Dodaj do ulubionych

Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń

10.09.07, 18:13
Potencjał samouzdrawiający osób
doświadczających problemów z alkoholem.
Justyna Żulewska

Zakład Badań nad Alkoholizmem i Toksykomaniami Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa

Streszczenie
– Wstęp.
Celem tego artykułu jest prezentacja wyników badań z lat 1990–2004 dotyczących zjawiska samowyleczenia w przypadku osób uza-leżnionych bądź nadużywających alkoholu.
Materiał i metody. Dokonano przeglądu badań nad zjawiskiem samowyle-czeń wśród osób nadużywających lub uzależnionych od alkoholu, zrealizowa¬nych w latach 1990–2004. Podstawą przeglądu są badania umieszczone w bazie Medline, mające na celu wyjaśnienie tego zjawiska lub identyfikację czynników wyzwalających bądź utrzymujących zmianę.
Praca powstała w ramach tematu statutowego IPiN nr 25 „Uwarunkowania konsumpcji alkoholu i innych substancji psychoaktywnych”.
Wyniki. Z badań wynika, że samowyleczenie jest procesem, którego specyficzne cechy kształtują się na podstawie przekonań i wartości jednostki, posiadanych przez nią zasobów społecznych, reakcji społecznych i zbioru nieprzewidywalnych, ale w sposób naturalny pojawiających się wydarzeń. Czynnikami wyzwalającymi zmianę są często negatywne konsekwencje picia, natomiast czynnikami podtrzymującymi zmianę pozytywne doświadczenia życiowe. Słowa kluczowe: remisja samoistna, czynniki wyzwalające/podtrzymujące pro¬ces zdrowienia


CDN
Obserwuj wątek
    • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:16
      WSTĘP
      Tak jak wiele dróg prowadzi do problemów alkoholowych, tak wiele jest sposobów ich przezwyciężenia (1: 112). Jedną z możliwych strategii jest zwrócenie się o pomoc do profesjonalistów, inną – wykorzystanie wyłącznie źródeł wsparcia pozainstytucjonalnego w najbliższym otoczeniu jednostki czy jej zasobów osobistych. Założenie, że ludzie są w stanie samodzielnie poradzić sobie z problemami związanymi z alkoholem było przedmiotem badań w tej dziedzinie już od lat sześćdziesiątych (2, 3, 4). Kwestie te mogą być obecnie aktualne jak nigdy dotąd, w związku z procesami zachodzącymi we współczesnym społeczeństwie. Żyjemy w dobie coraz większego dostępu do pochodzących z różnych źródeł informacji, z których możemy korzystać dokonując życiowych wyborów. Opieka zdrowotna nie stanowi pod tym względem wyjątku. Jednostki w coraz większym stopniu stają się „konsumentami zdrowia”, czynnie dbając o własne zdrowie i samopoczucie. (...) Dziś bardziej niż kiedykolwiek przedtem, ludzie nie chcą poprzestawać na wypełnianiu zaleceń i wy-słuchiwaniu opinii innych, i chętnie przejmują kontrolę nad własnym życiem, by czynnie je kształtować (5: 166).
      Celem tego artykułu jest prezentacja wyników badań zagranicznych z lat 1990–2004 nad zjawiskiem samowyleczenia w przypadku osób nadużywających bądź uzależnionych od alkoholu.
      Analiza ma służyć poznaniu dotychczasowego stanu wiedzy na temat zjawiska samowyleczeń. Poszukiwałam odpowiedzi na następujące pytania badawcze:
      • Czym charakteryzują się osoby, które zdecydowały się poradzić sobie z proble¬mami związanymi z alkoholem bez pomocy specjalistów (płeć, status społeczny, wzór używania alkoholu)?
      • Dlaczego osoby doświadczające problemów związanych z alkoholem nie decy¬dują się na skorzystanie z pomocy lecznictwa uzależnień?
      • Jakie czynniki sprzyjają podjęciu decyzji o zaprzestaniu lub ograniczeniu picia?
      • Jakie czynniki wzmacniają proces zdrowienia?
      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:18
        Przegląd podstawowych pojęć
        W literaturze anglojęzycznej funkcjonuje wiele terminów określających zjawisko samowyleczeń: auto-remission (6), maturing out (7), natural recovery (8, 9, 10, 11,
        Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
        12, 13), natural resolution (14), self-change (15, 16), self-resolution (17), spontane-ous remission (18, 19), untreated recovery (20).
        W polskiej terminologii medycznej używane są terminy: remisja samoistna, re¬misja naturalna oraz samoistne wyzdrowienie. Zjawisko to definiowane jest jako: zaprzestanie nadużywania alkoholu lub innych środków psychoaktywnych, przezwy-ciężenie uzależnienia lub innych problemów, bez korzystania z terapii, bez uczestni¬czenia w grupach wzajemnej pomocy. (...) Z danych epidemiologicznych wynika, że wiele remisji następuje w sposób samoistny (21: 84).
        Na potrzeby tego artykułu postanowiłam posługiwać się terminem samowylecze-nie, rozumianym jako skuteczna zmiana zachowania postrzeganego jako problemo¬we; proces, do którego skłania motywacja do zmiany oraz siły indywidualne i społeczne, bez udziału lecznictwa czy też innej profesjonalnej interwencji (1: 93). Ter¬min samowyleczenie nawiązuje do tradycji socjologicznej – najbliższy jest angloję-zycznym terminom takim jak self-change czy self-resolution, natomiast w polskiej terminologii bliski jest terminowi samolecznictwo, stosowanemu przez socjologów medycyny w odniesieniu do najbardziej popularnych metod radzenia sobie z choro-bą – domowych sposobów leczenia (22, 23).
        Postanowiłam skoncentrować się na osobach uzależnionych bądź nadużywają-cych alkoholu, ponieważ wydaje mi się, że rola czynników społecznych i kulturo¬wych w procesie samodzielnego przezwyciężania tego problemu może być szcze¬gólnie interesująca z kilku powodów. Jest to zjawisko rozpowszechnione w Polsce, picie alkoholu spotyka się ze stosunkowo dużym przyzwoleniem społecznym, a lecz¬nictwo alkoholowe jest w znacznym stopniu zinstytucjonalizowane; od lat dziewięć-dziesiątych można mówić o zcentralizowanym podejściu do rozwiązywania tego problemu. Skutkiem takiego podejścia jest względna dostępność lecznictwa al¬koholowego dla osób szukających pomocy w związku z nadużywaniem bądź uzależnieniem.
        MATERIAŁ I METODA
        • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:26
          Jaras sie prosil i doprosil, brawo!
          • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:34
            addicted11 napisał:
            > Jaras sie prosil i doprosil, brawo!
            ____________________________________.
            ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))))
            Ach, Ty Clownie... - Dobrze, ze jade
            teraz na Mityng AA! Tam dojde do rownowagi
            duchowej miedzy alkoholikami...
            A... ;-))
          • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:15
            addi juz wyzdrowial zanim przeczytal do konca,
            zeby sie tylko za bardzo nam nie zreemisjowal :)))
        • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:26
          MATERIAŁ I METODA
          Dokonałam przeglądu badań, zrealizowanych w latach 1990–2004, dotyczących samowyleczeń wśród osób nadużywających lub uzależnionych od alkoholu. Podstawą przeglądu są badania umieszczone w bazie Medline (hasła: untreated recovery, self-change, natural recovery, spontaneous remission oraz alcohol). Uzyskałam do-stęp do 82 badań, z których wyeliminowałam badania na temat samowyleczeń z uzależnienia od innych substancji lub zaburzeń zachowania (jąkanie się, zaburzenia odżywiania etc.), badania dotyczące wspomaganych samowyleczeń (assisted self-change) lub konkretnych interwencji w społecznościach lokalnych, a także – artykuły redakcyjne i recenzje książek. Ostatecznie wybrałam 12 badań ściśle odnoszących się do kwestii samowyleczeń z uzależnienia od alkoholu, które miały na celu wyjaśnienie zjawiska, identyfikację czynników wyzwalających zmianę, identyfikację czynników utrzymujących zmianę. W swojej analizie brałam pod uwagę: (a) ramy teoretyczne badania, (b) metodę rekrutacji, (c) przyjęte kryteria nadużywania, lub uzależnienia od alkoholu, (d) przyjętą definicję leczenia, (e) przyjęte kryteria wyzdrowienia, (f) wielkość próby, (g) metodę badań.

          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:32
            WYNIKI BADAŃ NAD ZJAWISKIEM SAMOWYLECZEŃ
            Informacje dotyczące samowyleczeń pochodzą z kilku źródeł: podłużnych badań w populacji generalnej; z grup kontrolnych stworzonych z osób oczekujących na leczenie lub badań typu follow-up osób, które przerwały leczenie; z wywiadów z osobami nie trafiającymi do leczenia, poszukiwanymi różnymi aktywnymi metoda¬mi, np. przez ogłoszenia w mediach, przez metodę kuli śniegowej oraz z oficjalnych rejestrów osób uzależnionych. Można wyróżnić dwa typy badań:
            (a) badania kwestionariuszowe na ogromnych próbach reprezentatywnych osób z populacji generalnej, dostarczające wskaźników rozpowszechnienia i informacji ogólnych dotyczących samowyleczeń,
            (b) badania rekrutujące respondentów poprzez ogłoszenia w mediach lub realizo¬wane metodą kuli śniegowej, koncentrujące się na procesie zdrowienia i czynni¬kach, jakie na ten proces wpłynęły.
            Charakterystyka badań – kwestie metodologiczne
            Badacze przyjmują różne kryteria stopnia zaawansowania problemów alkoholo¬wych doświadczanych przez respondentów. Sześć z analizowanych badań dotyczyło osób w przeszłości uzależnionych od alkoholu (10, 12, 24, 25, 26, 27), w sześciu mówiono o nadużywaniu lub uzależnieniu od alkoholu (6, 9, 11, 13, 18, 28). Najczę-ściej respondenci diagnozowani byli zgodnie z kryteriami Amerykańskiego Towa¬rzystwa Psychiatrycznego (DSM-III lub IV) (8, 11, 25, 26, 27). W niektórych bada¬niach stosowano również kryteria Światowej Organizacji Zdrowia (ICD-10) (12), kwestionariusze diagnostyczne (ADS - Alcohol Dependence Syndroms) (13, 24) lub opierano się na subiektywnej ocenie respondenta (6, 9, 10, 18).
            Wiele problemów przysparza definicja leczenia. Dyskusja wśród badaczy dotyczy liczby sesji, które mają wpływ terapeutyczny (jedno–dwa spotkania w grupie samopomocowej lub pierwsza, wstępna sesja w poradni alkoholowej) oraz skuteczności takich form pomocy jak krótkie interwencje lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, interwencje osób duchownych czy kampanie społeczne (np. na rzecz rzuce¬nia palenia). Zdefiniowanie leczenia, określenie how little treatment is treatment, jest często kwestią arbitralnej decyzji podejmowanej przez badacza (1).
            W niektórych badaniach nad samowyleczeniami nie traktowano jako interwencję leczniczą:
            • minimalnej interwencji leczniczej, jeśli respondent twierdzi, że nie miała ona żadnego wpływu na jego wyzdrowienie;
            • ostrzeżenia lekarza;
            • detoksykacji nie związanej z poradnictwem;
            • leczenia szpitalnego nie związanego z korzystaniem z pomocy terapeutów;
            • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:39
              janulodz napisał:
              > WYNIKI BADAŃ NAD ZJAWISKIEM SAMOWYLECZEŃ
              > Informacje dotyczące samowyleczeń pochodzą z kilku źródeł
              __________________________________________________________.
              Wiem, szkolka ta powstala na Florydzie w Ameryce...
              Malzenstwo, ktore tam postanowilo mieszkac, ale nie chcialo
              im sie pracowac wymyslili te szkole samowyleczen... - Dotyczy
              to glownie drobnopijoczkow naduzywajacych alkoholu, czyli Ciebie
              Janu, Eske, aniolka,(wszyscy z Lodzi !) wiecej nie znam - (Addi
              pil "normalnie", tak jak pije kazdy gowniarz...
              Do jutra, chyba ze przyjade wczesniej...!
              A... ;-))
              Powodzenia w lekturze...! ;-)) (tylko nie zapij!)
              • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:42

                aaugustw napisał:

                > janulodz napisał:
                > > WYNIKI BADAŃ NAD ZJAWISKIEM SAMOWYLECZEŃ
                > > Informacje dotyczące samowyleczeń pochodzą z kilku źródeł
                > __________________________________________________________.
                > Wiem, szkolka ta powstala na Florydzie w Ameryce...
                > Malzenstwo, ktore tam postanowilo mieszkac, ale nie chcialo
                > im sie pracowac wymyslili te szkole samowyleczen... - Dotyczy
                > to glownie drobnopijoczkow naduzywajacych alkoholu, czyli Ciebie
                > Janu, Eske, aniolka,(wszyscy z Lodzi !) wiecej nie znam - (Addi
                > pil "normalnie", tak jak pije kazdy gowniarz...
                > Do jutra, chyba ze przyjade wczesniej...!
                > A... ;-))
                > Powodzenia w lekturze...! ;-)) (tylko nie zapij!)

                • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:47
                  aaugustw napisał:

                  >
                  > aaugustw napisał:
                  >
                  > > janulodz napisał:
                  > > > WYNIKI BADAŃ NAD ZJAWISKIEM SAMOWYLECZEŃ
                  > > > Informacje dotyczące samowyleczeń pochodzą z kilku źródeł
                  > > __________________________________________________________.
                  > > Wiem, szkolka ta powstala na Florydzie w Ameryce...
                  > > Malzenstwo, ktore tam postanowilo mieszkac, ale nie chcialo
                  > > im sie pracowac wymyslili te szkole samowyleczen... - Dotyczy
                  > > to glownie drobnopijoczkow naduzywajacych alkoholu, czyli Ciebie
                  > > Janu, Eske, aniolka,(wszyscy z Lodzi !) wiecej nie znam - (Addi
                  > > pil "normalnie", tak jak pije kazdy gowniarz...
                  > > Do jutra, chyba ze przyjade wczesniej...!
                  > > A... ;-))
                  > > Powodzenia w lekturze...! ;-)) (tylko nie zapij!)

                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:49
                    aaugustw napisał:

                    janulodz napisał:
                    WYNIKI BADAŃ NAD ZJAWISKIEM SAMOWYLECZEŃ
                    Informacje dotyczące samowyleczeń pochodzą z kilku źródeł
                    __________________________________________________________.
                    Wiem, szkolka ta powstala na Florydzie w Ameryce...
                    Malzenstwo, ktore tam postanowilo mieszkac, ale nie chcialo
                    im sie pracowac wymyslili te szkole samowyleczen... - Dotyczy
                    to glownie drobnopijoczkow naduzywajacych alkoholu, czyli Ciebie
                    Janu, Eske, aniolka,(wszyscy z Lodzi !) wiecej nie znam - (Addi
                    pil "normalnie", tak jak pije kazdy gowniarz...
                    Do jutra, chyba ze przyjade wczesniej...!
                    A... ;-))
                    Powodzenia w lekturze...! ;-)) (tylko nie zapij!)
    • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:31
      janulodz napisał:
      > Potencjał samouzdrawiający osób
      > doświadczających problemów z alkoholem.
      > Justyna Żulewska
      _________________________________________.
      Ciekawy sposob zarabiania pieniedzy przez
      p. Justynke...!
      Dla malej grupy drobnopijoczkow, naduzywajacych
      alkoholu moze i znajda oni w tym cos przydatnego(!?).
      (Lodzianie, tzn. Janu wypowiedz sie z aniolkiem i Eska).
      Wara jednak alkoholikom - z dala od takiej badziewnej
      literatury made in "J.. Twoju Mac", jezeli chcecie zyc!
      A...
      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:35
        August bądź meżczyzną . Musisz być silny. To jeszcze nie koniec
        • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:37
          Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
          • pięciu spotkań w poradni pomocy psychologicznej, nie specjalizującej się w leczeniu uzależnień;
          • od jednej do trzech sesji ambulatoryjnych (pierwsza jest zwykle diagnostyczna i orientacyjna) w poradni alkoholowej,
          • od jednego do dziewięciu spotkań w grupie samopomocowej.
          Przykładowe kryteria leczenia stosowane przez badaczy
          Zdaniem Granfielda i Clouda leczeniem jest: leczenie w ramach instytucji lub przez oso¬by, które zajmują się leczeniem problemów alkoholowych (lecznictwo ambulatoryjne, stacjo¬narne, farmakologiczne, grupy samopomocowe, poradnictwo alkoholowe, zajęcia dla spraw¬ców „alkoholowych” wykroczeń drogowych, krótkie interwencje stosowane w ramach pod¬stawowej opieki zdrowotnej).
          Leczeniem nie są: ostrzeżenia przyjaciół, krewnych i lekarza, detoksykacja nie związana z korzystaniem z pomocy terapeutycznej, dwa spotkania w grupie samopomocowej (10).
          Zdaniem Copelanda leczeniem jest: leczenie (stacjonarne lub ambulatoryjne) oraz psy¬choterapia zaburzeń współwystępujących w ciągu dwóch lat poprzedzających wyzdrowienie lub w ciągu roku po wyzdrowieniu.
          Leczeniem nie są: dwa spotkania w grupie samopomocowej, detoksykacja lub leczenie szpitalne nie związane z korzystaniem z pomocy terapeutycznej (29).
          Zdaniem Humphreysa (24) grupy samopomocowe nie powinny być traktowane jako leczenie, ponieważ:
          • mogą stanowić naturalne zasoby społeczności lokalnej,
          • są bardziej sposobem na życie niż leczeniem,
          • tego typu pomoc nie wymaga żadnych licencji ani nie wykorzystuje funduszy publicznych.
          Przez wyzdrowienie badacze zwykle rozumieją nie spełnianie (przynajmniej przez rok) kryteriów uzależnienia (26, 27), w niektórych przypadkach również kryteriów nadużywania alkoholu czy picia szkodliwego (według British Medical Association) (8, 12, 24). Niektórzy badacze uznają abstynencję za jedyne kryterium wyleczenia (9), inni dopuszczają używanie alkoholu w sposób umiarkowany (6, 11, 18).
          W większości badań objętych analizą stosowano metodę rekrutacji przez media (media sampling), głównie poprzez ogłoszenia prasowe (6, 8, 9, 13, 18, 25, 27, 28). Inną metodą rekrutacji był dobór wyselekcjonowanych respondentów z badań re¬prezentatywnych w populacji generalnej (11) lub spośród grupy osób, które poddały się detoksykacji lub zgłosiły do poradni alkoholowej (24). Niektórzy badacze łączy¬li różne metody rekrutacji: przez media i z badań w populacji generalnej (12, 26) oraz przez media i metodą kuli śniegowej (10). Wstępnej selekcji zwykle dokony¬wano w krótkim wywiadzie telefonicznym, po którym (jeśli respondent spełniał kry¬teria badania) przeprowadzano bezpośredni wywiad indywidualny.
          Klingemann (6) pisze, że rekrutacja poprzez media (w przeciwieństwie do meto¬dy kuli śniegowej) pozwala uniknąć doboru osób z zamkniętych subkultur, nato¬miast skrzywień związanych z selekcją można uniknąć korzystając z szerokiego za-
          13

          Justyna Żulewska
          kresu tytułów, w których zamieszcza się ogłoszenia. Rumpf i koledzy (12) porówny¬wali osoby uzależnione od alkoholu rekrutowane przez media (n=176) z tymi, wyse¬lekcjonowanymi z badań w populacji generalnej (n=32). Badani nie różnili się pod względem zmiennych socjodemograficznych, poza nieco wyższymi wskaźnikami bezrobocia oraz wyższym poziomem wykształcenia w grupie rekrutowanej przez media. Średni czas remisji wynosił 6,8 lat dla grup rekrutowanych przez media i 9,0 dla tych z populacji generalnej. W grupie rekrutowanej przez media znacznie wyż-szy był odsetek abstynentów – 82,7% (z populacji generalnej – 18,2%), osoby te podejmowały decyzję o zaprzestaniu lub ograniczeniu używania alkoholu na bar¬dziej zaawansowanym etapie uzależnienia (czas uzależnienia w tej grupie – 10,2 lat, z populacji generalnej – 5,9), doświadczały więcej problemów zdrowotnych w okre¬sie uzależnienia. Duma była dla nich ważnym powodem unikania leczenia, częściej też uważali, że leczenie pochłania zbyt dużo czasu i wysiłku.
          Wielkość próby w badaniach objętych niniejszym przeglądem wahała się od 38 (badania jakościowe) do 221 osób (wybranych z 4 badań ankietowych w społeczno-ści lokalnej), średnio wynosiła 111 osób.
          Niektórzy badacze uzyskali potwierdzenie danych zebranych od informatorów wskazanych przed respondenta (collaterals). Rzadko było to kryterium włącza¬jące do badania ze względu na możliwość skrzywienia próby w kierunku osób, których więzi społeczne były na tyle stabilne, że przetrwały zarówno okres uza-leżnienia, jak i zdrowienia.
          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:38
            Charakterystyka zjawiska samowyleczeń
            Powody podjęcia decyzji o samowyleczeniu oraz powody nie zwracania się o pomoc do profesjonalistów
            Lubię sam trzymać ster; Naprawdę czułam, że mogę to zrobić sama (...) znam też ludzi, którzy przestali po prostu dlatego, że nie chcieli już pić nigdy więcej (9) – to wypowiedzi osób, które zdecydowały się na abstynencję w związku z doświadcza-niem poważnych problemów alkoholowych. Jednak Sobell pisze o tym, że na decy-zję o zaprzestaniu lub ograniczeniu picia nie składają się wyłącznie racjonalne pobudki – bardziej istotne są powody emocjonalne (np. strach o siebie lub innych) (28).
            Dlaczego jednak decyzja o zaprzestaniu lub ograniczeniu picia nie wiąże się z próbami poszukiwania pomocy specjalistycznej? Niektórzy badacze mówią o prze¬szkodach w podjęciu leczenia (barriers to treatment). Tucker opisuje powody nie szukania leczenia wśród badanych przez niego osób uzależnionych od alkoholu, które utrzymywały abstynencję od minimum 3 lat (średnio sześć lat). Wymieniane przez niego przeszkody (bariery) to: wstyd (66%), lęk przed stygmatyzacją, etykietką al¬koholika (63%), negatywny stosunek do leczenia (53%), niechęć do dzielenia się z innymi problemami osobistymi (58%), koszty związane z leczeniem (13%). Co ważne, wszyscy respondenci przyznali, że w okresie przezwyciężania uzależnienia, lecze¬nie profesjonalne było dla nich dostępne (13). Wśród osób doświadczających pro-
            14

            Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
            blemów alkoholowych, badanych przez Klingemanna, 85% znało przynajmniej jed-ną placówkę leczenia uzależnień. Blisko 17% respondentów wymieniło stygmatyza-cję jako powód nie skorzystania z pomocy profesjonalistów (6). Analizowano też powody nie skorzystania z grup samopomocowych (przez wielu badaczy również traktowanych jako rodzaj leczenia) – nadmiar pierwiastka duchowego, trudności w identyfikacji z „typowymi historiami AA”, odmowa przyjęcia etykietki alkoholika, niechęć do uznawania abstynencji jako celu leczenia oraz brak akceptacji dla filozo¬fii bezsilności (9, 29).
            Przeszkody w podjęciu leczenia nie dla wszystkich są problemem – niektórzy po prostu w ogóle go nie szukają (11). Klingemann (6) wskazuje, że wśród osób do-świadczających problemów alkoholowych 30% jako powód samoleczenia podało: posiadanie wystarczająco silnej woli na przeprowadzenie tej zmiany samodzielnie, chęć zrobienia tego na swój sposób oraz perspektywę odczuwania dumy i zadowole¬nia z tego, że próba ta zakończy się sukcesem.
            Czynniki wyzwalające proces zdrowienia
            Mechanizmy wyzwalające to czynniki interpersonalne oraz środowiskowe, które miały wpływ na podjęcie próby zerwania z uzależnieniem (24: 428). Według Hum-phreysa czynnikami wyzwalającymi proces zdrowienia, nawet w przypadku znacz¬nego zaawansowania uzależnienia, mogą być negatywne konsekwencje picia. Oso¬by takie mogą też być bardziej skłonne do wybierania abstynencji (24). Wśród nega¬tywnych konsekwencji wielu badaczy wymienia: problemy zdrowotne związane z piciem, brak wsparcia społecznego – problemy z rodziną lub z przyjaciółmi, proble¬my związane z pracą, problemy finansowe oraz prawne (6, 13, 24). Innym powodem mogą też być myśli samobójcze (6).
            Nie wszyscy jednak wymieniają wyłącznie czynniki negatywne. Burman (9) pi¬sze o wzmacniającym znaczeniu wiedzy o tym, że innym udało się taką zmianę prze¬prowadzić. Humphreys pisze o swoistym wyrastaniu z uzależnienia, o osiągnięciu dojrzałości (24). Zdaniem Granfielda wiele osób zdecydowało się zerwać z uzależ-nieniem ze względu na ich zobowiązania wobec innych (10). Istotna jest też rola emocji. Wiele osób obawiało się faktu, że ich uzależnienie wyjdzie na jaw. Ten strach powstrzymywał ich od eskalacji uzależnienia, był też czynnikiem wyzwalającym decyzję o zmianie (10, 28).
            Zwykle respondenci mówili o podjęciu świadomej decyzji przerwania picia, któ-rą wywołał jeden poważny kryzys albo seria drobnych trudnych zdarzeń. Mówili też o tym, że mieli zbyt dużo do stracenia, bali się o siebie (moje picie prowadziło do niebezpiecznych sytuacji) lub o innych (nie umiałbym żyć ze świadomością, że kogoś zraniłem albo zabiłem), chcieli być przykładem dla swoich dzieci, chcieli dotrzymać obietnicy danej sobie lub Bogu (9).
            Badacze wskazują, że tzw. „sięgnięcie dna” (i odbicie się od niego) nie jest jedy¬nym sposobem na przerwanie uzależnienia. Można zidentyfikować grupę, u której mechanizmem wyzwalającym były znaczące zmiany w życiu lub wydarzenia pozy-
            15

            Justyna Żulewska
            tywne (ciąża, doświadczenia religijne) (6, 9, 10). Niektóre osoby podejmują tę decy-zję na wczesnym etapie zaawansowania uzależnienia, czasem pod wpływem osób dla nich znaczących. Są tacy, którzy wychodzą z uzależnienia w sposób harmonijny i trudno w ich przypadku zidentyfikować specyficzny punkt zwrotny (6).
            Sobell i koledzy porównywali 4 grupy osób: samowyleczonych utrzymujących abstynencję, samowyleczonych pijących w sposób umiarkowany, tych, którzy prze¬szli leczenie i utrzymują abstynencję oraz używających alkoholu w sposób proble¬mowy (grupa kontrolna). Analiza statystyczna nie wykazała znaczących różnic do¬tyczących doświadczeń życiowych pomiędzy badanymi grupami. Wydaje się, że u osób uzależnionych od alkoholu doświadczenia te są podobne, bez względu na to czy uzależnienie zostało potem przezwyciężone, czy też nie. Przeprowadzono rów¬nież jakościową analizę wywiadów. Zdaniem badaczy to nie doświadczenia życiowe wywołują zmianę, a raczej ocena poznawcza (proces ważenia plusów i minusów oraz konstatacja, że korzyści z kontynuowania picia jest mniej niż negatywnych konsekwencji). Stąd wyniki niektórych badań wskazujące na pozornie błahe wyda¬rzenia, które wydawały się być czynnikiem wywołującym zmianę – są one kroplą przeważającą szalę w procesie decyzyjnym. Wobec tego należy raczej mówić o pro¬cesie zmiany, niż o reakcji na jakieś konkretne wydarzenie, choć czasem sama decy¬zja przychodzi nagle (25). Natomiast Tucker (powtórzył badania Sobell, umieszcza¬jąc te czynniki w szerszym kontekście) stwierdził, że nie ma takiego doświadczenia
            • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:41
              Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
              lub grupy doświadczeń życiowych, które typowo wpływają na wyleczenie, jednak są wydarzenia, które w szerszym kontekście mogą być czynnikiem wywołującym zmianę. Długoterminowa zmiana jest wynikiem krótko- i długoterminowych wpły-wów, które pojawiają się na przestrzeni kilku lat, zazębiają się i mają efekt zarówno motywujący, jak i stabilizujący (13).
              Bischof i koledzy (30) stworzyli model opisujący czynniki wyzwalające proces przezwyciężenia uzależnienia od alkoholu (rys.1). Zdarzenia wyzwalające samowy-leczenie, zaawansowanie i przewlekłość problemów alkoholowych lub uzależnienia są czynnikami, na podstawie których można przewidzieć, czy proces zdrowienia będzie odbywać się samoistnie czy też przy udziale lecznictwa. Problemy alkoholo¬we muszą osiągnąć pewien poziom, zanim jednostka zacznie rozważać zmianę wzo¬ru picia. Osobną kwestią są problemy zdrowotne, które głównie towarzyszą samo-wyleczeniom. W przypadku problemów psychospołecznych, ich znaczne nagroma¬dzenie będzie sprzyjać poszukiwaniu pomocy specjalistycznej. Wydaje się jednak, że występuje interakcja pomiędzy problemami psychospołecznymi a posiadanymi przez jednostkę zasobami. Wśród osób samodzielnie przezwyciężających uzależ-nienie, a doświadczających problemów psychospołecznych, konieczny jest mini¬malny poziom wsparcia społecznego, aby próba samowyleczenia zakończyła się suk¬cesem. W przypadku zasobów psychospołecznych, badacze twierdzą, że może tu występować negatywny związek z korzystaniem z leczenia i silny pozytywny zwią-zek z samowyleczeniami (30).
              Strategie zdrowienia
              Osoby decydujące się na samowyleczenie nierzadko rozwijają własne strategie zmierzające do zaprzestania lub ograniczenia picia. W tym celu wykorzystują wła-sne doświadczenia związane z wcześniejszym wychodzeniem z uzależnienia od in¬nych substancji np. nikotyny (od mocnego piwa, przez lekkie piwo do abstynencji) (9). Starają się „oszukiwać czas” i dają sobie tylko trochę czasu: 4 tygodnie, potem
              Przykład własnej strategii: „sztuczka z butelką” (15)
              OK - powiedziałam sobie jakieś trzy, cztery lata temu - dłużej tak być nie może. Podjꬳam decyzję, chcę pisać, być dziennikarzem, i nie uda mi się to, jeśli będę dalej pić. Nie mogę pisać, kiedy piję. Wyjęłam butelkę whisky i powiedziałam sobie: musi być jakiś spo¬sób. Długo patrzyłam na tę butelkę i wpadłam na pomysł. I wtedy zaczęłam - pierwszego dnia zrobiłam sobie małego drinka, małą szklaneczkę, jak zwykle. Wlałam sobie z pełnej butelki, a do butelki dolałam wody, małą szklaneczkę wody. I tak codziennie, codziennie piłam szklaneczkę, dwie, trzy i dolewałam wody do butelki, aż do momentu, gdy w butelce była tylko woda... Ale smak whisky był ciągle w butelce, więc codziennie nalewałam sobie szklaneczkę lub dwie, aż do momentu, gdy została już naprawdę tylko woda. I jako substy¬tut piłam i to, wyobrażając sobie, że to whisky - i tak to było w moim przypadku. (...) Jakiś rok temu zupełnie przestałam. Już nie używam ani butelki ani szklaneczek. (Yvonne, 54)
              17

              Justyna Żulewska
              2 miesiące, potem pół roku, potem rok... (9, 18). Jedni mówią innym o swoich pla¬nach (9), drudzy utrzymują je w sekrecie, bo wielokrotnie ponieśli porażkę (18), piszą pamiętniki, starają się pamiętać o negatywnych konsekwencjach picia alkoho¬lu, unikać dawnego trybu życia, poszukiwać nie-alkoholowych aktywności i hobby, zmienić środowisko (9). Proces zmiany może rozpocząć się w odosobnionym miej¬scu (farma, statek, wyspa) i dopiero po jakimś czasie dochodzi do zmiany otoczenia (pracy, mieszkania czy choćby drogi do domu) i do zlikwidowania pozostałości na-łogu (usunięcia z domu z butelek, korków, kapsli) (18).
              Czynniki wzmacniające proces zdrowienia
              Czynniki wzmacniające to cechy środowiskowe i osobiste, które współwystępują w procesie zmiany zachowania alkoholowego i wpływają na konsolidację dokona¬nej zmiany (24: 428). Granfield i Cloud piszą, że być może negatywne wydarze¬nia w życiu wspomagają podjęcie decyzji, a pozytywne ją umacniają i pomagają utrzymać (10).
              Klingemann wyróżnia trzy stadia utrwalania decyzji o ograniczeniu lub zaprze¬staniu picia. Pierwszy etap to zwiększające się zaufanie do samego siebie, przeja¬wiające się w zdolności do samokontroli, a osiągnięte poprzez uczestniczenie w sy¬tuacjach ryzykownych i testowanie strategii radzenia sobie. O roli samokontroli pi¬szą też inni autorzy (13, 24). Drugi etap utrwalania decyzji przejawia się zwiększe-niem liczby wzmocnień związanych z nowym sposobem życia: znalezienie satysfak¬cjonującej pracy, zmiana mieszkania, poczucie, że można nadrobić stracony czas. Otoczenie obserwuje taką osobę i często reaguje wzrastającym wsparciem (nawet barmanka z dawnego baru). Na dużą rolę wsparcia społecznego na tym etapie zmia¬ny wskazują też inni badacze (10, 13, 24). Tucker i koledzy stwierdzili, że choć statystyczna analiza wydarzeń życiowych nie wykazała szczególnej wagi czynni¬ków interpersonalnych, jakościowa analiza wywiadów ujawniła, że respondenci postrzegali swoich partnerów, rodziny lub przyjaciół jako integralną część ich zdro¬wienia (13). Trzeci etap utrwalania decyzji, wyróżniony przez Klingemanna, to in¬ternalizacja nowych ról społecznych i odnalezienie sensu w życiu (18).
              Inne czynniki wzmacniające proces zdrowienia to zaangażowanie religijne, zmia¬ny aktywności towarzyskiej, nowe sposoby spędzania wolnego czasu (13) oraz lep¬szy stan zdrowia (13, 24).
              Niektórzy badacze opisują czynniki utrwalające wprowadzoną w życie zmianę o przerwaniu lub ograniczeniu picia w kategoriach uruchamiania dostępnego danej osobie kapitału społecznego (8, 10), czasem ujmowanego jeszcze szerzej jako kapi-tał zdrowotny (recovery capital) (20, 31). Koncepcję kapitału zdrowotnego warto zaprezentować na przykładzie wyników badań Granfielda i Clouda. Badacze wska¬zują, iż w procesie zdrowienia nastąpiło ponowne zaangażowanie się w życie insty¬tucjonalne związane z pracą, szkołą, religią i rodziną oraz rozwój silnych więzi spo-łecznych. Wiele czynników w życiu respondentów wpłynęło na tworzenie i utrzy¬mywanie tych zasobów. Jednym z nich był poziom stabilizacji życia przed i w trak-
              18

              Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
              cie trwania nałogu. Badani w okresie uzależnienia nie popełniali przestępstw ulicz¬nych, nie prostytuowali się, nie dokonywali aktów przemocy. Pomimo różnych pro¬blemów byli w stanie utrzymać pracę, która stanowiła zaplecze instytucjonalne, była też źródłem znajomości z ludźmi nie związanymi z nałogiem oraz zapewniała stabil¬ność finansową. Im wyższy poziom stabilizacji tym wyższe prawdopodobieństwo, że osoba była w stanie przezwyciężyć uzależnienie własnymi siłami. Kolejnym czyn¬nikiem wymienionym przez badaczy były związki i przyjaźnie. Rodzina i przyjacie¬le odgrywali bardzo ważną rolę w procesie zdrowienia i bez ich wsparcia nie byłoby to prawdopodobnie możliwe. Uzależnieni często jednak testowali granice cierpli¬wości rodziny i przyjaciół. Jeśli ich nie przekroczyli mogli liczyć na wsparcie. Wspar¬cie nie polegało tylko na wysłuchaniu i udzielaniu dobrych rad, ważne było też po¬czucie przynależności, świadomość, że jest ktoś, komu zależy. Przyjaciele mogą być czymś w rodzaju pomostu – otwierają właściwe drzwi we właściwym momencie. Pomagają w znalezieniu pracy, ponieważ są w stanie uwierzyć w trwałość decyzji o zmianie. Dla młodszych respondentów dużym wsparcie okazywali się też rodzice, po¬magając w wyrwaniu się ze środowiska, w czasowym zamieszkaniu u innych krewnych, w finansowaniu przerwanej edukacji itd. Dzięki posiadanemu kapitałowi prozdrowotne¬mu reintegracja społeczna respondentów przebiegała w sposób bardziej łagodny (10).
              Charakterystyka osób, które przezwyciężyły uzależnienie bez pomo
              • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:44
                pomocy profesjonalistów
                Status społeczny
                Niektórzy badacze wskazują, że osoby, które samodzielnie przezwyciężyły uza-leżnienie mają bardziej stabilną sytuację społeczną czy też dostęp do większej ilości zasobów: mają pracę, pozostają w związkach małżeńskich, pomimo doświadcza-nych problemów i zdiagnozowanego uzależnienia konsumpcja alkoholu kształtuje się u nich na niższym poziomie, niż u osób korzystających z lecznictwa (11, 25). Często też zajmują stanowiska wymagające profesjonalnych kwalifikacji, włącza¬jąc w to prawników, inżynierów czy lekarzy. Poza tym wielu respondentów, pomimo nadmiernego picia alkoholu (heavy drinkers), potrafiło utrzymać pracę i uniknąć konfliktów z wymiarem sprawiedliwości – w pewnym stopniu prowadzili podwójne życie (10).
                Jedną z możliwych interpretacji tego stanu rzeczy podaje Humphreys. Ponieważ problemowe używanie alkoholu jest mniej rozpowszechnione wśród osób o wyższym statusie, mogą one uznać swoje picie za szkodliwe na wcześniejszym etapie rozwoju uzależnienia. Nie można rozwiązać problemu bez stwierdzenia, że ten istnieje, a osoby lepiej wykształcone wydają się dostrzegać to wcześniej. Wczesne dostrzeże-nie problemu ułatwia im uzyskanie wsparcia, mają też dzięki temu większą możli-wość wyboru wzoru używania (24). Podobnie uważa Russel, który pisze: ich wzory konsumpcji były mniej dokuczliwe dla otoczenia i dzięki temu ich otoczenie społecz-ne pozostało bardziej stabilne (11: 1432).
                19

                Justyna Żulewska
                Płeć
                Niewielu badaczy podjęło próbę różnicowania zjawiska samowyleczeń ze wzglę-du na płeć badanego. Klingemann twierdzi, że kobiety są bardziej skłonne do szuka¬nia leczenia profesjonalnego i mają wyższą motywację do przezwyciężenia nałogu. Wskaźniki rezygnacji z terapii są jednak również wyższe w przypadku kobiet (32). Copeland (29) wymienia typowe dla kobiet przeszkody w podjęciu leczenia: męską dominację w placówkach i grupach terapeutycznych oraz trudności w znalezieniu opieki nad dziećmi w czasie leczenia. Wszystkie badane znały przynajmniej jedną placówkę terapeutyczną – głównie ośrodki stacjonarne lub prywatną praktykę psy-chologiczną bądź psychiatryczną. Bischof i koledzy (26) wykazali, iż uzależnione od alkoholu kobiety były mniej skłonne do dzielenia się z innymi informacją o do-świadczanych problemach, niż m ężczyźni. W procesie zdrowienia doświadczały mniej presji ze strony otoczenia, ale też mniej wsparcia ze strony partnera. Jak sugerują badacze, może mieć to związek z faktem, że kobiety doświadczające problemów z powodu alkoholu, często żyją w związkach z partnerem również nadużywającym alkoholu. Poza tym wydaje się, że na poziomie społeczności problemy alkoholowe kobiet są ignorowane tak długo, jak to tylko możliwe.
                Wzór używania alkoholu
                Wyróżniono trzy najczęściej pojawiające się sposoby rozwiązywania problemów alkoholowych: pierwszy to zachowywanie stabilnej abstynencji; drugi – zachowy¬wanie abstynencji w początkowym okresie, a następnie przejście do picia umiarko¬wanego; trzeci – stopniowe ograniczanie konsumpcji, aż do momentu osiągnięcia stabilnego poziomu umiarkowanego picia (14).
                Humphreys cytuje badania z początku lat osiemdziesiątych (Vaillant oraz Armor i Meshkoff), które wskazują, że osoby z wyższym statusem socjoekonomicznym i mniejszym zaawansowaniem problemu powracają do picia umiarkowanego, nato¬miast osoby z niższym statusem socjoekonomicznym i bardziej zaawansowanym problemem wybierają abstynencję (24). Burman dotarła do osób w fazie stabilnej abstynencji: kiedy już podjęli decyzję, abstynencja była ich jedynym celem, wielo¬krotnie wcześniej próbowali ograniczyć picie alkoholu i ponosili porażki (9: 57). Klingemann sugeruje, że osoby korzystające z pomocy profesjonalistów częściej decydują się na abstynencję, natomiast osoby podejmujące samodzielną walkę z nałogiem częściej powracają do picia kontrolowanego (1).
                • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:45
                  DYSKUSJA I WNIOSKI
                  Proces wychodzenia z uzależnienia jest opisywany jako zmiana trwająca w czasie, której specyficzne cechy kształtują się na podstawie przekonań i warto-ści jednostki, posiadanych przez nią zasobów społecznych, reakcji społecznych i zbioru nieprzewidywalnych, ale naturalnie pojawiających się wydarzeń.
                  20

                  Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
                  Z przedstawionych badań wynika, że wiele dróg prowadzi do zdrowia, a samoist¬ne wyzdrowienie jest jedną z nich. Jest jednak kilka powodów, które sprawiają, że wiele osób, nawet specjalistów uzależnień, nie wierzy w powodzenie tego typu zmia¬ny. Przede wszystkim osoby doświadczające najpoważniejszych problemów zwią-zanych z używaniem substancji psychoaktywnych są jednocześnie najbardziej wi¬doczne i na nich skupiona jest uwaga profesjonalistów – zarówno naukowców, jak i praktyków. Istotnym powodem jest też traktowanie uzależnienia jako choroby pro¬gresywnej i nieodwracalnej. Spór dotyczy tego czy można, doświadczając proble¬mów alkoholowych, powrócić do picia kontrolowanego. Z przedstawionych badań wynika, że wiele osób, które poradziły sobie z alkoholem samodzielnie powróciło do picia w bezpieczny sposób.
                  Celem artykułu była prezentacja obecnego stanu wiedzy dotyczącego zjawi¬ska samowyleczeń. Zainteresowanie badaczy tą problematyką rośnie, czego re¬zultatem jest coraz większa liczba publikacji na ten temat w ostatnich latach. Jednak nie jest ich wystarczająco dużo, aby znaleźć wyczerpujące odpowiedzi na postawione w artykule pytania badawcze. Przeciwnie – każda z publikacji rodzi nowe pytania.
                  Badacze ciągle jeszcze nie znaleźli odpowiedzi na pytanie, co różni osoby prze-zwyciężające problemy z alkoholem samodzielnie, od tych korzystających z pomo¬cy specjalistycznej. Zaledwie kilka artykułów prezentowało wyniki analizy porów¬nawczej osób leczonych profesjonalnie i tych, które samodzielnie przezwyciężyły uzależnienie. W niektórych z dotychczasowych badań kryteria włączenia do bada¬nia nie były wystarczająco klarowne: łączono grupy osób nadużywających i uzależ-nionych od alkoholu; nie stosowano kryteriów diagnostycznych uzależnienia; nie uwzględniano poziomu konsumpcji innych substancji psychoaktywnych w okresie po wyleczeniu. Problemem metodologicznym pozostaje łączenie w badaniach osób poddawanych jakiejś formie leczenia w przeszłości z tymi, które nigdy do lecznic¬twa nie trafiły oraz stosowanie różnych definicji leczenia. Istnieją osoby, które ko¬rzystały z leczenia, ale nie zahamowało to rozwoju uzależnienia – natomiast po upły-wie jakiegoś czasu przezwyciężyły nałóg własnymi siłami. Pozostaje pytanie czy można ten rodzaj zmiany nazywać samowyleczeniem.
                  Badacze nie rozstrzygnęli jeszcze, czy samowyleczeni doświadczali mniej po-ważnych problemów z alkoholem, niż osoby poszukujące i korzystające z leczenia oraz w jakim stopniu podjęcie decyzji o zmianie jest związane z konkretnymi do-świadczeniami życiowymi (pozytywnymi lub negatywnymi), a w jakim – z dłu-gotrwałym procesem poznawczym uwzględniającym korzyści z ograniczenia lub przerwania picia.
                  Badania nad zjawiskiem samowyleczeń poszukują odpowiadzi na pytanie szcze¬gólnie ważne z perspektywy terapeuty uzależnień – dlaczego osoby doświadczające problemów z alkoholem nie decydują się na podjęcie leczenia. Wyniki badań wska¬zują, że termin „alkoholik” ciągle ma stygmatyzujący charakter, a co za tym idzie – obraz instytucji terapeutycznych pozostaje negatywny w świadomości części poten¬cjalnych klientów. Sytuację utrudniają mity związane z uzależnieniem funkcjonują-
                  21

                  Justyna Żulewska
                  ce w społeczeństwie, brak wiedzy o możliwościach leczenia albo błędne wyobraże-nia na temat oferty terapeutycznej. Lecznictwo może przeciwdziałać temu zjawisku poprzez poszerzanie oferty terapeutycznej, dostosowanie leczenia do potrzeb pa¬cjenta czy zwiększanie dostępności. Istotne są też, funkcjonujące w społeczeństwie, wyobrażenia na temat alkoholu i problemów z tym związanych, szczególnie w naj-bliższym otoczeniu osoby rozważającej wyjście z uzależnienia. Możliwość skorzystanie z zasobów tkwiących w społeczeństwie – określanych przez badaczy jako kapitał zdro¬wotny – wyznacza szanse, zarówno osób zdecydowanych na samodzielną walkę z uza-leżnieniem, jak i tych, które potrzebują pomocy profesjonalistów, na dobre funkcjono¬wanie w ramach naturalnych więzi w rodzinie i społeczności.
                  Interesującą kwestią jest pytanie czy strategie zdrowienia, stosowane przez osoby samodzielnie przezwyciężające problemy z alkoholem, mogą być wykorzystane w kampaniach społecznych zachęcających do przerwania lub ograniczenia picia oraz w terapii uzależnień. Próby wykorzystania wyników badań nad samowyleczeniami w kampaniach profilaktycznych dotyczących narkotyków, alkoholu i nikotyny prze¬prowadzono w Szwajcarii w latach dziewięćdziesiątych (1).
                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:46
                    PIŚMIENNICTWO
                    1. Klingemann H, Sobell L, Barker J i wsp. (2001) Promoting Self-change from Problem Substance Use. Practical Implications for Policy, Prevention and Treatment. Kluwer Aca-demic Publishers.
                    2. Drew LRH (1968) Alcoholism as a self-limiting disease. Quarterly Journal of Studies on Alcohol, 29, 956–967.
                    3. Kendell RE, Stanton MC (1966) The fate of untreated alcoholics. Quarterly Journal of Studies on Alcohol, 27, 30–41.
                    4. Kissin B, Rossenblatt SM, Machover K (1968) Prognostic factors in alcoholism. Psychia-tric Research Reports, 24, 22–43.
                    5. Giddens A (2004) Socjologia. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
                    6. Klingemann H (1991) The motivation for change from problem alcohol and heroin use. British Journal of Addiction, 86 (6), 727–744.
                    7. Labouvie E (1996) Maturing out of substance use: selection and self-correction. Journal of Drug Issues, 26 (2), 457–476.
                    • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:48
                      8. Bischof G, Rumpf HJ, Hapke U, Meyer C, John U (2003) Types of natural recovery from alcohol dependence: a cluster analytic approach. Addiction, 98 (12), 1737–1746.
                      9. Burman S (1997) The challenge of sobriety: natural recovery without treatment and self-help groups. Journal of Substance Abuse, 9, 41–61.

                      10. Granfield R, Cloud W (2001) Social context and “natural recovery”: the role of social capital in the resolution of drug-associated problems. Substance Use and Misuse, 36 (11), 1543–1570.
                      11. Russel M, Peirce RS, Chan AW, Wieczorek WF, Moscato BS, Nochajski TH (2001) Natu-ral recovery in a community-based sample of alcoholics: study design and descriptive data. Substance Use and Misuse, 36 (11), 1417–1441.
                      22

                      Potencjał samouzdrawiający osób doświadczających problemów z alkoholem
                      12. Rumpf HJ, Bischof G, Hapke U, Meyer C, John U (2000) Studies on natural recovery from alcohol dependence: sample selection bias by media solicitation? Addiction, 95 (5), 765–775.
                      13. Tucker JA, Vuchinich RE, Gladsjo JA (1994) Environmental events surrounding natural recovery from alcohol-related problems. Journal of Studies on Alcohol, 55 (4), 401–411.
                      14. King MP, Tucker JA (2000) Behavior Change Patterns and Strategies Distinguishing Mo-deration Drinking and Abstinence During the Natural Resolution of Alcohol Problems without Treatment. Psychology of Addictive Behaviors, 14, 1, 48–55.
                      15. Sobell LC, Sobell MB, Agrawal S (2002) Self-change and dual recoveries among individu-als with alcohol and tobacco problems: current knowledge and future directions. Alcoho-lism, Clinical and Experimental Research, 26 (12), 1936–1938.
                      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:53
                        16. Cunningham JA, Sobell LC, Sobell MB (1998) Awareness of self-change as a pathway to recovery for alcohol abusers: results from five different groups. Addictive Beha-viors, 23, 399–404.
                        17. Finfgeld DL (1998) Self-resolution of alcohol problems as a process of investing and re-investing in self. Perspectives in Psychiatric Care, 34 (3), 5–15.
                        18. Klingemann H (1992) Coping and maintenance strategies of spontaneous remitters from problem use of alcohol and heroin in Switzerland. International Journal of the Addictions, 27 (12), 1359–1388.
                        19. Walters GD (2000) Spontaneous remission from alcohol, tobacco, and other drug abuse: seeking quantitative answers to qualitative questions. American Journal of Drug and Alco-hol Abuse, 26 (3), 443–460.
                        20. Klingemann H (2001) Natural recovery from alcohol problems. W: Hether N, Peters TJ, Stockwell T (red.) International Handbook of Alcohol Dependence and Problems. Chiche¬ster: John Wiley & Sons Ltd, 649–662.
                        21. Światowa Organizacja Zdrowia (1997) Leksykon terminów. Alkohol i Narkotyki. Warsza¬wa: Instytut Psychiatrii i Neurologii.
                        22. Piątkowski W (2002) Zdrowie jako zjawisko społeczne. W: Barański J, Piątkowski W (red.) Zdrowie i choroba. Wybrane problemy socjologii medycyny. Wrocław: Oficyna Wydawni¬cza ATUT, Wrocławskie Wydawnictwo Oświatowe.
                        23. Sokołowska M (1980) Granice medycyny. Warszawa: Wiedza Powszechna.
                        • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 18:54
                          24. Humphreys K, Moos RH, Finney JW (1995) Two pathways out of drinking problems wi-thout professional treatment. Addictive Behaviors, 20 (4), 427–441.
                          25. Sobell LC, Sobell MB, Toneatto T, Leo GI (1993) What triggers the resolution of alco-hol problems without treatment. Alcoholism, Clinical and Experimental Research, 17 (2), 217–224.
                          26. Bischof G, Rumpf HJ, Meyer C, Hapke U, John U (2004) What triggers remission without formal help from alcohol dependence? Findings from the TACOS study. W: Resenqvist P, Blomqvist J, Koski-Jännes A, Öjesjö L (red.) Addiction and life course. NAD Publication 44, 85–102.
                          27. Bischof G, Rumpf HJ, Hapke U, Meyer C, John U (2000) Maintenance factors of recovery from alcohol dependence in treated and untreated individuals. Alcoholism, Clinical and Experimental Research, 24 (12), 1773–1777.
                          23

                          Justyna Żulewska
                          28. Sobell LC, Klingemann HK, Toneatto T, Sobell MB, Agrawal S, Leo GI (2001) Alcohol and drug abusers perceived reasons for self-change in Canada and Switzerland: computer assisted content analysis. Substance Use and Misuse, 36 (11), 1467–1500.
                          29. Copeland J (1995) A qualitative study of self-managed change in substance dependence among women. National Drug and Alcohol Research Centre, Technical Report Number 24.
                          30. Bischof G, Rumpf HJ, Hapke U, Meyer C, John U (2000) Gender differences in natural recovery from alcohol dependence. Journal of Studies on Alcohol, 61 (6), 783–786.
                          31. Cloud W, Granfield R (2004) A life course perspective on exiting addiction: the relevance of recovery capital in treatment. W: Resenqvist P, Blomqvist J, Koski-Jännes A, Öjesjö L (red.) Addiction and life course. NAD Publication 44, 185–202.
                          32. Klingemann H (1992) Gender-specific factors in natural recovery from heroin and alcohol use – a review of the literature. Paper presented at the 18th Annual Alcohol Epidemiology Symposium, Toronto, Canada.
                          Adres do korespondencji
                          Justyna Żulewska
                          Instytut Psychiatrii i Neurologii
                          Zakład Badań nad Alkoholizmem i Toksykomaniami
                          ul. Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa
                          tel. +48 (22) 45 82 779, e-mail: zulewska@ipin.edu.pl
                • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 17:25
                  janulodz napisał (czyt. zacytowal)::
                  > Justyna Żulewska, w temacie; "samowyleczeń alkoholikow", podaje
                  (cyt.):)
                  > Wzór używania alkoholu...
                  ________________________________________.
                  Janu... odpowiedz - prosze - na pytanie,
                  ktore wczesniej zadala Tobie juz Rauchen:
                  Dlaczego ja (alkoholik) mam znowu zaczac pic...!? :-((
                  A... ;-))
                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 18:00
                    aaugustw napisał:
                    Dlaczego ja (alkoholik) mam znowu zaczac pic...!? :-((

                    A skąd ja mogę wiedzieć? Pewnie ma nawrót. SW go opuściła?
                    Oj niedobrze.
                    August zaczyna kombinować jakby się tu napic. Niech idzie na mityng.


                    • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 19:07
                      janulodz napisał:
                      > August zaczyna kombinować jakby się tu napic. Niech idzie na
                      mityng.
                      _______________________________________________.
                      Sam teraz widzisz, Janu... jakie nam tu glupoty
                      przytoczyles, a ze teraz nie umiesz dac nam
                      odpowiedzi, wiec kombinujesz jak kon pod gorke !
                      A... ;-))
                      • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 20:20
                        Janu, my to chyba jakimis gwiazdami forum jestesmy, ty masz wiernego
                        fana pokore proroka ja fanke trzezwa supertrzezwa supersupertrzezwa,
                        co nie napiszaemy to Tobie sie jeden wkleja a mnie druga.

                        Moze by tak z adminem zagadc, niech stworzy taka opcje przy wpisie,
                        ze specjalna doklejka dla naszych fanow, jak myslisz?

                        Wybrac 10 stalych wpisow jakie nam serwuja i losowo z automatu
                        doklejac, dla nich mniejszy trud a efekt i tak bedzie ten sam.
                    • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 13:02
                      Znam ludzi ktorzy poszli tak daleko w duchowość ze konteplujac swoje
                      zycie nie korzystaja z zadnych dostepnych form
                      cywilizacji...uzaleznienie przestalo byc dla nich jakimkolwiek
                      problemem...problemem ktory straja sie rozwiazac jest jedynie ich
                      miejsce na tym swiecie...no powiedzmy szeroko pojete "powolanie"..

                      janu to ze korzystsasz z wielu form pomocy...ot chocby te
                      forum...ktore jest pewna forma "wsparcia"...czytanie o
                      uzaleznieniach...rozmowy z innymi alkoholikami...swiadczy tylko o
                      tym...ze nie poradziles sobie z problemem sam...
                      Wybrales sobie tylko samodzielnie drogi pomocowe...i drogi wsaprcia
                      z ktorych korzystasz...

                      Samowylecznie Ciebie nie dotyczy:-)
                      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 15:23
                        Przykro mi Elu, ale wyciagasz błędne wnioski.
                        NA FU jestem od dwóch i pół roku, a wyleczyłem sie z nałogu cztery i pół roku temu. Dopiero po dwóch latach, kiedy miałem dostęp do internetu zacząłem pisywać na tym forum i przekonywać zatwardziałych i konserwatywnych wyznawców jedynej słusznej metody, ze można wytrzeźwieć i wyjść z uzależnienia , tu podnoszę głos, abyś dobrze zrozumiała: BEZ POMOCY ZORGANIZOWANEGO I PROGRAMOWO MI NIEODPOWIADAJĄCEGO RUCHU AA, ORAZ PRZESTARZAŁYMI METODAMI PROWADZONEJ TERAPII.
                        I o to generalnie mi chodzi.
                        Samemu czytałem książki, miałem własne przemyslenia, potem za pomocą internetu dostęp do wielu materiałow i wreszcie to forum.
                        Jeżeli czytałaś ten artykuł to wiedz, ze spełniłem wiele kryteriów podanych przez jego autorkę, aby samodzielnie pokonać swoje uzależnienie
                        Teraz właściwie mógłbym się bez niego obejść, ale mam tu już wielu znajomych i nie boję się użyć tego terminy Przyjaciół, lubię sobie czasem popisać, dowartościowuję się w pewien sposób i mam nadzieję, że niektorymi uwagami pomagam innym.
                        • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 19:22
                          Dziwne byloby jakbys korzystał z metod ktore "odrzucasz"
                          ja tez nie pojde do miejsc w ktorych nie czuje sie dobrze...
                          Rozumiem tez ze skoro odrzucileś AA i terapię zrobiłeś to z
                          powdów "poznawczych"...tzn...poznales je dobrze stwierdziles ze nie
                          sa dla Ciebie i ruszyles w dalesz poszukiwania.taka postawa jest jak
                          najbardziej wskazana i zyciowa.
                          natomiast jesli odrzuciles cos tylko dlatego że "poczuleś bunt"i nie
                          zdobyles odpowiedniej o tym wiedzy...to juz inna para kaloszy:-)

                          Wyzdrowienie z alkoholizmu to jest napewno "proces"...czasem ktotszy
                          czasem dluzszy...ale proces...
                          Ja zaczelam ten proces w tym samym czasie co Ty widze...i tez po dwu
                          latach poczulam jakis "niedosyt" chęć poszukiwań...ale wiem ze
                          wynika to z mojego rozwoju osobistego...ktorym zastapilam "czas
                          chlania i destrukcji"...

                          Jezeli uwazasz ze wyzdrowiales w jednej chwili...to ja uwazam to za
                          totalne nieporozumienie...
                          W jednej chwili to ja zdecydowalam ze konczę z piciem...i dopiero
                          wtedy zaczela sie "jazda"

                          Jestem zwolenniczka wyboru "wlasnych" drog do trzezwosci
                          Nie krytykuje jesli ktos wybiera AA czy terapie..czy NLP...czy
                          zielnoswiatkowcow...czy akupunkture...zwyczajnie szkoda mi czasu:-)
                          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 20:43
                            Kilakrotniie rozmawiałem z terapeutą. Poznałem AA, byłem na kilku spotkaniach, potem czytałem broszury, portale internetowe. Napisałem to jasno i wyraźnie. Nie odpowiada mi ta konwencja. Przecież jezeli cos ci nie pasuje to tego nie robisz. Zdarzyło Ci sie wyjsc kiedyś z kina przed koncem filmu? Bo mnie tak. To jasne jak słońce. Nie potepiam AA. Uważam, że jest dla ludzi, ale nie dla wszystkich. Tysiące razy juz to powtarzałem.
                            Mój proces trzeźwienia trwał ok. dwóch tygodni. Tyle czasu regenerował się mój organizm. Potem mogłem już normalnie spać, nie budziłem się w srodku nocy zlany potem, nie miałem koszmarów, normalnie oddychałem, przestałem mieć kołatania serca, unormowało mi sie ciśnienie, przestałem mieć dreszcze i dygotania, byłem parę razy u lekarza, robiłem badania, brałem srodki wzmacniajace, witaminy i wyszedłem z tego. Szukałem pracy, spotkało mnie szereg tragicznych zdarzeń, zmarł mój ojciec, walczyłem o swój dom, i takie tam moje sprawy. Nie miałem czasu na pierdoły. WYSZEDŁEM Z TEGO.
                            I tak mi zostało. Nie mam ci nic wiecej do dodania. Widocznie kazdy ma inaczej.
                            Sama tak napisałaś.
                            • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 21:07
                              Po dwu tygodniach skoczyly Ci sie objawy odstawienia alkoholu...
                              To raczej norma a nie cudowne uzdrowienie...

                              U mnie bylo jednak inaczej bo powrotu do "rownowagi psychicznej"
                              i "duchowej" nigdy nie nazywalam "pie.."...
                              O ile cialo wrocilo do normy dosć szybko tak psychika i dusza
                              wymagaja odemnie dosć sporo koncetracji i uwagi...caly czas...

                              pozatym ja czerpie ogromna sile do zycia "pomagajac" innym...
                              I w AA tylko tyle robie pomagam innym...mowiąc o sobie...

                              tutaj tez tak spostrzegam swoja role...jak uznam ze jest to miejsce
                              nie dla mnie ( a schylam sie do tego coraz bardziej)...odejde ..bez
                              zalu i bez potrzeby zniechecania kogokolwiek to przebywania tutaj:-)
                              • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 21:19
                                Jakie cudowne uzdrowienie. Po prostu wytrzeźwiałem.
                                Ja postanowiłem nie pić. Mój organizm się zregenerował.
                                Przecież Ty też w pewnym momencie podjęłaś takie postanowienie.
                                Bez tego aktu woli nikt nie przerywa swojego uzależnienia. To każdy sam podejmuje tą decyzję. Potem oczywiście jest różnie. Ja miałem tak, jak opisałem.
                                Im dalej moj organizm regenerował sie fizyczniie tym głebiej byłem przekonany, ze niepicie jest fajne. Widocznie do tego dojrzałem.
                                I wybrałem swoją drogę. Trzymam sie jej, bo jest dla mnie własciwa. Nie piję.
                                • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 12.09.07, 22:41
                                  w ogole nie rozumiem jednego zarzutu- ze ktos korzystal z ksiazek,
                                  ze uznaje pewne metody terapii albo korzystal z rozwiazan jakich
                                  korzysta AA.
                                  takie jakby pretensje- dlaczego skoro korzystales z 5 rozwiazan AA
                                  to nie skorzystales z kolejnych pieciu?
                                  Albo- dlaczego w ogole korzystales z pieciu rozwiazan AA?


                                  Chcialbym zauwazyc, ze AA nie wymyslilo prochu, w swoim programie
                                  pokazuje wiele rzeczy oczywistych, slusznych, fundamentalnych wrecz.
                                  Tylko czy swiadczy to o wyjatkowowosci AA? Wlasnie przeciez nie.

                                  To takie pretensje, ze jak ktos nie zabija i jakos dziwnie sie
                                  sklada, ze Biblia mowi nie zabijaj, to dlaczego nie jest
                                  chrzescijaninem.
                                  • e4ska Szkodliwa mitologia - komu służy? 12.09.07, 23:18
                                    Według Eli Janu nie dał rady:
                                    chocby te
                                    forum...ktore jest pewna forma "wsparcia"...czytanie o
                                    uzaleznieniach...rozmowy z innymi alkoholikami...swiadczy tylko o
                                    tym...ze nie poradziles sobie z problemem sam...
                                    Wybrales sobie tylko samodzielnie drogi pomocowe...i drogi wsaprcia
                                    z ktorych korzystasz...

                                    Błąd Eli jest fundamentalny - podstawowy - oczywisty. Otóż zgodnie z doktryną
                                    wyramowiczów i bliskich kręgów alkoholik

                                    1. musi mieć grupę wsparcia.
                                    moje spostrzeżenie - nie musi mieć żadnej grupy wsparcia. Powiem więcej - grupa
                                    wsparcia jest w trzeźwieniu szkodliwa. Szkodliwa dla osób, które swoje dramaty
                                    czy radości chcą przeżywać tylko w kręgu najbliższych osób - albo jak w moim
                                    przypadku: mocować sie sam na sam - rodzina może podziwiać efekt albo raczej, co
                                    mi sie udało - nawet nie podejrzewać, że wiąże sie z trzeźwieniem jakikolwiek
                                    wysiłek.
                                    Bez podpowiedzi. Bez sugestii jakichkolwiek. Naturalnie.

                                    Tak wychodzą z nałogu tysiące - tak wychodziły i będą wychodzić.

                                    2. Trzeba mieć wiedzę o alkoholizmie, żeby nie pić.

                                    Nie trzeba, tym bardziej, że nie ma żadnej wiedzy. Jest trochę teoryjek
                                    banalnych i to wszystko. Ja też poszłam do terapeuty, bo myślałam, że oni tam
                                    "leczą", że przynajmniej coś wiedzą. Oni nie wiedzą nic. Kupka bredni. I
                                    oczywistych spostrzeżeń.

                                    3. Samodzielni czytają literaturę fachową, gdyż jest im to niezbędne do
                                    zachowania trzeźwości.
                                    Nie. W moim przypadku czytanie o terapiach i mityngach zaspokaja moją ciekawość
                                    poznawczą. Dziwi mnie, dlaczego ludzie łapią sie na takie lepy. Jacy są, żeby to
                                    zaakceptować. Decydować sie na dobrowolną niewolę odwyków, terapii, mityngów.

                                    4. Alkoholik potrzebuje rozmowy z drugim alkoholikiem.
                                    Nieprawda. Z drugim człowiekiem. Tutaj rozmawiają nie tylko alkoholicy. Z
                                    niektórymi forumowymi alkoholikami nie da sie w ogóle pogadać.

                                    5. Alkoholik potrzebuje do końca swego życia ględzić publicznie o swoim
                                    alkoholizmie.

                                    Bardzo niewielki procent alkoholików odczuwa taką potrzebę. Ja nie odczuwam - w
                                    ogóle o tym nie gadam. Oczywiście, jeśli w towarzystwie rozmowa schodzi na tory
                                    picia alkoholu, mówię nie więcej niż inni.

                                    Czemu tutaj się pisuje? Jak na kazdym innym forum - są stali i mniej stali
                                    bywalcy. Przywiązujemy się do miejsca i do ludzi. Początek pisania miałam na WP
                                    - dawałam zjadliwe komenta polityczno-społeczne - i fajnie mi tam było. Ale
                                    potem na takich witrynach zrobiło się za gęsto. Trzeba było poszukać nisz. I tak
                                    padło na pijackie pisanie.

                                    Zadanie moje - protestować przeciw kłamstwom, jakoby samodzielne trzeźwienie nie
                                    było możliwe. Jest nie tylko możliwe, ale bardzo przyjemne, skuteczne - nie
                                    zabiera czasu, nie kolczykuje, nie zakłada obroży i nic nie kosztuje. Nie grozi
                                    dezintegracją osobowości, nie ogłupia, nie tłamsi.

                                    Jest fajne.
                                    • addicted11 Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 03:07
                                      Nie zgadzam sie z Eska w dwoch kwestiach.

                                      1.Alkoholik potrzebuje/ nie grupy wsparcia.
                                      wg.Eski nie- wg. mnie tak, pod warunkiem, ze jest to grupa wsparcia
                                      a nie grupa kopania w dupe i dowalania.
                                      Nie nazwalbym wsparciem zachowan typu pytanie po ile Gines,
                                      przepowiadaniem smierci albo wysmiewaniem. Ale rozumiem, ze
                                      niektorzy w imie chorej ideologii "jak mnie poniza to mi pomoga"
                                      takie reguly kupuja.
                                      2. rozmowa z drugim alkoholikiem- wg mnie moze byc owocna, rozmowa z
                                      uzaleznionym- alkoholikiem, narkomanem, ale na zasadach braterskich
                                      a nie nauczyciel- uczen. Tylko inny uzalezniony moze zrozumiec moc
                                      nalogu, jego podstepnosc i sile ( to takie slogany z podrecznika).
                                      Na pewno nie jest zrozumieniem mowienie o promocji Ginesa, zyczenie
                                      smierci i wysmiewanie. To swiadczy wg mnie wlasnie o niezrozumieniu
                                      nalogu- rzeczy nieracjonalnej i silniejszej od czlowieka ( gdyby nie
                                      byla silniejsza nikt by sie nie wpierniczyl w nalog).



                                    • tenjaras Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 10:12
                                      bardzo fajnie Eska, że wskazujesz szkodliwą autodestrukcję,
                                      alkoholicy rzeczywiście przez pewien okres czasu nie potrafią się
                                      jeszcze wyzwolić z tzw. "pijanego myślenia", nawet jeśli szkody
                                      fizyczne już przeminęły, a abstynencja jest znaczna

                                      do wyzwolenia potrzeba kilka prostych, duchowych narzędzi

                                      ad1.
                                      człowiek jest zwierzęciem stadnym

                                      ad2.
                                      warto wiedzieć jakie błędy się popełniało, by zbyt często ich nie
                                      powtarzać

                                      ad3.
                                      warto poznawać mądrość ludzką, by samemu kształcić swoją

                                      ad4.
                                      dobrze jest mieć przyjaciela, z którym pogada się o sprawach, o
                                      których nie gada się ze wszystkimi

                                      ad5.
                                      człowiek, który popełnił błąd w swoim życiu, przeżył jakiś upadek i
                                      poprawił się, może pokazać innemu, że jest nadzieja, że nie jest
                                      odosobniony w swoich troskach i może sobie poradzić, jesli zechce
                                    • ela_102 Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 10:47
                                      eska...moj bład jest fundamentalny...w twojej ocenie:-)
                                      Ludzie trzezwiejacy...innym ludziom...daja prawo do wlasnych
                                      przekonań:-)
                                      nie nazywaja ich bledami lecz innymi pogladami...
                                      ty masz swoje zapewne..i to jest bardzo dobre zjawisko:-)

                                      z tymze twoje poglady w mojej ocenie przeszkadzaj Ci zyc :-)
                                    • hepik1 Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 16:02
                                      "Alkoholik potrzebuje do końca swego życia ględzić publicznie o swoim
                                      alkoholizmie.

                                      Bardzo niewielki procent alkoholików odczuwa taką potrzebę. Ja nie odczuwam - w
                                      ogóle o tym nie gadam. "

                                      I stąd te tysiące postów na dwóch forach ...
                                      Trza było niszę wśród cyklistów sobie znaleźć ;))
                                      • tranzyt80 Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 21:34
                                        hepik1 napisał:
                                        > I stąd te tysiące(eski-dop.moj) postów na dwóch forach ...
                                        > Trza było niszę wśród cyklistów sobie znaleźć ;))

                                        -Dostrzegasz,ze twoja kondycja w pogoni za postami eski nabiera
                                        wyrazistych ksztaltow pochodnej jakis fobii?
                                        Robiac w ten sposob,umyslem,udowadniasz tylko jak bardzo jestes
                                        wiezniem wlasnego alkoholizmu.Zlosliwe dogryzanki sa oznaka
                                        alkoholizmu?Czyz nie tak uczycie...
                                        • aaugustw Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 13.09.07, 21:40
                                          tranzyt80 napisał:
                                          Zlosliwe dogryzanki sa oznaka alkoholizmu?
                                          _________________________________________.
                                          Albo milosci...! - zazdrosniku stary! ;-))
                                          (kto sie lubi, ten...!).
                                          A...

                                      • e4ska Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 14.09.07, 00:01
                                        Hepiku, a jak tam twoje forum "Alkoholizm hepiczy los"? Co to - już teraz ludzie
                                        muszą się logować - taki tłok? Ciekawe co w hepiczych losach słychać? - zapewne
                                        od szmat i ścierek dotarłeś do odkurzaczy piorących - taki wszystko wessie.
                                        Wszystko połknie. I wszystko strawi. A potem z niego ...wyłazi. To i owo.

                                        Tranzycie:)))
                                        Hepik przejął się zbytnio domowymi porządkami, maluje, wody leje, ogródki
                                        przekopuje... tak to jest, jak pantoflarz przestanie pić. Nie może kąsać tej
                                        rączki, co go wydała terapeutom, więc próbuje kąsać inne kobiety.

                                        Zwyczajne - zemsty przeniesienie:)
                                        • janulodz Re: Szkodliwa mitologia - komu służy? 14.09.07, 01:38
                                          A kto to ten Hepik?. Znałem kiedyś faceta o takim nicku. Nawet fajnie kiedyś pisał.
                                          Tylko, że ten dosrywacz w niczym go nie przypomina.

                                          To nie może być ten sam. Może to ta podróba, co tu kiedyś była?
                                • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 10:38
                                  Nie pije...to dla mnie za malo:-)
                                  ja nie piję ...robię porządek w tych obszarach ktore spowodowaly
                                  moje radzenie sobie z zyciem poprzez alkohol...patrzę w przyszlość
                                  pod katem tego jakim chce byc czlowiekiem...i w ten wlasnie sposob
                                  dążę do trzeżwosci...bo jest ona w moim zasięgu.

                                  Natomiast skoro Ty twierdzisz ze wytrzeżwiałes...to pewnie tak jest:-
                                  )
                                  Nie zalezy mi na twojej trzeżwosci lecz na wlasnej...a pojmuje ja
                                  zupelnie inaczej od Ciebie :-)
                                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 14:03
                                    Domyslam się Elu, ze to do mnie.
                                    Wiem już po Twoich wpisach czym sie różnimy.
                                    Ty patrzysz w przyszłość, a ja ją sobie tworzę. Dniem dzisiejszym. Kiedyś była mi obojętna.
                                    Poza tym ja jestem trzeźwy i nie uważam, że muszę już do niej dążyć. Ja się nie zagłębiam w metafizyczny sens istnienia, doskonalenie duchowe kojarzy mi się z kontempacją religiją i z pomarszczonym mnichem, lub siwiuteńkim zasuszonym pustelnikiem odżywiającym się korzonkami.
                                    Wolę się doskonalić w bardziej przyziemnych dziedzinach, jak choćby w grafice komputerowej, czy NLP, bo mi się ta dziedzina spodobała ostatnio.
                                    Nie mogę powiedzieć, że nie zależy mi na Twojej trzeźwości, bo traktuję to forum jako pomoc osobom po alkoholowych przejściach i każde zapicie jego uczestników przyjmuję jak osobistą porażkę. Po to tu piszę, zeby dzielić się swoim doświadczeniem i pomagać innym.


                                    • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 17:33



                                      Janu...różni nas znacznie więcej:-) od płci począwszy a na pogladach
                                      skończywszy...
                                      łączy nas alkoholizm...lub bardziej to ze popadliśmy w niego:-)
                                      To ze oboje nie pijemy...i na tym sie kończy:-)

                                      To co robimy teraz...czyli sposob w jaki zyjemy...nie ma cech
                                      wspólnych...
                                      Podoba mi sie ze starasz sie pomagac innym...ale czy potrafisz to
                                      robic? czasami nieumiejetne pomaganie moze odniesć skutek wrecz
                                      odrowtny:-)

                                      Mnie w sumie na poczatku "przeraziles"...swoją
                                      napastliwoscią...ktora pomimo ze ma jakies tam swoje "uzasadnienie"
                                      zawsze jednak pozostaje napastliwoscią...

                                      To jest tak...gdy bywam "wsciekla" i zachowuje sie "wsciekle"...wiem
                                      o tym ze tak mam...nie pisze ze jestem "wsciekla" przez pania
                                      XYZ...tylko ze cos takiego ma miejsce w tej chwili...

                                      Ja w kazdym badz razie nie szukam pomocy u takich ludzi...
                                      Z takimi mi sie tylko niezle piło...

                                      Nie bede pisac o swoich zajeciach zyciowych...(mam ich znacznie
                                      wiecej niż Ty)...z prostego powodu...wiem ze nalezysz do
                                      tych "pomagajacych inaczej"...i jestes zdolny wykpic mnie z calym
                                      moim zyciem :-)...powiedz czy mozna polegac na kims takim...i prosic
                                      go o pomoc?
                                      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 17:52
                                        Między nami jest jeszcze jedna różnica o której nawet nie wiesz.
                                        Ty z tego swojego alkoholowego piekła nigdy nie wyjdziesz.
                                        Wpadłaś w pułapkę błędnego koła.
                                        Będziesz tak się w nim kręcić ( w Twoim pojęciu doskonalić, trzeźwieć, uduchawiać) dążąc do nieistniejącego celu cały czas się od niego oddalając i tracąc kontakt z rzeczywistością.
                                        Szkoda.
                                        • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 18:14


                                          Widzę ze nie tylko "cudotwórcą" ale i PROROKIEM nawet jesteś...
                                          Przypominam o dwu slowach dla ciebie...narcyzm i despotyzm :-)
                                          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 19:58
                                            Wiem elu, że mi nie odpowiesz, bo to przerasta Twoje możliwości, ale w imię czego cały czas powtarzasz, że szanujesz czyjeś poglądy, a usiłujesz narzucić swoje. I po co te prowokacje. Zaczepiłas mnie pierwsza, jesteś agresywna i złośliwa, obrzucasz mnie epitetami i ciągniesz w nieskończonośc te swoje wywody.
                                            Może to Ty jesteś trzeźwa inaczej. Skad pewność, że Twoja trzeźwość jest trzeźwiejsza od mojej. Bo cały czas się licytujesz. Recytujesz te swoje programowe formułki oceniasz mnie i krytykujesz. Nie pomyliło Ci sie coś?
                                            Czujesz jakieś powołanie, albo ktoś Cie upoważnił?
                                            Tak wszyscy mają po terapii i AA ?
                                            To ja jestem szczesliwy, ze mnie to omineło.

                                            PS
                                            Próbowałem , ale przeciągnełas strunę.
                                            Sorry
                                            • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:26


                                              janu ciesz się więc swoim szczęsciem...poczytaj swoje posty ...z
                                              uwagą...pisząc do innych ciagle piszesz o sobie...
                                              To co Cie w ludziach tak wkurza..to ty sam :-)dowiedzialbys sie o
                                              tym na terapii...gdybys ja zrobil...

                                              Nie mozemy rozmawiac jak rowny z rownym...z tego prostego powodu ze
                                              masz za malo "narzedzi" a nie masz ich bo je odrzuciles:-)

                                              jaesli chodzi o mnie nie jestes mi potrzebny do
                                              czegokolowiek...wyluzuj z tym żalem :-)
                                              • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:35
                                                ela_102 napisała:


                                                > To co Cie w ludziach tak wkurza..to ty sam

                                                To dopiero jest terapeutyczny bełkot!
                                                A na jakiej podstawie wyciągnęłaś takie wnioski? Mnie zawsze się wydawało, ze
                                                Janu wkurza głupota, bezmyślność. No i czasami wkurza się, gdy ktoś coś
                                                deklaruje i nie dotrzymuje słowa.

                                                >
                                                > Nie mozemy rozmawiac jak rowny z rownym...z tego prostego powodu ze
                                                > masz za malo "narzedzi" a nie masz ich bo je odrzuciles:-)

                                                Oto poczucie wyższości osoby terapeutyzowanej. Ci, którzy nie przeszli terapii
                                                są gorsi. Nawet jeśli jej nie potrzebowali. Co za bzdury!!!
                                                • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:39


                                                  Nie sa gorsi...
                                                  To tak jakby ktos znal jezyk chinski...i staral sie nim porozumiec z
                                                  polakiem ktory nie zna tego jezyka...

                                                  czy ktos tutaj jest gorszy? czy poprostu nie zna chinskiego?
                                                  • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:46
                                                    ela_102 napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie sa gorsi...

                                                    Elu, napisałaś:"Nie mozemy rozmawiac jak rowny z rownym.." , a nie że jesteście
                                                    inni. Jak nie jesteście równi, to ktoś jest gorszy. Ponieważ z Twego postu
                                                    przebijał ton wyższości, założyłam, że to Janu jest "gorszy".

                                                    > To tak jakby ktos znal jezyk chinski...i staral sie nim porozumiec z
                                                    > polakiem ktory nie zna tego jezyka...
                                                    >
                                                    > czy ktos tutaj jest gorszy? czy poprostu nie zna chinskiego?

                                                    A nie przywiązujesz aż tak dużej wagi do - poznanego przez Ciebie - języka
                                                    terapeutycznego, że zapomniałaś myśleć samodzielnie, po swojemu, swoim językiem?
                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:03
                                                    Robisz takie zalozenia jakie chcesz...
                                                    Kazdy kto zrobil terapie ..zrobil cos wiecej niz ten co jej nie
                                                    zrobil...to oczywiste..
                                                    tak samo jak to ze jak Janek zrobil "prawko" a ja nie..to on nabył
                                                    wieksza umiejetność ...czy jak zrobil kurs informatyczny a ja
                                                    nie...to on w kwestii informatyki wie wiecej odemnie...

                                                    to takie oczywiste ze az dziw bierze ze musze to tlumaczyc tak
                                                    madrym ludziom...

                                                    ja dzieki terapii odzyskalam zdolnosć samodzielnego myslenia...jak i
                                                    nabylam wlasciwej pewnosci siebie...i wiem ze nikogo nie traktuję
                                                    z "gory"...wiem tylko z kim moja rozmowa jest mozliwa a z kim nie...

                                                    i wlasciwe zastanawiam sie po co? ja Ci to pisze ;-)
                                                  • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:11
                                                    ela_102 napisała:

                                                    > Robisz takie zalozenia jakie chcesz...
                                                    > Kazdy kto zrobil terapie ..zrobil cos wiecej niz ten co jej nie
                                                    > zrobil...to oczywiste..

                                                    Znowu bzdura. Ten kto nie "zrobił terapii" być może wykonał znacznie większą
                                                    pracę - tylko sam, z pomocą przyjeciół, bliskich, książek - różnie. Czemu
                                                    zakładasz, że "zrobił mniej"? Zrobił coś innego.

                                                    > tak samo jak to ze jak Janek zrobil "prawko" a ja nie..to on nabył
                                                    > wieksza umiejetność ...czy jak zrobil kurs informatyczny a ja
                                                    > nie...to on w kwestii informatyki wie wiecej odemnie...

                                                    Nigdy nie mierzyłam wiedzy (np.informatycznej") czy umiejętności ukończeniem
                                                    szkół, kursów etc. Naprawdę nie znasz przypadków, gdy ktoś bez "papierka" ma
                                                    znacznie większą wiedzę od tego, kto ma ukończony kurs/kierunek etc? Ja znam.
                                                    >
                                                    > to takie oczywiste ze az dziw bierze ze musze to tlumaczyc tak
                                                    > madrym ludziom...
                                                    >

                                                    Jak widzisz nie dla wszystkich jest to tak oczywiste.

                                                    > ja dzieki terapii odzyskalam zdolnosć samodzielnego myslenia...
                                                    Mam wrażenie, że wręcz odwrotnie. Ale nie wiem, jak było z Tobą przed terapią.

                                                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:16
                                                    magtomal napisała:

                                                    > ela_102 napisała:
                                                    > > Kazdy kto zrobil terapie ..zrobil cos wiecej niz ten co jej nie
                                                    > > zrobil...to oczywiste..
                                                    >
                                                    > Znowu bzdura...
                                                    ________________________________________________________.
                                                    Magtomal, chyba nie myslisz, ze mozesz konkurowac, np. z
                                                    baletnica, czy lekarzem, albo z tym kto wyzsze studia skonczyl.#
                                                    To dot. takze terapii...!
                                                    Pogodz sie z tym, czym jestes, a sie wyzwolisz...! ;-))
                                                    A... ;-))
                                                  • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 22:42
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Magtomal, chyba nie myslisz, ze mozesz konkurowac, np. z
                                                    > baletnica, czy lekarzem, albo z tym kto wyzsze studia skonczyl.#
                                                    > To dot. takze terapii...!

                                                    Dowcip polega na tym, że skończyłam studia (niezłe) i dwa rodzaje studiów
                                                    podyplomowych. I nie czuję się przez to lepsza od tych, którzy studiów nie maja.
                                                    Czyżby odezwały się (znów!) jakieś kompleksy, Auguście?
                                                    Odbyłam też terapię dla współuzależnionych. Ale nie myślę schematami; po prostu
                                                    MYŚLĘ. I nie uważam się (jak Ela) za lepszą od tych, którzy takiej terapii nie
                                                    podjęli - wręcz przeciwnie: cenię Żony alkoholików, które doszły do tego co ja
                                                    SAME. Były silniejsze ode mnie? Mądrzejsze? Nie wiem. Na pewno nie były gorsze!
                                                    I - Elu - pewna jestem, że mogłabym z nimi rozmawiać i nie budowałabym barier
                                                    jak Ty to robisz, pisząc, że Ty - terapeutyzowana - mówisz innym językiem niż
                                                    nieterapeutyzowany Janu.

                                                    > Pogodz sie z tym, czym jestes, a sie wyzwolisz...! ;-))
                                                    > A... ;-)

                                                    A Ty Auguście, kiedy wreszcie pogodzisz się z tym, że jesteś forumowym głupkiem?
                                                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 23:09
                                                    magtomal napisała:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > Magtomal, chyba nie myslisz, ze mozesz konkurowac, np. z
                                                    > > baletnica, czy lekarzem, albo z tym kto wyzsze studia skonczyl.#

                                                    > Dowcip polega na tym, że skończyłam studia...
                                                    - - - - - - -
                                                    Magtomal, ja nie twierdze, ze Ty nie skonczylas ich. Ja pisalem, ze
                                                    nie mozesz sie porownywac z kims, kto ukonczyl wyzsze studia...!
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 23:15
                                                    Magtomal napisala:
                                                    > A Ty Auguście, kiedy wreszcie pogodzisz się z tym, że jesteś
                                                    forumowym głupkiem?
                                                    ______________________________________________________________.
                                                    Od samego poczatku wejscia na to FU wiedzialem o tym... -
                                                    Magtomal...! I dobrze sie tutaj czuje wsrod swoich...! ;-))
                                                    Dobranoc:
                                                    A... ;-))
                                                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 01:06
                                                    Magtomal napisala:
                                                    A Ty Auguście, kiedy wreszcie pogodzisz się z tym, że jesteś
                                                    forumowym głupkiem?

                                                    august odpowiedział:
                                                    Od samego poczatku wejscia na to FU wiedzialem o tym... -
                                                    Magtomal...! I dobrze sie tutaj czuje wsrod swoich...! ;-))

                                                    Bez wątpienia Auguście. Masz tu kilku swoich.
                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 17:59
                                                    zazanaczam ze zaczynam żartem...bo sposob rozumienia tego co pisze o
                                                    wielu osób zaskakuje mnie coraz bardziej..

                                                    dlaczego uwazasz ze skonczenie przez ciebie studiów to dowcip?
                                                    a powaznie...
                                                    Gdybys skonczyla np.studia medyczne...i pracowala jako "laryngolog"
                                                    a w przychodni w ktorej pracujesz zatrudnili by "oszusta" ktory
                                                    kupił sobie dyplom ukonczenia takich samych studiow...nie wyczułabyś
                                                    po rozmowie z nim w temacie ze "coś jest nie tak"?

                                                    A jezeli byś wyczula ...to byloby oznaką wyzszości...czy zwyklej
                                                    wiedzy...i porówniania jej ;-)
                                                    Od nikogo nie czuje sie ani lepsza ..ani gorsza...i o tym wiem
                                                    napewno...
                                                    daje ci jednak prawo do wlasnych sądów...niemniej jednak tak jak
                                                    kazdy czlowiek mozesz sie mylić:-)

                                                    Mam wielkie grono osob...ktore wiedza jaka jestem...Ty do nich nie
                                                    nalezysz:-)sama o sobie tez wiem sporo...natomiast o tobie...nie
                                                    wiem nic...i nie napisze jaka moim zdaniem jestes...bo to nie moja
                                                    sprawa:-)


                                                  • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:34
                                                    ela_102 napisała:

                                                    Ale Ty Elu, nie skończyłaś psychologii, tylko przeszłaś terapię, a piszesz, że
                                                    "masz narzędzia", których nie maja inni. Zachowujesz się jak laryngolog-oszust,
                                                    o którym sama piszesz...


                                                    > daje ci jednak prawo do wlasnych sądów...

                                                    Dziękuję Ci. Jestem Ci zobowiązana, choć nawet, gdybyś nie dała mi tego prawa, i
                                                    tak sama bym je sobie przyznała.

                                                    niemniej jednak tak jak
                                                    > kazdy czlowiek mozesz sie mylić:-)

                                                    To oczywiste.

                                                    >
                                                    > Mam wielkie grono osob...ktore wiedza jaka jestem...Ty do nich nie
                                                    > nalezysz:-)sama o sobie tez wiem sporo...natomiast o tobie...nie
                                                    > wiem nic...i nie napisze jaka moim zdaniem jestes...bo to nie moja
                                                    > sprawa:-)
                                                    >
                                                    >
                                                    I znów niejasne zakończenie. Piszesz oczywistości. Po co?
                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:43

                                                    Tego nie wiesz czy nie skonczylam psychologi...

                                                    Pisze oczywistość bo tyle je odczytujesz wlasciwie:-)
                                                    Po to..aby byc zrozumianą:-)
                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:17


                                                    zwykla naditerpretacja moich slow...

                                                    no i masa Twoich jak piszesz "wrazen"...a one sa tylko twoje:-)
                                                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:54
                                                    Ela napisała:
                                                    pozatym ja czerpie ogromna sile do zycia "pomagajac" innym...
                                                    I w AA tylko tyle robie pomagam innym...mowiąc o sobie...

                                                    Ela napisała:
                                                    janu ciesz się więc swoim szczęsciem...poczytaj swoje posty ...z
                                                    uwagą...pisząc do innych ciagle piszesz o sobie...

                                                    To jest ta Twoja chińszyzna Elu?
                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:12


                                                    1. piszac o sobie...mam na mysli ze pokazuje droge ktora
                                                    doprowadzila mnie do jakiegos miejsca w zyciu...i nie narzucam nic
                                                    nikomu..

                                                    2.wyrawane zdanie z kontekstu..traci sens zamierzonej wypowiedzi...
                                                    ...chodzilo tutaj o mechanizm "piszac o innych "zle" piszesz o
                                                    sobie"...bo sam posiadasz takie cechy ..ktore wyrzucacsz innym...

                                                    dwa watki z roznych bajek...

                                                    ale rozumiem ze to moze byc dla ciebie Chińszczyzna...zwlaszca ze
                                                    sam to zagmatwales:-)nie wiem po co :-)
                                                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 00:55
                                                    Nie ze mną te numery ela_102.
                                                    Nie wyrwałem żadnego zdania z kontekstu. Wkleiłem bez zmian. I nic więcej tam nie było.
                                                    W prawie każdym poscie zarzucasz mi to co sama przed chwilą ogłosiłaś.
                                                    (vide moja pierwsza odpowiedź na Twój histeryczny post do mnie)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=68358856&a=68700317
                                                    Nie napisałaś wczesniej tego co w kolejnym poscie dołożyłaś.
                                                    Kolejny chybiony zarzut.
                                                    Nie manipuluj, bo to nieładnie i jakoś nie pasuje do Twoich deklaracji o czystych intencjach.
                                                    Hasła o kotle i garnku, jak najbardziej na miejscu.
                                                    Przypuszczasz wściekłe ataki z miną świętej meczennicy.
                                                    Po co?
                                                    Bo nie wszyscy muszą tak, jak ty?
                                                    Cudacznie brzmi Twoje stwierdzenie, że jesteś lepsza, bo byłaś na terapii.
                                                    Byłas, bo musiałaś. Liczy się efekt, nie metoda.
                                                    Ile ludzi było i pije. I ponoć dostali narzędzia.
                                                    Poza tym jakoś tak dziwnie fałszywie brzmi Twoje zdanie:
                                                    piszac o sobie...mam na mysli ze pokazuje droge ktora doprowadzila mnie do jakiegos miejsca w zyciu...i nie narzucam nic
                                                    nikomu..
                                                    Na pewno?
                                                    Mnie sie wydaje, ze narzucasz cały czas.
                                                    Przypominam przy okazji, że wątek dotyczy naukowego referatu dotyczacego badań nad zjawiskiem samowyleczenia.
                                                    I w tym temacie oczekuję wypowiedzi, jako, że ten watek założyłem.
                                                    Pozwalam zmienić konwencję i nie pisać o sobie cokolwiek masz na myśli.





                                                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:06
                                                    janu ..milej reszty życia :-)
                                                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:13
                                                    janulodz napisał:
                                                    > To jest ta Twoja chińszyzna Elu?
                                                    _________________________________.
                                                    Tak to nazywasz, bo nic nie kumasz.
                                                    (to dotyczy takze Magtomal...!).
                                                    A...
                                                • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:08
                                                  magtomal napisała:

                                                  > ela_102 napisała:
                                                  > > To co Cie w ludziach tak wkurza..to ty sam

                                                  > A na jakiej podstawie wyciągnęłaś takie wnioski? Mnie zawsze się
                                                  wydawało, ze Janu wkurza głupota, bezmyślność.
                                                  _____________________________________________.
                                                  No i masz odpowiedz Magtomal, bo to on sam...!
                                                  (Ciebie tez to dotyczy, skoro tak piszesz..!).
                                                  A... ;-))
                                                • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 21:10
                                                  ela_102 napisała:
                                                  Oto poczucie wyższości osoby terapeutyzowanej. Ci, którzy nie
                                                  przeszli terapii są gorsi. Nawet jeśli jej nie potrzebowali.
                                                  Co za bzdury!!!
                                                  ___________________________________________________________.
                                                  Znasz takich tutaj na tym FU...!?
                                                  Widzisz teraz jakie bzdury piszesz...!?
                                                  A... ;-))
                                      • e4ska Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 18:01
                                        ela_102 napisała:
                                        czasami nieumiejetne pomaganie moze odniesć skutek wrecz
                                        > odrowtny:-)

                                        niestety, i to robi sie na mityngach - nie pije już alkoholik, idzie na mityng i
                                        zaczyna pić - na całego.

                                        Ot, znajdź sobie świeżutki wpis zony alkoholika, który brzmi:
                                        "Wysłałam go kiedys na spotkania aa, ale przyszedł z usmiechem na
                                        ustach i stwierdził, ze w porównaniu z innymi na spotkaniu, to ona
                                        ma jeszcze daleka droge do alkoholizmu... i ze jest madrzejszy od
                                        pani psycholog, która podobno tez podpija, wiec nie ma u niego
                                        autorytetu..."

                                        Takich wpisów na forach jest mnóstwo. A z obserwacji - na pewno sama znasz co
                                        najmniej kilkunastu pijaków, którym odwyki, terapie i mityngi stały sie
                                        przysłowiowym gwoździem do trumny.

                                        to, że ty chcesz komu pomagać, to jeszcze nic nie znaczy. Samookłamywanie
                                        -poczucie służby wypełnianej wobec nieszczęśliwych - tobie jest potrzebne, a nie
                                        innym. Tych, którym możesz pomóc, jest niewielu. Jaras, august, ty - nie umiecie
                                        żyć bez "pomagania". Jak kto napisze czy powie, że jemu mityng czy terapie
                                        zbędne, to jest straszne zdziwienie. A jednak są oficjalnie przeprowadzane
                                        badania, tutaj przytoczone - i co masz do powiedzenia w temacie?

                                        Ja osobiście nic nie widzę atrakcyjnego w paleniu świeczek i gadaniu, jak to
                                        było, kiedy sie piło - okropnie niedobrze. Czemu piliście, jak tak źle wam
                                        gorzała robiła? Przecie to lubiłaś, co, Ela? Jakby ci dobrze nie było z piciem,
                                        to byś nie piła - jasne.

                                        I te opowieści w kółko, te doskonalenia psu na budę niezdatne - szkoda czasu.
                                        Jedno życie - i żeby marnować je na gadanie o flaszkach własnych, cudzych i
                                        jakiejś tam sile nieczystej... bo takim świętym to chyba sam rogal z kopytkiem
                                        polewał...

                                        Ja tam sobie sama nalewałam i z gwinta nieźle ciągnęłam - to i sama przestałam.
                                        Ale co wypiłam, to mi nikt nie zabierze:)))
                                        • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 18:18
                                          A komu i do czego potrzebne jest twoje tutaj klikanie?
                                          mam wrezenie ze tylko Tobie :-)

                                          czytaj to co napisalas bo mi szkoda czasu :-)tak jak tobie na AA...
                                          wiec powinnas mnie zrozumiec ;-)
                                          • e4ska Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 18:57
                                            klikanie moje nie mniej potrzebne niż twoje. Jakbyś tylko ty pisała, to biedne
                                            pijaki uwierzyłyby, że droga trzeźwienia wiedzie tylko przez terapię i AA. Co
                                            mogłoby im bardzo zaszkodzić - niektórym przynajmniej - takim jak ja.

                                            Żeby jednak nie zbaczac z tematu - co powiesz na ten wpis, juz cytowany wczesniej:
                                            ""Wysłałam go kiedys na spotkania aa, ale przyszedł z usmiechem na
                                            ustach i stwierdził, ze w porównaniu z innymi na spotkaniu, to ona
                                            ma jeszcze daleka droge do alkoholizmu... i ze jest madrzejszy od
                                            pani psycholog, która podobno tez podpija, wiec nie ma u niego
                                            autorytetu..."
                                            ciekawi mnie twoje zdanie - jak to godzić z pomocą? Gadasz pijakowi o sobie, a
                                            ten przychodzi do domu i stwierdza, że on pił będzie, bo jeszcze tak daleko jak
                                            Ela - nie zaszedł.

                                            No to jak - pomagasz czy może szkodzisz?
                                            • tenjaras Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:14
                                              wtrynie sie tutaj

                                              Eska, ten który wrócił do picia po spotkaniu AA zrobił mniej więcej
                                              to samo co Ty swojemu mężowi pokazując jakichś pijaków i pocieszając
                                              siebie, że tak jeszcze nie masz i że się uratowałaś, bo sama
                                              potrafisz podjąć decyzję

                                              to takie samo działanie
                                            • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 13.09.07, 20:36


                                              Eska...prosta rzecz ...pomóc mozna tylko tej osobie ktora szuka
                                              pomocy :-)
                                              sama kiedys poszlam po pomoc do niepijacego alkoholika...ale poszlam
                                              z nastawieniem ze "napewno mnie nie przekona"...i..."ten napewno
                                              chlal wiecej odemnie"...i wlasnie takie tresci w nim
                                              znalazlam...pilam jeszcze ponad rok...

                                              jesli szukasz pomocy...znajdziesz pomoc...
                                              jesli szukasz zaprzeczen...znajdziesz je...

                                              tak dziala ludzka psychika wogole...nawet ta nieuzalezniona:-)

                                              pozatym ja za piciem nie tesknie Eska...nie bylo w nim nic co
                                              moglabym nazwac fajnym:-)
    • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:18
      dlaczego ta pani ma na nazwisko Zulewska???

      Addi to ma pewnie na nazwisko Pijanowski :))))
      • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:23
        Janu Klin i Eska Zalewska :))
        • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:25
          August Winnicki :))
          • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:25
            Aniol Monopolski :)
            • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:26
              Rauchen Melinska :)
        • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:21
          rauchen napisała:

          > Janu Klin i Eska Zalewska :))

          ___________________________.
          Z domu Pokrzywa!
          A... ;-))
          Ps. Janu z tych slynnych Palantowskich...
    • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:28
      a tak na powaznie:
      czemu niby takie doswiadczenie ma sluzyc??
      Powrotowi do picia??
      Dziekuje, juz ja i bez tego alkoholiczka :)))
      • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:46
        Rauchen na miłośc boską, nie pij.
        Zobacz jaki świat piękny bez alkoholu. Wiem, że jestes w szoku. Ale to przejdzie. Musisz tylko się z tym przespać. Trudno, Ty inaczej nie mogłaś. Nam się udało bez tej orki. Wszyscy nie pijemy. No może z wyjatkiem Addiego, ale jemu też przejdzie. Jest na dobrej drodze.
        Widzisz, wszystko bedzie dobrze. Nie denerwuj sie. W razie czego wiesz, gdzie znajdziesz pomoc. Nawet na tym forum. Metod jest dużo.
        • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 19:52
          co?? ja spac???
          nie moge, Aniol Panski o 24-ej :))
          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 20:20
            Oj Rauchen, nie uważałaś. Anioł Pański był o 18 tej.
            O 24 to jest Pasterka. Tylko to jeszcze parę miesiecy.
            • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 20:28
              tam gadasz, z Ameryancami nie dasz mi sie pomodlic??? przez Skypa :))

              :)
              • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:18
                Bój się Boga Rauchen
                Wirtualna modlitwa?
                • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:33
                  Czemu janu tak często wzywa Boga i Matkę Boska...nie wierząc w nich?

                  Ta zagadka chyba nigdy nie znajdzie rozwiazania :-)

                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:48
                    ela_102 napisała:
                    > Czemu janu tak często wzywa Boga i Matkę Boska...nie wierząc w
                    nich? Ta zagadka chyba nigdy nie znajdzie rozwiazania :-)
                    ________________________________________________________.
                    Domyslam sie, ze on codziennie rano kiedy wstaje i patrzy
                    do lustra, mowi do siebie: "O Boze, czemu ja taki palant?",
                    albo: "Matko Boska, co sie stalo z moim rozumem...!?" :-((
                    Taka nieswiadoma rozmowa z Bogiem (Matka Boska) dziala
                    na czlowieka jak trening... - to potem samo tu wychodzi...
                    A...
              • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:25
                rauchen napisała (do Janu...):

                > tam gadasz, z Ameryancami nie dasz mi sie pomodlic??? przez
                Skypa :))
                ________________________________________________________.
                No wlasnie tlumaczylem przed chwila depowi - nie rozumie! :-((
                A... ;-))
            • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 20:30
              Rozumiem ze ten artykul...ma wszystkim udowdnic ze Ty Janu jestes
              przepadkiem "samowyleczenia"...
              Sama wiedza o istnieniu Marsa ...nie gwarantuje jednak bycia
              Marsjaninem ;-)
              bardziej jestes przypadkiem "samookaleczenia"....a taka osoba zawsze
              czerpie radosc z ranienia innych...

              caly dzien na Forum? a gdzie grzyby..ryby...fundacje...gory...morze?
              rozumiem ze masz do tego noc...po sypialnia zonki zamknieta...do
              odwolania:-)
              • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 20:40
                Elzbieta Seta...tez moze byc :)
                • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:04
                  A Tranzyt Wisniowiecki, bo wisienki mu zaszkodzily :))
                • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:05
                  Tenjaras Mostowiak :)
              • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:28
                ela_102 napisała:
                > Rozumiem ze ten artykul...ma wszystkim udowdnic ze Ty Janu jestes
                > przepadkiem "samowyleczenia"...
                > Sama wiedza o istnieniu Marsa ...nie gwarantuje jednak bycia
                > Marsjaninem ;-)
                > bardziej jestes przypadkiem "samookaleczenia"....a taka osoba
                zawsze czerpie radosc z ranienia innych... caly dzien na Forum? a
                gdzie grzyby..ryby...fundacje...gory...morze?
                > rozumiem ze masz do tego noc...po sypialnia zonki zamknieta...do
                > odwolania:-)
                _________________________________________________________.
                ;-)))))))))))))))
                O q-zwa, Janu chodzi na grzyby noca...! (o reszcie nie wspomne!)
                A... ;-)))
                • ariel48 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:32
                  Wydawało mi się do tej pory , że mam poczucie humoru...
                  Ale chyba nie mam ...
                  Bo nijak nie wiem , w którym miejscu się smiać z dowcipów Gucia . :)))
                  • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:41
                    ariel48 napisała:
                    > Wydawało mi się do tej pory , że mam poczucie humoru...
                    > Ale chyba nie mam ...
                    ______________________________________________.
                    Mnie tez sie tak wydawalo...! :-((
                    Nie przejmuj sie jednak, sa ludzie ktorzy na
                    pogrzebach sie smieja, a tutaj placza...
                    A...
                  • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 22:02
                    ariel48 napisała:

                    > Wydawało mi się do tej pory , że mam poczucie humoru...
                    > Ale chyba nie mam ...
                    > Bo nijak nie wiem , w którym miejscu się smiać z dowcipów Gucia . :)))

                    O jakich dowcipach piszesz? Chyba coś przeoczyłam...
                    • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 00:30
                      U Rauchen i Augusta zauwazylem juz kawalek czasu temu zjawiski tzw
                      rechotania.

                      Rechotanie jest to grubianskie podsmiewanie, majace ukryc
                      zaklopotanie i brak czegokoliwek do powiedzenia.

                      Takze ma rechtanie wydzwiek psychologiczny.
                      Jest to bezposrednia reakcja na trwoge i poczucie bezradnosci.
                      Czlowiek w takiej sytuacji po prostu jak mowia
                      psychologowie "zasmiewa" problem, probuje go nie dojrzec, bo
                      dojrzenie boli.
                      Podswiadomie jednak ten bol i tak istnieje, wiec sie rechocze.

                      W tym rechotaniu czlowiek doznaje oczyszczenia.

                      Czlowiek walczy z tym bolem prawdy, w pewnym momencie zauwaza, ze
                      udalo mu sie samego siebie oszukac. Wtedy doznaje wrecz
                      patologicznego przyplywu radosci, czuje sie oczyszczony, daej moze
                      byc taki jak byl zawsze.
                      I rechocze z tej radosci.

                      • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 07:29
                        nie rechocz tyle addi, bo widzisz ze sie udziela :))
                        • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 16:02
                          rauchen napisała:

                          > nie rechocz tyle addi, bo widzisz ze sie udziela :))



                          widze ze panna wrocila do starego zwyczaju podklejania sie pod kazym
                          moim watkiem, jak to mawia prorok- wypusc mnie ze swojej glowy.
                      • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 11.09.07, 11:55
                        addicted11 napisał:
                        > U Rauchen i Augusta zauwazylem juz kawalek czasu temu zjawiski tzw
                        > rechotania. Rechotanie jest to...
                        __________________________________.
                        Rechotanie jest zarazliwe, a Ty co?
                        Addi, nie przekonujesz...! :-((
                        A... ;-))
            • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:24
              janulodz napisał:
              > Oj Rauchen, nie uważałaś. Anioł Pański był o 18 tej.
              > O 24 to jest Pasterka. Tylko to jeszcze parę miesiecy.
              _______________________________________________________.
              Depie, a przesuniecie czasowe - za granica, to co!?
              Skaranie Panskie z Toba... - A wogole gdzie ten nieziemski aniolek?
              A...
              • rauchen Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:25
                gdzies sie walesa jak Aniol Bezpanski :)
        • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 10.09.07, 21:20
          janulodz napisał:
          > Rauchen na miłośc boską, nie pij...
          _____________________________________.
          Rauchen - palancie, zadala Ci konkretne pytanie:
          Dlaczego taki alkoholik jak ja mam znowu pic...!?
          A...
          Ps. ;-))))))))))))))))))))))))
    • tranzyt80 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 10:37
      janulodz napisał:

      Z badań wynika, że samowyleczenie jest procesem, którego
      specyficzne ce
      > chy kształtują się na podstawie przekonań i wartości jednostki,
      posiadanych prz
      > ez nią zasobów społecznych, reakcji społecznych i zbioru
      nieprzewidywalnych, al
      > e w sposób naturalny pojawiających się wydarzeń. Czynnikami
      wyzwalającymi zmian
      > ę są często negatywne konsekwencje picia, natomiast czynnikami
      podtrzymującymi
      > zmianę pozytywne doświadczenia życiowe. Słowa kluczowe: remisja
      samoistna, czyn
      > niki wyzwalające/podtrzymujące pro¬ces zdrowienia


      -"jest procesem..."-zgadzam sie,cale zycie jest jakims duzym
      procesem,skladajacym sie z duzej ilosci mniejszych procesow,
      uzaleznienie od alkoholu jest jednym z nich,
      pojawia sie czesto i rownie czesto znika...jak proces...a procesy z
      reguly zmienne sa i daja sie sterowac....

      • addicted11 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 10:58
        Z. Czynnikami
        > wyzwalającymi zmian
        > > ę są często negatywne konsekwencje picia, natomiast czynnikami
        > podtrzymującymi
        > > zmianę pozytywne doświadczenia życiowe.

        Tak, oczywiscie, dlatego przeciez kazdy kto narozrabia po pijanemu (
        niekoniecznie alkoholik) jak wytrzezwieje to "rzuca picie",
        obiecanki typu nigdy wiecej, wyrzuty sumienia.

        Z czasem przykre wspomnienia sie zacieraja i jesli nie widac
        profitow z niepicia
        ( uwaga- wazne- musza to byc profity bezposrednio zwiazane z
        niepiciem, a nie rzeczy ktore zdarzyly sie przypadkiem w tym czasie
        lub przy okazji)
        to zapala sie lampka " moze by tak jednak sie napic".

        Abstynencja oparta na strachu jest wg. mnie ciaglym tkwieniem na
        etapie "rzucenia picia", tylko ten stan jest podtrzymywany sztucznie
        ( bo naturalne jest zpominanie przykrych wydarzen).

        Aby podtrzymac ten sztuczny stan organizuje sie terapie, wypisuje po
        sto razy straty z picia, gada i slucha nieustannie o dnach, jak to
        lkohol jest zly itp.

        W ten sposob nie pije sie po cos tylko z strachu przed czyms, i jest
        to wlasnie duposcisk.

        Mozna to widziec dwojako;uznac, ze nie pomyslow na inny styl- i jest
        to przyznanie sie do porazki i braku srodkow.
        Mozna tez uznac, ze jest to po prostu latwiejsze, co tez jest
        porazka, pojsciem na latwizne.

        Tak czy owak ludzie ktorzy utrzymuja abstynencje z sztucznie
        podsycanego strachu sa niespelnieni oraz nie rozumieja jej celu.
        Trzezwieja na sile i na przekor- chociaz wielu z nich wytrenowanych
        na gadkach Aowskich nigdy tego nie przyznac wiecej, jest w stanie
        wyplodzic bardzo ladnie brzmiace teorie swiadczace o czyms
        przeciwnym.

        Jak silny jest w leczeniu trend oparcia abstynencji na wydluzaniu
        etapu zastraszanie pokazuje dokladnie dzialalnosc Deoanda.
        Deoand to nie jest bowiem jakis wyjatek, prochu nie wymysla, po
        prostu klepie ( czesto bezmyslnie) to co gdzies tam przeczytal lub
        zaslyszal i mu sie spodobalo.




        • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 11:30
          addicted11 napisał:
          > Tak, oczywiscie, dlatego przeciez kazdy kto narozrabia po
          pijanemu (niekoniecznie alkoholik) jak wytrzezwieje to "rzuca
          picie"...
          - - - - - - - - - -
          Addi, bez urazy, ale tak pisac moze tylko drobnopijoczek.
          To od razu zauwazy kazdy chory alkoholik. Nic bardziej blednego.
          ________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > ...Z czasem przykre wspomnienia sie zacieraja i jesli nie widac
          > profitow z niepicia ( uwaga- wazne- musza to byc profity
          bezposrednio zwiazane z niepiciem, a nie rzeczy ktore zdarzyly sie
          przypadkiem w tym czasie lub przy okazji) to zapala sie lampka "
          moze by tak jednak sie napic".
          - - - - - - - -
          Teoretyzowanie, a raczej tylko malutenki wycinek prawdy...
          _________________________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > Abstynencja oparta na strachu jest wg. mnie ciaglym tkwieniem na
          > etapie "rzucenia picia", tylko ten stan jest podtrzymywany
          sztucznie ( bo naturalne jest zpominanie przykrych wydarzen).
          - - - - - - - - -
          Zastanawiam sie wlasnie, czy alkoholik zna uczucie strachu
          przed napiciem sie...!? (na razie widze tylko jedna sytuacje:
          kiedy mysli tylkiem, bo Esperal ma tam wszyty).#
          ______________________________________________.
          addicted11 napisał dalej:
          > Aby podtrzymac ten sztuczny stan organizuje sie terapie, wypisuje
          po sto razy straty z picia, gada i slucha nieustannie o dnach, jak
          to lkohol jest zly itp.
          - - - - - - - - - -
          Addi, koncz wacpan, wstydu oszczedz...
          Spales dzis dobrze...?
          A...
          Ps. Ty balakasz dzisiaj gorzej od Janu...
          • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 17:22
            Poczytaj Auguście szkoloną w chińszczyźnie Elę_102, co pisze o zdaniach wyrwanych z konteksu. To akurat pasuje do Ciebie. Ty z uporem maniaka rozbierasz je na kawałki, mendzisz nad każdym słowem i układasz z tego swoje chore historyjki. Nie ogarniasz całości zagadnienia, tylko jojczysz nad każdym wyrazem i sens gubisz.
            No po prostu forumowy głupek.

            Addi moim zdaniem trafiłeś w sedno z tym wzbudzanie poczucia winy i wpędzaniem alkoholiczków terapeutyczków w poczucie winy. Z takim umysłowym wypierdkiem można wtedy zrobć wszystko.
            Jak z pajacykiem na sznurku.
            • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 17:45
              Przepraszam za złe zredagowanie zdania
              miało brzmieć tak:
              Moim zdaniem Addi trafiłeś w sedno z tym wzbudzaniem w alkoholiczkach terapeutyczkach poczucia winy i strachu. Z takim umysłowym wypierdkiem można wtedy zrobić wszystko.
              Jak z pajacykiem na sznurku
              • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 17:55
                janulodz napisał:
                > Przepraszam za złe zredagowanie zdania miało brzmieć tak: Moim
                zdaniem Addi trafiłeś w sedno z tym wzbudzaniem w alkoholiczkach
                terapeuty czkach poczucia winy i strachu. Z takim umysłowym
                wypierdkiem można wtedy zrobić wszystko. Jak z pajacykiem na sznurku
                _________________________________________________.
                Alez to genialne Janu... - Genialne...! :-()
                A... ;-)))
                Ps. Szkoda tylko, ze Ty chybiles...! :-((
              • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:30


                Dokladnie jak z Toba..."pajacyk" ma sznureczku...wystraczy napisac
                kilka "magicznych słow"...aby wyprowadzic Cie z rownowagi
                umyslowej...Twoje zachowania sa przewidywalne i stale...brak
                rozwoju...zupelnie jak moja suczka "sara" zawsze wiem jak sie
                zachowa:-)
                • magtomal Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:38
                  Ty, Elu, z każdym postem upodabniasz się do Augusta. Czepialstwem, pisaniem o
                  niczym, powoływaniem się na rozwój duchowy, porównywaniem ludzi do psów, nawet
                  alergią na Janu.
                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:46
                    magtomal...
                  • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:49
                    magtomal...to nie upodobnianie sie tylko podobne myslenie...

                    podobnie jak ty masz z innymi...poczytaj chociazby w tym poscie ile
                    jadu ma w swoich postach janu...ot chociazby troche podemna ;-)

                    rozmawiam z nim jego językiem aby mnie zrozumial...:-)
                    • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 19:09
                      August nam sie rozmnożył i przybrał postać niewieścią.
                      Swoją zjadliwością mu dorównuje, a nawet przewyższa. Te same metody, ta sama mentalnosc. Przyszła na forum i wyładowuje swoją agresję.
                      Fałsz i obłuda. Ochyda ;-))
                      • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 21:09

                        ha ha ha ha:-) a to jest język nie ohydnej milosci i
                        zrozumienia...skonam ze smiechu..tutaj ostatecznie...Daniec wysiada:-
                        )janulodz napisał:

                        > Przecież ty pustaku nie masz nic do powiedzenia. Cierpisz na manię
                        prześladowcz
                        > ą pewnych nicków i musisz na każdy odpisać. Piszesz te swoje
                        głupoty spłodzone
                        > resztami wyliniałego móźdżku i odpowiadasz na wpisy. One
                        przeważnie Ciebie nie
                        > dotyczą, bo większość ludzi na tym forum cię olewa. Albo traktuje
                        jak nieszkodl
                        > iwego przygłupa. Tylko czasmi trzeba cię op...lić, zebyś znał
                        swoje miejsce i z
                        > a bardzo się nie rozbisurmaniał. Teraz Ci się wlaśnie znów
                        nazbierało.
                        > Przestań w końcu pieprzyć te głupoty. Pozdrów ode mnie swoją
                        gromadkę, którą p
                        > ojechałeś ogłupiać.


                        ha ha ha ha ha ha ha :))))))))))))))))))
                        • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 21:15
                          Cieszę się,że Ci się podobało.
                          Zdolny jestem no nie?
                          Nauczyłem się waszego chińskiego.
                          • ela_102 Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 21:17


                            Mam nieziemskie wrecz zdolnosci..czytasz mnie zaledwie dwa tyg...a
                            juz Cie tyle nauczylam ;-) ha ha ha

                            a ile mnie konkretnie jest sztuk w jednej? Wy..?
                            • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 21:26
                              Tak na oko dwie to minimum. Co innego piszesz o sobie, a co innego piszesz do mnie, że piszesz o sobie.

                          • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 15.09.07, 14:31
                            janulodz napisał:
                            > Cieszę się,że Ci się podobało. Zdolny jestem no nie?
                            > Nauczyłem się waszego chińskiego.
                            _____________________________________________________.
                            Janu, to nie chinski, lecz gnojowica sredniowieczna...
                            Ambitny to Ty jestes, ale malo zdolny...
                            A...
                        • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 15.09.07, 14:29
                          ela_102 napisała:
                          > ha ha ha ha:-) a to jest język nie ohydnej milosci i
                          > zrozumienia... - janulodz
                          _____________________________________________________.
                          ;-)))
                          Spodobalo mi sie to porownanie do suczki "Jany", o
                          przepraszam; "Sary".
                          Zawsze wiem jak sie zachowa:-)
                          A... ;-)))
                          • janulodz Tfurczość Augusta 15.09.07, 15:00
                            Zbiorek literackiej aktywności Augusta z jednego mojego watku na tym forum"

                            August napisał:
                            Spodobalo mi sie to porownanie do suczki "Jany", o
                            przepraszam; "Sary".
                            Zawsze wiem jak sie zachowa:-)

                            August napisał:
                            Depie, a przesuniecie czasowe - za granica, to co!?
                            Skaranie Panskie z Toba... (dep//deep- osoba głupia ograniczona intelektualnie - mój dopisek)

                            August napisał:
                            Rauchen - palancie, zadala Ci konkretne pytanie:
                            Dlaczego taki alkoholik jak ja mam znowu pic...!?

                            August napisał:
                            - Dotyczy to glownie drobnopijoczkow naduzywajacych alkoholu, czyli Ciebie Janu, Eske, aniolka,(wszyscy z Lodzi !)

                            August napisał:
                            Powodzenia w lekturze...! ;-)) (tylko nie zapij!)

                            August napisał:
                            (Lodzianie, tzn. Janu wypowiedz sie z aniolkiem i Eska).
                            Wara jednak alkoholikom - z dala od takiej badziewnej
                            literatury made in "J.. Twoju Mac", jezeli chcecie zyc!

                            August napisał:
                            Ps. Janu z tych slynnych Palantowskich...

                            August napisał:
                            Janu, to nie chinski, lecz gnojowica sredniowieczna...
                            Ambitny to Ty jestes, ale malo zdolny...

                            August napisał:
                            .. - Kazdy nietrzezwy zawsze bedzie przyciagal do siebie
                            drugiego takiego samego jadowitego i wulgarnego Janu...

                            August napisał:
                            Janu, zasmiecasz to forum...! - Przytoczylem wszystko to co
                            napisales, (moze to wyjdzie?).


                            Bez komentarza
                            • aaugustw Do Janu...! ;-)) 15.09.07, 15:03
                              janulodz napisał:
                              > Zbiorek literackiej aktywności Augusta z jednego mojego watku na
                              tym forum" August napisał:......................................
                              _______________________________________________________________.
                              Janu, to nie sa zadne obrazy, ani komplementy... - To FAKTY...!!
                              A... ;-)))

                            • tenjaras NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 15:15
                              Zanim zaczniemy dokładną analizę twojej koncepcji siebie, chcę żebyś
                              rozważył pewne bardzo podstawowe i ważne pytania, na które ta
                              książka (Steve Andreas "Przebudowa Twojego Ja") udziela
                              szczegółowych odpowiedzi:

                              Co to jest koncepcja siebie?

                              Do czego służy?

                              Z czego jest zrobiona?

                              Jak działa?

                              Co sprawia, że jest tak potężna?

                              Jak można ją zmieniać?

                              Jaka jest różnica między koncepcją siebie a poczuciem własnej
                              wartości?

                              Jaka jest relacja między indywidualną koncepcją siebie a
                              doświadczeniem religijnym czy mistycznym?

                              Jeśli chciałbyś poznać praktyczne odpowiedzi na chociaż kilka z
                              powyższych pytań, zacznij czytać. (NLP - dopisek mój)
                              • janulodz Re: NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 15:43
                                Widzisz August.
                                Nareszcie Jaras wskazał Ci WłAŚCIWĄ drogę.
                                Podążaj za jego radą Auguście, a będziesz uzdrowion
                                • tenjaras Re: NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 16:02
                                  janu...
                                  to samo się robi na 12 Krokach, tylko inaczej nazywa...

                                  eeech...
                                • aaugustw Re: NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 16:09
                                  janulodz napisał:
                                  > Podążaj za jego radą Auguście, a będziesz uzdrowion
                                  _____________________________________________________.
                                  Od dawien, dawna to robie i bardzo sobie to chwale...!
                                  Czego i Tobie zycze...! ;-)) (Magtomal tez...!) ;-))
                                  A... ;-))

                                  • janulodz Re: NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 16:19
                                    Ja podążam swoją droga i sobie ją chwalę. Tobie nie życzę bo na moją byś się nie wgramolił.
                                    A Magtomal też ma swoją , bo muszę Ci przypomnieć, ze nie jest osobą uzależnioną od alkoholu.
                                    Wszystko plączesz.
                                    • aaugustw Re: NLP - koncepcja siebie 15.09.07, 16:31
                                      janulodz napisał:
                                      > A Magtomal też ma swoją , bo muszę Ci przypomnieć, ze nie jest
                                      osobą uzależnioną od alkoholu.
                                      _____________________________.
                                      Ale oboje jestescie nietrzewi!
                                      A...

                    • aaugustw Do Magtomal...! ;-)) 15.09.07, 14:24
                      ela_102 napisała:
                      > magtomal...to nie upodobnianie sie tylko podobne myslenie...
                      > podobnie jak ty masz z innymi...poczytaj chociazby w tym poscie
                      ile jadu ma w swoich postach janu...
                      ______________________________________________________________.
                      Magtomal, dodam od siebie dla zobrazowania przykladu, ze (np.)
                      na weselu moze byc 200 obcych osob, ale "swoj swego" zawsze
                      odnajdzie... - Kazdy nietrzezwy zawsze bedzie przyciagal do siebie
                      drugiego takiego samego jadowitego i wulgarnego Janu...
                      A... ;-))
            • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 17:52
              janulodz napisał:
              > Poczytaj Auguście szkoloną w chińszczyźnie Elę_102, co pisze o
              zdaniach wyrwanych z konteksu. To akurat pasuje do Ciebie. Ty z
              uporem maniaka rozbierasz je na kawałki, mendzisz nad każdym słowem
              i układasz z tego swoje chore historyjki. Nie ogarniasz całości
              zagadnienia, tylko jojczysz nad każdym wyrazem i sens gu
              > bisz. No po prostu forumowy głupek. Addi moim zdaniem trafiłeś w
              sedno z tym wzbudzanie poczucia winy i wpędzaniem alkoholiczków
              terapeutyczków w poczucie winy. Z takim umysłowym wypierdkiem mo żna
              wtedy zrobć wszystko. Jak z pajacykiem na sznurku.
              ___________________________________________________________.
              Janu, zasmiecasz to forum...! - Przytoczylem wszystko to co
              napisales, (moze to wyjdzie?).
              Sprobuj teraz przeczytac swoj wlasny tekst uwaznie raz jeszcze,
              a zobaczysz jakie to jest niepowtarzalne "dzielo sztuki" made
              in Lodz...! :-((
              A...
              Ps. Teraz jade na Mityng AA, w realu... - Do jutra Janu...
              Pozdrow ode mnie Magtomal... ;-))
              Czemu nic nie pisze - uczy sie...!?
              • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 18:21
                Przecież ty pustaku nie masz nic do powiedzenia. Cierpisz na manię prześladowczą pewnych nicków i musisz na każdy odpisać. Piszesz te swoje głupoty spłodzone resztami wyliniałego móźdżku i odpowiadasz na wpisy. One przeważnie Ciebie nie dotyczą, bo większość ludzi na tym forum cię olewa. Albo traktuje jak nieszkodliwego przygłupa. Tylko czasmi trzeba cię op...lić, zebyś znał swoje miejsce i za bardzo się nie rozbisurmaniał. Teraz Ci się wlaśnie znów nazbierało.
                Przestań w końcu pieprzyć te głupoty. Pozdrów ode mnie swoją gromadkę, którą pojechałeś ogłupiać.
                • tenjaras Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 22:02
                  widzę, że ostro sie wziąłeś za NLP
                  • janulodz Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 22:30
                    Ja dopiero początkujacy jestem

                    Ponieważ wg definicji NLP to m. innymi:
                    wpływanie na własne stany emocjonalne (pozbywanie się negatywnych emocji, zwiększanie motywacji, koncentracji, ........

                    rozpocząłem od pozbywania sie negatywnych emocji.
                    Jak widzisz Jaras wyrzucam to co mam załadowane.
                    August jest pracowity i łazi za mna cały czas i mi nakłada.
                    Jeszcze trochę zostało. Do niedzieli się pozbędę.
                    Chyba, ze mi Ela znów doładuje akumulatorek, ale wtedy może już bede w pkt. 2
                    Spoko
                    • tenjaras Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 14.09.07, 23:17
                      czyli trzeba nazwać i zaakceptować te "negatywne" emocje, potem
                      nabrać gotowości do zmian i dopiero nad sobą popracować

                      na swoje potrzeby nie nazywam emocji i cech charakteru negatywnymi i
                      pozytywnymi, to śliski temat, dla jednego negatywne będzie to, co
                      dla drugiego pozytywne, używam co najwyżej określeń - przyjemne,
                      nieprzyjemne, jeśli chodzi o efekty korzystania z emocji czy cech
                      charakteru

                      w każdym razie jak już będziesz wiedział dlaczego i po co kierowałeś
                      się swoimi "negatywami", wtedy będziesz gotów przyjąć inną, lepszą
                      motywację - nie można zagłuszyć złego dobrym, po prostu się nie da

                      to co nazywasz tutaj wyrzucaniem jest tylko korzystaniem, a więc
                      tkwieniem w "starym" zachowaniu, skoro chcesz zachowywać się
                      inaczej...

                      życze powodzenia - dla mnie te przemiany to "orka po betonie", bo ja
                      bardzo "niereformowalny" jestem, inaczej mówiąc niepokorny bufon
                    • aaugustw Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 15.09.07, 14:33
                      janulodz napisał:
                      > August jest pracowity i łazi za mna cały czas i mi nakłada.
                      ____________________________________________________________.
                      Janu... jak juz wytrzezwiejesz, moze beda z Ciebie ludzie...!?
                      A... ;-))
                    • wanese Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 15.09.07, 20:05
                      Jak Was czytam to nasuwa mi się skojarzenie z bajką Adama
                      Mickiewicza "Golono, strzyżono":

                      U nas, kto jest niby chory,
                      Zwołuje zaraz doktory;
                      Lecz czując się bardzo słaby
                      Prosi chłopa albo baby.

                      Ci ze swego aptekarstwa
                      Potrafiają i podagrze,
                      I chiragrze, i głuchotom,
                      I suchotom, i głupotom
                      Radzić. A i u nich wszakże
                      Nie masz na upór lekarstwa.

                      Mieszkał Mazur blisko Zgierza,
                      Któremu zginęła suka,
                      Straż domostwa i spichlerza.
                      Gdy jej z żalem i kłopotem
                      W okolicy całej szuka,
                      Wróciła się tydzień potem.

                      Ledwie poznał, że to ona;
                      Bo była wpół ogolona.
                      "O zbóje! zeby ją skryli,
                      Używają takich figli,
                      Że biedaczkę wygolili!"

                      "Powiedz raczej, że ostrzygli
                      - Robi mu uwagę żona -
                      Bo psów nie golą, lecz strzygą".
                      "A no patrzajcies no mi go, -
                      - Odpowie Mazur z przekąsem -
                      Jakaś ty mi dyć uczona!

                      Mając gołe jak pięść lice,
                      Chcesz nauczać nas pod wąsem,
                      Co jest brzytwa, co nozyce?
                      Przecież dobrze, suko miła,
                      Ześ tu jest, choć ogolona".

                      "I jam rada, ze wróciła, -
                      - Odpowiada na to żona -
                      Choć wróciła ostrzyzona".
                      "A nasz pan, co mu łysina
                      Przyświeca się jak ta psina,
                      Myślisz, ze jest postrzyzona?..."

                      "A wąsiki ekonoma, -
                      - Odpowiada zaraz żona -
                      Co mu wiszą jak u soma,
                      A błyscą jak namascone,
                      Sąć gólone czy strzyżone?"

                      "Biez-ci licho tego soma
                      I pana, i ekonoma, -
                      - Dobroduszny Mazur rzecze -
                      Dobrze, ze suka jest doma,
                      Choć tak szpetnie ogolona".

                      "Prawdę mówisz, mój człowiecze,
                      Toć i jam się ucieszyła
                      - Odpowiada zaraz żona -
                      Ze się suka powróciła,
                      Choć tak szpetnie ostrzyzona".

                      "Głupiaś z twymi nozycami!"
                      "I ty z twoimi brzytwami!..."
                      "Ze golona, przypatrzze się!"
                      "Ze strzyzona, pokaze się!

                      A dyć-ze to nierówne cięcie,
                      Co jak kosa trawę siecze".
                      "A dyć to w skórę zarznięcie,
                      Jak jak doktor... aż krew ciecze".

                      Tak się kłócą mąż i żona;
                      Miasto Zgierz całe się zbiega,
                      A krzyk wkoło się rozlega:
                      "Ogólona!" "Ostrzyzona!"

                      Idzie sąsiad: "Niechaj przyjdzie.
                      Niech się wpatrzy i przekona".
                      Jedzie Żydi "Podjedź no, Zydzie.
                      Czy golona, czy strzyzona?"

                      Od Żyda aż do plebana,
                      Od plebana aż do pana,
                      Sprawa zapieczętowana:
                      Co rzekł sąsiad, i Żyd potwierdził,
                      Pleban przyznał, to pan stwierdził:
                      Że wygrała męska strona,
                      Że suka jest ogolona.

                      Wracają do domu strony,
                      Po drodze chłop pyta żony:
                      Czy wyroku treść pamięta?
                      Ona milczy jak zaklęta.

                      U progu suka ich wita;
                      "Pódź tu, moja ogolona!"
                      - Woła mąż, na to kobiéta:
                      "Pódź tu, moja ostrzyzona!"

                      Mazur wściekł się, już nie gada
                      Ani żonie odpowiada,
                      Tylko wziąwszy pod rękawki
                      Wlecze ją wprost do sadzawki
                      I topi jak kadź ogórków.

                      Ona, nie nawykła nurków,
                      Już się zachłysnęła nieraz;
                      On, trzymając za ramiona,
                      Gnębi krzycząc: "A no teraz;
                      Czy golona, czy strzyzona?"

                      Biedaczka, ze śmiercią w walce,
                      Czując skonu paraliże,
                      Wytknęła tylko dwa palce
                      I za odpowiedź palcami,
                      Jakby dwiema nożycami,
                      Mężowi pod nosem strzyże.

                      Na ten widok uciekł z wody.
                      Ona poszła do gospody,
                      On się puścił aż do Zgierza
                      I tam przystał za żołnierza.

                      Nie szkoda Wam czasu na te codzienne przepychanki?
                      A może warto byłoby się otworzyć na siebie nawzajem, a nie w kółko
                      golono, strzyżono. O co Wam chodzi?
                      Szkoda czasu, szkoda gadać.
                      • e4ska Re: Przegląd badań nad zjawiskiem samowyleczeń 15.09.07, 20:34
                        Uważasz, że np. problem natury tak moralnej, jak też finansowej: czy wolno
                        terapeutom ukrywać fakty potwierdzone badaniami statystycznymi - alkoholik jest
                        w stanie wytrzeźwieć samodzielnie - to problem typu "golono strzyżono"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka