Dodaj do ulubionych

Alkohol jest dla ludzi

02.09.07, 21:58
Często przechodzimy obok truizmów, rzeczy oczywistych, nie zastanawiając się
nad nimi. Nie jestem w tym wyjątkiem.
Takim truizmem powszechnie akceptowanym jest tytułowe zdanie. Nigdy bym się
nad nim nie zastanawiał, gdyby Tranzyt nie skierował go (niedawno) do mnie z
wymówką jakbym ja co innego twierdził.
Nie poczuwam się do tego. Może to czynię nieświadomie?

Pierwsza moja reakcja była pójść na łatwiznę: tak Tranzycie. I owszem, alkohol
jest dla ludzi, ale nie dla nas alkoholików. Jesteśmy szczególnego typu ludźmi
i do nas stwierdzenie to się nie stosuje. (jakoby chciał mnie przekonać, że
jest inaczej ;-))

I przypomniał mi się mój ostatni urlop.
Pływaliśmy dwoma jachtami po morzu Jońskim. Od portu do portu. Tawerny, morze,
rybacy, miasteczka, porty. Raj na ziemi. Zachody słońca i pełno wszędzie kotów
(dygresja dla myszy). Długie dnie w których coś się ciągle działo.
Było ze mną kilku kolegów. Żaden margines, żadni alkoholicy, panowie w sile
wieku, raczej ludzie sukcesu. Typowy dzień rozpoczynali od chłodnego piwka
(trochę jako reakcja na wczorajszy wieczór), potem rejs przy piwku lub winie,
panie nie były gorsze. Wesoło i dostosowany byłem humorem do towarzystwa.
Potem pod wieczór port i knajpka – kolacja. Piwko, drugie, karafka wina.
Przeciągały się często te kolacje, kiedy dookoła tyle piękna się marnowało.
Pozwalałem sobie czasem wstać wcześniej od stołu by zdążyć coś tam jeszcze
sfotografować. Zrobić długi spacer. Potem powrót na łódź i długie rozmowy przy
alkoholu. Trochę jałowe dyskusje, typowe poalkoholowe, trochę popisywania się
nawzajem czy naprawiania świata. Nie zawsze mnie bawiły. Przywiozłem stamtąd
więcej własnoręcznie zrobionych zdjęć nocnych niż skądinąd ;-)
Obszedłem na przykład (szczęśliwy) kawał Itaki w czasie, gdy koledzy
schładzali się piwkiem. Oni też mogli przejść się ze mną, wybrali alkohol. I
być może wtedy tam mieli więcej uciechy z naszego rejsu, pobudzenie
narkotyczne substancją chemiczną. Ale ani im wtedy tego nie zazdrościłem, ani
tym bardziej teraz. Myślę, że zostało mi z rejsu więcej wspomnień niż każdemu
z nich. Niektórzy powiadają, że tyle jest nas ile wspomnień mamy.

Alkohol nie jest konieczny żeby dobrze żyć. Więcej powiem. W naszej kulturze,
gdzie rozrywka i zabawa jakoś zrosła się z alkoholem, alkohol zubaża życie
także zwykłych, niepijących w nadmiarze, ludzi. Odgradza od prawdziwego
świata. Chemiczna namiastka dobrych emocji.
Alkohol jest dla ludzi. Lubiących łatwiznę.
Napisałem to dla Tranzyta.
Obserwuj wątek
    • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 02.09.07, 23:36
      Zjednej strony sie z TOba zgodze, bo jest tak jak piszesz.
      Zastanawia mnie jednak pewien tez truizm, kiedy sie mowi "uzywki nie
      sa potrzebne, zubazaja swiat"
      .
      Na pewnym etapie- na pewno tak.
      ALe dotkne kwestii narkotykow.

      Nie mam w nich zbyt duzych doswiadczen, ale niejeden raz w zyciu
      palilem marihuane i jedno wiem- bardzo trudno, jezeli niemozliwe
      jest spojrzenie na swiat w taki sposob jaki daje marihuana na
      trzezwo.
      Nawet nie probuje sobie wyobrazac, jak jest po LSD albo pejotlu.

      Oczywiscie- to igranie z ogniem, wielka stawka, olbrzymie ryzyko i w
      pewnych sytuacjach duze straty.
      Ale nie da sie powiedziec, ze uzywki nic nie daja.
    • tranzyt80 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 11:59
      aniolparys napisał:
      > Napisałem to dla Tranzyta.

      -dziekuje,ale co ja mam z tym zrobic,Szanowny Parysie...
      Ustosunkowac sie ...?!
      Skomentowac?Moge najwyzej krytycznie...
      Zgodzic sie...nigdy!:))

      Ciezko mi sie jakos zrobilo,bo przeczytalem post w sumie smutny,post
      czlowieka zbitego i zsinialego przez przymusowa abstynecje,czasami
      calkiem przyduszonego do ziemi,umeczonego juz tym nieustannym
      przekonywaniem siebie o slusznosci obranej drogi.

      Totalna abstynecja to jedyna sluszna i walasciwa droga dla
      Ciebie.Nie masz wyboru i miec go nie bedziesz!

      Dlaczego wzbraniasz sie otwarcie powiedziec,ze to Ty,nie koledzy z
      jachtu,zachowywales sie "nienormalnie".Nie zauwazasz,ze za kazdym
      razem,w sytuacjach oczywistych na jachcie,np. "wieczorne" popijanie
      i smiechy,lub "wieczorne" wino i "jalowe" dyskusje,z przyjaciolmi!,
      Ty wymanewrowujesz sie blyskawicznie na pozytywne wody alkoholickiej
      filozofi,ze wszystko co z alkoholem to "grzech",JAM "czysty"bo nie
      pije ,Oni "brudni" bo pija,np.mowisz "niedostrzegaja zachodu
      slonca,spacerow,ilez stracili...".
      Zebys Ty wiedzial,jak nieodwracalny popelniasz w takiej ocenie BLAD.
      Chyba,ze popelniasz go swiadomie...
      Patrzysz pozytywnie tylko na siebie.Generalnie sfiksowales sie na
      sobie,zreszta bardzo typowe dla niepijacego alkoholika.Czy ja
      chcialbym miec za towarzysza urlopu Parysa-samotnika,urlopu
      spedzanego na jachcie?Mowie szczerze,nie!
      Nie zabieraj normalnym normalnosci!
      To nie oni,Parysie,musza wykrzywiac sobie swiat bedac trzezwymi czy
      tez po alkoholu,po alkohol siegaja aby ubogacic chwile bycia ze
      soba,wlasnie wieczorami prz zachodzie slonca,czesto jedyne i nie do
      zapomnienia.Takie momenty wlasnie dopelniaja nasza ziemska
      ludzka "normalna:)" egzystencje.


      Parysie,ja widze w Tobie czlowieka uciekajacego i zazdroszczacego,
      zyjacego w iluzji klamstwa,ze nienormalna samotnoscia niepijacego na
      sile alkoholika,stwarzasz sobie cudowne zycie.

      Twoje stwierdzenie:
      > Alkohol nie jest konieczny żeby dobrze żyć.

      -Wstawmy w miejsce "Alkohol",wiara,milosc,malzenstwo,dziecko,tluste
      konto,super sex,super praca,piekny dom,podroze,przyjaciol...itd.
      Napisz lepiej co uwazasz za konieczne!


      I kolejne stwierdzenie:

      W naszej kulturze,
      > gdzie rozrywka i zabawa jakoś zrosła się z alkoholem, alkohol
      zubaża życie
      > także zwykłych, niepijących w nadmiarze, ludzi. Odgradza od
      prawdziwego
      > świata. Chemiczna namiastka dobrych emocji.

      -Ty Parysie,jak ten kler,sami sobie sex oficjalnie zabronili,dlatego
      od wiekow potepiaja i obrzydzaja wszystkim innym,chcacym i mogacym.
      A sformulowania typu "Alkohol...Odgradza od prawdziwego swiata"
      przybliza Cie do niebezpiecznych zaslepionych relig. fanatykow.


      Mamy rok 2007,3 wrzesien...lubie ten miesiac,bo lubie patrzec jak
      pyszne lato dostaje kopa w d.upe.Szczegolnie wyraznie widac to w
      lasach i parkach,przyroda sie zmienia,wkracza piekno jesieni,korony
      drzew kroluja tysiacem odcieni,nie sposob ich nie zauwazyc...a do
      mnie umieja nawet przemowic...

      PS:
      Ok!Zazdroszcze urlopu na jachcie :)))
      • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 14:52
        tranzyt80 napisał:
        > Ciezko mi sie jakos zrobilo,bo przeczytalem post w sumie smutny...
        ...przyduszonego do ziemi...
        - - - - - -
        Dziwne, ze i na mnie wywarl on takie wrazenie...! :-()
        (z tym, ze zamiast slow; "przyduszonego do ziemi...",
        uzylbym; "przyduszonego do chmur...".
        ____________________________________________________.
        tranzyt80 napisał dalej:
        > Nie zabieraj normalnym normalnosci!
        - - - - - - - - -
        Spodobalo mi sie to zdanie - Tranzycie !
        A...
        Ps. A´propos; Ja tez lubie kolorowa, pelna dojrzalych
        owocowa jesien... ;-))
      • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 14:59
        a moze nie lepsze/ gorsze tylko inne?
      • myszabrum Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 19:54
        Ech.
        Lubię Was obu :))
        I myślę, że doświadczenie żadnego z Was nie jest uniwersalne.

        Tranzyt jest człowiekiem od cygańskich kapeli i "współbycie" z innymi jest dla
        niego czymś częstym, miłym i realnym.

        Parys jest może bardziej podobny do mnie. Sądzę, że pił głównie sam i - z
        alkoholem czy bez - rolę pięknego Cygana grał rzadko.

        Przy tego rodzaju charakterze alkohol faktycznie nie jest towarzysko potrzebny.
        Najwyżej zamula. A "serc komunii" jak nie było, tak nie ma :P

        • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 20:42
          myszabrum napisała:
          > Ech.
          > Lubię Was obu....
          _______________________________________________.
          Oto przyklad, jak szybko mozna sie uzaleznic...! :-((
          A... ;-))

      • aniolparys Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 21:44
        Nie jest ze mną tak źle Tranzyt ;-) Zrobiłeś ze mnie tępego emocjonalnie
        ponuraka. Sam polewam przy stole i na biesiadach pierwszy toasty wznoszę. Nie
        żeby otruć przyjaciół przecież :-))
        Alkohol nie dla mnie, nie dla Ciebie, więc się pocieszam jak umiem. Z przy
        okazji wychodzi mi, że można mieć niezły ubaw dworując z pijaków.
        Wszyscy jako pewnik dookoła podnoszą, że alkohol jest dla ludzi, to ja trochę z
        przekory, z coraz bardziej z przekonania będę się kłócił, że owszem, ale dla
        tych gorszych ;-)))
        Przypomniało mi się, jak kiedyś ktoś zauważył, że nikt z zarządów wielkich
        koncernów tytoniowych nie pali papierosów. Zahaczony o to jakiś prezes
        odpowiedział, że zostawiają to g... czarnuchom, robolom i głupim babom. Coś w
        tym stylu.
        Z wódą jest podobnie.

        „W tygodniu to jesteśmy cisi jak ta ćma,
        W tygodniu to nam wszystko wisi aż do dna...
        ...
        W Polskę idziemy,
        W Polskę idziemy, bracia rodacy!”

        Młynarski w tej piosence oddał mniej więcej o co mi chodzi. Twoje Tranzycie „po
        alkohol siegaja aby ubogacic chwile bycia ze soba,wlasnie wieczorami przy
        zachodzie slonca,czesto jedyne i nie do zapomnienia” podchodzi pod to. Takie
        bezmyślne powtarzanie stereotypu, łatwe, bo każdy Ci przytaknie. I nieprawdziwe.
        Cygańskie orkiestry cienko by przędły gdyby nie pijaki. Żadne tam twórcze
        uniesienia po alkoholu. Wypity nie nadaje się nawet na dróżnika, Takie same, jak
        po pijaku pilnowanie przejazdów, są nocne rodaków rozmowy. Każdy z dyskutantów
        ubogacony wewnętrznie ćwiartką bełkocze swoje, przekonany o własnej
        wyjątkowości. Staje się piękny, wymowny, atrakcyjny seksualnie.
        Gdy brak radości podniećmy się chemicznie. Pół litra za 14 zł i jesteśmy panami
        istnienia.
        Piszesz
        „Parysie,ja widze w Tobie czlowieka uciekajacego i zazdroszczacego, zyjacego w
        iluzji klamstwa,ze nienormalna samotnoscia niepijacego na sile
        alkoholika,stwarzasz sobie cudowne zycie.”
        Mniej więcej chciałem o Tobie to samo napisać. Alkohol stwarza iluzję, kłamstwo
        cudownego życia. Pozwala uciec od samotności, zagubienia. Ułuda dobrych emocji
        osiągnięta przez pobudzenie odpowiednich neuronów.
        Alkohol pozwala zapomnieć. Z czasem coraz słabiej działa. Pijemy bo się
        wstydzimy tego, że pijemy. Logiczne byłoby sięgnąć teraz po amfetaminę. Ten sam
        mechanizm działania. Ta też po pewnym czasie przestanie działać. Przesiadamy się
        na heroinę. Mamy zapewnione cudowne życie do końca życia.

        Nie ma nic wzniosłego w chlaniu.
        • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 21:49
          aniolparys napisał:
          ______________________________________________________.
          A przed chwila jeszcze pisalem, ze oni tak zamilkli...! ;-))
          A...
        • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 22:04
          aniolparys napisał:
          > Wszyscy jako pewnik dookoła podnoszą, że alkohol jest dla ludzi,
          to ja... z coraz bardziej z przekonania będę się kłócił, że owszem,
          ale dla tych gorszych ;-)))
          - - - - - - -
          Przez przypadek aniolek nie sklamal...! ;-))
          ______________________________________.
          aniolparys napisał dalej (do Tranzyta):
          „Parysie,ja widze w Tobie czlowieka uciekajacego i zazdroszczacego,
          zyjacego w iluzji klamstwa,ze nienormalna samotnoscia niepijacego na
          sile alkoholika,stwarzasz sobie cudowne zycie.”
          > Mniej więcej chciałem o Tobie to samo napisać.
          - - - - - - - - -
          Matko jedyna, przeciez to byl temat sprzed kilku dni...!
          Tyle czasu zajela Ci ta odpowiedz - aniolku...!?
          (widac po znakach, ze pisales na osobnej kartce...!)
          A...
          Ps. pozazdroscic refleksu i tempa myslenia...!
          • aniolparys Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 06:20
            aaugustw napisał:

            > Przez przypadek aniolek nie sklamal...! ;-))

            Dziękuję Auguście za tak rzadkie z Twoich ust słowa uznania :-)))))

            Gdybyś zaczął myśleć to zwiększyłbyś swoje szanse napisania od czasu do czasu
            czegoś sensownego.
            • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 14:02
              aniolparys napisał:
              > Dziękuję Auguście za tak rzadkie z Twoich ust słowa uznania :-))))
              - - - - - - - - - - - -
              Alez prosze, prosze. Widze, ze spac nie mogles, by to napisac!:-))))
              ___________________________________________________________________.
              aniolparys napisał dalej:
              > Gdybyś zaczął myśleć to zwiększyłbyś swoje szanse napisania od
              czasu do czasu czegoś sensownego.
              - - - - - - -
              A Ty dalej swoje... - Ty i to Twoje myslenie (tak, myslenie bo o
              rozumie Twoim nie bede wspominal - po co nam wspomnienia...!?).
              Aniolku obiecalem, wiec dotrzymuje slowa, choc troche i skrotowo
              o mysleniu... - Kazda nasza najdrobniejsza mysl przemienia nasze
              zycie, powodujac to, ze albo bedziemy mieli powodzenie albo pecha,
              zdrowie albo chorobe, cierpienie albo szczescie... Ale, z drugiej
              strony nie wszystko zalezy od nas, (wrecz mniej niz wiecej).
              Dlatego kazdy powinien przyjac te zadania narzucone nam
              przez "zycie" (SW, Boga cokolwiek o Nim myslisz... itp) i starac
              sie je wypelnic...
              Technike duchowa kazdy (kto chce) musi sie uczyc tak samo, jak
              chodzenie, jazde na rowerze, jedzenie, plywanie... (takze mowienie
              nie mozemy sobie ot tylko chciec mowic, lecz musimy slowo, po slowie
              sie uczyc).
              Otaczajace mnie okolicznosci, warunki, polozenie, stan rzeczy
              egzystuja poprzez nasze mysli, ktore przyczyniaja sie do naszych
              czynow a te z kolei do stworzenia naszej rzeczywistosci...
              Wiekszosc jednak ludzi nie potrafi swoich zyczen urzeczywistnic.
              Madry potrafi nad swoimi myslami panowac, a taki glupek jeden z
              drugim (bez pokazywania tu palcem), oni sa opanowani przez swoje
              mysli...! Lepiej jest im wtedy wierzyc w cuda, albo taki chory,
              wierzyl bedzie w cudowny lek, ktorego nie ma...
              (biedny liczy na totka, glupek mysli, ze jest madry...itd...).
              Bardzo rzadko czlowiek pyta siebie; dlaczego ja zyje w takich
              warunkach!? - Co moglbym zrobic, komu zaufac, w co uwierzyc, zeby to
              zmienic...!? A zycie daje nam codziennie te mozliwosci...!
              Po raz pierwszy zwrocilem uwage na wartosci duchowe, kiedy pojawilem
              sie w AA... - Tam dopiero zaczela sie moja trzezwiec, w pelnym tego
              slowa znaczeniu...!!
              Nie tylko ci alkoholicy tam spotkani i ten ich Program rozwoju
              duchowego przyczynili sie do mojego trzezwienia, lecz takze
              literatura duchowa, spoza AA...
              Skoro w watku tym mowa o mysleniu, wiec wspomne takze, (np.) o 7.
              krokach pozytywnego myslenia: Pozytywne myslenie, odczuwanie,
              chcenie, mowienie, zachowywanie sie, swiadomosc, zycie.
              Tak jak dla ciala niebezpieczne sa rozne wirusy; grypy, tyfusu,
              aidsa... - Tak rowniez w psychohigienie bardzo niebezpieczne sa
              wirusy na ktore trzeba uwazac; Zlosc, strach, stres,poczucie winy,
              agresja...
              Ci, ktorzy to opanuja, z uplywem czasu doznaja coraz to wiekszej
              duchowej harmonii, Pogody Ducha i kroczyc beda szczesliwie pzez
              swoje zycie, jak aniolki na niebie wysokim...! ;-))
              Aha, na koniec to najwazniejsze (powtarzam) dla aniolka:
              W takim stosunku, w jakim rosnie nasza inteligencja myslenie nasze
              staje sie zbyteczne... Doskonaly nie mysli wiecej, (jak Ty aniolku
              tygodniami nad tym, co tu odpisac Tranzytowi, lecz on wie i reaguje
              spontanicznie...!).
              Myslenie jest "materialem zastepczym" dla nie rozwinietej jeszcze
              inteligencji...! Im wieksza inteligencja, tym mniej musimy myslec.
              Wtedy przyjmujemy do naszej swiadomosci te rzeczywistosc, ktora
              ukryta jest za tym blichtrem (swiatlem) anielskim oslepiajacym..
              Tak dlugo dopoki nie bedziesz inteligentnym, skazany jestes na
              myslenie, (do tego jednak potrzebny jest rozum - skazancu...) :-((
              Na pocieszenie: Myslenie jest przecudowna rzecza i powinnismy to
              opanowac, ale przy tym nie zapominajmy, ze ono jest tylko srodkiem
              zastepczym dla Madrosci i Milosci...!! ;-))
              A...
              • aniolparys Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 20:36
                Przyznaj się aaugustw: uznałeś bezsilność wobec rozumu? :-))
                Ale bzdurzysz.
                Sądzę, że chłopaki w szkole nabijali się z Twojego myślenia i uznałeś, że się
                świetnie bez tego obejdziesz?
                Ja trochę czuję się bezsilny wobec Ciebie. Czuję bezsens dyskusji z głąbem.
                Wiedz aaugustw, że zwykle ludzie rozpoczynają rozwój duchowy znacznie przed
                swoim pierwszym kieliszkiem. Że bycie alkoholikiem jest wadą, nie zaletą. Że
                wielu ludzi czyta znacznie więcej od (zacytuję Ciebie):
                "ANONIMOWI ALKOHOLICY - twarda oprawa - 30 zl.
                ANONIMOWI ALKOHOLICY - miekka oprawa - 20 zl.
                ANONIMOWI ALKOHOLICY - kieszonkowa - 15 zl.
                ...
                ANONIMOWI ALKOHOLICY – miękka oprawa ...... 17,00 zł
                ANONIMOWI ALKOHOLICY – kieszonkowa......... 13,00 zł"
                i paru jeszcze pozycji.

                Że każdy dureń jakiego spotkałem, bez wyjątku każdy, jest przekonany o
                wyjątkowości swojej inteligencji. Im głupszy tym inteligentniejszy. I ludzie się
                tylko śmieją.

                Że myślenie nie jest materiałem zastępczym.

                Koniec dyskusji. Idź ćwiczyć swoją technikę duchową.
                • aaugustw Do aniolka... 05.09.07, 20:43
                  Glupiś.
                  A...
                  • janulodz Re: Do aniolka... 05.09.07, 21:55
                    aaugustw napisał:
                    ....be, be, be ... bełkot, to naprawdę jest bredzenie ciężko chorego na głowę faceta.
                    Przecież on nawet nie czyta tekstów, tylko jakieś sylaby i wszystko neguje. Przykłady:
                    aniolparys napisał:
                    Nieporozumieniem jest oczekiwanie, że po rzuceniu picia nagle
                    świat stanie się dla nas łaskawszy. Ludzie milsi, manna z nieba.

                    A ten idiota august pisze:
                    Osobiscie nie znam zadnego alkoholika, ktory chcialby zaprzestac
                    picia alkoholu dla łask tego świata, albo takiego ktory mialby
                    oczekiwania (made in aniolek), ze jak skonczy pic otrzyma "manne z
                    nieba"!

                    Powtórzył kretyn to co napisał Parys i stwierdził, że sie z tym nie zgadza.
                    dalej Parys napisał
                    Jednak niepijący alkoholicy z pewną wyobraźnią (nie przymierzając ja ;-)) ) mogą mieć poczucie darowanego drugiego życia.

                    A bezmózg odpowiedział:
                    Kiedy ja przestawalem pic, nie stawialem zadnych warunkow przy mojej
                    (bezwarunkowej) kapitulacji...!

                    Tak, jakby Parys stawiał.
                    Zrezygnował z picia, tak samo jak ja, Eska i wielu innych. Bezwarunkowo.
                    Gdybyśmy oczekiwali manny z nieba to byśmy dawno pozapijali.
                    Mnie mój alkoholizm do niczego już nie jest potrzebny, a august robi z niego religię.
                    Dla mnie to zamknięta ksiega.
                    Niepicie jest fajne.

                    Myśl August. To naprawdę nie boli
                    Zacznij
                    • ariel48 Re: Do aniolka... 05.09.07, 22:12
                      Janulodz :

                      > Powtórzył kretyn to co napisał Parys i stwierdził, że sie z tym nie zgadza.

                      Bo on się nie zgadza dla zasady .
                      Ma alergię na niektórych. Tyle - że ta alergia
                      powoduje , że te jego riposty ośmieszają jego samego...
                      Auguście ... coś Ty napisał w tym swoim poście ? :))
                      Czytałeś , czy tylko cytowałeś ? Stąd te Twoje ble.. ble... bezsensowne...
                      • aaugustw Re: Do aniolka... 06.09.07, 21:57
                        ariel48 napisała:

                        > Janulodz :
                        > > Powtórzył kretyn to co napisał Parys i stwierdził, że sie z tym
                        nie zgadza. Bo on się nie zgadza dla zasady .
                        > Ma alergię na niektórych. Tyle - że ta alergia powoduje , że te
                        jego riposty ośmieszają jego samego... Auguście ... coś Ty napisał w
                        tym swoim poście ? :)) Czytałeś , czy tylko cytowałeś ? Stąd te
                        Twoje ble.. ble... bezsensowne...
                        _________________________________________________.
                        Znalazla sie druga z IQ ponizej 80...
                        (IQ = skala inteligencji, po polsku).
                        Na pocieszenie Wam: Razem macie 160 !
                        A... ;-))
                        • ariel48 Re: Do aniolka... 06.09.07, 22:50
                          August pisze :


                          > Znalazla sie druga z IQ ponizej 80...
                          > (IQ = skala inteligencji, po polsku).
                          > Na pocieszenie Wam: Razem macie 160 !


                          Matko święta ... Auguście !!!
                          Jakież Ty masz wysokie mniemanie o sobie. :)))
                          A tak poza tym ... Bezsensowna brutalność zawsze jest bezsensowna. Ale... czy
                          jakaś brutalność ma sens? Każda brutalność jest bezsensowna.

                          Niestety, tak się porobiło, że nie ma osoby, w której nie drzemałyby pokłady
                          (mniej lub bardziej skończone) agresji, a ostoje i krainy łagodności to tylko
                          wymysły poetów i bardów naszych czasów. Czy agresja i brutalność, tak jak
                          obojętność i tzw. znieczulica, staną się chorobami cywilizacyjnymi? A może jest
                          już za późno? Może już się stały? Co więcej, puszczają hamulce – coraz więcej
                          osób pokazuje swoją agresję. Niektórzy poprzez atakowanie innych słowami
                          powszechnie uznawanymi za obelżywe, a traktowanymi jako przerywniki, inni
                          bezinteresownym sączeniem jadu w ranę, jeszcze inni poprzez „prawdziwą”,
                          fizyczną brutalność. Ja pytam, gdzie delikatność? Gdzie subtelność?

                          Hmmm ... po co Ci te 12 kroków , Auguście ?
                          One do Ciebie nie pasują ... Twój wysiłek jest absolutną
                          stratą czasu ... :))
                          Jesteś , jaki jesteś ... i nic tego nie zmieni.
                          • aaugustw Re: Do aniolka... 07.09.07, 16:48
                            ariel48 napisała:
                            > Jakież Ty masz wysokie mniemanie o sobie. :)))
                            - - - - - - - - - -
                            Tak sie Wam (Tobie i Janu) tylko wydaje...!
                            To nie moje mniemanie, lecz Wasz poziom jest niski.
                            __________________________________________________.
                            ariel48 napisała dalej:
                            > Ja pytam, gdzie delikatność? Gdzie subtelność?
                            - - - - - - - -
                            W ten oto sposob dowiaduje sie o niej...! ;-))
                            ________________________________________.
                            ariel48 napisała dalej:
                            > Hmmm ... po co Ci te 12 kroków , Auguście ?
                            - - - - - - - -
                            O jakich krokach myslisz...? - o Magtomal...!?
                            Te mi sa niepotrzebne...!
                            ______________________________________________.
                            ariel48 napisała dalej:
                            > One do Ciebie nie pasują ...
                            - - - - - - -
                            Wiem o tym...!
                            ______________________________.
                            ariel48 napisała dalej:
                            > Jesteś , jaki jesteś ... i nic tego nie zmieni.
                            - - - - - -
                            A jednak potrafisz czasami myslec...! ;-))
                            A...
                    • aaugustw Re: Do aniolka... 06.09.07, 21:53
                      janulodz napisał:

                      > aaugustw napisał:
                      > ....be, be, be ... bełkot, to naprawdę jest bredzenie ciężko
                      chorego na głowę faceta.
                      > Przecież on nawet nie czyta tekstów, tylko jakieś sylaby i
                      wszystko neguje. Przykłady:

                      > aniolparys napisał:
                      > Nieporozumieniem jest oczekiwanie, że po rzuceniu picia nagle
                      > świat stanie się dla nas łaskawszy. Ludzie milsi, manna z nieba.
                      >
                      > A ten idiota august pisze:
                      > Osobiscie nie znam zadnego alkoholika, ktory chcialby zaprzestac
                      > picia alkoholu dla łask tego świata, albo takiego ktory mialby
                      > oczekiwania (made in aniolek), ze jak skonczy pic otrzyma "manne z
                      > nieba"!
                      _____________________________________________________________.
                      Janu, Ty nie tylko z matma masz trudnosci, ale takze ze zrozumieniem
                      prostych zdan napisanych w jezyku polskim - durny palant z Ciebie...!
                      A... ;-)))
                      ps. Nie martw sie. Ty (ani cala ta reszta Twoich przyjaciol) nie
                      jestescie w stanie tego zrozumiec... - Powod: drobne pijoczki...!
                      • janulodz Re: Do aniolka... 06.09.07, 22:20
                        Różnica miedzy nami jest taka, że ty nie wiesz co piszesz, a ja wiem co czytam. I nigdy tego nie pojmiesz, bo ci ta gorzała za dużo szarych komórek wytłukła. A to jest niestety nieodwracalne. Zostało ci tylko klepanie formułek. Ale i w tym sie gubisz, bo wszystko ci sie myli. Idź sobie odpocznij. Bo w koncu zupełnie zgłupiejesz
                        • aaugustw Re: Do aniolka... 06.09.07, 22:31
                          janulodz napisał (do aniolka - zob. tytul):
                          > Różnica miedzy nami jest taka, że ty nie wiesz co piszesz, a ja
                          wiem co czytam. I nigdy tego nie pojmiesz, bo ci ta gorzała za dużo
                          szarych komórek wytłukła. A to jest niestety nieodwracalne. Zostało
                          ci tylko klepanie formułek. Ale i w tym sie gubisz, bo wszystko ci
                          sie myli. Idź sobie odpocznij. Bo w koncu zupełni e zgłupiejesz
                          _______________________________________________________________.
                          Aniolku Ty z Lodzi i on z Lodzi (nie mylic z zlodziejami), jak
                          mozesz sobie na to pozwalac, zeby on Tobie, (siedzacemu na niebie
                          wysokim), tak ublizal...!?
                          A...
                        • magtomal Re: Do aniolka... 06.09.07, 22:39
                          Janu, po co odpowiadasz temu palantowi? Do niego i tak nic nie dotrze.
                          • janulodz Re: Do aniolka... 07.09.07, 00:04
                            Długo zastanawiałem się skąd on czyli August ma tę perfidna wiedzę wykorzystywania nawet najdrobniejszych pomyłek i odwrócenia znaczeń wypowiedzi , tak jak w tym przypadku, kiedy nie zauważyłem faktycznie tytułu postu. Wszystkim wiadomo (Augustowi również), że chodziło o niego, ale znalazł punkt zaczepienia i wykorzystał to(August).
                            Nóż sie otwiera w kieszeni, ale dla osoby postronnej wszystko jest cacy. Tytuł jest tytuł. Ordnung ist ordnung
                            Czytałem kiedyś o takich metodach. One się biorą ze starej szkoły aktywu partyjnego. Na takich zasadach byli szkoleni sekretarze propagandy na WUML-u. Potem doskonalili się w Moskwie. Stąd jego (augusta) moskiewskie kumple flachy. Zdrawstwuj tawariszcz politruk (August).
                            • addicted11 Re: Do aniolka... 07.09.07, 00:46
                              Ej tam Janu, co to za wplywowi kumple.
                              Wplywowi kumple to nie kladliby sie na podlodze aby Augusta ugoscic-
                              rozumiem rosja kraj biedny, no ale zeby taka bieda piszczala ze nie
                              ma gdzie gosci polozyc tylko trzeba samemu na podlodze spac?
                              no bieriezowski anoi abramowitz to Augusta na pewno nie przyjmowali.

                              to chyba najnizszy szczeblem aktyw, a tacy jak wiadomo sa
                              najgorliwsi.

                              August to typoway aparatyczyk. zgadzam sie z diagnoza Myszy- on
                              nikogo wcale nie chce przekonac do ide, on po prostu chce dzialac i
                              przkabacac na swoje. Dla zasady, dla wplywow, poczucia dzialania.

                              Kiedys uwazalem Augusta z fanatyka, czlowieka opetanego idea, przez
                              to groznego.
                              Dzis uwazam, ze to zaden ideowiec zapiekly tylko marnej klasy
                              aktywista.
                              Tak jak w PRLu, taki co namawial zeby wstapic do partii i obiecywal
                              talon na pralke za wstapienie.
                              Nigdy nie czytal MArksa ani nawet Lenina, choc w domu biblioteka
                              bogata, Dziala ich na honorowym miejscu. Jemu chodzilo o dzialanie,
                              poczucie podfzialu swiata na swoich i obcych, naszych i wrogow.

                              Klasyczny prowincjonalny aparatczyk. Nigdy wyzej nie podskoczy, wiec
                              tu gdzie jest robi maksimum zamieszania.
                              • aaugustw Re: Do aniolka... 07.09.07, 17:02
                                addicted11 napisał:
                                > Klasyczny prowincjonalny aparatczyk. Nigdy wyzej nie podskoczy,
                                wiec tu gdzie jest robi maksimum zamieszania.
                                ____________________________________________.
                                I zobacz teraz, Addi jak Ty cienko teraz tu
                                sam siebie okresliles...! :-((
                                A... ;-))

                            • aaugustw Re: Do aniolka... 07.09.07, 17:00
                              janulodz napisał:
                              > Długo zastanawiałem się skąd on czyli August ma tę perfidna wiedzę
                              - - - - - - -
                              Pisalem juz aniolkowi; Trzeba sie bylo uczyc, obiboki jedne...!
                              (bez urazy).
                              __________________________________________________________.
                              janulodz napisał dalej:
                              > ...nie zauważyłem faktycznie tytułu postu. Wszystkim wiadomo
                              > (Augustowi również), że chodziło o niego...
                              - - - - - - - -
                              Nie obracaj teraz kota ogonem...!
                              _____________________________________________.
                              janulodz napisał dalej:
                              > ... ale znalazł punkt zaczepienia i wykorzystał to(August).
                              - - - - - - - - -
                              Nie Janu. To byl Atlas, ktory znalazl punkt zaczepienia,
                              dlatego potrafil utrzymac cala kule ziemska - oszust jeden
                              udajacy (jak Ty) Greka.
                              _________________________________________________.
                              janulodz napisał dalej:
                              > Nóż sie otwiera w kieszeni, ale dla osoby postronnej wszystko jest
                              cacy. Tytuł jest tytuł...
                              - - - - - -
                              Cacy jest dla osoby prowadzonej na postronku, a nie postronnej...
                              Dla mnie wcale nie jestes cacy...! - (Wy capy).
                              A...
                          • aaugustw Re: Do aniolka... 07.09.07, 16:40
                            magtomal napisała:
                            > Janu, po co odpowiadasz temu palantowi?
                            ______________________________________________.
                            Magtomal...! Boj sie Boga...!
                            Kobiecie nie przystoi w ten sposob...!
                            Jezeli takim jezorem w nadajesz swemu chlopu,
                            to nie dziw sie ze on pije, lub czasami Tobie odpali...!
                            Palisz...!?
                            A... ;-))
        • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 23:02
          aniolparys napisał:

          > Nie jest ze mną tak źle Tranzyt ;-)


          dlaczego tylko Tranzyt, co ja to meduza?:)
          systematycznie mnie ignorujesz a jeszcze ci przylepiaja latke ze
          mnie wspierasz w piciu, moze wlasnie dlatego?

          >
          > .
          > Każdy z dyskutantów
          > ubogacony wewnętrznie ćwiartką bełkocze swoje, przekonany o własnej
          > wyjątkowości. Staje się piękny, wymowny, atrakcyjny seksualnie.
          > Gdy brak radości podniećmy się chemicznie. Pół litra za 14 zł i
          jesteśmy panami
          > istnienia.



          to sluszne, dlatego na co trzezwemu siedziec z pijamnymi, po co ten
          znak ostrzegawczy, to powinna byc zacheta "idz posluchaj a
          przestaniesz pic".


          > > Nie ma nic wzniosłego w chlaniu.


          z tym sie nie zgodze.
          wzniosle jest chlanie, dawanie w zyle, samobojstwa i podciete zyly.
          to krzyk rozpaczy, naiwne wolanie o sprawiedliwosc i wysluchanie,
          ogluszajacy protest.
          (pomijam osiedlowych zuli walacych gorzol po bramach od 11 roku
          zycia).

          • aniolparys Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 06:18
            addicted11 napisał:

            > dlaczego tylko Tranzyt, co ja to meduza?:)

            Wybacz Addi, nie chciałem Cię urazić ;-)
            Widzisz, ja nie za bardzo mam się o co z Tobą sprzeczać. U Ciebie (trochę jak u
            Eski) uległo zranieniu Twoje ego w kontaktach z uzdrowicielami i teraz się z tym
            nie możesz pogodzić. Walczysz sam ze sobą. Co mi do tego?
            W sumie jesteśmy podobni do siebie. Też kiepsko poddaję się drętwemu słowu i
            dmuchanym autorytetom.
            Dla Tranzyta za to sam alkohol ma wartość. Dla niego moment przestania picia
            stał się przejściem do innego, gorszego raju. I uważa, że wszyscy inni też
            powinni mieć tak samo. Z tym się nie zgodzę i będę udowadniał, że niepicie jest
            fajne.
            A że średnio władam słowem i czasami to co pisze wygląda drętwo i nieszczerze?
            Nikt nie jest doskonały.
            • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 13:01
              Nie czuje sie urazony tylko niezauwazony, a to dla mnie chyba
              najgorsza rzecz na swiecie:)

              A propo wartosci alkoholu i jego wartosci "ubarwiajacej zycie"
              wedlug mnie linia sporu przebiega w zlym miejscu.
              To, czy ktos ma ciekawe zycie zalezy od niego i okolicznosci,
              alkohol moze byc czescia ale z pers[ektywy niewiele znaczaca.

              Pomyslmy- tak nieco upraszczajac- kto ma ciekawsze zycie- niepijacy
              od lat 20 Alice Cooper czy nawet Osiatynski Wiktor czy pijacy non
              stop ktokolwiek z szarych obywateli?

              Wedlug mnie o tym za malo sie mowi, a jest to bardzo niedobre.
              Bo ie zgadzam sie z koncepcja, ze to brak alkoholu gwarantuje
              ciekawe zycie- ja uwazam odwrotnie, ze ciekawe zycie (oczywisicie to
              wzgledne co jest ciekawe) trzymac moze z dala od alkoholu.

              Nie wiem, a nawet smiem watpic, czy Alice Cooper nie tworzac muzyki
              i nie grajac tras albo Osiatynski nie uczestniczac w zyciu
              publicznym tak latwo trwaliby w abstynencji.
              Oni tak sobie moga kokietowac i wyolbrzymiac, ze abstynencja
              uratowala im zycie, ale wedlug mnie to odwrotnie- jakosc i poziom
              zycia dal im abstynencje.
              • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 14:05
                addicted11 napisał:
                > Nie czuje sie urazony tylko niezauwazony, a to dla mnie chyba
                > najgorsza rzecz na swiecie
                __________________________________________________________.
                Teraz wiem, dlaczego nie reagowales na moje posty - EGO...!
                A...
              • tenjaras Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 16:00
                mi brak alkoholu absolutnie gwarantuje atrakcyjne życie, a nie
                jestem ani Osiatyńskim, ani żadnym Cooperem

                piłem dopóki uważałem, że alkohol uatrakcyjnia życie, gdy przekonali
                mnie, że niekoniecznie, a sam zauważyłem, że psuje, przestałem pić

                nie potrafiłem jednak zrobić tego sam i dzielnie, potrafiłem
                rozsądnie - i za to siebie podziwiam
                • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 16:21
                  oj juz tak nie unos sie jak balon, pisze o cooperze czy osiatynskim
                  bo to osoby znane oraz zeby przyklad byl skrajny wiec czytelny.
                  moge napisac, ze kamil z poznanskiej ma klawe zycie choc nie pije-
                  ale znasz kamila?

                  nie uwazam, ze "szary" obywatel jest skazany na nudne zycie-
                  wszystko zalezy od osoby, oczekiwan.
                  natomiast nigdy nie zgodze sie z teza, ze abstynencja powoduje
                  uciekawienie zycia, ze alkohol czyni zycie nudnym. wszystko zalezy
                  od osoby- ciekawy czlowiek potrafi sobie alkoholem ubarwic zycie,
                  choc nie musi, a nudziarz i po alkoholu bedzie nudziarzem- nie
                  pojdzie do lokalu, nie zatanczy, nawet nie pogada przy stole
                  tylko bedzie siedzial coraz bardziej pijany i belkotal az w koncu
                  padnie pod stol.
                  znalem pelno takich.



                  • tenjaras Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 19:22
                    żeby zachować abstynencję nie trzeba zbyt wielkiego trudu -
                    wystarczy uderzyć policjanta

                    nie abstynencja powoduje, że życie jest ciekawe, a ciekawość życia,
                    poszukiwania, droga do celów, którą można realizować jak się nie
                    pije (będąc alkoholikiem), jak się potrafi być wytrwałym, jak się
                    potrafi trzymać swego i doskonalić się w tym co się robi

                    inna sprawa to picie alkoholu
                    wprawia to w odmienny stan świadomości, a co za tym idzie, wszystko
                    wokół nie jest prawdziwe, ani zachwyt, ani żal, nie jest
                    rzeczywisty, nie istnieje i tyle

                    alkohol zawsze ma skutki uboczne, ponieważ jest trucizną i organizm
                    musi wyzdrowieć, powrócić do normy - zawsze - nawet po niewielkiej
                    ilości alkoholu i zawsze odciska to piętno na psychice

                    wszelkie gadanie, że alkohol w czymś pomaga jest urabianiem głupich
                    i choć można mnie oskarżać o brak obiektywizmu, będę tak twierdził,
                    co nie znaczy, że każdemu kto pije mędzę smuty - to jego sprawa, nie
                    moja
                  • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 20:13
                    Ludziska często szukają łatwych rozwiązań na swoje bolączki, na brak wiary w
                    siebie, na bezradność, poczucie krzywdy, na brak umiejętności radzenia sobie.
                    Chcieliby więc, aby ,,cudowny alkohol,, usunął ich poczucie bezwartościowości,
                    zapewnił im powodzenie zarówno w życiu zawodowym, jak i osobistym. Błędem jest
                    jednak niedocenianie ogromu pracy własnej, jaki trzeba włożyć w zmianę swojego
                    losu !
                    Wbrew pozorom , to wcale nie jest takie trudne.I naprawdę warto !!!
                    A potem ... potem wraz z nowym dniem pojawiają się nowe możliwości, nowe
                    marzenia, nowe cele...to śmieszne, że nawet drobna rzecz potrafi poprawić humor,
                    że nawet drobna zmiana może sprawić, że słońce o świcie świeci inaczej niż
                    codziennie, że szum wiatru brzmi bardziej tajemniczo, a noc jest jeszcze
                    bardziej gwieździsta, aniżeli była jeszcze wczoraj...dla tych zmian warto żyć,
                    to one sprawiają, że każdego dnia chcemy się obudzić, chcemy się
                    dowiedzieć...ale czego? Wszystkiego...przecież jesteśmy ciekawskimi stworzeniami.
              • aniolparys Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 19:06
                Nieporozumieniem jest oczekiwanie, że po rzuceniu picia nagle świat stanie się
                dla nas łaskawszy. Ludzie milsi, manna z nieba.
                Takie niezrealizowanie oczekiwanie, wg. mnie, po pewnym okresie abstynencji,
                może u niektórych spowodować powrót do alkoholizmu .Tym bardziej, że
                konsekwencje szkód, jakie wyrządzili sobie swoim piciem pozostają i trzeba z
                nimi żyć.
                Jednak niepijący alkoholicy z pewną wyobraźnią (nie przymierzając ja ;-)) ) mogą
                mieć poczucie darowanego drugiego życia. Jakby katu się urwali ze stryczka.
                Zaczną doceniać dobra, jakie zsyła im codzienność. Kochać siebie, bo odchodzi
                się tak szybko.
                Dodajmy do tego odzyskaną godność, poczucie wartości i wychodzi na to, że jakość
                życia wzrasta.

                Właśnie. Pomyliłeś Addi ciekawe życie z dobrym życiem. Marzysz być rockmanem.
                Panienki, światła ramp. Gdy już to wszystko będziesz miał, o czym marzą
                chłopaki, gdy zabraknie Ci pomysłu na dalsze marzenia, możesz nie wytrzymać
                tego. Zobacz tu: kopalniawiedzy.pl/wiadomosc_4091.html - rockmani
                umierają młodo. Często się to zresztą zdarza ludziom sukcesu w showbiznesie.
                Picie w nadmiarze zwiększa szansę Twojej przegranej. Niepicie nic Ci nie pomoże,
                chyba że jesteś alkoholikiem i masz wyobraźnię. Wtedy jest fajne.
                • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 05.09.07, 20:41
                  aniolparys napisał:
                  > Nieporozumieniem jest oczekiwanie, że po rzuceniu picia nagle
                  świat stanie się dla nas łaskawszy. Ludzie milsi, manna z nieba.
                  > Takie niezrealizowanie oczekiwanie, wg. mnie, po pewnym okresie
                  abstynencji, może u niektórych spowodować powrót do alkoholizmu .
                  ________________________________________________________________.
                  Aniolku, to jest teoretyzowanie drobnopijoczka...!
                  W taki sposob moze i odbywaja sie te Wasze dyskusje na niebie
                  wysokim, ale tu, na ziemi rzadza inne prawa duchowe...!
                  W ten sposob mozesz sobie pobalakac przy lampce wina, obok pokrzyw.
                  Osobiscie nie znam zadnego alkoholika, ktory chcialby zaprzestac
                  picia alkoholu dla łask tego świata, albo takiego ktory mialby
                  oczekiwania (made in aniolek), ze jak skonczy pic otrzyma "manne z
                  nieba"!
                  Kiedy ja przestawalem pic, nie stawialem zadnych warunkow przy mojej
                  (bezwarunkowej) kapitulacji...!
                  A...
                • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 06.09.07, 02:29
                  Tak, wiem ze moze nie rozrozniam zycia dobrego od ciekawego, ale
                  zycie dobre to taki slogan, ogolnie mnie nie interesuje.
                  Oczywiscie zalezy mi na tym, by spelniac jakies standardy moralne
                  czy jak je nazwiemy, ale dla mnie osiagniecie "dobrego zycia" nie
                  jest niczym- dobre zycie miala moja babcia, ale ja takiego zycia nie
                  chce miec.
                  Natomiast "ciekawe zycie" to tez slogan, a jesli chodzi o muzykow
                  rockowych to pewna pulapka.
                  Jesli ktos zostaje rockowcem z pobudek hedonistycznych, dla panienek
                  i slawy, to na pewnoi czeka go rozczarowanie, bo w koncu te panienki
                  i slawe otrzyma i co dalej?
                  wiecej panienek i slawy i jeszcze wiecej? na co, po co?
                  Mnie akurat w zyciu muzyka rockowego interesuje muzyka, to ze
                  moglbym robic cos co lubie, nie musialbym pracowac byle gdzie, czyli
                  robic czegos czego nie lubie.
                  Ci, ktorzy tego szukaja w rocku rzadko raczej zle koncza, no
                  pomijajac przypadki typu Morrisson, ale to byly l;ata 60, panowal
                  taki a nie inny klimat, niewiele sie wiedzialo o szkodliwosci
                  narkotykow i alkoholu, taka byla moda, presja, zreszta mit rockmana
                  pijaka i cpua do dzis funkcjonuje, ale to stereotyp.
                  wielu go potwierdza, ale rownie wielu zaprzecza mu.

                  choc faktem jest, ze artysci, ludzie kultury sa bardziej podatni na
                  nalogi, bo po pierwsze ten mit, po drugie to z reguly ludzie
                  wrazliwi i poszukujacy, po trzecie maja wieksze pokusy, po czwarte
                  straszna presja- jest sie pod stalym okiem i cuhem innych.
                  ale zwazywszy wszelkie za i przeciw uwazam, ze takie zycie jest
                  fajne, tlye za dla mnie to raczej marzenie scietejk glowy, choc i
                  tak traktuje muzkye jako hobby, wiec nie nastawiam sie na sukces,
                  choc oczywiscie nie plakalbym go osiagnawszy.
    • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 21:04
      Anioł pisze :

      > Alkohol nie jest konieczny żeby dobrze żyć. Więcej powiem. W naszej kulturze,
      > gdzie rozrywka i zabawa jakoś zrosła się z alkoholem, alkohol zubaża życie
      > także zwykłych, niepijących w nadmiarze, ludzi. Odgradza od prawdziwego
      > świata. Chemiczna namiastka dobrych emocji.
      > Alkohol jest dla ludzi. Lubiących łatwiznę.

      Parysie - podpisuję się pod tym ,,rękami i nogami,, .
      Bez względu na to , co piszą inni na temat Twojego postu.
      Mam takie samo zdanie na ten temat.
      Jak sobie przypomnę jałowe dyskusje towarzystwa , z którym piłam ...
      Nic one nie wniosły do mojego życia ...nic... zmarnowany czas.
      Właściwie nic nie pamietam z tych dyskusji ...
      Jedno wielkie badziewie... Płaskie , puste ... bez znaczenia ...

      A ,,cygańskie ,, zachowania ?
      Teraz dopiero mozna sobie n nie pozwolić !!
      Teraz dopiero wypada !!!
      Na trzeżwo . Bo na trzeżwo można .
      Nie wstyd na drugi dzień. Nie trzeba sobie przypominać , jaką to gafę się
      strzeliło . Czy przypadkiem niesłusznie kogoś uraziło ...
      może nalezy kogoś przeprosić za swoje zachowanie ....
      Teraz wszystko można. Bo robisz to w pełni świadomie i odpowiedzialnie.




      • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 21:11
        ariel48 napisała:
        > A ,,cygańskie ,, zachowania ?
        > Teraz dopiero mozna sobie n nie pozwolić !!
        > Teraz dopiero wypada !!!
        > Na trzeżwo . Bo na trzeżwo można .
        _______________________________________.
        I Ty mowisz, ze to trzezwosc...! - Hm...
        A...
        • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 21:23
          August :

          > I Ty mowisz, ze to trzezwosc...! - Hm...

          Tak uważam .
          Teraz mogę być sobą .
          Mieć naprawdę własne zdanie.
          Cygańskie zachowania ... odnosze się do tego , co piszą inni .
          Na temat np. świetnej zabawy w towarzystwie.
          Przypominam sobie , jak musiałam uważać , aby ktoś nie zauważył , że za mocno
          się chwieję w tańcu np.
          Nie pozwalałam sobie na ,,szaleństwa ,, ... by nie dać plamy .
          By nie dać argumentów - ,,baba się nachlała i szaleje ,, .
          Nie byłam sobą , Auguście.
          Teraz mogę śpiewać , mogę szaleć ... i słysze jedynie : ,, ale babka
          ma poczucie humoru ,, .
      • kajda28 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 22:13
        > Alkohol nie jest konieczny żeby dobrze żyć. Więcej powiem. W
        naszej kulturze,
        > gdzie rozrywka i zabawa jakoś zrosła się z alkoholem, alkohol
        zubaża życie
        > także zwykłych, niepijących w nadmiarze, ludzi. Odgradza od
        prawdziwego
        > świata. Chemiczna namiastka dobrych emocji.
        > Alkohol jest dla ludzi. Lubiących łatwiznę

        nie jestem uzależniona, ale przez parę lat praktycznie żyłam w
        abstynencji i także uważam że życie bez alkoholu jest lepsze.
        • janulodz Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 22:59
          Ja w tej dyskusji rozgraniczyłbym używanie od nadużywania.
          Nie każde picie kończyło sie urwaniem filmu, utratą równowagi, bełkotem i piepszeniem o szopenie.
          Zanim się uzależniłem, pamiętam i miłe chwile związane ze "smakowaniem " alkoholu.
          Kieliszek likieru do deseru, zimniutkie piwo dla orzeźwienia, herbatka " z prądem " na rozgrzewkę, butelka dobrego wina do kolacji przy świecach.
          Teraz mogę sie bez niego obejść. Ale żebym miał pewność, że życie bez alkoholu naprawdę jest lepsze?

          Alkohol jest dla ludzi.

          Taka nasza posłana dola, że nie dla wszystkich.

          Zapytajcie Deo

          Stare, ale jare:

          Panie doktorze co zrobić, zeby dłużej żyć?
          -Nie pić, nie palić, nie używać.
          I co, będę żył dłużej?
          Nie , ale będzie się panu bardzo dłużyło!!!
          • baasil Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 23:14
            zgadzam się,alkohol jest dla ludzi.alkoholizm nie.
            • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 23:30
              > zgadzam się,alkohol jest dla ludzi.alkoholizm nie.

              Alkoholizm nie dla ludzi.
              To kim my jesteśmy ? Skąd się wzięliśmy ?
              Ilu jeszcze będzie takich , jak my ?
              Dzisiaj też ktoś podnosi swój pierwszy kieliszek ...
              Co on wie na temat alkoholizmu ?
              Po co on pije ? Po co ryzykuje ?
              Może również za bardzo ufa swojemu rozumowi ?
              • janulodz Re: Alkohol jest dla ludzi 03.09.07, 23:50
                Dzisiaj też ktoś pierwszy raz się kocha, zapala papierosa, zdradza, kradnie, bierze draga, pali trawkę, zabija, cudzołoży, kłamie, traci majątek, wpada pod samochód, umiera .
                Jakby wiedział.......

            • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 13:53
              baasil napisał:
              > zgadzam się,alkohol jest dla ludzi.alkoholizm nie.
              ___________________________________________________.
              Ja nie spotkalem jeszcze zadnej istoty pozaludzkiej
              chorej na alkoholizm...
              A...
              • janulodz Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 14:10
                Łazisz tylko po mityngach i gadasz z moherami to nic nie wiesz o życiu zwierząt. Jest ono dużo bogatsze od twojego, frajerze. :))
                www.obrazki.jeja.pl/385,kot-alkoholik.html
                • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 15:03
                  janulodz napisał:
                  > Łazisz tylko po mityngach i gadasz z moherami to nic nie wiesz o
                  życiu zwierząt. Jest ono dużo bogatsze od twojego, frajerze.
                  _____________________________________________________________.
                  Zwierzeta to tez tylko ludzie. Mimo to uwazam, ze malpy nie
                  powinny ludziom malpowac...!
                  A... ;-))
                  • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 16:06
                    > janulodz napisał:
                    > > Łazisz tylko po mityngach i gadasz z moherami to nic nie wiesz o
                    > życiu zwierząt. Jest ono dużo bogatsze od twojego, frajerze.
                    ________________________________________________________________.
                    Po pierwsze nie gadalismy o zyciu zwierzat, tylko o uzaleznieniu.
                    Po drugie, kot ten pije i pali, ale (jak Addi) nie jest
                    uzalezniony...!
                    Po trzecie, zycie jego jest bogatsze, bo stac go na gorzale i
                    papierosy, ale moje zycie jest bogatsze, bo nie stac mnie juz na
                    gorzale i papierosy...!
                    A...
                • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 15:06

                  Odnosnie tego, ze ludzie pija bo ida na latwizne- otoz ludzie w
                  ogole ida na latwizne i ogolnie sa nudni.
                  Z drugiej strony takie wynajdowanie stu hobby na sile aby nie byc
                  nudnym tez jest pretensjonalne- jak widzialem na mityngu takiego
                  goscia co to teraz stal sie wielkim pasjonatem fotografii to nieco
                  watpie w autentycznosc tej pasji.
                  Wydaje mi sie, ze jest to przekonywanie sie na sile, ze zycie na
                  trzezwo jest bogate, urozmiaicone itp.


                  a do slow Tranzyta.
                  Czasem mam podobne wrazenie jesli chodzi o wpisy Aniola- ze
                  przekonuje sie sam ze abstynencja jest wspaniala jakby na sile.
                  Wyglada to zbyt slodko i soczyscie aby bylo prawdziwe.
                  • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 15:26
                    addicted11 napisał:
                    > Odnosnie tego, ze ludzie pija bo ida na latwizne- otoz ludzie w
                    > ogole ida na latwizne i ogolnie sa nudni.
                    __________________________________________.
                    Dlatego Bog stworzyl mezczyznie kobiete...!
                    A... ;-))
                  • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 15:53
                    Addi napisał :

                    > Czasem mam podobne wrazenie jesli chodzi o wpisy Aniola- ze
                    > przekonuje sie sam ze abstynencja jest wspaniala jakby na sile.
                    > Wyglada to zbyt slodko i soczyscie aby bylo prawdziwe.

                    No cóż ... tego trzeba doświadczyć.
                    Na nic gadanie do kogoś , kto tego nie doświadczył .
                    Addi ... po co Ci alkohol ?
                    Tranzycie ... po co Ci alkohol ?
                    • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 16:26
                      ariel48 napisała:

                      > Addi napisał :
                      >
                      > > Czasem mam podobne wrazenie jesli chodzi o wpisy Aniola- ze
                      > > przekonuje sie sam ze abstynencja jest wspaniala jakby na sile.
                      > > Wyglada to zbyt slodko i soczyscie aby bylo prawdziwe.
                      >
                      > No cóż ... tego trzeba doświadczyć.
                      > Na nic gadanie do kogoś , kto tego nie doświadczył .
                      > Addi ... po co Ci alkohol ?
                      > Tranzycie ... po co Ci alkohol ?



                      Ja moglbtm zapytac filozoficznie- Ariel, po co Ci brak alkoholu,
                      Aniolparysie, po co brak alkoholu?

                      A mnie samemu to w tym wszystkim najmniej o sam alkohol chodzi,
                      takie mam wrazenie.
                      • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 16:30
                        Addi :

                        > Ja moglbtm zapytac filozoficznie- Ariel, po co Ci brak alkoholu,
                        > Aniolparysie, po co brak alkoholu?

                        Ja już pisałam tutaj kilkakrotnie ... nie chcę spłaszczonego życia.
                        Resztę możesz poczytać , jak wejdziesz w mój profil i posty. :)))


                        > A mnie samemu to w tym wszystkim najmniej o sam alkohol chodzi,
                        > takie mam wrazenie.

                        A o co Ci chodzi wobec tego , Addi ?
                        • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 16:40
                          ariel48 napisała:

                          > Addi :
                          >
                          > > Ja moglbtm zapytac filozoficznie- Ariel, po co Ci brak alkoholu,
                          > > Aniolparysie, po co brak alkoholu?
                          >
                          > Ja już pisałam tutaj kilkakrotnie ... nie chcę spłaszczonego życia.
                          > Resztę możesz poczytać , jak wejdziesz w mój profil i posty. :)))
                          >

                          Wlasciwie z tego co zrozumialem to ze jak w tancu sie wypierniczysz
                          to nikt nie bedzie mogl powiedziec ze przez wodke?
                          Nieco zartuje, wiem mniej wiecej, nawet to porownanie w wywrotka po
                          pijaku podobalo mi sie.
                          Pytam tak bo ty tak pytasz, zapytaj 5 miliardow mieszkancow swiata a
                          dostaniesz z miliard odpowiedzi pewnie.



                          > > A mnie samemu to w tym wszystkim najmniej o sam alkohol chodzi,
                          > > takie mam wrazenie.
                          >
                          > A o co Ci chodzi wobec tego , Addi ?


                          O ten tramwaj co nie chodzi.

                          najkrocej- o to, zeby zostac gwiazda rocka i jakos mi sie kuzwa nie
                          udaje.
                          jak bede gwiazda rocka to bede niepijacym pierniczacym o upadku na
                          dno artysta, przed ktorym sie plaszcza, ale na razie jestem nikim
                          wiec nie bardzo moge sobie na to pozwolic.
                          na razie to poki co dostalem ofertybyc druga rauchen lub augustem-
                          do wyboru, co mi sie srednio usmiecha.
                          • ariel48 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 21:45
                            Addi :

                            > Pytam tak bo ty tak pytasz, zapytaj 5 miliardow mieszkancow swiata

                            Z tych 5 miliardów jedynie kilka osób pisze na forum alkoholizmu.
                            Może jakaś namiastka z tej liczby trafi tutaj jeszcze ...
                            Z jakiegoś powodu trafi ... nie sądzisz , że tym powodem jest
                            problem z alkoholem ?
                            Ja już wiem , czemu nie piję i nie chcę pić.
                            Wiem również , dlaczego piłam.
                            Ty też wiesz , dlaczego piłeś ..pisałeś o tym w jakimś temacie nie tak dawno.Ale
                            dlaczego nadal pijesz ? Nie kumam ...chcesz , czy nie chcesz w końcu ?
                            Czy po prostu nie potrafisz przestać , a ściemniasz nam jakimiś testami ... :))))
                            • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 22:58
                              ariel48 napisała:

                              > Addi :
                              >
                              > > Pytam tak bo ty tak pytasz, zapytaj 5 miliardow mieszkancow
                              swiata
                              >
                              > Z tych 5 miliardów jedynie kilka osób pisze na forum alkoholizmu.
                              > Może jakaś namiastka z tej liczby trafi tutaj jeszcze ...
                              > Z jakiegoś powodu trafi ... nie sądzisz , że tym powodem jest
                              > problem z alkoholem ?
                              > Ja już wiem , czemu nie piję i nie chcę pić.
                              > Wiem również , dlaczego piłam.
                              > Ty też wiesz , dlaczego piłeś ..pisałeś o tym w jakimś temacie nie
                              tak dawno.Al
                              > e
                              > dlaczego nadal pijesz ? Nie kumam ...chcesz , czy nie chcesz w
                              końcu ?
                              > Czy po prostu nie potrafisz przestać , a ściemniasz nam jakimiś
                              testami ... :))
                              > ))

                              Nie wiem czy nie potrafie przestac, bo po pierwsze ja wbrew temu co
                              insynuuje Deoand nie pije codziennie ani nawet co dzien drugi tylko
                              raz na tydzien moze.
                              Przestac?
                              Teraz?

                              Chyba snisz malenka!

                              to taki zart.

                              ja wiem dlaczego pilem i wiem dlaczego przestalem pic i wiem
                              dlaczego zaczalem znow pic i wiem ze nie wroce do dawnego stylu
                              picia i albo bede pil malo albo wcale i wiem ze to zrobie, nie wiem
                              tylko kiedy.
                              moj problem polega na tym, ze ide dosyc niestadardowa droga, nikt
                              jej nie rozumie, moze dlatego, ze ja- co tu ukrywac- jestem nieco w
                              dosyc specyficzny sposob psychicznie chory.
                              nie sposob pojac rozmowania wariata wiec nawet tego nie probuj:)


                              czy sciemniam testami?
                              nie.
                              moze trudno uwierzyc, ale nie.
                              ja naprawde sie testuje, to nie ma wiele wspolnego ze zwyczajnym
                              piciem.
                              jaki wyjdzie wynik testow napisze kiedys jak przezyje, jak Deo w
                              bialej sukni z kosa nie przylezie.
                        • aaugustw Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 16:48
                          ariel48 napisała:

                          > Addi :
                          > > A mnie samemu to w tym wszystkim najmniej o sam alkohol chodzi,
                          > > takie mam wrazenie.

                          > A o co Ci chodzi wobec tego , Addi ?
                          _____________________________________.
                          Jemu chodzi o pijane zycie na trzezwo!
                          A...
    • cortona Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 08:24
      Ciekawe jest to, że i Parys i Tranzyt polegają przede wszystkim na
      własnym doświadczeniu i robią tak, jak nakazuje im rozsądek. Każdemu
      z nich rozsądek podpowiada coś innego i nie ma w tym nic dziwnego,
      bo są do siebie zupełnie niepodobni.
      A mnie rozsądek podpowiada, że nastrojenie się na kompletną
      abstynencję mogłoby w moim przypadku wywołać efekt jojo.
      Bo dla mnie otyłość wynikająca z obżarstwa i alkoholizm, to prawie
      to samo.
      Niewielu jest takich grubasów, którzy po zrzuceniu dwudziestu
      kilogramów, nie nadrobiliby by tego potem z nawiązką.
      Oczywiście tacy się zdarzają, ale to raczej wyjątek potwierdzający
      regułę.
      Eska, Janu i Parys reprezentują standardy trudne do osiągnięcia.
      Tyle, że oni zawrócili z bardzo głębokich wód.
      Dla innych, lepsza jest po prostu zmiana stylu życia.
      Jestem pewna, że to jest możliwe.

      Artykuły w prasie, testy i opinie psychologów wystraszyły mnie swego
      czasu nie na żarty.
      Jeśli człowiek się boi, to nie jest w stanie niczego zmienić.
      Wtedy może tylko ogłosić, że nie jest w stanie pokierować swoim
      postępowaniem i że jego wola nie istnieje.
      Tylko proszę nie myśleć, że mam teraz plan, żeby popijać sobie
      beztrosko alkohol. Przeciwnie. Wiem, że tego zupełnie nie chcę.

      Zostało mi jeszcze rozstanie się z paleniem, ale tutaj żadna zmiana
      stylu postępowania nie wchodzi w grę. Tutaj muszę zostać zawodnikiem
      wagi ciężkiej.

      • baasil Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 09:46
        dopóki rzucałem palenie,to mi nie wychodziło,jak po prostu
        przestałem palić,to od tego czasu nie palę.tylko,że podobnie jak z
        alko,nie będąc zawodnikiem wagi ciężkiej zszedłem z ringu,poddawszy
        się.i nie było łatwo(papierochy wręcz żarłem,a nie zapalenie tego
        pierwszego -udręka niewyobrażalna,podobnie jak z alko,bo działają te
        same mechanizmy)ciekawy jestem,czy uda ci się "podciągnąć wagę" do
        ciężkiej i jak wyjdziesz zwycięsko z tego pojedynku-a musisz go
        znokautować,chcąc zwyciężyć.powodzenia.
        • cortona Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 13:05
          baasil napisał:

          > dopóki rzucałem palenie,to mi nie wychodziło,jak po prostu
          > przestałem palić,to od tego czasu nie palę.tylko,że podobnie jak z
          > alko,nie będąc zawodnikiem wagi ciężkiej zszedłem z ringu,poddawszy
          > się.i nie było łatwo(papierochy wręcz żarłem,a nie zapalenie tego
          > pierwszego -udręka niewyobrażalna,podobnie jak z alko,bo działają te
          > same mechanizmy)ciekawy jestem,czy uda ci się "podciągnąć wagę" do
          > ciężkiej i jak wyjdziesz zwycięsko z tego pojedynku-a musisz go
          > znokautować,chcąc zwyciężyć.powodzenia.


          Jeśli chodzi o palenie, to nie widzę innego wyjścia, jak całkowita abstynencja.
          Nic innego nie wchodzi tu w grę.
          A co do alkoholu, to uważam, że nie przekroczyłam granicy uzależnienia. Raczej
          się zamotałam. Ale zamotanie było na tyle przykre, że straciłam sentyment do picia.
          A za życzenia powodzenia - dziękuję. I na wzajem Baasilu:)
    • addicted11 Re: Alkohol jest dla ludzi 04.09.07, 23:10
      Kyrie Elejson!
      Chryste Elejson!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka