Gość: sobiepan
IP: *.adsl.inetia.pl
12.03.08, 21:02
Tak patrząć z perspektywy swoich siwiejących włosów - teraz mogę
z czystym sumieniem podpisać się pod powyższym stwierdzeniem że:
środowisko,w którym rośnie krzew winny(struktura gleby,nawożenie -
naprawdę wpływają na ostateczny
smak wina.Tak jak w życiu jeżeli człowiek ma wszystko -to robi się
leniwy i płaski,jeżeli natomiast nie jest ,,nawożony''i słońce
(życie)
go nie spali - to zwykle rodzi się wino co najmniej z charakterem.
Dlatego wybierajcie kraje ,a póżniej rejony gdzie ludzie szybciej
usłyszą dźwięk konika polnego niż dźwięk spadającej monety na bruk.
DLACZEGO NIE MAMY PORZĄDNEJ,ŚREDNIEJ PÓŁKI!!-NA ŚREDNIEJ PÓŁCE
NAJMNIEJ SIĘ ZARABIA.