finlandia07
29.01.08, 19:46
dopadł mnie dzisiaj.Nieoczekiwanie zaczęło mi się walić to,co uważałem już za
załatwione.Szukałem w tym swojej winy,ale nie ma
nic.Ludzie,zawistni,nieluddzcy,bez serca,słowa i honoru,widzący tylko czubek
swojego nosa,nie liczący się z nikim i niczym zgotowali mi,nam(z żoną)małe
piekło.Nie moge się otrzasnac z tego g...a w które wdepnęłem.A tylko dlatego
że ufam innym i myślałem że ja postępuję uczciwie,tak samo powinni inni.Na
razie wyjście z tej sytuacji jest bardzo trudne i bolesne.
Nie piszę żeby ktoś mnie żałował,musiałem sie gdzieś wygadać,a tu chociaż paru
z Was mnie może zrozumie,to jak czuje się człowiek nie widzący dnia jutrzejszego..