tenjaras
12.08.07, 08:06
Dla nas, ludzi uzależnionych, najwyższą wartością jest
dostosowywanie własnych uczuć, zamiarów i działań do woli naszej
Siły Wyższej. Cnotą jest z naszej strony postępowanie w zgodzie z
własnym sumieniem i hierarchią wartości. Nie oznacza to wcale
konieczności podporządkowania się jakiejś doktrynie kościelnej.
Cnoty i wartości, jakimi się w życiu kierujemy, nie muszą też -
chociaż mogą - być zgodne z tym, co wpajano nam w dzieciństwie.
Przede wszystkim pamiętajmy jednak, że na prawe i szlachetne życie
składa się nie tylko teoretyczne wyznawanie określonych wartości i
otaczanie się pełnymi wszelkich cnót ludźmi. O tym, czy jest ono
rzeczywiście prawe i szlachetne decydują nasze uczynki.
Czy wprowadzam w życie zasadę dobra oraz nakazy prawości i
szlachetności?
--
refleksja pochodzi z książeczki "Dzień po Dniu", temat jest na dziś
i jest używany przez Krzyśka w audycji i przeze mnie w biuletynie
niedzielnym subskrypcji, jako temat przewodni
wklejam to również na swoim blogu "Wieczorna zaduma..."
www.tenjaras.blox.pl