ho_credo
05.02.09, 10:14
Jestem tu po raz pierwszy.....witam wszystkich baaaaaaaaaaaaardzo serdecznie.
MAM PROBLEM (chyba)
Ciągle wpadam w jakieś uzależnienia
1... najpierw w czesnym dzieciństwie było to okropne obgryzanie paznokci - po
trudach i mękach przestałam
2... od 16 roku życie papierochy...od 4 lat nie pale
3...przez 2 lata ćpałam...przestałam gdy wyrzucono mnie z pracy i odcięto
dostęp do zasobów szpitalnych...objawy odstawienia dośc mocne miałam...jestem
czysta,ale do pracy w szpitalu nie wróce
3...teraz chyba mam dość powazny problem z alkoholem,od kilku lat podpijam
procenty,niekiedy to piwo wieczorem,niekiedy kilka mocnych drinków,niekiedy
jestem ululana totalnie.jak wypije odrobine to chciałabym sie zakroplić
mocno...i to już jest problem.
Mąż pracuje poza domem więc mam wolną rękę i praktycznie zero kontoli.Podpijam
jak dzieci są już w łóżkach.Teraz zrobiłam sobie dni bez alkoholu,16 dni jak
nic nie wypiłam i żadnych objawów nie mam,ochota na drinka jakaś tam malutka
jest,ale ogólnie ok.
Czytam troche wpisy na tym forum...może i troszke mi pomagają zrozumieć ten
mój "problem z alkoholem".
Mam 37 lat,2 córki - 15 i 6 lat.
Nie chcę by kiedyś dzieci miały by sie mnie wstydzić i chcę zmienić moje
myślenie i podejście do alkoholu.
Byłam córką alkoholika - tyrana ...byłam bo on nie zyje 2 lata
Przepraszam,że ten mój post "rozmemłany" jest.
Ale tak niekiedy sobie muśle że moim przeznaczeniem jest wpadanie w nałogi i
uzależnienia.....
Pozdrawiam wszystkich co w trzeźwości swoje życie przeżywają