Dodaj do ulubionych

współuzależnieni

18.11.08, 22:24
JESTEM ŻONĄ ALKOHOLIKA KTÓRY NIE PIJE OD 3 LAT ,NO I CO Z TEGO ŻE NIE PIJE
KIEDY NIE MOŻNA Z NIM WYTRZYMAĆ.CIĄGLE JEST ZŁY,NIE CHCE ROZMAWIAĆ.JEGO
KONTAKT Z DZIEĆMI JEST NIJAKI.KIEDY DOSTAJE ATAKU ZŁOŚCI WŚCIEKA SIĘ TAK ŻE JA
Z DZIEĆMI PRZESIEDZĘ NA POLU CAŁY DZIEŃ,MA PROBLEMY Z OBSŁUGĄ PROSTYCH
URZĄDZEŃ TAKICH JAK DVD ,STAJE SIĘ NIEOBLICZALNY.BYŁ NA TERAPII ALE NIE DO
KOŃCA.I CHYBA DLATEGO TAKI JEST.WSPIERAŁAM,POMAGAŁAM,CHWALIŁAM A CO DOSTAJĘ W
ZAMIAN JESTEŚ CI...,KIEDY SŁYSZY SIĘ TAKIE SŁOWA TO NIC SIĘ JUŻ NIE CHCE DLA
NIEGO ROBIĆ.ON CHYBA TERAZ UZALEŻNIA SIĘ ODE MNIE BO NIE POTRAFI ZROBIĆ BEZE
MNIE NIC.ROBI SCHODY-WOLA MNIE,PRZYBIJA DESKĘ -WOŁA MNIE A KIEDY JA PROSZĘ O
POMOC NP.ZMIANA KOŁA W SAMOCHODZIE TO CO DOSTAJĘ-TYLKO ZŁOŚĆ I KRZYKI ŻE ZNOWU
SOBIE COŚ UPIERD...NIE MAM OCHOTY MU POMAGAĆ W NICZYM.MAŁO TEGO ŻE JEST
ALKOHOLIKIEM TO JESZCZE CUKRZYKIEM I KIEDY ZEJDĄ SIĘ OBIE CHOROBY TO JEST
MIESZANKA WYBUCHOWA.JA JESTEM CIEKAWA JAK MAJĄ ŻONY ALK.CZY CHCECIE IM POMAGAĆ
W NIESKOŃCZONOŚĆ?BO JA NIE MAM JUŻ SIŁY.
Obserwuj wątek
    • ela_102 Re: współuzależnieni 19.11.08, 07:38
      lesiak:-)
      a zastanawialaś się nad swoim udziałem w stowrzeniu takie sytacji
      miedzy Wami ?
    • 7zahir Forum dla rodzin alkoholików... 19.11.08, 17:41
      jest tu:
      www.alkoholizm.com.pl/forumalko/viewtopic.php?t=208
      a tu czat:
      www.alkoholizm.info.pl/czat_tecza.html
      a tu mozesz poczytać nt Al Anon:
      www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
      Poszukaj tez najbliższej grupy Al Anon:
      www.al-anon.org.pl/spis.html
    • daria1968 Wyjśc do ludzi... 19.11.08, 19:05
      Jestem żoną alkoholika-powiedziałam dosyć i wyszłam do ludzi.Mimo ze mąż nie
      pije to wiem że jest tylko suchy.To od innych alkoholików -prawdziwie
      trzeżwiących,terapeutów usłyszałam na czym polega bycie suchym.Jeśli chodzi o
      wypowiedz eli-102 to wnioskuje iż jest to osoba której dalece do prawdziwej
      dojrzałości.Dziś wiem że :''osoba odpowiedzialna nigdy nie powie że ktoś ją
      denerwuje czy złości.Zawsze to MY jesteśmy gospodarzami swoich własnych stanów
      emocjonalnych."Na koniec;''...to o nich mówią w AA,że ...gdy pijany s...syn
      wytrzeżwieje ,to staje się co najwyżej trzeżwym s...synem''.W końcu
      niedojrzałość życiowa,drażliwość emocjonalna,uszkodzone ego,poczucie
      wyjątkowości i zakompleksiona natura ,a więc cechy,które gdzieś w początkach
      flirtu z alkoholem stworzyły grunt dla zakorzenia się nałogu,z chwilą
      powstrzymania picia nie znikną.Nie przemienią się automatyczni w
      dojrzałość,odporność emocjonalną,mocne poczucie wartości,jednakowy szacunek dla
      siebie i innych ludzi...''Ja się zmieniam,dojrzewam-a co robi mój mąż -to nie
      moja sprawa.
      • yuraathor Re: Wyjśc do ludzi... 19.11.08, 19:20
        hej, hej, hej chyba cie poniosło deczko.
        musze zaprotestować przeciw ocenianiu Eli102.

        Skąd wiesz co w AA mówią??????????
        rozmawiam często z al-anonkami i czasem ciesze się że moja pani
        nigdy tam nie trafila.
        pewnie napiszesz że jej wspólczujesz
      • ela_102 Re: Wyjśc do ludzi... 19.11.08, 21:11
        Daria:
        Jeśli chodzi o
        wypowiedz eli-102 to wnioskuje iż jest to osoba której dalece do
        prawdziwej
        dojrzałości

        ja się nie wypowiedzialam ja jedynie zapytalam?
        Osoby wspol mają bowiem swoj udzial w alkoholizmie rodzinnym...
        Wiem bo "pomagalam" pić nie jednej osobie w mojej rodzinie i nie
        tylko, a wynikalo to nie ze spekulacji lecz z prozaicznego braku
        wiedzy na ten temat.
        co do dojrzałosci wiem jedno...bolą nas slowa prawdziwe.
        i o ile Twoje mnie nie zabolaly zastanawiam się czemu moje tak
        zabolaly Ciebie?

        Yura dzieki :-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka