Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Proszę mi polecić wina węgierskie

    IP: 62.29.137.* 18.06.02, 15:49
    bo jadę tam w wakacje i chce uzupełnić domową piwniczkę
    Obserwuj wątek
      • docg Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 19.06.02, 12:03
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > bo jadę tam w wakacje i chce uzupełnić domową piwniczkę
        ***
        niestety, chociaż Węgrzy z pewnością robią dobre wina, jakoś trudno je znależć na
        naszych półkach. Te wszystkie kadarki i bikavery to chyba taka węgierska sophia,
        trzeba więc szukać na miejscu. Jak wrócisz, to napisz, co znalazłeś, pls.
        pozdrawiam
        • Gość: ja Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 62.29.137.* 19.06.02, 15:18
          No cóż - pisałam ten post, bo liczyłam na to, że lokalni spece, wiedza czego
          szukać i byli na miejscu i szukali oraz podpowiedzą.

          Parker coś o tym pisze ?

          A może jakieś linki do Internetu ?
          Szukalam w sieci, ale na wszystkich stronach, jak już jest zakładka "hungarian"
          to się potem dowiaduje, że strona w budowie.
          • Gość: Amsti Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 149.156.22.* 19.06.02, 15:36
            Tokaj - pewnie znasz. Oremus jest dostępny w Polsce, więc pewnie tam będzie
            tańszy. Smak przyzwoity, a czasem znakomity
            • Gość: kluba1 Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: *.we.client2.attbi.com 17.07.02, 00:44
              Gość portalu: Amsti napisał(a):

              > Tokaj - pewnie znasz. Oremus jest dostępny w Polsce, więc pewnie tam będzie
              > tańszy. Smak przyzwoity, a czasem znakomity
              Czy to prawda, ze tokaj zmienia smak przy transporcie? Te, ktore pilam w USA
              smakowaly jakos inaczej, czy to moze dlatego ?
              • Gość: Amsti Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 149.156.22.* 17.07.02, 15:25
                Gość portalu: kluba1 napisała:

                > Czy to prawda, ze tokaj zmienia smak przy transporcie? Te, ktore pilam w
                USA
                > smakowaly jakos inaczej, czy to moze dlatego ?

                Hm, pewnie zależy to od warunków transportu. Ale, czy dobrze zroaumiałem, były
                to złe wina?

                Amsterdam
              • winoman Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 17.07.02, 22:52

                > Czy to prawda, ze tokaj zmienia smak przy transporcie?
                Te, ktore pilam w USA
                > smakowaly jakos inaczej, czy to moze dlatego ?

                A czy dokładnie to samo wino piłaś w USA, co tutaj?
                Wbrew pozorom tokaje są bardzo różnorodne, nawet z tą
                samą nazwą (np. Aszu 5 Puttonyos) może smakować bardzo
                różnie, wszystko zależy od firmy, od rocznika, a nawet od
                tego, jaka to jest wersja wina, firma może mieć dwie
                serie rożniące się klasą (no i ceną). Niedawno wróciłem
                z ciekawej wędrówki po Tokaju (organizowanej przez
                krakowskie Collegium Vini, wrażenia za kilka dni opiszę!

                Pozdrawiam!
          • docg Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 20.06.02, 08:18
            Gość portalu: ja napisała:

            > No cóż - pisałam ten post, bo liczyłam na to, że lokalni spece, wiedza czego
            > szukać i byli na miejscu i szukali oraz podpowiedzą.
            (...)
            Z tym polecaniem to jest tak, że nawet jeśli ktoś wymieniłby parę win godnych
            polecenia, to i tak zapewne nie znalazłabyś ich na miejscu w sklepach. Przeżyłem
            to biegając po włoskich enotecach ze spisem Giorgio I. Natomiast wiem, że Węgrzy
            potrafią zrobić naprawdę dobre wino, bo kiedyś kupiłem takie w czeskim sklepie.
            A Parker... cóż, skoro Chile poświęca zaledwie parę stron, to ile miałby
            poświęcić Węgrom??? Ale to może lepiej, bo w ten sposób Węgry pozostaną jedną z
            nielicznych nieskażonych enklaw na mapie sparkeryzowanego świata :)))
            pozdrawiam i życzą udanych poszukiwań !
            • Gość: GiorgioP docg! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.06.02, 08:39
              Milo mi, ze zaufales mojej liscie... Przykro mi, ze byly klopoty z
              odnalezieniem we Wloszech. Troche mnie to dziwi w wypadku kilku win, bo sa one
              produkowane przez olbrzymich producentow o bardzo szerokiej dystrybucji, takze
              miedzynarodowej (kilka jest dostepne w Polsce!). Byc moze trafiles na
              wyjatkowo "wyspecjalizowane", lokalne enoteki.

              Pozdrawiam.
          • Gość: al Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 10:49
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > A może jakieś linki do Internetu ?
            > Szukalam w sieci, ale na wszystkich stronach, jak już jestzakładka "hungarian"
            > to się potem dowiaduje, że strona w budowie.

            Siur na mur!
            Żeby odsiać plewy wystarczy wpisać do wyszukiwarki (światowy internet) magiczne
            słowo "bor". Z tych trafień łatwiej można cosik wybrać, np:
            www.archimedia.hu/
            Powyżej adres do strony win węgierskich, na której możesz sobie wybrać języki
            bardziej przyswajalne i dotrzeć do interesujących Cię informacji.

            Pozdry

            al

      • winoman Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 21.06.02, 17:00
        Ponieważ jak widać nie ma wśród nas specjalisty od
        Węgier, spróbuję uratować honor forumowiczów
        podpierając się źródłami drukowanymi, choć od razu
        powiem, że ja sam poza Tokajami i Egervinem niczego od
        poniższych producentów nie widziałem.

        Tokaje: do bardziej znanych należą Disznoko, Oremus,
        Pajzos, Megyer, Hetszolo, Himesduvar, Istvan Szepsy,
        Degenfeld, Kiralyudvar (osobiście znam pierwszą trójkę,
        a jeśli się uda, to za dwa tygodnie o kilku innych z
        tej listy będę mógł powiedzieć to samo).

        Inne wina:

        Eger : Vilmos Thummerer, Tibor Gal, Ostoros Bor, Bella
        Vineze a także znany gigant Egervin (jego Egri Bikaver
        Reserve z roku 1997, kilka lat temu do kupienia w
        Auchan, był naprawdę bardzo dobry, rzadko tak dobre
        wino można kupić za ok 25 zł).

        Aszar-Neszmely: Neszmely (wino Woodcutters White).

        Badacsony: Szent Orban Vinery.

        Szekszard: Bataapati Kastelyborok (współwłaścicielem
        jest Antinori!), Vesztergombi, Peter Vida, Heimann.

        Somlo: Fekete, Inhauser.

        Villany: Josef Bock, Atilla Gere, Ede Tiffan.

        Pozdrawiam i proszę o sprawozdanie :-))
        • Gość: ja Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 19:01
          A: Villnyi Josef Bock - piłam - bardzo dobre

          B: pytanie: na jakie źódła drukowane sie powolujesz ?
          • Gość: Kadar Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.67.202.* 24.06.02, 08:41
            W ostatnim wydaniu magazynu Kuchnia, jest artykuł o winach węgierskich.
            Pozdrowienia,
          • winoman Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 24.06.02, 22:46

            > B: pytanie: na jakie źódła drukowane sie powolujesz ?

            Głównie na H. Johnsona "The pocket encyclopedia of wine",
            i na tekst Patricka Fieveza o winach środkowej i
            wschodniej Europy z książki "Wine" wydanej pod redakcją
            Andre Domine przez wydawnictwo Konemann z Kolonii. Do
            podanej przeze mnie listy tokajów dorzuciłbym jeszcze
            Bodrog Varhegy, a do win z Egeru
            węgiersko-włosko-niemiecką firmę G.I.A. (G I od nazwisk
            Tibora Gala i Marchese Incisa, zaś A od niemieckiej firmy
            Alpina).
            Pozdrawiam!
            • winoman Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 06.02.03, 11:28
              Wyciągam ten wątek na górę, bo był pierwszym do
              likwidacji, a chyba szkoda by byo, nie tylko dlatego, że
              coś tu pisałem, ale i dlatego, że mam zamiar jeszcze coś
              dopisac.

              Pozdrawiam!
      • winoman Atilla Gere Cabernet Sauvignon, Villany 1999 07.02.03, 00:34
        Tak jak obiecywałem, zaczynam otwierać moje węgierskie
        zapasy. Na pierwszy ogień wino dostępne w Polsce, z
        położonego na południu Villany, chyba najważniejszego
        jeśli chodzi o wina czerwone regionu Węgier. Producentem
        jest jeden z tamtejszych liderów, Atilla Gere, a winem
        Cabernet Sauvignon z roku 1999. W Polsce rocznik 1998
        jest w katalogu La Passion du Vin w cenie 103 zł, ja je
        kupiłem na Węgrzech za około 50-55 zł.
        O kolorze nie będę pisał, może tyle, że mi się podoba.
        Pierwsze wrażenia zapachowe: gdzie jest karafka? Wino
        koniecznie wymaga wietrzenia, bardzo mocno pachnie
        acetonem. Po dwóch godzinach jest juz dużo ciekawiej.
        Aceton niemal zniknął, zapach, choć delikatny,
        określiłbym jako złożony (czytaj: poddaję się, nie wiem
        jak go opisać, a i nos mam dziś nieco zatkany). W ustach
        początkowo sprawia wrażenie niezrównoważonego, atakuje
        kwasowością, ale z czasem bardzo ładnie się rozwija. Do
        głosu dochodzą schowane początkowo taniny, aksamitnymi
        bym ich nie nazwał, ale w końcu wino jest jeszcze młode,
        najlepsze wina z Villany wymagają podobno 10 lat
        dojrzewania. Pewnie lepiej by się piło z jedzeniem,
        otworzyłem je zresztą do obiadu, ale ten aceton sprawił,
        że nie czekałem, do obiadu skończyłem jakieś resztki,
        teraz sączę je bez jedzenia.
        Coraz bardziej mi się podoba, minęła już niemal godzina
        od pierwszego łyku. To zdecydowaniwe wino
        "medytacyjne". Nie jest masywne, nazwałbym je raczej
        "strzelistym" (pewnie ta kwasowość tak działa). Co
        ciekawe, w sumie mało przypomina mi "typowe" cabernety.
        Nie ma tej porzeczki, powiedziałbym, że bardziej
        przypomina mi porządnego burgunda (może dlatego, że tych
        naprawdę porządnych to zbyt wiele nie wypiłem ...).
        Beczka jest, ale gdzieś w dalekim tle, widać, że choć
        wino dojrzewało w dębie 16 miesięcy, to nie była to mała
        baryłka z nowego dębu.
        Finisz? Dłuuuugi!
        OK, na dziś starczy, następnym razem będzie pewnie
        również cabernet, ale z Egeru. A na pytanie czy dałbym za
        dzisiejsze wino 100 zł nie odpowiem, w końcu dałem mniej!
        Pozdrawiam!
      • winoman Oremus Tokaji Furmint Mandolas, Szaraz, 2001 13.02.03, 16:33
        Furmint to "narodowy" szczep Węgier i podstawowy szczep
        Tokaju. W rękach doświadczonego enologa może stworzyć
        wino wybitne. O innych wersjach kiedy indziej, dziś
        wytrawny (a więc "szaraz", w przeciwieństwie do słodkiego
        "edes") Tokaj Furmint Mandolas stworzony w jednej z
        najważniejszych firm regionu, Oremus z miasteczka Tolcsva
        (właścicielem jest słynna hiszpańska Vega Sicilia).
        Próbowałem to wino na Węgrzech pół roku temu, z roczników
        2000 i 2001, teraz mam przed sobą kupiony w Polsce
        rocznik 2001 (sprowadzająca to wino krakowska firma
        Joannes ma w ofercie więcej znakomitych win Oremusa w
        przyzwoitych cenach, to wino nie powinno kosztować w
        dobrym sklepie więcej niż dwadzieścia kilka złotych).
        Wszystkie cechy charakterystyczne Furmintu są tu podane
        wprost. Przede wszystkim wysoka kwasowość (dzięki niej
        słodkie tokaje nie zalepiają podniebienia), wsparta na
        ciekawym lekko i przyjemnie gorzkawym tle, co więcej,
        pomimo całkowitej wytrawności wina daje się w nim wyczuć
        wyraźny smak miodu! Nie jest zbyt aromatyczne, ale to
        też typowa cecha Furmintu, w klasycznych winach regionu
        (Szamorodni, Aszu) miesza się Furmint z bardziej
        aromatycznymi odmianami Harslevelu, Muscal Lunel i Zeta.

        Mmmmmmmmmmmmm, to może być najlepsze białe wino do 30 zł
        jakie ostatnio piłem!

        Pozdrawiam!
      • winoman Vilmos Thummerer Egri Cabernet Sauvignon 1999 13.02.03, 23:40
        Eger to nie tylko "bycza krew" znana u nas głównie ze
        swoich tanich i zwykle bardzo podłych wersji (choć i
        lepsze też się trafiają, mam nadzieję, że coś się tu
        niedługo pojawi). To także jednoszczepowe wina z
        klasycznych, międzynarodowych szczepów, jak ten Cabernet
        Sauvignon którego właśnie mam przed sobą. Producent,
        Vilmos Thummerer, to jeden z egerskich liderów, o
        spróbowaniu jego Pinot Noir z winnicy Tekenohat na razie
        tylko marzę, ale i ten Cabernet jest niczego sobie.
        Gdybym miał wybrać jego cechę, która szczególnie mnie
        ujęła, to wskazałbym na bardzo wyrazistą kwasowość
        (czytelnik moich węgierskich postów może odnieść mylne
        wrażenie, że te wszystkie wina są po prostu kwaśne :-))
        ), wyrazistą, ale nie przytłaczającą. Wino wyśmienicie
        się sprawdziło jako towarzysz soczystego steku z wołowego
        antrykotu, przetrwało nawet tę musztardę, którą stek był
        obficie posmarowany, a teraz dzielnie towarzyszy
        odpoczynkowi pokolacyjnemu. Dojrzewało w baryłkach
        dębowych, ale dąb go nie zdominował, owoce są wyraźne,
        nie tylko te typowe porzeczki, ale i wiśnie, w tle jakaś
        śliwka. Taniny ma wyraźne, ale łagodne, aksamitne.
        Bardzo dobre wino, na Węgrzech kosztuje ok. 30-35 zł.
        Pozdrawiam!
      • winoman Oremus Tokaji Aszu 5 puttonyos 1983 03.03.03, 00:43
        To główny bohater sobotniego wieczoru, dwudziestoletni
        Tokaj Aszu, sprzedawany przez firmę Oremus. Wino
        powstało w roku w którym urodziła się główna bohaterka
        spotkania, para pkazała się dobrana idealnie. Nie jest
        do końca prawdą, że lata komunizmu zniszczyły stare
        tradycje winiarstwa węgierskiego, skoro coś takiego udało
        się tam stworzyć. Nie jest to wino wielkie, ale swoją
        klasę ma. 5 puttonyos, a więc co najmniej 120 g cukru na
        litr, ale w ogóle nie było tego czuć, tak fantastyczną
        kwasowość udało się uzyskać. Piękny zapach, bogaty smak,
        pełna równowaga. Szkoda, że tylko jedną butelkę miałem.
        Wino kupowałem w firmie Oremus razem z innymi winami i
        nie zapamietałem poszczególnych cen, ale mogło kosztować
        ok 100-130 zł.
        Pozdrawiam!
      • winoman Oremus Tokaji Furmint Late Harvest 1997 14.03.03, 11:03
        Z pewnym niepokojem podałem to wino do roqueforta, ale
        obroniło się! Bardzo fajne, przekonywujące wino z
        modnego ostatnio w Tokaju gatunku jednoszczepowych win z
        późnych zbiorów. Nie za słodkie, kwasowość całkiem
        wyrazista, piękny zapach, ciekawy smak. Dostępne w
        Polsce, w cenach od ok 25 zł w górę (ale butelka ma
        pojemność 0,375 l).
        Pozdrawiam!
      • Gość: star Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: czech:* / 192.168.5.* 14.03.03, 11:44
        polecam Egri Bikaver, prod. Gunder - przywiozlem kiedys z Wegier i przekonalem
        sie jak cudny moze to byc trunek - aromat pamietam tylko ze b. oryginalny i
        uderzajacy , w smaku stonowane, nawet z posmakiem slodkosci - super !
        no i Tokaje Oremusa ( pilem Furmint, Mandolas, dostepny w Polsce, - zapach
        jablkowo-cytrusowy, w smaku wytrawne, tluste )

        pozdrawiam
        • Gość: star Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: czech:* / 192.168.5.* 14.03.03, 22:54
          Slaba ta pamiec, ze trzeba samemu na wlasne posty odpowiadac: prod. tego Egri
          to Lauder-Lang, a nazwa Gundel
          Co do Egervin to pilem CS - kiepskie

      • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.153.35.* 17.03.03, 20:19
        Dużo dobrego się dzieje - ważne gdzie jedziesz. Budapeszt ma do zaoferowania
        najwięcej, ale za to drogo. Warto wybrać się do Domu Wina Węgierskiego,
        dokładnie na przeciwko hotelu Hilton obok Baszty Rybackiej. Kupuje się tam
        bilet wstępu i z kieliszkiem degustuje wina, a te, które pasują do koszyczka
        siuuup.
        Villany - nie padła pośród znajomych mi nazw (Gere, Bock) znajoma mi nazwa
        Vylyan - a to mistrzostwo świata: pinot noir i zestawy Montenuovo w cenach ok.
        50 zł. Z tańszych i dobrych Chateau Teleki
        Szekszard - Chateau Kajmad - ostatnio złoty medal w Budapeszcie
        Poza tym nowoswiatowe w dobrym tego slowa znaczenia wina Hilltop (rozne
        regiony).
        Wszędzie pojawiają się świetne wina - warto płacić ponad 1000 forintów by
        uniknąć rozczarowań.
        Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i się niezrujnować warto
        pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły - powtórzę je dla porządku:
        Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company, Jozef Arvay, Oremus,
        Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności). Degenfeld to druga liga.
        Z tanszych lepiej wejść w Chateau Dereszla.
        • ducale Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 18.03.03, 09:06
          Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

          > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i się niezrujnować warto
          > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły - powtórzę je dla porządku:
          > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company, Jozef Arvay, Oremus,
          > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności). Degenfeld to druga
          liga.
          >
          > Z tanszych lepiej wejść w Chateau Dereszla.

          Polemizowałbym co do tej kolejności ,czym uzasadniasz swój wybór?na pewno II
          liga to Tokaji Traiding House, panstwowy moloch ( jeszcze 3 lata temu),ich wina
          były obecne u nas w supermarketach , a niedawno widziałem je w La Passion-to
          chyba ta specjalna selekcja ...cenowa ;))
          pozdr

          • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.153.35.* 18.03.03, 11:00
            ducale napisał:

            > Gość portalu: tomtomclub napisał(a):
            >
            > > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i się niezrujnować war
            > to
            > > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły - powtórzę je dla porządku:
            >
            > > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company, Jozef Arvay, Oremus,
            >
            > > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności). Degenfeld to druga
            > liga.
            > >
            > > Z tanszych lepiej wejść w Chateau Dereszla.
            >
            > Polemizowałbym co do tej kolejności ,czym uzasadniasz swój wybór?na pewno II
            > liga to Tokaji Traiding House, panstwowy moloch ( jeszcze 3 lata temu),ich
            wina
            >
            > były obecne u nas w supermarketach , a niedawno widziałem je w La Passion-to
            > chyba ta specjalna selekcja ...cenowa ;))
            > pozdr
            >
            Ale ja wogóle nie wypowiadam się na temat Tokaji Trading House...
            Szepsy jest mistrzem świata i niedościgłym wzorem, Kiralyudvar to druga firma,
            w której robi wina na rynki azjatyckie i amerykańskie, RTWC - mistrzowie single
            vinyards, świetny własny styl (spore utlenienie 3 lata w beczkach), Arvay jest
            nowatorem i pionierem i choc nie równy to na pewno pierwsza liga. Disznoko i
            Oremus - bardzo nowoczesne w stylu, swietne niekiedy. A Degenfeld jest przy tym
            bardzo sredni, choc za chwile wyrosnie na potentata enoturystycznego (sklep,
            knajpa w Tokaju, od maja hotel w Tarcal). Przy nim Dereszla wypada naprawde
            ciekawie, choc do wyzej wspomnianych troche jej brakuje. Megyer i Pajzos rowny,
            dobry poziom, ciekawe eksperymenty. Nawet panstwowy Kereskedohaz sie ostatnio
            poprawil i w linii Korona Birtok ma absolutnie pijalne wina. A skad wiem - bo
            bylem i pilem, co wszystkim polecam, bo blisko, fajnie i nie drogo (no...)
          • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.153.35.* 18.03.03, 11:01
            ducale napisał:

            > Gość portalu: tomtomclub napisał(a):
            >
            > > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i się niezrujnować war
            > to
            > > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły - powtórzę je dla porządku:
            >
            > > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company, Jozef Arvay, Oremus,
            >
            > > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności). Degenfeld to druga
            > liga.
            > >
            > > Z tanszych lepiej wejść w Chateau Dereszla.
            >
            > Polemizowałbym co do tej kolejności ,czym uzasadniasz swój wybór?na pewno II
            > liga to Tokaji Traiding House, panstwowy moloch ( jeszcze 3 lata temu),ich
            wina
            >
            > były obecne u nas w supermarketach , a niedawno widziałem je w La Passion-to
            > chyba ta specjalna selekcja ...cenowa ;))
            > pozdr
            >
            Ale ja wogóle nie wypowiadam się na temat Tokaji Trading House...
            Szepsy jest mistrzem świata i niedościgłym wzorem, Kiralyudvar to druga firma,
            w której robi wina na rynki azjatyckie i amerykańskie, RTWC - mistrzowie single
            vinyards, świetny własny styl (spore utlenienie 3 lata w beczkach), Arvay jest
            nowatorem i pionierem i choc nie równy to na pewno pierwsza liga. Disznoko i
            Oremus - bardzo nowoczesne w stylu, swietne niekiedy. A Degenfeld jest przy tym
            bardzo sredni, choc za chwile wyrosnie na potentata enoturystycznego (sklep,
            knajpa w Tokaju, od maja hotel w Tarcal). Przy nim Dereszla wypada naprawde
            ciekawie, choc do wyzej wspomnianych troche jej brakuje. Megyer i Pajzos rowny,
            dobry poziom, ciekawe eksperymenty. Nawet panstwowy Kereskedohaz sie ostatnio
            poprawil i w linii Korona Birtok ma absolutnie pijalne wina. A skad wiem - bo
            bylem i pilem, co wszystkim polecam, bo blisko, fajnie i nie drogo (no...)
          • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.153.35.* 18.03.03, 11:01
            ducale napisał:

            > Gość portalu: tomtomclub napisał(a):
            >
            > > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i się niezrujnować war
            > to
            > > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły - powtórzę je dla porządku:
            >
            > > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company, Jozef Arvay, Oremus,
            >
            > > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności). Degenfeld to druga
            > liga.
            > >
            > > Z tanszych lepiej wejść w Chateau Dereszla.
            >
            > Polemizowałbym co do tej kolejności ,czym uzasadniasz swój wybór?na pewno II
            > liga to Tokaji Traiding House, panstwowy moloch ( jeszcze 3 lata temu),ich
            wina
            >
            > były obecne u nas w supermarketach , a niedawno widziałem je w La Passion-to
            > chyba ta specjalna selekcja ...cenowa ;))
            > pozdr
            > Ale ja wogóle nie wypowiadam się na temat Tokaji Trading House...
            Szepsy jest mistrzem świata i niedościgłym wzorem, Kiralyudvar to druga firma,
            w której robi wina na rynki azjatyckie i amerykańskie, RTWC - mistrzowie single
            vinyards, świetny własny styl (spore utlenienie 3 lata w beczkach), Arvay jest
            nowatorem i pionierem i choc nie równy to na pewno pierwsza liga. Disznoko i
            Oremus - bardzo nowoczesne w stylu, swietne niekiedy. A Degenfeld jest przy tym
            bardzo sredni, choc za chwile wyrosnie na potentata enoturystycznego (sklep,
            knajpa w Tokaju, od maja hotel w Tarcal). Przy nim Dereszla wypada naprawde
            ciekawie, choc do wyzej wspomnianych troche jej brakuje. Megyer i Pajzos rowny,
            dobry poziom, ciekawe eksperymenty. Nawet panstwowy Kereskedohaz sie ostatnio
            poprawil i w linii Korona Birtok ma absolutnie pijalne wina. A skad wiem - bo
            bylem i pilem, co wszystkim polecam, bo blisko, fajnie i nie drogo (no...)

            • ducale Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 18.03.03, 12:04
              Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

              > > > Ale ja wogóle nie wypowiadam się na temat Tokaji Trading House...

              wiem wiem ,ale za to ja sie wypowiadam ;),obrazuje nam to ze tokaj tokajowi nie
              równy

              > Szepsy jest mistrzem świata i niedościgłym wzorem, Kiralyudvar to druga
              firma,
              > w której robi wina na rynki azjatyckie i amerykańskie, RTWC - mistrzowie
              single
              >
              > vinyards, świetny własny styl (spore utlenienie 3 lata w beczkach), Arvay
              jest
              > nowatorem i pionierem i choc nie równy to na pewno pierwsza liga. Disznoko i
              > Oremus - bardzo nowoczesne w stylu, swietne niekiedy. A Degenfeld jest przy
              tym
              >
              > bardzo sredni, choc za chwile wyrosnie na potentata enoturystycznego (sklep,
              > knajpa w Tokaju, od maja hotel w Tarcal). Przy nim Dereszla wypada naprawde
              > ciekawie, choc do wyzej wspomnianych troche jej brakuje. Megyer i Pajzos
              rowny,
              >
              > dobry poziom, ciekawe eksperymenty. Nawet panstwowy Kereskedohaz sie ostatnio
              > poprawil i w linii Korona Birtok ma absolutnie pijalne wina. A skad wiem - bo
              > bylem i pilem, co wszystkim polecam, bo blisko, fajnie i nie drogo (no...)

              dzieki za rzetelną odpowiedź, tez byłem i tez próbowałem ,chyba oprócz Szepsy
              i Arvay, pamietam ze duze wrażenie zrobily na mnie wina Hetszolo
              pozdr
              • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: 217.153.35.* 18.03.03, 13:04
                Mam ambiwalente odczucia co do Hetszolo. Kiedys przywiezli do warszawy
                znakomite wina wytrawne, potem probowalem dosc szerokiego wachlarza ich win w
                Budapeszcie - bylo rewelacyjnie, a ostatnio dostałem w piwnicy
                Rakoczich "zestaw turystyczny" i marniutko to wypadlo. Ale pan Kowacz uznawany
                jest za jednego z tokajskich geniuszy i nalezy mu sie troche wyrozumialosci.
                A Szepsego i Arvaya nadrabiac trzeba szybciutko....
                pozdrawiam
        • winoman Re: Proszę mi polecić wina węgierskie 18.03.03, 23:43
          Gość portalu: tomtomclub napisał(a):

          > Villany - nie padła pośród znajomych mi nazw (Gere,
          Bock) znajoma mi nazwa
          > Vylyan - a to mistrzostwo świata: pinot noir i zestawy
          Montenuovo w cenach ok.
          > 50 zł. Z tańszych i dobrych Chateau Teleki

          Vylyan czeka, w piwnicy jeszcze leży butelka Cabernet
          Sauvignon 1998, Teleki Cabernet Franc 1997 też czeka.
          Vylyana Pinot Noir pity w przydrożnej restauracji był
          fantastyczny, Cabernet do obiadu w restauracji należącej
          do Disznoko też był bardzo dobry.

          > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i
          się niezrujnować warto
          > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły -
          powtórzę je dla porządku:
          > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company,
          Jozef Arvay, Oremus,
          > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności).
          Degenfeld to druga liga.

          Zgadzam sie z pierwszą pozycją Istvana Szepsy, Disznoko
          umieściłbym przed Oremusem, choć tylko o włos. Pite
          przeze mnie wina Oremusa były z reguły ciut bardziej
          utlenione niż wina Disznoko, zbliżały się stylistycznie
          do sherry (zwłaszcza wytrawne Szamorodni) i choć lubię
          takie wina, to jednak z ciut większą przyjemnością piłem
          Disznoko. Z Hetszolo znam tylko zestaw turystyczny z
          piwnic Rakoczego, poza Tokajem Fordirtas wina wypadły
          bardzo blado, Degenfeld nie wyglądał dużo gorzej, za to
          bardzo zaskoczyła mnie mała rodzinna firma Himesudvar (z
          centrum Tokaju, od fontanny, trzeba iść w górę), tylko 3
          ha winnic (trochę gron kupują), ale wina pyszne (na
          przykład Tokaji Harslevelu pachnące jak młodziutka
          kukurydza ugotowana i podana z masłem!), no i ta przemiła
          siostra szefa :-))

          Win z RTWC ani od Avraya nie piłem, może w maju będę miał
          okazję.

          Pozdrawiam!
          • Gość: tomtomclub Re: Proszę mi polecić wina węgierskie IP: *.visp.energis.pl 19.03.03, 10:19
            winoman napisał:

            > Gość portalu: tomtomclub napisał(a):
            >
            > > Villany - nie padła pośród znajomych mi nazw (Gere,
            > Bock) znajoma mi nazwa
            > > Vylyan - a to mistrzostwo świata: pinot noir i zestawy
            > Montenuovo w cenach ok.
            > > 50 zł. Z tańszych i dobrych Chateau Teleki
            >
            > Vylyan czeka, w piwnicy jeszcze leży butelka Cabernet
            > Sauvignon 1998, Teleki Cabernet Franc 1997 też czeka.
            > Vylyana Pinot Noir pity w przydrożnej restauracji był
            > fantastyczny, Cabernet do obiadu w restauracji należącej
            > do Disznoko też był bardzo dobry.
            >
            > > Tokaj to osobny rozdział - by spróbować najlepszych i
            > się niezrujnować warto
            > > pojechać na miejsce. Najważniejsze nazwy padły -
            > powtórzę je dla porządku:
            > > Istvan Szpesy, Kiralyudvar, Royal Tokaj Wine Company,
            > Jozef Arvay, Oremus,
            > > Disznoko, Pajzos, Megyer, Hetszolo (w tej kolejności).
            > Degenfeld to druga liga.
            >
            > Zgadzam sie z pierwszą pozycją Istvana Szepsy, Disznoko
            > umieściłbym przed Oremusem, choć tylko o włos. Pite
            > przeze mnie wina Oremusa były z reguły ciut bardziej
            > utlenione niż wina Disznoko, zbliżały się stylistycznie
            > do sherry (zwłaszcza wytrawne Szamorodni) i choć lubię
            > takie wina, to jednak z ciut większą przyjemnością piłem
            > Disznoko. Z Hetszolo znam tylko zestaw turystyczny z
            > piwnic Rakoczego, poza Tokajem Fordirtas wina wypadły
            > bardzo blado, Degenfeld nie wyglądał dużo gorzej, za to
            > bardzo zaskoczyła mnie mała rodzinna firma Himesudvar (z
            > centrum Tokaju, od fontanny, trzeba iść w górę), tylko 3
            > ha winnic (trochę gron kupują), ale wina pyszne (na
            > przykład Tokaji Harslevelu pachnące jak młodziutka
            > kukurydza ugotowana i podana z masłem!), no i ta przemiła
            > siostra szefa :-))
            >
            > Win z RTWC ani od Avraya nie piłem, może w maju będę miał
            > okazję.
            W maju w Tokaju degustacja starych rocznikow - to dopiero jazda. Warto
            oszczedzac kase na te 1956, 57, 62,72... swoja droga wyobrazcie sobie jak za
            kilkadziesiat lat beda smakowaly tokaje z lat 90.!!!!
            >
            > Pozdrawiam!
            • winoman do tomtomclub - pilne 16.04.03, 01:31
              > W maju w Tokaju degustacja starych rocznikow - to
              dopiero jazda. Warto
              > oszczedzac kase na te 1956, 57, 62,72... swoja droga
              wyobrazcie sobie jak za
              > kilkadziesiat lat beda smakowaly tokaje z lat 90.!!!!

              Byłbym wdzięczny za jakieś dodatkowe szczegóły, bo nic
              nie mogę znaleźć (pewnie to supertajna impreza ze
              specjalnymi zaproszeniami :-(( ). Długi weekend majowy
              spędzę głównie w Egerze i jego okolicach, ale Tokaj
              blisko, więc i tam mnie zobaczą.
              Pozdrawiam!
              • Gość: gaga off topic IP: *.pool80181.interbusiness.it 16.04.03, 01:41
                Winomanie! To i Ciebie bezsennosc trapi? :-)
                • winoman Re: off topic - back to topic :-) 16.04.03, 02:07
                  > Winomanie! To i Ciebie bezsennosc trapi? :-)

                  O tak młodej porze rzadko zdarza mi się spać :-)) To
                  najlepsza pora na czytanie, słuchanie muzyki, spokojną
                  pracę, medytacyjne wino. To ostatnie pasuje do wątku,
                  właśnie kończę ostatnią już niestety butelkę bardzo
                  ciekawego Egri Bikaver, producent to gigant Egervin,
                  dokładne współrzędne wina to Egri Bikaver Reserve 1997,
                  kilka lat temu było w Auchan w Warszawie, po spróbowaniu
                  kupionej butelki wróciłem i kupiłem pozostałych sześć,
                  więcej już go nie widziałem, choć w wielu Auchan go
                  szukałem. Kosztował wtedy (rok mógł być 2000) ok. 25
                  zł. Nie zdarzyło mi się za takie pieniądze kupić w
                  Polsce równie skomplikowane wino. Ciekawe, że kupione w
                  Budapeszcie Egri Bikaver Reserve 1997 tego samego
                  producenta (ale w innej butelce i z inną etykietą), choć
                  też dobre, było zupełnie inne, dużo prostsze.
                  A wracając do pory, na szczęście do pracy dopiero na
                  10-tą idę, 5 godzin snu powinno mi wystarczyć, więc ze 2
                  godziny pewnie jeszcze posiedzę. Może nawet coś o tej
                  Austrii napiszę, jak już uporządkuję notatki.
                  Pozdrawiam!
                  • Gość: gaga Re: off topic - back to topic :-) IP: *.pool80181.interbusiness.it 16.04.03, 02:15
                    No to dobrej nocy zycze lub owocnych "wypracowan". Ja jutro zaspie czyli uddam,
                    ze budzik nie zadzwonil...
                    Co do Wegier, to odkrylam w piwnicy (jak sie czlowiek kurzem okryje, to sama
                    radocha) jakis Tokaj od Chateau Megrey (cos w tym guscie). Chyba jednak polegne
                    na poduszce...
                    Pozdrawiam,
                    Gaga
                    • winoman Re: off topic - back to topic :-) 16.04.03, 02:18
                      ..
                      > Co do Wegier, to odkrylam w piwnicy (jak sie czlowiek
                      kurzem okryje, to sama
                      > radocha) jakis Tokaj od Chateau Megrey (cos w tym
                      guscie). Chyba jednak polegne

                      Pewnie Megyer. Bardzo dobra firma, sporo piłem rok temu,
                      mam nadzieję, że za dwa tygodnie wrócę do tych win.
                      Pozdrawiam!
      • winoman Vylyan Cabernet Sauvignon 1998 - Villany 12.05.03, 23:52
        Co za wino!!! Tak potężnie zbudowanego wina z Węgier
        jeszcze nie piłem. Niewątpliwie jest za młode, choć ma
        już ponad cztery lata. Butelka została napoczęta
        wczoraj, ale na szczęście okoliczności nie pozwoliły jej
        skończyć. Dopiero dziś wino naprawdę się otwarło.
        Vylyan słynie z drakońskiego ograniczania plonów i z
        dużej wagi przywiązywanej do nowego dębu, to wszystko
        mamy tu jak na dłoni. Ciemne jak atrament, gęste jak
        smoła, zrzuca spory osad. Gdybym miał je z czymś
        porównać, pewnie poszukałbym czegoś na półwyspie
        Iberyjskim. Przepis byłby taki: wziąć dobre porto
        rocznikowe i pozbawić je cukru, obok postawić któreś z
        nowoczesnych win z Ribera del Duero (ale z dębem
        węgierskim zamiast amerykańskiego!), po czym wyciągnąć
        średnią i jeszcze trochę ją podrasować (w końcu to
        cabernet, nie tempranillo), myślę, że bylibyśmy blisko.
        Ponieważ rok 1998 był w Villany dość przeciętny, z
        niecierpliwością czekam na okazję spróbowania kolejnych
        roczników. W Tesco w Szombathely zapłaciłem za to wino
        ok. 60-65 zł.
        Pozdrawiam i idę szorować zęby, w tej chwili są
        ciemnofioletowe!
        • Gość: winomanka Re: Do winomana prosba IP: *.pool.mediaWays.net 28.05.03, 18:59
          Horror-ten jagodowy kolorek na zabkach. Cos takiego przytrafilo sie znajomym i
          odeslali cala zakupiona drogawo partie i uznali to za pelna kompromitacje
          wieczoru. Prosze nas oswiecic o co tu chodzi?
          • winoman Re: Do winomana prosba 28.05.03, 19:36
            Gość portalu: winomanka napisał(a):

            > Horror-ten jagodowy kolorek na zabkach. Cos takiego
            przytrafilo sie znajomym i
            > odeslali cala zakupiona drogawo partie i uznali to za
            pelna kompromitacje
            > wieczoru. Prosze nas oswiecic o co tu chodzi?

            Jeśli rzeczywiście odesłali wino tylko za ten kolor, to
            mam wrażenie, że zdyskwalifikowali wino za chyba
            najbardziej cenione w dzisiejszych czasach jego walory,
            mianowicie za koncentrację (na ogół cenioną ze względów
            organoleptycznych) i za dużą zawartość pigmentów, które
            są jednymi z głównych składników czerwonego wina, którym
            wina te zawdzięczają swą popularność medyczną. Jeśli
            mogę coś poradzić (jeśli ten kolor rzeczywiście jest
            takim problemem), sugerowałbym podawanie takich win z
            jedzeniem (do czego zresztą wina w zasadzie służą), oraz
            (zgodnie z zasadą, że plamy po winie czerwonym najlepiej
            zmywa się winem białym - to prawda, radzę spróbować przy
            okazji!) zakończenie posiłku choćby małym kieliszkiem
            jednego z wielu białych win deserowych, zwłaszcza tych
            które poza cukrem zawierają też sporo kwasów (zresztą
            inne wina deserowe rzadko kiedy są pijalne).
            Można też przestawić się na wina lżejsze, jaśniejsze, a
            więc z obszarów raczej chłodniejszych, ze szczepów mniej
            intensywnie zabarwionych (oba warunki spełni większość
            czerwonych burgundów).

            A może ktoś zna inne sposoby? (Tylko proszę nie pisać o
            szorowaniu zębów kwaskiem cytrynowym! :-)) )

            Pozdrawiam!
            • Gość: winomanka Re: Do winomana prosba IP: *.pool.mediaWays.net 29.05.03, 18:07
              dziekuje za wyjasnienie odnosnie przebarwien i mam niesmialo nastepne pytanka -
              primo - o zdrowotnosci win czerwonych, wielu medycznych expertow wypowiada sie
              od jakiegos czasu bardzo,bardzo za - szczegolnie dotyczy to krazenia.Jak sie
              to wyklada jesli chodzi o wspomniane pigmenty? A teraz druga sprawa - czy warto
              i za jaka cene kupic butelke typu magnum - Cabernet Sauvignon - Tibor Gal -
              rocznik 1997? Z podziekowaniem .
              • winoman Re: Do winomana prosba 29.05.03, 21:51
                > dziekuje za wyjasnienie odnosnie przebarwien i mam
                niesmialo nastepne pytanka -
                > primo - o zdrowotnosci win czerwonych, wielu medycznych
                expertow wypowiada sie
                > od jakiegos czasu bardzo,bardzo za - szczegolnie
                dotyczy to krazenia.Jak sie
                > to wyklada jesli chodzi o wspomniane pigmenty?

                Może jakiś fachowiec napisze coś więcej, ja nie jestem
                chemikiem i nie chcę nakłamać, ale mogę napisać tyle:
                główną grupą składników wina, uważanych za
                odpowiedzialne za jego zdrowotne działanie (poza
                alkoholem, który ma pewien wpływ na obniżenie
                krzepliwości krwi, a więc zmniejszenie ryzyka zawału) są
                polifenole, do których zaliczają się między innymi
                antocyjany (a więc właśnie pigmenty odpowiedzialne za
                barwę czerwonego wina), taniny, resveratrol. W gronach
                występują głównie w łodygach, ziarnach i skórkach, stąd
                ich dużo większa zawartośc w winach czerwonych, których
                wytwarzanie wymaga długiego kontaktu moszczu z
                pozostałymi składnikami, głównie podczas fermentacji.
                Alkohol przyspiesza ekstrakcję polifenoli, więc w winach
                białych, które powstają na ogół w wyniku fermentacji
                samego soku, składników tych jest znacznie mniej.
                (Nie znam dobrze polskiej terminologii chemicznej,
                tłumaczę z angielskiego :-)) )

                > A teraz druga sprawa - czy warto
                > i za jaka cene kupic butelke typu magnum - Cabernet
                Sauvignon - Tibor Gal -
                > rocznik 1997? Z podziekowaniem .

                Na pewno warto, choć oczywiście cena też jest istotna.
                Niestety nie piłem tego rocznika, ale uchodzi za
                najlepszy cabernet sauvignon Tibora Gala, piłem 1999, w
                Egerze w restauracji butelka 0,75 kosztowała w
                przeliczeniu ok 55 zł, w sklepie chyba 2150 forintow,
                więc 35-40 zł. Myślę, że 1997 będzie teraz sporo
                droższy. Chętnie bym kupił!

                Pozdrawiam!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka