Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    MW grudzień 05

    IP: 213.134.140.* 08.12.05, 10:56
    Jest. Zabawne rekomendacje świąteczne (moja faworyta - Mimosa z Casa
    Ermelinda Freitas - znalazła się w propozycjach ?dla cioci?, więc będę musiał
    rozpocząć testy), entuzjastyczny (może aż za bardzo) tekst o Felsinie,
    działająca na wyobraźnię relacja z Portugalii (ten dzban!).

    Jedna rzecz tylko mnie martwi. Tekst o lodówkach Miele. Rozumiem, że świetnie
    nadają się do przechowywania Petrusa, ale to przecież reklama, a nie tekst
    redakcyjny. Szkoda, że zabrakło choćby wzmianki, że to materiał promocyjny.
    Wygląda to słabo.

    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • nie.my Re: MW grudzień 05 08.12.05, 17:32
        Gość portalu: rural napisał(a):

        > Jest.
        Mi na razie podobal sie najbardzej Lexus, podobaly mi sie tez opisy win od
        Marchesi di Gresy choc powinny sie byly pojawic w poprzednim numerze przy
        artykule opisujacym tego producenta. Reszty nie czytalem bo zarobiony jestem ;-)

        Pozdrawiam

        NieMy
      • Gość: docg czy Vintage Selection Reserve od Vina Leyda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 21:51
        to wino słodkie?
        • Gość: docg doszedłem do prawdy, więc odpowiem sam: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:09
          • Gość: docg sorry za pusty post powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:30
            Oczywiście ta Leyda, co potwierdza opis, jest wytrawna, tylko omyłkowo kolor
            liczby oznaczającej ilość punktów zamienił się z numerkiem w sąsiedniej
            kolumnie. Tak przy okazji, w notce wina Tra Donne Sole (str. 86) chyba też jest
            błąd tego typu, bo inaczej mielibyśmy pierwszy na świecie kupaż
            sauvignon/chardonnay w kolorze czerwonym (żeby to jeszcze półsłodkie było!) :-
            )) Ale to tylko tak przy okazji, korekta w MW nawalała od zawsze i tak chyba
            już zostanie. Chciałbym się tylko z czystej ciekawości dowiedzieć, o jaki biały
            kupaż chodzi w tekscie na str. 33, kol. 1, 3 wiersz od dołu.
            Tekst o chłodziarce Miele to rzeczywiście żenada, poziom jak z dodatku o winach
            w gazetce Makro.
            A z rzeczy merytorycznych, Wojciech Bońkowski zauważył, że niemiecki przewodnik
            Gaut Millau relatywnie zawyża oceny win słodkich. Mi się wydaje, że nie tylko
            ten, ale większość przewodników je zawyża. Może dlatego, że znaczna zawartość
            cukru w winie maskuje niedoskonałości i uwydatnia aromaty oraz - na zasadzie
            przeciwieństw - podkreśla kwasowość i taniny? Chociaż takie wytłumaczenie,
            biorąc pod uwagę doświadczenie degustatorskie piszących przewodniki, wydaje się
            zbyt proste.
            pozdrawiam
            • Gość: WB Re: sorry za pusty post powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 10:40
              Kolory win rzeczywiście pomylone.
              Co do kupażu Rebholza na s. 33 natomiast nie masz racji. Wino nazywa się Pinot
              (powstaje z Chardonnay, Pinot Gris i Blanc), zapisane jako [Pi]No. Poza zbędnym
              znakiem zapytania w tym zdaniu udało nam się więc bez błędów!
              Więcej o tym winie na www.oekonomierat-rebholz.de.

              Pzdr WB
              • Gość: docg Re: sorry za pusty post powyżej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 14:42
                tak, rzeczywiście znak zapytania mnie zmylił, zresztą spacja po kropce chyba
                też niepotrzebna.
                co nie zmienia faktu, że MW ma swoją wartość także dla miłośników łamigłówek.
                Może powinniście zamieszczać dla nich krzyżówkę albo sudoku? :-)))
                pozdrawiam
      • Gość: Kris Re: MW grudzień 05 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 10:10
        Może się czepiam, ale Mag. Wino powinien zwracać uwagę na jakość zdjęć. Jestem
        pasjonatem fotografii i razi mnie takie niechlujstwo. Zdjęcia w reklamach są
        oczywiście wys. jakości, z jednym wyjątkiem, ale o to niech się pomartwią Ci
        bliżej zainteresowani. Uważam, że czytelnikom coś się należy. Zdjęcia od str.
        52-58 to obciach.
      • Gość: star Re: MW grudzień 05 IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 12.12.05, 14:13
        Bardzo mily podarek na gwiazdke - szczegolnie artykul MB nt `Marmurowych Wzgorz`.
        Dla mnie to wycieczka sentymentalna jako, ze w okolicy spedzilem kolo 3
        miesiecy. Na zdjeciu w MW widac, ze ze wzgorzami Alpi Apuane (bo o tych gorach
        mowa) ma niewiele wspolnego - sa to prawie dwukilometrowe sciany w bezposredniej
        bliskoci morza - ze swej strony bardzo polecam wycieczke w te rejony. Oczywiscie
        winnice to juz raczej wzgorza a nie pionowe sciany (z via ferratami oraz
        licznymi jaskiniami). Jak tam bylem tez jakies wino pilem ale to atmosfera i
        otwartosc ludzi stamtad zapisala sie w pamieci, a nie egzotyczne dosc odmiany i
        apelacje. Zima w tych gorach jest dosc ostra i bedac tam w marcu zaskoczony
        bylem nieco przez warunki w jakich mi przyszlo wedrowac. Spotkani przypadkowo
        speleolodzy zaoferowali nocleg w Vali? di Sopra (podwodna wioska dla
        poszukiwaczy skarbow ponizej) w zaprzyjaznionym barze za 2E! (to standardowa
        cena dla przyjaciol) oraz zaprosili na wieczorna biesiade w pobliskiej
        miejscowosci - wino pilismy i to sporo, no i rzecz jasna bylo pyszne.

        Za artykul i odswiezenie wspomnien p. Markowi dziekuje,
        Pzdr,
      • sstar Re: MW grudzień 05 12.12.05, 15:11
        jeszcze ciekawa (ideologiczna?) rozbieznosc ocen TPB i np. Bettane'a dotyczaca
        Marbore z Somontano - Bettane dal tylko 11/20 co jest dosc niska nota;

        pzdr
        star
        • Gość: TPB Re: MW grudzień 05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.05, 23:46
          Spędziłem dwa dni z Bettanem wiosną tego roku degustując wina i być może mozna
          by się dopatrzeć ideologicznej różnicy między nami, ale w przypadku Marbore nie
          miałem pojęcia o jego ocenach. Było to po prostu najlepsze somontano z serii,
          którą próbowałem - lubię je i polecam, a do co różnic w ocenach - były, są i
          będą. Kto ufa monsieur B. niech pominie to wino, kto ma przyjemność w
          eksperymentach, niech spróbuje i oceni na własny użytek. Życzę smacznego.
          TPB
          • Gość: star Re: MW grudzień 05 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.12.05, 11:53
            > Spędziłem dwa dni z Bettanem wiosną tego roku degustując wina i być może mozna
            > by się dopatrzeć ideologicznej różnicy między nami

            Bardzo ciekawe by bylo dowiedziec sie jakie roznice sie pojawialy - moglbys
            dorzucic cos wiecej na ten temat no i jakie wina degustowaliscie?

            Pzdr, star.
            • Gość: TPB Re: MW grudzień 05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:48
              Well, degustowaliśmy wina wielkie (w tym La Tache, Petrus, Mouton-Rothschild)
              przy okazji spotkania zorganizowanego przez Eduardo Chadwicka i prezentacji jego
              Senii i Don Maximiano (pełna relacja w MW 3 2005 - "Sena vs La Tache"). Bettane
              wielkim degustatorem jest, choć nieco gburowatym i bardzo zamkniętym (chronił
              swych punktów podczas degustacji w ciemno jak Lepper swego europosła). Nie wiem
              zatem jak oceniał wina, które piliśmy razem (ostatecznie podano tylko średnią
              ocenę ok. 30 degustatorów). Nie znalazł się w trójce najlepszych "detektywów"
              rozpoznających pochodzenie shiraz i syrah dzień wcześniej, ale z doświadczenia
              wiem, że takie "zawody" to wróżenie z fusów (ja się też nie znalazłem ;-)).
              Przemawia wtedy, gdy zwraca się do niego z wyraźną uniżonością (czytaj: jak do
              mistrza) i wtedy mówi mnóstwo ciekawych rzeczy o winiarskiej kuchni, którą zna
              jak mało kto. Pokora zatem popłaca.
              • Gość: Marek Do TPB inny wątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:55
                O ile się nie mylę był Pan jednym z degustatorów, którzy wystawiali punkty w
                ostatnim magazynie wino. Jeśli się jednak mylę to proszę reszty nie czytać.
                Jest tam rozdział wina kontrowersyjne i chyba pierwszym winem z tego działu
                jest Pichon Lalande 2002 od Mielżyńskiego, dostało ono dużą rozpiętość punktową
                no i przedstawione jest jako kontrowersyjne. Jeśli był Pan jednym z
                degustatorów tego wina może Pan coś więcej napisać, jak poszczególni Panowie
                punktowali, kto miał dobre zdanie a kto nieco gorsze o tym winie.

                Z góry dziękuję za odpowiedź.
                • Gość: WB Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 15:38
                  Wino piliśmy wszyscy czterej (MB, AD, TPB, WB), wrażenia były podobne: wino
                  bardzo eleganckie, zwiewne, może aż za bardzo, jak na Pauillac niemal
                  bezcielesne, bardzo ładnie poprowadzone w ustach, natomiast może niekoniecznie
                  pokazujące to "coś", co miał np. oceniony w tym samym numerze Figeac (poza tym
                  Comtesse jest droższy). Jak na 2002 jest to oczywiście bardzo udane wino, ale
                  to nie jest argument dla butelki tej sławy i w tej cenie.
                  Oceny: WB 89, MB 91-92 (Figeakowi dał 92-93, u mnie 92), ocen TPB i AD nie
                  pamiętam, jeśli czytają niech odpiszą.
                  Pzdr WB
                  • Gość: Marek Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 15:51
                    > Wino piliśmy wszyscy czterej (MB, AD, TPB, WB), wrażenia były podobne: wino
                    > bardzo eleganckie, zwiewne, może aż za bardzo, jak na Pauillac niemal
                    > bezcielesne, bardzo ładnie poprowadzone w ustach, natomiast może
                    niekoniecznie
                    > pokazujące to "coś", co miał np. oceniony w tym samym numerze Figeac (poza
                    tym
                    > Comtesse jest droższy). Jak na 2002 jest to oczywiście bardzo udane wino, ale
                    > to nie jest argument dla butelki tej sławy i w tej cenie.
                    > Oceny: WB 89, MB 91-92 (Figeakowi dał 92-93, u mnie 92), ocen TPB i AD nie
                    > pamiętam, jeśli czytają niech odpiszą.
                    > Pzdr WB
                    Dziękuję za odpowiedź. Parę kwestii:
                    jak ostatnio byłem u p. Mielżyńskiego jakiś miesią temu to Figeac było drożesz
                    o 30 zł czyżby się coś zmieniło?
                    Jeśli chodzi o cenę to ja kupiłem kilka butelek za granicą płacąc po 180 - 250
                    zł za butelkę, mam nadzieję że było warto bo jeszcze nie otwierałem.
                    Jak PAnowie oceniają potencjał dojrzewania tego wina, czy w przyszłym roku
                    otwarcie pierwszej butelki ma sens czy to jednak za wcześnie.
                    Panów oceny oczywiście są ciekawe ale porównałem je z ocenami zagranicznych
                    degustatorów i Pichon dostawało 91 - 94 , 92 - 94 punkty, w tych granicach
                    czyli w roczniku 2002 zaraz za Mouton i Lafite w Medoc
                    Czyżby chodziło o różnice w "palecie" degustatorów?
                    • Gość: WB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 16:06
                      Co do ceny pomyliłem się - przepraszam, rzeczywiście Comtesse 350 zł, Figeac
                      370 zł (nb. we Francji chyba Comtesse jest jednak droższy w tym samym roczniku).
                      Potencjał wino na pewno ma, więc pośpiechu z otwieraniem nie ma (dotrwa do 2015
                      zapewne). Niemniej można je pić dzisiaj, garbniki nie są agresywne.

                      Różnice w ocenach między różnymi pismami i degustatorami różnią się z powodów,
                      o których wielokrotnie była mowa. Dla mnie to wino nie smakowało po prostu na
                      93 punkty, którą to ocenę dawałem w ostatnim czasie Brunello Casanova, Cims de
                      Porrera itd. i choćby Figeakowi, który moim zdaniem jest winem o pół klasy
                      lepszym niż Comtesse (ale jest to 2001, a Comtesse 2002).
                      Co do ocen w innych pismach nie wypowiadam się, ale od oceny bezwględnej w
                      przypadku takich bordeaux ważniejsza jest ocena relatywna w stosunku do innych
                      win z regionu. Być może w 2002 Comtesse jest wśród najlepszych, za mało piłem w
                      tym roczniku, żeby to potwierdzić.
                      Pzdr WB
                      • Gość: Marek Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 16:34
                        Ocenialiście jeszcze Panowie Brunello Piero Pacenti z 2000 r. też od p.
                        Mielżyńskiego, dostało chyba 92 pkt. Zastanawiam się nad jego kupnem, czy może
                        Pan coś dodać do tego opisu w magazynie Wino.
                        • Gość: WB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 16:55
                          Nie Piero tylko Siro (o tyle ważne że chyba jest inny producent Pacenti o
                          imieniu Piero).
                          Ocenę i notkę wystawił TPB. Ja dałbym mniej. Jest to jedno z najbardziej
                          ekstremalnie "nowoczesnych" Brunello: bardzo duży ekstrakt, garbniki jak szafa,
                          dużo nowej beczki. Dla mnie za ciężkie i nieco twarde, mam wątpliwości czy się
                          kiedyś zrównoważy. Jest to bardzo dobre wino, ale o kilka głów przewyższa je
                          Brunello Casanova di Neri, dostępne na [UWAGA SPAM!!!] Wina.pl w tym samym
                          roczniku 2000 w okazyjnej za tę jakość cenie 149 zł. W nowym sklepie Marka
                          Kondrata na Niecałej jest starszy rocznik Casanova też poniżej 200 zł. Od Siro
                          Pacenti wolałbym chyba wręcz stare dobre Poggio Antico sprzedawane przez
                          Centrum Wina też około 200 zł. Ale to mój smak, może TPB się włączy i wystawi
                          laurkę Pacentiemu... Notabene o Brunello (również tych) obszernie pisaliśmy w
                          nrze 3/2005 Magazynu WINO.
                          Pzdr WB
                          • Gość: Marek Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:04
                            Tak rzeczywiście Siro, źle zapamiętałem
                            dzięki za komentarz.
                          • Gość: TPB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:28
                            Zawsze chętnie wystawię laurkę Siro Pacenti (;-)) - z bardzo prostego powodu.
                            Piłem jego wina nie tylko na degustacji, ale i u niego w kantynie, w tym kilka
                            starszych roczników i na tej podstawie mniemam, że z wiekiem cała ta
                            "nowoczesność" i "beczkowość" rzeczywiście bardzo wyczuwalna w młodszych
                            rocznikach pieknie się z czasem układa, a wina wspaniale miękną i są doprawdy
                            hedonistyczne. Nie ukrywam, że to jeden z moich ulubionych producentów w
                            Montalcino (podobnie zresztą jak Poggio Antico, czemu wyraz dałem we wspomnianym
                            numerze MW). Gianfranco Pacenti ma świra na punkcie dojrzałości tanin i to
                            wydaje mi się jego kluczem do sukcesu. Niewątpliwie 2000 to nie jest butelka na
                            Boże Narodzenie 2005, co najwyżej na 2010, a jeszcze lepiej 2015 (podobnie z
                            "młodym" Poggio). Proponuję zakup kompletu - brunello i rosso - i wypicie tego
                            drugiego wkrótce, na zachętę.
                  • winoman Re: Pichon Longueville 13.12.05, 16:46
                    Niestety, choć bardzo chciałem, to jednak nie brałem udziału w tej degustacji,
                    leżałem złożony niemocą (nie nadmiarem wina była spowodowana, taką łatwiej bym
                    zniósł). WB był tak skoncentrowany na winach, że nawet nie zauważył mojej
                    nieobecności :-))

                    Pozdrawiam, AD aka winoman!
                    • Gość: WB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 16:57
                      Wybacz, byłeś obecny duchem tak wyraziście, że zdawało mi się, że degustowałeś
                      z nami...
                  • Gość: TPB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:37
                    Ja dałem Pichon 88-89 pkt i mogę podpisać się pod notą WB. Lubię rocznik 2002 za
                    jego dostępność cenową i swoistą lekkość (a u dobrych producentów też za
                    fantastyczną, jedwabną fakturę - przyjemność iście cielesna). Piłem sporo win
                    jeszcze en primeur i wiele już wtedy (czerwiec 2003) zaskakiwało miekkością i
                    dużym "drinkability factor" (najlepsze bodaj Kirwan - 92 pkt o ile pamiętam).
                    Pichon oczywiście wytrzyma do 2015, ale nie wiem, czy chciałoby mi się czekać
                    tak długo. Wiele z 2002 można śmiało wypić już dziś i to bez obrzydzenia.
                    Figeac u mnie 94 pkt - to bym dla odmiany potrzymał, oj potrzymał.
                    • Gość: Marek Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 17:58
                      Gość portalu: TPB napisał(a):

                      > Ja dałem Pichon 88-89 pkt i mogę podpisać się pod notą WB.

                      tak szczerze mówiąc to spodziewałem się że p. Bieńczyk dał najwyższą notę, więc
                      to nie jest dla mnie duże zaskoczenie. Czy napisanie że dla p. Bieńczyka
                      Bordeaux generalnie bardziej smakuje niż panom to byłoby duże nadużycie?
                      • Gość: WB Re: Pichon Longueville IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 18:18
                        > Czy napisanie że dla p. Bieńczyka
                        > Bordeaux generalnie bardziej smakuje niż panom to byłoby duże nadużycie?

                        Nie byłoby :-))
                        Choć uczciwie muszę przyznać, że mam 10-krotnie mniejsze doświadczenie w
                        degustacji Bordeaux niż MB i ogólnie znacznie mniej przemyśleń nt. tego typu
                        wina, co na pewno rzutuje na oceny i punktacje nas obu.
            • Gość: TPB Re: MW grudzień 05 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.05, 12:51
              Co do różnic podczas samej degustacji - widziałem człowieka bardzo obytego ze
              wszelkimi "wielkimi" winami tego świata, co objawiało się raczej w wybrzydzaniu
              (to wnioski z mimiki, a nie punktów - tych jak napisałem przed chwilą nie
              widziałem), a nie w zachwytach. Ale przecież ma do tego prawo...
      • docg ciekawe, czy Merlot... 18.12.05, 11:26
        ... który znalazł się w panelu "Cabernet Sauvignon do 100 zł" to tzw pirat, czy
        zwykła pomyłka?
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka