Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    L.Dorn - znawca wina

    IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 24.05.05, 14:03
    Nie wiem czy widzieliście jaki byl efekt degustacji przez niego wina
    w "Lekkiej jeździe Mazurka i Zalewskiego" :-)
    Obserwuj wątek
      • Gość: docg Re: L.Dorn - znawca wina IP: 212.160.147.* 24.05.05, 14:13
        widziałem, że pili wino (białe) ale skrzętnie ukrywali etykietę i nie
        doczekałem się żeby zaczęli coś o winie mówić - inna sprawa, że zbyt długo nie
        wytrzymałem :)
        pozdrawiam
        • Gość: paero123 Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 24.05.05, 14:23
          Jak to biale jak to bylo czerwone :-) (jak LD mowil "czerwono-rubinowy kolor)?
          Mazurek mowil, ze to bylo boredaux z St.Emilion 2000 r. podobno 90 pkt wg WS.
          Nazwy nie zapamietalem. Dorn wyczul porzeczki, garbniki, taniny (ogólnie
          ściemniał moim zdaniem); powiedzial, ze to burgon, potem sie z tego wycofal ale
          podsumowal jak wino "sredniej jakosci" :-) czym wzbudził wesołość Mazurka.
          • Gość: docg Re: L.Dorn - znawca wina IP: 212.160.147.* 24.05.05, 15:02
            na początku podczas rozmowy pili białe, nie wiedziałem że później była jakaś
            degustacja w ciemno. A ten Mazurek coś się zna, czy taki ignorant jak
            Wojewódzki?
            • Gość: paero123 Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 24.05.05, 15:14
              te biale to byla woda w szklankach, wiec LD powiedzial, ze jako, ze pil tuz
              przed programem kawe, wiec przeplucze usta woda przed degustacja; wiec
              przeplukal, a potem, kielich z czerwonym w dlon i zaczal czarowac widzow :-).
              Nie wiem czy Mazurek sie zna, ale widac, ze mu smakowalo, bo chyba ze dwa
              kieliszki wypil podczas programu a byc moze ze i trzeci, bo Zalewski powiedzial
              na poczatku, ze on wina nie lubi i Mazurek moze wypic jego wino :-)
          • sstar La Serre 2000 /nt 24.05.05, 18:00
            • sstar Re: La Serre 2000 /nt 24.05.05, 18:09
              dodam jeszcze ze to GCC niezle oceniane takze we Francji, 80% Merlot, 20% CF;

              dla Dorna za delikatne bylo;

              juz myslalem, ze to promowanie produktow jakiejs zaprzyjaznionej firmy,
              a tu wot i niespodzianka - bo chyba u nas tego wina nikt nie sprowadza?

              pozdrawiam
              star
              • winoman Re: La Serre 2000 /nt 24.05.05, 19:30
                > juz myslalem, ze to promowanie produktow jakiejs zaprzyjaznionej firmy,
                > a tu wot i niespodzianka - bo chyba u nas tego wina nikt nie sprowadza?

                Mielżyński :-))

                Pozdrawiam!
                • sstar Re: La Serre 2000 /nt 25.05.05, 15:43
                  mhmm,
                  a skolka stoit?

                  pzdr
                  star
                  • Gość: sommelier Re: La Serre 2000 /nt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 23:28
                    Nawet oglądając w telewizji wino było zbyt ciemnej barwy jak na Pinota, wiec
                    gorzej sie pomylic nie mógł.
                    Ciekawy jestem jakie butelki pija na codzien skoro butelka za 200 PLN była dla
                    niego tak cienka. Tak wogle to włączyłem program w trakcie tej degustacji i nie
                    wiem jak przebiegała rozmowa przed.

                    Przedstawiał sie jako specjalista???

                    • Gość: paero123 Re: La Serre 2000 /nt IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.05, 19:35
                      LD dal M&Z prezenty na poczatku programu (jakies konskie rekwizyty tzn. dla
                      jezdzcow) a oni zaczeli jakos tak rozmowe, ze slyszeli, ze LD uchodzi za
                      konesera wina. Potem bylo "Mario, pozwol prosze..." i na stole pojawily sie 3
                      kieliszki z winem. No i Mazurek poprosil LD o rozpoznanie wina. A potem to juz
                      historia j.w. :-)
                      LD tlumaczyl sie potem, ze lubi raczej wina bardziej garbnikowe i dlatego nie
                      podeszlo mu te, ktore nadwyrezylo budzet programu :-)
                      • Gość: star zgadywanie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 02.06.05, 11:04
                        ja cokolwiek bym bronil LD:

                        latwo zgadywac w ciemno nie jest - sprobujcie a sie przekonacie

                        z drugiej strony wiadomo przeciez ze jak nie wiadomo co to Merlot
                        - zart nieco ezoteryczny:-)

                        aromatycznosc CFranc oraz lekkosc mogla go zwiesc w kierunku Burgundii

                        pozdrawiam
                        star

                        ps a ze trzymal za czasze - moze za zimne bylo;-)
                        • Gość: paero123 Re: zgadywanie IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 02.06.05, 11:16
                          mogl przecież powiedziec pp.jezdzacym bez trzymanki, ze moze dokonać degustacji
                          w celu opisania swoich wrażeń itp. ale skoro juz podjął rękawicę, ze
                          rozpozna ... :-)
                          Naprawdę trzymał za czaszę? Za to Mazurek prawidłowo - choc w facetów wyglada
                          te trzymanie za nóżkę kieliszka cokolwiek niemęsko ;-)
                          • sstar Re: zgadywanie 02.06.05, 11:33
                            Gość portalu: paero123 napisał(a):

                            > mogl przecież powiedziec pp.jezdzacym bez trzymanki, ze moze dokonać
                            > degustacji
                            > w celu opisania swoich wrażeń itp. ale skoro juz podjął rękawicę, ze
                            > rozpozna ... :-)

                            podjac mozna - czemu nie, byle by nie wnioskowac, ze jak ktos nie zgadl to nic
                            sie na winach nie zna - bo akurat wypowiadal sie nieglupio


                            > Naprawdę trzymał za czaszę? Za to Mazurek prawidłowo - choc w facetów wyglada
                            > te trzymanie za nóżkę kieliszka cokolwiek niemęsko ;-)

                            ano trzymal, a Mazurek i trzymal lepiej i wypil wiecej:-)

                            Pozdrawiam
                            star
                            • Gość: paero123 Re: zgadywanie IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 02.06.05, 11:42
                              racja, wystarczylo zakonczyc, ze nie wie co to za wino ale juz bez
                              konkluzji "jest średniej jakości" czy jakoś tak :-) No bo jakosc wina to jednak
                              mozna chyba wyczuc, nawet jesli nie pokazali delikwentowi wczesniej etykiety.
                              Czy tez mozna pomylic cos za 300zł np. z sikaczem?
                              A Mazurek to niech tyle nie pije bo ma piekna żonę i wcale nie musi poprawiać
                              sobie wrażenia :-)))
                              • Gość: star Re: zgadywanie IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 02.06.05, 11:52
                                no tak - stwierdzenie ze jest sredniej jakosci (pewno wietrzyl podstep) to
                                jednak nie bardzo (w koncu notowania La Serre ma dobre i rocznik zacny);

                                uwaga ze woli mocniej garbnikowe daje do myslenia
                                - moze jakby mu jakis Malbec za 30zl dali to moze by go wolal:-)

                                pozdrawiam
                                star
                                • giorgio_primo Nie bronie Dorna, bo go nie znoszę, ale... 02.06.05, 12:51
                                  Uważam, takie zabawy w rozpoznawanie win za bezsensowne. Przy tysiącach win
                                  jakie spróbowałem w róznych warunkach, wiem że czasem to jest możliwe, a czasem
                                  zupełnie nie. Czynników wpływających na to są tysiące. Nawet będąc
                                  jakimś "super-ekspertem" jest to po prostu niemożliwe. Poza tym mam zawsze
                                  wrażenie, że ci którzy próbują takie "zagadki" i "konkursy" aranżować, po
                                  prostu chcą komuś dokopać i go ośmieszyć, zarazem poprawiając sobie
                                  samopoczucie.

                                  Czym innym jest taka zabawa w gronie przyjaciół. Wtedy to jest ZABAWA, i tyle.
                                  W telewizorni jak widzę coś takiego to zawsze wyczuwam złą wolę inicjatora.
                                  • Gość: docg Re: Nie bronie Dorna, bo go nie znoszę, ale... IP: 212.160.147.* 02.06.05, 13:17
                                    chyba najczęściej bywa tak, że prowadzący program nic nie wie o winie i myśli,
                                    że taki test świadczy o tym, czy jego rozmówca jest znawcą czy nie. Tak było
                                    np. u Wojewódzkiego (ale nie pamiętam, kogo ćwiczył). Zgadzam się, że taka
                                    zabawa może być dobra w wąskim gronie, ale jest bez sensu w TV.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: paero123 Re: Nie bronie Dorna, bo go nie znoszę, ale... IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 02.06.05, 13:24
                                      Wojewódzki ćwiczył Cygana, tyle, ze JC miał rozpoznac ktore wino jest polskie
                                      albo ktore zagraniczne (tez juz nie pamiętam).
                                      Oczywiscie Dorn wypadlby OK, po prostu opisal swoje wrazenia podczas
                                      degustacji. Mysle, ze pp. prowadzący nie liczyli na cud, ze poda nazwe,
                                      rocznik, punktacje WS i cenę :-))) a raczej, ze byc moze kraj, szczep lub
                                      region...
                                      • Gość: .................. panowie albo wszyscy się zgrywacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 22:46
                                        na znawców wina albo potraficie stwierdzić czy wino jest dobre (a Dorn
                                        stwierdził że to kiepski cieńkusz)

                                        jak ktoś uchodzi za znawcę, to dobrze byłoby by miał jakieś minimum smaku

                                        a jak nie to przestańmy wszyscy się zgrywać i po prostu mówmy, że coś NAM
                                        samkuje albo nie

                                        mi się śmiać chce z tych wszystkich polskich znawców, co to się wymądrzają bo
                                        przeczytali jakiś artykuł, lub zobaczyli co jakiś inny podobny znawca stwierdził
                                        o danym winie

                                        tymczasem mają zwykle pojęcie o winach takie, że tylko francuskie są dobre...
                                        • Gość: docg Re: panowie albo wszyscy się zgrywacie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 00:49
                                          Gość portalu: .................. napisał(a):
                                          > tymczasem mają zwykle pojęcie o winach takie, że tylko francuskie są dobre...

                                          • Gość: .............. tak jak twoje zdolności rozumienia tekstu :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 11:17
                                            to nazywa się zwykle wtórnym analfabetyzmem
                                • Gość: sommelier Re: zgadywanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 22:45


                                  Podczas Mistrzostw Polski Sommelierów jest taka konkurencja i muszę powiedzieć,
                                  że całkiem przyjemna. Oczywiscie o ile uda się coś odgadnąć, jesli nie to
                                  trochę gorzej bo publiczność ogląda te zmagania.
      • giorgio_primo Re: L.Dorn - znawca wina 24.05.05, 14:16
        Niestety nie, ale brat Dorn jest bardzo fajny.

        Czy sprawdził "koszerność" wina na brak udziału homoseksualistów przy jego
        całym procesie produkcyjnym, przed zamoczeniem w nim ust?

        Jeśli nie, to powinien uprzednio zwrócić się po ekspertyzę do dualnej osoby
        strującej PiSuarem.
        • giorgio_primo "sterującej" miało być n/txt 24.05.05, 14:17

          • tytus5 Re: "sterującej" miało być n/txt 25.05.05, 20:18
            Może i miało być "sterującej" ale wyszło nawet lepiej.
            A chociaż za nóżkę trzymał?
            Kieliszek zanczy, nie Mazurka.
            pzdrw
            Tytus
        • Gość: paero123 Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 28.10.05, 16:34
          No to juz niedługo brat giorgia ;-) bedzie mogl sprawdzic wszystko: brak
          udzialu innych wyznan w procesach produkcyjnych i nasze IP tez pewnie :-O

          A coz tak giorgio zamilkl po wyborach? :-)

          Pozdrawiam ;-)
          Paero
          • docg Re: L.Dorn - znawca wina 28.10.05, 16:46
            Gość portalu: paero123 napisał(a):

            > A coz tak giorgio zamilkl po wyborach? :-)

            • Gość: paero123 Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 28.10.05, 17:08
              No i wkrotce byc moze szef MSWiA albo tylko MSW :-)
              • saltimbocca Re: L.Dorn - znawca wina 30.10.05, 19:26
                wysłałem maila, czekam na odpowiedź. Pozdr
      • Gość: Benek Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 19:49
        No cóz szanowni Państwo, Bywa że mamy i w tym temacie "wybitnych znawców"
      • Gość: ha ha bardzo mnie rozbawił - ale takich cwaniaków jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 23:24
        wielu w Polsce - usiłują sprzedawać się za wielkich znawców wina, bo uważają -
        dla przykładu - że jedynie wina francuskie to dobre wina... ;)
        • Gość: xyz Re: bardzo mnie rozbawił - ale takich cwaniaków j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 13:53
          zerknij na ,,ekologia - a wino'' sprzed kilku dni.
          • Gość: sommelier Magazyn Wino w PINie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 15:38
            Nawet Tomasz Prange-Barczyński w swoim programie w Radiu Pin ironizował z
            Dorna. Informacje o tym zdarzeniu miał właśnie z forum o czym wspomniał.
            Odebrałem 2 główne mysli z tago felietonu.
            Jedna myśl bardzo mi się podobała - brak wiedzy i kultury picia wina powodem
            tak długo tworzącego się prawa produkcji i sprzedaży wina w Polsce.
            Druga to taka, że gdyby była wśród nich kultura picia wina to może nie
            oglądalibyśmy takiego chamstwa w sejmie.


            • Gość: Marek Re: Magazyn Wino w PINie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 11:33
              Gość portalu: sommelier napisał(a):

              > Nawet Tomasz Prange-Barczyński w swoim programie w Radiu Pin ironizował z
              > Dorna.

              "Nawet"? A co to za groteskowa postać z tego Pana Prange, uważajca się za
              autorytet w kwestii wina, drukująca swoje artykuliki w amatorskiej gazetce, że
              ma prawo kogokolwiek oceniać lub ironizować? Samopoczucie piszących w Polsce
              jest równie dobre, jeśli nie lepsze, jak polityków zapatrzonych w czubek
              własnego nosa.

              Pan ten pojęcie ma o winie podobnie mętnę jak o każdej dziedzinie za którą
              zapłacą mu wierszówkę. Jak każdy niemal dziennikarz napisze ekspercki artykuł o
              wszystkim. Od narciarstwa po problemy organizacji feministycznych.
              • michal_jerzy Re: Magazyn Wino w PINie 07.06.05, 11:54
                Gość portalu: Marek napisał(a):


                > A co to za groteskowa postać z tego Pana Prange, uważajca się za
                > autorytet w kwestii wina, drukująca swoje artykuliki w amatorskiej gazetce,
                że
                > ma prawo kogokolwiek oceniać lub ironizować? Samopoczucie piszących w Polsce
                > jest równie dobre, jeśli nie lepsze, jak polityków zapatrzonych w czubek
                > własnego nosa.
                >
                > Pan ten pojęcie ma o winie podobnie mętnę jak o każdej dziedzinie za którą
                > zapłacą mu wierszówkę. Jak każdy niemal dziennikarz napisze ekspercki artykuł
                o
                >
                > wszystkim. Od narciarstwa po problemy organizacji feministycznych.



                a ty panie marek to jakis wielki specjalista. jesli tak to czemu nic nie
                robisz, udzialaj sie na forum, pisz do gazet na temat wina.
                wkur..a mnie cecha polakow polegajaca tylko na tym, ze uwielbiaja krytykowac
                wszystkich wkolo, zwlaszcza takich ktorzy cos osiagneli, udzielaja sie, i maja
                wiedze, itd.
                rozumiem jak ktos krytykuje drugiego podejmujac z nim rzeczowa dyskusje,
                przedstawiajac swoje racje, probujac udowodnic inny punkt widzenia na sprawe.
                ale ten post, panie marku, jest zwykla prostacka wypowiedzia.

                michal_jerzy


              • docg Re: Magazyn Wino w PINie 07.06.05, 12:17
                Gość portalu: Marek napisał(a):
                > "Nawet"? A co to za groteskowa postać z tego Pana Prange, uważajca się za
                > autorytet w kwestii wina...

                • saltimbocca Re: Magazyn Wino w PINie 07.06.05, 12:20
                  racja, tylko dlaczego niektórzy odmawiają takiego prawa rzeczonemu Dornowi?:0
                  • Gość: paero123 Re: Magazyn Wino w PINie IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 07.06.05, 12:51
                    pytanie tylko, kogo w takim razie nazywamy znawca/koneserem wina?
                    Tego co ma wlasne zdanie na temat wina i La Serre 2000 moze nazwac w. sredniej
                    jakosci tylko dlatego, ze mu "nie podeszlo"? Rozumiem, ze znawca powinien
                    posiadac umiejetnosc "obiektywnej" oceny wina niezaleznie od wlasnych
                    preferencji co do krajow, stylow itp. To tak jakby p.Zientarski pytany o
                    samochod Mercedes kl.S ...(tu wstawic odpowiednie litery), ze jest sredniej
                    jakosci, bo on preferuje tylko np. Volvo. Wtedy moglby byc nazwany tylko
                    znawca/fanem Volvo...
                    • saltimbocca Re: Magazyn Wino w PINie 07.06.05, 13:04
                      o ile pamiętam, to Dorn został nazwany "znawcą" przez RM i IZ:) Nie twierdzę,
                      że pan poseł zna się na winach, bynajmniej, ale zapewne "pija" je. I bardzo
                      dobrze! Problem, jak rozumiem, sprowadza się do tego, czy miał prawo oceniać
                      jakieś wino, nie mając do tego odpowiedniego przygotowania (wiedzy,
                      umiejętności, doświadczenia, itd)? A dlaczego nie? Powiedział, że "jego
                      zdaniem, to wino średniej jakości" (program był już dawno, ale to "moim
                      zdaniem" chyba padło) i tyle. Myślę, że powinniśmy się cieszyć - zwłaszcza na
                      tym forum - że o winie się mówi i że pić się go zaczyna coraz więcej, a nie że
                      ktoś - naszym zdaniem - bezprawnie uzurpuje sobie prawo do oceniania win.
                      Pozdrawiam
                      • paero123 Re: Magazyn Wino w PINie 07.06.05, 15:31
                        saltimbocca napisał:

                        > o ile pamiętam, to Dorn został nazwany "znawcą" przez RM i IZ:)

                        I przez skromnosc nie zaprzeczył :-)))

                        > Nie twierdzę,
                        > że pan poseł zna się na winach, bynajmniej, ale zapewne "pija" je.

                        Racja

                        > I bardzo
                        > dobrze!

                        Racja :-)

                        > Problem, jak rozumiem, sprowadza się do tego, czy miał prawo oceniać
                        > jakieś wino, nie mając do tego odpowiedniego przygotowania (wiedzy,
                        > umiejętności, doświadczenia, itd)?

                        Nie chodzi o "prawo" - prawo miał robić wszystko, co jako gościowi i posłowi mu
                        przystoi :-) Ale po co się podejmował rozpoznania wina? Trochę się
                        skompromitował tym stwierdzeniem o "sredniej jakości" jako, ze
                        wszystkie "obiektywne" przesłanki tj. producent, rocznik, ocena WS, odpowiednia
                        cena zaprzeczyły jego opinii. Gdyby mówił, że wino średnio trafia w jego gust
                        to zgoda - lubi bardziej garbnikowe i nawet wino najwyższej jakości nie musi mu
                        wcale smakowac, bo o upodobaniach trudno dyskutowac - jednemu podoba się
                        seksiasta opalona blondynka a drugiemu eteryczna blada szatynka. Ale ta opalona
                        moze miec skore zniszczona nadmiernym korzystaniem z solarium i wlosy
                        przesuszone czestym farbowaniem. I jesli kosmetyczka i fryzjer mieliby ocenić
                        jakość skóry i włosów obu pań to nieefektowna szatynka być może uzyskalaby
                        wyzsza ocenę w opinii znawców. Niezależnie od preferencji ogółu "konsumentów"
                        blondynek i szatynek ;-)

                        >A dlaczego nie? Powiedział, że "jego
                        > zdaniem, to wino średniej jakości" (program był już dawno, ale to "moim
                        > zdaniem" chyba padło) i tyle.

                        No i przez to dał plamę jako znawca. Tzn. panowie MZ pokazali, ze na winach sie
                        nie zna. Nie dlatego, ze nie zgadl, ale ze nie potrafi odróżnić wina wysokiej
                        jakosci od średniej jakosci. Chociaz jeszcze cos przyszlo mi do glowy: pytanie
                        co rozumiemy jako srednia jakosc - moze zdaniem LD rzeczywiscie jest tylko
                        srednia jakosc bo on pija duuuzo lepsze? Czy np. Petrus i La Serre mozna
                        zaliczyc do win "wysokiej jakosci" czy tez powinniscmy mowic o wysokiej-
                        sredniej czy wysokiej-najwyzszej jakosci?

                        > Myślę, że powinniśmy się cieszyć - zwłaszcza na
                        > tym forum - że o winie się mówi i że pić się go zaczyna coraz więcej,

                        Oczywiscie, ze sie cieszę

                        > a nie że
                        > ktoś - naszym zdaniem - bezprawnie uzurpuje sobie prawo do oceniania win.

                        Chodzi mi tylko o to, ze jesli np. w TV zaczynaja coraz czesciej mowic o winie
                        znani ludzie jak Kondrat i mowia o winie jako czyms wiecej niz tylko dobry
                        alkohol i alternatywa do wódki oraz nadają temu styl czegoś wyjątkowego,
                        lepszego, wielowymiarowego, to szkoda byłoby pomniejszac ten wzrost
                        zainteresowania Polaków w temacie wina przez takie wpadki "ekspertów"...

                        Pozdrawiam
                        Pawel
                        • saltimbocca racja:) 08.06.05, 12:34
              • Gość: tpb Re: Magazyn Wino w PINie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 01:13
                Ojojojojojoj. Panie Marku, musiałem chyba strasznie zjechać importowane przez
                Pana wino, że mnie Pan tak bardzo nie lubi...;-) A o organizacjach
                feministycznych raczej nie pisałem (chyba, że za taką ma Pan Le Donne del Vino),
                ale jeśli miałby Pan ochotę dalej śledzić moją niesławną i grosteskową karierę
                dziennikarską to służę rzeczywiście dość szeroką listą tematów przeze mnie
                podejmowanych (dla pieniądzy!!!)

                Pozdrawiam serdecznie
                TPB

                PS.

                Chyba nie jest Pan posłem?
                • Gość: Marek Re: Magazyn Wino w PINie IP: 5.5.* / *.proxycache.rima-tde.net 08.06.05, 13:43
                  Gość portalu: tpb napisał(a):

                  > Ojojojojojoj. Panie Marku, musiałem chyba strasznie zjechać importowane przez
                  > Pana wino, że mnie Pan tak bardzo nie lubi...;-)

                  Nie zajmuję się zawodoweo winem w żadnej formie. Wydaje się Panu, że głupoty
                  można nie lubić tylko z powodów finansowych? Proszę sobie wyobrazić, że nie.
                  Można głupoty nie znosić całkiem bezinteresownie.

                  > A o organizacjach
                  > feministycznych raczej nie pisałem (chyba, że za taką ma Pan Le Donne del
                  Vino)

                  Nie pamiętam i nie staram się tego robić. Być może tak. Dowolne tematy przez
                  Pana poruszane są przedstawiane w sposób tak miałki i powierzchowny, że
                  czytanie ich zostawia jedynie niesmak i zdziwienie. Nie można jednak żadnym
                  sposobem zapamiętać o czym były, bo zwykle są typowym dla współczesnej prasy
                  zlepkiem stosunkowo przypadkowych, gdzieś zasłyszanych zdań.

                  > ale jeśli miałby Pan ochotę dalej śledzić moją niesławną i grosteskową karierę
                  > dziennikarską to służę rzeczywiście dość szeroką listą tematów przeze mnie
                  > podejmowanych (dla pieniądzy!!!)

                  Nie jest złe robienie czegokolwiek "dla pieniędzy". Wręcz przeciwnie, lecz musi
                  się to dziać z szacunkiem dla kupującego efekt pańskiej pracy. Złe jest to, że
                  Panu podobne omnibusy pseudo-wiedzy, skaczące z tematów jak z kwiatka na
                  kwiatek i kręcące się niczym kogutek wskazujący kierunek wiatru na szczycie
                  dachu, kształtują opinię Polaków praktycznie we wszystkich kwestiach. Rośnie
                  nam pokolenie czerpiące wiedzę od wszelakiej maści dziennikarskich miernot,
                  które chwytają się (w swoim trudnym fachu) każdego tematu, choćby ich pojęcie
                  na ten temat było żadne.

                  > Pozdrawiam serdecznie
                  > TPB
                  >
                  > PS.
                  >
                  > Chyba nie jest Pan posłem?

                  Nie. Sejm w tym kraju stał się przechowalnią dla podobnie niekompetentnych
                  ludzi jak gro piszących w prasie, których Naród wybiera z powodu całkowitej
                  niewiedzy wynikającej z braku informacji i kontroli mediów nad polityką w
                  Polsce.

                  Pozdrawiam z cieplejszych miejsc.
                  • Gość: tpb Re: Magazyn Wino w PINie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 13:59
                    Nic dodać, nic ująć - przyjmuję krytykę, choć zdumiewa mnie Pański masochizm. W
                    cieplejszych miejscach jest przecież dużo ciekawszych rzeczy do roboty niż
                    śledzenie groteskowej kariery głupiego dziennikarzyny z Polski.
                    Pozdrawiam i życzę jakiejś dobrej butelki wina. Mimo wszystko wierzę ciągle, że
                    to dobry sposób na rozbuchaną, bezinteresowną agresję.
                    TPB
                  • pawelpp Re: Magazyn Wino w PINie 08.06.05, 19:01
                    Cenię bardzo Pana Prange-Barczyńskiego za popularyzację kultury wina w Polsce.
                    Przez swoją obecność nie tylko w Magazynie Wino przyczynia się on do
                    roszerzania kręgu miłośników tego trunku, co jest niewątpliwie działaniem
                    chwalebnym. Barwne opisy Pana Tomasza są niewątpliwą ciekawostką i przykuwają
                    uwagę, a przecież o to właśnie chodzi.
                    Cieszę się bardzo, że w Radiu PIN, prowadzonym przez Emila Marata, reklamuje
                    się wino bezinteresownie. Jeżeli może Emil to czyta, to go serdecznie
                    pozdrawiam (razem studiowaliśmy).
              • pawelpp Re: Magazyn Wino w PINie 08.06.05, 19:02
                Panie Marku! Wierzyć mi się nie chce, ale czyż to z Panem rozmawiałem nie tylko
                o brunello na degustacji burgudzkiej?
                • Gość: Marek Re: Magazyn Wino w PINie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 17:34
                  > Panie Marku! Wierzyć mi się nie chce, ale czyż to z Panem rozmawiałem nie
                  tylko
                  >
                  > o brunello na degustacji burgudzkiej?
                  Nie Panie Pawle, co prawda ja też podpisuję się Marek ( ostatnio też MArek_101)
                  ale mejle w tym wątku nie należą do mnie.
                  Dzięki za info o promocji win w Carrefour, kupiłem już 3 buteli.
      • Gość: kapusta Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 21:56
        dorn poraz kolejny potwierdzil ze jest strasznym "dorniem" o=u
      • Gość: abstynent Re: L.Dorn - znawca wina IP: *.acn.waw.pl 29.10.05, 02:52
        Jakbym ja tak jak Dorn wyglądał, to też bym pił;)
      • paero123 Re: L.Dorn - znawca wina 22.11.05, 12:58
        Moze jak pijany płotu, ale...
        Jedna z gazet zainsynuowała ostatnio, że nasz ulubieniec nad wino przekłada sok
        brzozowy!!!
        Jestem w szoku! :-)

        Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka