludzmi o zniszczonych nerkach i
          kobieta bez zeba na przedzie.


          uprawia
          • addicted11 Re: alkoholizm 24.04.07, 19:48
            a juz nie ma chyba wiekdszego syfu i badziewia niz rzepolenie abstynenckich
            grajkow.
            nie mowie o niepijacyh alkoholikach- Aerosmith potrafi dac czadu jakby mieli po
            20 lat i walili narokotyki od rana mimo ze sa pod 60 i czysci od lat 20 stu.

            mam na mysli tych "uswiadomoinych" i "trzezwiejacych", ktorzy w kolko o tym
            samym- wdziecznosci ze jeszcze zyja i wiecznym znadjowaniu prawdy,
            naet Jaryczewski mimo ze jego kapela tnie ok to w tekstach od czasu jak nie
            pije upadl kilka poziomow, kiedys byly proste ale z pazurem a dzis to pelne
            pretensjonalnej zadumy zawodzenie a wszystko w tak wrachowany sposob "trzezwe".
            ale Jary i tak jest niczym wobec takich podrzednych grajkow.

            Flanelowa koszula za 5 zlotych z Auchan, trzy akordy na krzyz i zero talentu
            ale pcha sie na scene bo skoro przetsal pic to niby juz trzeba go sluchac bo
            spiewa prawde. jedyna kwalifikacja to alkoholizm i robi taki kariere po
            zjazdach trzezwosciowych niczym Madonna.
            • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 06:17
              Kolego jak dobrze wytrzeżwiejesz będzie jak my alkoholicy nie koniecznie
              anonimowi.Ja waliłem pod swoim szyldem i pod swoim szyldem wstawałem .Ja nie
              jestem anonimowy nazywam........... się zaobacz www.tig.org.pl
          • tenjaras Re: alkoholizm 24.04.07, 19:58
            co za jaskrawe czarnowidztwo...

            znam sporo dwudziestolatków w AA, wiedzą co robić, znam czterdziestolatków
            kilkanaście lat niepijących, wiedzieli co robić

            jeżeli się nie wie co robić, to zawsze można powiedzieć, że starcy nie umieli
            za mnie żyć, że mają taką receptę na życie, że ja jej nie przyjmuje...
            a ktoś kazał?

            każdy ma swoje życie i podejmuje swoje decyzje, starsi są po to by od nich
            czerpać, a nie się nimi wyręczać

            osobiście pojęcia nie miałem co robić, mając 33 lata, ale nie słuchałem dupków,
            brałem, biorę i będę brał przykład z tych, którzy coś do mojego życia wnoszą,
            pomogą coś poprawić, ale się nie wtrącają, pozwalają mi samemu dojrzewać, co
            nie jest takie proste, tych, o których myślę, że się męczą pozostawiam sobie
            • addicted11 Re: alkoholizm 24.04.07, 20:30
              tenjaras napisał:

              > co za jaskrawe czarnowidztwo...
              >
              > znam sporo dwudziestolatków w AA, wiedzą co robić, znam czterdziestolatków
              > kilkanaście lat niepijących, wiedzieli co robić
              >
              > jeżeli się nie wie co robić, to zawsze można powiedzieć, że starcy nie umieli
              > za mnie żyć, że mają taką receptę na życie, że ja jej nie przyjmuje...
              > a ktoś kazał?
              >
              > każdy ma swoje życie i podejmuje swoje decyzje, starsi są po to by od nich
              > czerpać, a nie się nimi wyręczać
              >
              > osobiście pojęcia nie miałem co robić, mając 33 lata, ale nie słuchałem
              dupków,
              >
              > brałem, biorę i będę brał przykład z tych, którzy coś do mojego życia wnoszą,
              > pomogą coś poprawić, ale się nie wtrącają, pozwalają mi samemu dojrzewać, co
              > nie jest takie proste, tych, o których myślę, że się męczą pozostawiam sobie



              jak zwykle pieknie mydlisz oczy.
              czarujesz haselkami i zakleciami jak koperfield albo pietruszkafield.

              "wiedza co robic",
              "wiedzieli co robic"
              "nie umieli za mnie zyc"
              "maja recepte"
              "starsi sa by od nich czerpac a nie sie nimi wyreczac""
              "cos do zycia wnosza"
              "pozwalaja samemu dojrzewac".
              "pomoga cos poprawic"
              "tych ktrorzy sie mecza"
              "to nie jest takie prost2"


              stek komunalow i frazesow,
              ogolniki, pod ktore mozna podciagnac wszystko.


              co to znaczy "czerpac od starszych"?
              wszystko i nic, to samo co znaczy "byc dobrym" albo " kochac lduzi"

              pusty frazes.

              napisz co moze sadzisz o aowskich potancowkach przy 30 letnim kolorofoenie i
              Lombardzie z adaptera- sklad wiadomo dosyc wiekowy- czy uwazasz, ze to dobra
              propozycja dla kogos mlodego?
              tak albo nie a nie zaslaniasz sie ogolnikami i jeszcze szydzisz, ze takis
              wspanialy ze ode mnie to Ty sie nie bedziesz uczyl.

              Moze to co pisze jest niegrzeczne, moze aroganckie ale przynajmniej szczere.
              A nie te Twoje wystukane na blache politycznie poprawne biblijne przypowiastki.

              ja sie naprawde czesto zastanawiam, czy ty masz rowno pod sufiitem, bo zeby tak
              asie nawiedzic i zamykac oczy na rzeczywistosc to trzeba chyba miec jakies
              predyzpozycje.
              przepraszam ze tak pisze ale naprawde nie rozumiem tego.




              • tenjaras Re: alkoholizm 25.04.07, 20:51
                > napisz co moze sadzisz o aowskich potancowkach przy 30 letnim kolorofoenie i
                > Lombardzie z adaptera- sklad wiadomo dosyc wiekowy- czy uwazasz, ze to dobra
                > propozycja dla kogos mlodego?

                nie mam zdania, nie chodzę w takie miejsca

                > ode mnie to Ty sie nie bedziesz uczyl.

                sporo bym stracił, dzięki Tobie mam dobre zdanie o sobie i wkładzie jaki w
                siebie włożyłem do tej pory
                ale to nie znaczy, że jestem lepszy, to nie bieg z przeszkodami, jestem inny i
                inaczej siebie traktuję
                • addicted11 Re: alkoholizm 25.04.07, 21:52
                  tenjaras napisał:

                  > > napisz co moze sadzisz o aowskich potancowkach przy 30 letnim kolorofoeni
                  > e i
                  > > Lombardzie z adaptera- sklad wiadomo dosyc wiekowy- czy uwazasz, ze to do
                  > bra
                  > > propozycja dla kogos mlodego?
                  >
                  > nie mam zdania, nie chodzę w takie miejsca

                  masz tak mala wyobraznie by sobie zobrazowac takie miejsce?




                  >
                  > > ode mnie to Ty sie nie bedziesz uczyl.
                  >
                  > sporo bym stracił, dzięki Tobie mam dobre zdanie o sobie i wkładzie jaki w
                  > siebie włożyłem do tej pory
                  > ale to nie znaczy, że jestem lepszy, to nie bieg z przeszkodami, jestem inny
                  i
                  > inaczej siebie traktuję


                  ale balakasz.

                  Wiesz, powiem ci cos, bo juz nie pierwszy raz piszesz o sobie jak to daleko
                  jestes w rozwoju.
                  Wedlug mojej optyki o Ty sie zatrzymales na etapie, na jakim ja bylem gdzies
                  okolo 2 tygodnie po terapii.
                  Ja poszedlem dalej- przeszedlem przez faze wychodzenia z tego, buntu, zalu,
                  gniewu, smiechu do dojrzalego uznania, ze po prostu zrobilem blad idac tam.
                  A Ty stoisz ciagle w tym samym miejscu co ja w lutym 2006 i mowisz, ze mnie
                  przescignales.
                  Jezeli biegniemy na stadionie i ja cie wlasnie mam zdublowac to tak wyglada
                  jakbys byl przede mna, ale to juz moje drugie okrazenie a Twoje pierwsze.
                  Amen..

                  >



        • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 05:57
          kolego ja też byłem kiedyś bardzo młodym alkoholikiem .My tez się
          starzejemy .Ja nie miałem koło siębie AA może to i lepiej bo większość moich
          przyjaciół z AA chla dalej .To tak ku pokrzepieniun serca
          zajżyj www,tig.org.pl
    • tenjaras Re: alkoholizm 24.04.07, 20:02
      już to tu chyba wklejałem, to mój tekst i można ze mną dyskutować ;-P

      kto by chciał o sobie powiedzieć, że jego życie to całkowita, absolutna
      porażka?

      każdy człowiek będzie się buntował na takie słowa, każdy będzie próbował
      odnaleźć te choćby cząstkę, wskazującą na bycie wciąż w obszarach normalności,
      będzie próbował wskazać to, czy tamto, wydarzenie bądź dokonanie, aby obronić
      swoją istotę człowieczeństwa, odszuka choćby iskrę, by móc znów rozpalić swój
      płomień życia, "naprawdę bardzo trudno przyznać się, że z kieliszkiem w ręku
      pozwoliliśmy się opętać zabójczej obsesji picia, od której już tylko Opatrzność
      może nas uwolnić"

      ta zatrata siebie nie ma porównania z niczym innym, obłęd rozniecania wciąż na
      nowo tego samego płomienia, wciąż w tym samym palenisku wyssał z nas cała wolę
      zmiany sytuacji, beznadzieja i świadomość niemożności poradzenia sobie z
      alkoholizmem, przytłacza coraz bardziej

      przyznanie się do bezsilności wobec alkoholu i niekierowania swoim życiem,
      wbrew pozorom, przynosi wyzwolenie i staje się przyczynkiem budowania zupełnie
      nowego, szczęśliwego i wartościowego życia, to właśnie taka kapitulacja pozwala
      nam się wyzwolić i odzyskać siły, ale dopóki nie nastąpi, głęboka i prawdziwa,
      niewiele się zmieni, a niekontrolowane pijaństwo będzie powracać, choroba
      alkoholowa, będzie się pogłębiać, a bezradność wzrastać, świadczą o tym
      doświadczenia alkoholików, liczonych w miliony istnień

      zaufanie do siebie w walce z alkoholem, jest nic nie warte i może być tylko
      przyczyną kolejnego upadku, ponieważ każdy z nas wie ile znaczy, nawet
      najbardziej wytężona siła ludzkiej woli wobec podstępnej perfidii alkoholu i
      obłędu w jaki popadliśmy "tyrania alkoholu działa jak miecz obosieczny:
      najpierw zostaliśmy porażeni przez obłędną pokusę skazującą nas na przymus
      picia, a następnie przez fizyczne uczulenie prowadzące do ostatecznego
      samozniszczenia w miarę rozwoju choroby"

      któż z nas potrafi oskarżyć siebie o rozsądek, skoro dopada nas to alkoholowe
      szaleństwo? alkoholicy, prawie nigdy, nie wracają do zdrowia o własnych siłach

      dlaczego tak bezwzględnym warunkiem jest całkowita kapitulacja i absolutna
      abstynencja od alkoholu? po co jest konieczne poczucie osiągnięcia własnego dna?

      ponieważ potrzebna jest zmiana dotychczasowego sposobu życia, a więc przyjęcie
      innych jak do tej pory postaw i zachowań życiowych, to dopiero pod pręgierzem
      nałogu zwracamy się po pomoc, i dopiero wtedy dowiadujemy się o skali naszego
      upadku, właściwie tylko wtedy mamy motywację do tych zmian i jeżeli jesteśmy
      skłonni naprawdę zrobić wszystko, by się uwolnić od tej jakże bezlitosnej
      obsesji, otrzymujemy szansę na wyzdrowienie lub umieramy w alkoholowym
      cierpieniu

      trzeba jednak pamiętać, że jeżeli ktoś stał się alkoholikiem, kimś, kto utracił
      kontrolę nad ilością spożywanego alkoholu, to pozostanie takim do końca życia,
      gdyż jest to choroba nieuleczalna i pogłębiająca się, ale możemy ją
      powstrzymać, zaaresztować, poprzez zachowanie abstynencji od alkoholu, a dzięki
      rozwojowi osobistemu, duchowemu, możemy żyć tak, jak byśmy nigdy nie byli
      alkoholikami

      a nawet nieco lepiej...
      • tranzyt80 Re: alkoholizm 24.04.07, 20:15
        tenjaras napisał:
        > kto by chciał o sobie powiedzieć, że jego życie to całkowita, absolutna
        > porażka?

        -czesto moldzi ludzie popelniajacý samobojstwo,a stwierdzenie ze zycie jest
        absolutna porazka,to ich tajemnica,ktora zabieraja z soba... :(
        • wszczuka Re: alkoholizm 25.04.07, 06:14
          Myśle ,ze każdy kto pił patologicznie nic ciekawego o swoim życiu nie
          powie .Chyba że pozostały mu w pamięci balangi to oznacza ,ze wszystko przed nim
          zobacz www.tig.org.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka