Dodaj do ulubionych

skrzywienie terapeutyczne???

13.02.09, 16:40
rozmawiałem niedawno z weteranem AA o tym i owym sobie gadaliśmy, facet
zaczynał swoją tzreźwość wyłacznie w AA w latach dziewięćdziesiątych, zero
terapii.
i w trakcie rozmowy wyszło że ja byłem na terapii i był bardzo zdziwiony,
podobno jestem rzadki egzemplarz nie poharatany przez terapeutów.

tak sobie napisałem, może nie wytną
Obserwuj wątek
    • daleh Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 16:47
      yuraathor...
      w trakcie rozmowy wyszło że ja byłem na terapii i był bardzo zdziwiony,
      podobno jestem rzadki egzemplarz nie poharatany przez terapeutów.
      --------------------------
      Skoro weteran Cie pogłaskał po główce,to może jesteś poharatany przez AA...To
      tylko przypuszczenie,wiec proszę o wyrozumiałość...
      Pozdrawiam...
      • tenjaras Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 18:00
        > To
        > tylko przypuszczenie

        szkoda, bo mógłby to być świetny dowcip
    • myszabrum Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 16:54
      Współzależność nie jest tożsama ze związkiem przyczynowo-skutkowym. Być może NA TERAPIĘ trafiają Ci, którzy są a priori bardziej poharatani.

      <:3)~~ brrrum :)
      • yuraathor Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 17:00
        no dobra- AA mnie poharatało ale liczy sie efekt
        z mojej grupy terapeutycznej, circa 30 osób zostałem ja i jeszcze jeden kolega,
        trwamy w AA siódmy rok i dajemy się chlastać i haratać.
        masochizm???
        • myszabrum Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 17:02
          Masochizm? Czemu :)?
          Jak Ci dobrze, to siedź :)

          <:3)~~ brrrum :)
        • daleh Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 17:07
          yuraathor napisał:

          > no dobra- AA mnie poharatało ale liczy sie efekt
          > z mojej grupy terapeutycznej, circa 30 osób zostałem ja i jeszcze jeden kolega,
          > trwamy w AA siódmy rok i dajemy się chlastać i haratać.
          > masochizm???
          ---------------------------------
          Dlaczego masochizm ? Kazda droga jest dobra która przynosi pożądany efekt...Z
          mojej tylko ja pozostałem po miesiącu,ale korzystałem z dodatkowej terapii i
          mityngów...Ważne,aby nie zapomnieć po co wytrzeźwiałem... Ja tylko po to,aby
          zaznać wolność i nie pic dla lepszego życia...
        • tenjaras Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 18:03
          opinia innych, zwłaszcza niezainteresowanych, na niewiele się zdaje

          dajmy na to pijak - który pijak powie, że abstynencja to coś
          zdroworozsądkowego?
      • ela_102 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 13.02.09, 18:27
        mysza:
        Być może NA TERAPIĘ trafiają Ci, którzy są a priori bardziej
        poharatani.

        ja na terapię trafiłam bo chciałam.
        Zrobiłam wstepną alkoholową i dalsze etapy już z innych względów.
        W czasach kiedy moim problemem bylo DDA i współ nikt nie slyszal o
        takich terapiach. Dopiero co zaczynali coś robić na alkoholików.

        czesto piszemy tutaj o terapi alkoholowej tylko. Warto czy nie warto?
        Myślę, że w wielu przypadkach uleczenie DDA lub wspol mogloby
        uchronić w pewnym sensie czlowieka przed nalogiem, lub jego chorymi
        zachowaniami.
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 03:21

          Oczywiscie ze terapia harata mozg, bo wlasnie taki jest jej cel!
          Terapia to nie wycieczka objazdowa po kopalni soli- tylko cos, co ma
          poddanego niej zmienic- wprowadzic i utrwalic nowe myslenie,
          reagowanie itp.
          Oczywiscie zalezy to od zainteresowanego- pomijaj jakies
          programowania NLP- jak ktos oporny (jak ja) to sie mu ciezko
          dac "poharatac", zalezy tez od kompetencji i wiarygodnosci
          terapeotuw ( 9albo terapek hehe).


          Taka mala dygresja odnosnie AA i leczonych alkoholasow- tak ostatnio
          mnie to troche rozsmieszylo jak sobie cos tam przypomnialem, ze
          tacy "przeterapeutyzowani" staja sie jak wycwiczone zwierzeta,
          podobne do siebie i co najgorsze- przewidywalne jak cholera, gdy
          ktos zna nieco zasady terapii AA.

          To wg mnie zabija spontanicznosc, roznorodnosc i ciekawosc- ale czy
          too wina terapii czy moze nadgorliwcow- to sam nie wiem. tak czy
          owak smieszne jest, gdy wielki facet ktory od razu widac jest
          cholerycznym introwertykiem wchodzi na mityng i obsciskuje i obtula
          obca babe i jeszcze pyta, jak jej dzieci.
          Wtedy wydaje mi sie, ze "prawdziwego" tego faceta gowno obchodza
          dzieci i nie ma ochooty na spoufalanie, ale ze go nauczyli ze jak on
          alkoholik to musi sie przytulac i pytac o dzieci- wiec to robi.

          A co zlego jakby sie nie tulil i nie zapytal? Nie od razu to znaczy,
          ze to zly czlowiek- ale na terapii kazdy uczy sie "otwierac", nie
          wiem co to znaczy.


          • ela_102 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 09:57
            Adi:

            "przeterapeutyzowani" staja sie jak wycwiczone zwierzeta,
            podobne do siebie i co najgorsze- przewidywalne jak cholera

            pijący alkoholicy też.
            I ten sposob w jaki to przedstawiasz o tym świadczy.
            Robisz to tylko i wyłącznie na potrzeby trwania w piciu.
            Mnie nic tak nie bawiło jak AA-wcy i mięczaki na terapiach.
            To nie poharatanie mózgu, to wyleczenie mózgu, który w taki sposob
            widzi Świat, że nic tylko chlać.
            Gdybyś tych ludzi cudem jakimś zobaczył jak należy zrozumiałbyś jaki
            przewidywalny jesteś w swoim nalogu. I co wtedy?
            • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 11:23

              Powiedzialas rzecz oczywista- pijacy sie do siebie upodabniaja.
              Ogolnie robiacy to samo sie upodabniaja- sportowcy tez ( albo np
              wszyscy nauczyciele WueFu maja takie samo poczucie humoru).


              Chodzi mi jednak tez o to, ze tego nikt nie kontroluje- tylko
              alkohol- wiec wyglada to bardziej naturalnie, "samo sie dzieje",

              Natomiast Aowcy i twardziele z terapii wygladaja sztucznie, od razu
              widac ze ktos ich zmanipulowal. Wslanie mieczaki na terapii
              wygladaja naturalnie wedlug mnie. Im ktos bardziej cienki albo
              oporny tym bardziej prawdziwy.

              W koncu pijak po 30 latach picia jest prawdziwy gdy zaprzecza
              problemom i obwinia wszystkich- to jest jego natura, a nie to co
              twierdzi terapeuta, jakas niby "prawdziwa" natura z dziecinstwa- to
              bylo 50 lat temu, dawno i nieprawda hahaha.

              Ok, niech zyja przytulacze z AA. Powiem szczerze, ze na samym
              poczatku jak to zobaczylem, to mi sie to bardzo sposobalo- w sensie
              takim, ze bylo wbrew stereotypom- facet nie moze ujawniac emocji,
              kobieta zreszta tez powinna siie hamowac- a tutaj tak milo,
              tylko nieraz too wyglada sztucznie

              powiem tak- facet grzeje 30 lat, tlucze zone i dzieci, nagle po 30
              dniach w terapii wychodzi i tuli obce baby- no wybacz, ciezko mi
              uwierzyc w taka przemiane.


              • ela_102 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 13:30
                Adi:
                powiem tak- facet grzeje 30 lat, tlucze zone i dzieci, nagle po 30
                dniach w terapii wychodzi i tuli obce baby- no wybacz, ciezko mi
                uwierzyc w taka przemiane.

                Samo odstwienie alkoholu powoduje zmiany.
                Wraca świadomość...
                Przykładów na rózne zachowania można by mnożyć bez końca, ale
                wynikają one z natury człowieka, a nie z tego czy robił lub nie
                terapię. Poza tym przestał pić i być może przeszedł płynnie w
                uzależnienie od seksu ;-) układ nerwowy mu się "odblokowal".

                zmiana - nie musi rownać się przemianie.
                Zmiany zachodzą nawet jak ich nie dostzregamy.
                Przemiana to proces kontrolowany.
                Terapia nie zapewnia i nie gwaratuje przemian, daje tylko mozliwości
                aby je zacząć...

                ale to juz było, i zdaje się że do znudzenia :-)
                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 13:46
                  ela_102 napisała:

                  > Adi:
                  > powiem tak- facet grzeje 30 lat, tlucze zone i dzieci, nagle po 30
                  > dniach w terapii wychodzi i tuli obce baby- no wybacz, ciezko mi
                  > uwierzyc w taka przemiane.
                  >
                  > Samo odstwienie alkoholu powoduje zmiany.
                  > Wraca świadomość...


                  Elu, Wy- sorry za generalizacje- nie potraficie wyjsc poza
                  generalizacje. Ze jak pil 30 lat nie mial swiadomosci, tzn nigdy ani
                  minuty nie byl trzezwy, stad po miesiacu abstynencji od razu taki
                  swiadomy sie robi?
                  No w takim przypadku to moze owszem, ale ja obstawiam, ze po 30
                  latach ciagu to juz nie ma mozgu.



                  > Przykładów na rózne zachowania można by mnożyć bez końca, ale
                  > wynikają one z natury człowieka, a nie z tego czy robił lub nie
                  > terapię. Poza tym przestał pić i być może przeszedł płynnie w
                  > uzależnienie od seksu ;-) układ nerwowy mu się "odblokowal".
                  >
                  > zmiana - nie musi rownać się przemianie.
                  > Zmiany zachodzą nawet jak ich nie dostzregamy.
                  > Przemiana to proces kontrolowany.
                  > Terapia nie zapewnia i nie gwaratuje przemian, daje tylko
                  mozliwości
                  > aby je zacząć...
                  >
                  > ale to juz było, i zdaje się że do znudzenia :-)
                  >


                  • ela_102 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 14:01
                    no i kto tutaj gereralizuje od samego wstępu..
                    słowo - Wy, podczas gdy ja zawsze solo.
                    Pil 30 lat bez minuty wtychnienia? a co to za bajka?
                    wymyślać czlowieka na potrzeby wątku to ja potrafię.

                    a realnie znam mase pijackich życiorysów...
                    Najblizsza mi osoba piła ponad 30 lat z tymże nie bez przerwy, bo
                    malo kto tak pije, albo nawet nikt, i zapewniam Cię, że jej mózg
                    pracuje jak należy.
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 14:20
                      ela_102 napisała:

                      > no i kto tutaj gereralizuje od samego wstępu..
                      > słowo - Wy, podczas gdy ja zawsze solo.

                      bo ja jestem solo a ty w parze z jarasem:)

                      > Pil 30 lat bez minuty wtychnienia? a co to za bajka?
                      > wymyślać czlowieka na potrzeby wątku to ja potrafię.

                      no potrafisz.
                      >
                      > a realnie znam mase pijackich życiorysów...
                      > Najblizsza mi osoba piła ponad 30 lat z tymże nie bez przerwy, bo
                      > malo kto tak pije, albo nawet nikt, i zapewniam Cię, że jej mózg
                      > pracuje jak należy.


                      hah to mnie zastanawia, zeby pic nie tyle 30 ale nawet 3 lata non
                      stop to trzeba miec albo sponsora ale prace, gdzie mozna pic, no bo
                      jak inaczej?
                      chyba ze pod sklepem na proszonym.
                      >


                      --
                      • tenjaras Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 17:40
                        Addi, myślę, że teoretyzowanie może być objawem skrzywienia
                        terapeutycznego

                        o ile pamiętam, wróciłeś do picia, bo chciałeś udowodnić terapeutom,
                        że z Tobą będzie inaczej niż ze standartowym pijanicą

                        i o ile umiem Cię czytać, nie udało się, jesteś taki sam jak my
                        wszyscy i zachowujesz się bardzo książkowo wręcz jakbyś najpierw
                        czytał co robić, żeby było po temu, jak gadają terapeuci obu płci
                  • daleh Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 14:25
                    beka...
                    Terapia nie zapewnia i nie gwaratuje przemian, daje tylko
                    mozliwości
                    > aby je zacząć...
                    --------------------------
                    Tylko życie i to bardzo szybko może zweryfikować czy rzeczywiście
                    odrobiłeś lekcje na terapii i szczerze uwierzyłeś ,ze jesteś alkoholikiem i tego nie zmienisz.Jeśli naprawdę nie zmienisz swojego życia ,swojego sposobu myślenia to wrodzisz do picia.
                    Przytulaniem czy ściskaniem na pokaz nie oszukasz samego siebie.Tylko przekonanie,ze życie z alkoholem nie jest ci po drodze daje jakąś gwarancje na trwała trzeźwość.Licza się czyny,a nie działania pozorowane...Trzeba dokonać wyboru i zdecydować czy wytrzeźwiałem dla życia czy z braku pomysłu na trzeźwe życie,dla trzeźwości samej...
                    • tenjaras Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 17:35
                      > Tylko życie i to bardzo szybko może zweryfikować...

                      dokładnie o to chodzi, prędzej, czy później, wyjdzie tzw. szydło z
                      worka i co ciekawe - nic się na to nie poradzi ;-)
                    • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 01:37

                      -Nie zweryfikowalo, bo pije.
                      Moze dlatego, ze terapeuta moj probowal mi udowodnic rzeczy
                      nieistniejace.
                      To tak, ze strzalka powinna isc w jedna strone- moja i terapeuty-
                      ale z jego wyboru poszla konfrontacja- i coz, on siedzi nadal i
                      terapie robi a ja pije. Nikomu pozytku a mnie szkody- ale czy ja
                      wiem?
                      Moze tak trzeba?
                      • aaugustw Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 10:54
                        beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                        > ...ale czy ja wiem? Moze tak trzeba?
                        _____________________________________.
                        Nigdy sie tego nie dowiesz, w to trzeba uwierzyc...!
                        A...

                        • aaugustw Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 11:39
                          beka.smiechu-w.sali.obok napisała:
                          > ...ale czy ja wiem? Moze tak trzeba?
                          _____________________________________.
                          Poznac siebie mozna tylko poprzez sfere duchowosci...
                          "Duchowość to zdolność człowieka do zrozumienia własnej tajemnicy."
                          (ks. Marek Dziewiecki).
                          A...
                      • ela_102 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 11:09
                        adi:
                        -Nie zweryfikowalo, bo pije.

                        taka była w Twoim przypadku weryfikacja - nie udalo się, bo samo nic
                        się nie zrobi.Dla mnie to tylko dowód że nic nie działa, jeśli ja
                        sama nie działam :-)
              • drak02 Re: skrzywienie terapeutyczne??? 14.02.09, 18:47
                beka.smiechu-w.sali.obok napisała:

                >
                > Powiedzialas rzecz oczywista- pijacy sie do siebie upodabniaja.
                > Ogolnie robiacy to samo sie upodabniaja- sportowcy tez ( albo np
                > wszyscy nauczyciele WueFu maja takie samo poczucie humoru).
                >

                Zaintrygowało mnie zdanie dotyczące specyficznego poczucia humoru którym
                charakteryzują się nauczyciele WF . Adi , czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl.

                • beka.smiechu-w.sali.obok Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 23:52

                  Nauczyciele wuefu pytasz- otoz, czy to facet czy kobieta, humor ma
                  charakter "twardzielski", bardzo meski, wiele podtekstow
                  erotycznych, podsmiewania i dokuczania " na zarty".
                  Taki troche jak humor cwaniaczka z filmow o mafii plus wiecej
                  erotyki?
    • ela_102 Adi:-) 14.02.09, 16:51
      Adi ja z jarasem jestem parą w sensie życiowym.
      Ale każde z nas ma prawo do własnego reagowania i zachowania ;-)
      Fakt, że jesteśmy bardzo zbliżeni do siebie, ale każde z nas mysli
      samodzielnie i każde z nas ma innych odbiór każdej stąd osoby, bo
      własny. Na alkoholizm jednak nasze zapatrywanie jest identyczne
      prawie ;-)

      poza tym to Ty wymysliłeś jakiegoś faceta ktory pił 30 lat non stop
      pozbawiając się w ten sposób mózgu o czym ma świadczyć fakt
      zaprzestania maltretowania rodziny własnej z jednoczesnym
      obsciskiwaniem obcym bab po wyjściu z 30 dniowej terapi - nie ja.
    • 1962wolf Re: skrzywienie terapeutyczne??? 15.02.09, 21:07
      yuraathor napisał:

      > > podobno jestem rzadki egzemplarz nie poharatany przez terapeutów.
      >
      > tak sobie napisałem, może nie wytną

      ...............

      to "odwieczny spor"---------"dyplomowanych" alkoholikow po
      terapii z intuicyjnie trzexwymi z AA.....
      kto go zaczal nie wiadomo.wiadomo tylko ,ze trwa.
      i niech tak zostanie.
      ani mi z terapia ani AA-----po drodze
      mnie po drodze ze mna samym.
      z paroma zaprzyjaznionymi osobami
      o rodzinie nie wspominam.......bo to jest cos z rodzaju
      aksjomatu.

      trzymaj sie Yura---powodzenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka