martha-s
23.08.09, 18:40
Rodzice piją od około 10 lat, nie uważają ze robią cos źle bo z regoly piją
piwo 3-4 dziennie. Nie pomagają moje prośby, groźby, płacze, błagania. Matka
pracuje ma pół etatu, ojciec jest moim pracownikiem to on utrzymuje rodzinę.
Często przychodzi pijany do pracy, mój mąż też ma już dość, bo tylko wstyd
przed pracownikami i klientami. Ostatnia rozmowa miesiąc temu ze jeszcze raz
przyjdzie pijany to wylatuje wiec pije przed praca pozniej caly sie trzęsie i
po pracy na nowo. Ostatnia sutuacja przelała czare goryczy. Chcieli popilnować
naszego domu podczas wakacji, w dzień przyjazdu mieli wrocić do siebie. Po
drodze dzwonie do matki, ze wracamy, slyszę w słuchawce ze już jest pijana.
Proszę ja żeby wrócili do siebie, nie chciałam awantury. Niestety matka nie
umiala juz trafić do zamówionej przez nas taxówki, mąż zorganizował inny
transport. Miałam nadzieje ze na drugi dzień zadzwoni i przeprosi ale nic
takiego sie nie stało. Ojcic rano przyszedł do pracy wziął urlop i pojechali
na działke. 16letni brat ktory byl z nami na wakacjach został sam w domu, zero
zainteresowania. Matka zadzwoniła po 2 dniach jak gdyby nigdy nic,
powiedziałam jej tylko ze mam dość i więcej do nich nie przyjadę. Ciągle sie
boje, że ojciec bedzie znowu w pracy pijany, naprawdę nie mam juz sił,a jestem
w 6m-cu ciaży. Myślałam żeby dawać im pieniądze co miesiąc i zeby ojciec
siedział w domu, albo zabrać brata do siebie i odciąć sie całkowicie, ale
wtedy mogą stoczyć sie jeszcze bardziej. Ja tylko chce miec troche spokoju ,
jak mam sie zachowac?