Gość: Fred
IP: *.um.ruda-sl.pl
02.11.01, 10:55
Z powodów ogólnie znanych warto jest kupować wino poza Najjaśniejszą RP.
Szkoda, ale tak już chyba musi być...
Często mam okazję jeździć na Słowację, więc postanowiłem spróbować tamtejszych
win. nie mam jeszcze wielkiego rozeznania, ale mogę co nieco polecić. Bardzo
dobrym winem jest półwytrawny Tramín červený (ok. 120 KS), który wbrew nazwie
jest winem białym, a doskonała jego odmiana z późnych zbiorów Tramin neskorý
zbér (ok. 140 KS za 0,5 l). Niezgorszym winem jest też biały wytrawny Müller
Thurgau. Jednak istnieje duża rozbieżność jakości wina w zależności od
producenta. Wina słowackie są bardzo nierówne. Generalnie uwagi Joe_Sru o winie
w Czechach mają zastosowanie także na Słowacji. Dobre wino to na ogół cena od
100 KS wzwyż. Jeśli chodzi o producentów, to próbowałem wyroby m. in. firmy J.
& J. Ostrožovič (niezłe) i Víno Nitra (niestety, fatalnie naciąłem się na ich
Müller Thurgau). Całkiem przyzwoite są też słowackie tokaje - jednak zbyt mało
ich wypiłem, żeby coś doradzać. Pamiętam tokaja o nazwie Svatý Urban z beczki w
pewnej winiarni, który miał zapach i smak trzydniowego zacieru...
Najwytrwalszym polecam słowackie strony internetowe o winie, np. www.vinko.sk.
Przy odrobinie samozaparcia można trochę zrozumieć. Mieszkańcy południowego
pogranicza nie powinni mieć z tym żadnego problemu.
Czy ktoś z Szanownych dyskutantów mógłby poradzić mi jakieś inne słowackie wina?
spol, czyli Fred