yuraathor
13.02.09, 16:40
rozmawiałem niedawno z weteranem AA o tym i owym sobie gadaliśmy, facet
zaczynał swoją tzreźwość wyłacznie w AA w latach dziewięćdziesiątych, zero
terapii.
i w trakcie rozmowy wyszło że ja byłem na terapii i był bardzo zdziwiony,
podobno jestem rzadki egzemplarz nie poharatany przez terapeutów.
tak sobie napisałem, może nie wytną