addicted11
09.08.07, 14:53
Czasem wpada mi do reki brytyjski brukowiec, czasem jakies inne
zrodlo plotek.
I co czytam?
Amerykanska 21 letnia gwiazdoreczka po raz trzeci laduje na odwyku i
dzien po lapie ja policja jak pijana jedzie samochodem a w kieszeni
ma kokaine.
Mel Gibson, przymusowo wyslany na AA widziany jest, jak pije z
panienkami pieknymi jak poranek w knajpie na florydzie, a otem
pijany przychodzi na mityng- odbebnic obowiazek.
Kate Moss i jej maz Doherty to jeden nieustajacy ciag- odwyk- cpanie-
odwyk- cpanie.
Robbie Williams, po kilku terapiach, ostatnio z depresja, idzie na
jeszcze jeden odwyk, po czym wychodzi z niego, mowi ze to oboz
koncetracyjny, a pierwsza rzecz ktora robi to idzie w kraine
wyzwalaczy czyli w obchod po nocnych klubach.
Britney, jeszcze niedawno terapeutyzowana, wyrzucana i przyjmowana 3
razy do osrodka, wkoncuy "nawrocona" Jesus save me wytatuowane na
palcu, narzeczony terapeuta,
pare dni temu w hotelu ciagnie Jacka Danielsa z butelki i nago smiga
po basenie.
Zauwazylem, ze to zjawisko coraz bardziej sie nasila.
W tej chwili w mediach juz nie wzbudza sensacji to, ze ktos po
oodwyku znowu grzeje czy wali wode.
To juz taka norma.
Tak juz sie wszyscy przyzwyczaili z niska skutecznoscia odwykow- a
to sa przyopomne gwiazdy- najlepsze kliniki, najdrozsi spece.
To juz nie rysa na wizerunku, to juz ostre pekniecie.
ciekawe tylko, czy jeszcze g. Bush po tej piance, co niby sraczki
dostal ( wg Deo bo wedlug powaznych mediow bolu zoladka i nudnosci,
ktore zreszta miewal jego ojciec), czy wpadl w ciag.
choc Bush jest bezpieczny, bo trzezwial bez AA, terapii, tylko z
pomoca jakiegos pierd-olnietego kaznodziei religijnego.