Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Czy używacie karafek?

    IP: 212.160.147.* 06.03.03, 08:28
    Chciałbym Wam zadać pytanie o karafki - czy używacie ich w ogóle, a jeśli
    tak, to czy tylko do dużych czerwonych win, czy może również do lżejszych, a
    może do białych? "Teorię karafki" znam, chciałbym się dowiedzieć, jak to
    wygląda w praktyce.
    Dzięki, pozdrawiam
      • Gość: AST Re: Czy używacie karafek? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.03, 08:43
        Tak. Tylko do "duzych czerwonych".
      • Gość: MaciejM Re: Czy używacie karafek? IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 09:11
        Odpowiem w ten sposob: mam w domu w tej chwili 4 karafki, a i tak czasami to za
        malo.
        • ducale Re: Czy używacie karafek? 06.03.03, 09:19
          A ja odpowiem tak jak AST "duze czerwone wina" ,tylko ze mna jest jeden
          problem ,lubię patrzec na butelkę i jej etykietę , tak wiec nie nadużywam
          karafek ;)
      • Gość: gaga Re: Czy używacie karafek? IP: *.pool80181.interbusiness.it 06.03.03, 09:14
        Mam dwie karafki, jedna zkaurzona i zapomniana, druga, owszem, owszem, po
        ostanim remanencie w piwnicy zaczyna byc coraz czesciej uzywana. Glownie "duze
        czerwone", ale lzejsze tez sie zdarzaja.
      • hania_76 Re: Czy używacie karafek? 06.03.03, 10:26
        Tak, ale od niedawna. Raczej do win "cięższego kalibru". Do białych na razie
        nie i chyba nie zamierzam.
      • spol Re: Czy używacie karafek? 06.03.03, 11:55
        A ja powiem tak: czasem używam takiego naczynia, którego jednak w Waszej
        obecności karafką nazwać się nie ośmielę. ;o) To po prostu karafkopodobna
        butelka po jakimś VdP. Ale kiedyś sobie sprawię odpowiedni sprzęt...
      • Gość: Magda Re: Czy używacie karafek? IP: *.SNVACAID.covad.net 03.06.03, 18:50
        Natknelam sie na ten wasz stary watek i musze przyznac, ze my ani zaden z
        naszych znajomych/tych powaznych milosnikow win/nigdy karafki w naszej
        obecnosci nie uzyl.....Ciekawe.
        Gdzies mi sie obilo o uszy pare lat temu, ze tutaj karafka nie kojarzy sie
        dobrze-jakby chcialo sie ukryc "gorsze wino" i dlatego nie podaje sie w
        oryginalnej butelce.
        No ale co kraj, to obyczaj.
        • winoman Re: Czy używacie karafek? 03.06.03, 19:11
          > Natknelam sie na ten wasz stary watek i musze przyznac,
          ze my ani zaden z
          > naszych znajomych/tych powaznych milosnikow win/nigdy
          karafki w naszej
          > obecnosci nie uzyl.....Ciekawe.

          Może to specyfika win kalifornijskich, uwierz mi, że
          wiele tych cięższych win z Europy bez odetchnięcia w
          karafce byłoby niemal niepijalnych (uwaga, trochę
          przesadziłem!), co zresztą przeczy tezie o rozwodnieniu
          win europejskich.

          > Gdzies mi sie obilo o uszy pare lat temu, ze tutaj
          karafka nie kojarzy sie
          > dobrze-jakby chcialo sie ukryc "gorsze wino" i dlatego
          nie podaje sie w
          > oryginalnej butelce.
          > No ale co kraj, to obyczaj.

          Przecież obok karafki można postawić oryginalną butelkę,
          a i do karafki można przelać/zdekantować przy świadkach.

          Pozdrawiam!
          • Gość: Magda Re: Czy używacie karafek? IP: *.SNVACAID.covad.net 03.06.03, 19:50
            Absolutnie nie podwazam teorii, ze karafki sa niepotrzebne...Po prostu tu
            chyba nigdy nie byly "modne" skoro przez 19 lat, bywajac w roznych
            towarzystwach nigdy sie na nie nie natknelam. Nawet ten znajomy ktory czasem
            otwiera stare wino leje je prosto z butelki. Wiem, ze zakrawa to na
            barbarzynstwo, ale tak niestety jest.
            • giorgio_primo Re: Czy używacie karafek? 04.06.03, 12:18
              Nie wiem czy to "barbarzynstwo", ale na 100% duzy nietakt wobec gosci. Pomijam
              sprawe napowietrzania, ale w wypadku tych "starych win", zwykle jest w nich
              duzo osadu w butelce - dlaczego goscie maja pijac takie "fusy"? czy dlatego, ze
              gospodarz lubi saczyc wino z kieliszka przez zeby?
              • Gość: docg nie tylko stare IP: 212.160.147.* 04.06.03, 12:27
                nie tylko stare wina maja osad, Magari z 2000 też go miało bardzo dużo. I tu
                pojawił sie problem - butelka była przechowywana w pozycji leżącej, a osad
                osadził się na korku i w szyjce, co zaskutkowało tym, że fusy i paprochy
                zaczęły wypływać z butelki od razu. Co robić w takim przypadku? Dekantacja
                niewiele zmieni, bo osad i tak dostanie się do karafki. Podwójna dekantacja?
                Trzeba mieć dwie karafki albo wlewać przez lejek do pustej butelki, co jakoś
                kłóci się z moją estetyką, a poza tym nie mam lejka. Skończyło się na sączeniu
                przez zęby :-))
                pozdrawiam
                • spol Re: nie tylko stare 04.06.03, 13:16
                  Deo! pozostaje sposób dekantacji "na barbarzyńcę": w zaciszu kuchni dekantujesz
                  do karafki przez lejek i filter do kawy...
                • giorgio_primo Re: nie tylko stare 04.06.03, 13:34
                  Gość portalu: docg napisał(a):

                  > nie tylko stare wina maja osad, Magari z 2000 też go miało bardzo dużo.

                  To "stare" nawiazywalo do postu Magdy. Oczywiscie, wiele mlodych wina ma osad.

                  > I tu
                  > pojawił sie problem - butelka była przechowywana w pozycji leżącej, a osad
                  > osadził się na korku i w szyjce, co zaskutkowało tym, że fusy i paprochy
                  > zaczęły wypływać z butelki od razu.

                  To raczej oznacza, ze butelka byla dlugo przechowywana "do gory nogami", co
                  jest dosyc dziwna, ale dosc czesto spotykana praktyka u hurtownikow i
                  importerow. W innym wypadku takie umiejscowienie osadu jest niemozliwe.

                  > Co robić w takim przypadku? Dekantacja
                  > niewiele zmieni, bo osad i tak dostanie się do karafki. Podwójna dekantacja?
                  > Trzeba mieć dwie karafki albo wlewać przez lejek do pustej butelki, co jakoś
                  > kłóci się z moją estetyką, a poza tym nie mam lejka. Skończyło się na
                  sączeniu
                  > przez zęby :-))

                  MM stosuje w takich wypadkach niezawodna metode filtra do kawy (taki do
                  przelewowych naparzaczy) - moze niezbyt piekne, ale skuteczne. Poza tym przy
                  stosunkowo mlodym winie ten osad powinien sie przemiescic na dno po kilku
                  dniach stania w pionie (szyjka do gory ;-) )
                  • ducale wakacyjne posty 30.07.03, 14:51
                    Bardzo ciekawa wymiana opinii z innego forum :)))
                    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=524&w=7141641
                • kapustawino Re: nie tylko stare 27.02.04, 22:34
                  DEKANTACJA MA SENS KIEDY WINO SWOJE ODSTOI I OSAD OPADNIE NA DNO I DOPIERO
                  WTEDY DEKANTOWAC SIE WINNO. NALEZY PLANOWAC PICIE WIN.
      • Gość: monty Re: Czy używacie karafek? - oczywiście! IP: *.ipartners.pl 28.02.04, 21:40
        W kwestii czerwonych: wina kilkuletnie dekantuję zawsze; bardzo często tzw.
        poważne wina będące jeszcze w "szoku butelkowym"; często wina tanie (do 35 zł),
        aby pozbyć się niedostatków.
        W kwestii białych: używam karafki z szerokim dnem i stawiam na talerzu z lodem;
        startam się dekantować cięższe i wszystkie Sauvignon B.
      • kapustawino Re: Czy używacie karafek? 29.02.04, 15:51
        ja dekantuje nie tylko z osadem ale takze ciezsze czerwone i biale.
        zdekantujcie kiedys biale beczkowe chardonnay lub rieslingi- efekt
        gwarantowany. ps ale do karafki niezbyt szerokim dnem
        nie uzywajcie filtrow do kawy! zostawiaja smak i zapach wiec chyba lepiej
        zostawic resztke wina w butelce- dzialka dla aniolow (w.b, m.b, t.p.b, w.g)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja