Dodaj do ulubionych

Mam poważny problem z ojcem....

25.12.03, 10:13
Opiszę w skrócie historię mojego ojca, moze ktoś z Was będzie mógł mi pomóc,
odpowiedzieć.
Ojciec ma 60 lat, jest człowiekiem inteligentnym, bardzo oczytanym, madrym,
dobrym.Jednak od wielu lat popija, mozna powiedzieć że jest alkoholikiem.
Kiedyś byl nawet leczony, wrócił do domu, nie pił wiele lat..jednak po pewnym
czasie ten problem powrócil.Cały czas ojciec ma okresy wielomiesięczne kiedy
nie pije w ogóle, jednak po jakims czasie zaczyna...Robi to tak, ze kupuje
sobie małe buteleczki wódki i pije w domu w samotności.Ten okres trwa ok 2
tygodni kiedy sobie popija, późnie po interwencjach matki przestaje...ona ma
na niego taki wpływ że słucha jej.Taki okre że pije i przestaje na perę mies
trwa ok 12 lat.Nigdy nie jest agresywny i wulgarny po alkoholu, raczej
marudny i pierdoły...po czym idzie spać i jest z nim spokój.

Przed świętami, ok tydzień temu mój tata znowu zaczął pić.Znajdujemy w
różnych miejscach w domu pochowane butelki wódki.Nie byłoby w tym w sumie nic
dziwnego--bo znamy to od lat--znowu ma ciąh alkohololowy który pewnie
niedługo minie--ale bardzo martwi nas jego zachowanie. Po alkoholu ojciec
jest przymroczony, w zasadzie cały czas śpi, jest nieobecny , nie wie co
dzieje się wokól niego, ma objawy ostrej sklerozy, po 20 razy pyta nas o
jedną rzecz....wczoraj nie wiedal gdzie ma skarpety schowane...zapomina o
czymś o czym przed chwila rozmawialiśmy...Wydaje mi się , że takie zachowanie
nie wskazuje na nic dobrego..Prosze o odpowiedź osoby które wiedzą coś na ten
temat. Najbardziej martwi mnie jego otępienie, zapominanie o wszystkim,
skleroza..Wczoraj nie pił, powiedział że przestaje juz ..ale jego zachowanie
pomimo ze nie byl pijany było takkie samo.
Obserwuj wątek
    • Gość: hepik Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 11:48
      Dlaczego pije?Bo jest chory.Nazwa tej choroby to alkoholizm.Objawy tej choroby
      u Twojego ojca są właśnie takie a nie inne.Być może dla większości
      rodziny,znajomych a i większości społeczeństwa konsekwencje takiego picia są
      błahe i nie warte zainteresowania.Ale dla niego ,jaki dla Was wcale tak nie
      jest o czym świadczy Twój list.To,że nie wrzeszczy,nie bije i nie zneca się
      wcale nie znaczy,że jego problem z alkoholem jest mniejszy.A dlaczego akurat
      teraz-pred świętami?Pisałem całkiem o tym niedawno ale na innym forum.Grudzień
      jest jednym z najtrudniejszych miesięcy dla alkoholików.
      Ojciec ,piszesz jest inteligentny ,oczytany ,mądry,dobry -jakby to miało w
      jakimś stopniu ustrzec przed tą chorobą.A ona tak jak inne nie zna żadnych
      granic-ani społecznych ani "wykształcenowych"Jest bardzo egalitarna.Tak jak
      cukrzyca albo nowotwór.
      Pod choinkę kupiłem sobie jakiś czas temu "Rehab"W.Osiatyńskiego.Teraz akurat
      kończę lekturę.Jest to książka pisana przez alkoholika ,o alkoholiku.Miałem
      wrażenie ,że o mnie.Polecam wszystkim alkoholikom ale i tym ,którzy chcą
      zrozumieć na czym polega ta choroba i jak można z tego wyjść by żyć godnie
      Pozdr.
    • mary_ann Re: Mam poważny problem z ojcem.... 25.12.03, 14:19
      Alkohlizm alkoholizmem, nie podlega watpliwości i na pewno wymaga leczenia,
      ale ja wyslałabym ojca do neurologa. Może jestem przewraziwiona, ale wlasnie
      na raka mózgu (ścislej to innego , ale z przerzutami do mozgu) zmarła moja
      tesciowa. Wcześniej długo "drinkowała " (nie do nieprzytomności, tak "po
      inteligencku" :-), alkohole soft, itd, ale za to systematycznie) i takie
      własnie luki w pamieci, pytanie po trzy razy o to samo kladlismy na kark picia
      i łączenia picia z lekami. A tu masz babo placek:-( Skonsultować neurologa
      zatem nie zawadzi...
      • hepik1 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 25.12.03, 16:09
        Ale z grubej rury wystrzeliłaś droga maryann.Przyczyny utraty pamięci czy
        raczej zaniki moga być powodowane dziesiątkami przyczyn a ty od razu rak
        mózgu.Rozbroiłaś mnie całkowicie tą diagnozą.Poddaję się.O takim skutku
        naduzywania alkoholu jeszcze nie słyszałem ale napewno nie wiem jeszcze
        wszystkiego i ciągle się dowiaduję czegoś nowego.
        • mary_ann Re: Mam poważny problem z ojcem.... 26.12.03, 01:09
          A w ktorym miejscu niby POSTAWIŁAM DIAGNOZĘ (że to rak)? Czytaj uważnie. Nie
          napisałam też nigdzie, że rak mozgu jest skutkiem nadużywania alkoholu,
          ostrzegłam tylko, że alkoholizm MASKUJE niejako objawy wielu powaznych chorob
          (gl neurologicznych). Akurat w przypadku mojej tesciowej był to rak. Skoro to
          niejasne, powtorzę innymi słowami: pułapka alkoholizmu polega m.in. na tym,
          że pierwsze zwiastuny chorób otoczenie kładzie często na karb działania
          alkoholu. Zaniki pamięci na pewno są objawem, ktory powinien skłonić do wizyty
          u neurologa.
          A tak swoją drogą (czego akurat w moim poście nie było) nadużywanie alkoholu
          JEST wg wielu doniesień skorelowane z pewnymi postaciami raka (np. piersi) -
          ale to osobny temat.
    • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 26.12.03, 18:24
      Dopiero niedawno wróciłam do domu i czytam Wasze odpowiedzi. Byłam przez całe 3
      dni u rodziców i sytuacja jest taka ze ojciec prawie non stp spi,nie ma
      poczucia czasu , nigdzie nie pozwalamy mu wychodzić w obawie że kupi jakis
      alkohol. Nie pije od 3,5 dnia, jednak jego stan jest taki że ma nadal zaniki
      pamieci, nie pamieta o rzeczy o której kilka minut wczesniej
      rozmawialiśmy.Najbardziej obawiam się właśnie tych zaników pamięci, tego że
      jest mało obecny..Cały czas lezy u siebie w pokoju, czyta ( jest bardzo
      oczytany--książki, gazety.. )Jest bardzo spokojny, absolutnie nie agresywny ani
      nie wulgarny, przyjaźnie do rodziny nastawiony.Nie wiem o mam mysleć o tym
      zachowaniu, ale bardzo jestem zaniepokojona. Czy nadużywanie alkoholu może
      poweodowac takie zachowanie nawet jeśli ten człowiek juz kilka dni nie piję ???
      Nigdy wcześniej nie było z nim takich problemów, nigdy nie mial zaników
      pamięci....
      • Gość: hydrogen Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 18:59
        A może te zaniki pamięci nie są związane z alkoholem? Lepiej skontaktuj się z
        lekarzem specjalistą. Pozdr
      • svetomir Najprawdopodobniej 26.12.03, 22:43
        Najprawdopodobniej te problemy z pamięcioia i apatia nie maja żadnego związku
        z alkoholem. Przedstaw ten problem na forum zdrowie, a swoja droga udaj sie do
        neurologa
      • Gość: hepik Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 08:55
        To ja też lekko bezradny...spróbój jeśli nie u lekarza,bo jeszcze świątecznie,
        od razu, to na stronie www.akcjasos.pl
        • hepik1 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 28.12.03, 11:13
          a dokładnie alkoholizm.akcjasos.pl/131.php
      • Gość: znajoma Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.acn.pl 04.01.04, 16:45
        Dear Kasiu czyli Julitko30 !

        Kurwa, jaka biedna nie dość,że mężulek zdradza i smieją się z Ciebie całe
        Słubice, to jeszcze tatuś okazał się degeneratem.
        Izuniu 30 może twój lekarz zboczeniec cię pocieszy jak myślisz ?
      • Gość: maliana Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 14:47
        Kasia, to moze byc zespol korsakowa, spotykany w poznych stadiach choroby
        alkoholowej. Neurolog chyba bylby najlespzy, pod warunkiem, ze lekarz zostanie
        poinformowany o piciu Taty. Pozdrawiam.
    • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 29.12.03, 10:46
      Wczoraj był u moich rodziców znajomy lekarz, mama poprosiła go o ta
      wizytę .Przyszedł, mama opisała mu co dzieje się z ojcem,lekarz sttwierdził że
      to co się z nim dzieje to skutek uboczny braku allkoholu.Przepisał mojemu ojcu
      zestaw witammin z grupy B ( vit B compositium ) kazał brać ppodwójna dawke i
      poczekac jeszcze kilka dni, obserwowac ojca..wg niego powinno to pomóc. Mam
      watpliwości, moim zdaniem powinien ojciec już dziś znależc się u lekarza
      neurologa, spacjalisty.Moja mama zadecydowała, że do owego roku bedzie podawać
      mu te witaminy, a póżniej jesli nie bedzie zmian to pojedzie z nim do lekarza.
      Nie wiem czy to dobrze, i czy ojciec nie powinien jak najszybciej skorzystac z
      rady specjalisty, tym bardziej że w jegio zachowaniu nie ma żadnych zmian na
      lepsze ..Nie jest gorej, ale tez nic się nie poprawiło, nadal ma zaniki pamięci
      i mówi od rzeczy.
      • Gość: jerzy Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: 195.187.99.* 30.12.03, 10:15
        To nie jest uboczny skutek braku alkoholu TYLKO uboczny skutek nadmiaru od
        picia przez wiele lat. To się nazywa amnezja poalkoholowa - a to że stale śpi
        to wynik poalkoholowej śpiączki. Alkohol niszczy komórki w mózgu bo wraz z
        krwią ma do niego bezpośredni dostęp. Jak narkotyk. Witaminy mogą nieco pomóc -
        ale potrzebna jest pomoc lekarza od neuropsychologii i np. badania
        tomograficzne mózgu.
        Poczytaj sobie o neuropsychiatrii, neuropatologii, neurofizjologii - poszukaj
        tego w internecie. Najlepiej przez przeglądarkę google - wrzuć hasła "aklohol -
        zaniki pamięci". Od tego nie ma odwrotu
        • Gość: hepik Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.03, 10:20
          Czyli co-zakopać?
    • sasiedzi-ze-slubic [...] 04.01.04, 17:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: hepik [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 01:58
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jerzy [...] IP: 195.187.99.* 05.01.04, 14:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 06.01.04, 07:55
            Moje szczęście , że mam charakter taki który olewa takie ścierwa , które
            najeżdzają na mnie na tym i na innych Forach;-((Nie wiem nawet co jest
            przyczyna,dlaczego ten ktoś ubliza własnie mi.Przestałam się już tym
            przejmować,, mam powazniejsze problemy.


            Co do mojego ojca, to jak narazie nie ma poprawy.Byliśmy z jim u lekkarza który
            stwierdził że jest to rzeczywiście od alkoholu .Zapisal lek ARICEPT,oraz
            nasenny NITRAZEPAM.On tego nasennego nie bierze, sen ma dobry nawet bez srodków
            nasennych.
            Przeraziłam sie tym , ze lek ARICEPT jest przeznaczony dla chorych na chorobe
            Alzcheimera...ale mama pocieszyla mnie że lek ma zastosowanie także w takich
            przypadkach..Sama nie wiem .Dzisiaj wioze mamę i ojca znowu do lekkarza.Jesli
            zajdzie potrzeba to zostawimy go w szpitalu, chociaz wolimy aby był w domu z
            nami.Mam pytanie, szczególnie do jerzego i hepika-ile taki stan może trwać??
            Trwa juz drugi tydzień, ile ma prawo potrwać jeszcze ?
            • Gość: hepik Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 08:14
              Ja nie mam pojęcia.Naprawdę się nie znam na tym kompletnie.Również o chorobie
              Alzheimera tylko ogólne mam pojęcie ale i to przecież w wieku ojca nie
              wykluczone.
              Spokoju i pogody ducha życzę-życ w otoczeniu sąsiadów z Śłubic zapewne nie
              łatwo,jedyną receptą chyba nie reagować co też nie wydaje się być łatwym.Pozdr.
              • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 06.01.04, 08:25
                Wiesz, oni nie sa tak naprawde moimi sasiadami;-))Sa to osoby które tak
                naprawdę nie maja pojęcia kim tak naprawdę jestem, ublizaja mi na wielu
                forach..ja się tym nie przejmuję , bo nic co o mnie napisali nie jest prawdą.

                Mam nadzieję , ze mój ojciec niedługo powróci do zdrowia,najbardziej zal mi
                mojej matki która bardzo martwi się o niego, dba, ale widze że nie ma juz sił i
                jest wykończona.Wiem, że on nie ma żadnej innej choroby i niedługo wszystko
                bedzie dobrze. Wspieramy się wszyscy nawzajem, dobrze że jesteśmy zgodną
                rodziną i pomagamy sobie...Bez tego nie wiem co by było.
                • Gość: hepik Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 08:30
                  Ja też nie mam na myśli prawdziwych sąsiadów zza płotu czy klatki
                  schodowej.Będzie dobrze,Kaśka.
                  • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 06.01.04, 08:39
                    Mam taka nadzieje ;-))Dzięki za słowa wsparcia i pozdrawiam serdecznie.
                    • Gość: jerzy Re: Mam poważny problem z ojcem.... IP: 195.187.99.* 06.01.04, 09:43
                      Jak czytałem Twój pierwszy post to tak mnie zmroziło że br...
                      Pomyślaem bowiem o tej strasznej chorobie Alzeihemera.
                      U mojego ojca też takie było podejrzenie, apatyczny, zapomina.
                      Mama wpada w panikę. Okazało się, że to tylko starość - ma 82 lata.
                      Przez wiele lat brał leki nasenne [mamuśka lekarz].
                      Z powodu skaleczonej ręki był trzy tygodnie w szpitalu - tam leki nasenne
                      musiał odstawić.
                      Teraz jest w porządku, przywrócia się pamięć.
                      U Twojego ojca może być to samo - niech jednak nie łyka tych tabletek nasennych.
                      Lepiej nie przespać jednej nocy jak wpaść w kolejne uzależnienie.
                      Niech chodzi na spacery, niech coś robi - niech będzie aktywny. Apatia wtedy
                      zaniknie.
                      Niestety lata lecą i nie jesteśmy tak sprawni jak kiedyś - każdego z nas to
                      dotyczy.
                      • kasia353 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 06.01.04, 10:55
                        Ja nawet nie dopuszczam do siebie myśli że może to być choroba A....U mojego
                        ojca to raczej skutek dlugoletniego picia alkoholu, z długimi przerwami ale
                        jednak zawsze jest ta ciągłość .Potrafil nie pic powiedźmy 2 lata, jednak
                        zawsze powracal do alkoholu.Pił powiedxmy 2 tygodnie i przestawal na dlugi
                        czas...Wiem ze to niedlugo minie.I wiem że jest to straszna choroba, a poniewaz
                        kocham mojego ojca to chce mu pomóc.Przeraziły mnie ttylko te leki..Czytałam
                        ulotke , jednak matka powiedziała ze w innych przypadkach gdy sa zaniki pamieci
                        rowniez podaje się ten lek...
                        • wiloa Re: Mam poważny problem z ojcem.... 07.01.04, 13:18
                          Kasiu nie jestem specjalista , ale nie wydaje mi sie zeby opisane przez
                          Ciebie objawy mogly byc spowodowane Alzch. , Dowiedzialam sie z Twoich
                          postow ,ze twoj ojciec pil wile lat niestety obawiam sie ze to z tego powodu
                          wystepuja te zaniki pamieci. lęki. Tak trudno CI radzic..:( ciekawa jestem co
                          mysli Twoj ojciec , czy ma zamiar skonczyc z piciem? ale tak szczerze czy
                          raczej chcialby w tym trwac?
                          Trzymaj sie pozdrowienia wiloa
                          • hepik1 Re: Mam poważny problem z ojcem.... 07.01.04, 14:27
                            Admin nierychliwy ale zawsze lepiej późno niż wcale.
    • sasiedzi-ze-slubic [...] 06.01.04, 16:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka