Dodaj do ulubionych

Odchodzę tam

06.11.07, 23:35
gdzie nikt nie kłamie....jak śpiewał niegdyś Lombard.
Podążam za Jerzym,z tych samych powodów oraz kilku innych.
Niech to będzie powód do zastanowienia dla wszystkich.
Tym razem prawdziwe Fine.
Fin.
Obserwuj wątek
    • zyg_zyg_zyg Re: Odchodzę tam 07.11.07, 00:46
      Muszę Cię zmartwić.
      Dla tego forum nie będzie to szczególnym wstrząsem... (a nawiasem
      pisząc nie przebijesz Addiego w takich dramatycznych odezwach :-))

      Ale miło Cię było spotkać :-)
      Pozdrowienia i powodzenia!
      • magtomal Re: Odchodzę tam 07.11.07, 07:13
        A ja bardzo, bardzo, bardzo żałuję. I poważnie martwię się o przyszłość tego
        forum - krzykacze i agresorzy osiągają to, co chcieli - odchodzą ludzie
        samodzielnie myślący, otwarci, życzliwi, zostawiając pola dogmatykom.
        Finie, jest szansa, byś zmienił zdanie?
        • szacki quo vadis domine? 07.11.07, 11:41
          chrzanisz jak potluczony
          • anciax Re: quo vadis domine? 07.11.07, 11:45
            wyluzuj, każdy ma prawo ze sceny zejść ;)
            • szacki Re: quo vadis domine? 08.11.07, 15:14
              masz racje niech idzie w cholere
        • zyg_zyg_zyg Re: Odchodzę tam 07.11.07, 12:38
          magtomal napisała:
          > A ja bardzo, bardzo, bardzo żałuję.

          Tylko nie sądzę Mag, że to Tobą chciał Fin "potrząsnąć".

          Takie odezwy raczej nigdy nie wywierają wrażenia na tych, do których
          zostały wystosowane (bo nie oszukujmy się, że adresatami tej byli
          wszyscy) - po nich spływają jak woda po kaczce.
    • rauchen Re: Odchodzę tam 07.11.07, 08:05
      sorry fin,
      zastanawiac sie nie bede,
      bo nie wiem nad czym.
      jedyne co moge,
      to moze poprosic,
      o te klamstwa:
      piszac cos o klamstwach na tym forum
      sam zostawiasz niedomowienie
      bo nie wiadomo teraz kto klamie
      a ze na pewno ktos klamie
      bo ty tak twierdzisz
      a na dowod tego poswiecasz sie jeszcze odchodzac z tego forum.
      Acha, ty na pewno nie klamiesz, to to juz wiem.
      • ariel48 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 08:31

        Rauchen ... wmawianie czytającym to forum i nowicjuszom ,
        że jedyną słuszną drogą dla alkoholika jest terapia
        i AA - to nie jest kłamstwo ?
        Kiedy co najmniej raz dziennie czytamy Augusta , że
        jesteśmy pijani ... to nie jest kłamstwo ?
        Mogłabym tak pisać i pisać ...
        Te kłamstwa odbierają NADZIEJĘ .... rozumiesz ?
        Nadzieję na to , że można wytrzeżwieć bez terapii i bez wsparcia AA-wców. Ze
        można czuć się spełnionym ...szczęśliwym ... wystarczy jedynie nie pić i godnie
        zyć.


        ************************************************

        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
        • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 08:55

          Fin:-)

          Oczywiscie ze lepiej odejsć...
          szczegolnie jak sobie nie radzisz...
          To jest Forum nie impreza towarzyska...
          kompletna dziecinada...
          jak przeszkadzaja Ci ludzie piszacy na forum to co dopiero musi byc
          w realu..

          do przeczytania...
          pamietaj alkoholizm to choroba...
          Wiekszosc zachowań alkoholika wynika własnie z tego.
          • janulodz Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:20
            A gdzie ty Fin znajdziesz tę krainę szczęsliwości, gdzie , tylko prawda, niebo błękitne i trawa zielona. To forum to tygiel pijackich zachowań. Taki czyściec, przez który trzeba przejść na swojej drodze do trzeźwosci, zeby rozpocząc nowe zycie, albo powrócić do starego. Gdzie alkoholik ma się dowiedzieć, że istnieją innne, równie dobre i niekoniecznie jedyne metody na zerwanie z nałogiem. Musimy tu być, szczególnie Ty z Twoim "podwójnym" doświadczeniem. I nie słuchaj, że Ty nie jesteś "gotowy", czy sobie nie radzisz. Poradziłeś sobie znakomicie. Nie pijesz, budujesz nowe zwiazki z Rodziną, ŻYJESZ. Metody argumentacji polegające na wmawianiu: jesteś nietrzeźwy, masz pijane myślenie, nie radzisz sobie ze sobą, to tylko abstynencja, pozwól sobie pomoc, i takie tam ... są metodami obliczonymi na złamanie i podporządkowanie. Nie poddawaj sie Filandia zwątpieniu. Zostań z nami!!. Zostań z nami!!!. Zostań z nami:))
            • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:46
              janu, nie twierdzę, że trzeźwy człowiek jest wolny od zwątpienia, w
              końcu odpowiedzialność to umiejętność dokonywania właściwych
              wyborów, ale "pijany" jest od wątpliwości zależny
        • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 08:59

          Każdy ma prawo pisać co uważa...to pewne.
          to wieczne zdziwienie pogladami i zachowaniami innych sluzy jedynie
          do odwrocenia uwagi od siebie.
        • rauchen Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:13
          a gdzie tu klamstwo??
          jesli ktos twierdzi stanowczo, ze jedyna sluszna droga jest AA, to
          jest jego twierdzenie, nie wiem czemu zaraz klamstwo??
          Bierzesz - ok, nie bierzesz - tez ok.
          A to ze niektorym jeszcze sie chce dyskutowac na ten temat, to
          najgorzej stawia wlasnie ich w zlym swietle:
          jesli ktos sie obrusza na nazwanie go nawalonym, to sorry, chyba sam
          niekoniecznie wierzy w to ze jest trzezwy.
          I udowadnianie trzezwosci nie polega na przekonaniu augusta czy jest
          sie trzezwym, i wypisanie na ten temat essejow, a moze wg niektorych
          polega na tym??

          Ja w realu znam osoby ktore tak jak august, ba, o ile nie bardziej
          stanowczo beda mi ukladaly wg swoich widzimisie program dnia i
          tygodnia z meetingami i spotkaniami pozameetingowymi. Takie osoby
          istnieja.
          Wg mnie to jest ich droga, i mozliwe ze ich takie doswiadczenie.
          a najwiecej chyba w tym o co tu chodzi w trzezwieniu, to
          doswiadczenie - wlasne i cudze.
          Nie neguje, nie zwalczam, jesli moga sie pochwalic bardzo dlugim
          stazem trzezwosci, jesli cokolwiek robia by pomoc innym alkoholikom,
          a nie sie madrza, to juz wystarczajacy powod zeby okazac im szacunek.

          My tu nie mowimy przeciez o komarze ktory nas w tylek poprzedniej
          nocy ugryzl, i sie spieramy czy lepiej to smarowac mascia, czy
          spryskac odkazaczem.
          Sorry, ale mysle ze jesli ktos ma szacunek do samego siebie w
          kwestii alkoholizmu, tego ze wdepnal, ale potrafil wyjsc;
          ze zna roznice, zna droge, taka jaka sam przeszedl, wlasna.


          Ja nigdy nie twierdzilam ze august ma zawsze racje;
          ale august w ogromnej wiekszosci ma przewage nad innymi
          wlasnie przez to, ze to zazwyczaj jego przeciwnicy bardziej sie
          rzucaja, niz on sam.
          Wiec pytam: fajnie tak wam???
          Najprawdopodobniej tak, skoro uwielbiacie sie rzucac.
          • ariel48 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:03
            Rauchen :

            > jesli ktos sie obrusza na nazwanie go nawalonym, to sorry, chyba sam
            > niekoniecznie wierzy w to ze jest trzezwy.

            Rauchen ... czy ktoś się obrusza , czy nie - nie ma tutaj nic do rzeczy.
            Do rzeczy ma forma w jakiej ktoś to pisze.
            Np. pisanie aż do znudzenia , że eska niewątpliwie swój dzień rozpoczyna od
            picia nalewki z pokrzywy ... :-))
            Powiedz ..w którym miejscu należy się śmiać w tym NIBY dowcipie ?
            Trzeżwienie ... trzeżwienie ....potem napiszę więcej...

            ************************************************

            To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
            • rauchen Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:05
              a ja widze w tym duzo smiesznego:
              nalewka z pokrzywy jest po prostu fantastyczna,
              podobnie jak amol - tez sie kiedys leczylam,
              i zastanawialam dlaczego mi to "lecznie" tak gladko idzie :)))
            • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:59


              Ariel:
              pisanie aż do znudzenia , że eska niewątpliwie swój dzień rozpoczyna
              od
              picia nalewki z pokrzywy ... :-))

              Mnie to nie zdążyło znudzić...
              Sama pisałam o tym dwa razy na 881 postów.
              tekst pisany najczęscie czytamy nie tak jak zostal napisany..
              ale tak jak go odbiera nasza mózgownica przesiaknieta "róznymi"
              przezyciami...
              To pisze do znudzenia...a i tak prawie nikt tego nie rozumie .

              Pisanie Eski o głupkowatych terapeutach BEZ KONCA ..w kazdym
              poscie...mnie nie dziwi...pozatym ma do tego prawo...nie bedę jej na
              to zwracala uwagi...wystarczy ze sie z tym nie zgadzam.

              Tworzenie obozow i podzialów...to tylko wynik wlasnych zachowan.
              Utozsamianie sie z ludzmi o tych samych pogladach to nic szkodliwego
              a wrecz wlściwego.
              Odpowiadanie na posty to normalka na tym forum...inaczej nie mogloby
              istniec.Jeden odpowiada i wnosi jaksa wiedze...drugi podwaza i
              uraga..nie wnoszac do dyskusji kompletnie NIC...ba!!! i nawet o tym
              nie wie.W swoim mysleniu udzielil odpowiedzi...i tak w to wierzy jak
              w to ze po nocy nastapi dzień.

              Niswiadomosc wlasnych zachowan...
              to jest glowny problem...
              ale mi on nie przeszkadza aby funkcjonowac na tym Forum i w Swiecie
              w ogóle.

              pozdrawiam :-)
              • ariel48 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 12:56
                Ela :
                >drugi podwaza i
                >uraga..nie wnoszac do dyskusji kompletnie NIC...ba!!! i nawet o tym
                >nie wie.W swoim mysleniu udzielil odpowiedzi...i tak w to wierzy jak
                >w to ze po nocy nastapi dzień.

                Z tego, iż ktoś o cnotach rozprawia, nie można wnosić, że sam cnoty posiadł./
                jakby co , to : Konfucjusz /

                ************************************************

                To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                • rauchen Re: Odchodzę tam 07.11.07, 13:42
                  bingo, ariel,

                  wlasnie o tym mowilam:
                  to ze fin twierdzi ze na forum klamia,
                  nie znaczy ze fin nie klamie ze na forum klamia
                • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 15:52
                  Ariel:-)

                  Konfucjusz mądry facet...
                  a idąc twoja scieżka myslową...mozna smiało powiedzieć...

                  Z tego ze ktoś cytuje mądrych,nie mozna wnosić,ze sam mądrość
                  posiadł.

                  jakby co to moje...

                  Nie o cnotach jednak mowa wyżej...
                  lecz o mechanizmie...
                  ktory posiada kazdy czlek...
                  lecz nie kazdy o nim w sobie wie..
                  • ariel48 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 18:45
                    Ela :

                    > Konfucjusz mądry facet...
                    > a idąc twoja scieżka myslową...mozna smiało powiedzieć...
                    >
                    > Z tego ze ktoś cytuje mądrych,nie mozna wnosić,ze sam mądrość
                    > posiadł.


                    Tak . Konfucjusz mądry był.

                    ************************************************

                    To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
                    • aaugustw Re: Odchodzę tam 07.11.07, 18:48
                      ariel48 napisała:
                      > Tak . Konfucjusz mądry był.
                      ________________________________.
                      Szkoda, ze nie mozna tego samego
                      powiedziec o niektorych z FU! :-((
                      A... ;-))

                      • ariel48 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 18:49
                        > Szkoda, ze nie mozna tego samego
                        > powiedziec o niektorych z FU! :-((

                        Gucio ... zgadzam się z Tobą ... :-)))


                        ************************************************

                        To jest moje zdanie i ja je całkowicie popieram.
              • magtomal Re: Odchodzę tam 07.11.07, 14:07
                ela_102 napisała:


                drugi podwaza i
                > uraga..nie wnoszac do dyskusji kompletnie NIC...ba!!! i nawet o tym
                > nie wie.W swoim mysleniu udzielil odpowiedzi...i tak w to wierzy jak
                > w to ze po nocy nastapi dzień.
                >
                > Niswiadomosc wlasnych zachowan...
                > to jest glowny problem...


                Jest jakiś postęp. Wczoraj August przyznał się, że jest na tym forum, bo
                szczęście mu daje wkurzanie innych. Dziś Ela scharakteryzowała swoją postawę.
                Szczerość u Eli to nowość, ale tę nowość witam z radością.
                • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 14:14
                  > Szczerość..

                  a jak Ty widzisz w literkach czy ktoś pisze szczerze czy nie?
                • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 14:29
                  Magtomal:-)
                  Twoja rodość moją radoscią...choć powod niejasny...
                  szczerość to taka cecha ktorej poziom mozna okreslic tylko w sobie...
                  Do szczerości innych osób nigdy nie masz dostępu...
                  mozesz tylko domniemać...
                  lub ufać...w czyjąś szczerość lub nieszczerość.

                  ale radość to zawsze radość...cos dobrego:-)
                • aaugustw Do magtomal... 07.11.07, 16:53
                  magtomal napisała:
                  > ... Wczoraj August przyznał się, że jest na tym forum, bo
                  > szczęście mu daje wkurzanie innych.
                  ____________________________________.
                  Ciebie magtomal, szczegolnie Ciebie i
                  wiedz, ze ja wiem, ze mi sie to w 100% udaje...! ;-)))
                  A... ;-))
            • aaugustw Re: Odchodzę tam 07.11.07, 16:40
              ariel48 napisała:
              > Np. pisanie aż do znudzenia , że eska niewątpliwie swój dzień
              rozpoczyna od picia nalewki z pokrzywy ... :-))
              > Powiedz ..w którym miejscu należy się śmiać...
              __________________________________________________.
              Ja wiem Ariel, ze dla Ciebie takze takie zachowanie
              jest do placzu, anizeli smiechu, ale tak to juz jest,
              ze pijacy zawsze beda wysmiewani, w odroznieniu od
              trzezwiejacych alkoholikow...!
              A... ;-)))
              Ps. Kiedy ja cos podobnego czytam, smieje sie od
              poczatku, do konca...! ;-)))
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Odchodzę tam 07.11.07, 11:40
            rauchen napisała:

            > a gdzie tu klamstwo??
            > jesli ktos twierdzi stanowczo, ze jedyna sluszna droga jest AA, to
            > jest jego twierdzenie, nie wiem czemu zaraz klamstwo??

            Jedyna sluszna droga zbawienia- wbitka samolotem w World Trade
            Center.
            Prawda czy klamstwo czy moze

            > to jest jego twierdzenie, nie wiem czemu zaraz klamstwo??


            >> jesli ktos sie obrusza na nazwanie go nawalonym, to sorry, chyba
            sam
            > niekoniecznie wierzy w to ze jest trzezwy.


            Jesli ktos obrusza sie za nazwanie go Pieprzonym Czarnuchem to
            sorry, chyba sam niekoniecznie wierzy w to ze nim nie jest

            ---------------------------------------------------------------------


            "Zylam i umarlam"
            Caryca Katarzyna 2 dni po smierci
        • aaugustw Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:38
          ariel48 napisała:
          > Kiedy co najmniej raz dziennie czytamy Augusta , że
          > jesteśmy pijani ... to nie jest kłamstwo ?
          ______________.
          Wg. mnie - NIE.
          (kogo Wy, Ariel macie jeszcze na mysli, piszac "my"?
          A... ;-))
        • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:43
          > Rauchen ... wmawianie czytającym to forum i nowicjuszom ,
          > że jedyną słuszną drogą dla alkoholika jest terapia
          > i AA - to nie jest kłamstwo ?

          dla mnie to wielka ciekawostka, że najbardziej podkreślają jedyność
          tej drogi ci, którzy sie od niej tak bardzo odżegnują...

          a ja mam ochotę zapytać, dlaczego tak wielu instytucjom, ruchom,
          wspólnotom, religiom, zakonom, a nawet firmom, tak bardzo zależy na
          pozyskiwaniu trzeźwych alkoholików, że wszystkie one starają się
          mieć jakąś dobrą ofertę wspomagającą wytrzeźwienie?
    • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 09:36
      kolejna osoba odchodzi, ktoś przychodzi, chwali się swoją
      trzeźwością, wszystko jest pięknie

      i nagle się okazuje, że gdyby nie to, to i to, albo ten i tamten, to
      byłoby już tylko pięknie...

      to jak pretensja do Dróg i Zieleni za stan jezdni, bo mój 15letni
      samochód, uznany przez "wszystkich" za dobry wóz sie rozkraczył...
      • tranzyt80 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:19
        Sprzedales swoja strone o alkoholizmie?!
        • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:29
          eska uznała, że ma paskudną wymowę
          a, że jest moderatorką to zaczęła wycinać moje wpisy, które miały
          link w stopce, więc zmieniłem stopki, alkoholicy będą tam wchodzić i
          czerpać z niej swój pożytek, ale nie z tego forum
          • tranzyt80 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:42
            tenjaras napisal:
            >Picie wypacza myślenie. Wypaczone myślenie prowadzi do picia.

            -Myslenie wypacza picie. Wypaczone picie prowadzi do myslenia. :)
            • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 14:17
              picie i myślenie - jestem alkoholikiem i jeden z tych dwóch
              elementów wyłączyłem, by mieć spokój ducha ;-)
        • myszabrum Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:43
          Tranzyt :)) Cześć :)
          Co wśród pięknych Cyganów?
          • tranzyt80 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 10:51
            Wszystkie barwy teczy!Kolorowo.
            Jak to u Cygana:)Czesc:)
        • zyg_zyg_zyg Re: Odchodzę tam 07.11.07, 11:34
          Ja też cześć, Tranzyt :-)
          • janulodz Re: Odchodzę tam 07.11.07, 12:52
            Cześć Tranzyt.
            Wróciłeś, czy zajrzałeś?
            • magtomal Re: Odchodzę tam 07.11.07, 13:56
              Hej, Tranzyt! Dobrze, że się pojawiłeś. Martwiliśmy się o Ciebie.
              • cortona Re: Odchodzę tam 07.11.07, 14:13
                A ja byłam spokojna o Tranzyta.
                Tranzyt, jeśli coś napiszesz, to ja na pewno przeczytam:)
          • aaugustw Re: Odchodzę tam 07.11.07, 16:42
            zyg_zyg_zyg napisała:

            > Ja też cześć, Tranzyt :-)
            _______________________.
            I ja...! - Czesc Tranzyt
            A... ;-))
    • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 16:14
      Kłmstwo:

      Piję bo inni są za to winni...
      Odchdzę bo inni mają w tym swoją winę...

      a prawda:

      Pije bo jestem alkoholikiem...
      Odchodzę bo nie daję sobie rady...
      • aaugustw Odchodzę tam gdzie pokrzywy rosna... 07.11.07, 16:57
        ela_102 napisała (o niezdolnych do podjecia rekawicy...):
        > Pije bo jestem alkoholikiem...
        > Odchodzę bo nie daję sobie rady...
        ___________________________________.
        Ci dwaj niedlugo tu wroca...!
        A...
        Ps. I tymi slowami dobilem sprawe!
        (takze nadzieje Magtomal i Janu) :-((
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Odchodzę tam 07.11.07, 17:03
        ela_102 napisała:

        > Kłmstwo:
        >
        > Piję bo inni są za to winni...
        > Odchdzę bo inni mają w tym swoją winę...
        >
        > a prawda:
        >
        > Pije bo jestem alkoholikiem...
        > Odchodzę bo nie daję sobie rady...
        >




        Wiesz czytam cie Ela i kogo mi przypominasz- takiego amatora
        iluzjoniste co to poznal tajniki dwoch czy trzech prostych sztuczek
        i teraz chodzi dookola i wszystkim te triki pokazuje i chce zeby
        kady traktowal go jak powaznego mistrza jakiegos Coperfielda, a tu
        kazdy sie smieje wiec on "jeszcze raz pokaze sztuczke, jeszcze raz,
        wy nie umiecie ja umiem" a ludzie oczywiscie nie umieja ale takie
        sztuczki widzieli tysiac razy, tak ty Ela po prostu- przeczytalas
        dwie ksiazki do psychologii i probojesz kazdego "odczytywac" jest to
        naprawde przykre w czytaniu i zenujace wrecz, idz zajmij sie czyms
        pozytecznym a nie powtarzasz w kolko te swoje dwie sztuczki magiczne
        karciane, pomodl sie do Boga on ci pomoze uwierz mi, mnie pomogl i
        tobie tez moze.
        nie musisz byc taka nieszczesliwa, pelna uprzedzen do ludzi osoba,
        mozesz stac sie inn, awbrew pozorom to jest latwe, wystarczy duzo
        modlitwy i wiary jak mowil Jezus "twoja wiara cie uzdrowila".
        • ela_102 Re: Odchodzę tam 07.11.07, 17:23

          Adi baw sie dzieciaku baw....nawet kosztem Jezusa.
          Twoja sprawa:-)
          • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Odchodzę tam 07.11.07, 17:38
            ela_102 napisała:

            >
            > Adi baw sie dzieciaku baw....nawet kosztem Jezusa.
            > Twoja sprawa:-)

            o co ci chodzi dlaczego znowu jeszcze bardziej kpisz z Jezusa??? nie
            spotkalam nigdy tak ponurej osoby jak ty, ale to sie moze zmienic,
            wystarczy ze mocniej uwierzysz!
            • tenjaras Re: Odchodzę tam 07.11.07, 18:53
              co oni dodają do tego ginesa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka