Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:12
    Jeśli chodzi o wina raczej jestem laikiem. Ale ostatnio zraziłam się nieco -
    kupiłam wino (czerwone, wytrawne) zakorkowane plastikowym korkiem udającym
    prawdziwy korkowy. Wino kosztowało ok. 30 zł więc bełt to już raczej nie był.
    Oświećcie mnie. Pozdrawiam Kasia
    Obserwuj wątek
      • sstar Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? 04.10.05, 13:17
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > Jeśli chodzi o wina raczej jestem laikiem. Ale ostatnio zraziłam się nieco -
        > kupiłam wino (czerwone, wytrawne) zakorkowane plastikowym korkiem udającym
        > prawdziwy korkowy. Wino kosztowało ok. 30 zł więc bełt to już raczej nie był.
        > Oświećcie mnie. Pozdrawiam Kasia

        bo przy zwyklych ok. 10% win jest wadliwych wlasnie przez choroby korka (TCA
        np); stad stosowanie mniej zawodnych syntetycznych szczegolnie do tanszych win

        pzdr
        star
        • Gość: Kasia To lepszy korkowy czy sysntetyk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:27
          A w takim razie czy to oznacza, że wino jest gorszej jakości? Lepsze to z
          korkiem korkowym czy systetycznym? Zawsze mi się wydawało że prawdziwe wino
          powinno być korkowane korkiem - może więc się mylę? Mam się przejmować tym
          korkiem czy nie?
          Pozdrawiam jeszcze raz Kasia
          • sstar Re: To lepszy korkowy czy sysntetyk? 04.10.05, 13:34
            Gość portalu: Kasia napisał(a):

            > A w takim razie czy to oznacza, że wino jest gorszej jakości?

            nie, w zadnym razie;

            chodzi tylko o to ze czesc win nadajacych sie do dluzszego dojrzewania
            (czesciej sie takie trafiaja wsrod drozszych - stad moja wczesniejsza uwaga)
            wymaga korkow tradycyjnych ze wzgledu na potrzebe wymiany powietrza z otoczeniem

            > Lepsze to z
            > korkiem korkowym czy systetycznym? Zawsze mi się wydawało że prawdziwe wino
            > powinno być korkowane korkiem - może więc się mylę?

            chyba sie mylisz - sporo dobrych win jest korkowanych k. synt.

            choc wrazenie estetyczne dla niektorych osob moze byc istotne:-)

            > Mam się przejmować tym
            > korkiem czy nie?

            nie przejmuj sie:-)

            > Pozdrawiam jeszcze raz Kasia

            pzdr
            star
          • Gość: winersch Nie przejmuj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 15:09
            Nawet producenci drogich win zaczynają takie korki stosować. Czasami jest to
            wymuszone. Np sieć Tesco w Anglii zmusiła swojego dostawcę chablis do
            stosowania takich korków. Po prostu nie chcą mieć strat wynikających z
            reklamacji. A jak napisał Star wada korka, psująca wino, trafia się często.
            Mój znajomy z Jury p. Durand-Peron (wina powyżej 30 euro) też zaczął używać
            korków syntetycznych. Będzie to coraz bardziej normalne szczególnie dla win
            które nie muszą dojrzewać długo w butelkach. W Polsce znaleźć można wina za ok.
            40 zł z korkiem syntetycznym. Oczywiście także bardzo złe i tanie również, ale
            nie są złe z powodu korka.
            pozdrawiam
            • Gość: boguslaw Re: Nie przejmuj się IP: *.comarch.pl 04.10.05, 17:58
              Plastikowe korki mają też Valpolicella Masi za 60 pln, La segretta Planety za
              50 pln. A są to bardzo dobre wina :)
              • giorgio_primo Re: Nie przejmuj się 04.10.05, 18:47
                Gość portalu: boguslaw napisał(a):

                > Plastikowe korki mają też Valpolicella Masi za 60 pln, La segretta Planety za
                > 50 pln. A są to bardzo dobre wina :)

                Valpolicella Masi jest akurat zdecydowanie słaba i jej cena jakieś 2-3 lata
                temu ~30+zł i tak była za wysoka.

                La Segretta jest faktycznie dobra.

                ;-)

                Od korków syntetycznych zdecydowanie lepsze są zakrętki. Syntetyczne, o dziwo,
                często jednak przeciekają.

                Na temat długoletniego starzenia się win z zamknięciami innymi niż korki
                naturalne to niestety niewiele wiadomo. Zwolennicy naturalnego korka twierdzą,
                że to utlenianie powolne przez korek jest porządane ale to może być kwestia
                przezwyczajeń. Wino z zakrętkami jest natomiast na 100% bardziej długowieczne,
                choć nie wiadomo czy rozwija tą "porządaną" dojrzałość.
                • Gość: boguslaw Re: Nie przejmuj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 22:19
                  > Valpolicella Masi jest akurat zdecydowanie słaba i jej cena jakieś 2-3 lata
                  > temu ~30+zł i tak była za wysoka.
                  Sierpniowy, ciepły wieczor w Asolo, restauracja w ryneczku, obfita kolacja i
                  buchająca czereśniowymi aromatami Masi 2002 - wtedy wydawała sie dobra :)
                  A swoją drogą jakie valpolicelle (podstawowe) są Twoim zdaniem dobre ?
                • Gość: MdCC zakretka vs syntet IP: *.citibank.com 06.10.05, 13:19
                  Girgio :

                  czy masz jakies linki/materialy o tym? Na logike obstawilbym inaczej z uwagi na
                  wielkosc powiezchni styku
                  A przy okazji - czy wina z zakretka sa zakrecane z podcisnieniem? To by moglo
                  tlumaczyc ich wieksza trwalosc
                  • giorgio_primo Re: zakretka vs syntet 06.10.05, 14:02
                    Gość portalu: MdCC napisał(a):

                    > Girgio :
                    >
                    > czy masz jakies linki/materialy o tym?

                    Niestety drukowane tradycyjnie na papierze i także niejednoznaczne w kwestii
                    naturalny czy syntetyczny, choć jednoznaczne w kwestii syntetyczny czy
                    zakrętka. O ile pamiętam, wnioski oparte były na materiałach z UC Davies (ale
                    nie tylko).

                    > Na logike obstawilbym inaczej z uwagi na
                    >
                    > wielkosc powiezchni styku

                    Nie bardzo rozumiem o co chodzi... korek syntetyk versus zakrętka?

                    Jeśli tak, to raczej nie, dlatego że pod metalową zakrętką jest uformowany
                    syntetyczny uszczelniacz, który powierzchnię ma bardzo podobną do korka.

                    Wyjaśnienie wyższości zakrętki nad korkiem syntetycznym może wynikać z innej
                    przyczyny i moje obserwacje większej ilości win zamkniętych syntetycznym
                    korkiem też taką hipotezę uzasadniają:

                    W wypadku tak zwanych "plastików" wszelkiej maści, chyba ich gładkość w
                    połączeniu ze szkłem dopiero powyżej pewnej siły nacisku tworzy szczelne
                    zamknięcie. Ponieważ wiele butelek z "syntetykami" zwyczajnie przecieka po
                    pewnym czasie w pozycji leżącej, wnioskuję że płyn potrafi taką powierzchnię
                    styku penetrować prędzej lub później (pewnie długość korka będzie miała
                    znaczenie). Biorąc pod uwagę jak relatywnie niewielka musi być siła rozprężania
                    się takiego korka w szyjce aby było możliwe jego wyciągnięcie, a jakże,
                    TRYBUSZONEM, wygląda na to że tu jest pies pogrzebany. Zupełnie inaczej ma się
                    sprawa z zakrętką, gdzie na mikroskopijną (w porównaniu do powierchni
                    wewnętrznej szyjki), górną krawędź butelki można metalową zakrętką przyłożyć
                    bardzo dużą siłę bez ryzykowania kłopotów z dostaniem się do upragnionej
                    zawrtości.

                    > A przy okazji - czy wina z zakretka sa zakrecane z podcisnieniem? To by moglo
                    > tlumaczyc ich wieksza trwalosc

                    Nie spotkałem się i nie słyszałem. Zresztą raczej bym sugerował gaz obojętny
                    chemicznie niż podciśnienie, jeśli już.
                    • docg mnie się wydaje... 06.10.05, 14:39
                      ... że niepewność plastikowych zatyczek wynika z ich słabego zaawansowania
                      technologicznego. Myślę, ze gdyby była taka potrzeba, bez trudu opracowanoby
                      odpowiednio elastyczny, sprężysty i trwały korek, tylko że chyba się nie opłaca
                      w to inwestować, bo wszystko na to wskazuje, że konsumenci w dość krótkim
                      czasie dadzą się przekonać do zakrętek, jakkolwiek paskudne by się nam nie
                      wydawały teraz. Moim zdaniem, jeśli dojdzie do tego, ze najdroższe wina
                      kiedykolwiek będą masowo zamykane czymś innym niż naturalny korek, to nie
                      będzie to plastikowa zatyczka, ale raczej zakrętka, albo jeszcze inny wynalazek
                      (np. szklany korek).
                      • giorgio_primo Re: mnie się wydaje... 06.10.05, 14:47
                        To możliwe, choć mnogość różnych producentów korków syntetycznych oraz różne
                        technologie i materiały wykazują te same problemy - butelki lepiej trzymać
                        pionowo, ale skoro płyn wycieka w poziomie to zapewne w pionie
                        powietrze "wcieka".

                        Ja lubię zakrętki. Nawet mi się zaczynają podobać wizualnie.
                        • Gość: MdCC Re: mnie się wydaje... IP: *.citibank.com 06.10.05, 15:44
                          giorgio_primo napisał:
                          >Ja lubię zakrętki. Nawet mi się zaczynają podobać wizualnie.

                          ja tez wole zakretke niz korek syntetyczny - przynajmniej mozna zapomniec
                          otwieracza...

                          tak naprawde to za kilkanascie /kilkadziesiat lat dowiemy sie czy wino
                          szczelnie zamkniete (np zakretka) dojrzewa czy tez nie dojrzewa - i czy w
                          zwiazku z tym mozna wyrzucic korek ad akta... tylk oco wtedy wymysla producenci
                          otwieraczy ca 1000pln za sztuke :-))
                          • giorgio_primo Re: mnie się wydaje... 06.10.05, 15:58
                            Problem w tym, że niemal żadne z prestiżowych win przeznaczonych do długiego
                            leżakowania w butelce nie jest zakręcane, więc trudno coś będzie powiedzieć
                            dopuki nie zaczną tak zamykać właśnie tych. Pierwsze sygnały wprawdzie się
                            pojawiły - jeden z liczących się chateau bordoskich daje możliwość wyboru
                            zakrętki dla klientów kupujących "en primeur", ale to wciąż margines.
                            • Gość: MdCC Re: mnie się wydaje... IP: *.citibank.com 06.10.05, 17:26
                              to moze namowisz jakiegos producenta Barolo... ja moge sie bohatersko zgodzic
                              na ekperymentalne przechowanie tegoz a potem degustacje za 15 lat.. i to
                              calkiem za darmo... rany juz widze te kolejke producentow :-))))

                              a tak powaznie to dlatego mowie o kilkudziesieciu latach... najpierw z 10 zeby
                              ktos duzy sie odwazyl
                          • holita Re: mnie się wydaje... 08.10.05, 14:42
                            A ja lubie zakretke z jeszcze innego powodu: jest "uczciwsza" od korka
                            syntetycznego, ktorego nie widzimy podczas kupna (i potem przy otwieraniu mamy
                            malo sympatyczna niespodzianke). Zakretka jest widoczna od razu i pozwala
                            uniknac rozczarowania.
                            Jestem jak najbardziej za zakretka - wole ja od kiepskiej jakosci korka i od
                            korkow syntetycznych. No i po co marnowac korek na wina, ktore maja byc wypite
                            w ciagu 1-2 lat?
                            Natomiast nie chcialabym, zeby powazne, "duze" wina byly zamykane czyms innym
                            niz porzadny korek, bo... lubie ten caly korkowy rytual i juz.
                            • Gość: docg mało sympatyczna niespodzianka :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 22:51
                              > A ja lubie zakretke z jeszcze innego powodu: jest "uczciwsza" od korka
                              > syntetycznego, ktorego nie widzimy podczas kupna (i potem przy otwieraniu
                              mamy malo sympatyczna niespodzianke).

        • Gość: M Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.aster.pl 27.10.05, 09:00
        • Gość: Maćko Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.aster.pl 27.10.05, 09:08
          Witam

          Coraz częściej droga Pani będziesz spotykać wina z korkami syntetycznymi a
          nawet zakręcane jak wódki. Podyktowane jest to problemem wadliwości korków
          naturalnych ( chorobą, zgniciem, wysuszeniem ) to rzutuje na jakość wina.
          Korek syntetyczny nie zostanie przsusony nie ma prawa zgnić jest neutralny dla
          wina ale nie dla restauracyjnych sommelierów.
          Pozdrawiam
      • Gość: ola Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.stacje.agora.pl 06.10.05, 12:02
        niestety korkowanie wina syntetycznymi "korkami" staje sie od pewnego czasu
        coraz powszechniejsze i ma to miejsce nie tylko w przypadku win słabych i
        średnich,a le równiez tych z wyższej pólki... Spowodowane jet to ogromnymi
        stratami jakie ponoszą producenci wina, w przypadku wink korkowanych korkiem
        naturalnym, który niestety nie jest w 100% szczelny i nie daje gwarancji tego,
        że wino "doleżakuje" w stanie idealnym do właściwego teminu- niestety często
        zdarza się tak, że podczas procesu leżakowania w butelkach, wino z racji
        nieszczelnego korka nabiera zbyt wiele powietrza i nie nadaje sie już do
        spożycia... Straty producentó wina są taki wielkie, że postanowiono zrezygnować
        z korka naturalnego na rzecz syntetyków. Specjaliści twiezą, że nie ma to
        znaczenia, ale my nauczeni własnym przyzwyczajeniem, tradycją i sentymentem
        oraz zamiłowaniem do tego co naturalne, jakoś z niedowiarzaniem słuchamy tcy
        zapewnień...
        • Gość: winersch Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 08.10.05, 15:05
          Straty bardzo rzadko spowodowane sa nieszczelnością korka. Czesto nawet korki
          syntetyczne są mniej szczelne (vide to co napisał Giorgio). Straty spowodowane
          są skazeniem korka związkiem zwanym TCA czyli trójchloroanizol, który powstaje
          gdy korki dezynfekuje się chlorem. Powstaje wtedy gdy kora z której wyrabia
          siuę korki jest skażóne pewny rodzajem grzyba, czego wczesniej nie widać.
          Straty sa wię spowodowane tym, że niekiedy nawet powyżej 10% wina to tak zwane
          wino "korkowe".
      • Gość: marysienka Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: 212.163.52.* 11.10.05, 14:31
        Wszystko co plastikowe, nie najlepiej jest widziane a jednak...eksperci doszli
        do wniosku, ze plastikowe korki sa trwalsze, szczegolnie w przewozie wina zza
        oceanu, nie sa siedliskiem bakterii a za to, sa tansze y nie wplywaja ujemnie
        na aromat wina.Trudno bedzie sie przyzwyczaic ale, plastikowe korki to
        przyszlosc korkowania butelek!
        • giorgio_primo Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? 11.10.05, 14:41
          Gość portalu: marysienka napisał(a):

          > Wszystko co plastikowe, nie najlepiej jest widziane a jednak...eksperci
          doszli
          > do wniosku, ze plastikowe korki sa trwalsze, szczegolnie w przewozie wina zza
          > oceanu, nie sa siedliskiem bakterii a za to, sa tansze y nie wplywaja ujemnie
          > na aromat wina.Trudno bedzie sie przyzwyczaic ale, plastikowe korki to
          > przyszlosc korkowania butelek!

          Droga Marysieńko!

          Czy zanim dopisałaś powyższy tekst, zadałaś sobie trud przeczytania wpisów w
          tym wątku? Mam wrażenie, że chyba nie... ;-)
      • Gość: mgrinz Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:13
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        > kupiłam wino (czerwone, wytrawne) zakorkowane plastikowym korkiem udającym
        > prawdziwy korkowy

        Czy ten korek był z pianki syntetycznej ?
      • Gość: Atheist Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 01:31
        Plastikowe korki, to pikuś.

        Ostatnio wkurzyli mnie "żabojady", bo do wina w cenie 45zł zakłądają metalowe
        zakrętki, jak na naszych wódkach. Fuj !!!

        Świat schodzi na psy, producenci obniżają koszty, a my - klienci musimy drogo
        płacić niezależnie jak zamknięta jest butelka.

        Dzięki bogu, jeszcze nam nie wciskają opakowań typu bag-in-box, ale pewnie i to
        do nas "niemiaszki" wprowadzą.
        • Gość: docg Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 09:47
          Gość portalu: Atheist napisał(a):
          > Dzięki bogu, jeszcze nam nie wciskają opakowań typu bag-in-box...

          • Gość: Atheist Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 10:53
            docg napisał(a):
            >
            • Gość: winersch Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 11:12
              Tak nawiasem, to zakrętki nie są specjalnie tańsze od korkow silikonowych, czy
              od korków klejonych z kawałków korka (tam wino korkowe zdarza się najczęściej).
              Droższe są jedynie długie korki cięte z jednego kawałka, ale i one nie
              gwarantują że nie trafi się wino "korkowe". Zakrętki na winach to akurat nie
              inicjatywa francuska, tylko anglosasko australijska. Np sieć Tesco w Anglii
              wymusiła od swoich dostawców także z Francji zamykanie butelek zakrętkami,
              również w przypadku win droższych, np chablis.
            • Gość: winersch Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 11:16
              Noi i jeszcze jedno bag-in-box. Niemal każdy importer w Polsce ma to w ofercie,
              z uwagi na gastronomię. Przy czym często są to wina znacznie wyższej klasy niż
              stołowe. Po prostu w knajpie można podawać takie wino na kieliszki, bez stresu
              ze reszta wina się popsuje, jak to ma miejsce w przypadku otwartej butelki.
              Widziałem już (nie w Polsce) całkiem porządne medoki i chateauneuf podawane w
              ten sposób.
              • Gość: Atheist Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 11:24
                To prawda, na świecie (głównie w Niemczech) rozlewa się w bag-in-boxy naprawdę
                dobre wina, bo tego chcą odbiorcy. Podstawowymi zaletami jest możłiwośc
                przechowywania otwartego boxu do 6 tygodni oraz cena, zwykle za pojemność 4-ch
                butelek płaci się cenę 3-ch. No i nie ma problemu z przewozem i utylizacją
                szkła.

                Oczywiście całe to snobistyczne towarzystwo "około-francuskie" kicha i prycha,
                na samo wspomnienie bag-in-box, ale podobnie robią z plastikowymi korkami i
                zakrętkami. Ich problem, a jak sam piszesz jak się klient uprze (Tesco w UK) to
                i "żabojady" zmiękną.
                • Gość: winersch Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 12:13

                  A u masz przykład globalistycznej postawy "żabojadów" jak ich nazywasz.
                  Niestety nie chce mi się wkleić jako link, ale adres poprawny

                  www.decanter.com/news/69689.html

                  A propos wcześniej pisałeś o Francji. Tam się też sporo zmienia. Obecnie jestem
                  w stanie także w Polsce kupić przyzwoite, a czaem bardzo dobre wina z Francji
                  na każdym niemal poziomie cenowym, tj powyżej 25 zł, czasami taniej. W cenie
                  Sofii nie da się niestety. Warto też zwrócić uwagę, że wiele tanich win z
                  Nowego Świata jest równiez niepijalnych, choć niektórzy piją. Śmiem jednak
                  twierdzić że na poziomie między 30 a 40 zł znajdę wina europejskie (Francja,
                  Włocy, Hiszpania, Wegry) z którymi trudno konkurować winom z Chile czy
                  Australii. Oczywiście nie porównuję tu cech subiektywnych, takich jak slodycz,
                  łagodność, mniej czy więcej tanin, bo z tym trudno dyskutować, każdy lubi co
                  innego, ale porównuję strukturę, owocowość, równowagę, mineralność, no i coś co
                  nazwałbym solidnością wykonania, coś co Król Dawid z Gruzji określa
                  słowami: "winiarz miał sumienie"
                  pozdrawiam
                  winiersch GTB
                  • Gość: Atheist Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 19:38
                    Czy jesteś pewien, że porównujesz te same wina z Europy i Nowego Swiata?
                    Producenci spoza Europy muszą konkurować na naszym kontynencie cenowo, dlatego
                    kupując Kalifornię, Australię, czy Argentynę za 40-50 zł wiem, że będą one
                    lepsze niż porównywalne cenowo (te same szczepy) z Francji.

                    Podoba mi się to co napisaliście o plastikowych korkach i problemach z
                    prawdziwymi. Mając taką wiedzę, nie będę się już przejmował jak zakorkowano
                    wino. Ale wystarczy pogadać z "żabojadami" i ... będą kręcić nosem, że plastik
                    to niska jakość, że oni tak nie robią (akurat!), bo korek to korek.
                    Niestety "biedacy" zatrzymali się gdzieś w XIX wieku, a ja jako klient chcę
                    tanio (pojęcie względne) kupić dobre wino i zupełnie nie interesuje mnie czy
                    winnica była nawożona, nawadniana, jak wino dojrzewało, czy miało prawdziwy
                    korek - to pozostawiam snobom. Niestety u mnie Francja nie ma szans,
                    chociaż ... alzackie gewurztraminery nie mają sobie równych ;-)
                    • Gość: winersch Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 20:01
                      Co to znaczy te same wina ? czy te same szczepy?.
                      Nie porównuję smaku jak powiedziałem, bo to kwestia gustu tylko podstawowe
                      elementy budowy wina.
                      • Gość: Atheist Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.chello.pl 11.11.05, 21:01
                        >Co to znaczy te same wina ? czy te same szczepy?.

                        Jak najbardziej. Jak inaczej porównywać, po kolorze ;-)
                    • Gość: docg Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 23:54
                      Gość portalu: Atheist napisał(a):
                      > ...a ja jako klient chcę
                      > tanio (pojęcie względne) kupić dobre wino i zupełnie nie interesuje mnie czy
                      > winnica była nawożona, nawadniana (...) to pozostawiam snobom

                      • Gość: beate Re: Dlaczego korkuje się plastikowymi korkami? IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.05, 18:33
                        Zeby nie stracic partii dobrego wina - poniewaz co ktoras butelka jest skazona
                        i niesposob ryzykowac. I to niespodzianka - w maju dostawa bez zarzutu a teraz
                        taka feralna dostawa. Dobrze, ze klinet, ktoremu sie takie wino dostalo to
                        lojalny i winnie zorientowany.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka