Dodaj do ulubionych

Spory i zwady

23.09.08, 22:43
Załozyłam ten watek , by móc podziękowac wszystkim, którzy wypowiedzieli sie w
moim watku o tym samym tytule, a który został usuniety. Zdazyłam chyba jednak
wszystkie wypowiedzi przeczytać.
Niestety, nie wiem nadal czemu służyć maja spory i zwady na forum.
Z tego co czytam na innych forach wnioskuję, ze jest to w pewnym sensie
normalne i nie ma na to recepty.
Jeszcze raz bardzo dziekuję.
Elżbieta
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: Spory i zwady 23.09.08, 22:54
      nie ma za co :-)
      Szkoda że nie znalazłaś odpowiedzi...
      bo zawsze szkoda zmarnowanego czasu.
    • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 00:19
      Bardzo mi przykro, że wątek:
      1. zamienił się w pyskówkę,
      2. został usunięty.
      Recept warto szukać. Ale wspólnie i chyba nie na FU. Przeszkadzamy tutaj.

    • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 08:55
      jobael napisała:
      > Niestety, nie wiem nadal czemu służyć maja spory i zwady na forum.
      ___________________________________________________.
      Gdybys wynurzyla swoja glowe poza monitor swego komputera,
      zobaczylabys takze ze istnieje inny swiat wokol ciebie, swiat
      realny, w ktorym takze miejsce maja spory i zwady... - A gdybys
      byla "aowcem" i czytala refleksje Bill´a, wtedy dowiedzialabys sie
      nawet czemu one sluza...
      A...
    • jobael Re: Spory i zwady 24.09.08, 09:53
      Wynurzam swoja głowę na zewnątrz nawet dośc daleko. Jestem w AA siedem lat.
      Przeszłam w AA wszelkie słuzby. Założyłam grupę pięć lat temu.
      Spory w realu jestem w stanie zrozumieć, ale w necie nie.
      Nie widzimy sie przecież. Więc np. zazdrośc o coś lub kogoś nie powinna wchodzić
      w rachubę, a to zwłaszcza u kobiet jest powód do zazdrości, a co za tym idzie -
      do intryg i złości.
      Dodam, że przed monitorem siedzę jedynie rano, pijąc poranna kawę, wieczorem
      gdyż nie jestem "telewizyjna" albo gdy na zewnątrz jest wyjatkowo paskudnie.
      Moje zycie nie upływa mi przed ekranem komputera, bo jestem kobietą w sile wieku
      i nie chcę by to życie, które mi jeszcze zostało, spełzło na niczym.
      Pozdrawiam Elżbieta
      • tenjaras Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:09
        myślę, że wirtualna rzeczywistość obnaża podobnie jak pijaność

        inaczej pisząc, tu trudniej nam się opanować, w rzeczywistości mamy
        człowieka, jego reakcje i zachowania, tu mamy tylko siebie...
        • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:16
          i tak oto Joabel-zrobiła psikusa forumowym misjonarzom.

          widzisz Jaras-w temacie obok-pozwoliłeś sobie wykpic najomość
          rzeczy Janoludzia,a raczej nieznajomość- przy okazji napisałeś,
          że znamy się tylko z nectu- i po tym jak kto pisze, mozna
          okreslic to czy tamto-a wiekszośc jest pisana przez "pijanych
          na sucho"/tak w skrócie/
          zatem okresl się sam -jesli już dajesz takie odpowiedzi
          zaliczasz się sam z całą pewnością do tych trzeźwych tutaj,
          czy do większości?
          i nie wycofuj sie rakiem jak Ci czyjas odpowiedx psuje-
          taktykę
          ewoluuj.........a przynajmniej sie postaraj.
          widzis Jaras to jest dośc proste-nie mozna być w dwóch
          róznych tematach------diametralnie innym w odpowiedziach
          to właśnie obnaża uczestnika forum
          nie żadne gierki słowno-wielkoksiązkowe i chytre uniki.
          mozna by z Tobą pewnie pogadać tutaj rzeczowo .
          ale...........Tobie na tym nie zależy
          i to jest fakt.

          • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:18
            bardzo mnie irytuje jedna maniera Jarasa-pisanie per"my"
            podczas gdy większość ludzi tutaj pisze per "ja"
            i to też jest fakt
            • tenjaras Re: Spory i zwady 24.09.08, 14:05
              pewnie Cię zawiodę, ale ja nie zaliczam siebie do żadnej grupy,
              jestem jaki jestem, piszę to w tym sensie, że mam gdzieś co Ty o
              mnie myślisz i jakie halo wokół mnie tworzysz
      • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:20
        jobael napisała:
        > Wynurzam swoja głowę na zewnątrz nawet dośc daleko. Jestem w AA
        siedem lat.Przeszłam w AA wszelkie słuzby. Założyłam grupę pięć lat
        temu. Spory w realu jestem w stanie zrozumieć, ale w necie nie.
        > Nie widzimy sie przecież...
        _____________________________________________.
        Nie moge zrozumiec tej powyzszej "logiki" kobiecej,
        ale coz, nie wszystko musze rozumiec (na przekor J-23) ;-))
        A...
        • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:26
          dośc interesujące:-Joabel nikogo nie wymieniła z nika-a jak
          zwykle odezwały sie osoby te co zawsze.
          a teraz dodatkowo-po oświadczeniu branżowej fachowości Joabel-
          usiłuja jakoś wyjść z twarzą, z tej "dysputy"............bo
          same w nią weszły i wyszły na durniów.
          istny kabaret
          • janulodz Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:50
            Joabel, czy Ty pisałaś na tym forum pod nickiem Mimoza3?
            • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:01
              Może - zapytaj Chilum? Widzi przecie IP:)))

              Dawno należało zapytać, czy się wygłupiłeś, czy nie - jeszcze przed założeniem
              wątku o wiedźmie, która nie jest Eską.

              zdr.
              • janulodz Re: Spory i zwady 24.09.08, 15:38
                W dalszym ciągu nie wiem Eska, na czym ten mój wygłup polegał. Wyjaśniłem tylko
                nieporozumienie, że na forach alkoholowych są dwie moderatorki z Łodzi. Jedną
                jest obecna moderatorka Wiedźma na WFA, a drugą jest była moderatorka FU E4ska.
                Nie byłem pewien, czy jest to dla wszystkich tak oczywiste.
                Eska i Wiedźma z Łodzi pochodzi i o to chodzi:)))
          • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 10:55
            Przeciwnie, brakuje tutaj tych, CO ZAWSZE.

            Swoją drogą - czy mało tobie - wam - tego, czym obdarowaliście Jobael na forum,
            z którego musieliście zwiewać... ku radości zainteresowanych? Tutaj jeszcze
            musisz gryźć?

            Nie psuj Joabel wątku, bo zaraz przylezie jakaś Szemrana Elegancja, żeby
            wykazać, jak bardzo tu śmierdzi. I znajdzie się powód, aby Chilum skasowało
            wypowiedzi.

            Ona stawia poważne pytanie. To jest bowiem bardzo poważne pytanie: dlaczego
            kobieta rzetelna, uczciwa, pomocna, dysponująca dużą wiedzą i doświadczeniem,
            kierującą się dobrem innych - powinna ustąpić byle lafiryndzie? Czy to PRAWO
            INTERNETu? Nie, to się nazywa: BEZPRAWIE INTERNETu. A z bezprawiem trzeba
            walczyć. Nie odpuszczać. Nie rezygnować.

            Fora pijackie są taką samą przestrzenią wymiany myśli jak inne. Awanturujący się
            zagłuszacze i psuje powinni wyjechać na kopach. Bo inaczej małe fora w stylu
            zasłużonego mamuta SOS padną - co nastąpiło przy twoim zresztą czynnym
            współudziale, sprawiedliwy sierżancie.
            • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:06
              widzisz eska -ja znikąd nie zwiewałem
              jestem w stanie roznieść każde forum dla własnej przyjemności-
              lecz tego nie ukrywam
              i jeszcze coś Esko
              ja nie mam pojęcia kim jest Joabel-ile miałą ników,gdzie
              pisywała----------mnie to niezbyt interesi
              w odróznieniu od Was-dzieki Tobie, Wiesi, Luli, Srulli, itd
              etc
              zawsze jestem na bierząco kto jest kim-nie biorąc udziału
              w tym
              podlizujesz się całkiem uroczo-tym razem komu innemu
              mnie to tylko cieszy--------bo nie podlizujesz się już mnie
              a głupio mi było patrzec jak inteligentna kobieta robi z
              siebie idiotkę na wirtualnych oczach innych--------w celu?
              no własnie nie wiem w jakim.........ale zabawnie było
              to fakt.
              jesli ktokolwiek cokolwiek psuje w necie-to osoby takie jak
              Ty
              intrygujące wścibskie i bardzo błyskotliwe-lubie Cie czytać.
              to naporawde duża przyjemność
              biedna Wiesia się zaplatała pomiędzy Was-------zapomniałą
              tylko o jednym---------nie jest zbyt mocna w takie klocki
              zbyt łatwo ją "załatwic".........
              hej Esko
              było co było----------a będzie co ma być
              • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:11
                to jakas paranoja tuta z tym "szpiegowstwem" ip=nawet niezbyt
                rozgarnięty august dał się uwieść tej przygodzie-i wszczął
                działania kontrwywiadowcze ,by zlokalizować-mimoza to wiedxma-
                wiedxma to eska,eska to nieska,nieska to byc może hepik
                itd etc

                ps--
                Janu...ja Ci DOBRZE RADZĘ ..........daj na wstrzymanie sobie
                trzymaj dystans
                to najlepsze co możesz zrobić
                bo inaczej skończysz jak Arielka-uwikłasz się w nieswoje
                dochodzenia-chocby i żartem
                upaprzesz się gównem po łokcie-oczywista wirtualnym gównem
                hej Janu
                • lulla_j Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:23
                  1962wolf napisał:


                  skończysz jak Arielka-uwikłasz się w nieswoje
                  > dochodzenia-


                  I to jest całkowita prawda .
                  Teraz warto , aby się "biedna wiesia " przyjrzała - KTO ją na wojny wysyłał ...
                  Kto ją podpuszczał , kto nią manipulował .
                  Kto ją UŻYWAŁ ...po prostu UŻYWAŁ .





                  • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:29
                    prosze prosze, co za aktywność niespotykana
                    stykło raz pokazac kawałek czerwonej szmaty-i już sie
                    zbiegły "laleczki z innej beczki"
                    bravo
                    teraz poczekam co będzier dalej:
                    sojusz?.......august-eska
                    lula-janu
                    janu-jaras
                    jaras-wolf
                    wolf-"x"..........
                    arielka-eska

                    mozliwości wiele

                    te lulla?..............a pod kopułką masz ok?
                    czy już do reszty samouwielbienie i akty uwielbienia przez
                    innych Ci do reszty odbiły?

                    paniusie w maglu-to przy Was...........amatorki

                    • lulla_j Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:34
                      Wolf , idź na spacer i POMYŚL .

                      Zanim ugotujesz Wieśkę jeszcze bardziej .
                      Ona juz i tak nazbierała ... może starczy ?
                      • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:45
                        nazbierała , bo sie jej należało------------za bezmyślnośc i
                        naiwnośc sie beceluje moja droga.
                        kto jak kto,ale taka bystra Pani , jak Ty .powinna to
                        wiedziec.
                        a ugotowac bardziej się już nie da.........bo spaliło się na
                        węgiel.
                        wyparowało...........jak mnie kiedyś obiad, co go gotoałem po
                        pijaku.
                        i radze Ci odpowiadac na temat, jesli juz chcesz.
                        ja tam nie jestem zbyt pracowity--------ale uników nie lubię,
                        bo się zaczynam nudzic,a jak się nudze to bywam przykry.
                        wiesz Lulla...fajna kobita jestes netowa---czasami piszesz
                        interesujące rzeczy--------póki nie zahaczasz o prywatność i
                        konkretne postaci wirtualne-----kochasz byc w centrum?......kto
                        nie kocha
                        kochasz być noszona na rekach przez docentów?..........ano
                        pewnie tak
                        chamy Cie nie pociagają?.............nie wierzę.
                        gdyby tak było-------nie poświęcałabys im tyle czasu .
                        a wszak polemiki z chamami zajmuja Ci więcej czasu niż
                        działanośc "statutowa"--------i wystarczy ,że gdzies na
                        horyzponcie pojawi się kobitka o , której mówią ,że jest
                        łądniejsza od reszty---wtedy budzi się w Tobie lwica
                        co prawda z zoo.............ale jednak lwica
                        a ja się na lwicach znam-od dziecka je karmiłem padliną z
                        koni i innych kopytnych .
                        ryczą, smierdzą i robią na arenie, co im się każe------jak Ty
                        teraz.
                        hej
                        • lulla_j WOLF , DO BUDY ! 24.09.08, 11:55
                          Emocje Cie ponoszą ...
                          Poniekąd rozumiem , wreszcie udało Ci się zamienić ze mna kilka zdań.
                          Mój obraz w Twojej głowie ... to Twój obraz .

                          przespaceruj się , POMYŚl , kto Wieśkę UŻYWAŁ .

                          z mojej strony do Ciebie EOT .

                          • aaugustw Re: WOLF , DO BUDY ! 24.09.08, 12:05
                            lulla_j napisała (do wolfika):
                            > Emocje Cie ponoszą ...
                            _______________________.
                            A one ponosza, kiedy rozumu brak...! :-((
                            A... ;-))

                  • aaugustw I w ten sposob kapturek zostal zgwalcony...! 24.09.08, 12:00
                    lulla_j napisała:

                    > 1962wolf napisał:
                    > skończysz jak Arielka-uwikłasz się w nieswoje
                    > > dochodzenia-
                    - - - - - - - - - -
                    > I to jest całkowita prawda .
                    > Teraz warto , aby się "biedna wiesia " przyjrzała - KTO ją na
                    wojny wysyłał ...
                    > Kto ją podpuszczał , kto nią manipulował .
                    > Kto ją UŻYWAŁ ...po prostu UŻYWAŁ .
                    _____________________________________.
                    Tak, to jest gwalt wilka na arielce...!
                    A...
              • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:57
                1962wolf napisał:
                > widzisz eska -ja znikąd nie zwiewałem
                > jestem w stanie roznieść każde forum dla własnej przyjemności...
                ______________________________________.
                Czy przypadkiem nie ty jestes tym bogiem, o ktorym tu mowa...!?
                Czy ty naprawde wierzysz w to, ze moglbys roznieść każde forum?
                A...
    • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:44
      Wypowiedź Wolfa:
      "ja znikąd nie zwiewałem
      jestem w stanie roznieść każde forum dla własnej przyjemności"

      Wywalano cię po dziesięciokroć... honoru nie masz, facet, żeby kilkanaście razy
      wracać tam, gdzie cię nie chcą.

      Ale - nie jesteś w stanie roznieść każdego forum. Właśnie chodzi o to, abyś tej
      "przyjemności" nie miał. Ja - i parę innych osób, znających pewne fakty, możemy
      przeciwstawić się i tobie, i tobie podobnym przyjemniaczkom.

      O reszcie dyskutować z Wolfem nie zamierzam, bo nie widzę sensu.
      • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:49
        no dawaj te "fakty" moja droga Esko-niedawno tak
        ilustracyjnie wykpiłas Wiesiowa skłonnośc do "faktomanii"
        utajonej- jakby to był tak zwany "hak na bawoła".....
        loty Ci opadaja Esko-za każdym razem, gdy miłość własna staje
        się zagrożona, lub na granicy wysmiania.
        ot przykrość

        mój honor -legł na dnie butelki Esko
        ale nie moja dupa.............a to dla m nie wazniejsze
        niż "wirtualne bzykanie" się z kim popadnie
        ale.............sie teraz ubawiłem
        znalazła się moralizatorka do spółki z drugą Panią cnotliwą
        jazda na maksa----------macie tandem dziewczyny , czy tylko
        na 2 monocyklach jeździcie po pijaku?
        hej , a raczej ch...
        • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:52
          a tak mnie Eska kochała..............i kto by pomyslał.
          oszalała dla mnie................szkoda ,że ja dla niej nie.
          wtedy byśmy oboje byli prawdziwym postrachem forumów wszelkich

          oj fajne te forumy są jednak
          • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:05
            "a tak mnie Eska kochała..............i kto by pomyslał.
            > oszalała dla mnie................szkoda ,że ja dla niej nie".

            Dureń.
            • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:11
              e4ska napisała (do wolficzka):
              > Dureń.
              ____________________________.
              Wypowiedz ta pasuje jak ulal do moje poprzedniej, napisanej w tej
              samej minucie...(!?)
              (sila wyzsza, cy co?)
              A... ;-))
        • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:58
          Widzisz, żeby było w twoim stylu, odpowiem: czemu prosisz forumowe nieznajome,
          żeby ci "obciągnęły"? Trzeba prosić raczej te, co już się przypochlebiły
          odpowiednio i znają fakty:)))

          Powyższa propozycja twoja jest faktem. Nie mnóż faktów nad potrzebę, wolfie. Bo
          przyjdzie Chilum i powycina. A szkoda by było wątku na Osły i przy tym jeszcze
          bardziej urazić Jobael.
          • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:17
            jesli o przypochlebianie chodzi Esko----------to nikt Ciebie nie
            przeskoczył w tym względzie na mój uzytek. byłas moim
            pochlebca numr 1-----zreszta jedynym w necie na przestrzeni
            czasu.
            problem jednak tkwi w tym ,że ja nigdy Ciebie nie
            poprosiłem bys mi "obciągnęła"............i to był chyba mój
            błąd.
            prosiłem inne.............nawet augusta bym poprosił-choc on
            jak zwykle zabirea głos na temat, o którym wie nic,a
            usiłuje być w centrum
            taka już specyfika pewnych ludzi-----------
            wiesz esko-----------ja duzo rozumiem
            ale nie oznacza to ,że wszystko akceptuje
            git?
            • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:21
              no to mamy wreszcie jakis fakt-----------co prawda jakiś
              przeterminowany i ograny już kilka razy.........ale niech
              bedzie.
              właściwie to moge swej kobiecie podziekować,że była w
              stanie choc tyle zrobic dla mnie............a co dla Ciebie
              esko zrobił twój ukochany?...poza tym ,ze zrobił to co zrobił?
              ja tam może i na mityng pójde--------kto wie?........wszystko
              możliwe, nawet terapeutą zostanę dla niebzykanych panien z
              odzysku................pewnie miałbym branie jak ta lala.
              taki typ panien -pasjami lata za takimi jak ja.
              august?..............robią Cie te baby w balona, a Ty gapo
              nawet nie wiesz kiedy
              zawsze tak miałeś?
              • tenjaras Re: Spory i zwady 24.09.08, 14:19
                hehehe

                naprawdę duren :-D
                kto to lepiej udowodni od samego durnia...
            • aaugustw Co bylo a nie jest nie pisze sie w rejestr... 24.09.08, 12:29
              1962wolf napisał:
              > jesli o przypochlebianie chodzi Esko----------to nikt Ciebie nie
              > przeskoczył w tym względzie na mój uzytek. byłas moim
              > pochlebca numr 1-
              _____________________________.
              Niektorzy, w przeciwienstwie do ciebie z czasem sie rozwijaja -
              trzezwieja...!
              A...

        • ela_102 Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 14:47

          loty Ci opadaja Esko-za każdym razem, gdy miłość własna staje
          się zagrożona, lub na granicy wysmiania.
          ot przykrość

          Loty się znacznie podwyższyły, kiedy trzeżwość przyszła...
          a niechęć do takich pienieczy świadczy o całkowietj miłości
          własnej...
          To o co teraz idzie to o "zasady" "odkłamnie tego gowna"

          i tutaj się nie możecie pozbierać...
          bo jakby co Wasze życie netowe, bazujace tylko na drństwie nie
          bedzie miało sensu,,,a jak tu znależć sens...gdy we łbie taki miał.



          ***Szczęście to produkt uboczny właściwego postępowania***
          • aaugustw Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 14:51
            ela_102 napisała:
            > Loty się znacznie podwyższyły, kiedy trzeżwość przyszła...
            > a niechęć do takich...
            _______________________________.
            On potrafi wytrzymac wsrod trzezwych ok. dwa dni...! :-((
            Zaloze sie, ze teraz znowu pojdzie do swego baru WFA, gdzie czuje
            sie jak w domu...!
            A...
            • ela_102 Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:00
              tiaa...
              tam już wczoraj knuli to co ma miejsce dziś...
              ale nikt tutaj biedny nie jest..ani Wiesia ani cala reszta..
              Oni sa tylko pijani...
              nie mam żadnych wątpliwości..
              to jaki robią wokoł siebie młyn może świadczyć tylko o tym.
              a najsmutniejsze jest to że to prawie starcy...
              mysle sobie tyle jaj w zyciu zrobili innym, tyle obciachu i nie chca
              tego zmienić...
              Mój syn wie że ja w necie ela_102...
              nie chcialabym aby przezywał wstyd czytając gdzieś przypadkiem o
              swojej mamie....
              a co syn Ariel może sobie mysleć sledząc jej poczynania w necie?
              mając już doświadczenie jej pijaństwa w domu?
              albo córki takiego wilka?

              obciach...totalny obciach:-((((((
              • 1962wolf Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:09
                droga Elu-trzymaj się faktów------nie mam córek-mam córkę
                nikt na WFA -nie konfabulował co się tu bedzie działo---a
                Wiesia ma oficjalny zakaz od nas pisania tutaj--------dla
                własnego dobra-jesli gho złamie-zjem jej legwana na kolacje-i
                póki co Elu-jak już nie masz argumentów 0zajmij się czym
                innym niż krecaniem cudzych rodzin
                zajmij sie na przykład "bezporzykładna -nalewkowa" abstynencja
                Eski-----------bo jakoś ten temacik umyka Wam kompletnie ,
                jako niezbyt wygodny--------a podobno trzeźwośc to suma.
                abstynbencji i rozwoju ducha.
                nie zebym się czepiał-----------ale swój trollowy rozum mam
                i albo ktoś jest trzeźwy, albo nie jest
                a po Was 4-worgu-jakoś tego nie widać
                pieniactwo,sexistwoskie podchody, udawanie ,że nic Was nie
                łaczy, i sojusze zawierane tylko w jednym celu-------by
                zadyma trwała dalej z całej mocy
                bo tylko To was interesi
                zadymy...........a biedny Janu się tu zaplatał jak ddziecko
                we mgle.
                i wiele innych osób, które szukają tu
                pomocy........bezskutecznie./vide dzisiejszy temat waflowej/
                my na WFA--przynajmniej nie udajemy ,że jest to nasz cel
                główny-naszym celem jest pogadać we własnym gronie-na tematy
                nam bliskie-------i żeby nikt obcy się nam nie pałetał po
                korytarzu bez naszej zgody.

                • ela_102 Przyznam.. 24.09.08, 15:12
                  Ze tego nie przeczytalam i nie przeczytam...
                  balkotów pijanych matek i pijanych ojców mam już powyzej dziurek w
                  nosie:-)))))))

                  trzym się :-)
                  • yankes1968 Re: Przyznam.. 24.09.08, 15:21
                    Hehe pisza, ze maja dzieci a myslałem, ze to najarane gimnazjalistki obrzucaja
                    sie łajnem. Tak trzymac panie.
                • aaugustw Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 16:24
                  Jaras napisal (do wolfika):
                  > ... a nalewkami eskowymi, to sobie wystawiasz świadectwo, nie esce
                  i zrozum, że budzisz litość, ja mam swoje zdanie, August swoje, a
                  Elki mają dwa zdania, tylko Ty uważasz, że funkcjonują jakieś grupy,
                  spiski i takie tam
                  _________________________________.
                  To mozna wyczytac u niego chociazby juz z tych np. slow (cyt.):

                  > "my na WFA--...naszym celem jest pogadać we własnym gronie-na
                  tematy nam bliskie-------i żeby nikt obcy się nam nie pałetał po
                  > korytarzu bez naszej zgody.
                  A... ;-))
              • yankes1968 Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:11
                LOL jaka szopa. Pijacy nawzajem sobie wmawiaja który jest pijany. Haha. Zawsze
                wiedzialem że mózg po chlaniu nieodwracalnie się lasuje.
          • 1962wolf Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 14:58
            jaka trzeźwość Elu--------po nalewce , czy w jej trakcie?
            mozesz mi wyjasnić?............bo chyba czegoś nie kumam.
            mozna być trzeźwym i nietrzeźwym jednoczesnie?
            mozna miec 2 lata abstynencji i nie mieć ?
            -----
            • 1962wolf Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:02
              powinniście utalić z jakiego powodu Eska nie chce chodzić
              na mityngi AA-bo każde z Was inaczej interpretuje jej
              wypowiedź-ustalcie jedną wersję-zanim Eska nie zrobi z Was
              durniów-przez przypadek..............oczywiście.
              bo sami się nawet nie połapiecie co napisaliście w jakim
              kontekście i komu.

              zegnam na czas jakiś
              mam, nadzieję ,że na jak najdłuższy
              i nie przywołujcie mnie tu więcej..swoimi cytatami a'la Ela
              nie jestem dżinem z lampy-------
              • aaugustw Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:07
                1962wolf napisał:
                > zegnam na czas jakiś
                > mam, nadzieję ,że na jak najdłuższy
                > i nie przywołujcie mnie tu więcej..swoimi cytatami a'la Ela
                > nie jestem dżinem z lampy-------
                ________________________.
                Jeszcze tu jestes...?
                A...
                Ps. nie martw sie, nikt nie zauwazy twojej tu nieobecnosci i nikt
                nie bedzie takze za toba, (jak za Ela na 102) wolal...!
            • ela_102 Re: Jest zupełnie odwrotnie 24.09.08, 15:08
              wyjasnię Ci skoro pytasz...choć z niechecią ogromną, bo Cię
              zwyczajnie nie trawię, nie lubię...
              otóż trzeżwość to stan umysłu nie żołądka...
              znam wielu alkoholików będacych trzeżwymi porównujac ich do Twojego
              stanu....którzy jeszcze łykają...

              Eska od pewnego czasu wykazuje się Trzezwością myśli...
              Ty rzadko kiedy miewasz takie przebłyski...jednak miewasz.

              rozumiesz coś z tego?
            • tenjaras tak właśnie jest wolfiku 24.09.08, 15:59
              biorę całą odpowiedzialność na siebie za traktowanie Ciebie trollem
              forumowym, takie jest moje zdanie i będę się go trzymał

              nie wynika ono z czyjejkolwiek podpowiedzi, tak Cię czytam

              a nalewkami eskowymi, to sobie wystawiasz świadectwo, nie esce i
              zrozum, że budzisz litość, ja mam swoje zdanie, August swoje, a Elki
              mają dwa zdania, tylko Ty uważasz, że funkcjonują jakieś grupy,
              spiski i takie tam
      • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:03
        e4ska napisała (do wolfika):
        > Wywalano cię po dziesięciokroć... honoru nie masz, facet, żeby
        kilkanaście razy wracać tam, gdzie cię nie chcą...
        ____________________________________________________.
        I ciagle wraca, mimo iz sie z nami pozegnal na zawsze...(!?).
        A...

        • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:14
          No wreszcie został zauważony:) A ja zostałam Laurą bez Filona...

          Stąd go nie wywalali, nie pamiętam, aby kto z FU wyleciał. Swojego czasu facet
          na sosie wypisywał promienne peany przeciw terapii, chwaląc się cudną
          trzeźwością, ale zakapowała go własna ukochana żona, pisując do innych, że mężuś
          regularnie popija. Wreszcie żona odpuściła sobie forumowych wspomagaczy i
          posłała męża na terapię, którą przykładnie ukończył. Jak mu żona rozkaże, to i
          na mityngi będzie chodził.

          I dlatego nie chcę chodzić na mityngi, Auguście:)))
          • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:26
            e4ska napisała:
            > I dlatego nie chcę chodzić na mityngi, Auguście:)))
            ___________________________.
            Robisz tym samym duuuzo dobrego innym, Elzbieto ;-))
            A...

            • 1962wolf Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:30
              Eska..nie udawaj
              przecież wiem ,że się doskonale bawisz
              na co Ci ta pozorna "egzaltacja" i inne tanie chwyty
              przed kim się tutaj popisujesz?
              przede mną?///...............nie musisz
              ja Ciebie cenie bardzo wysoko.
              bylesmy oboje nie gadali o alkoholixmie
              dla mnie to choroba idiotyczna z gatunku wrodzonych
              dla Ciebie-byt jawny, własnowinny i niezbyt chwalebny
              czyli pod tym względem panuje u nas zgoda
              ale po co Ci informacja: mimoza to brzoza?
              przeciez wcale Cię to nie interesi
              tak jak i mnie onegdaj
              • aaugustw Eska nie mecz wilczka...! 24.09.08, 12:41
                1962wolf napisał:
                > Eska..nie udawaj przecież wiem ,że się doskonale bawisz...
                > przed kim się tutaj popisujesz?
                > ja Ciebie cenie bardzo wysoko.
                > bylesmy oboje nie gadali o alkoholixmie
                > dla mnie to choroba idiotyczna z gatunku wrodzonych
                > dla Ciebie-byt jawny, własnowinny i niezbyt chwalebny
                > czyli pod tym względem panuje u nas zgoda...
                _____________________________________________.
                Eska, nie widzisz ze tarza sie juz po ziemi, krecac ogonem...
                Daj mu juz spokoj - nie mecz wolfika...
                A... ;-))
                • 1962wolf Re: Eska nie mecz wilczka...! 24.09.08, 12:50
                  jedyna osoba tutaj ,która się tarza i kręci niespokojnie
                  ogonem-to Ty auguście
                  usiłujesz zajrzec co lezy na stole,a nuż jakas konfitura
                  smaczna...........a tu ani węchu,ani nożek nie staje.
                  więc se skaczesz, szukasz sojusznika w Esce-------i usiłujesz
                  się jej przypochlebić
                  Eska...........jest dla Ciebie zbyt <eska>lacyjnie progresywna.
                  jak sam słusznie zauwazyłeś--------Ona się rozwija
                  bardzo szybko zresztą............zbyt szybko jak dla Ciebie
                  stary zgred jesteś i parkinson CI bliższy niż popisy
                  intelektualne-akurat dla Ciebie w sam raz wystarczą "
                  refleksje na każdy dzien tygodnia"-----i tak połowy nie kumasz
                  ale choć czytac potrafisz
                  hej
                  • aaugustw Re: Eska nie mecz wilczka...! 24.09.08, 13:49
                    1962wolf napisał:
                    > Eska...........jest dla Ciebie zbyt <eska>lacyjnie progresywna.
                    > jak sam słusznie zauwazyłeś--------Ona się rozwija bardzo szybko
                    zresztą....
                    __________________________________________.
                    Czy ty wolfiku cos z tego skowytu spisanego przez ciebie wyzej cos
                    rozumiesz...!?
                    A...
                  • e4ska Ostatnie pociągniecie i... :) 24.09.08, 14:02
                    Wolfie, ani razu, jak tu jesteś,
                    nie weszliśmy w bliższe kontakty.
                    Nigdy nie zalogowałam się na forach, na ktorych bywasz.
                    Nasze mailowanie zakończyłam kilkanaście miesięcy temu.
                    Nie wyjaśniam czemu, ale swój powód mam.

                    Nie mam skłonności
                    do erotycznych netowych poklepków.
                    Dlatego denerwowały mnie
                    i denerwują ciągłe płciowe zajawki,
                    co zresztą było jedną z przyczyn
                    konfliktu mojego na sosie z osobami,
                    których pragnieniem jest
                    np. udowodnić swoją tożsamość z awatarem.
                    Zresztą żałośnie kiczowatym.

                    Natomiast ty,
                    sprowadzając liczne dyskusje czy to trzeźwo,
                    czy w pijackim widzie, do tegoż poziomu,
                    ujawniasz po prostu,
                    jak bardzo masz pod tym względem na bakier.

                    Jeśli sympatię forumową, łagodną i pełną ciepła,
                    lojalną i szczerą w dobrym oraz złym
                    sprowadzasz albo do miłości,
                    albo do przypochlebiania się,
                    jesteś biednym człowieczkiem.

                    Czy ja kocham teraz Augusta?
                    Jarasa kocham? (no, Ela by mnie zadziobała:)))
                    Lullę kocham?
                    Szackiego? ;-)

                    Za coś ich muszę cenić, żeby z nimi rozmawiać.

                    Augusta doceniam bardzo progresywnie - wręcz lawinowo.
                    Ma to związek z wydarzeniem spoza netu.
                    Facet wzięty na odwyk wyznał mi,
                    że bał się straszliwie swoich współtowarzyszy.
                    "Pani, to wariaty..."
                    Ten człowiek był też w areszcie.
                    Pomogli mu uwolnić się od strachu tacy jak August.

                    Kiedyś pisałam: Jak można pozwolić,
                    aby takie Augusty chodziły po więzieniach???!!!!

                    Teraz, jak w świetle błyskawicy, zobaczyłam tę sprawę inaczej.
                    Wspominał też o owych sprawach dawno inny znajomy aowiec.

                    Mam więc dla Augusta szacunek i zrozumienie,
                    choć on wolałby dawne z Eską naparzanie.

                    Gdzie Wolf, gdzie August... I tyle.


                    • 1962wolf Re: Ostatnie pociągniecie i... :) 24.09.08, 14:25
                      zadziwijące oświecenie Esko przezyłaś -jak na mój gust
                      oczywiście
                      więc pozwól ,że ja przezyję swoje
                      może i xle Cię oceniłem i może całe póxniejsze fikimiki
                      były efektem komedii pomyłek-ale faktem jest ,że moja zona
                      napisała do kogo innego- ten kto inny -dalej -itak dalej i
                      tak dalej------a co miało byc wyrazem jej troski o
                      mnie,stało się obiektem zabawy cudzej.............i uciechy-tak
                      jak ucieszne dla mnie były Twoje wyznania sprzed ilus tam
                      miesięcy ,że owszem pic nie pijesz na codzień, ale grypę
                      leczysz przy pomocy nalewki spirytusowej na miodzie/lub na
                      odwrót/..............mnie tam rybka czy august łazi po
                      aresztach czy nie.............to niczego nie dowodzi , poza
                      jednym-skutecznośc takiego chodzenia jest żadna......tak jak
                      żadna jest skuteczność nawoływania do trzeźwości przez
                      notorycznego pieniacza-jakim august jest niewątpliwie.
                      guzik mnie obchodza kiczowate avatary
                      guzik mnie obchodzi czy ktos chce uchodzic za ciepłego i
                      lojalnego-skoro takim nie jest w istocie
                      guzik mnie obchodzi kogo teraz "kochasz" wirtualnie, a kogo
                      tylko sobie dobrałas na sojusznika na potrzeby chwili
                      jednostkowy przykład ,że komuś ktos pomógł -mieści się w
                      zasadzie "wyjatek potwierdza regułę"
                      a reguła jest taka--------z powodu działaności osób takich
                      jak august-skuteczność AA jest niższa niż by byc mogła
                      i dowodzi tego zwłaszcza przykład Osiatyńskiego-w świetle jego
                      doświadczen amerykańskich.
                      jeden wściekły ,lub głupi pies-wyrobi wszystkim na osiedlu
                      złą markę-niestety
                      a Ty się Esko..............ciagle pod kogoś podpinasz,
                      napinasz, szukasz...nie posądzam Cie o złe intencje
                      posadzam o co innego
                      i jest mi Ciebie żal..........choć po tym co napisałaś o
                      niedopowiedzianbych powodach ,dla których przestałas ze mną
                      majlować-mógłbym dojść do wniosku ,że stosujesz te same
                      metody ,które u Arielki-wysmiałaś
                      czyli niedopowiedziane "tajemnice" , które mogą sugerować coś
                      znacznie "głebszego" , wartościowego itp
                      manipulujesz ludxmi.........na ile sie dadza manipulować---i
                      ciagle szukasz sojuszników---------taka mania przesladowcza
                      nie przepadam z Jarasem i Elą.....to fakt
                      ale Oni przynajmniej sa spójni-------nie jest natomaist
                      spójna ani Lulla, ani Ty ,ani august.........
                      podchodzisz Elę -jak lis jeża........czyli sikasz na niego z
                      góry w nadziei ,że się otworzy z kłębka-i wtedy go
                      chapsniesz. poczywiście nie od razu i nie teraz.
                      tego nawet sama Ty nie wiesz, kiedy to nastąpi.
                      bo takie osoby jak Ty ............głeboko zagubione i całkowicie
                      wyalienowane, pogardzajace głupszymi od siebie- tak już mają
                      oboje gardzimy głupszymi od siebie
                      z jedna róznica-
                      ja gardze świadomymi swej głupoty
                      Ty gardzisz nawet tymi ,którzy tej świadomości nie mają..
                      • 1962wolf Re: Ostatnie pociągniecie i... :) 24.09.08, 14:33
                        Jaras-jesli pozwalasz sobie pisac raz "my" innym razem "ja" -
                        a potem wystawiasz ccezurę danemu miejscu e necie- ,że:
                        wiekszość jest taka, lub inna............możesz oczywiście
                        potem robic uniki
                        ale to nie zmieni już tego co napisałeś wczesniej, chyba ,
                        ze usuniesz post-atedy cała rozmowa nabierze innego sensu-
                        albo bezsensu.
                        dośc często coś piszesz- a potem się rakiem z tego
                        wycofujesz ,gdy tylko zaświeci ci lampka kontrolna-i zawsze
                        stosujesz jeden sposób-:
                        "ja nie wiem co o mnie myslisz, i nie mam wpływu na to ,
                        jaki wizerunek mój budujesz".itd etc
                        to dziecinne zachowanie.....bo wpierw coś piszesz, a potem
                        nie lubisz ponosić za to odpowiedzialności i migasz się
                        przy pomocy tej samej metody.
                        ustal sobie raz na zawsze, albo przedstaiwsz swoje
                        doświadczenie i piszesz "ja"...........albo piszesz uniwersalnie
                        na podstawie "olsnienia" czyli piszesz "my"
                        innej mozliwości nie ma Jaras
                        nie jest to ani atak,ani jakas gierka słowna ,bo mnie to
                        już dawno temu znudziło.
                        ale sami mnie wywołaliście jak wilka z lasu-------więc się
                        pojawiłem na chwile.
                        i zycze wszystkim-nawet tym których nie lubię-jak najlepiej

                        • tenjaras Re: Ostatnie pociągniecie i... :) 24.09.08, 14:46
                          > to dziecinne zachowanie.....

                          no jasne, ale zapewniam Cię, próbowałem traktować Ciebie poważnie

                          to co Ty nazywasz moimi wycofaniami, to żadna lampka kontrolna, po
                          prostu nie sensu kontynuować dialogu

                          bardzo dużo czasu poświęcasz swojej nudzie, to muszę Ci przyznać, a
                          efekt masz taki jaki masz, jak Cię traktuję jak trolla, więc
                          przestaję karmić, a jak Ty to odczytujesz... to już sam wiesz
                      • ela_102 Zmusiłam się... 24.09.08, 15:40
                        to przeczytać, bo obiad jadłam dawno więc w razie torsji...
                        nic się wielkiego nie stanie;

                        podchodzisz Elę -jak lis jeża........czyli sikasz na niego z
                        góry w nadziei ,że się otworzy z kłębka-i wtedy go
                        chapsniesz. poczywiście nie od razu i nie teraz.
                        tego nawet sama Ty nie wiesz, kiedy to nastąpi

                        F/X no..Eska nie wie co robi, ale ty wiesz..
                        nie wie kiedy co nastapi, ale Ty wiesz...

                        jaka to radość...być kimś takim...

                        napisz jeszcze co ja zrobię ;-)
                        bo ja to wiem napewno...sprawdzimy poziom Twojej Boskości;-)
                    • aaugustw Re: Ostatnie pociągniecie i... :) 24.09.08, 14:35

                    • aaugustw Kto sie czubi... :) 24.09.08, 14:39
                      e4ska napisała:
                      > ... Teraz, jak w świetle błyskawicy, zobaczyłam tę sprawę inaczej.
                      > Wspominał też o owych sprawach dawno inny znajomy aowiec.
                      >
                      > Mam więc dla Augusta szacunek i zrozumienie,
                      > choć on wolałby dawne z Eską naparzanie.
                      >
                      > Gdzie Wolf, gdzie August... I tyle.
                      ___________.
                      Dzieki Eska!
                      A... ;-))
                      • 1962wolf Re: Kto sie czubi... :) 24.09.08, 14:46
                        no i tym sposobem-pogadał sobie trzeźwy august-z lecząca się
                        nalewkami eską-------o aresztanckich doświadczeniach.
                        jak na dwoje trzeźwych -niezły wynik .
                        2 do zera na niekorzyśc wolfa.
                        trzymajcie się robaczki......tylko nie zapomnijcie w ferworze
                        wydarzen , po co tu [przychodziecie codzinnie/mam na mysli
                        net/
                        podobno niesiecie tu kaganek pomocy----------tak przynajmniej
                        głosicie
                        szkoda tylko ,ze 70% czasu netowego poświęcacie na wzajemne
                        podchody, sojusze,głaskania pod włos i nieustanne kontrole
                        gdzie kto jest w danej chwili i co napisał na czyj temat.
                        ale poza tym...............niech zyje trzeźwość
                        w każdym wydaniu
                        amen

                        • ela_102 Re: Kto sie czubi... :) 24.09.08, 15:44
                          wolf:
                          szkoda tylko ,ze 70% czasu netowego poświęcacie na wzajemne
                          podchody, sojusze,głaskania pod włos i nieustanne kontrole
                          gdzie kto jest w danej chwili i co napisał na czyj temat.

                          no jaki matematyk :-)))))))
                          to teraz masz jak na dłoni czym masz wypelnione 70% mózgu.
          • tenjaras Re: Spory i zwady 24.09.08, 14:53
            > dlatego nie chcę chodzić na mityngi, Auguście:)))

            spokojnie eska, takie typy na spotkaniu AA niewiele mają do
            powiedzenia, nikt im nie klaszcze i nie ocha, najpierw wycofują się
            do kąta, a w koncu ida sobie w cibinimater, głosząc wszem i wobec,
            jakie to AA nic(!)

            teraz zauważ w kim mają posłuch...
    • jobael Re: Spory i zwady 24.09.08, 11:56
      Nie było moim zamiarem wywoływać "burzy".
      Bardzo źle sie z tym czuję.
      Zgłosiłam ten wątek do usunięcia.
      Elżbieta
      • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:03
        Trudno. Nie ty jedna miałaś podobne problemy. Mimo to dobrze byłoby, gdybyś
        odpowiedziała - i to jest poważne, serio pytanie, nurtujące nie tylko Janu - czy
        to ty pisałaś pod nickiem Mimoza 3 na tutejszym forum i czy tego samego dnia
        pisałaś u Rozwolnionych czy jak im tam.

        Możesz odpowiedzieć: TAK - NIE???
      • aaugustw Re: Spory i zwady 24.09.08, 12:06
        jobael napisała:
        > Nie było moim zamiarem wywoływać "burzy".
        > Bardzo źle sie z tym czuję.
        > Zgłosiłam ten wątek do usunięcia.
        > Elżbieta
        ___________________________________.
        To dziwne, wszedzie tam gdzie ty zaraz potem wielka BURZA...!?
        A...
        • e4ska nie kasować! 24.09.08, 12:22
          A ja protestuję przeciw usunięciu wątku!!!

          Wreszcie coś się, kurka, zadziało na tym zramolalym forum, a ja nie po to piszę,
          żeby mi dla foch czy nie-foch wywalać wszystko w przestrzeń.

          Jeśli nie wywalono wątku Daleha z Mimozą i obciąganiem, który w końcu obrażał
          Eskę, to czemu wywalać happy end?

          Jobael - może byś raczyła odpowiedzieć na pytanie postawione przez Janu i Eskę:
          czy pisałaś pod nickiem Mimoza? TAK albo NIE. Czy jesteś warta tego, żeby cię
          bronić?
          • janulodz Kim jest Mimoza3 24.09.08, 15:47
            Zadałem to pytanie, gdyż od tego wątku właściwie zmienił sie układ sił na tym
            forum. Był on również punktem zwrotnym w moim przypadku. Posądziłem o bycie
            mimozą Elę 102,napisałem parę głupot, dostałem publicznie potężnego klapsa od
            Eski(przyjaciołom się wybacza, czasami sprowadzenie na ziemie musi boleć).
            Dlatego też bardzo mi zależy na ustaleniu kim była Mimoza3. Właściwie to mam jej
            dużo do zawdzięczenia. Była moim którymś tam kamieniem milowym. A zwykle są one
            początkiem zmian.
            • ela_102 Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 15:52
              janu:

              napisałem parę głupot, dostałem publicznie potężnego klapsa od
              Eski(przyjaciołom się wybacza, czasami sprowadzenie na ziemie musi
              boleć).

              uważasz się za jej przyajaciela?
              To czemu tak bezkarnie pozwalasz ją lżeć?
              Przyajażń to związek obopólny nie jedostronny.
              myślę że to ona bardzo się potłukła na tych swoich netowych
              znajomościach nie Ty:-(

              jakby co twój wpis nie byl jednak taki oczywisty dlatego się do
              niego odnisłam...
              • janulodz Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:29
                Czy uważasz, że obrona polega na wzajemnym obszczekiwaniu się?
                Jeżeli przez niewłaściwie pojętą obronę można wywołać jeszcze większą awanturę,
                to może niektóre śmieszne pyskówki można pominąć milczeniem, tym bardziej, że to
                atakujący traci rozpęd i się odsłania.
                Jednym z moich punktów obrony Eski jest ustalenie tożsamości Mimozy. Bo to od
                niej się zaczęło. Nie wiem też, czy zauważyłaś, że to właściwie Eski zasługa, że
                rozmowy na tym forum przybrały jakieś ludzkie cechy. I wiele osób zaczęło tu
                choć starać się zachować pozory przyzwoitości. Mam, żałować, że coś napisałem
                szczerze i odwołać tego przyjaciela?
                • aaugustw Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:34
                  janulodz napisał (do Eli na 102):
                  > Nie wiem też, czy zauważyłaś, że to właściwie Eski zasługa, że
                  > rozmowy na tym forum przybrały jakieś ludzkie cechy.
                  ___________________________________.
                  Na jakiej podstawie ten wniosek...!?
                  Chyba, ze myslisz o sobie tylko...!?
                  A...
                  • janulodz Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:36
                    Nie August, przede wszystkim o Tobie
                    • aaugustw Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:45
                      janulodz napisał:
                      > Nie August, przede wszystkim o Tobie
                      _____________________________________.
                      Idac takim tokiem rozumowania, musialbym powiedziec ze na moje
                      zmiany najwiekszy wplyw miala nasza 5-rocznica powstania Grupy i
                      dwudniowa "praca" z terapeuta zaproszonym z Polski, ktory goscil u
                      mnie oraz smierc mojego brata... - To byla dawka duchowego rozwoju
                      (i energii), jakiej dawno juz nie przezylem...!!
                      A...
                      • e4ska Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 17:11
                        O matko... Jasne, przecież o tym pisałeś, Auguście.

                        Janu, nie zaczęło się od Mimozy. Ja pytam o Mimozę dlatego, że nie wiem, czego
                        chce Jobael. Czy mamy ją pocieszyć, że nie jest ona jedyną kobietą, która padła
                        ofiarą wandalizmu forumowego (te same osoby łażą po necie i gryzą innych,
                        wykorzystując ploty paskudne), czy może ona jest jak najbardziej zaprzyjaźniona
                        z rozwolnionymi, pisuje u nich i nic jej z naszej strony nie trzeba.

                        Czego chce Jobael? To jest teraz ważne. Czy robi zadymę, czy ma jakieś prawdziwe
                        zmartwienie?

                        Bo jeśli dymi, to mnie nic do niej. A jeśli chce porozmawiać o dziwnych netowych
                        sprawach, niech rozmawia. Lepiej nie dusić w sobie tego, co boli. I dobrze dawać
                        wsparcie atakowanym, co doskonale wiedzą Jarasy, Lulla i... August. Ja też wiem,
                        co to znaczy, jak cię gromada boksuje, a "przyjaciele" śmieją się po kątach
                        (patrz dzisiejsze wpisy Wolfa - jaką miał satysfakcję, kiedy jedyną szczerze mu
                        oddaną osobę lżono bez żenady...). Ale ty tego nie wiesz, szkoda.

                        I to wszystko.
                        • janulodz Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 17:35
                          Widzisz Esko, dla mnie zaczęło się od Mimozy, bo tą postać wg Ciebie wymyślili
                          na WFA, żeby w Ciebie ugodzić i Arielka podobno napisała, że to jesteś ty. Tak
                          to przedstwiałaś w swoich rozmowach ze mną. Winnym był też Wolf, że to była jego
                          prowokacja . Ja na początku podejrzewałem Elę102, aleś mi to wyperswadowała.
                          Myslałem, że sobie to wyjaśniliśmy do czasu, kiedy Arielka utożsamiła Mimozę z
                          Joabel, a Joabel z Ela. Dlatego zapytałem.
                          I tak to poleciało. Rzeczywiście szkoda
                          • aaugustw Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 17:56
                            janulodz napisał:
                            > Widzisz Esko, dla mnie zaczęło się od Mimozy, bo tą postać wg
                            Ciebie wymyślili na WFA, żeby w Ciebie ugodzić i Arielka podobno
                            napisała, że to jesteś ty. Tak to przedstwiałaś w swoich rozmowach
                            ze mną. Winnym był też Wolf, że to była jego prowokacja . Ja na
                            początku podejrzewałem Elę102, aleś mi to wyperswadowała. Myslałem,
                            że sobie to wyjaśniliśmy do czasu, kiedy Arielka utożsamiła Mimozę z
                            > Joabel, a Joabel z Ela. Dlatego...
                            _________________________________________.
                            Ale to skomplikowane i czemu to ma sluzyc?
                            (trzezwosci na pewno to nie sluzy...!).
                            Ja juz nie pozwalam na to, zeby inni mieszkali w moich glowych...
                            W tym miejscu koncze... - Jezeli bede mial jeszcze dzisiaj troche
                            czasu odezwe sie, jezeli nie - za 4 dni sie zglosze).
                            Nie pozabijajcie sie i do uslyszenia... - Pogody Ducha wszystkim,
                            zyczy:
                            A... ;-))
                            • janulodz Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 18:07
                              Widzisz August i moim celem było to wyjaśnić, bo mi to spać nie dawało.Dlatego
                              zapytałem wprost. Przecież Ty tesz polazłeś tej mimozy na WFA szukać, bo ci
                              Hepik nawalił do łba, że to eska jest
                              • aaugustw Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 23:01
                                janulodz napisał:
                                > Widzisz August i moim celem było to wyjaśnić, bo mi to spać nie
                                dawało.Dlatego zapytałem wprost. Przecież Ty tesz polazłeś tej
                                mimozy na WFA szukać, bo ci Hepik nawalił do łba, że to eska jest
                                ___________________________________.
                                Trwalo to tylko krotki moment... - z ciekawosci bo to ze Eska
                                moglaby tak pisac, nie wierzylem od samego poczatku...!
                                A...
                                • janulodz Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 23:15
                                  Poszedłeś na tamto forum, narozrabiałeś, nawet ja ćię chciałem im na półmisku
                                  podać, bo mi w szkodę wlazłeś, ale Cię Twoja Siła Wyzsza obroniła, przed tym, że
                                  Cie tam nie pożarli z kretesem. Inaczej by z Ciebie tylko wspomnienie i złote
                                  okulary zostały.:))



                                  "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                                  • aaugustw Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 23:30
                                    janulodz napisał:
                                    > Poszedłeś na tamto forum, narozrabiałeś, nawet ja ćię chciałem im
                                    na półmisku podać, bo mi w szkodę wlazłeś, ale Cię Twoja Siła Wyzsza
                                    obroniła, przed tym, że Cie tam nie pożarli z kretesem. Inaczej by z
                                    Ciebie tylko wspomnienie i złote okulary zostały.:))
                                    ____________________________________________________.
                                    Nie tak szybko daje sie zaskoczyc, zwlaszcza przez taka pijana
                                    gawiedz...! ;-))
                                    Bylem w gorszych opalach (po pijaku) i dawalem sobie rade, choc
                                    musze tez przyznac ze z trzezwymi zawsze przegrywalem...! :-(
                                    A... ;-))
                                • e4ska Małe dobrej nocy:) 24.09.08, 23:20
                                  Auguście... "polazłeś" tam wcześniej, zanim pojawił się wpis o Esce. Janu kręci
                                  - on tylko zna swoje tegoż kręcenia powody. Powiedziałeś wszakże - nie widziałem
                                  tam moderatorki z Łodzi. I potem był ten wpis, a potem wpadłam ja... a potem:)))
                                  stało się coś dziwnego;-O

                                  Mój ty okrutny trollu - byłeś jednym z najgenialniejszych znanych mi trolli - i
                                  to na takim marnym forumiku jak ten. No - oprócz tego pisywałeś całkiem
                                  niegłupie rzeczy.

                                  Pewien pijak młody i zdolny napisał do mnie o pewnym spojrzeniu, które jakoby
                                  posiadają wybrani. Jest to spojrzenie przenikliwe bardzo, które sięga w głąb
                                  ludzkich dusz i sprawia, że obdarzeni spojrzeniem tym - stają się filozofami. Bo
                                  ciężko jest wytrzymać tę prawdę, którą odczytujemy... czasem wielkość
                                  przytłacza, czasem - i częsciej - smutno nam, że ktoś jest taki maleńki, taki
                                  zapyziały w swoim rozumku. Ale - trudno. Tego się nie zmieni.

                                  Nie będę pisać, co ja widzę... ale wiem, że ty też widzisz ludzi w szczególnej
                                  perspektywie, więc nie ma sensu dalej toczyć dyskusji na temat reklamy jakiegoś
                                  tam cudzego placyku z zabawkami.

                                  Mogę sobie zejść wreszcie z FU i chciałabym, abym już nigdy nie musiała tutaj
                                  lecieć z chocholim pytaniem:

                                  "KTO MNIE WZYWAŁ, CZEGO CHCIAŁ???"

                                  A do ciebie - zawsze znajdę drogę. Serdecznie pozdrawiam, Auguście - zdrufki
                                  miłe, hej:)
                                  • aaugustw Re: Małe dobrej nocy:) 24.09.08, 23:46
                                    e4ska napisała:
                                    > Auguście... "polazłeś" tam wcześniej, zanim pojawił się wpis o
                                    Esce. Janu kręci...
                                    - - - - - - - - - -
                                    Eska dziekuje Ci za to wyjasnienie. Nie wiedzialbym ze tak to bylo,
                                    bo ja nigdy nie wracam do tylu i nie patrze do raz uzytej chusteczki
                                    do nosa...! ;-))
                                    ___________________________________.
                                    Eska napisala dalej:
                                    > ... Mogę sobie zejść wreszcie z FU i chciałabym, abym już nigdy
                                    nie musiała tutaj lecieć z chocholim pytaniem:>
                                    > "KTO MNIE WZYWAŁ, CZEGO CHCIAŁ???"
                                    - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Nie waz mi sie stad odchodzic...!
                                    Dla mnie bylaby to niepowetowana strata...!
                                    (moje EGO sie odezwalo...!) ;-))
                                    ___________________________________.
                                    Eska napisala dalej:
                                    > A do ciebie - zawsze znajdę drogę. Serdecznie pozdrawiam,
                                    Auguście - zdrufki miłe, hej:)
                                    - - - - - - - - - - - - - - -
                                    Jestem do Twoich uslug, Elzbieto...!
                                    Serdecznie pozdrawiam takze i ja...!
                                    Mysle ze kiedys powinnismy sie spotkac na jednym z jakichs
                                    tam "zlotow", lub spotkan neutralnych... - A moze w piatek/sobote w
                                    Carlsberga - Zapraszam.
                                    Wystarczy, zebys tylko dojechala, lub doleciala na lotnisko do
                                    Frankfurtu/Hahn (sa to b.tanie bilety), reszta zajme sie ja (powrot,
                                    spanie, jedzenie...). Musisz tylko dac mi odpowiedz do jutra- do
                                    poludnia. Gwarantuje bezpieczenstwo pod kazdym wzgledem...!
                                    A... ;-))
                                  • janulodz Re: Małe dobrej nocy:) 25.09.08, 00:16
                                    W kwestii formalnej E4sko - August na WFA chadzał kilka razy i po Esce i przed
                                    Eską, Mimozą3 - (tworem rzekomym niewiadomego pochodzenia według Ciebie
                                    stworzonym na zgubę niewinnej) i po obronie biedaka przez dzielną Eskę przed tym
                                    łobuzem Janu również.
                                    I jakoś mu nikt krzywdy nie uczynił, bo komu, jak komu, ale weteranowi
                                    zaprawionemu w forumowych bojach, potrafiącego dokopać kobiecie np Magtomal
                                    nikt takiego kuku by nie zrobił, bo by się nie dało za chińskiego boga.
                                    W głowie mi się nie mieści , jak można sobie takie teoryjki spiskowe wyplingnąć
                                    i po co?
                                    Może za dużo informacji, za dużo plotek, intryg i podejrzeń.
                                    Naprawdę szkoda.
                                    Nie zabierałem głosu w przepychankach Twoich z Wolfem, bom w osłupieniu czytał,
                                    jakbym deja vu jakiegoś doświadczył. Tym bardziej, że znałem trochę więcej
                                    szczegółów, to mogło mi się coś wyrwać. Wolałem więc narazić się na zarzut nic
                                    nie zrobienia niż zaszkodzenia. Mam podobne odczucia w stosunku do Twojego
                                    charakteru i zachowania jak Wolf. Pogrywasz ludźmi.
                                    Tylko w przeciwieństwie do Wolfa, ja cię kochałem. :(((((
                                    Trzeba przyznać Esko, że w efektowny sposób mnie powaliłaś.
                                    Co to było zemsta, znudzenie, zabawa?
                                    To co się dzieje teraz to już tylko następujące po sobie lawinowe zdarzenia, ale
                                    jakoś nie poczuwam się do winy.
                                    Życzę dużo zdrowia
                                    Janu
                                    • aaugustw Lubie prawde Janu, nie krecenie... 25.09.08, 00:57
                                      janulodz napisał:
                                      > ...August na WFA chadzał kilka razy...
                                      > I jakoś mu nikt krzywdy nie uczynił...
                                      - - - - - - - - - - - - - - - -
                                      To nie jest prawda Janu i Ty dobrze o tym wiesz... - Inna rzecz, ze
                                      nie zdazyli, ale to nie ich zasluga...
                                      _____________________________________.
                                      janulodz napisał dalej:
                                      > ... bo komu, jak komu, ale weteranowi zaprawionemu w forumowych
                                      bojach...
                                      - - - - - - - - - - - - - -
                                      To takze nie jest prawda...! - Forum to bylo moim pierwszym Forum w
                                      zyciu, na ktorym pisze i z czystym sercem moge powiedziec, ze ze
                                      oprocz tych sporadycznych wypadow dalej jest jedynym Forum, na
                                      ktorym pisze... (cos w rodzaju malzenstwa...!) ;-))
                                      Czy to mozna nazwac weteranstwem...? - Zaloze sie, ze jestes
                                      wiekszym i dluzszym stazem obskakiwaczem forumowym...!
                                      _____________________________________________________.
                                      janu napisal dalej:
                                      > ... potrafiącego dokopać kobiecie np Magtomal...
                                      - - - - - - - - - - - - - - -
                                      Jezeli chcesz pisac o kobietach, to nie uzywaj - prosze - ksywki
                                      magtomal...! - Masz inny jeszcze przyklad...?
                                      ____________________________________________.
                                      janu napisal dalej:
                                      > ...Trzeba przyznać Esko, że w efektowny sposób mnie powaliłaś.
                                      > Co to było zemsta, znudzenie, zabawa?
                                      - - - - - - - - - - -
                                      Nie Janu, ta kobieta ma prawdziwy charakter...!
                                      ______________________________________________.
                                      janu napisal dalej:
                                      > To co się dzieje teraz to już tylko następujące po sobie lawinowe
                                      zdarzenia, ale jakoś nie poczuwam się do winy.
                                      - - - - - - - - - - - -
                                      Nikt Cie tu w niczym nie obwinia... Jestes jaki jestes i masz zbyt
                                      duze oczekiwania oraz mniemanie o sobie - to wszystko...!
                                      A...
                                      • aaugustw Re: Lubie prawde Janu, nie krecenie... 25.09.08, 00:59
                                        aaugustw napisał:
                                        :::::::::::::::::
                                        _________________.
                                        Zapomnialem dodac:
                                        Dobranoc:
                                        A... ;-))
                                        • e4ska domknąć bez trzaskania: tylko dla zainteresowanych 27.09.08, 00:04
                                          Trzeba mi ze względu na Janu temat poruszyć raz jeszcze... i ogłosić, że i w tej
                                          mierze szczęśliwy finał obojgu nam świta:)

                                          Ponieważ nie może tak być, aby nieszczęśliwa miłość netowa dziesiątkowała userów
                                          tutejszych i mniej tutejszych, chciałabym podtrzymać dawne uczucia moje do Janu,
                                          a Janu do mnie. Trudno, kiedy ukochany uprze się przy odmrażaniu uszów, każdą
                                          czapkę zrzuci i da w długą.

                                          I wśród gęstej zamieci... znajduje drogę do tego, przed czym uciekał. Pytać nie
                                          wypada, gdzie bywał i czego zapragnął ;-)
                                          Już ja się na tym znam:)))

                                          Ale czy to przeszkadza prawdziwej miłości? - zapytam cytatem moim ulubionym.
                                          Myślę, że nie przeszkodzą starym przyjaźniom przyjaźnie nowe, zaś afekty i
                                          afektacje są niezbędne jak sól i pieprz w rosole. Bez soli i pieprzu byłby nasz
                                          rosół jeno mdłym wywarem... a tak... przyjemnie do stołu siadać:)
                                          :)
                                          • jobael Re: domknąć bez trzaskania: tylko dla zainteresow 27.09.08, 09:00
                                            Miałam juz nie odzywać sie, ale po przeczytaniu postu "e4ska" poczułam w sercu ciepło i juz nie mam wyrzutów sumienia, iz zaczęłam tutaj ten wątek.
                                            ***************************
                                            Teraz gdy jest juz miło pragne wyjaśnic dlaczego tu właśnie na FU
                                            załozyłam ten temat.
                                            Od jakiegos czasu otrzymywalam wszelkie cytaty i informacje gdzie
                                            i kiedy pisano na mój temat z odpowiednimi komentarzami. Ostatnio oficjalnie na forum.
                                            Nie reaguję na coś takiego, bo chyba znana jestem z tego, że nie daję wciągać się w zadne niepozadane dyskusje i nie odpowiadam na zaczepki a juz na pewno nie tłumaczę się nigdy i nikomu na forum.
                                            Mysle, że kazdemu jest znana zasada domniemania niewinności i kto nie jest pieniaczem, ten taka zasadę stosuje.
                                            Tu zrobiłam wyjatek i wytłumaczyłam sie by juz przerwać tę spiralę
                                            niedomówień.
                                            Nie zakładałam tego tematu na forum gdzie "mieszkam", bo to byłoby bez sensu.
                                            Przyszłan na neutralne dla mnie forum.
                                            Czekałam nie odpowiadając na posty gdyz czekałam na odzew "właściwej" osoby.
                                            Jednak osoba tak wcześniej uczynna nie odezwała sie tutaj.
                                            Moze to i lepiej, bo ja się bardziej uodporniłam i nabrałam dystansu do takich zachowań.
                                            Tym razem jest to juz naprawdę ostatni mój post w tym temacie.
                                            *********************
                                            Bardzo chcę podziękować, "esce", "lulli" "eli-102" dzięki którym
                                            nabrałam przekonania, że sa w necie dobre , madre i ciepłe osoby, i że to co robie, jest dobre i potrzebne.
                                            Do zobaczenia na szlaku. Elżbieta
                                            ***************
                                            A może to, co się w tym wątku zadziało posłuzy innym do wyciagniecia odpowiednich wniosków i przyniesie korzyści .............
                                            Ja juz jednak na takim eksperymencie zakończę wyjaśnianie sporów i zwad.


                                            • ela_102 Ja zainteresowana... 27.09.08, 12:36
                                              Jobael:
                                              Do zobaczenia na szlaku. Elżbieta

                                              do zobaczyska :-)
                                              Nie może nigdy być żle, gdy człowiek dobra chce....
                                              Czasami tylko tylko droga do niego kręta i utrudniona podmuchami
                                              tych którzy zło mają na myśli...

                                              ech. Ja mam ogromną radość z takiego obrotu spraw:-)))))))))
                                            • aaugustw Re: domknąć bez trzaskania: tylko dla zainteresow 29.09.08, 23:53
                                              jobael napisała:
                                              > ... chyba znana jestem z tego, że...
                                              - - - - - - - - - - - - -
                                              Gdzie jestes znana...!? :-o
                                              ______________________.
                                              jobael napisała dalej:
                                              > Bardzo chcę podziękować, "esce", "lulli" "eli-102" dzięki którym
                                              > nabrałam przekonania, że sa w necie dobre , madre i ciepłe osoby...
                                              - - - - - - - - - - - - -
                                              ... ktore nie napisaly nic co by mnie denerwowalo...!
                                              ____.
                                              A... ;-))
                                          • janulodz Re: domknąć bez trzaskania: tylko dla zainteresow 27.09.08, 10:11
                                            Płeć piękna charakteryzuje się wieloma cechami, które fascynują mężczyzn.
                                            • aaugustw Re: domknąć bez trzaskania: tylko dla zainteresow 29.09.08, 23:54
                                              janulodz napisał:
                                              > Płeć piękna charakteryzuje się wieloma cechami, które fascynują
                                              mężczyzn.
                                              ________________________.
                                              Pozytywnie i negatywnie...!
                                              A...

                • ela_102 Ja nie o tym janu 24.09.08, 16:36
                  kto się do czego przyczynił to ja wiem,
                  i mam zupełnie inne zdanie...
                  Chodzi o to że nie zabierasz glosu kiedy jeżdzą po niej Twoi znajmi
                  a moim skromnym zdaniem atak nie postepuje.
                  Nikt nie wymaga od Ciebie "pyskówek" lecz rzeczowej męskiej postawy
                  jak już, chociaż takiej samej jaką Es4ka wobec Ciebie.
                  Skro Cie na nią nie stać to sam sobie odpowiedz "co to znaczy że
                  nazywasz ją przyjaciółką?"

                  ja mam przyjaciół i jestem przyaciółką...
                  dlatego że potarfię zachowac się wobec nich właściwie..

                  ja niczego nie chcę żebys robił...
                  widzę tylko że cos mi tutaj nie pasuje...
                  w Twojej postawie jako przyjaciela.
                  • janulodz Re: Ja nie o tym janu 24.09.08, 16:48
                    Dobrze Elu, że w sprawie mojej i Eski zauważyłaś, że to jest Twoje zdanie. I z
                    łaski swojej zachowaj je dla siebie.



                    "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                    • tenjaras Re: Ja nie o tym janu 24.09.08, 16:53
                      oo... zaczynasz zaskakiwać janu... tylko jeszcze z tego wpisu
                      wynika, że każesz innym naprawiać te błedy, które sam popełniasz -
                      to nie jest ocena, naprawdę bardzo trudno zacząć samoobserwację
                      • janulodz Re: Ja nie o tym janu 24.09.08, 16:58
                        Czy poproszenie o nie czynienie wycieczek osobistych jest kazaniem naprawiania
                        błedów?
                        Coś Ci sie Jaras nie popieprzyło?
                        • tenjaras Re: Ja nie o tym janu 24.09.08, 17:01
                          nie pisałem, że załapałeś, tylko, że coś zaczyna trybić we właściwym
                          kierunku
                    • ela_102 masz gumkę janu? 24.09.08, 17:04
                      To usunę swoje na ten temat zdanie...
                      Wszak zostało już napisane....ale skoro jest Ci nie wygodne to
                      wcisnij koszyczek...ja dla Twojej spokojności zrobie to samo.
                      No cóż lubię powodować w ludziach spokojność...
                      • janulodz Re: masz gumkę janu? 24.09.08, 17:20
                        Ja tam nie wprawiony w naciskaniu koszyczków, to są Wasze metody. Moja
                        spokojność nie została przez Ciebie zakłócona Elu. Jakbyś choć trochę to
                        przemyslała, tobyś się nie pchała tam, gdzie nie ma takiej potrzeby. Nie miej
                        wyrzutów sumienia.
                        Napisałem tylko, że to są moje sprawy, nie na to forum. I akurat Twoje zdanie w
                        tym temacie mnie nie interesuje. Dlatego poprosiłem o niekomentowanie i nie
                        roztrząsanie tego na forum.
                        Uważasz, że lepsza jest forma zajmowania czyjejś strony bez wzgledu na szkody,
                        ktore moga z tego wyniknąc? Tym bardziej, że to forum nie stanowi dla nas
                        jedynego żrodła informacji.
                        • ela_102 Re: masz gumkę janu? 24.09.08, 17:25
                          Skoro nie chcesz tego roztrząsać to po co zadajesz mi pytania?
                          Na tym forum lżą Es4kę..Twoją jak to okresliłeś przyjaciółkę...
                          nie odbywa się to w zaciuszu privów...
                          dlatego smiałam zabrać głos...
                          jakie szkody?
                          że chamstwo zostnie ukrócone? raz na zawsze!

                          no tak...
                          to mogłaby być bieda...
                          • janulodz Re: masz gumkę janu? 24.09.08, 17:45
                            No popatrz elu, jaką Ty się teraz stałaś zagorzałą bojowniczką ukrócania
                            chamstwa. Szkoda tylko, że uzywasz tych argumentów w celu
                            wywołania kolejnej zadymy
                            "Wytrzeźwiałem, żeby żyć", a nie - "żyję dla trzeźwienia"
                            • ela_102 tak to odczytujesz tylko 24.09.08, 18:00
                              Zawsze byłam zwilenniczką ukrócenie chamstwa...
                              ale Ty w stanie trwajacy w stanie wojny nie byłeś tego w stanie
                              zauwazyć...dość ze ja o tym wiem i to mi w zupełności do dalszego
                              życia wystarczy.
                              Zupełnie nie rozumiem dlaczego "próbę" rozwikłania forumowych
                              pokrętacw nazywasz próbą wywołania kolejnej zadymy,i dlaczego
                              piszesz że takie są moje intencje...skora takimi nie są.
                              Mam ogromna wprawę w madiacji skłóconych środowisk...
                              a zadyma tutaj była jak byl wolf...
                              po moim przyjściu jest błogo o zabawnie ;-)
                              no i kolejne sprawy się rozwikłują...dlatego że ludzie czytają.

                              Właśnie przed chwila na Strefie u mnie wpisala się poszukiwana przez
                              Ciebie mimoza-3 :-)
                              • ela_102 Sory skłamałam 24.09.08, 18:15
                                napisalam:
                                Zupełnie nie rozumiem dlaczego "próbę" rozwikłania forumowych
                                pokrętacw nazywasz próbą wywołania kolejnej zadymy,i dlaczego
                                piszesz że takie są moje intencje...skora takimi nie są.

                                napisałam że ich zupełnie nie rozumie, a to nie prawda...
                                Rozumiem...
                                ale zachowam to właśnie dla siebie...
                                bo mozesz poczuć się urażony...

                                teraz ja smykam:-)
                                papatki...
            • tenjaras Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:04
              > Posądziłem o bycie mimozą Elę 102...

              widzisz do czego prowadzi knucie, tworzenie jakichś grup,
              spiskowanie na potrzeby forumowej walki?

              nie chcę tu niczego wszczynać, to, po prostu, świetny przykład
              • yankes1968 Re: Kim jest Mimoza3 24.09.08, 16:19
                hue hue wklejam co lepsze na www.kretyn.com/ zwlaszcza te 2 babcie co sie
                wziely za kudly jak laski az im berety pospadaly:O
                • ela_102 eeeee tam babcie... 24.09.08, 16:27
                  Tutaj bywają i pra-babcie...
                  i co z tego?
                  • aaugustw Re: eeeee tam babcie... 24.09.08, 16:31
                    ela_102 napisała:
                    > Tutaj bywają i pra-babcie...
                    > i co z tego?
                    _____________________________.
                    Jemu nie chodzi o babcie...!
                    Jemu chodzi o te reflektory!
                    A... ;-))
            • daleh Re: Kim jest Mimoza3 PS... 24.09.08, 19:15
              janu...
              Zadałem to pytanie, gdyż od tego wątku właściwie zmienił sie układ sił na tym
              > forum.
              --------------------------
              Jobael...,Mimoza 3...Jolka czyli V kolumna...
              Po co założyła ponownie ten sam temat,chyba tylko w jednym celu ,aby rozwalić to
              forum i pozyskać nowych starych na strefie...Juz pewien sukces jest ,bo kilka
              pan już tam sie zarejestrowało...
              A dzieje sie to samo co na SOS-e...czyli wyciąganie brudów wszelakich i
              obrzucanie sie błotem ...
              A sprawczyni całego zamieszania przygląda sie z boku,a kiedy wszyscy ochłoną
              dostanie znowu klapsa i będzie płakała po wszystkich forach,jak źli ludzie ja
              krzywdzą...
              • lulla_j Stefek Burczymucha 24.09.08, 23:33
                jobael napisała:


                > Niestety, nie wiem nadal czemu służyć maja spory i zwady na forum.
                > Z tego co czytam na innych forach wnioskuję, ze jest to w pewnym sensie
                > normalne i nie ma na to recepty.


                "Komu zechcę, to dam radę!
                Zaraz na ocean jadę
                I nie będę Stefkiem chyba,
                Jak nie chwycę wieloryba! — "

                Tak mi się dzisiejsze pisanie jednego dzielnego wojaka skojarzyło .

                Jobael , współczuję tego Ci tego , co zafundowali Ci netowi dresiarze . I
                rozumiem , że nie masz ochoty na jakiekolwiek dyskusje z nimi .

                Romek zastosował najlepszą z recept i dzięki temu z odpadków powstało nowiutkie
                CUŚ , tak piękne jak ciele z dwiema głowami , a uczestnicy z dumą obnoszą rany
                bojowe - USUNIĘTY , ZBANOWANY ... i nie mogą podjąć samodzielnego żywota ...

                I dobrze . W jednym miejscu . Jak w oblęzonej twierdzy .
                Pomrą z głodu , jesli karmić ich nie będziemy .

                NIE KRAMIĆ TROLLA .

                dobranoc

                lulla
                • ela_102 Re: Stefek Burczymucha 25.09.08, 08:22
                  lula:

                  dobrze . W jednym miejscu . Jak w oblęzonej twierdzy .
                  Pomrą z głodu , jesli karmić ich nie będziemy .

                  Znamy się Tutaj z nicków, wiemy kogo na co stać, każdy ma swoje za
                  uszami,nie ważne czy w wyniku "manipulacji"innych czy własnego
                  charakteru...trzeba wyciągnać własne wnioski, zastanowić się nad
                  celem wlasnego tutaj pobytu, ustalić swój własny stosunek do tej czy
                  innej osoby i funkcjonować w zdrowy sposób "żyjąc i dając żyć innym"
                  Ponieważ doświadczylismy niezłej zadymy, warto
                  odpcząć...zdystansować się do wielu spraw a przede wszystkim do
                  pojawiających się "nowych" nicków. Wyrobić w sobie taką "czujność" -
                  że nowo piszący może być nowym userem ,ale równie dobrze może być
                  starym prowokatorem, nie popadając przy tym w obsesję.
                  Ja jestem tutaj z powodu swojej przeszłości i chęci niesienia
                  informacji że z każdego piekła idzie się wydobyć jak się tylko chce.
                  I ze skutków pijaństwa rodziców, i z współuzależnienia i z własnego
                  dna alkoholowego, tudzież z innych nalogów i że warto to robić bo
                  życie wtedy staje się piękne.
                  Ponieważ to Forum jest bardzo specyficznym miejscem czasami mam
                  wrażnie że osoby je pilnujace nie mają tak naprawdę pojęcia o
                  chorobie i wszystkim z nim związanym...trzeba mieć naprawdę
                  poukladane w głowie i w emocjach aby tutaj być bez szkody dla siebie,
                  bo wiele zachowań uznawanych na innych forach za trollowe tutaj
                  mają zupelnie inny wymiar, sa czynnymi machanizmami choroby.
                  I tylko poprzez "informację zwrotną" która często z boku może się
                  wydawać "atakiem" lub wręcz "chamstwem" taki deliwent może w koncu
                  to usłyszeć i chcieć zmian.
                  Alkoholizm to specyficzna choroba i wymaga specyficznego podejscia.
                  Wiele razy August starał sie to wytłumaczyć moderatorom z zerowym
                  skutkiem.

                  Eska Twoja decyzja że nie chcesz tutaj pisać, ale będzie mi Ciebie
                  brakowało...cieszę się że Twoj ideowy charakter przyczynil się
                  do "rozwalenia" pijackiej rzeczywistości co niektórych userów...

                  miłego dnia :-)))))))
                  • aaugustw Dzieki Elu na 102...! 25.09.08, 08:54
                    Dzieki Ci za caly ten Twoj napisany list...!
                    Pozdrawiam serdecznie:
                    A... ;-))
                    Ps. Niedlugo wyjezdzam na cale 4 dni. Bedzie mi Was brakowac...! ;-))
                • jobael Re: Stefek Burczymucha 25.09.08, 10:32
                  lulla_j napisała:
                  .
                  >
                  > Jobael , współczuję tego Ci tego , co zafundowali Ci netowi dresiarze . I
                  > rozumiem , że nie masz ochoty na jakiekolwiek dyskusje z nimi .
                  >
                  > Romek zastosował najlepszą z recept .
                  >
                  > dobranoc
                  >
                  > lulla
                  ***********************
                  Wszystkim bardzo serdecznie dziękuje.
                  Jednak duzo stąd "wziełam".
                  Chociażby i to, ze u Romka czuję się jak w swoim domu i nie powinnam nosa
                  wychylac na inne fora.
                  Pozdrawiam wszystkich, którzy mi tutaj poświęcili swój czas.
                  Elżbieta
                  • wiedzma-w-podwiazkach Odpowiesz na pytanie, Jobael? 25.09.08, 10:50
                    Ela, wczoraj dwie osoby zadały Ci tutaj pewne pytanie, ale jak dotąd nie dałaś na nie odpowiedzi.
                    Ta odpowiedź mnie także interesuje, bo zostałam osobiście szarpnięta
                    a nie mam pewności przez kogo i nie wiem z jakiego powodu.
                    Zatem ja też zadaję Ci to pytanie i liczę, że jednak na nie odpowiesz:

                    - Czy to Ty pisałaś tutaj jako Mimoza 3?
                    • jobael Re: Odpowiesz na pytanie, Jobael? 25.09.08, 11:22
                      Ewo, jesli to jesteś Ty, ta Ewa, którą poznałam na rynku w Krakowie, to mówie do Ciebie i innych - nie jestem mimozą. Nie uzywam na forach
                      żadnych innych nicków poza "jobael".
                      Zdażyłaś mnie na tyle poznać, ze wiesz, iż nie daję się wciągać w zbedne dyskusje i nigdy sie nie tłumaczę.
                      Robię wyjątek przez wzgląd na Ciebie. Nie wiem i nie chcę juz wiedzieć w jakim stopniu przyczyniłaś się do tego, co się zadziało na "naszym' forum. To juz nie jest ważne.
                      To, co się stało juz nie odstanie sie. Tyle, ze ja jakos nie bardzo się moge odnaleźć.
                      Usiłuje gdzieś sie zatrzymać na dłuzej ale zawsze tam wracam.
                      Skoro już mam okazję z Tobą rozmawiać, to powiem Ci, że bardzo się ciesze, iż poznałam Ciebie osobiście.
                      Szkoda, że to się tak potoczyło, bo jesteś jedną z nielicznych, z którą miałam nadzieje mieć dobre relacje.
                      Ewa, nie mam pewności czy pisze do właściwej osoby, ale wiem, że tak czy inaczej to do Ciebie dotrze.
                      Pozdrawiam Ciebie i zapewniam, ze nie mam do Ciebie żadnego żalu. Pamietam bowiem jak mnie broniłaś na forum gdy była na mnie nagonka i chcę wierzyć, ze robiłas to szczerze.
                      ***********
                      Nie mam już czasu, bo idę pożegnać jednego z nas, który własnie przetał pić na zawsze.
                      Dodam, ze jest to już ostatni post w tym temacie na tym forum.
                      Elżbieta
                      • wiedzma-w-podwiazkach Re: Odpowiesz na pytanie, Jobael? 25.09.08, 12:02
                        jobael napisała:

                        > nie jestem mimozą. Nie uzywam na forach
                        > żadnych innych nicków poza "jobael".

                        Dziękuję, taka odpowiedź mi wystarczy.


                        jobael napisała:

                        > Pozdrawiam Ciebie i zapewniam, ze nie mam do Ciebie żadnego żalu. Pamietam bowi
                        > em jak mnie broniłaś na forum gdy była na mnie nagonka i chcę wierzyć, ze robił
                        > as to szczerze.

                        Cieszę się, że to napisałaś, bo podle się czułam czytając
                        w różnych miejscach różne podjudzające Cię przeciwko mnie teksty.
                        A miałam prawo przypuszczać, że im ulegałaś, po tym jak nie odpowiedziałaś na mojego maila
                        wysłanego tuż po Twoim desperackim kroku - moim zdaniem zupełnie niepotrzebnym.
                        I wiem, że czułabym się jeszcze gorzej ze świadomością, że Mimoza to Ty,
                        bo to by świadczyło o tym, że jednak masz do mnie jakiś żal.

                        Skoro jednak wszystko się pomyślnie wyjaśniło,
                        nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Ci szczęścia i powodzenia.
                        I na zakończenie dodam, że ten pomysł z niewychylaniem nosa ze "swojego" forum
                        jest bardzo rozsądny. Ja też to stosuję od dłuższego czasu
                        ze sporadycznymi tylko wyjątkami - na przykład przy takiej okazji jak dzisiejsza.
                        Zaraz stąd spadam i nie zamierzam wracać - no chyba, że znów się pojawi jakaś siła wyższa ;)


                  • lulla_j Re: Stefek Burczymucha 25.09.08, 11:05
                    jobael napisała:
                    > Chociażby i to, ze u Romka czuję się jak w swoim domu i nie powinnam nosa
                    > wychylac na inne fora.

                    Elżbieto , Romek nareszcie zadbał o bezpieczeństwo w swoim i Twoim "domu" .
                    Efekty widać .
                    Jesteś osobą znaną w realnym warszawskim (i nie tylko ) środowisku .
                    Atak na Ciebie był spektakularnym chamstwem .
                    Żeby już Ciebie dresy nie szarpały , wkleję tu posty mimozy-3 , ktora zlogowała
                    się na Strefie i napisała to , co poniżej :


                    mimoza w odpowiedzi na post Eli_102 :


                    "*** ela_102 napisał/a:
                    Postanowiłam to zmienić i się zarejestrować w sumie z pewnego rozsądku.
                    Przestraszyła mnie myśl że ktoś mógłby zrobić to przede mną niejako
                    "podbierając" moj nick z którym bardzo się zżyłam, ****


                    Tak postąpiono z mna na sosie. Potem mnie odsadzono od czci i wiary, by zbanować
                    na amen. Nie pisałam już nigdzie tylko czytałam czasem to i owo, aż nadarzyła
                    sie okazja.
                    Przyznaję, że źle postapiłam chcąc sie zemścic za to na kimś i na FU strzeliłam
                    głupote, która zaowocowała "trupim jadem".
                    Wiem też, ze Ciebie posądzono o to, że jesteś mną.
                    Nic to, że przeprosiłam, nazywając się świnia, bo tak się czuję. Nie odzywałabym
                    się, gdyby nie to, że niewinne acz idiotyczne żarty przerodziły się w ogrom
                    nieprzyjemnych obelg.
                    Jest mi niezmiernie przykro, że takie osoby, jak Wy tu z tego forum, zostały w
                    to wciągnięte.
                    Juz nigdy nigdzie nie napiszę ale mam potrzebę jeszcze raz i to tutaj powiedzieć
                    przepraszam. Wybaczcie. "


                    post 2 mimozy na zapytanie janu , czy jest postacia realną :

                    "Realna, bardzo realna. Z krwi i kości. Byłam bardzo skrzywdzona. Bliska obłędu.
                    Zaszczuta.
                    Prosze nie prowokuj mnie na więcej zwierzeń. Staram sie o tym zapomniec. Gdyby
                    nie to, ze wiele osób zostało w intrygę wciągnietych - nie odezwałabym sie. "


                    Elżbieto , pozdrawiam i trzymaj się ciepło , a dresy omijaj .
                    Bo szkoda czasu .

                    buziaki

                    lulla
    • e4ska Re: Spory i zwady 24.09.08, 16:50
      Wątek jest dla mnie niespodzianką - ciekawy rozwój wydarzeń.
      I wyjaśniło się coś, co potwierdziło jedną z moich hipotez.

      Swojego czasu agonia dawnego sosu, bardzo zasobnego w wiedzę o prawdziwych
      pijackich losach, bogatego w osoby i problemy, rozpoczęła się od zarzutu pewnej
      Wiesi, że wściekłość pijacka Wolfa wynika z powtórzenia przeze mnie wiadomości o
      korespondencjach żony, którą to wiadomość otrzymałam w prywatnej wiadomości od
      Wiesi. Prosiłam, aby Wolf, jeśli nie publicznie, to chociaż drogą prywatną,
      powiedział owo NIE. Dla mnie dyskrecja w dochowywaniu tajemnic między dwojgiem
      ludzi jest wielką wartością. To podstawa zaufania.

      Tego wyjaśnienia nie było i nie ma. Do dziś.

      Pierwsza hipoteza: Wolf nie może powiedzieć, bo to mogłoby naruszyć jego domowy
      spokój, relacje rodzinne, żona wszak czyta forum. A może jest zazdrosna - kto
      wie? I im na dobre wychodzi awantura, cementuje związek? I to miało dla mnie
      jakiś sens. Że czemuś dobremu to nabranie wody w usta służy.

      Ale od kilkunastu miesięcy pewne oznaki świadczą, że prawdopodobniejsze jest
      inne wyjaśnienie. Miałam do czynienia z człowiekiem o patologicznej potrzebie
      wandalizmu. Rozwalałbyś fora, Wolfie, prawda? I żebym ja ci w tym pomogła? Oj
      głupi ty, a gdzie miałabym pisywać?

      Sublimacja chorego popędu erotycznego nie zawsze jest subtelna i pachnąca.

      "wszystko
      możliwe, nawet terapeutą zostanę dla niebzykanych panien z
      odzysku................pewnie miałbym branie jak ta lala.
      taki typ panien -pasjami lata za takimi jak ja".

      Toteż takie za tobą latają, Wolfie. Takie pasjami kochają się a to użerać z
      Wolfem... a to żeby je Wolf głaskał... i żeby traktował jako obiekty wiadome.
      Cóż, ja niestety nie mam inklinacji do jamorów z terapeutami, całkiem mnie to
      nie chwytało i nie chwyta, o tym już było pisane wielokrotnie. To jest straszne
      nieszczęście dla kobiety - lecieć na terapeutę... Wiesz, kto poleciał, prawda:)))

      Chory jesteś, Wolf, z tymi "rurami", i brzydzisz mnie. To jakieś zboczenie jest.
      Zapowiadanie ustawiczne, że żona potrzebnicka jest - jakbyś miał problem z
      wykonaniem aktu wiadomego, gdybyś go w necie nie zapowiedział...

      I te rewelacje z nalewką - adyć to każdy tutaj wie i zarzuty mi czyniono okrutne
      (spór o opcję zerową), zwłaszcza Rauchen lubi o mojej nalewce pisywać, jak też o
      szampanie, tyle, ile na weselu leją... A ostatnią grypę przechodziłam wiosną i
      jakoś mnie na detoksach nie widzieli ani na terapiach. Dodam jeszcze, ze to
      tylko na jelitowe sprawy pomaga - i trzeba bardzo uważać, zażywać przy
      świadkach, żeby rodzina nie podejrzewała o nawroty. Komisyjnie, nigdy samotnie.
      Łyżeczkę, nie dwie. To ważne:)

      Dziwny z ciebie człowiek i idź swoją drogą, dobry człowieku, z gołąbkiem
      pokoju... po świecie chadzaj. Za to ci płacą.
      • tenjaras Re: Spory i zwady 24.09.08, 16:59
        > taki typ panien -pasjami lata za takimi jak ja".
        >
        > Toteż takie za tobą latają, Wolfie

        tam skąd pochodzę, nie świadczy to o męskości...

        do niebzykanych panien z odzysku nie przyznają się tam głośno nawet
        ci, którzy z nich żyją...
        • hwast1 Re: Spory i zwady 29.09.08, 00:19
          No dobra !! Żeby te spory i zwady zakończyć, przyznaję się dla dobra
          tego i wszystkich innych pijackich forów

          MIMOZA nr.trzeci to ja :(
          Wybaczcie proszę !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka