Dodaj do ulubionych

Rzucam paleie

09.07.08, 21:28
Palilem od 30 lat. Od poniedzialku postanowilem rzucic palenie.
Motywacje mam zdrowotna. To co przezywam przez te trzy dni to
horror, ciagle mysli wracaja do palenia.
Pierwsze trzy dni zakonczyly sie na radykalnym ograniczeniu palenia
do tylko 4-5 szt/dzien. Jutro chce zejsc do zera, no moze jeden
dymek przed snem. Wspomagam sie Niquitinem. Jak wytrwac? Macie
jakies doswiadczenia i sposoby?
Obserwuj wątek
    • wacka1 Re: Rzucam paleie 09.07.08, 22:33
      Jednym pomaga sama świadomość,ze papieros jest na wyciągnięcie ręki.Jest to głód
      nikotynowy.Zależy ile paliłeś.Moim zdaniem lepiej stopniowo ograniczać niż od
      razu rzucać.
    • trinkino Re: Rzucam paleie 10.07.08, 11:26
      Witam:)
      Ja nie palę 2 tygodnie i trzy dni. Rzucałam z tabexem (nie ma lepszego środka
      IMO). Nie mam permanentnego głodu, mam napady, zwłaszcza, kiedy znajdę się w
      sytuacji, w której zawsze paliłam (jazda samochodem, rozmowa z kimś przy kawce,
      kiedy się najem;)))). Wtedy jest ciężko, ale to trwa jakiś czas i przechodzi.
      Natomiast mam takie drapanie w gardle i kaszel (tero???), podobno to schodzi mi
      ta smoła z płuc (tata, który rzucił pół roku temu kazał mi to wypluwać, ale
      jakoś nie umiem sie przemóc;). Paliłam 13 lat, paczkę dziennie, lub więcej
      (nigdy mniej). Zostawiłam sobie jedną fajkę (na pamiątkę, hehe), żeby mieć
      świadomość, że mogę w każdej chwili zapalić, tylko, że ja już nie chcę. Kilka
      lat dojrzewałam do tej decyzji, wiedziałam, że jak ją podejmę, jak podejmę to
      wyzwanie, to nie ma bata- RZUCĘ! Dodatkowo motywuje mnie fakt, że nikt nie
      wierzy w to, że mi się uda;))))
      Fajnie mam jeszcze z tym, że u mnie w domu się nie pali, od kiedy byłam w ciąży,
      a teraz jest maluch (tak tak, w ciąży też jarałam, tylko mniej, koszmar, nie?;////)
      Mój facet pali mentalowe, więc mi zwisa, jak widzę go z tym świństwem;)
      Powodzenia!!! Na pewno wytrwamy, najgorsze jest pierwsze 100 dni podobno;)))))
      • trinkino I znalazłam takie forum: 10.07.08, 11:28
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=45398
    • michal_3miasto1 Re: Rzucam paleie 10.07.08, 13:13
      Ja paliłem 40 lat i udało mi się zerwać z tym nałogiem.Najpierw stosowałem tabletki Niquitin a póżniej Tabex,aby oczyścić organizm z nikotyny.Już rok jak nie palę.Życzę powodzenia!
    • cienkabolka Re: Rzucam paleie 10.07.08, 19:05
      Hej, nie pale 3,5 roku... Mi to pomogl zaklad o skrzynke piwa;)
      Rzucilam z dnia na dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych, ale musialam miec
      jednak w domu papierosy i swiadomosc, ze sa i jesli tylko bym chciala zapalic to
      moge. Taki niby moj wybor. Rzucenie bylo dla mnie troche dla udowodnienia innym,
      bo znajomi nie wierzyli, ze dam rade... A wczesniej palilam srednio paczke
      dziennie kilka lat... Ciekawe, ze musialam wyznaczyc sobie termin kiedy rzucam i
      dzien wczesniej musialam sie napalic do obrzydzenia... czyli ok 2 paczki...
      Nastepnego dnia mialam wstret po przepaleniu i bylo latwiej mi rzucic:)
      najgorsze byly pierwsze dwa tygodnie... straszna nerwowka i ciagle obzarstwo...
      Polecam jesc duzo jablek i lekkich rzeczy, rzeby nie przytyc:)
      Powodzenia i trzymam kciuki! daj znac jak sie czujesz...
      • aaugustw Re: Rzucam paleie 10.07.08, 22:39
        cienkabolka napisała:
        > Hej, nie pale 3,5 roku... Mi to pomogl zaklad o skrzynke piwa;)
        > Rzucilam z dnia na dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych...
        __________________________________________________.
        Z tego widac, jak slabym nalogiem jest palenie papierosow i
        jak latwo mozna przestac palic...
        Zaluje, ze sam palilem ok 40 lat i przestalem potem takze
        w jeden dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych...
        (mialem juz problemy z kondycja...) :-(
        A... ;-))
        • trinkino Re: Rzucam paleie 10.07.08, 23:11
          aaugustw napisał:

          > cienkabolka napisała:
          > > Hej, nie pale 3,5 roku... Mi to pomogl zaklad o skrzynke piwa;)
          > > Rzucilam z dnia na dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych...
          > __________________________________________________.
          > Z tego widac, jak slabym nalogiem jest palenie papierosow i
          > jak latwo mozna przestac palic...
          > Zaluje, ze sam palilem ok 40 lat i przestalem potem takze
          > w jeden dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych...
          > (mialem juz problemy z kondycja...) :-(
          > A... ;-))

          Pieprzysz jak potłuczony (zresztą jak zawsze).
          Tak, aauguście, tylko wielki, wspaniały alkoholizm jest najpotężniejszym
          nałogiem, który dosięga tylko wybrańców.
          No comments...
          • aaugustw Re: Rzucam paleie 11.07.08, 10:18
            trinkino napisała (do A...):
            > Pieprzysz jak potłuczony (zresztą jak zawsze).
            > Tak, aauguście, tylko wielki, wspaniały alkoholizm jest
            najpotężniejszym nałogiem, który dosięga tylko wybrańców.
            > No comments...
            __________________________________________________.
            Wiem, wiem... - Ludziom o slabym charakterze (i malej wiedzy)
            nie podobaja sie takie slowa, ktore pisze, ale sprobuj tylko
            przez moment (j. potrafisz) postarac sie zrozumiec co ja pisze
            i co chce przekazac...
            Zobaczysz wtedy, ze ten nalog, ktory wprawdzie b. szybko uzaleznia,
            nalezy do jednych z najslabszych na swiecie... - Po rzuceniu palenia
            papierosow nie wystepuja nawet zadne uboczne tego efekty...
            A sprobuj pic alkohol codziennie przez tylko pare miesiecy, a masz
            delirke bankowo, albo nawet poklepanie lopata na cmentarzu...
            Wtedy twoi nastepcy beda juz ciebie wspominac w trinkino...! ;-))
            A...
            • trinkino Re: Rzucam paleie 11.07.08, 14:09
              Znam osoby, które piją codziennie alkohol i, wyobraź sobie, nawet nie są
              uzależnione. Może miałeś za "mocny" charakter i za "dużą" wiedzę i dlatego
              żłopałeś wódę jak opętany, a jak przestałeś, to opętanie przybrało jeszcze
              większy rozmiar.
              Jednak twoja wiedza jest najwyraźniej za mała i dlatego postaram ci się to
              wyjaśnić, jak 5-letniemu dziecku, a także TWOIM sposobem. Jeśli po 40 latach
              palenia rzucenie NIE SPRAWIŁO ci żadnego problemu, było jak odstawienie mleka,
              to znaczy, że byłeś DROBNOPOLOCZKIEM, który nawet nie otarł się o uzależnienie
              od nikotyny.
              Tyle na temat.
              Uzależnienie to uzależnienie- może być od pepsi, czy od makaronu. Powinni cię
              nauczyć na tych mityngach, że nie można wartościować, które uzależnienie jest
              fajniejsze i łatwiejsze, a które mniej.
              Bo chyba czegoś nie rozumiesz.
              Aha- tak, mam nerwy, bo rzucam palenie i mam papierosową delirkę- ręce mi się
              trzęsą i szybko bierze mnie w.k.u.r.w na p.i.e.r.d.olenie głupot.
              • aaugustw Re: Rzucam paleie 11.07.08, 14:18
                trinkino napisała:
                > Znam osoby, które piją codziennie alkohol i, wyobraź sobie, nawet
                nie są uzależnione...
                __________________________________________.
                To powiedzenie jest boooomba roku...!!!!!!!!! ;-)))))))))))
                A... ;-)))))))))))))
                Ps. Nie martw sie takim dilirka nie grozi...! ;-))))))))
              • aaugustw Re: Rzucam paleie 11.07.08, 14:35
                trinkino napisała (do A...):
                > ... twoja wiedza jest najwyraźniej za mała i dlatego postaram ci
                się to wyjaśnić, jak 5-letniemu dziecku, a także TWOIM sposobem.
                Jeśli po 40 latach palenia rzucenie NIE SPRAWIŁO ci żadnego
                problemu, było jak odstawienie mleka, to znaczy, że byłeś
                DROBNOPOLOCZKIEM, który nawet nie otarł się o uzależnienie
                od nikotyny. - Tyle na temat.
                ______________________________.
                Mocne wnioski wyciagasz...! ;-))
                Ty musisz byc MONDRA...! ;-)))
                A...
                Ps. Nie przejmuj sie tym co robisz, bo:
                "Madrzy mowia glupie rzeczy -
                a glupcy robia to...! ;-))
              • aaugustw Re: Rzucam paleie 11.07.08, 14:38
                trinkino napisała (do A...):
                > Powinni cię nauczyć na tych mityngach, że nie można wartościować,
                które uzależnienie jest fajniejsze i łatwiejsze, a które mniej.
                > Bo chyba czegoś nie rozumiesz.
                - - - - - - - - - - - - - - - - -
                Tak... - Ciebie...!
                Jak mozna byc tak glupim i zabierac jeszcze glos,,,(!?)
                A... ;-))
                ___________________________________________________.
                Ps.
                > Aha- tak, mam nerwy, bo rzucam palenie i mam papierosową delirkę-
                ręce mi się trzęsą i szybko bierze mnie w.k.u.r.w na .i.e.r.d.olenie
                głupot.
                - - - - - - - - -
                Nie tlumacz sie...! ;-))

                • trinkino Re: Rzucam paleie 11.07.08, 15:13
                  Przed tobą się nie tłumaczę, tylko przed innymi czytaczami. Dla mnie
                  nie jesteś partnerem do dyskusji. Gdybym nie znała wielu wspaniałych
                  aowców, a wizerunek tego ruchu miała sobie wyrobić li i tylko na
                  twojej osobie, to... no szkoda gadać, nawet sobie nie jesteś w
                  stanie wyobrazić w swojej obłąkanej głowie, jak bardzo im szkodzisz.

                  > Jak mozna byc tak glupim i zabierac jeszcze glos,,,(!?)

                  Ja nie wiem, ty mi to powiedz, drobnopoloczku...

                  Musiałeś trzy razy klikać, żeby mi odpisać? Myślisz na raty?
                  ROTFL:DDDDDDDDDDDD

                  A co do tych osób, które piją codziennie- wyobraź sobie, że jest
                  taki naród, jak Francuzi, którzy potrafią wypić sobie codziennie
                  lampkę wina do obiadu i jakoś nie mają delirki....
                  To tylko przykład, który jestem w stanie ci udowodnić, bo przecież
                  nie będę ci udowadniać, że mój sąsiad franek może codziennie sobie
                  wypić piwo i nic mu nie jest;P
                  No tak, ale jeśli picie alkoholu kojarzy się komuś tylko z jednym....
                  • aaugustw Re: Rzucam paleie 11.07.08, 17:38
                    trinkino napisała:
                    > Przed tobą się nie tłumaczę, tylko przed innymi czytaczami. Dla
                    mnie nie jesteś partnerem do dyskusji.
                    _________________________.
                    I znowu sie tlumaczysz...!
                    Po co ze mna dyskutujesz ?
                    A... ;-))
                    Ps. Pisalem pomalu i trzy razy, zebys nadazyla czytac...! ;-))
                    • trinkino Re: Rzucam paleie 11.07.08, 18:00
                      Zastanawiam sie po prostu, czy w każdy wątek musisz się wchrzanić i
                      go zepsuć? Po co ci to? Nie masz ważniejszych spraw na głowie?
                      Pewnie nie, szkoda mi cię, człowieczku mały...
                      eot
                      • aaugustw Do tej pomylonej...! 12.07.08, 13:05
                        trinkino napisała (do A...):
                        > Zastanawiam sie po prostu, czy w każdy wątek musisz się wchrzanić
                        i go zepsuć? Po co ci to? Nie masz ważniejszych spraw na głowie?
                        > Pewnie nie, szkoda mi cię, człowieczku mały...
                        _______________________________________________.
                        A ja zastanawiam sie wlasnie, jak mocno musisz byc
                        potluczona psychicznie...(!?).
                        I, zeby sie o tym przekonac puszczam sobie ten film do tylu:
                        Ktos zaklada watek o nalogu palenia i pyta o doswiadczenia
                        innych w poruszonym temacie... - Ja, jako byly, dlugoletni
                        palacz wyrazam swoja opinie i pisze o sobie... - To wszystko...!
                        Zaraz potem czytam wypowiedz jakiejs idiotki, ktora pisze do mnie,
                        (cyt.): > "Pieprzysz jak potłuczony" <
                        Czy to wymaga komentarza...(!?) - Ci.. jedna...! (pomyslalem).
                        A... ;-)))
        • cienkabolka Re: Rzucam paleie 11.07.08, 09:04
          Chyba nie dowodzi to slabosci nalogu palenia ale moze sily woli?;) Tak sobie
          powtarzam jaka to ja nie jestem silaczka;) trzeba sie przeciez jakos
          dowartosciowywac;)
          A powaznie to chyba wszystkie nalogi sa paskudne.. Tyle, ze w paleniu
          przynajmniej wiesz, ze jestes uzalezniony a w alkoholizmie najtrudniej to sobie
          wlasnie uswiadomic, ze masz juz problem...
          Swoja droga ciekawe, ze wychodzac z jednego nalogu wpadamy w inny;) Moze czas na
          seksoholizm?;)
        • corret Re: Rzucam paleie 12.07.08, 14:40
          > Z tego widac, jak slabym nalogiem jest palenie papierosow i
          > jak latwo mozna przestac palic...
          > palilem ok 40 lat i przestalem potem takze
          > w jeden dzien, bez zadnych srodkow wspomagajacych...
          > (mialem juz problemy z kondycja...) :-(
          > A... ;-))
          _______________
          Słaby nałóg, ale palił 40 lat! A problemy z kondycją po prostu mnie
          rozczuliły:))
          • aaugustw Re: Rzucam paleie 12.07.08, 19:49
            corret napisała (ironicznie do A...):
            > Słaby nałóg, ale palił 40 lat! A problemy z kondycją po prostu
            mnie rozczuliły:))
            ___________________________________.
            Nie wzielas "blondyneczko" pod uwage najwazniejszego;
            Przedtem ja wcale nie chcialem przestawac palic...!
            A... ;-))
            • corret Re: Rzucam paleie 14.07.08, 13:01
              > Nie wzielas "blondyneczko" pod uwage najwazniejszego;
              > Przedtem ja wcale nie chcialem przestawac palic...!
              > A... ;-))

              To dopiero trzeba być "blondynem", żeby chcieć się truć papierosami przez 40 lat.
              • aaugustw Re: Rzucam paleie 14.07.08, 15:39
                Blondynka napisała do blondyna:
                > To dopiero trzeba być "blondynem", żeby chcieć się truć
                papierosami przez 40 lat.
                _________________________.
                I tu przyznaje Ci racje...!
                Potem jednak przestalem byc blondynem (w przeciwienstwie do
                Ciebie...!), bo dostalem lysiny i przestalem palic...! ;-))
                Pozdrawiam: A...
                Ps. Za te "blondynke" chyba sie nie gniewasz, albo jestes takze
                jeszcze zakompleksiona...(!?). ;-))
    • fiokla Re: Rzucam paleie 12.07.08, 15:49
      16 lipca minie 2,5 roku odkad nie pale. To tutaj na tym forum znalazlam wsparcie
      i zrozumienie. Mi pomogl zabieg www.bicom.ng.pl/palenie.html, to pomoglo na
      tyle, ze nie czulam glodu nikotynowego, ale uzaleznienie psychiczne bylo jednak
      potezne. I dlatego bardzo pomocna moze byc ksiazka Allana Carra "Prosta Metoda
      Jak Skutecznie Rzucić Palenie".
      Przeczytalam ja co prawda, kiedy juz bylam wolna, ale jest to naprawde bardzo
      pomocna lektura, ukazuje mechanizm uzaleznienia i motywuje do pozbycia sie
      nalogu. Napisz mi na poczte gazetowa, a podesle ci pomocne materialy.
      • aaugustw Re: Rzucam paleie 12.07.08, 20:01
        fiokla napisała:
        > ...I dlatego bardzo pomocna moze byc ksiazka Allana Carra "Prosta
        Metoda > Jak Skutecznie Rzucić Palenie".
        _______________________________________.
        Mam to w wydaniu elektronicznym. Kto chce, niech pisze pod:
        awyst@t-online.de
        A...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka