addicted11
29.06.07, 23:48
I zakladam nowy watek.
Jeszcze o tym nie pisalem- wiec spokojnie.
tytul:
"Potega alkoholu".
tresc:
Smieszy mnie i zarazem przeraza takie zjawisko, jakie kiedys Nietzsche opisal
w odniesieniu do Boga:
Bog zostal wymyslony przez czlowieka a nastepnie wymknal mu sie spod kontroli
i zaczal nad nim panowac.
Alkohol w AA wymknal sie spod kontroli pijakow.
Alkohol w AA ma osobowosc, posiada cechu ludzkie.
Jest podstepny, przebiegly i okrutny.
Substancja chemiczna jakich wiele w przyrodzie- uzyskala cechy ludzkie i to w
rozmiarze cech boskich.
Potezny, wszechmocny, zlosliwy, bezlitosny.
O czym mowimy?
O substancji chemicznej.
bardzo to poetyckie- ale wiadomo, ze nie o poezje tu chodzi.
To mnie tez zawsze odstreczalo od AA.
Robert Kubica wsiadl do swego bolidu.
Jego bolid- zwykle wyjatkowo inteligentny, zaradny i przyjacielski, tym razem
okazal sie wyjatkowo zlosliwy. Bolid postanowil utrudnic Robertowi kariere.
Bolid jest nieco bardziej skomplikowany niz alkohol, mysle ze wzor che,miczny
bolidu jest trudniejszy do zapamietania niz wzor etanolu.