Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Classes

    IP: 213.134.140.* 16.11.05, 10:07
    Mam mały problem natury formalnej. Próbuję orać ugory swojej niewiedzy na
    temat win bordoskich. Wracam do klasyfikacji St-Emilion z 1985 r. Wyróżnili
    premiers crus classes A i B oraz grands crus classes. Mały Bieńczyk jest
    zdania, żeby na wina oznaczone wyłącznie grand cru nie zwracać uwagi. Pytam
    czy tak jest w istocie i takie butelki są po prostu kiepskie, czy cała ta
    historia z klasyfikacją to marketingowy kit i pretekst do windowania cen. A
    może po prostu nie ma sensu przejmować się nią? Nie wiem.

    pozdrawiam
      • Gość: star Re: Classes IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 16.11.05, 10:13
        z tymi GC SE (nie classe) jest troche tak jak np. z apelacja Bordeaux (z
        zachowaniem pewnej proporcji) - samo w sobie niewiele znaczy (odnosnie jakosci)
        jednak oczywiscie zdarzaja sie dobre/bardzo dobre butelki

        pzdr
        star
        • Gość: rural Re: Classes IP: 213.134.140.* 16.11.05, 10:43
          No właśnie, no właśnie. Przeglądałem ostanio katalog szwajcarskiego Movenpicka
          na 2006 r. (wierzę, że to wiarygodna firma i dlatego stanowi dla mnie jakiś
          punkt odniesienia w sprawie jakości i cen). W przypadku win z SE sprzedaje
          rzecz jasna klasę A (bardzo drogo), ale etykieta grand cru classe jest raptem
          jedna, a reszta to ?zwykłe? grand cru, na które BB nie chcą patrzeć. Jednym
          słowem cierpię na bałagan jaźni.

          pozdrawiam
          • Gość: Marek Re: Classes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 12:11
            O ile sięorientujęto napisa Grand Cru jest prawnie uregulowany w St. Emilion i
            nie można sobie tak po prostu napisać jak na przykład Grand Vin de Bordeaux.
            Wina z St. Emilion dzieją sięna kilka katerogi/klas jakości:
            1. premier grand cru classe
            2. grand cru classe
            3. grand cru
            4. Appelation St. Emilion Controlee
            Wychodzi na to że wino z etykietą GRand Cru to wino 3 klasy/jakości, myślę że
            ze znakomitego rocznika np. 1998 lub 2000 w cenie ok. 50 zł to byłby dobry
            wybór.
            • Gość: star Re: Classes IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 16.11.05, 12:25
              > O ile sięorientujęto napisa Grand Cru jest prawnie uregulowany w St. Emilion i
              > nie można sobie tak po prostu napisać jak na przykład Grand Vin de Bordeaux.
              > Wina z St. Emilion dzieją sięna kilka katerogi/klas jakości:
              > 1. premier grand cru classe
              > 2. grand cru classe
              > 3. grand cru
              > 4. Appelation St. Emilion Controlee
              > Wychodzi na to że wino z etykietą GRand Cru to wino 3 klasy/jakości, myślę że
              > ze znakomitego rocznika np. 1998 lub 2000 w cenie ok. 50 zł to byłby dobry
              > wybór.

              natomiast trzeba byc swiadomym, ze tych gc (3) jest cale mnostwo, przyznawane sa
              jak popadnie (w odroznieniu od classe) i sam fakt bycia w grupie 3 (gc) a nie 4
              wg mnie nie swiadczy o niczym innym niz o zabiegach marketingowych producenta,
              ktory zadbal o gc (plus oczywiscie spelnienia pewnych wymogow formalnych, ktore
              w tym przypadku nie sa zbyt restryktywne) - tak wiec powtorze zreszta za MB o
              ile do classe mozna przywiazywac pewna wage (z wieloma wyjatkami wszelakoz) to
              do gc (nie clasee czyli 3) zadnej wagi bym nie przywiazywal (ani nic innego:-)

              pzdr
              star
              • Gość: winersch Re: Classes IP: *.chello.pl 24.11.05, 19:58
                W St-Emilion przeprowadzono kilka kolejnych uregulowań w latach 1955 - 1984.
                Ustanowiły one klasyfikację taka jak widzimy dzisiaj.
                4. Zwykłe St-Emilion
                3. St-Emilion Grand Cru. W tej chwili około 200 posiadłości. Zaliczenie do tej
                grupy nie ma nic współnego z terroir jak to się dzieje w Alzacji czy Burgundii,
                ale wyłacznie ze spełnieniem pewnych wymogów formalnych. Wydajność, długość
                dojrzewania itp i test komisji degustacyjnej
                2. St-Emilion Grand Cru Classe. To grupa 55 posiadłości wyodrębniona z grupy
                grand crus na podstawie dodatkowych ocen komisji degustacyjnych
                1. St-Emilion Premier Grand Cru Classe - 13 posiadłości poddanych jeszcze
                ostrzejszej selekcji. W dodatku dziela sie na podgrupy A - tylko Cheval Blanc i
                Auson i B - pozostałe
                Co ważne
                1 - ostatnia klasyfikacja z 1984 uznaje tylko grand crus classes a nie uznaje
                grand cru. Używa się je więc zwyczajowo i prawdopodobnie selekcja (jak napisał
                sstar) nie jest zbyt ostra
                2 - w odróżnieniu do klasyfikacji z Medoc, Sauternes i Graves, klasyfikacja St-
                Emilion jest, przynajmniej teoretycznie, mobilna. To znaczy jest poddawana co
                kilka lat weryfikacji i można ten tytuł odebrać. Zdarza sie to niezmiernie
                rzadko, do tej pory najwyżej kilka razy, ale głowy nie dam.
            • morellino Re: Classes 16.11.05, 12:26
              Czyli jednak nie upadać i szukać fajnych etykiet. Może jakieś rekomendacje?

              pozdrawiam
              • pawelpp Ch. Fombrauge 16.11.05, 18:23
                Polecam:
                2001 Ch. Fombrauge St-Emilion GC (Warszawa, Carrefour Reduta - 96 zł)
                70% merlot, 20% cab. sauv., 10% cab. fr.

                Na początku tylko lekkie niuanse zwierzęce, łagodna beczka, konfitury śliwkowo-
                borówkowe, kakao, tytoń, ale póżniej różne nuty kwiatowe.
                Jescze za młode, ale to chyba stosunkowo łatwy rocznik. Wino ma dobrą
                równowagę. Jest bardzo dużo garbnika, niegorzkiego, dobrej jakości. Porządny
                kręgosłup kwasowy. Nieco ziemiste, ale i czasem wyraźnie owocowe. Nie czuć
                wcale alkoholu, co jest sporym osiagnięciem przy 14% vol. Należyta długość.
                Sporawy ekstrakt, wrażenie cielistości tego wina wynika z ekstraktu, a nie z
                zawartości alkoholu.
                Wino gotyckie, potężna architektura przepojona swiatłem.

                Wyjątkowo smakowało Ewie, która lubi szczególnie bardzo męskie, ekstraktywne i
                garbnikowe monstra, jednakowoż z wieloma elementami, które świadczą o ich
                finezji.

                Oto opinie innych:
                B&B II wyd. 3 serca (podają cenę 20 EUR)
                Parker 90 pkt.

                Posiadłość nalezy do sławnego inwestora Bernarda Magreza:
                www.fombrauge.com/
                Dla porównania wczoraj:
                1998 Ch. Senejac Haut-Medoc (Warszawa, Carrefour Reduta, 50 zł)
                Wino koloru ceglastego, juz powinno być dojrzałe, sądząc po roczniku i po
                kolorze. W smaku gorzki garnik, któremu nie pomoże juz starzenie. Jest to chyba
                podręcznikowy przykład zielonego garnika cab. sauv. Mało owocowosci i spory
                kwas. To najgorszy bordoszczak z ostatnio pitych przeze mnie. Część butelki
                poszła na grzane wino :-)
                • Gość: Marek Witam p. Pawle IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.05, 11:32
                  Dzięki za info odnośnie tej promocji w CArrefour kupiłem już 4 butelki.
                  Jest tam kilka St. Emilionów z roczników 2000 i 2001 oraz Belair z Pomerol.
                  Obok opiywanego Fombrauge czy piła Pan coś jeszcze?
                  Piłem bardzo polecane przez Pana Boyd Cantenac 1995 , zapach piękny ale w smaku
                  trochęza mało ekstraktu i może za chude jak dla mnie, wino tak w ogóle porządne
                  no i po prawie 10 latach w pełni dojrzałe, tak tylko sięzastanawiam czy za te
                  150 zł z pozostałych win w Carrefour ni można by było czegoś równie dobrego
                  albo lepszego dostać? Dlatego pytam o te St. Emiliony.
                  Piłem jeszcze jedno Cru Bourgeois z Haut Medoc, niestety nie pamiętam nazwy
                  rocznik 1996 za ok. 45 zł też z tego Carrefoura, wino trochę słabsze od tego
                  Boyd Cantenac ale też w pełni dojrzałe no i 3 rzy tańsze. Myślęże 45 zł za w
                  pełni dojrzałe Bordeaux ze znakomitego rocznika to bardzo rozsądna propozycja.
                  • pawelpp Re: Witam p. Pawle 24.11.05, 01:56
                    Z prawego brzegu piłem tylko wspomniane:
                    2001 Fombrauge St.-Emilion

                    oraz
                    2000 Bel-Air Pomerol (nie mylić z Belair St.-Emilion).
                    Śliwka suszona, zioła. Duży garbnik. Jeszcze młode, rzekłbym, że ma fakturę
                    aksamitu raczej niż jedwabiu. Oceniam bardzo pozytywnie. (I na brak ekstraktu w
                    nim narzekac nie można)

                    Co do mojego ulubionego:
                    1995 Boyd-Cantenac Margaux
                    Po typowym margaux trudno się spodziewać dużego ekstraktu.
                    Nie każde dobre wino musi być ekstraktywne.

                    O bordeaux z Carrefoura piszę więcej w oddzielnym wątku.
                • Gość: star tanie SE IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 17.11.05, 12:31
                  dobre bylo i tanie (59PLN) oraz lekkie, zwiewne i pachnace:
                  Saint Emilion La Chapelle de la Trinite, Borie Manoux 2000
                  w dodatku ladna etykieta

                  kiedys tez testowalem supermarketowe po 30PLN:
                  Club des Sommeliers Saint Emilion Joseph Duvernay
                  w rocznikach 1997-1999 i ku zdziwieniu 1997 (a nie 1998) wypadlo zdecydowanie
                  najlepiej - najprzyjemniejsze pod wzgledem dojrzalosci owocu i najbardziej
                  aromatyczne;

                  z innych dobrze wspominam:
                  Le D de Dassault Saint Emilion Chateau Dassault 1998
                  Grand Cru Saint Emilion Chateau Beard la Chapelle 1989
                  Grand Cru Classe Saint Emilion Chateau Grand Mayne 1995
                  Saint Emilion Chateau La Garelle, Kressmann 1998
                  i niestety duzo wiecej nie bylo z 5 jakichs - odradzam Moueixa Prestige de la
                  Tradition, ktore kiedys w przyplywie szalenstwa kupilem za ok. 100PLN prosto z
                  winnicy, naszej forumowej winnicy;-) rozmyte mimo dobrego rocznika 2000,
                  zdecydowanie nie warte ww kwoty, obok poprawnego burgunda zniklo

                  pzdr
                  star
            • Gość: star Re: Classes IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 16.11.05, 12:29
              Zreszta sami zobaczcie ze roznice co do nasadzen i zbiorow sie nie roznia:

              Yield Plantation density Natural alcohol content by volume
              A.O.C. Saint Emilion 45 hl/ha 5 000 vines/ha 10.5°<x<13°
              A.O.C. Saint Emilion Grand Cru 40 hl/ha 5 000 vines/ha 11°<x<13°

              na podstawie:

              www.vins-saint-emilion.com/Anglais/Vignoble/index.html

              pzdr
              star
              • Gość: rural Re: Classes IP: 213.134.140.* 16.11.05, 13:07
                50 zł to pewnie bardzo atrakcyjna cena. W warszawskim sklepie Vinotheque
                widziałem Chateau Corbin grand cru classe z 2001 r. za 114 zł. Przesada?
                • Gość: Marek Re: Classes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 13:28
                  50 zł to pewnie bardzo atrakcyjna cena. W warszawskim sklepie Vinotheque
                  > widziałem Chateau Corbin grand cru classe z 2001 r. za 114 zł. Przesada?

                  jeśli jak piszesz to było grand cru classe to 114 zł nie jest złą ceną, chociaż
                  w Carrefour są jeszcze tańcze na prszykład Chateau Ripeau 2000 GGC za ok. 90 a
                  Chateau Laroze 2000 GGC za ok 110 zł. Jeśli to jest jednak Grand Cru to za
                  drogie, jakieś Grand Cru w Carrefour z 2000 roku widziałem za 55 zł.
                  • sstar Re: Classes 16.11.05, 14:11
                    Gość portalu: Marek napisał(a):

                    > 50 zł to pewnie bardzo atrakcyjna cena. W warszawskim sklepie Vinotheque
                    > > widziałem Chateau Corbin grand cru classe z 2001 r. za 114 zł. Przesada?
                    >
                    > jeśli jak piszesz to było grand cru classe to 114 zł nie jest złą ceną, chociaż
                    >
                    > w Carrefour są jeszcze tańcze na prszykład Chateau Ripeau 2000 GGC za ok. 90 a
                    > Chateau Laroze 2000 GGC za ok 110 zł. Jeśli to jest jednak Grand Cru to za
                    > drogie, jakieś Grand Cru w Carrefour z 2000 roku widziałem za 55 zł.

                    Corbin, jak i Laroze, Ripeau sa classe, pelna lista:

                    www.vins-saint-emilion.com
                    Co do ich wartosci to trzeba by sprobowac,
                    albo poczytac przewodniki BB/BD/WS/... jak sie lubi:-)

                    pzdr
                    star
                    • Gość: Marek Re: Classes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:39
                      > Corbin, jak i Laroze, Ripeau sa classe,
                      tak też naisałem, sam próbowałem Ripeau z 1998 roku z czystym sumieniem bym
                      polecił ale go już nie ma , pojawił się za to rocznik 2000, wino nie powinno
                      być gorsze. Gdzieś chyba widziałem że Parker albo WS dali 86 czy 87 pkt.ale
                      niestety dokładnie nie pamiętam

                      • Gość: rural Re: Classes IP: 213.134.140.* 16.11.05, 15:04
                        Skomplikowane to wszystko bardzo. Chyba raczej wybiorę primitivo od Pervini z
                        Accademia dei Racemi. Lubię primitivo.
                        • sstar Re: Classes 16.11.05, 15:10
                          Gość portalu: rural napisał(a):

                          > Skomplikowane to wszystko bardzo. Chyba raczej wybiorę primitivo od Pervini z
                          > Accademia dei Racemi. Lubię primitivo.

                          a zin?

                          pzdr
                          star
                          • Gość: rural Re: Classes IP: 213.134.140.* 16.11.05, 15:19
                            Nie mam specjalnego wyrobienia, ale hasło ?Zin is here? bardzo mi się podoba.
                            Pulijski zin wydał mi się kiedyś za bardzo drewniany. Kalifornijski (Woodbridge
                            od Mondaviego) jakiś taki ciężki, za bardzo alkoholowy, dobry pewnie dla
                            czołgisty. Więcej doświadczeń nie zebrałem. Ciekaw jestem innych.
                            • tytus5 Re: Classes 17.11.05, 13:56
                              Primitivo jest bardzo O.K. z zastrzeżeniem,iż nie nadaje się na prezent.
                              Pojawiłem sie kiedyś u znajomych z butelką sympatycznego Soloperto i chyba się
                              obrazili. Źle zrozumieli stwierdzenie "wyszperane specjalnie dla was"
                              A jeśli chodzi o Zina -to ładnie rysuje.
                              pzdrw tytus
                              • Gość: rural Re: Classes IP: 213.134.140.* 24.11.05, 12:06
                                Nawróciłem się. Wiara w dobre wina z Bordeaux jest ze mną. Nie wiem dlaczego
                                tak się stało. Może trochę dorosłem, może to siła edukacyjna tego forum, moc
                                autosugestii, a może to tylko chwila... Nie wiem. Faktem jest, że po kłopotach
                                ze sformułowaniem strategii wyboru (podzieliłem się obawami w pierwszym poście
                                tego wątku) oraz bardzo trudnym momencie samego zakupu (wysoka cena), sama
                                egzekucja (czyli konsumpcja butelki Chateau Corbin St. Emilion grand cru classe
                                z 2001 r.) sprawiła, że przeżyłem bardzo przyjemne chwile. Wino zdekantowałem
                                (pół godziny, nie wiem czy to potrzebne, ale tak na wszelki wypadek) i efekt w
                                kieliszku był zupełnie nieprawdopodobny. Wybuchła bomba aromatów, ale bez
                                chamstwa, rzeczywiście złożona (intelektualna?, w moim przypadku raczej nie),
                                która w relacji do smaku, powoduje że człowiek zaczyna się zastanawiać nad
                                pojęciem harmonii wina. Polecam bardzo i pozdrawiam serdecznie.
    Pełna wersja