Dodaj do ulubionych

Skad wiadomo czy to juz problem

10.04.09, 20:22
Witam wszystkich.mam taki problem.otoz moja zona twierdzi ze mam problem z alkocholem.ostatnio wprost nazwala mnie alkocholikiem.problem tkwi w tym ze podczas weekendu pije piwo.owszem-piwo uwielbiam.delektuje sie jego smakiem,lubie odkrywac nowe marki,wrecz celebruje jego picie.wole wydac wiecej kasy na dobrej marki piwko niz mniej na "siuski".zaznacze ze w tygodniu (poniedzialek-czwartek) nie pije ani kropli alkocholu.za to od piatkowego wieczora do niedzieli wlacznie pije piwko i to namietnie.w ciagu weekendu pije 8-12 butelek.gdy jest jakas imprezka oczywiscie wiecej.dodam ze wodke pije naprawde okazjonalnie i w niewielkich ilosciach a wino to jeszcze rzadziej.
I stad moje pytanie.czy takie picie to juz jakis problem alkocholowy czy poprostu moja zona jest przewrazliwiona(w jej najblizszej rodzinie wystapil przypadek alkocholizmu).jezeli mam problem to co mam robic.tak serio i konkretnie.jezeli mieszcze sie w normie to jak uspokoic zone.jak dla mnie to moje "picie" porownuje do faktu ze jedni delektuja sie kawa,inni herbata,jeszcze inni lubia Kubusie:-) a ja poprostu uwielbiam piwo.ten smak aromat kolor pianke...ambrozja!prosze o wasze opinie i z gory dziekuje!pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Skad wiadomo czy to juz problem 10.04.09, 20:57
      Zrób sobie testy:
      www.alkoholizm.eu/?sel=testy
      i sam sobie odpowiedz na pytanie.

      Jesli chcesz sie dowiedziec wiecej - poczytaj w moim watku HALT
      np tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83756776
      lub tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=87484277
      albo tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=83726447&a=83811848
    • 7zahir Ja też tak piłam jak Ty 10.04.09, 21:02
      mysląc, że jestem tylko smakoszem piwa
      delektujacym sie odkrywaniem coraz to nowych lepszych gatunków.
      Taz miałam taki etap - że tylko w weekendy - w podobnych
      a potem coraz wiekszych ilosciach.
      Jestem alkoholiczką .
      Od terapii - prawie 6 lat w nowym życiu.
    • czarny-michu77 Re: Skad wiadomo czy to juz problem 10.04.09, 21:38
      Być może Twoje picie jest na razie na etapie ryzykownym lub szkodliwym.
      Wykonaj testy (tylko szczerze) do których linki podała Ci 7Zahir, zastanów się nad tym, postaraj sie spedzic weekend bez alkoholu, porozmawiaj szczerze o swoi piciu z kims doswiadczonym, terapeutą lub lekarzem, który ma pojęcie o uzależnieniu, i nie nurzaj sie w złudnym przeswiadczeniu że pijesz to tylko dla smaku. A jesli tak jest to przejdź na bezalkoholowe i sie przekonasz, czy to tylko o ten smak chodzi.
      P.S.
      Alkoholik pisze sie przez samo H :))
    • e4ska Re: Skad wiadomo czy to juz problem 11.04.09, 00:35
      To i tak dobrze, bo nie delektujesz się np. wódką, a też potrafi smakować - i to
      jak;-)

      Smakuje ci piwo - a to jest podejrzane, bo właściwie każde piwo jest ohydne i
      smakuje tylko alkoholikom. No, ale niech tam - smakuje i koniec. OK.

      Jednak 12 piw w weekend daje po cztery piwa (czasem więcej) na dzień. A to już
      dużo. To jest alkohol... i jak żona ma cieszyć się mężem, który śmierdzi
      piwskiem na kilometr... co ona ma z tych weekendów? W tygodniu mąż w pracy, a w
      wolnym czasie mąż z piwem. Ty masz pojęcie, jak abstynentowi piwo śmierdzi? I
      jak tu pocałować się, jak pokochać, kiedy facet podchmielony i piwem śmierdzący???

      Wcale nie musisz być alkoholikiem, ale obojętnie, jesteś czy nie jesteś -
      spróbuj zrozumieć swoją kobietę i bądź z nią chociaż co drugi weekend... może
      jedno piwo po południu, wolniutko wypić, a zamiast następnych - zająć się
      rodziną. A gdy się okaże, że bez piw wytrzymać nie możesz, to będzie wiadomo,
      że źle z tobą - możesz być już uzależniony!

      Picie każdego weekendu takiej ilości piw nie jest normalne - masz żonę, to o nią
      dbaj, a nie lataj za browarami. Skoro się ożeniłeś, to nie możesz robić
      wszystkiego, na co przyjdzie ci ochota. Taki los:)
      • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Skad wiadomo czy to juz problem 11.04.09, 23:49

        Jesli smakuje ci piwo to nie jestes alkoholikiem, nie zgodze sie z Eska,
        alkholik pije dla afektu a nie dla smaku.
        8-12 piw na weekend to nie jest duzo, powiedzmy ze zaczynasz w piatek po pracy,
        to zostaje 8 godzin piatku i po 16 soboty i niedzieli, razem 40 godzin,
        podzielic na 10 (srednia z 8-12) rowna sie jedno piwo na 4 godziny, piwo
        rozklada sie dwie wiec zaledwie polowe czasu jestes pod wplywem zaledwie jednego
        piwa, chyba ze pijesz po 4 wieczorem, al to tez nie jest wielka ilosc.

        "prawdziwy" alkoholik z tego co slyszalem o ekstremach potrafi wychylic 2 litry
        wodki dziennie , 2 litry wodki to jest jak jakies 30 piw polskich albo 40
        zachodnich (4%)


        Natomiast zgodze sie co do zony, facet jadacy ciagle piwem to zapewne mierna
        atrakcja. Facet siedzacy ciagle z piwem to tez irytujacy widok, taki smakosz, ni
        to pies ni wydra, albo niech wali dramatycznie na umor do trzech zwalek dziennie
        albo wcale, a taki delektant to najgorszy chyba.
        :)
    • rushmoore Re: Skad wiadomo czy to juz problem 11.04.09, 15:23
      każdy terapeuta powie Ci tak w takim przypadku i to przemyśl sobie:
      osoba z problemem alkoholowym, najprawdopodobniej w fazie krytycznej (nie martw
      się - jest jeszcze chroniczna), pije nałogowo, ciągami 2-3 dniowymi - w weekendy.
      Tak to wygląda oficjalnie. Ty się nie martw jak Cię żona nazywa i tylko skoro
      nie uważasz się za alkoholika to przestań pić. Jak nadal będziesz tęsknił za
      "smakowaniem" alkoholu to po prostu jesteś uzależniony.
      • e4ska Re: Skad wiadomo czy to juz problem 11.04.09, 16:00
        Fajny blog, Rush:)
        Przeczytałam pobieżnie, przeczytam dokładnie.

        Warta to takie dziwne stare miasteczko. Czasami tam przejeżdżam i za każdym
        razem odnoszę wrażenie (od dawien dawna), że tam, w powietrzu, wisi smutek.
        Jakby miasteczko zaklęśnięte było w przestrzeni i że za blisko z Warty do
        piekła. Piekła nudy.

        Ale ludzie tam mieszkają jakby nigdy nic ;-)

        Trzeźwości życzę - niech się ugruntowuje i wzmacnia.
        • rushmoore Re: Skad wiadomo czy to juz problem 11.04.09, 16:11
          e4ska napisała:

          > Fajny blog, Rush:)
          > Przeczytałam pobieżnie, przeczytam dokładnie.
          >

          zapraszam :) na razie mało tam jest ale mam zamiar pisać - piszę jak jestem
          trzeżwy bo po pijaku nie mam nikomu nic do powiedzenia - a na pewno już sobie.
          Muszę pisać o tym co czuję, bo inaczej znów zapiję, może ze mnie zejdzie głód.
          Warta jak Warta - odwyk dobry w każdym razie, profesjonalny, że tak powiem.
    • pierzchnia Re: Skad wiadomo czy to juz problem 12.04.09, 20:18
      Skoro delektuje się Pan smakiem piwa,proponuję przejść, na piwo
      bezalkoholowe.
      Maciej
      • oryginal23 Re: Skad wiadomo czy to juz problem 12.04.09, 23:40
        Jżeli pan nie jest alkoholikiem to może piwo zastąpić wodą mineralną.
        23.
        • beka.smiechu-w.sali.obok Re: Skad wiadomo czy to juz problem 13.04.09, 17:53
          w tym wszystkim najbardziej podejrzane dla mnie jest to, za autor nie pije ani
          kropli od poniedzialku do czwartku.
          dlaczego jako smakosz nie moglby sobie przy srodzie czy wtorku czasem jakiejs
          nowej marki wyprobowac?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka