Dodaj do ulubionych

Dziwny paradoks

07.07.07, 16:30
Jestem nonkonformista.
Nie lubie mody, trendow.
Nie cierpie reklamy.
Nienawidze mentalnosci mieszczanskiej, podstosowania sie.

Mysle ze jestem wrecz nieco wykrzywiony, bo wrecz gardze wiekszoscia "ogolnie
znanych i lubianych" dziel kultury, zachowan, stylow bycia i zycia a nawet
wartosci.

Oczywisicie nie jestem jakims skrajnym anarchista, nie kwestionuje bazowych
osiagniec cywilizacji oswiecenie, jednakze ogolnie nie po drodze mi ze
stadem, jakie by ono nie bylo.


I w tym wszystkim czasem brakuje mi- przyznaje uczciwie- tego, zeby isc z
innymi napic sie piwa. Gdy widze tlum ludzi pijacych piwo- sciska mnie.
Nie przepadam za smakiem piwa. Nie lubie pic niewielkich ilosci alkoholu-
tzw "socjalizowac sie".

Kiedy w piatkowy wieczor masy ludzkie ida do dyskoteki- a ja nie ide bo nie
lubie, nie czuje zadnej krzywdy, straty.
Kiedy miliony suna do kina na jakiegos Hipermana czy durna komedie- nie czuje
ani grama zalu ze nie wsrod nich nie ma.
Kiedy wszyscy ida do kosciola- ja nie idac nie czuje sie w zaden sposob
wybrakowany.

A kiedy pija iwa przy stole- strzela mnie ku..ca.


Zastanawialem sie, dlaczego tak jest. Przeciez powinno byc odwrotnie- ja
dumny oryginal ktory nie pije.

Kiedys wmawialem sobie, sugerowany terapia, ze to chec picia dziala tak
pokretna droga.
Przemyslalem to i uznalem za totalna bzdure.
Po pierwsze- alkohol nie jest inteligentny. Alkohol jest glupszy od
pantofelka. Nie moze dzialac nawet prostymi drogami, a co dopiero pokretnymi.
Po drugie- jezeli chodzi o samo napicie- moglbym nagrzac sie w czterech
scianach.
Po trzecie- w tych momentach nie brakuje mi akurat napicia sie- bo jak mowie
nie lubie pic jednego piwa i nigdy nie lubilem- brakuje mi tego, ze nie moge.

Druga koncepcja to niskie poczucie wartosci albo jakis kompleks. tez
nietrafiona- bo wtedy tak samo zle czulbym sie nie idac do dyskoteki,
kosciola czy kina.
Dlaczego w tych sytuacjach nie mam kompleksu nizszosci czy odrzucenia a tu
mam?


I doszedlem do wniosku, ze to wszysto zawdzieczam terapeutom.
To jest echo ich dzialan.
To jest spetana lancuchami moja godnosc, ktora wola o uwolnienie.
Moja przekora, niezaleznosc i bunt.


Kocham swoj bunt. Nie oddalbym go za zadne skarny swiata.
Dzieki nim jestem kim jestem- a jestem z siebie dumny.
Bez niego bylbym taki jak ci, ktorymi gardze.

I co tu teraz zrobic ku.. jego w dupe mac?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 16:37
      addicted11 napisał:
      > Jestem nonkonformista.
      > Nie lubie mody, trendow.
      > Nie cierpie reklamy.
      > Nienawidze mentalnosci mieszczanskiej, podstosowania sie.
      - - - - - - - - - - - - - - - - -
      My tu jestesmy na forum "uzaleznienia" - masz Ty jakies...!?
      ___________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Mysle ze jestem wrecz nieco wykrzywiony...
      - - - - - - - -
      To Ty powiedziales, nie ja...!
      _____________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > Alkohol jest glupszy od pantofelka. Nie moze dzialac nawet prostymi drogami,
      a co dopiero pokretnymi.
      - - - - - - - -
      Ohhh... - Widze wplywy AA, tam tez personifikuja alkohol...!
      ___________________________________________________________.
      addicted11 napisał dalej:
      > I co tu teraz zrobic ku.. jego w dupe mac?
      - - - - - - - - - -
      Znowu dodajesz sobie meskosci...!?
      A... ;-))
    • myszabrum Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:12
      To, że nie idziesz ze wszystkimi do kina nie denerwuje Cię, bo do kina iść MOŻESZ.

      To, że nie pijesz ze wszystkimi piwa denerwuje Cię, bo tego NIE MOŻESZ. Tzn.
      możesz, ale nie możesz ;)).

      Wszystko się zgadza :).
      Bunt przeciwko ograniczeniom - tym razem płynącym z Twojej własnej natury.
      • myszabrum Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:22
        Musisz przekroczyć siebie. Jesteś dojrzały facet, nie?

        Zaufałeś terapeutom i masz żal.
        Bo przyznałeś im z początku status nieomylnych.

        To był błąd. Nie szukaj autorytetu na zewnątrz.
        Szukaj w sobie. Od każdego weź troszkę.

        Nikt nie ma patentu na prawdę.
        A prawdę o Addim najlepiej sformułuje sam Addi pewnego dnia.
        • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:33
          juz ta prawde znalazl: to wszystko wina terapeutow!!!!
          • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:38
            rauchen napisała:
            > juz ta prawde znalazl: to wszystko wina terapeutow!!!!
            ________________________________________________________________.
            To tylko czesciowa prawda, bo ja mialem taka france terapeutke... :-((
            A... ;-))
            • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:40
              no i przez nia wlasnie jestes taka franca teraz :)
              • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:43
                rauchen napisała:

                > no i przez nia wlasnie jestes taka franca teraz :)


                widze pojawil sie na koncu znak ":)" oznaczajacy usmiech.
                usmiech-> dobry nastroj->utrata rownowagi-> zapicie.

                szybciutko dno.
                w tri miga.
                straty z picia, modlitwa o pogode ducha lub telefon do przyjaciela z AA,
                inaczej nie przechodzisz do nastepnej rundy (w trzezwosci)!


              • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:45
                rauchen napisała:
                > no i przez nia wlasnie jestes taka franca teraz :)
                ________________________________________________.
                Ja niemca, nie franca...!
                A... ;-))
                • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:47
                  aaugustw napisał:

                  > rauchen napisała:
                  > > no i przez nia wlasnie jestes taka franca teraz :)
                  > ________________________________________________.
                  > Ja niemca, nie franca...!
                  > A... ;-))



                  Pies opowiedzial kawal, chyba wigilia nadeszla, ktory dzis mamy?
                  • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:54
                    addicted11 napisał:
                    > Pies opowiedzial kawal, chyba wigilia nadeszla, ktory dzis mamy?
                    _________________________________________________________________.
                    Addi, na wszystkie odpowiadasz, a na ten w ktorym pytam; ile masz
                    lat - cisza...! :-((
                    A... ;-))
                    • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:56
                      aaugustw napisał:

                      > addicted11 napisał:
                      > > Pies opowiedzial kawal, chyba wigilia nadeszla, ktory dzis mamy?
                      > _________________________________________________________________.
                      > Addi, na wszystkie odpowiadasz, a na ten w ktorym pytam; ile masz
                      > lat - cisza...! :-((
                      > A... ;-))



                      Mam trzy latka, trzy i pol. siegam brodka ponad stol.


                      Kurcze, chyba trzeba isc do psychiatry, zaczalem rozmawiac z psami.
                • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:53
                  Dziekuje Wam przyjaciele z AA,

                  Boze uzycz mi pogody ducha abym nie godzil sie z tym, czego nie moge zmienic,
                  odwagi abym nie zmienial tego co musze zmienic a w ogole to ktora godzina, bo
                  nie odrozniam jednego od drugiego a tu kundel bury wylazl z dziury a mój kotek
                  Mamrotek spokojnie siknął w wióry I pognał do delikatesów podglądać gołe
                  kury ...
            • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:40
              aaugustw napisał:

              > rauchen napisała:
              > > juz ta prawde znalazl: to wszystko wina terapeutow!!!!
              > ________________________________________________________________.
              > To tylko czesciowa prawda, bo ja mialem taka france terapeutke... :-((
              > A... ;-))







              kto mu zdjal kaganiec!

              mandat bedzie jak odnajde.
              • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:43
                august chetnie ci pewnie ten mandat gotowka wyplaci, obys wrescie kupil sobie
                to piwo i wypil, skoro ci zal ruszac skarpetek.
                • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:46
                  rauchen napisała:

                  > august chetnie ci pewnie ten mandat gotowka wyplaci, obys wrescie kupil sobie
                  > to piwo i wypil, skoro ci zal ruszac skarpetek.



                  okej, chyba modlitwa odmowiona bo juz zaczela sie zlosliwosc, ufff, myslalem ze
                  juz zapije, ale nie wszystko tak jak ma byc.

                  odmawiasz modlitwe o pogode w minute?
                  bo chyba telefonu to tylko numer bys wybrala, czy takie cuda juz sa ze samo
                  krecenie tarczy pomaga ( ach ta magia AA)
                  • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:49
                    mozesz sie wrescie zdecydowac, czy to w koncu terapuci ci zawinili, czy AA??
                    moze rzuc moneta??
                    • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:55
                      rauchen napisała:

                      > mozesz sie wrescie zdecydowac, czy to w koncu terapuci ci zawinili, czy AA??
                      > moze rzuc moneta??



                      rzucilem banknotem, dozwolone, czy ludzie tak nie robia?

                      wyjalem ze skarpety banknot polfuntowy, rzucilem i wyszlo, ze obie strony sa
                      winne.
                      banknot do skarpety bedzie dla Rauchen na detoks za 3 lata.
                      • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:58
                        addicted11 napisał:
                        > wyjalem ze skarpety banknot polfuntowy, rzucilem i wyszlo,
                        ze obie strony sa winne.
                        _____________________________________________________________.
                        Masz dowod na to, zeby nie polegac na mamonie, lecz na wierze!
                        A...

                    • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:56
                      rauchen napisała:
                      > mozesz sie wrescie zdecydowac, czy to w koncu terapuci ci zawinili, czy AA??
                      > moze rzuc moneta??
                      ________________________________________________---.
                      Nie ma - w skarpetce...!
                      Dawno by zapil.
                      A...
                      • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:58
                        aaugustw napisał:

                        > rauchen napisała:
                        > > mozesz sie wrescie zdecydowac, czy to w koncu terapuci ci zawinili, czy A
                        > A??
                        > > moze rzuc moneta??
                        > ________________________________________________---.
                        > Nie ma - w skarpetce...!
                        > Dawno by zapil.
                        > A...


                        Ha, za pieniadze z mojej skarpety to napisalbym, ze jakies tysiac razy bys sie
                        zapil, ale tak naprawde to ty bys sie zapil za pieniadze, ktory dzis mi wypadly
                        z kieszeni i nie chialo mi sie ich podnosic.
                        Magia AA.

                        AA pomaga nawet psom.
                        • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:00
                          addicted11 napisał:
                          > AA pomaga nawet psom.
                          ______________________.
                          Skoro Ty to mowisz...!
                          A... ;-))
                          • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:03
                            aaugustw napisał:

                            > addicted11 napisał:
                            > > AA pomaga nawet psom.
                            > ______________________.
                            > Skoro Ty to mowisz...!
                            > A... ;-))


                            Byles szczepiony?
        • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:36
          myszabrum napisała:

          > Musisz przekroczyć siebie. Jesteś dojrzały facet, nie?

          Widac chyba nie.
          >
          > Zaufałeś terapeutom i masz żal.
          > Bo przyznałeś im z początku status nieomylnych.

          Sami se przyznali a ja im przyznalem na tej podstawie:)
          >
          > To był błąd. Nie szukaj autorytetu na zewnątrz.
          > Szukaj w sobie. Od każdego weź troszkę.


          Dlatego wlasnie moze w sprawach podbramkowych, gdy trzymam puszke z piwem i
          mysle "kasa czy nie" jedynym co kieruje moja reke z powrotem na polke to
          przypomniec sobie, ze Al Pacino i Johny Depp tez nie moga...


          >
          > Nikt nie ma patentu na prawdę.
          > A prawdę o Addim najlepiej sformułuje sam Addi pewnego dnia.

          Prawde sfomulowal juz dawno tylko ma nie moze odnalezc szczeki, ktora mu opadla
          na ziemie i sie zapodziala:)



      • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:25
        kundel szczekal ale cos tam zaslyszalem:

        myszabrum napisała:

        > To, że nie idziesz ze wszystkimi do kina nie denerwuje Cię, bo do kina iść
        MOŻE
        > SZ.
        >
        > To, że nie pijesz ze wszystkimi piwa denerwuje Cię, bo tego NIE MOŻESZ. Tzn.
        > możesz, ale nie możesz ;)).
        >
        > Wszystko się zgadza :).
        > Bunt przeciwko ograniczeniom - tym razem płynącym z Twojej własnej natury.


        moze masz racje, musze nad tym podumac.




      • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:27
        chwila zadumy i....


        czy przez odwrotnosc moznaby przypuszczac, ze gdybym MOGL pic to bym nie pil?

        Oto jest pytanie.
        • aaugustw Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:29
          addicted11 napisał:
          > czy przez odwrotnosc moznaby przypuszczac, ze gdybym MOGL pic to bym nie pil?
          _________________________.
          Addi, ile Ty masz lat...!?
          A...

          • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:32
            terapeuci sa winni bez wzgledu na wiek i wyznanie.
        • myszabrum Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:30
          Będzie dobrze, jeśli poczujesz, że to jest TWOJA WŁASNA DECYZJA.

          Nie dlatego, że terapeuta coś tam czy mamusia coś tam.

          Że nie pijesz, bo Ci to szkodzi i przeszkadza w życiu.
          I kropka.
          • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:31
            za pozno, terapeuci raczki w to macali, nie ma decyzjii moja, twoja, nasza,
            terapeuci sa winni!
            • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:37
              rauchen napisała:

              > za pozno, terapeuci raczki w to macali, nie ma decyzjii moja, twoja, nasza,
              > terapeuci sa winni



              O, a kogo to z niebytu przywialo, zapraszam na watek obok ustosunkowac sie do
              wyliczenia liczbowego ilosci czlonkow AA w swiecie.
              • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:39
                terapueci mnie tu przywiali
          • myszabrum Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:37
            Pewnie mnie zakrzyczą, ale mam koncepcję.
            Spróbuj pić w sposób kontrolowany.
            Jedno piwo na tydzień. Zaplanowanego dnia o zaplanowanej godzinie.

            Przekonasz się, czy jesteś alko, czy nie jesteś i co z tym robić dalej.

            Moim zdaniem alkoholikiem nie jesteś.
            Ale to tylko MOJE zdanie, nie powołuj się na nie przed świętym Piotrem ;))
            • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:00
              myszabrum napisała:

              > Pewnie mnie zakrzyczą, ale mam koncepcję.
              > Spróbuj pić w sposób kontrolowany.
              > Jedno piwo na tydzień. Zaplanowanego dnia o zaplanowanej godzinie.
              >
              > Przekonasz się, czy jesteś alko, czy nie jesteś i co z tym robić dalej.
              >
              > Moim zdaniem alkoholikiem nie jesteś.
              > Ale to tylko MOJE zdanie, nie powołuj się na nie przed świętym Piotrem ;))



              Slowo honoru!


              powolam sie przed samym Jezusem.
              Ale on ci za to tylko piatke przybije i wina naleje.

              Bo jak mowia- kto sam sie lubi wina napic ten i drugiemu nie pozaluje.
              A ten co sie nie lubi- nie bede juz konczyl bo niema jeszcze 23.
      • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:29
        > Bunt przeciwko ograniczeniom - tym razem płynącym z Twojej własnej natury.

        nie, nie
        to wszystko wina terapeutow, ogolnie wszystkich terapetow,
        bialych, czarnych, zoltych i czerwonych, lysych, wlosatych, wasatych brodatych,
        wysokich i niskich, i grubych i chudych,
        i z Krakowa i z Lodzi, Katowic i Olawy, nie mowiac o Warszawie, dalej w Berlin,
        Frankfurt, Amsterdam i Bruksele, Paryz, Londyn, Barcelne, nie zapominajac o
        Rzymie, by dalej trafic na New York, San Francisko i Tokyo, Pekin i Leningrad.
        I w ten sposob znow zjawic sie w Lublinie.
        No bo przeciez Addi to oryginal, czysty jak kropla wody z gorskiego potoku z
        Alp, diament, perla, szmaragd (i krokodyl);
        nie moze byc tak ze w pewnym momencie jest cofniety do tylu, no bo przeciez
        jak??
        terapeutow to wina, terapeutow.
        • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:39
          rauchen napisała:

          > > Bunt przeciwko ograniczeniom - tym razem płynącym z Twojej własnej natury
          > .
          >
          > nie, nie
          > to wszystko wina terapeutow, ogolnie wszystkich terapetow,
          > bialych, czarnych, zoltych i czerwonych, lysych, wlosatych, wasatych
          brodatych,
          > wysokich i niskich, i grubych i chudych,
          > i z Krakowa i z Lodzi, Katowic i Olawy, nie mowiac o Warszawie, dalej w
          Berlin,
          >
          > Frankfurt, Amsterdam i Bruksele, Paryz, Londyn, Barcelne, nie zapominajac o
          > Rzymie, by dalej trafic na New York, San Francisko i Tokyo, Pekin i
          Leningrad.
          > I w ten sposob znow zjawic sie w Lublinie.
          > No bo przeciez Addi to oryginal, czysty jak kropla wody z gorskiego potoku z
          > Alp, diament, perla, szmaragd (i krokodyl);
          > nie moze byc tak ze w pewnym momencie jest cofniety do tylu, no bo przeciez
          > jak??
          > terapeutow to wina, terapeutow.


          Oczom nie wierze, Rauchen w koncy prawde pisze, ale jak Kopernik wlasna monete
          bije to wszystko mozliwe.

          trzezwiejesz rauchen, gratuluje, tylko nie popadnij w dobry nastroj, bo to 1
          krok ku zapiciu.
          przypomnij sobie szybciutko swoje dno.
          • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:42
            moje dno napuchlo juz patrze na twoje :)
            • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 17:44
              rauchen napisała:

              > moje dno napuchlo juz patrze na twoje :)

              Dno szybko!
              Dokladnie, wyrazami opisujacymi emocje, kolorystycznie bo inaczej nie pomoze.


    • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:07
      a gdzie Rauchen, wspomina dno czy juz z tej radosci zapila?
      • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:09
        no przeciez alkoholikowi ta mala buteleczka nie zaszkodzi.
        • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:30
          rauchen napisała:

          > no przeciez alkoholikowi ta mala buteleczka nie zaszkodzi.


          no pewnie, ze nie.

          mozna nie wpasc w ciag i wypic od razu drugi kieliszek.
          pierwszy wylac i obejsc zalecenie AA.




          • rauchen Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 20:22
            jakos dziwnym trafem, nie potrzebowalam AA zeby z doswiadczenia zauwazyc ze po
            pierwszym kieliszku flaszka to malo.
            Zreszta Ty, jako pedagog i psycholog z wyksztalcenia najlepiej powinienes
            wiedziec na czym ta cala psychologia polega, wiec teraz wieszajac psy na
            terapeutach robisz kupke we wlasne gniazdko.
            Juz nie wspominajac tu o twoich wywodach chcac udowadniac nie wiadomo co.
            • addicted11 Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 20:40
              Eska, ja znajomych unikam bo sie rozleniwilem czy jakas niemoc mnie opadla, to
              akurat nie ma bezposrednio nic wspolnego z alkoholem.
              ogolnie coraz mniej lubie ludzi chyba:)


              rauchen napisała:

              > jakos dziwnym trafem, nie potrzebowalam AA zeby z doswiadczenia zauwazyc ze
              po
              > pierwszym kieliszku flaszka to malo.
              > Zreszta Ty, jako pedagog i psycholog z wyksztalcenia najlepiej powinienes
              > wiedziec na czym ta cala psychologia polega, wiec teraz wieszajac psy na
              > terapeutach robisz kupke we wlasne gniazdko.
              > Juz nie wspominajac tu o twoich wywodach chcac udowadniac nie wiadomo co.


              pewnie, ze sram we wlasne gniazdo, a czemu nie, nie ma to jak posrac na swoich,
              sruuuu i leci po kolegach po fachu az milo!

              wlasnie l dlatego, ze wiem, na czym ta psychologia polega,
              raz wzialem w nawias swoja prywatna opinie- zawiesilem ja na kolku i poszedlem
              na terapie.

              i co?
              wyszlo na moje,


              a ty dalej wierzysz w bajki i cuda niewidy.
    • e4ska Re: Dziwny paradoks 07.07.07, 18:35
      Addi... ciekawe, czy workonowicze zaszkodziliby ci tak samo, gdybyś poszedł na
      priva? Czy jak się płaci, to szkodzą mniej czy jeszcze gorzej?

      Ty się ciesz, żeś umknął workonowiczom i ci nie pogłębili... klepałbyś PRObidęi
      zbierał do skarpetki, żeby zrobić jakieś ichnie STU czy cóśśśśś.

      Mysza ma rację - warto chyba sprawdzić... bo właściwie - dlaczego ty unikasz
      znajomych??? Tego pojąć nie mogę. Swojego czasu na czeskim festiwalu zamiast w
      kinach przebywałam w klubach i widziałam mnóstwo młodych ludzi, którzy pili
      spokojnie oranżady wszelakie... i świetnie sie bawili.

      Możesz to piwo przysłowiowe obalić - w ciągi nie wpadałes, to teraz też nie
      powinieneś. A własnie ciąg jest największym wrogiem alkoholika.

      Jeśli natomiast poczujesz, że cię ciągnie więcej na imprezie, to... chodu!
      Alkoholik czy nie - pisałam - ty już masz takie skojarzenia z alkoholem, że luzu
      przy flaszeczce raczej nie zakosztujesz. Taki pech.

      Podziękuj tym, ktorzy cię tutaj, na forum, serdecznie do terapii namawiali
      tłumacząc, jak bardzo zmieni ona jakość twego życia.

      No i zmieniła... ale dzięki temu mnie, Eskę, wiele forumowych radości tutaj
      spotkało... więc i workonowiczom winnam jakąś tam cichą wdzięczność i dobre
      westchnienie:)))
      • jerzy30 addi - dlaczego piwo tak ciagnie ?? 07.07.07, 20:49
        po prostu ma niepowtarzalny smak i aromat czego nie ma ani dyskodeka ani
        najlepszy film - mnie tez czsami ciagnie i to ciagnie bardzo - az mnie skreca -
        ale zawsze mam wybor i piwa nie wybieram - bo wiem czym to sie moze skonczyc
        dla mnie - ponadto sa inne przyjemnosci do wyboru i do koloru A piwo to za toba
        bedzie chodzic do konca zycia, tak samo ja burbon, jarzebiak, sliwowica.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka