Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przyjaźń narodów - wina Mielżyńskiego

    27.02.05, 01:28
    Degustacja win

    - NIEMCY 2003 Rudesheimer Riesling Estate Rheingau Georg Breuer - poprawny,
    mocno kwiatowy, ale bez typowej nafty (którą niewątpliwie lubię).
    - WŁOCHY 2002 Falerno del Massico Villa Mathilde - nuty zwierzęce i
    przejrzałe jeżyny. Mocno zbudowane, solidny owoc, garbnik przypominający
    papier ścierny. Ogólnie mówiąc jest to dość indywidualne wino. Wino z wielką
    tradycją, dawniejsze jeszcze rzymskie grand cru (?!) Falernum kojarzy się z
    Bułhakowa "Mistrzem i Małgorzatą". U Bułhakowa pił je Piłat Poncjusz i główni
    bohaterowie książki. Nie mogliśmy nie spróbować.
    -1998 Rioja Reserva Lan - mocno beczkowe, ale nie powiedziłabym, że za mocno,
    bo ma dobry owoc, a ja lubię ten styl. Dość lekka. Z nieco dziwacznym
    chemicznym bukietem trochę przypominającym mokrą farbę klejową (ten zapach
    znam z dzieciństwa i jest on nie do pomylenia z czymkolwiek :-) Oprócz tego
    dojrzałe mocno wiśnie, śliwki. Całkiem sensowna rioja.
    -2001 Ch. Haut Laplagne Pusseguin St.-Emilion. Zrobił je jako winemaker sam
    Mielżyński, w posiadłości, której jest współwłaścicielem. Głownie merlot, też
    w mniejszości cab. sauv. i cab. franc. Najciekawsze wino wieczoru. Bardzo
    zrównoważona, nienachalna beczka (Mielżyński: "Chodzi o to, żeby w winie była
    beczka, a nie o to, żeby było jej dużo"). Piękna jakość dojrzałego owocu.
    Solidna struktura i długość niezła. Dobry moment do picia tego wina.
    -2000 Ch. Haut Laplagne Pusseguin St.-Emilion. Teoretycznie lepszy rocznik,
    ale wino jeszcze zamknięte, wymagałoby długiej dekantacji. Dla nas klepsze
    okazało się z 2001 r. Wielki jest pożytek z gorszych roczników :-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg LAN Crianza 1999 IP: 212.160.147.* 11.03.05, 09:09
        do bazy win dostępnych u Mielżyńskiego dodam LAN Crianza 1999 - bardzo typowa
        crianza w dobrym znaczeniu tego słowa, mocny bukiet, w smaku dość lekka, świeża
        (jako przeciwieństwo "przemęczonej", jak to potrafią być czasem wina z Rioja).
        Cena nieco ponad 40 zł - moim zdaniem okazyjna.
        pozdrawiam
        • Gość: mm Re: LAN Crianza 1999 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 12:35
          Dawno nic LANa nie pilem, ale pamietam, ze zawsze mialem mile wspomnienia. To
          dobre wina. Chyba trafiles Deo z tym okresleniem. Ja tez nie przepadam za
          przemeczonymi riojami.
      • Gość: docg jeszcze jedno dobre: Martinon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 14:04
        fajne jest jeszcze od Mielzynskiego Entre deux Mers Ch. Martinon za niecale 30
        zl, proste, swieze, radosne biale wino, typowe EdM.
        pozdrawiam
      • Gość: docg kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: 212.160.147.* 11.04.05, 11:17
        ostatnie (niestety) z moich 6 win od Mielżyńskiego: GV Salomon Undhof, ok. 25
        zł. Bardzo fajny, "wiosenny" lekki Gruner.
        Wypada dodać, że wina sprowadzone od Mielżyńskiego sprawdziły się znakomicie,
        widać że oferta jest przemyślana, wina dobrze dobrane pod kątem relacji jakości
        do ceny (w każdym razie w przedziale 25-40 zł).
        Aż dziwne, że ten wątek nie spuchł jeszcze do 100 postów - czyżby nikt z
        warszawskich forumowiczów tam nie kupował?
        Chciałoby się zawołać: Warszawiacy - do Mielżyńskiego! :-)
        pozdrawiam
        p.s. nie jestem właścicielem/przedstawicielem/pracownikiem tego ani żadnego
        innego sklepu ;-)
        • Gość: Marek Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 12:25
          Byłem kilka razy u pana Mielżyńskiego. Miałem za każdym razem okazjęz nim
          porozmawiać i chyba mnie polubił ;-)
          Dwa razy miałem okazjęspróbować rioja crianza z Bodega LAN i podzielam opinie
          że to bardzo fajne winko. Raz piłem jakieś Bordeaux chyba z Pessac Leognian,
          ale głowy bym nie dał bo na100% nie pamiętam, też fajne chocaż za 50
          paręzłotych to niby nic rewelacyjnego z Bordeaux nie można siespodziewać.
          MNie jednak interesuje najbardziej bardzo dobra jak na warszawskie warunki
          oferta grand cru z Bordeaux, pierwszy raz miałem okazję na własne oczy widzieć
          i we włąsnej ręce mieć Kirwan, Chevalier, Lafon-Rochet, Sociando Mallet i
          Palmer. Ceny też jak na polskie warunki przyzwoite ok. 300 zł za wszystkie z
          wyjątkiem Palmer.
          No i sam pan Miełżyński bardzo miły i w dodatku prawdziwy winiarz z krwi i
          kosci a nie tylko teoretyk ;-)
          • hania55 Bodega LAN 12.04.05, 09:25
            3 razy próbowałam się przekonać do sławetnej Rioja Crianza, i nic :-(
            • Gość: Marek Re: Bodega LAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:03
              hania55 napisała:

              > 3 razy próbowałam się przekonać do sławetnej Rioja Crianza, i nic :-(

              nic sięnie martw, każdy ma swój styl który lubi a innych nie trawi, jestem
              pewien że są ludzie którym nie smakowałoby Chateau Latour, to rzecz gustu.
              Gorzej jest kiedy ktoś z miernoty próbuje w opisie zrobić znakomite wino.
        • Gość: rural Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: 213.134.140.* 11.04.05, 21:57
          Dlaczego nie spuchł tego nie wiem. Jednak wytłumaczcie mi proszę, dlaczego
          prawie żadnych emocji na tym forum nie budzą tanie wina sprzedawane przez p.
          Pułaskiego w sieci Grand Cru, a oferta p. Mielżyńskiego w stosunkowo krótkim
          czasie stała się punktem rynkowego odniesienia, otoczona czcią i szacunkiem
          (należnym zresztą). Snobizm, marketing, wizerunek, osobowość?
          • Gość: rural Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: 213.134.140.* 11.04.05, 23:35
            Jest już późno, siedzę jeszcze w pracy, więc pogadam sam ze sobą. Jakie wina
            należą do tych, które (jak to się brzydko określa) należą do kategorii szybko
            rotujących? Lubię robić zakupy u p. Mielżyńskiego, więc bywam tam od czasu do
            czasu i zwróciłem uwagę na to, że stosunkowo szybko ?schodzą? wina po prostu
            najtańsze. Nie ma już butelek nero davola (m.in. od Valle dell Acate), dobrze
            ?idą? tanie etykiety z Langwedocji (m.in. Chateau Pennautier z Cabardes),
            pojawiła się kolejna dostawa ?stołówki? z Toskanii (taka czarna etykieta z
            plastikowym korkiem, niestety nie pamiętam producenta, chyba za mniej niż 30
            zł), skończył się australijski Salomon (blend syrah i cs). W sklepach FWS
            pojawiła się kolejna etykieta Trivento (chyba wszyscy znamy) za ok. 20 zł
            (Malbec z ubiegłego roku). Wśród nowości wina sardyńskie (CS Dorgiali) za
            niecałe 50 zł i katalońskie (z Huesca) za bodaj 30 zł. Priorat od Scala Dei za
            60 zł. U Likusa niczego nowego od dawna nie widziałem, bo półki z tańszymi
            winami już strasznie przebrane. Szlachetne, piemonckie etykiety od P. Scavino
            jak leżały tak leżą (zresztą szkoda, że zabrakło prostego wina stołowego od
            tego producenta, bo było naprawdę fantastyczne). Dla mnie nie ma chyba
            smutniejszego widoku, jak butelka wina która stoi na półce od wielu miesięcy
            (lat?), czasem z przeklejoną nalepką akcyzową i czeka nie wiadomo na co.
            Pozostaje oczywiście obiektem westchnień oraz skrywanych żądz, ale jest
            samotna. Przykre. No ale cóż, przecież świat nie kończy się na rumuńskim
            Murfatlar. Dobra kończę, bo sam już ma dosyć tego bełkotu. Pozdrawiam forum.
          • Gość: docg Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: 212.160.147.* 12.04.05, 08:54
            niestety nie mam możliwości bezpośredniego porównania tych dwu sklepów. Oferta
            G.C., którą kiedyś przeglądałem w internecie, faktycznie nie wzbudziła
            zainteresowania, może dlatego, że większość win była dla mnie anonimowa. Ofertę
            Mielżyńskiego znam z Magazynu Wino, opowiadań oraz paczki przypadkowo dobranych
            6 win. Zwraca jednak uwagę fakt, że jest tam wiele win znanych i lubianych, np.
            Pennautier który był uważany za korzystny zakup nawet wtedy, kiedy kosztował
            ponad 40 zł (teraz poniżej 30), czy Rioja LAN (znajdźcie gdzieś tej jakości
            crianzę za 40 zł!).
            Poza tym, o ile pamiętam, w MW wina z Grand Cru oceniane są przeważnie słabo, a
            wina Mielżyńskiego - wysoko, np. 84 pkt za EdM Ch. Martinon (ok. 25 zł).
            pozdrawiam
            • Gość: star Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.04.05, 09:31
              Mi trudno uogolniac ale poki co na dwa strzaly w Mielzynskiego:
              GruVe Undhof Salomona oraz Monacesca Verdicchio di Matelica byly trafione.
              Degustacyjne ilosci: Pinot Grigio Attems (Frescobaldi) - cool,
              Lorgeril (od Pennautier) Borie VdP - niezbyt ciekawe - wiecej Grenache niz Syrah

              Co do win Grand Cru to docg winien pamietac bardzo dobra i jakze pobudzajaca
              Eresie z Monferrato! Ale kilka innych win nie wywolalo mojego aplauzu (z VdP
              d'Oc z Trois Terroirs lub St. Chinian La Causse) mimo ze innym z ktorymi pilem
              sie akurat podobalo.

              Tak wiec w sumie poki co ze wskazaniem na wina Mielzynskiego.

              O wybor GCC tez swietny - dobre roczniki, wzglednie niskie ceny (nadal bede
              jednak kupowal w Belgii:-).

              Pozdrawiam
              star
          • hania55 Rural 12.04.05, 09:25
            Do pana Puławskiego musiałabym pół dnia jechać :-(
            • nie.my Grand Cru 12.04.05, 10:07
              hania55 napisała:

              > Do pana Puławskiego musiałabym pół dnia jechać :-(
              Ja cały, apeluje o otwarcie sklepu po prawej stronie Wisły.

              Pozdrawiam

              NieMy

              Aha, smakowało mi ostatnio wyprzedawane wino Muscadet Sevre-Et-Maine po 20pln,
              wypilem kilka sztuk.
        • hania55 Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV 12.04.05, 09:24
          Gość portalu: docg napisał(a):

          > ostatnie (niestety) z moich 6 win od Mielżyńskiego: GV Salomon Undhof, ok. 25
          > zł. Bardzo fajny, "wiosenny" lekki Gruner.

          Świetny ten GV! Akuratnie będzie w maju do nowalijek :-)
          • nie.my Re: kolejne białe: Salomon Undhof GV 12.04.05, 10:08
            hania55 napisała:

            > Gość portalu: docg napisał(a):
            >
            > > ostatnie (niestety) z moich 6 win od Mielżyńskiego: GV Salomon Undhof, ok
            > . 25
            > > zł. Bardzo fajny, "wiosenny" lekki Gruner.
            >
            > Świetny ten GV! Akuratnie będzie w maju do nowalijek :-)
            Pilem w styczniu i owszem, owszem smakowalo mi, placilem 30pln.
            Lan Crianza tez pilem i tez mi nie podeszlo.

            Pozdrawiam

            NieMy
            • Gość: docg spamik o cenach IP: 212.160.147.* 12.04.05, 11:00
              nie.my napisał:
              > Pilem [GV] w styczniu i owszem, owszem smakowalo mi, placilem 30pln

              • hania55 Jeszcze o spamiku 12.04.05, 11:07
                Przedmiotowy GV kosztował ze 2 tyg. temu 27 zł.
                • Gość: docg spamik c.d. IP: 212.160.147.* 12.04.05, 12:17
                  ja miałem zniżkę 10%, może stąd różnica, bo płaciłem na pewno nie więcej niż 25
                  pozdrawiam
                  • jean-baptiste Z jakiej to okazji miałeś u Mielżyńskiego zniżkę? 12.04.05, 12:26

                    • docg uwaga, double-spam! 12.04.05, 12:44
                      zniżkę 10% miałem z okazji posiadania karty klubowej Collegium Vini i zakupu 6
                      butelek (przy mniejszej ilości jest 5%)
                      • jean-baptiste Re: uwaga, double-spam! 12.04.05, 13:03
                        wiec drążę dalej - jak nabyć kartę klubową Collegium Vini??
                        • docg Re: uwaga, double-spam! 12.04.05, 13:45
                          kliknij na czerwone Deo, dalej sam zobaczysz :-)
                          • Gość: rural wnioski IP: 213.134.140.* 13.04.05, 10:38
                            Czy można zatem wysnuć generalny wniosek, że jesteśmy raczej zainteresowani
                            markami. Markami, o których przeczytaliśmy w prasie branżowej, literaturze
                            fachowej, w internecie na specjalistycznych forach i serwisach. Jako zwolennicy
                            różnorodności, chcielibyśmy kupować etykiety z wielu regionów i apelacji.
                            Najlepiej, żeby mieściły się w przedziale 25 - 50 zł. O portfolio producentów
                            myślimy często tak - flagowej butelki nie kupię bo jest za droga, ale z niższej
                            półki czemu nie - stać mnie i przynajmniej będę miał wyobrażenie o tym co może
                            się dziać na wyższej. Poza tym, fajnie że pojawiają się oryginalne oferty (vide
                            Mielżyński). Najlepiej, żeby w sprzedaży pojawiały się krótkie serie, od
                            różnych producentów i krajów pochodzenia, inne od tej masy jaka jest na rynku.
                            Choćby po to, żeby poszerzyć swoje horyzonty i wiedzę na temat wina. Dziękuje i
                            pozdrawiam.
                            • Gość: docg wnioski 2 IP: 212.160.147.* 13.04.05, 11:03
                              w zasadzie racja, ale: zainteresowanie markami oczywiście jest i można je
                              wytłumaczyć chęcią porównania swoich wrażeń z opisami profesjonalistów oraz
                              spróbowania czegoś, co jest powszechnie uznane za dobre. Z drugiej strony jest
                              też duże zainteresowanie nowościami, niezależnie czy markowymi, czy nie. Np.
                              dla mnie to oczywiste, że wolę próbować różnych win i raczej kupię coś bliżej
                              mi nieznanego, niż drugą butelkę tego, co już piłem (chyba, że było prześwietne
                              albo jest to jakaś superokazja - cena odgrywa w tych decyzjach bardzo ważną
                              rolę).
                              Jeśli chodzi o krótkie serie to nie zgadzam się z Twoją opinią i uważam, że
                              najlepiej by było, gdyby na rynku była szeroka i stała oferta, z tym, że ocena
                              oferty rynku zależy od "punktu siedzenia" - np. we Wrocławiu o takiej ofercie
                              jaka jest w Warszawie możemy tylko pomarzyć.
                              pozdrawiam
                              • Gość: rural Re: wnioski 2 IP: 213.134.140.* 13.04.05, 11:33
                                No tak, ale sam przecież napisałeś, że oferta Grand Cru niespecjalnie poruszyła
                                Twoją wyobraźnię i portfel, pozostając jak to określiłeś anonimowa (ja zresztą
                                też tak ją postrzegam). Spełnia natomiast inne warunki - jest stała, w miarę
                                szeroka (jak na polskie warunki) i tania. Pozostaje więc kwestia marek?

                                A propos Wrocławia. Oczywiście współczuję niedostatku oferty. A co z
                                wycieczkami do Drezna? Ciekaw jestem jak sobie z tym radzicie.
                                • Gość: docg Re: wnioski 2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 16:23
                                  Gość portalu: rural napisał(a):
                                  A co z wycieczkami do Drezna?

                                  • Gość: rural Re: wnioski 2 IP: 213.134.140.* 14.04.05, 11:14
                                    Posługując się pojęciem ?krótkie serie? miałem na myśli modelową sytuację na
                                    naszym rynku. Weźmy na przykład wina z Toskanii. W polskich sklepach stoją na
                                    półkach albo butelki Brunello i supertoskanów albo często zupełnie przypadkowe
                                    IGT od bliżej nieznanych producentów. Te pierwsze słabo się sprzedają bo są
                                    bardzo drogie, te drugie również, bo nie za bardzo wiadomo czego się po nich
                                    spodziewać. Brakuje mi win środka np. Rosso z Montalcino i Montepulciano czy
                                    win z Morellino di Scansano, których immanentną cechą jest przecież przystępna
                                    cena. Wszyscy przecież wiemy, że jest ich cała masa, są z reguły dobre i
                                    pochodzą od uznanych winiarzy. Żałuję, że ich nie ma.
                                    • Gość: kapusta Re: wnioski 2 IP: *.pism.pl 14.04.05, 14:06
                                      np w fw&s jest dobre rosso di montalcino od frescobaldiego z castelgiocondo za
                                      74 zl. calkiem przyjemne wino o ktorym juz pisalem. polecam
                                      • Gość: rural Re: wnioski 2 IP: 213.134.140.* 14.04.05, 14:49
                                        Wybaczcie życzeniowy charakter moich postów. Pozdrawiam.
                                        • Gość: kapusta Re: wnioski 2 IP: *.pism.pl 14.04.05, 16:26
                                          ale z tym co pisales sie zgadzam w pelni, brakuje tego typu win.
                                          w mojej opini bardzo ciekawe sa 2 wina znanych i cenionych zamkow z bordeaux.
                                          jeszcze zadnego nie pilem ale mam kilka w piwnicy. ale sa zby mlode na
                                          degustacje (1999 i 2001). aczkolwiek bardzo milo wspominam 3cie wino z latour.
                                          • Gość: Marek Bordeaux 1999 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:39
                                            ale z tym co pisales sie zgadzam w pelni, brakuje tego typu win.
                                            > w mojej opini bardzo ciekawe sa 2 wina znanych i cenionych zamkow z bordeaux.
                                            > jeszcze zadnego nie pilem ale mam kilka w piwnicy. ale sa zby mlode na
                                            > degustacje (1999 i 2001). aczkolwiek bardzo milo wspominam 3cie wino z latour
                                            rocznik 1999 spokojnie nadale sięjuż do picia szczególnie jeśli chodzi o drugie
                                            wina, także ja bym nie czekał, sam mam mouton rotschild z 1999 i okres jego
                                            dojrzałości zaczyna sięw 2005 roku ale akurat pierwsze wina z najlepszych
                                            zamków mogą jeszce trochę poczekać.
                                            Co do 3 wina od Latour to widziałem z rocznika 2000 w LPdV za ok. 200 zł,
                                            pytanie czy za taką kwotę nawet z Bordeaux nie dostanie się czegoś lepszego.
                                            Pozdrawiam
                                            Marek
                                      • Gość: kapusta Re: wnioski 2 IP: *.pism.pl 14.04.05, 16:29
                                        takze tam mozna kupic rosso di montalcino z winiarni banfi. nie degustowalem
                                        wiec nie wiem czy jest dobre, ale mysle ze tak, ze wzgledu na ich brunello.
      • Gość: star Re: Przyjaźń narodów - wina Mielżyńskiego IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 27.04.05, 18:12
        Wszystkie Rieslingi 2003 Breuera goraco polecam:
        Sauvage tylko dla barbarzyncow lub dla osob z przesunieta przegroda nosowa:-);
        dla osob subtelniejszych Charm; dla connoiseurs - Rudesheim Estate.

        Pozdrawiam
        star
        • nie.my Przesunieta przegroda nosowa 28.04.05, 09:09
          Gość portalu: star napisał(a):

          > Wszystkie Rieslingi 2003 Breuera goraco polecam:
          > Sauvage tylko dla barbarzyncow lub dla osob z przesunieta przegroda nosowa:-)
          Melduje sie na rozkaz, nic w zapachu nie rozpoznalem ale zapisalem sobie ze
          bardzo aromatyczne wino i zdecydowanie za malo wytrawne.

          Pozdrawiam

          NieMy
        • Gość: kalino2000 Re: Przyjaźń narodów - wina Mielżyńskiego IP: *.plwaw.energis.pl 28.04.05, 10:02
          Gość portalu: star napisał(a):

          > Wszystkie Rieslingi 2003 Breuera goraco polecam:
          > Sauvage tylko dla barbarzyncow lub dla osob z przesunieta przegroda nosowa:-);
          > dla osob subtelniejszych Charm; dla connoiseurs - Rudesheim Estate.

          a mi akurat Sauvage bardziej leży niż Charm (ten drugi trochę zbyt słodkawy)
          A w porównaniu do Rieslingów Salomona z Austrii oba wypadają wręcz świetnie!

          pozdrowienia,
          kalino
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka