addicted11
01.09.07, 02:14
Klamalem caly czas.
Pije regularnie a ja pisalem ze nie pije.
Pije codziennie.
wycofuje wszystkie posty, smialem sie ale ty miales racje.
caly czas mysle o piciu, pije w kazdej chwili wolnej, ledwo
powsztrymuje sie by sie nie spic, pije coraz wiecej, juz 4-5 piw
codziennie.
mam strasznego kaca, nie mam wcale apetytu.
a najgorsze, ze mam straszne wyrzuty sumienia.
z rana jak sie obudze to nie moge wytrzymac, serce bije jak
oszalale, arytmie mam, nic nie moge jesc, dopiero wieczorem po 2
pwiach cos wmusze w siebie.
poczucie winy, rodzina dowiedziala sie ze pije znowu i powiedzieli,
ze nie chca mnie znac.
Deo, jak z tego wyjsc, nie wytrzymuje, mam ochote sie zabic.
wszystko na nic, zmarnowalem 2 lata neipicia, wszystko poszlo jak
krew w piach, na marne, nic ze mnie nie bedzie.
ludzie mnie nie chca, kto by chcial zatrudnic alkoholika, w zyciu
zadna kobieta mnie nie wezmie- alkoholika?
kto wezmie czlowieka z marginesu?
chyba sie zabije, bo na teraopie i do AA to juz wstyd teraz isc.
moze ktos poradzi jak szybko sie za.. na smierc?
jak najskuteczniej, zeby nie przezyc?