Dodaj do ulubionych

Rzucam prochy.

12.02.08, 19:34
No więc rzucam i rzucam i nie mogę rzucić..
Po paru dniach,kiedy jest już lepiej,paradoksalnie
nadchodzą namolne myśli,
czym by tu je(prochy)zastąpić.I to okłamywanie się,
że to ostatni raz-zastąpię prochy amfą i ona,wiadomo.,
najpierw odstresuje,a potem tak da popalić,
że raz na zawsze odechce mi się tego wszystkiego.
Ale w głębi duszy wiem,że nie tędy droga.Pustki
wewnętrznej,którą każdy z nas ma w sobie,
nie da się wypełnić z zewnątrz.Trzeba ją zostawić.
Złożyć w ręce Boga,a On ją wypełni.Tylko jak długo
trzeba wytrzymać,po jakim czasie od odstawienia trzeźwość
zaczyna dawać RADOŚĆ.?
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 20:24
      Dzis mialem zwariowany dzien... - Dobrze, ze tak malo poczty,
      nie bedzie wiec wiele roboty...! (zaraz "dalaj lama" powie,
      ze nic nie robie...!) ;-))
      Zagladnalem tu dzisiaj juz raz po poludniu i wydawalo mi sie,
      ze widzialem w tym "gabinecie figur woskowych" pomiedzy innymi
      zwiedzajacymi - gen. Szackiego, ale chyba mi sie przywidzialo,
      bo nie moge go teraz znalezc...!?
      ____________________________________________________.
      razdwa3-7 napisała:
      > ... Pustki wewnętrznej,którą każdy z nas ma w sobie,
      > nie da się wypełnić z zewnątrz.Trzeba ją zostawić.
      > Złożyć w ręce Boga...
      - - - - - - - - - - - - -
      Nie ma innego wyjscia, anizeli powierzyc to SW...
      > "Jesli uwierzymy, ze zrodlo potrzebnej nam Sily lezy
      na zewnatrz nas...." < - (to wcale nie jest latwy Krok do
      zrobienia)!.
      ____________________________________________.
      razdwa3-7 napisała dalej:
      > ... a On ją wypełni.Tylko jak długo trzeba wytrzymać,
      po jakim czasie od odstawienia trzeźwość zaczyna dawać RADOŚĆ.?
      - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      To zalezy od osobistych predyspozycji do rozwoju duchowego.
      A...
      • razdwa3-7 Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:26
        aaugustw napisał:
        > Zagladnalem tu dzisiaj juz raz po poludniu i wydawalo mi sie,
        > ze widzialem w tym "gabinecie figur woskowych" pomiedzy innymi
        > zwiedzajacymi - gen. Szackiego, ale chyba mi sie przywidzialo,
        > bo nie moge go teraz znaleźć


        Tak ,był tu.Ja też zdążyłam przeczytać to co napisał
        mój ulubieniec.Niestety szybko zostało to unicestwione.
        Oczywiście ja nie widzę ku temu powodu,nie podał
        przecież nazwy tego leku.Poza tym działanie nie wydało
        mi się zachęcające ,raczej odstręcza coś,co wymiata.
        P.s.Jeszcze co do usuwania wpisów.
        Zdążyłam też przypadkiem przeczytać to,
        co napisał Szacki na wątku Trajlajlaj"Capi mi z buzi"
        i bardzo żałuję,że jego opis został usunięty.A dodam,że
        jestem damą,Kropko. :)
        • aaugustw Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:32
          razdwa3-7 napisała:
          > Tak ,był tu.Ja też zdążyłam przeczytać to co napisał...
          ______________________________________________________.
          Ja niestety, nie zdazylem przeczytac, bo nie mialem czasu...
          A teraz koncze juz na dzisiaj...
          Dobranoc: A... ;-))
    • vitaaga Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 20:32
      razdwa3-7 napisała:

      "Tylko jak długo trzeba wytrzymać,po jakim czasie od odstawienia
      trzeźwość zaczyna dawać RADOŚĆ.?"

      Bardzo dobre pytanie.
      Może je zmodyfikuję: dlaczego pomimo ewidentnej wyższości
      trzeźwości, po jakimś czasie zaczyna się marzyć o lekkości
      nietrzeźwości?

      • aaugustw Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 20:38
        vitaaga napisała:
        > Bardzo dobre pytanie.
        > Może je zmodyfikuję: dlaczego pomimo ewidentnej wyższości
        > trzeźwości, po jakimś czasie zaczyna się marzyć o lekkości
        > nietrzeźwości?
        _____________________.
        Bo sie jest chorym...! :-((
        A...
        Ps. Nikt normalny nawet o tym nie pomysli, nie mowiac juz
        o takich destrukcyjnych (samounicestwiajacych) marzeniach
        • vitaaga Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 20:42
          Każdy kto wypija drinka na rozluźnienie jest chory?
          O prochach nie mówię, bo tego nie próbowałam.
          • aaugustw Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:03
            vitaaga napisała:
            > Każdy kto wypija drinka na rozluźnienie jest chory?
            _________________________.
            Na rozluznienie czego...!?
            A...
        • razdwa3-7 Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 20:54
          aaugustw napisał:

          > vitaaga napisała:
          > > Bardzo dobre pytanie.
          > > Może je zmodyfikuję: dlaczego pomimo ewidentnej wyższości
          > > trzeźwości, po jakimś czasie zaczyna się marzyć o lekkości
          > > nietrzeźwości?
          > _____________________.
          > Bo sie jest chorym...! :-((
          > A...
          > Ps. Nikt normalny nawet o tym nie pomysli, nie mowiac juz
          > o takich destrukcyjnych (samounicestwiajacych) marzeniach

          Aaugust,jakoś nie uznaję swojego uzależnienia za chorobę.
          Raczej uważam,że mam schorowany łeb.Wiele czynników się na to złożyło,począwszy od dzieciństwa.Ale nazywanie uzależnienia
          chorobą jest trochę pobłażliwe.
          Uważasz,że uzależniony jest nienormalny..-he?!
          Tzn.dopóki tkwi w nałogu,ma nienormalne myślenie i ciągoty,
          o to chodzi?
      • razdwa3-7 Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:06
        vitaaga napisała:

        > Bardzo dobre pytanie.
        > Może je zmodyfikuję: dlaczego pomimo ewidentnej wyższości
        > trzeźwości, po jakimś czasie zaczyna się marzyć o lekkości
        > nietrzeźwości?

        Witaj Vitaaga. No właśnie. Ale jednak mam nadzieję,
        że po JAKIMŚ czasie to marzenie (o lekkości nietrzeźwości)
        minie ..
    • vitaaga Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:04
      Razdwa, ja tam wiem co mi dzisiaj dolega - wieczorna nuda.

    • aaugustw Re: Rzucam prochy. 12.02.08, 21:07
      razdwa3-7 napisała:
      Aaugust,jakoś nie uznaję swojego uzależnienia za chorobę.
      Raczej uważam,że mam schorowany łeb.Wiele czynników się na to
      złożyło,począwszy od dzieciństwa.Ale nazywanie uzależnienia
      chorobą jest trochę pobłażliwe.
      Uważasz,że uzależniony jest nienormalny..-he?!
      Tzn.dopóki tkwi w nałogu,ma nienormalne myślenie i ciągoty,
      o to chodzi?
      ______.
      Tak...!
      A...

      razdwa3-7 napisała:
      > No więc rzucam i rzucam i nie mogę rzucić..I to okłamywanie się,
      > że to ostatni raz-zastąpię prochy amfą...
      > Ale w głębi duszy wiem,że nie tędy droga.
    • szacki trip raport 13.02.08, 02:08
      nigdy nie przypuszczalem ze tez w tym siedzisz i nigdy nie
      przypuszczalem ze jak sie o tym dowiem pomysle " ku.. mać!"
      • razdwa3-7 Re: trip raport 13.02.08, 05:47
        No.. k..mać.A myślałeś,że babcie nie mają problemów
        ( oprócz zamartwiania się o niesfornych wnusiów ),
        Rybeńko?
        • szacki Re: trip raport 13.02.08, 09:24
          babcia ktora wciaga fete? klawo! zaadoptuj mnie!
        • aaugustw Re: trip raport 13.02.08, 10:19
          razdwa3-7 napisała:
          > No.. k..mać.A myślałeś,że babcie nie mają problemów
          > ( oprócz zamartwiania się o niesfornych wnusiów ), Rybeńko?
          _______________________________________________.
          Znasz taka, ktora dociagnela do tego tytulu...!?
          Przewaznie wnuki przezywaja babcie...!
          (kurde, ale to madre...!) :-\
          A... ;-))
          Ps. Roznica miedzy babcia i wnuczka,
          ktore spoznione pedza do tramwaju:
          Wnuczka pedzila jak strzala,
          babcia szczala jak leciala!
      • aaugustw Re: trip raport 13.02.08, 10:14
        szacki napisał:
        > nigdy nie przypuszczalem ze tez w tym siedzisz i nigdy nie
        > przypuszczalem ze jak sie o tym dowiem pomysle " ku.. mać!"
        _________________________________.
        Boisz sie, ze tobie zabraknie...!?
        A... ;-))
        • razdwa3-7 Re: trip raport 13.02.08, 12:20
          Szacki,pierwszy Twój wpis (ten,który kończył się "k.mać")
          /w swojej naiwności/ zinterpretowałam sobie jako wyraz troski.
          Ale po następnym widzę,że masz ubaw?!..
          Zaadoptować, oczywiście ,że zaadoptuję.
          Ale nie będzie tak śmiesznie. Mam inne plany -
          wytrzeźwiejemy razem.! Zamieszkasz ze mną w mojej chatce,
          ja się zajmę odpoczynkiem ,a Ty zajmiesz się wypasem
          inwentarza ,mam stadko gęsi,ok ?! Poza tym jest tam
          cisza.,odludzie.może tego potrzeba,żeby uporać się
          z głodem i porządnie odczuć smak trzeźwości.
          Wszystko dla mojego "aniołeczka".Zrobiłam pierwszy krok
          i bez wahania(sukces!)pogoniłam miotłą dilera już tu
          nie podjedzie więcej swoją wypasioną furmanką .
          Optymalne warunki będziemy mieli.,i spokój i CZAS,
          .Masz oparcie w babci,która wierzy w
          Ciebie.I w siebie też.
          --------------------------------------------------------------
          Aaugust,a Ty tez widzę nie masz ogłady wobec starszych!!
          • aaugustw Re: trip raport 13.02.08, 13:01
            razdwa3-7 napisała:
            > Aaugust,a Ty tez widzę nie masz ogłady wobec starszych!!
            _________________________________________________.
            Nie wiem co masz na mysli...!?
            Gdyz dwie mysli napisalem i dwie w niej prawdy...!
            Jedna to ta, ze wnuczeta zazwyczaj zyja dluzej od nas.
            A druga, ze wnuczka pedzila szybciej od mokrej babci.
            Ty na pewno piszesz tak, bo mnie nie chcesz wziasc do
            siebie, kiedy juz Szacki tam bedzie...! :-((
            Przykro mi bardzo z tego tytulu, ale nie zrobie z tego
            tak wielkiego powodu, aby sie napic...! :-((
            A... ;-))
            • razdwa3-7 Re: trip raport 13.02.08, 13:52
              Aaugust ,będzie mi miło-jedziesz z nami?!
              Nie myślałam,że chciałbyś,bo to jest głusza,
              nie ma nawet sąsiadów,nie mówiąc o mitingach.
              Wytrzymasz z nami rok?Bo tyle, myślę,że to
              minimum na początek..Zgadzasz się?!

              Mikołajku Ciebie nie pytam,jako Twoja prawna
              opiekunka.Musisz wziąść na rok urlop dziekański
              i idziemy.B
              • aaugustw Re: trip raport 13.02.08, 16:03
                razdwa3-7 napisała:
                > Aaugust ,będzie mi miło-jedziesz z nami?!
                > Nie myślałam,że chciałbyś,bo to jest głusza,
                > nie ma nawet sąsiadów,nie mówiąc o mitingach.
                > Wytrzymasz z nami rok?Bo tyle, myślę,że to
                > minimum na początek..Zgadzasz się?!
                ___________________________________________.
                Rozumiem...! - Dziekuje Ci, ale ja juz mam to za soba...!
                I uwierz - warto bylo...! Pojedz tam ... ;-))
                A...
                Ps. Gen. Sz... taki pobyt tez dobrze by zrobil...!
                • ela_102 Re: trip raport 13.02.08, 21:32
                  Rozumiem ze można chcieć izloacji (często, bardziej z powodu ludzi
                  niż uzależnienia)ale czy to słuszna opcja?
                  ileż można gadać z gęśmi...iż polacy nimi nie są...
                  Mi przyszlo powstawać i radzic sobie z nalogami w miejscu w ktorym
                  je rozwijałam...to WIELKA szkoła życia bez...Wielka próba charateru..
                  i bardzo DUZA satysfakcja...ludzie patrza i nie wierzą że az tak
                  można zmienić swoje życie pozostając tym samym czlowiekiem...tyle że
                  nie lykającym;-)
                  • aaugustw Re: trip raport 13.02.08, 21:38
                    ela_102 napisała:
                    > Rozumiem ze można chcieć izloacji (często, bardziej z powodu ludzi
                    > niż uzależnienia)ale czy to słuszna opcja?
                    ___________________________________________.
                    Nie moge zrozumiec, dlaczego ten "pie.."
                    Sz. milczy, zamiast wywalic przynajmniej tu
                    swoje kamienie, ktore go tak gniota...!
                    Gadac o tym..., pisac o tym..., gadac o tym...,
                    pisac o tym i jeszcze raz to samo...!!! - I tak w kolko,
                    az pomoze...!!! - Co on robi caly dzien...!?
                    A... ;-))
                    • szacki w pytke zbysia 17.02.08, 12:04
                      nie ma mnie bo mi sie komp spalił mośki i zostalem odciety od swata cholera wie
                      na jak dlugo wysepilem neciszka zeby do was napisac spoko loko luz is spontan
                      wroce i porzadzimy. cmok nonsens w mankiet buch babuszke majorze przekazuje panu
                      tymczasowe dowodzenie. ide na przymusowy detoks internetowy salut ziomki
                      • aaugustw Re: w pytke zbysia 17.02.08, 19:55
                        szacki napisał:
                        > nie ma mnie bo mi sie komp spalił mośki i zostalem odciety od
                        swata cholera wie na jak dlugo wysepilem neciszka zeby do was
                        napisac spoko loko luz is spontan wroce i porzadzimy. cmok nonsens w
                        mankiet buch babuszke majorze przekazuje panu tymczasowe dowodzenie.
                        ide na przymusowy detoks internetowy salut ziomki
                        ________________________________________________.
                        Generale, albo obca sila imperialistyczna, albo Sila Wyzsza spalila
                        ci Twoj osrodek dowodzenia...!? (innej opcji nie widze) :-(
                        Babuszka ledwo zipie, cos malo odporna na wirtualny czad...! :-\
                        Dowodzenie przejmuje...!
                        Bedac na internym detoksie niech sluzba polowa zwroci uwage na
                        Twoje wiry-tu-analne...
                        Ku chwale... - generale!
                        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka