verdana
21.09.12, 22:25
Mam dylemat. Słowo.
Studentka ma oblała egzamin, poprawkę, drugą poprawkę, której nie wpisałam z litości, i zwróciła się do mnie, kiedy może zaliczyć.
Termin podałam. W weekend wrzesniowy. Studentka odpisała, ze niestety, nie ma z kim zostawić dziecka, więc prosi o inny termin. Problem w tym, ze ja na tej uczelni w tym semestrze nie pracuję - będę w sobotę i tyle.
Na co dostaję maila, ze moze poza uczelnią, bo to ostatni egzamin i licencjat .Poza uczelnią nie chcę, bo to oznacza egzamin ustny, a ja chcę mieć dowód, poza tym nie jestem instytucją charytatywną.
Ale z drugiej strony rozumiem. że jak się ma dziecko, to nie zawsze się da. A z trzeciej, ze jak się nie da, to trzeba się było uczyć wczesniej.
I co ja mam robić?